REKLAMA

''Światłoczuła. Kadry z życia Zofii Chomętowskiej''

Godzina Kultury
Data emisji:
2023-04-01 19:00
Audycja:
W studio:
Czas trwania:
38:13 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj gościnią godzinę kultury jest Ula Ryciak pisarka scenarzystka autorka bestsellerowych opowieści o Agnieszce Osieckiej o Kalinie Jędrusik i małżonka Rubin Steina Witaj serdecznie dobry wieczór państwu dzisiaj w studiu Radia TOK FM gość ze swoją najnowszą książką, czyli światłoczuła kadry życia Zofii komentował jej w wydanej przez wydawnictwo literackie to jest opowieść o jednej z najważniejszych polskich Rozwiń » fotografem dwudziestolecia międzywojennego na początek cytat jeśli pozwolisz samego początku książki ciało i czas sprawiają, że znaczenie ma nie tylko to co przeżyliśmy ile to w jaki sposób o tym pamiętamy tak jak wspomnienia z naszego własnego życia balansują na granicy niechcianej rzeczywistości i pożądanej fikcji tak biografia napisana z najstaranniej nawet zebranych faktów jest zmienną grą świateł cieni, w której każde spojrzenie chwyta inne migawki mam takie poczucie, że w tych zdaniach zawiera się swoje credo jako biograf ski tak można tak powiedzieć, że zawsze spojrzenie, które wrzucamy na naszego bohatera sprawia, że to jest opowieść przepuszcza ona przez nas niema czegoś takiego już wiele razy mówiłam jak obiektywna biografia to jest zawsze nasza osobista opowieść o tej postaci, która jest pochodną relacji, którą weszliśmy z tą postacią prostą pewnej trzyma do kadr z życia Zofii komentował jak bardzo zmienna, bo w tym przypadku ta gra świateł cień myślałem sobie, że to jest pierwsza postać, którą opowiadam, która jest artystką wizualną, a więc muszę patrzeć tak starać się przynajmniej tak jak ona patrzyła na świat i to co jest tutaj też ważne to jest postać dosyć odległa i bardzo niewiele rzeczy ocalało mamy w tle wielkie kataklizmy wojny, a więc to są nie tylko straty bliskich ludzi, ale też tego co jest dowodem na istnienie, czyli fotografii listów zapisków, więc mamy dostęp, jakby do pewnych urywków z życia, więc mogą być tylko te kadry nie ma nie ma ciągłości są tylko migawki fragmenty i to też właściwie, gdyby zadać sobie pytanie w jaki sposób my naszą osobistą historię pamiętamy to jest dokładnie tak my pamiętamy fragmenty jakiś przychodzą do nas migawki obrazy potem wypełniają, jakim zapachem jakąś jak jakimś wspomnieniem czegoś co wtedy może czuliśmy to zawsze migawkę nie ma nie ma ciągłości pamiętania, a więc to są kadry, bo to jest fotografka i to jesteś taka rwana historia właśnie dzięki twojej niezwykłej podkreśla niezwykłej narracji patrzymy na Zofia komentarz, skąd u niego przez obiektyw aparatu poprzez to jak ona mogła widzieć świat przez obiekt w swojej alejki to myślę spore wyzwanie było przełożyć właśnie na tekst estetykę fotografii tak dla mnie jest w ogóle zawsze bardzo ważny wydaje się, że język i jakby tu aurą postaci zawsze bardzo długo szuka języka, którym powinien powstać tutaj rzeczywiście to było na wyjątkowe zadanie, ponieważ ona z tą inną postacią w porównaniu z tymi, o których wcześniej pisała jest artystką wizualną i bardzo długo szukałam tego języka i takiej jakości w tym języku, żeby ten język nie przytłaczał obrazu, żeby był pewien sposób powściągliwy, ale jednocześnie zmysłowy jednocześnie taki uruchamiający nasze pole wyobraźni owe do tego świata widzianego, na którego nie możemy w pełni zobaczyć dzień, więc te prace nad językiem była tutaj dużym dużym wyzwaniem i dużo włożyłem w to czasu, żeby jakoś dogonić tę Zofii w areszcie nawet nie tylko Zofię, ale też to jej czucie to patrzenie i pracowałem bardzo dużo oczywiście z fotografiami przeglądałam je wzdłuż wszerz drukowała układałam pewne takie kompozycje zmieniałam kompozycje, a więc można powiedzieć, że język jest jest pochodną patrzenia na zdjęcia na nią samą, a nawet na Facebooku napisałam że, że to biografia napisana białym wierszem i podpisuje się pod tym raz jeszcze dziękuję bardzo, może morze lista aż aż biały wierzchem, ale rzeczywiście jest coś jest też w tym między efekt jest coś w tym języku bardzo poetyckiego i bardzo chciałam, żeby takie to było zwraca się w tej biografii chwilami do swojej bohaterki takiegoż szukała przyzwolenia na opisywanie życia tak chciałem tutaj też stworzyć pewien rodzaj taki wyjątkowej intymności, które dzieje się między osobą, która fotografuje i obiektem, na które patrzymy, który jest fotografowany, że jest coś w tym momencie w tym w tym zatrzymaniu w tym takim trochę bezdechu niezwykle intymnego ta bliskość udawałem się czymś takim bardzo szczególny chciałem wytworzyć po to, doświadczenie w czytelniku ten stan taki niezwykłej bliskości w tym przypadku z oczywiście moją bohaterką powiedział, że starała się dogonić, a były takie momenty, że ci uciekała tak bardzo często tak bardzo często nawet czułem że, że to nie jest także, że ja mam zawsze zawsze pędzić tylko właśnie wchodzi w ten stan zatrzymania można powiedzieć, że zdjęcie to zwykle totalna taka opowieść o zatrzymaniu, a nawet jak myślałam o tym dlaczego właściwie wybrałam teraz tę postać to w pewnym momencie uświadomiłam sobie żyją żerują, dlatego że mnie w ogóle zajmuje to pytanie co one co dzisiaj chcemy zatrzymać co co się kryje za tym gestem, żeby ciągle wyjmujemy ten nasz telefon i chcemy zrobić zdjęcie robimy to wobec instynktownie już nie myśląc o tym, ale tak naprawdę jest w tym jakaś tęsknota, że my możemy zatrzymać to doświadczenie, które ucieka prawda i też mi towarzyszyła, że musi się zatrzymać i zaczekać na nią nie nie gonić tytuły rozdziałów wykorzystują fotograficzne pojęcia, czyli tak jak ekspozycja głębia powiększenie czułość przesłony odbitki to niesamowite jak trafnie udały się dopasować te pojęcia do biografii Zofii komentatorskiej tak myślę sobie czy na pewno jest także ja i dopasowałem czy może właściwie Zofia tak prowadziła swoje życie, że to się jak pasowało taką w takiej fabule aria fotograficzne nie jestem pewna czy to w ogóle ja zrobiłem czy jakoś tak Zofia poprzez mnie z matek skonstruowała także no tak wydawało mi się że, że tak jest takie słowa są odpowiednie dla takiej niezwykłej postaci te relacje w ogóle zaczęła się od zdjęcia Zofii Szymanowskiej tak dawno temu nawet już nie pamiętam, który to był rok natknęłam się na jej fotografie to jest można powiedzieć taka fotografia w ogóle uruchomiła poszukiwania na temat tej postaci to jest takie zdjęcie z czterdziestego piątego roku nad Wisłą kobieta z wielką torbą, która czeka na czuł no i w tym zdjęciu jest właściwie i opowieść o tym co się działo w Warszawie po wojnie jest tym zarówno cała cała jak ta ruina ta wielka katastrofa, która dokonała, ale jesteś jakaś niesamowita nadzieja jest jakiś wyczekiwanie jest taki ogrom możliwości tego co się może wydarzyć to zdjęcie mnie absolutnie zmobilizowało jest jej drukowała ona wisiało blisko blisko mnie i potem za tym proszę powiedz zatem to opowieść Tang jest to zdjęcie zamieszczone w książce w oczekiwaniu na przeprawę przez Wisłę Warszawa 1945 wstrzymać oddech uruchomić wszystkie zdolności wobec ulotnej chwili to partie są tak nazywał właśnie fotografowanie, a co nazwałabym fotografowaniem Zofia komentował ska ja myślę, że tutaj się zawiera wiele pojęć, bo jest i zatrzymywanie świata, który może zniknąć, a jest też jakaś przyjemność z obcowaniem celebrowanie życia zdjęciach mentorskie, zwłaszcza tych wcześniejszych, które są z Polesia z tej i licznej krajowej dzieciństwa jest niesamowicie dużo właśnie takiego wychwytywania piękna takiego piękna bardzo ulotnego celebrowanie tych rozbłysk światła celebrowania tego, że biegnie pies, że ktoś wsiada do czuł na wodzie np. tam jest niesamowicie dużo życia i to życie jest takie ulotne, a jednocześnie jest taka uważność wobec tych momentów, więc myślę, że w tej bardzo wiele się zawiera w tym co ona by mógł powiedzieć o fotografowaniu to zależy od momentu ich życia po wczesnych etapach i ta celebracja stara dojść, ale potem jest też dużo dużo strat po stratach też jest taką bardzo ważną tutaj częścią losu ona bardzo często zaczyna coś odnowa traci ziemie tracili bliskich traci dziecko, a więc ciągle ciągle gdzieś idzie naprzód i jakby zaczyna kolejną kolejną historię można powiedzieć, że w tym fotografowaniu wszystko to co było co było w jej losie dosyć burzliwym światłoczułe kadr z życia Zofii komentował jej o tej książce wydanej przez wydawnictwo literackie rozmawia się godzinę kultury z jej autorką wolą życia za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informację stokach dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj gościem godzinę kultury jest Ula Ryciak rozmawiamy o najnowszej książce uli światło czuła kadr z życia Zofii komentatorskiej wydanej przez wydawnictwo literackie Zofia komentarz ska wychowała się na Polesiu w okolicach Pińska na terenach leżących dziś w granicach Białorusi urodziła się w 1902 roku w porę chińską wazę do krytycznej rodzinie Książąt Druckich-Lubeckich, jaki był ten Polski dom Zofii z całą pewnością był taki dom wielobarwne, ponieważ przez ten dom przetaczały się całe mnóstwo ludzi ci goście zjeżdżali właściwie zewsząd byli wśród nich i i arystokraci, którzy przyjeżdżali na polowania był mnóstwa artystów było też mnóstwo kuzynów, bo to, bo to bardzo duża rodzina, a więc to był taki dom, w którym one mogła czerpać mnóstwo inspiracji od tych różnych tzw. ciekawych ludzi, ale to był też dom, w którym panowało pewne zasady, które są właściwe dla tego rodzaju rodzin, więc z 1 strony możemy myśleć, że one miała te zasoby UE do, bo miała dostęp do wielkiego świata, ale ona jako osoba, która chciała zostać artystką miała też taki dyskomfort, że w tej rodzinie bycie artystką no było formą degradacji w żaden sposób nie przystawało do kobiet w tej rodzinie, a więc właśnie poza ojcem, który był jej sprzymierzeńcem tak naprawdę matka i siostry przyrodniej ciotki no właściwie trochę mniej piły czy czy czy jakoś próbował ją nawrócić na tą właściwą drogę dla dla kobiety z tych sfer no ale Zofia się nie poddał na szczęście dla nas no właśnie dobrze o tym powiedziała ten ojciec bardzo ważna relacja Zofii z nim piszesz po ojcu córka dziedziczy ciekawość świata głód nowości życiowy rozmach i towarzyszące mu nie nasycenie zamiłowanie do podróży i wiary, że jak człowiek się uprze to zawsze gdzieś dojdzie choćby ziemia ciągle pod nim rozmiar koła wskrzesić stygną zapał odnowi siły znajdzie sposób by pójść naprzód to od ojca tak myślę Zofia przejęła przede wszystkim tam gen wolności niezależności odpowiedzialności też, ale tej wytrwałości, której pisze tak chyba też powiedziałem, że tę odwagę by właśnie ciągle naprzód otwierać się na to na tę nowość NATO nieznany podążać za tym, czego szuka też ojciec jest taką ważną figurą on jest osobą, która podarowała Zofii aparat ona była wtedy dziewczynką oczywiście intencja ojca była taka, że bez ofiar dokumentowała taką rzeczywistość rodzinną co było bardzo modne wtedy w kręgach ziemiańskich pisze tak, tak więc chodziło o takie zdjęcia pozwane o dokumentowanie przygód rodzinnych potem przerodziło się tam owce zupełnie innego, ale od ojca wyszedł ten impuls można powiedzieć, że tak jak mówiłem wcześniej on jestem sprzymierzeńcem artystycznej karierze, ale jesteś tym inicjatorem przesunięcie ukierunkowania ich wrażliwości na obraz na zatrzymywanie rzeczywistości w kadrze w dzieciństwo Zofii to także podróże, które co to dużo mówić bardzo otwierają oczy na świat i rozbudzają w niej artystyczne skłonności mam takie wrażenie tak myślę np. że to doświadczenie, że oni co roku mówi całą rodziną przejeżdżali właśnie przez całą Europę jechali na południu Francji oprócz tego, że jest przygodą jest doświadczaniem nowego nowej rzeczywistości jest też myślę w przypadku TFI takim doświadczaniem innego rodzaju światła myślę, że to, że ona spędza wiele miesięcy w swoje okolice na kresach, a potem nagle idzie i psuje z tym światłem zupełnie innym Lazurowego Wybrzeża jak z tym z tym odbiciem morza Śródziemnego, toteż bardzo wpływa na to szybkie jak gdy rozpoznawanie innych jakości w w obrazie w świetle i myślę, że też bardzo kształtuje wrażliwość jako jako fotografki w kolejny fragment teraz przytoczę nieruchome scenki do familijnych albumów przestaną wystarczać zatrzymać świat to za mało chce go zmieniać rozwiązywać jego ostre krawędzie czynić bardziej tajemniczym otwartym okiem celuje w krajobraz drugim przymknięte samą siebie fotografujesz coraz więcej coraz dalej od dworu zabawy z krowami chłopi przy sianokosach wiejskie kobiety w Chinach jako bezimienne elementy pejzażu psy płożące kaczki ptaki, które się zasiedziały strzelby w oczekiwaniu na zwierza czasem tylko niebo nad rzeką na chwilę przed kłębami zmierzchu po lesie, ale także mieszkający tam ludzie Stali się pierwszą i jednym z najważniejszych tematów tej wczesnej twórczości Zofii Lewandowskiej i tak tych ludzi jestem bardzo duża niektórych z nich udaje się rozpoznać na fotografiach, kiedy już znamy znamy historie są tam członkowie rodziny właśnie też przyjaciele rodziny, ale też jest bardzo dużą postaci, które zawsze będą dla nas już bezimienne to są to są mieszkańcy mieszkańcy okolic i myślę, że to oko dokumentalisty ski, które ujawni się dopiero wiele lat później ona zaczynasz zaczyna się kształtować właśnie już wtedy, bo my często ci, którzy pamiętają twórczość komentatorskiej z kresów myślą o pejzażu, ale to nie jest właśnie tylko pejzaż tam są tam są też ludzie i ona wyławia bardzo ciekawy takie sceny rodzajowe które, które dokumentuje, więc to, żeby potem zobaczymy tę dokumentalistka Warszawie, kiedy ona wiecznie dla nas ruiny to ten początek jest trochę wcześniej to nie jest tak, że dokumentalistka narodziła się wtedy, gdy Warszawa była w gruzach czy na moment wcześniej to jest już tam na Polesiu w, kiedy sobie powiedziała będę artystką bardzo długo myślałem o tym o tym momencie kiedy, kiedy co się mogło pojawić, ale wydaje mi się, że to było bardzo wcześnie to znaczy kiedy, kiedy prześledzi w takie fotografie młodzieńcze to wydaje się, że tam ten głos wewnętrzny już jest obudzone, jakby już jest wysłuchany, że ona już wyrusza i za tym głosem i i w kierunku takich artystycznych poszukiwań na pewno momentem przełomowym jest taki moment, kiedy ona wyrusza w swoją pierwszą samotną podróż przez Europę i tam robi mnóstwo zdjęć część z tych zdjęć otworzy jej kariery słynne takie zdjęcie, które zrobił w Wenecji myślenie potem na konkurs, który wygra, a więc myślę, że taka świadoma siebie artystka rodzi się w tej podróży jest jeszcze nauka w Paryżu, gdzie wysyłają ojciec co dodało jako artystce, bo to niebyła nauka fotografii tak one się można powiedzieć, że ona się wysyła sama ojciec finał ligi tek umożliwia to on się uczy tam przede wszystkim tego, czego miały szansę się uczyć kobiety marzące o byciu artystkami to znaczy rysunku malarstwa i kompozycji, a więc to nie jest nauka fotografii to jest raczej, ale nauka uważności patrzenia komponowania obrazu, ale całą pewnością no tworzy dla niej ta te zasoby, które potem wykorzysta w pracy z fotografią jest wierna cały czas lejce tak to jest też bardzo ciekawe, bo z okresie, kiedy ona fotografuje jest takie pojęcie lekarki i kary, które jest takim pojęciem teraz zmuszona, który jest pojęciem takim wygrywającym i atak zwani prawdziwi fotograficy fotografowie uważają, że kobieta z tą stole i konta jest w ogóle kobieta prawda zdrada robimy tak Sojusz jest co już jesteś specyficzne w tej epoce, ale Leica wydaje się takim aparatem no trochę, jakby drugiej kategorii natomiast bardzo wpisuje się osobowość samej komentarz z pewną taką PIT temperament pewną taką dynamikę i niecierpliwość natomiast myślę, że była była postrzegana jako właśnie ta ta osoba z leicą trochę mniej poważnie do pewnego momentu oczywiście, do którego momentu, bo przychodzi rok 2009. jest wystawa w Poznaniu to był ten taki pierwszy ważny krok w jej karierze tak to był na pewno pierwszy ważny krok w jej karierze, ale już momentem takim no pełnego uznania była były zdjęcia, które wykonywała na zlecenie prezydenta Starzyńskiego, kiedy wyrusza z aparatem, żeby dokumentować życie życie mieszkańców i to jest taki moment, kiedy w momencie, kiedy ona wygrywa ten konkurs na tego fotografa ministerstwa komunikacji ministerstwa komunikacji wręczający jej nagrodę mówi, ale jak to kobieta no nie spodziewali się czegoś jak pani sobie Poraja pani sobie z tym poradzi oczywiście Zofia Szymanowska poradziła sobie fenomenalnie jest z tym zadaniem, a więc to jest chyba ten moment, kiedy ona zyskuje taką pełną widzialność niejako jako artystka jako fotografka w potem, kiedy 3001. roku Zofia wygrywa międzynarodową wystawę fotograficzną w Warszawie pisze tak jeszcze nie wiesz czy fotograf to w ogóle zawód, a już, zwłaszcza dla kobiety czy fotografka to kobieta, która patrzy, bo widzi czy kobieta, której nie widać jak patrzono w tamtym czasie na kobiety z aparatem tak Zofia była 1 w tym czasie jest absolutnie nielicznych kobiet, a więc no stanowiła pewnego rodzaju kuriozum to jest w ogóle taki szeroki temat dotyczący artystek z tego okresu natomiast była była kimś kompletnie kompletnie osobnym, a więc była czymś rodzaju takiego takiego dziwadła można powiedzieć i te wszystkie zdania był jak kobieta sobie poradzi są dowodem na to, że w takiej kolektywnej wyobraźni w ogóle nie mieściło się to, że kobieta z tym aparatem żona się w ogóle może przemieszczać się, więc też w podtekście zostawiać swój dom swoją rodzinę, gdyż wyruszać najczęściej samotnie prawda tak także tutaj no jest taki rodzaj osobności w tym doświadczeniu może to jest dobry moment, żeby zapytać o mężczyzn w życiu Zofii Komandorskiej pierwsze małżeństwo, które pisze szybko okazało się hipotezę małżeństwa drugie też już późniejsze nie do końca udane za mocną osobowością była Zofia, żeby jakikolwiek mężczyzna mógł to znieść oczywiście zawsze tak ryzykowne stwierdzić jak to było na pewno, ale całą pewnością ona była kobietą, która wie, czego pragnie i ma odwagę stawić się do tego to zawsze trochę utrudnia relacje, a już na pewno utrudnia to relacje w takim w takim układzie społecznym, jakim jesteśmy przed wojną nie ma takiej takiej tradycji dokoła niej, żeby kobiety zajmowały się swoją twórczością artystyczną kobiety są raczej w domu zajmują się zajmują się dziećmi zajmują się mężem, a więc myślę, że to była taka podstawowa przyczyna żona nie wpisywały się schemat kulturowy, ale była też osobą bardzo niecierpliwa bardzo bardzo upartą myślę, że bardzo stanowczą, więc miał wszystkie cechy, które no nie przynależą do do tego kodu kulturowego kobiety uległej gotowej przełknąć różne rzeczy wytrzymać pierwsze wspólne jakim, trzymając ją znieść 3 dni ćwiczenia utrzymywanie tak tak ona niebyła niebyła całą pewnością tłum kobiet, która wytrzymuje ważne były dla niej przyjaźnie z kobietami wspomina maja Berezowska tak były dla nich w ogóle były ważne przyjaźnie były ich kobiety i byli też mężczyźni, bo można powiedzieć, że to, że manowska w pewnym momencie wyrusza decyduje się na emigracji wyrusza w świat to jest możliwe dzięki przyjaźnią z mężczyznami to znaczy, że nagle ktoś pojawia się w przeszłości i zachęcają do tego, żeby znalazła się we włoszech potem inny przyjaciel z dawnych lat zachęcają do tego, żeby odważyła się przenieść do Buenos Aires także te przyjaźnie są bardzo ważne te przyjaźnie z dzieciństwa zwłaszcza, które też w czasie wojny okazały się bardzo pomocne można powiedzieć, że to, że ona miała mieszkanie w czasie okupacji też było związane z przyjaźnią no tutaj akurat byłby to był to przyjaciel ojca, więc przyjaźnie można powiedzieć były taką przestrzenią też wielokrotnie schronienia wierzyć w światło czułe kadry z życia Zofii Chomentów ski o tej książce dzisiaj rozmawiam z autorką Ula Ryciak książkę wydało wydawnictwo literackie teraz czas na informacje w TOK FM za chwilę wracam jest trzecia część godzinę kultury dzisiaj moją państwa gościnią jest Ula Ryciak pisarka i scenarzystka tak jak mówiłem na początku autorka bestsellerowych opowieści Agnieszce Osieckiej o Kalinie Jędrusik Rubin Steina dzisiaj z opowieścią o Zofii Chomentów ski światło czułe kadry z życia Zofii holenderskiej książkę wydało wydawnictwo literackie zrekonstruuje trochę jej losy w latach trzydziestych i największa aktywność przypadła właśnie na lata trzydzieste, kiedy przeprowadziła się do Warszawy jako fotografka zajmowała się wtedy głównie fotografowaniem pałaców ich wnętrz tak tam było kilka nurtów to znaczy pomysł z fotografowaniem pałaców pojawił się w pewnym momencie jako taka idea być może nawet chwilowa przypuszczam natomiast niespodziewanie ewoluował, bo coraz więcej osób chciało, żeby dokumentowała te pałace można też powiedzieć, że mu to było możliwe dzięki dzięki nim w tym koneksjom radzi sobie zadziera, bo z powiedzmy to szczerze zwykła fotografka nie miała wstępu do takich miejsc, ale to nie jest jedyna przestrzeni działalności, bo jest też fotografia reklamowa może mniej znana już dzisiaj zapomniana część działalności, ale Zofia jest też swego rodzaju prekursorką w w tym czasie robi robi zdjęcia reklamowe ma własne studio też jednym z tych zdjęć np. możemy zobaczyć córkę Gabin tobie takie po prostu zlecenia dla różnych dla różnych firm, bo pamiętajmy też o tym, że Zofia sama się utrzymuje utrzymuje siebie utrzymuje swoje dzieci utrzymuje też swoją matkę, a więc jesteś ten czynnik ekonomii and żona się wywodziła z tej zamożnej rodziny, która wszystko traci, w jakich okolicznościowe w zawierucha wojny prawda tracą majątek na kresach umiera ojciec nagle Zofia by nieprzystosowana do dość tego życia, w którym sama musi się utrzymywać uruchamia uruchamia tę rzeczywistość zdjęć reklamowych także z tego powodu i jest też całe mnóstwo zdjęć się właśnie wynikających z tej współpracy z prezydentem Starzyńskim, gdzie ona przemieszcza się w różne miejsca i dokumentuje dokumentuje to jak żyją Polacy te zdjęcia potem zostały wykorzystane w katalogach turystycznych, które reklamowały reklamował różne zakątki polskie właśnie jako jako takie piękne miejsca do odwiedzania nawet Warszawa też jest takim głównym celem jej obiektywu powiedzmy o tej wystawie Warszawa wczoraj dziś jutro zorganizowanej właśnie przez Stefana Starzyńskiego w roku 3008. uprosił drugiej wojny światowej ta seria dokumentująca warszawskie zjawiska wymagające zmiany była chyba czymś przełomowym dziś nazwalibyśmy to takim reportażem interwencyjnym tak to to było to było niezwykłe przedsięwzięcie trzeba tutaj też zauważyć, że prezydent Starzyński był taką osobą dzisiaj może nie pamiętamy go od tej strony, ale on mistrzem PR-u tak tak byśmy chyba to nazwali i takim wizjonerem nowoczesnej komunikacji on wymyślił taką właśnie koncepcję, żeby dokumentować życie warszawiaków, ale rozumiany bardzo szeroko i Zofia, która zaczęła ta to przedsięwzięcie można powiedzieć, że zmienia je tutaj całą całą taką swoją artystyczną politykę, bo zaczyna ruszać w tym miejsca, które już nie są to celebrację piękna, ale są są właśnie tą tym odzwierciedleniem realnego życia, więc np. wyrusza do różnych przedsiębiorstw miejskich fotografuje oczyszczalni miasta fotografuje rzeźnie miejsca, które byśmy patrząc na jej wcześniejsze prace nigdy jej nigdy nie posądza Ali i a więc to jest taka kompletna zmiana w tym jak ona postrzega rzeczywistość, jaki w ogóle zaczyna robić zdjęcia na co na co uczula to swoje spojrzenie w wyprawy na daleką wolę zaglądanie do Drewniak, gdzie gnieżdżą się wielodzietne rodziny obserwowanie ich codziennych aktywności wizyty w warsztatach rzemieślniczych na branżę w zakładach pracy wytwórniach na wysypiskach śmieci czy, więc gorliwej miejskiej Mennicy zdominowały obszary tematyczne poszukiwań okazały się też przestrzenią osobistej transformacji na drodze artystycznych poszukiwań życiowych doświadczeń wyzwoliły 36 letnią fotografkę z utartych sposobów definiowania piękna kolejny fragment książki muszę państwu przytacza fragmenty, żeby poczuli państwo ten na ten kurs językowy uli Ryciak, który miał się zachwyca moc od pierwszej strony książki, ale wróćmy do Zosi wtedy stała się sławna tak tak ona była już właśnie taką no można by powiedzieć fotografką nr 1 w Warszawie to znaczy jej rozpoznawalność była była gigantyczna i to jesteś niezwykłe, że oczywiście po tej po tej głośnej wystawie, w które się odbywa muzeum Narodowym no cieszy się ogromną popularnością ogromną ranę co nie oznacza to przekłada na więcej zleceń też oczywiście też przekłada na więcej zleceń to się też przekładane i na jej rozpoznawalność na ich dochody i to się też przekłada na to, że one już jest zapraszana na kolejne na kolejny projekt Starzyński przygotowuje kolejną kolejny pomysł na na wielką wystawę no nie dojdzie nie dojdzie do skutku z oczywistych powodów 3009. roku natomiast po wojnie pojawia się coś bardzo bardzo niezwykłego jest wystawa Warszawa oskarża i ta sama Zofia Bentkowska, która dokumentowała życie nagle zaczyna dokumentować ruiny, które zostały potem życzą 8 i odwiedza można powiedzieć te same miejsca też, które wcześniej fotografowała tylko są już ślady po tych budynkach ślady po tych zakładach pracy jest też coś niezwykłego w tych w tych zdjęciach jak zaczniemy oglądać są to zdjęcia ruin są zdjęcia karze ludzi jednak ludzie wracają, ale właśnie to co jest niezwykłe w tych zdjęciach to jestem bardzo dużo nadziei te ruiny stają się możliwością stają się stają się taką przestrzenią otwarcia do nowego życia myślę, że jest też coś w tych zdjęciach co bardzo opowiada samą holenderską pewną postawę życiową, że ona cokolwiek zaczynała gdziekolwiek się znalazła niezależnie od okoliczności zawsze szukała tam jak tej Iskry, które nas prowadzi ku życiu i tych zdjęciach bardzo to widać to jedno z moich ulubionych ulubionych zdjęć, które być może państwo znają, bo ona jest takim klasykiem fotografii dwudziestego wieku to jest zdjęcie, gdzie widzimy tabliczkę przy placu 3 krzyży taką budkę i na niej jest napis manikiur pedikiur jest to jest zdjęcie niezwykłe, bo z 1 strony mamy ruiny mamy mamy chcą taką pospiesznie sklecona budkę i mamy nagle ten napis, którzy nam przypomina o tym, że istnieje jakiś piękna rzecz, że kobiety, które wróciły do miasta stawiają się do tego życia także, stawiając się do do swej kobiecości swojego piękna jest to zdjęcie wg mnie absolutnie niezwykłej ono bardzo oddaje tą osobowość fotograf tak ale zanim przyszła ta nadzieja jak mówisz to była bez nadzieja, czyli wojna i wojenna tułaczka, podczas której tak jak pisze komentatorka nie rozstaje się z aparatem, ale w większości zdjęcia z tego co wiadomo z tego czasu zaginęły tak to jesteś taki taki trudny czas, bo są są momenty, kiedy ona można powiedzieć boi się sięgnąć po aparat, ale jest jestem jakiś rodzaj takiego napięcia z 1 strony ona nie chce dokumentować tego tego co widzi, bo to jest tak przerażające tak dotkliwe, ale jesteś ta część z niej na, która przynależy do artystki dokumentującej, a więc ona robi zdjęcia, mimo że też jest mi też, że jest zakaz fotografowania w tym czasie jest na pewno jakaś jakaś seria zdjęć którą, którą ona decyduje się wykonać tylko, że już mamy teraz do tych zdjęć dostępu wszystko skok dziś się rozprasza część rzeczy ginie w czasie w czasie ucieczki, kiedy Warszawa jest w ogniu, kiedy oni wyruszają do Pruszkowa do obozu tymczasowego, a część po prostu ginie być może w tych kolejnych przeprowadzkach także nie mamy za bardzo śladów z tego z tego trudnego okresu wraz z tą wystawą już powojenną, której powiedziałam Warszawa oskarża Chomentów ska zaczyna podróżować po Europie w Londynie to odejmuje decyzje o emigracji właściwie nawet ona podejmuje ją w Paryżu w Londynie, gdzie już jest ta Iskra jest jest już to jest już być może to rozbudzone pragnienie, ale czemu ja myślę, że przede wszystkim, dlatego że ona już rozpoznaje tę sytuację, że nie ma dla niej bardzo miejsca w tej nowej Polsce i jest też ten ten ten ten gen nowości jest też ten ten gen otwarcia, żeby szukać dla siebie nowego terytorium nowych możliwości i wyrusza do Francji oczywiście pewne pewne wizje pewne koncepcje nie realizują się to znaczy ta lepsza rzeczywistość, która miała tam na nią czekać okazuje się rzeczywistością no bardzo trudną do przetrwania po prostu nie radzi sobie tam za bardzo finansowo i wtedy podejmuje kolejne wyzwanie wyrusza wyrusza do Włoch no i itd. a więc jest jakaś nadzieja NATO NATO przeżycie tylko, że one się nie ziszcza w pewnym momencie opuszcza Europę tak podejmuje decyzję, żeby wyjechać do Buenos Aires, kiedy jest już we włoszech tam okazuje się, że pomysł prowadzenia pensjonatu nie wypalił one właściwie Dachau, dokąd ma, dokąd ma pojechać, bo są jacyś kuzyni w Kanadzie ktoś właśnie z przyjaciół zachęcają do tego, żeby ruszyła do Argentyny i on podejmuje tę decyzję można wypowiedzieć jak prawdziwy rasowy poszukiwacz światła to znaczy wybiera te to terytorium, gdzie to światło jest jest obietnicą jest jest nadzieja na to, że reżyser światła będzie obcować wybiera właśnie dlatego nosa i rentach Kaleta jej kariera tak jak piszesz tak kończy się tak, chociaż ona realnie odkłada on jeszcze podejmuje próbę i myślę, że na samym początku wierzy w to, że to będzie możliwe, ale tak nie jest te pierwsze zdjęcia dokumentalne, które robione nie znajdują takiego rezonansu i można powiedzieć że, że kończy się jej fotograficzne kariera, a aparat zaczyna pełnić trochę inną rolę staje się świadkiem życia życia rodzinnego, a więc za te czarne w pewnym sensie koła to co miało być tą pierwotną intencją dla aparatu na Polesiu jest na Polesie, którą nadał ojciec urzeczywistnia się pod koniec życia właśnie w Buenos Aires po śmierci można powiedzieć, że Zofia Komandorska popadła w zapomnienie tak, chociaż od kilku lat na szczęście obserwujemy taki powrót poprzez poprzez fotografie to jest ciekawe, że my znane wiele zdjęć Zofii komentatorskiej właśnie tych szczególnie jest 40 piątego roku, kiedy ona dokumentuje Warszawę w ruinach tylko oczywiście nie wiemy czyje oko za tym zdjęciem stało ja m.in. też dlatego uznałem, że to jest bohaterka, która ze wszech miar ciekawa by ją przywołać i dlaczego napisała światło czuła światło czułą, czyli opowieść o jak pięknie powiedziałaś poszukiwacz światła Zofia mentorki proszę państwa mamy kilka egzemplarzy książki także czekamy na mejle dla was małpa TOK kropkę FM Ula Ryciak autorka książki światło czułe kadry z życia Zofii komentatorskiej była gościem godzinę kultury bardzo dziękuję dziękuję bardzo, zachęcam oczywiście wszystkich poszukiwaczy światła, żeby rozszerzyć trafiłem za komentarz ski ja również polecam książkę z całego serca dziękuję Tomaszowi obce za pomocą przygotowaniu programu Marta Perchuć-Burzyńska do usłyszenia czas na informacje tak Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA KULTURY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POSŁUCHAJ RÓWNIEŻ

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA