REKLAMA

Rekordowy spadek płacy realnej w Polsce. A w Chinach dzieje się lepiej

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2023-01-23 19:00
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 06:14 min.
Udostępnij:

Z punktu widzenia każdej i każdego z nas najgorszą chyba informacją spośród tych, które pojawiły się w minionym tygodniu może być rekordowy od lat spadek płacy realnej w Polsce - no, chyba, że jesteśmy akurat wśród dziesiątek tysięcy pracowników, zwolnionych w ostatnich miesiącach przez właściela Google'a, Microsoftu czy Facebooka, bo jednak zawsze lepiej zarabiać realnie mniej niż w ogóle stracić pracę. Tematów Cotygodniowego Podsumowania Roku jest, jak co tydzień, o 8 więcej niż wymienione już 2, więc - zapraszamy do słuchania!

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
z poniedziałek 23stycznia 2023 roku przed nami kolejne wydanie cotygodniowego podsumowania roku cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha bym zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej landu tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej dzień dobry nazywam się Rafał Hirsch ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku opowiada w nim o 10 najważniejszych moim zdaniem wydarzeniach związanych z gospodarką, które miały miejsce w ciągu minionych 7 dni Rozwiń » wydarzenia są uszeregowane od miejsca dziesiątego miejsca pierwszego w sposób całkowicie subiektywnym zaczynamy w tym tygodniu od miejsca dziesiątego SA, na którym pozytywne informacje nadchodzące z rynku kapitałowego z 1 strony pozytywna informacja z drugiej strony tak jakby wyjaśnienie tego, dlaczego tak dużym optymizmem rynki giełdowe na początku tego roku się wykazywały wyjaśniła się ta kwestia wg danych gromadzonych przez bank Ameryka początek 2023 roku był okresem, w którym na te rynki napłynęła rekordowa ilość kapitału mówię tutaj o rynkach wschodzących nie tylko o rynkach rozwiniętych, ale przede wszystkim o rynkach wschodzących tzw. emerging markets, czyli ta grupa rynków, do których zaliczono też cały czas Polska jeśli chodzi o tydzień, ponieważ banków Ameryka publikuje dane co tydzień jeśli chodzi o 7 dni pomiędzy jedenastym, a 18stycznia można, więc powiedzieć, że to był drugi taki pełny tydzień tego roku to w tym czasie tylko w ciągu tych 7 dni na rynki wschodzące trafiło aż 12 700 000 000USD i to jest rekord wszech czasów jeszcze nigdy nie mieliśmy tak szerokiej rzeki pieniędzy płynącej na tę właśnie ręki w ciągu tylko 7 dni to są pieniądze, które trafiły zarówno na rynki giełdowe, czyli zarówno jeśli chodzi o akcje jak i obligacje są też pieniądze, które trafiły najczęściej za pośrednictwem najróżniejszych funduszy najczęściej fundusze ETF na także rynki obligacji jeśli chodzi o takie państwa jak przede wszystkim Chiny to jest największy rynek rozwijający się na świecie, ale także w Ameryce Południowej to jest przede wszystkim Brazylia w Afryce to jest RPA oraz Egipt to jest także Meksyk albo Columbia no plus oczywiście Europa Środkowa i tutaj nie tylko Turcja kiedyś tutaj dość istotna była też Rosja, ale teraz już raczej w tych zestawieniach nie ma ze względu na sankcje natomiast oczywiście, na którym miejscu z kolei z pewnością znajduje się także rynek Polski, więc jeśli się zastanawialiśmy, skąd te bardzo duże wzrosty na warszawskiej giełdzie na początku tego roku to mamy tutaj odpowiedź, chociaż oczywiście to nie jest jedyny czynnik, ale z pewnością pomaga pomagało w tym, że ceny akcji na warszawskiej giełdzie szły w ciągu ostatnich paru tygodni bardzo wyraźnie w górę, bo ten napływ on poszedł zapewne przede wszystkim w stronę rynków azjatyckich przede wszystkim pewnie w stronę Chin nie tak przynajmniej twierdzi bankowe America, który twierdzi, że ten napór to jest reakcja rynku właśnie na informacje o odejściu z Chin od polityki 0 covid te informacje pojawiały się już pod koniec ubiegłego roku, ale były coraz bardziej konkretne gdzieś tam pod koniec grudnia na początku stycznia, bo oczywiście to odejście Chin od tej polityki daje nadzieję na ożywienie gospodarcze w tym właśnie kraju, gdzie uda w Szanghaju od początku roku poszła w górę już 57% jest najwyżej od września WIG 20 od początku roku poszedł w górę mniej więcej tyle samo 560 dzisiaj rano sprawdzałem 56%, więc do nas też pewnie jakaś część tego napływu kapitału trafiła napływu rekordowego jeszcze raz przypomnę i to jest właśnie miejsce dziesiąte w tym tygodniu od tego zaczynamy mówiłem parę słów o Chinach to teraz będzie jeszcze troszeczkę więcej na temat tej gospodarki przed nami miejsce dziewiąte jak mamy dane za czwarty kwartał jeśli chodzi o chińskie PKB pojawiło się te dane w ubiegłym tygodniu na początku ubiegłego tygodnia właściwie no i okazało się, że w czwartym kwartale PKB Chin poszło w górę o 2 i 9%, czyli mamy ciąg dalszy spowolnienia, bo w trzecim kwartale był wzrost o 3 i 9% natomiast, licząc kwartał do kwartału PKB Chin stanęło w miejscu, czyli zmiana wynosi 0 po prostu, więc patrząc od tej strony można powiedzieć, że dane są słabe potwierdzają tylko to, że gospodarka chińska nie radzi sobie czy też nie radziła sobie pod koniec ubiegłego roku najlepiej natomiast ten wzrost rok do roku 2 i 9% z drugiej strony jest zdecydowanie lepszy od oczekiwań, czyli jest jednak pozytywna niespodzianka, ponieważ ekonomiści prognozowali, że ten wzrost będzie wynosił tylko jakieś 1618% jest 29, a więc wygląda na to, że jest lepiej niż ktokolwiek spodziewał w całym 2022 roku PKB Chin urosła tylko 3% co dla tego kraju jest drugim najgorszym wynikiem, licząc od 1976 roku, czyli od momentu, w którym istnieje tak właściwie w miarę nowoczesna statystyka w Chinach wcześniej to był kraj rządzony przez Mao i tam właściwie trudno mówić o jakiś jakichkolwiek wiarygodnych statystykach dotyczących gospodarki, więc historia danych w przypadku Chin sięga 70 tego szóstego roku i od tamtej pory gospodarka właściwie nieustająco bardzo szybko się rozwija bies kilka powodów, które stoją za tym rozwojem natomiast rok 2022 rok 2022, gdyby nie liczyć 2020, kiedy wybuchła pandemia można by mówić, że był najgorszy w całym w całym tym okresie 2020 PKB Chin urosło o22% 2022 to było 3% przyzwyczailiśmy się w poprzednich latach, że PKB Chin rośnie nie ma 8% 10% zdarzały się takie lata, kiedy rosła o ponad 10% prawda to są te poziomy bardziej charakterystyczne dla tej gospodarki opublikowano też przy okazji dane za grudzień dotyczące np. prognozy produkcji przemysłowej są słabe, ale też lepszy od oczekiwań produkcja przemysłowa w Chinach urosła o 13 oczekiwano wzrostu tylko 1 sprzedaż detaliczna spadła o 180%, ale wg oczekiwań rynkowych miała spaść nawet 9% stopa bezrobocia urosła z 5,5 do 57% w grudniu, ale spodziewano się jeszcze większego wzrostu stopy bezrobocia, więc wszystkie te dane właśnie można powiedzieć, że mają wspólny mianownik one są z 1 strony słabe, ale z drugiej strony zdecydowanie lepszy od oczekiwań co daje nadzieję na kolejne miesiące i tak jak już przed chwilą mówiłem o tym, że to też napędza napływ kapitału na chiński rynek co zauważył banków Ameryka na ten kapitał płynie, dlatego że znowu jest nadzieja na to, że za chwilę zrobi się lepiej, że tak właściwie Chiny w tym momencie są w dołku gospodarczym, ale tak właściwie już z niego wychodzą i za chwilę wzrost gospodarczy tam zdecydowanie będzie będzie szybszy w jeszcze na koniec dodatkowo 1 rzecz całego tego dość szerokiego zestawu danych opublikowanych w Chinach wyróżnia się też jeszcze 1 liczba informacje dotyczące liczby ludności, ponieważ w 2022 roku w Chinach liczba ludności spadła o 850 000 do 1 410 000 000 osób tele jest w tej chwili na świecie czy też mieszkających w Chinach Chińczyków na świecie pewnie trochę więcej, bo część z nich mieszka oczywiście poza granicami swojej ojczyzny to było miejsce dziewiąte teraz przed nami miejsce Uznam aż na ósmym miejscu w tym tygodniu kolejny przykład na to jak szybko podejmują decyzję o zwolnieniu bardzo dużej liczby osób największe firmy technologiczne na świecie tym razem w roli głównej drugi czy też Alphabet właściciel spółki go ta spółka zapowiedziała, że zwolnienia z 12 000 osób i chyba rekord jeśli chodzi o te dotychczasowe komunikaty, które ukazują się już od kilku miesięcy tak właściwie no bo Google oczywiście nie jest pierwszy dosłownie kilka dni wcześniej przed węglem zwolnienie 10 000 osób zapowiedział Microsoft natomiast jeszcze przed Microsoftem jeszcze w listopadzie ubiegłego roku ten trend zapoczątkował tak właściwie Facebook też spółka meta, która wtedy informowała o tym, że rozstaje się z 11 000 pracowników teraz już byłych pracowników w międzyczasie Amazon podziękował za uwagę 10 000 osób to też było w listopadzie, a potem na początku stycznia informował jeszcze Amazona zwolnieniu 8000 osób więcej z tego dość sporo jeszcze firma Salesforce może troszeczkę mniej znana, ale też branża technologiczna też informowała na początku tego roku zwalnia 8000 osób, więc z tego kilkadziesiąt tysięcy już na Google przebija wszystkich w tym 12 000 co ciekawe tłumaczenie ze strony tych wszystkich spółek zwykle jest bardzo podobne co oznacza, że tak właściwie mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem w każdym z tych przypadków to zjawisko polega na tym, że tak właściwie to jest cały czas taki troszeczkę odroczone w czasie skutek pandemii taki dość przewrotny skutek tak ponieważ, kiedy wybuchła pandemia mieliśmy lockdowny w 2020 roku to spadł popyt w gospodarkach bardzo wiele różnych rzeczy przede wszystkim dotyczących usług różnych rozrywek, które kojarzą się z tym, że trzeba wyjść z domu gdzieś później do kina np. prawda przez kina w ogóle były nieczynne przez kilka miesięcy i na tym korzystała branża internetowa rozrywka też w internecie, ale nie tylko rozrywka generalnie zwiększył się bardzo mocno zwiększył się ruch w sieci wtedy ci wszyscy giganci internetowi wszystkie największe spółki technologiczne postanowiły oczywiście nie przepuścić tej okazji zareagować na ten wzrost zainteresowania wzrost ruchu wzrost popytu na to co te wszystkie firmy oferują no i postanowił się wtedy spiąć co było zupełnie zrozumiałym odruchem biznesowym ale, żeby podołać temu większemu popytowi musi musiały wszystkie firmy zatrudniać więcej ludzi wtedy, więc zaczęły robić zatrudniono wtedy naprawdę bardzo dużo dodatkowych pracowników, po czym pandemia się skończyła no i były nadzieje na to, że ten trend wzrostu zainteresowania tym wszystkim co jest w sieci nie będzie się utrzymywać te ligi liczone procentowo dynamiki wzrostu z roku na rok będą się utrzymywać, ale już w 2022 roku było widać, że nie da się tego tempa utrzymać jednak pandemia jest za nami już nikt nie musi siedzieć w domu nie ma lockdownów nie no i siłą rzeczy to nie znaczy, że przyszła recesja do tych branż do tej branży do tych spółek na, ale jednak znów zaczęły one się rozwijać w takim tempie, które było przed pandemią, czyli można powiedzieć wszystko wróciło do normy, więc te biznesy dalej mają się bardzo dobrze tam nie ma żadnego kryzysu tylko, że skończyła się ta nadzwyczajna sytuacja skoro ona się skończyła znaczy, że nie potrzeba już tych dodatkowych nadzwyczajnych pracowników, których zatrudniano w 2020 roku pewnie przez kilka miesięcy firmy kombinował, że może da się jakoś zagospodarować, żeby zrobili ci wszyscy ludzie nie coś innego na czymś pracowali na, ale minęło kilka miesięcy do tego jeszcze pojawiła się bessa na giełdach to wszystko są spółki giełdowe, więc pewnie pojawił się dodatkowy nacisk ze strony akcjonariuszy, żeby pilnować kosztów, ponieważ zyski spadają mamy spowolnienie gospodarcze i w stanach Zjednoczonych przy jest też no i w końcu przyszedł taki moment, gdzie wszystkie firmy mniej więcej w tym samym czasie dochodzą dokładnie tych samych wniosków jednak niestety trzeba się tym ludziom podziękować byli przydatni mniej więcej przez rok może 1,5, ale teraz już niema pomysłu na to co co oni mają robić firma jest ich po prostu za dużo to ta skala zatrudnienia była odpowiednio na nadzwyczajny moment pandemii natomiast kiedy czasy wróciły do normalności no to ta skala zatrudnienia jest zdecydowanie zbyt duża trzeba ograniczyć i to właśnie obserwujemy to się w tym momencie dzieje ciekawe jest to, że nie jest jednak duża spółka technologiczna, bo właściwie patrzymy Microsoft Google Amazon to są największe najbardziej wartościowe firmy na świecie prawda natomiast w tym zestawieniu brakuje 1 tej największej, czyli firmy Abu, a nie i ona jak do tej pory przynajmniej nikogo nie zwalnia naczynie ogłasza żadnych zwolnień takich masowych być może tak myślę, że być może dlatego, że to nie jest firma klasycznie internetowa jest jednak firma, która produkuje rzeczy, które trzyma się w ręku prawda, czyli telefony i komputery oczywiście ma też stara się też zarabiać jak najwięcej na swoich usługach i ma też różnego rodzaju usługi w sieci natomiast jednak mimo wszystko to jest cały czas spółka produkcyjna to po pierwsze po drugie apel nie zwiększą tak bardzo zatrudnienia w czasie pandemii jak właśnie Microsoft Amazon, czego w związku z tym nie ma tej Górki zatrudnieniowej, które teraz musi się pozbywać dlatego ze strony Apple nie słyszymy o o tym, że są jakieś problemy i że trzeba ograniczać zatrudnienia dlatego to było miejsce ósme teraz przed nami miejsce siódma Saaba w stanach Zjednoczonych największe firmy technologiczne mają problemy z przerostem zatrudnienia, czyli z pozostałością po pandemii natomiast w Polsce banki nie wszystkie, ale jednak spora część cały czas mają problemy z kredytami frankowymi, a tak właściwie z tym co się dzieje w sądach i co kwartał muszą zwiększać rezerwy na jakąś ładnie mówi ryzyko prawne, czyli rezerwy związane z tym, że najprawdopodobniej będą przykrywać w sposób masowy wszystkie procesy w sądach wytaczane przez tzw. frankowiczów nadal rezerwy oczywiście zwiększa straty w tych bankach w ubiegłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że bank PKO BP przeznaczy na rezerwy związane z tymi procesami kolejne 738 000 000zł 1 kwartał czy oznacza, że o tyle będzie mniejszy zysk właśnie w czwartym kwartale tego banku komunikat banku mówi, że tu cytat decyzja podyktowana jest zmianą parametrów modelu oceny ryzyka prawnego dla kredytów hipotecznych we frankach na skutek zmiany otoczenia rynkowego to zagadkowe zdanie, gdyby chcieć rozszyfrować mi się przynajmniej wydaje, że zapewne chodzi o wzrost stóp procentowych Szwajcarii co powoduje, że obsługa tego długu we frankach nie dość, że frank drożały na przestrzeni ostatnich lat to teraz jeszcze rosną odsetki od tych kredytów, bo rośnie stopa procentowa nie tylko w Polsce, ale też Schweitzer, więc ten wzrost stóp przez co te kredyty stają się jeszcze droższe w obsłudze to może skłaniać kolejnych frankowiczów do tego, żeby po prostu iść ci iść do sądu, bo wszyscy w tym momencie już wiedzą, że jest taka możliwość to oczywiście dość dużo kosztuje trzeba wynająć kancelarię prawną no ale jednak pewnie coraz więcej osób może się na to decydować w sytuacji, w której obsługa kredytu także coraz więcej kosztuje kryzys rynkowe tylko przypomnę, chociaż mam wrażenie, że chyba nie trzeba, ale przypomnę bardzo popularne w latach 20062009 były klientom udzielane na podstawie umów, które zawierały dzisiaj dowiemy wtedy nie było tego wiadomo, ale dzisiaj wiadomo, że zawierały szereg nieprawidłowych zapisów przez co teraz można je z łatwością unieważniać w sądach i ponad 90% tego typu spraw w tej chwili jest już wygrywanych przez klientów banków no i te unieważnienia tych umów powodują ogromne straty w bankach oczywiście tutaj częściowo wina jest też po stronie banków, które przez wiele lat nie kwapiły się z tym, żeby to bomba, która taką, która była gdzieś tam ciągle na zapleczu, żeby jakoś się rozbroić wtedy, kiedy wtedy, kiedy jeszcze można to było zrobić w miarę niskim kosztem rozbroić na zasadzie jakiś ugód z klientami prawda, żeby uniknąć tego chodzenia do sądów przez dłuższy czas banki jeszcze łudził się, że być może będą w stanie coś wygrać w tym sądzie, ale teraz chyba już tracą taką taką nadzieję oczywiście KNF też proponował w ostatnich latach takie rozwiązania polubowne na zasadzie ugód, ale też banki niespecjalnie się do tego paliły akurat bank PKO BP był i był pierwszym, który uruchomił program zawierania ugód z frankowiczami, ale jak widać nawet on pomimo tego programu ugód nadal ponosi w związku z tymi kredytami bardzo poważne straty i oczywiście PKO BP nie jest jedyny po prostu w ostatnim tygodniu pojawił się komunikat dotyczący 738 000 000zł to jest sporo pieniędzy natomiast wcześniej Santander bank Polska podawał, że rezerwy zwiększa te frankowe rezerwy zwiększa 630 000 000 było 500 000 000 ze strony banku Milenium byłem parę ba prawie 400 000 000 Mbank 430 000 000 to jest tylko czwarty kwartał natomiast gdyby podliczyć wszystkie te rezerwy zawiązywane od samego początku we wszystkich kolejnych kwartałach Businessinsider com wyliczył w ostatnim tygodniu, że w przypadku tych 5 wspomnianych banków, czyli Santander Mbank Milenium objęte pary by PKO BP te wszystkie rezerwy sięgają już uwaga 27 000 000 000zł, czyli można powiedzieć tyle pieniędzy banki jak do tej pory straciły na kredytach frankowych czemu bardziej aktywnie próbują załatwić tej sprawy na podstawie tych ugód w bardzo możliwe, że w ten sposób straciłyby jeszcze więcej pieniędzy atak może liczą na to, że są tacy klienci, którzy cały czas boją się pójść do sądu albo nie zorientowali się nie wiedzą, że mogą itd. itd. wiadomo, że odzew ze strony ludzi, którzy mogą odnieść jakieś korzyści, kiedy zdecydują się na jakiś ruch od ZES strony takiej grupy ludzi nigdy nie jest stuprocentowy zawsze jest jakaś tam grupa ludzi, która pozostaje bierna nic nie robi, chociaż nawet mogłaby coś zrobić prawda, więc taka bierność części klientów banków oznacza, że te banki jednak ponoszą cały czas mniejsze straty niż innych alternatywnych scenariuszach straty są bardzo duże ciągle rosną, ale nadal może się okazać, że one są i tak mniejsze niż, gdyby po prostu z automatu wszystkim zaproponować jakieś ugodowe rozwiązanie w ten sposób zamknięcie tego problemu w każdym razie ta skala 27 000 000 000zł moim zdaniem no robi wrażenia dlatego w tym tygodniu znalazła się na miejscu siódmym teraz przed nami miejsce szósta na szóstym miejscu w tym tygodniu zaskakującej niespodziewany powrót do takiej historii takiej informacji, która zatoczyła gości głośne i szerokie kręgi trzeba było w listopadzie ubiegłego roku, kiedy lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński coś tam publicznie wspominał o tym, że być może uda się przejąć Żabkę to było wtedy, kiedy właściciel Żabki, czyli fundusz VC sprzedawał czy też podejmował decyzję o sprzedaży PKP energetyka firmy firmy energetycznej i ta decyzja dotyczyła sprzedaży jej firmie Państwowej kontrolowanej oczywiście przez przez rząd, więc na bazie tego czy ludzie zobaczyli, że c VC jest w stanie prowadzić tego typu interesy z rządem, więc od razu powstało pytanie, a co w takim razie drugą dużą inwestycję tego funduszu w naszym kraju, czyli żabką może Żabka zostanie sprzedana na takiej samej zasadzie prawda i nie było absolutnie żadnych oficjalnych informacji wtedy natomiast ludzie zaczęli o tym mówić rozważać snuć jakieś domysły hipotezy i wtedy odezwał się prezes PiS-u który, jakby zwiększy jeszcze cały szum wokół tej sprawy mówiąc głośno i otwarcie, że fajnie było to czapka też też przejąć, chociaż nie wspominał, kto konkretnie znaczy ja jako spółka miałaby ją przejąć no i potem oczywiście sprawa ucichła, bo ile można dywagować o czymś co nie istnieje jest tylko domysłem, a teraz sprawa wróciła tak właściwie można powiedzieć za sprawą samego funduszu VC, ponieważ to przedstawiciele funduszu za dali znać, że nie są zainteresowani takim przejęciem w związku z tym rzadka na razie nie zostanie przejęta przez polskie państwo przez jakąkolwiek spółkę kontrolowaną przez przez skarb państwa na razie Żabka generalnie w ogóle nie jest na sprzedaż jak już będzie na sprzedaż no bo PVC jest taki fundusz, który oczywiście nie siedzi w spółkach, w których ma pakiety kontrolne w nieskończoność tylko po kilku latach na tym polega działalność takiego funduszu kilku latach próbuje ten pakiet sprzedać oczywiście z zyskiem no i dowiedzieliśmy się w tym tygodniu, że Żabka jak już będzie na sprzedaż najprawdopodobniej zostanie wprowadzone na giełdę i w ten sposób zostanie sprzedana przy czym co też ciekawe nie ma absolutnie pewności, że takie uda to będzie giełda warszawska być może spółka zostanie wprowadzona na jakąś Gaude zagraniczną są spółki, które funkcjonują w Polsce są założone przez Polaków są notowane wcale nie w Warszawie tylko na innych giełdach zagranicznych taką spółką jest np. InPost, której jest notowany na giełdzie w Amsterdamie giełdzie holenderskiej na razie jednak nikt się z rzadką na giełdę nie wybiera, ponieważ jak mówił partner z PVC funduszu VC, czyli Krzysztof Krawczyk, który był w Davos tam został złapany przez dziennikarzy i te wszystkie wypowiedzi pochodzą właśnie w Davos on tam mówił, że fundusz czeka na lepsze czasy po prostu, że wyceny w tej chwili na spółek na rynkach giełdowych są zbyt niskie ostatniej fali spadków, która trwała prawie przez cały 2022 rok, więc to nie jest dobry moment na to, żeby jakąkolwiek spółkę w tym momencie wprowadzać na giełdę i on mówił tak tutaj cytat z rzadka ma przed sobą dekadę rozwoju możemy myśleć o wyjście z tej inwestycji, ale dużo zależy od kondycji rynków finansowych ta spółka jest stworzona dla giełdy zawsze mówiliśmy, że to ścieżka wyjścia nr 1 trudno przewidzieć, kiedy rynki kapitałowe się otworzą to będzie druga połowa tego roku czy pierwsza połowa przyszłego roku więc, gdyby tutaj czepiać się tych terminów, które padły to właściwie można by zacząć spekulować, że być może już w ciągu najbliższych 12 miesięcy Żabka gdzieś tam na jakiejś giełdzie się pojawi natomiast przedstawiciel funduszu dodał jeszcze, że generalnie VC czuje się komfortowo rzadką w portfelu i może spokojnie czekać na wyjście z tej inwestycji jeszcze przez wiele lat co VC generalnie ma Żabkę w portfelu już to będzie szósty rok, bo kupił ją w 2017 roku, więc mamy taki zaskakujący ciąg dalszy na chyba koniec całej tej historii pt. być może PiS przed przejmie kontrolę nad żabką wszystko wskazuje na to, że absolutnie nie uda się tego osiągnąć to było miejsce szóste teraz przed nami miejsce piąta na przejęcie rzadki, więc wszystko wskazuje na to szans w tej chwili nie ma za to wydaje się, że rosną cały czas szansę na dostanie się w końcu do pieniędzy z unijnego funduszu odbudowy Polski rząd złoży wniosek o wypłatę środków z tego funduszu wkrótce po tym, jak Sejm zacznie pracować nad nowelizacją ustawy o wiatrakach powiedział w ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki to jest bardzo ciekawa wypowiedź Beaune nie mówi o tym, że ten wniosek zostanie złożony wtedy jak ta ustawa o wiatrakach zostanie uchwalona albo wtedy, kiedy prezydent podpisze albo wtedy, kiedy ona wejdzie w życie tylko mówi o tym, że wniosek będzie złożone wtedy, kiedy Sejm zacznie pracować nad nowelizacją, a 30 tutaj akurat to jest dość kontrowersyjna nowelizacja nie wiadomo czy w ogóle jest większość w parlamencie za tą nowelizacją najprawdopodobniej, żeby ta większość była to będzie musiała pomagać opozycja tak jak pomagała w przypadku ustawy nowelizującej przepisy o Sądzie Najwyższym ta ustawa już została uchwalona przez Sejm swoją drogą w przypadku tej ustawy też jeszcze dość daleka droga, bo na pewno Senat sporo w niej zmienia ona będzie musiała wrócić do Sejmu i też nie do końca wiadomo co prezydent będzie z nią robić natomiast z tych dlatego te słowa premiera Morawieckiego brzmią bardzo intrygującą no bo wszystko wskazuje na to, że jak Sejm zacznie pracować nad nowelizacją ustawy o wiatrakach to jeszcze zostanie do końca doprowadzona ścieżka legislacyjna ustawy o Sądzie Najwyższym, więc i 1 ustawa nie będzie skończona i druga ustawa też nie będzie skończona wniosek do Brukseli już będzie już będzie szedł, ponieważ ustawa wiatrakowa ma być rozpatrywana przez Sejm na najbliższym posiedzeniu, które się ma rozpocząć w tym tygodniu 25stycznia kolejne posiedzenie jest zaplanowane na 0709. lutego, więc można zakładać, że ustawa o wiatrakach zostanie uchwalona wtedy właśnie 0709. lutego natomiast najbliższe posiedzenie Senatu odbędzie się dopiero 8lutego, więc Senat ustawę o Sądzie Najwyższym zajmie się dopiero 8lutego właśnie tak, a ustawy o wiatrakach wtedy też nie nie zdąży się Senat zająć, bo ona wtedy dopiero będzie wychodzić z Sejmu najprawdopodobniej, więc jeśli Senat będzie się zajmował ustawą o Sądzie Najwyższym 8lutego to pewnie ta ustawa do Sejmu z powrotem trafi w drugiej połowie lutego, więc u prezydenta będzie też druga połowa lutego może nawet koniec lutego, a ustawa o wiatrakach jeszcze parę dni pewnie później może nawet to będzie początek marca, ale widać, że premier nie chce czekać aż do początku marca tylko zamierza składać wniosek już teraz w pod koniec stycznia gdzieś tam dlaczego, bo pewnie spieszy się Emu po pierwsze, spieszy się z tym, żeby jak najszybciej pieniądze dostać w po pierwsze ze względu na dobro całej gospodarki, bo te pieniądze naprawdę się przydadzą, a po drugie, ze względu na efekt polityczny oczywiście propagandowy, bo będzie z pewnością odtrąbiono ogromne zwycięstwo wtedy, kiedy faktycznie ten fundusz dla Polski nie zostanie odblokowany, a po drugie, pisały o tym media być może w tej chwili w ten sposób premier chce też wywrzeć presję zarówno na Senacie jak na prezydencie prawda w sytuacji, w której oni chcieliby, gdy prezydent np. chciał coś zawetować to pewnie trudniej będzie mógł podjąć taką decyzję jeśli będzie wiedział, że wniosek już poszedł do Brukseli tak komisja europejska ma 2 miesiące na decyzję od pojawienia się takiego wniosku czy akceptuje czy nie i oczywiście, żeby go zaakceptować musi widzieć, że zrealizowane zostały wszystkie kamienie milowe są 2 główne kamienie milowe, które cały czas nie są załatwione no oczywiście jeśli po tych 2 miesiącach, które komisja europejska ma na decyzję te kamienie nadal nie będą zrealizowane no to wtedy będzie musiała ten wniosek odrzucić co znacząco opóźni kwestię dostępu Polski do tych unijnych funduszy wtedy być może nawet nie uda się zdobyć tych funduszy przed wyborami, które mamy zaplanowane na drugą połowę tego roku, bo sprawa się wtedy proceduralnie dość mocno skomplikuje, więc z pewnością z powodów politycznych prezydent czegoś takiego nie chce, więc jeśli premier od razu wyśle wniosek w tej sprawie do Brukseli no tak jakby podstawie postawić pod ścianą prawda zdecydowanie ograniczy pole manewru, więc to jest dość sanie trwamy politycznie ruch na, a z drugiej strony ze względu na to, że on jest taki cwany NATO jednocześnie można chyba ocenić całą tę sytuację jako taką, w której jesteśmy znowu bliżej otrzymania tych pieniędzy funduszu odbudowy, bo ryzyko, że coś zablokuje prezydent się w tym momencie zmniejsza oczywiście są tam jeszcze takie ryzyka związane z tym, że być może nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym jest niezgodna z konstytucją, ale wg wielu obserwatorów, którzy patrzą na tę sprawę z bliska Unia europejska nie zajmuje się generalnie w tym kontekstem czy coś jest zgodne z polską konstytucją czy nie, bo komisja europejska nie ma uprawnień do badania polskich przepisów pod tym kątem prawda, więc oni tylko popatrzą na to czy wszystko co jest w tej ustawie jest zgodne z tym co było w kamieniach milowych, a tutaj ta zgodność podobno występuje, więc być może faktycznie te pieniądze zostaną odblokowane już czy szybciej i ten ruch premiera, który odpowiedział w ubiegłym tygodniu może nas do tego celu zdecydowanie przybliżyć ciekawie to zaczęło wyglądać to było miejsce piąte teraz kolejne pomysły premiera rządu na miejscu czwarta na czwartym miejscu w tym tygodniu ten pomysł, który się pojawił już tydzień wcześniej był znany tylko wtedy było tylko zapowiedzi, a teraz mamy już projekt ustawy, który jest w radzie ministrów rząd wprawdzie jeszcze tego projektu nie przyjął i projekt nie jest opublikowany, więc nie możemy przeczytać co w nim konkretnie jest natomiast generalnie z wypowiedzi i ministrów premiera wiemy już zdecydowanie więcej chodzi o projekt ustawy ograniczający możliwość hurtowego kupowania mieszkań projekt nie został opublikowany natomiast wiemy trochę więcej nie tylko ze względu na to, że rządzący więcej o nim mówię, ale też trochę wyciekło do RMF, który też troszeczkę opowiedział na temat tego projektu w ostatnim tygodniu no, więc co wiemy w tej chwili wiadomo, że ograniczenia mają dotyczyć podmiotów posiadających co najmniej 5 mieszkań i zgodnie z projektowaną regulacją w przyszłości takie podmioty również osoby fizycznie fizyczne mogłyby kupować tylko jedno mieszkanie oraz na 12 miesięcy do tego jak już kupią to kolejne szóste czytam siódme tam ósme kolejne mieszkanie tam oraz na 12 miesięcy to będą musiały za to zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych, które będzie podniesiony, bo normalnie wynosi 2% w tym przypadku będzie wynosiła 6% wartości nieruchomości, więc jest ograniczenie jeśli chodzi o liczbę możliwych do zakupu mieszkań, a po drugie, rośnie koszt tego zakupu i rośnie dość znacząca wiadomo też, że nowe regulacje nie będą dotyczyć tych mieszkań, które się już posiada, więc możliwe jest możliwa jest taka reakcja rynku, że sama zapowiedź wprowadzenia tych ograniczeń podniesienia podatku od czynności cywilnoprawnych w przypadku zakupu kolejnych mieszkań powyżej 6 może wywołać już w najbliższym czasie zwiększenie zainteresowania takimi zakupami na ringu, ponieważ niektórzy inwestorów będą chcieli sfinalizować takie transakcje, zanim nowe przepisy wejdą w życie prawda jeśli ktoś ma jeśli ktoś miał w planie w tym roku zainwestować kupić sobie na rynku wtórnym czy też na rynku pierwotnym wszystko jedno nie jest 10 albo 15 mieszkań jak słyszy te plany no to powinien zakładać, że finansowanie na te zakupy to powinien w tym momencie robić absolutnie wszystko, żeby zrealizować zakupy już teraz, zanim te przepisy weszły w życie, bo jak wejdą w życie to już nie będzie mógł kupić 10 mieszkań oraz będzie mógł kupić co najwyżej 5, a kolejnych 5 będzie mógł realizować przez następne 5 lat, bo tylko jedno w ciągu roku jeszcze więcej za to zapłaci podatku, więc ci wszyscy inwestorzy są teraz dodatkowo ekstra zmotywowani, żeby zdążyć prawda przed wejściem w życie, chociaż właściwie nie wiadomo, kiedy nowe przepisy wejdą w życie w ogóle nie wiadomo czy zostaną przyjęte w tej formie, ponieważ na razie to jest tylko pomysł na projekt ustawy jeszcze rząd nawet nie przyjął dopiero rząd musi przyjąć musi wysłać do Sejmu Sejm musi uchwalić Sejm przecież może wprowadzać różne zmiany potem musi pójść do Senatu zapewne Senat będzie coś poprawiał, więc potem musi wrócić do Sejmu i na koniec prezydent, który też może różne rzeczy z tą ustawą zrobić, więc tutaj po drodze jest sporo znaków zapytania sporo niejasności natomiast intencja ze strony rządu jest dość jasna i to jest taka intencja, która będzie psuć plany biznesowe tym wszystkim, którzy chcieliby w najbliższym czasie kupić sobie dużo różnych mieszkań oczywiście ta intencja z drugiej strony jest usprawiedliwiona rząd mówi to wszystko chce wprowadzić w życie dlatego, żeby tego typu podmioty są najczęściej fundusze inwestycyjne po pierwsze nie podnosiły cen na rynku w ten sposób, bo jak przychodzi dużo kupiec kupuje hurtowo 20 czy 50 mieszkań to siłą rzeczy zwiększa popyt aż do mieszkania jak popyt rośnie to cena idzie w górę prawda w tym momencie dla wszystkich pozostałych mieszkania robią się trudniej dostępne, bo drożeją z drugiej strony jak przychodzi fundusz kupuje w danej inwestycji deweloperskiej np. 50 mieszkań kupuje kilka pięter bloku naraz no to dla innych pozostaje już mniej mieszkań w ofercie, czyli taki fundusz z 1 strony zwiększa popyt na te mieszkania z drugiej strony zmniejsza podaż, bo dla wszystkich innych pozostaje mniej mieszkań w tym momencie, więc 1 i 1 rodzaj wpływu na rynek podnosi cenę i ten drugi też podnosić ceny, bo zmniejszenie podaży też podnosi cenę, więc od strony interesu tych wszystkich pozostałych, którzy ciułają sobie na wkład własny potem biorą kredyt czy po prostu kupić mieszkanie, że jest w nim mieszkać w działalność tych funduszy jest absolutnie karygodna horrendalna tak i to jest coś bardzo niekorzystnego, chociaż te fundusze nie łamią żadnych przepisów na każdy może sobie w ten sposób inwestować jeśli tylko na to stać w pomysł rządu jest ta jest taki, żeby to przestało być legalne, żeby wprowadzić takie przepisy, które to ograniczają ciekawe jest też to co zostało opublikowane przez RMF, czyli to są, jakby informacje nieoficjalne na razie nie znamy oficjalnie tego projektu po pierwsze, Remes, który twierdzi, że widział ten projekt ich zobaczył on twierdzi, że w tym projekcie jest ograniczenie nie tylko dotyczące liczby mieszkań, ale także łącznej powierzchni tych mieszkań, czyli ten limit jest na poziomie nie tylko powyżej 5 mieszkań, ale także na poziomie powyżej 315m² powierzchni mieszkalnej, czyli jak ktoś ma np. 3 mieszkania i każde z nich ma 110m² no to taka osoba też już łapie na to ograniczeń, chociaż ma tylko 3 mieszkania, ale łącznie to jest 330m, więc już jest za dużo prawda w, więc na tym ta regulacja ma polegać natomiast chyba jeszcze ciekawsze jest to to jest taki zarzut ze strony MF, który twierdzi, że wszystkie ograniczenia będą generalnie fikcyjne i tutaj będzie bardzo duże pole do oszukiwania, ponieważ ten projekt zakłada, że weryfikacja tego ile mieszkań kupujący kolejne mieszkanie będzie się odbywać weryfikować mają notariusza i to ma odbywać tylko na podstawie oświadczeń, czyli przychodzi się do notariusza mówi muszę po prostu ile się mieszkań, więc jak rozumiem tutaj obawa o taką sytuację, że ktoś ma 8 mieszkań pójdzie do notariusza powie, że ma 2 w związku z tym może sobie kupować kolejne prawda, chociaż mi się wydaje, że to niekoniecznie musi działać tak skandalicznie zły sposób, ponieważ z drugiej strony takie oszustwo się wyda to wtedy cała transakcja może zostać unieważniona nawet po latach, więc tutaj się pojawia dodatkowe ryzyko towarzyszące takiej transakcji, żeby to ryzyko zmniejszyć to wydaje mi się, że sami sprzedający mieszkanie swoim własnym interesie będą domagać się od kupujących czegoś więcej niż tylko oświadczenia, którego nie można sprawdzić, ponieważ po stronie sprzedającego jest w tym momencie potężne nowe ryzyko polegające na tym, że jak się sprzeda to mieszkanie komuś, kto oszukał to po kilku latach może się okazać, że cała ta transakcja jest nieważna, więc tak naprawdę nie sprzedaliśmy tego mieszkania, chociaż chcieliśmy je sprzedać nagle po kilku latach się okazuje, że dalej mamy mieszkanie to jest pół biedy, że dalej nie mamy, ale z tego też wynika, że musimy zwrócić pieniądze, które nam kupujący zapłacił za to mieszkanie, a tych pieniędzy możemy już Niemiec przecież po paru latach prawda, więc tutaj może się pojawić taka sytuacja, że nawet jeśli zawrzemy transakcję sprzedaży mieszkania i dostaniemy pieniądze za to mieszkanie to będziemy musieli bardzo uważać na to co z tymi pieniędzmi robimy najlepiej w ogóle odłożyć na boki nie ruszać, ponieważ nie będziemy do końca pewni czy nie okaże się gdzieś tam kiedyś, że ten co kupił od nas mieszkanie mówił, że ma tylko 3 tak naprawdę miał ich 13 i nie powinien nie mógł kupić czternastego, więc wszystko to było nielegalne, więc wszystko się cofa może tutaj powstać do spory chaos ryzyko specja z pewnością będzie dość poważne są tacy ekonomiści, którzy patrząc na to wszystko dochodzą do wniosku, że po prostu po pierwsze, rynek siądzie będzie mniej transakcji zawieranych ze względu NATO, że będzie wyższe ryzyko no i najprawdopodobniej mogą też wzrosnąć przez to ceny mieszkań, aby dodatkowe ryzyko, chociaż w części zrekompensować, więc efekt na rynku może być odwrotny od zamierzonego chyba oczywiście, że te przepisy zostaną jakoś tam zmodyfikowane gdzieś po drodze albo na etapie rządowym, a albo na etapie sejmowym w każdym razie może wyjść z tego całkiem niezły bałagan tak mi się wydaje tak to w tej chwili wygląda to było miejsce czwarte teraz przed nami miejsce trzecie są na trzecim miejscu w tym tygodniu można odpowiedzieć przegląd inflacyjny mamy kolejny bardzo interesujące sygnały świadczące o tym, że inflacja w Polsce może zacząć właściwie już zaczęła spadać, ale może spadać nawet bardziej, że zaczął się ten trend jak to mówią ekonomiści dezinformacyjne, czyli inflacja nie znika, ale jest coraz niższa no, więc po pierwsze w ubiegłym tygodniu pokazały się dane o inflacji bazowej w Polsce ta inflacja dalej rośnie, ale nie tak bardzo jak oczekiwali ekonomiści wg danych NBP w grudniu ona wzrosła z 114 do 11 i 5%, a oczekiwano, że wzrośnie do 116 niewielka różnica wręcz minimalna, ale jednak jest różnica w dobrą stronę do tego NBP publikuje kilka różnych alternatywnych miar inflacji bazowej nie i najbardziej popularna właśnie, która wzrosła do 11,5% jest inflacja bazowa liczona w ten sposób, że od tej zwykłej inflacji odejmujemy czy też wyjmujemy tych obliczeń ceny żywności i Energi NATO jako takie ceny 1, które NBP nie ma żadnego wpływu, podnosząc lub, obniżając stopy procentowe, bo one często zależy od tego co się dzieje w otoczeniu za granicą na rynkach finansowych w przypadku żywności też sporo zależy od pogody np. na którą też nie mamy wpływu prawda dlatego NBP jak sobie popatrzeć jak wyglądają te ceny, na które jest wpływ ze strony polityki pieniężnej to konstruuje specjalne takie wskaźniki one nazywają inflację bazową tych wskaźników jest kilka te alternatywne już zaczęły właśnie spadać wskaźnik liczony po wyłączeniu cen administrowanych jest taki spadł z 181171%, a tzw. 15%owa średnia odcięta też jest taki wskaźnik zmalała z 14,5 do 144% minimalny spadek, ale spadek tak i natomiast wracając do tej najpopularniejszej formy inflacji bazowej to w ujęciu miesiąc do miesiąca ona w grudniu rosła tylko 6%, czyli najwolniej od lipca, więc tutaj patrząc na to w ten sposób też widać spowolnienie po drugie, maleją oczekiwania inflacyjne GUS podał wyniki badań tego dotyczących na pytanie o to co się ma co się będzie dziać z cenami detalicznymi w ciągu najbliższych 12 miesięcy 22,5% badanych odpowiada, że te ceny będą rosnąć wolni niż w czasie ostatniego roku i 22,5% to jest rekord to jest najwyższy odsetek takich odpowiedzi od początku 2018 roku wcześniejszych danych na ten temat GUS w ogóle nie podaje możliwe, że wcześniej w ogóle nie badał z kolei odsetek tych, którzy oczekują, że inflacja będzie dalej rosnąć albo pozostanie na tym poziomie, na którym jest teraz jak inflacja będzie rosnąć znaczy, że ceny będą rosnąć jeszcze szybciej niż w tej chwili prawda czy będzie dodatkowe przyspieszenie ten odsetek zmalał do 616% tam było 22 pół jest 61, więc tych ludzi cały czas większość oczywiście takich skrajnych pesymistów inflacyjnych, ale jednocześnie ta większość jest najmniejsza od lutego 2019 roku, więc te proporcje też tutaj się zmieniają są też tacy, którzy uważają, że ceny w ogóle przestaną rosnąć albo wręcz zaczną spadać nie inflacja zacznie spadać tylko ceny zaczną spadać są też tacy, którzy w to wierzą i jest tylko 10 i 2%, czyli jest generalnie najmniej, ale 10 nieco ponad 10% to jest i tak najwięcej od lutego ubiegłego roku, czyli to jest najlepszy wynik od momentu wybuchu wojny w Ukrainie, więc te oczekiwania inflacyjne też zmieniają zmieniają się powoli stopniowo, ale bardzo interesującym bardzo interesującym kierunku no i po trzecie taką mniejszą presję inflacyjną w sklepach w nadchodzących miesiącach zapowiada nam to co dzieje się na rynku hurtowym artykułów rolnych, czyli ceny żywności w skupach na targowiskach to guz też mierzy się okazało, że w grudniu ceny poszły w górę w stosunku do listopada tylko pół procent w skali całego roku to jest ogromne cały czas wzrost o blisko 44%, ale 40 proc 44% po pierwsze jest najmniej od marca ubiegłego roku ubiegłego roku, a po drugie, zdecydowana większość tego rocznego wzrostu 44% to są wydarzenia z pierwszej połowy ubiegłego roku natomiast jeśli chodzi o drugie półrocze 2022 do ceny żywności na rynkach hurtowych poszły w górę o niecałe 8% już tylko oczywiście to co się dzieje na rynkach hurtowych przenosi się na rynek detaliczny z opóźnieniem czasami kilkumiesięcznym opóźnieniem natomiast prędzej czy później to przeniesienie następuje z tego co się dzieje na na skupach na targowiskach na rynku hurtowym jeśli chodzi o żywność to widać, że powinniśmy oczekiwać zdecydowanie uspokojenia cen żywności w sklepach już w ciągu najbliższych miesięcy to jest kolejny świetny moim zdaniem bardzo optymistyczny sygnał jeśli chodzi o perspektywy dla inflacji, czyli oznacza to, że inflacja powinna mieć łatwiej w nadchodzących miesiącach jeśli chodzi o proces obniżania się, chociaż oczywiście pamiętamy te wszystkie mam nadzieję, że pamiętamy te wszystkie prognozy ekonomistów, które mówią że, zanim inflacja na serio zacznie spadać to będzie w marcu to najpierw jeszcze w styczniu lutym trochę urośnie ze względu na to, że od 1stycznia poszły w górę ceny bardzo wielu różnych rzeczy, więc ten impuls ostatni podobno impuls inflacyjny jeszcze zobaczymy w danych za styczeń w lutym też jeszcze będzie podciągnięcie troszeczkę wyżej i tak naprawdę na serio inflacja ma zacząć w szybszym tempie spadać dopiero od marca to było miejsce trzecie teraz przed nami miejsce drugi to są kolejne dane mówiące o tym, jakiej kondycji jest Polska gospodarka to są kolejne dane z, które wyglądają także zwiększają prawdopodobieństwo tego, że inflacja może nam w tym roku spadać, a na drugim miejscu w tym tygodniu bardzo ciekawe rzeczy, które dzieją się na rynku pracy w Polsce po pierwsze, że dostaliśmy raport, który się nazywa rynek pracy edukacja kompetencje aktualne trendy i wyniki badań to jest raport przygotowany dla Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości przez dzieje i grup albo grupy albo via Group mężczyznę nie ma co się czyta to nie jest akurat chyba aż tak bardzo ważny ważne jest to, że z tego badania wynika, że coraz mniej pracowników twierdzi, że spodziewa się wzrostu wynagrodzenia, czyli presja płacowa w firmach ewidentnie się zmniejsza rok temu w styczniu takich osób, które oczekiwały, że ich wynagrodzenie wzrośnie do 54,5%, czyli ponad połowa swoją drogą ciekawe ilu z nich zrealizowało swoje marzenia o wyższych zarobkach i faktycznie osiągnęło ten cel natomiast w najnowszym badaniu, które zostało przeprowadzone w listopadzie, czyli w jakiś czas temu, a z drugiej strony nie aż tak bardzo dawno temu w listopadzie ten odsetek wynosił już tylko 35%, więc spadek z 54 do 35 w ciągu 11 miesięcy jednocześnie z niecałych 3% aż do 14% wzrósł odsetek osób, które boją się o to, że ich wynagrodzenie się zmniejszy i jednocześnie też odsetek osób, które obawiają się utraty pracy zwiększy się blisko 28% w styczniu do 42% teraz, czyli w listopadzie 42% to już jest blisko połowa, a to oczywiście ma znaczenie, bo ktoś się obawia, że zostanie zwolniony z pracy no to jednak stopuje jeśli chodzi o swoje oczekiwania dotyczące wzrostu wynagrodzenia prawda nie walczy o ten wzrost wynagrodzenia nie domaga się tej podwyżki tak bardzo aktywnie w porównaniu do sytuacji, w której byłby absolutnie pewien, że na pewno nikt go nie zwolni z pracy, bo on jest bardzo potrzebne w tej pracy prawda i ma w tym momencie zdecydowanie lepszą pozycję do negocjowania wyższej płacy takich osób, które czują się pewnie z miejsc pracy jest już teraz wyraźnie mniej niż niż rok temu i to bardzo ładnie koresponduje z danymi któregoś z, a opublikował w piątek dotyczącymi tempa wzrostu wynagrodzeń te dane dotyczą tylko przedsiębiorstw, których pracuje co najmniej 10 osób, więc to nie jest cała gospodarka, bo nie ma tutaj tych bardzo małych firm i nie ma całej sfery budżetowej natomiast w przeszłości jak się porównuje dane dotyczące tylko tych największych firm i całej reszty gospodarki to one wyglądają dość podobnie poziom wynagrodzenia jest gdzie indziej, bo średnia dla całej gospodarki jest niżej natomiast to jak szybko ten poziom rośnie albo ewentualnie jak szybko spada to jest mniej więcej to samo tu idą, więc na bazie danych dotyczących tylko przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób można wyciągać wnioski, a propos tego co się dzieje w całej gospodarce jeśli chodzi o tempo zmiany nie wysokość, ale tempo zmiany można wyciągać nie takie wnioski no i okazało się z tego raportu opublikowanego w piątek, że przeciętny poziom wynagrodzenia był w grudniu o 10 i 3% wyższy niż rok temu i to jest dość spore zaskoczenie negatywne rozczarowanie cenę to znaczy ten wzrost wynagrodzenia jest mniejszy niż oczekiwano oczekiwania ekonomistów były takie, że to będzie wzrost o 12,5% 603 no i przede wszystkim jak mamy inflację, która w grudniu przekraczała ciągle 16% wynagrodzenia rosną o 103 to znaczy, że mamy bardzo wyraźny realny spadek płac ponad 5% wg widziałem jakiś raport oraz nie pamiętam, skąd w, którym ekonomiści pisali, że to jest w ogóle rekordowy spadek płac realnych w Polsce, że tak duży nam się jeszcze nie zawsze jeszcze nam się nie zdarzył oczywiście trzeba uważać ze względu na to, że to jest grudzień dane za grudzień zawsze są specyficzne, bo w tym miesiącu zawsze są nagrody bonusy takie jednorazowe prawda, która się przyznaje raz w roku świetnym przykładem tutaj są Barbórki kopalnia prawda, ale nie tylko w tym sektorze występuje w związku z tym tak nominalnie poziom wynagrodzenia w grudniu zawsze jest wyższy niż pozostałych 11 miesiącach, bo te dodatki dochodzą swoją drogą tym razem pierwszy raz przekroczyliśmy nominalnie 7000zł średnia pensja w tych firmach większych 7330zł brutto oczywiście, ale przykra pękła siódemka z przodu można powiedzieć przekroczyliśmy 7000 natomiast to, że wzrost był mniejszy od oczekiwań wynagrodzeń to może oznaczać, że po prostu te bonusy nagrody na koniec roku tym razem były mniejsze niż rok temu i z tego może wynikać ta dysproporcja dlatego wielu ekonomistów mówi, że trzeba się wstrzymać zaczekać na kolejne dane za styczeń za luty jeśli w tych danych okaże się, że dalej ta dynamika płac robi się dynamika wzrostu płac robi się coraz mniejsza robi się z tego trwałe zjawisko no to będzie bardzo wyraźne sygnał natomiast może też tak okazać, że w styczniu w lutym znowu zobaczymy większe kilkunastoprocentowe wzrosty płac, bo zniknie nam ten efekt mniejszych bonusów, które jest najlepiej widoczne właśnie w grudniu, więc na to musimy poczekać z interpretacją natomiast generalnie można powiedzieć, że ta informacja o tym, że płace rosną coraz wolniej i że realnie bardzo wyraźnie spadają ona jest dobra niedobra jednocześnie można zaryzykować takie stwierdzenie jest niedobra dla tych wszystkich, którzy zarabiają pieniądze, bo oni zarabiają za mało są coraz biedniejsi tak można powiedzieć na coraz mniej rzeczy w sklepach ich stać ceny w sklepach rosną szybciej niż wynagrodzenia w tym momencie jest to bardzo wyraźnie widoczne z punktu widzenia konsumentów to jest zjawisko niezwykle niekorzystne, ale z punktu widzenia całej gospodarki w kontekście walki z inflacją to jest świetny News, bo to właśnie na tym ta walka z inflacją miała polegać inflacja zniknie, kiedy cofnie się popyt na rynku ażeby popyt mógł się cofnąć ludzie muszą mniej pieniędzy zarabiać właśnie w tym momencie się dzieje, czyli można powiedzieć, że inflacja będzie się zmniejszać kosztem tych ludzi właśnie niestety można na to narzekać, ale z drugiej strony inaczej się nie da można opowiedzieć wręcz, że to jest właśnie największe zło inflacji to jest główne ryzyko związane z inflacją to właśnie dlatego walczy się z inflacją i pilnuje się tego, żeby nie rosła nadmiernie, bo jak już urośnie nadmiernie to potem trzeba w ten sposób właśnie płacić za to, żeby ona wróciła do normy w ten sposób za pomocą tzw. ujemnych realnych płac, czyli mamy dość długi pewnie okres czasu, w którym przeciętne wynagrodzenia w Polsce będą rosnąć wolniej niż rosną ceny potem ceny będą rosnąć też coraz wolniej i w tym momencie te wskaźniki znowu się ze sobą zetknął i poleci tam czasie znów pewnie będzie także wynagrodzenia będą rosnąć trochę szybciej niż ceny o 1% może 2% zdaniem wielu ekonomistów doczekamy się tego w drugiej połowie tego roku natomiast pierwsza połowa 2023 roku tak właśnie ma wyglądać, że wynagrodzenia rosną wyraźnie wolniej niż ceny dzięki temu inflacja będzie będzie mogła spadać, więc sytuacja zrobiła się naprawdę bardzo interesująca na rynku pracy, bo do tej pory czy generalnie wynagrodzenia rosną trochę wolniej niż ceny już od paru miesięcy, ale tak dużej dysproporcji jeszcze nie widzieliśmy, więc od tej strony wygląda to bardzo ciekawie i dlatego to było w tym tygodniu na miejscu drugim przed nami już tylko miejsce pierwszy i tutaj jest temat taki można powiedzieć zupełnie innej beczki zupełnie niezwiązane z naszą polską inflację, a na pierwszym miejscu taki temat, który mi się wydaje, że zupełnie przemknął niezauważony przez media, chociaż nie śledzę ich jakoś specjalnie dokładnie, więc być może gdzieś ktoś o tym troszeczkę więcej mówił natomiast z drugiej strony niezwykle interesujący moim zdaniem jeśli i ten temat będzie ciągnięty dalej to jeszcze zrobi się o nim bardzo głośno z pewnością, więc chyba, że temat umrze gdzieś po drodze nie będzie ciągu dalszego natomiast jeśli będzie ciąg dalszy proszę pamiętać, gdzie słyszeliście o tym po raz pierwszy Otóż to było chyba w środę w ubiegłym tygodniu Valdis Dombrovskis wiceprzewodniczący komisji europejskiej odpowiedzialny za sprawy gospodarcze powiedział, że komisja europejska będzie chciała zwiększenia składek członkowskich od państw należących do Unii Europejskiej, czyli mamy perspektywę płacenia większych składek niż do tej pory Dąbrowski nie mówi czy chodzi o jednorazowe zwiększenie tych składek czy po prostu podniesienie ich poziomu natomiast zmiana potencjalnie jest kontrowersyjna może wywołać burzę polityczną także prawda, bo mamy dość dużo stronnictw otwarcie anty unijnych w Polsce, więc jak przyjdzie ten News, że jeszcze trzeba płacić większe składki no to dla tego typu Stronnictwo będzie z pewnością jak czerwona płachta na byka trzeba uzupełnić unijny budżet, bo wiele z jego rezerw zostało już wykorzystanych już w pierwszych latach powiedział Dombrovskis, nawiązując do perspektywy finansowej tej siedmioletni 20212027 no i do tego jeszcze on wskazał, że dobrym momentem na podjęcie decyzji o dodatkowych składkach unijnych będzie przegląd wykonania budżetu wieloletniego, który jest zaplanowany na połowę tego roku czyli jakby dodatkowo wskazał, kiedy temat może wrócić zdecydowanie spotęgowane, kiedy będzie o nim zdecydowanie głośniej natomiast tutaj pojawił się tak trochę po cichu sam pomysł, który jest dość sensacyjne, skąd w ogóle taki pomysł, dlaczego o wiceprzewodniczący komisji odpowiadający za finanse chce większych składek od państw członkowskich on to tłumaczy zwiększonymi wydatkami Unii nadzwyczajnymi wydatkami i podaje tutaj 2 główne przykłady po pierwsze, Unia europejska ma przed sobą perspektywę wcześniej absolutnie nie zaplanowanych i sporych wydatków związanych ze wsparciem finansowym dla Ukrainy w czasie wojny ostatnio zostało uchwalone, że chyba 18 000 000 000EUR zostanie przelanych do Kijowa nie ma absolutnie żadnej gwarancji, że to jest ostatnie 18 000 000 prawdę mówiąc małe prawdopodobieństwo wydaje mi się, że ta pomoc będzie musiała trwać dłużej, a poza tym jak wojna skończy to dalej to potem będzie odbudowa i dalej trzeba będzie tam wysyłać pieniądze wtedy już będzie można też na tym zarabiać oczywiście, ale zarabiać będą głównie prywatne firmy zapewne natomiast sama instytucja Unia euro Unia europejska będzie raczej tam słać wiele pieniędzy w postaci różnego rodzaju grantów zapewne także, więc to jest perspektywa dodatkowego znaczącego zwiększenia wydatków w całej Unii europejskiej to jest 1 sprawa, a druga sprawa do tego to jest plan wsparcia dla europejskich przedsiębiorstw podobne do tego, który wprowadzono w stanach Zjednoczonych za ponad 300 000 000 000USD mówiłem o tym chyba ostatnia przypomnę Amerykanie jakiś czas temu uchwalili u siebie taki zestaw zachęt, który m.in. ma skłaniać firmy globalne do przenoszenia produkcji na teren Stanów zjednoczonych to nie tylko auto tam chodziło generalnie chodzi o zwrot w stronę energetyki odnawialnej i o to, żeby pomóc sfinansować ten zwrotna jest szereg różnego rodzaju dopłat dotacji itd. cały ten tak jak ogromny ma wartość ponad 300 000 000 000USD i w ramach tego pakietu są też zachęty do tego, żeby przenosić tam produkcję, więc jeśli mamy do czynienia dzisiaj jakąś dużą globalną firmą typu nie wiem Intel np. tak albo nawet jeśli chodzi o firmy europejskie nie myśmy mercedesa np. on chce postawić gdzieś nową fabrykę ma to zapisane w planach swoich biznesowych i zastanawia się jak to często bywa nad różnymi lokalizacjami to oczywiście, że w tym momencie wygrywa lokalizacja amerykańska, bo tam jest dodatkowe wsparcie od rządu, którego wsparcia nie ma w tym momencie na terenie Unii Europejskiej teraz chodzi o to, żeby Unia odpowiedziała na to, bo jeśli nie odpowie to przemysł ucieknie w stronę Stanów zjednoczonych Unia gospodarcza gospodarczą na tym bardzo straci ale, żeby odpowiedzieć na to trzeba się zrewanżować mniej więcej tym samym czym trzeba Unii uchwalić podobny program podobnej wielkości 300 000 000 000USD przypomnę ponad 300 000 000 000 w stanach, więc Unii nagle trzeba znaleźć też coś tam w okolicach 300 000 000 000EUR, których nie ma zapisanych w tym budżecie wieloletnim, więc w tym momencie są 2 sposoby na to albo można podnieść składki i to właśnie proponuje Valdis Dombrovskis jeśli nie chcemy podnieść składek, bo to można ewentualnie pieniądze pożyczyć na rynku wyemitować wspólne obligacje Unii Europejskiej co zresztą było już proponowane w ramach Unii komisja europejska jest jak najbardziej za tylko, że są państwa członkowskie z Niemcami na czele, ale to nie tylko Niemcy jest też Holandia Finlandia generalnie państwa bardziej usytuowane na północy Unii, które absolutnie tego nie chcą, bo im się kojarzy z przenoszeniem odpowiedzialności tak czy długie wspólne potem coś złego stanie się w krajach na południu kraju na północy będą musiały płacić za te kraje na południu, czyli tego typu tutaj są obawy, które moim zdaniem są nie do końca uzasadnione i Unia absolutnie ma inne instrumenty, które mogą zapobiegać takiego takiemu przenoszeniu ryzyka pomiędzy poszczególnymi państwami w ramach Unii i spokojnie można by ten wspólny dług emitować zresztą to już teraz stało, bo przecież fundusz odbudowy, który tak bardzo w tym momencie się staramy on sfinansowany przecież właśnie emisję obligacji do obligacji są wspólne unijne, więc chodzi o to, żeby powtórzyć to jednorazowa sytuacja, ale tutaj też jest opór właśnie związane z tym, że tamta sytuacja miała być absolutnie jednorazowa niepowtarzalna, a tutaj zrobiłby się protest precedens, bo jeśli robimy to drugi raz, bo to wtedy w tym momencie zdecydowanie rośnie prawdopodobieństwo, że za chwilę zrobimy to 0304. piąty raz i po chwili obudzimy się w rzeczywistości, której jest to stałym instrumentem fiskalnym całej całej Unii, a niektóre państwa sobie nie życzą takiej rzeczywistości, więc tutaj dość silna opozycja nie jest tak łatwo przeprowadzić ten pomysł pożyczenia po prostu tych pieniędzy na rynku, bo absolutnie nie byłoby żadnego problemu z tym, żeby pieniądze pożyczyć Unia ma bardzo wysoką wiarygodność finansową na rynkach wszyscy wszystkie fundusze by to obligacje kupiły spokojnie bez żadnego problemu tak jak kupują te, które sfinansowały fundusz odbudowy i ich wtedy można by te wszystkie plany i wydatki zrealizować, tyle że Unia byłaby trochę bardziej zadłużona no i mielibyśmy do czynienia z tym precedensem, który de facto troszeczkę zmienia cały ustrój gospodarczy Unii i europejskiej, więc tutaj jest sprzeciw możliwe, że słowa Dombrovskisa to jest właśnie taka zagrywka w grze o ten nowy dług właśnie ale jakby uczciwie jasna sprawa stawia sprawę jeśli mamy się nie zadłużać nie emitować wspólnego długu to pozostaje opodatkować samych siebie bardziej, bo ta składka można je traktować jako formę podatku prawda, więc jeśli nie bierzemy pieniędzy jeśli nie pożyczamy pieniędzy z rynków finansowych od od innych to sami musimy się na to zrzucić w większym stopniu niż dotychczas i sami musimy w związku z tym podnieść nasze składki unijne i tu po prostu powiedział i to poleciało w eter i na razie tyle nie ma ciągu dalszego sam zresztą sugerował, że ciąg dalszy może być gdzieś tam w połowie roku przy okazji tego przeglądu wykonania budżetu wieloletniego, więc sprawa moim zdaniem wróci niedługo i będzie się pewnie działo wtedy dość dużo wokół tego tematu wygląda to intrygująca i może to spowodować albo po pierwsze, jakiś duży kryzys w ramach Unii Europejskiej także polityczny albo będzie spowodować albo może spowodować zwiększone zostaną faktycznie składki unijne albo może doprowadzić do takiej sytuacji, że z tego sporu politycznego wyjdzie jako efekt końcowy zielone światło dla dalszych emisji wspólnych obligacji ze strony Unii Europejskiej co moim zdaniem byłoby optymalnym najlepszy najlepszym rozwiązaniem w tym przypadku Unia na pewno byłaby w stanie zadłużać się w tych celach, o których była mowa w zdecydowanie taniej niż państwa unijne osobno, emitując swoje własne długi narodowe, że tak bowiem prawda no ale decyzję jeszcze są przed nami na razie wiemy, że ten temat będzie w tym tygodniu będzie w tym roku się pojawią to było miejsce pierwsze w tym tygodniu kolejne wydanie cotygodniowego podsumowania roku już oczywiście za tydzień kolejny poniedziałek dzisiaj to wszystko dziękuję i do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek 191 tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mogą kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po 19 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką! Dobrego słuchania w 2023!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA