REKLAMA

Protesty we Francji. 14 fala, ale frekwencja coraz niższa

Połączenie
Data emisji:
2023-06-07 13:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
11:03 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu

Rozwiń » Trzynasta 7 Jakub Janiszewski przy mikrofonie, a z nami jest Piotr maszynński, korespondent gazety wyborczej z Francji dzień dobry dzień dobry, a oczywiście będziemy rozmawiali o tej kończącej się już pomału epopei protestów przeciwko ustawie o reformie emerytalnej, ustawie, która została już wydrukowana. Została już już obowiązuje we Francji, czyli de facto E 100 triumf rządu makrona, no ale rozumiem, że centrale związkowe, przynajmniej niektóre cały czas twierdzą, że się z tym nie pogodziły. Jak to było z poniedziałkowymi protestami, które miały gromadzić na ulicy nawet 600 000 osób. No tu oceny są bardzo różne akurat, dlatego że rzecz jasna oceny te jak zwykle zależą od źródła, które je podaje. No organizator dyrektor, natomiast policja oceniła w całej Francji globalny globalną liczebność tych manifestacji na 281 000 uczestników. I wszyscy właściwie przyznają, że ktokolwiek ocenia te rozmiary manifestacji, to musi stwierdzić, że są one niższe niż przy wszystkich poprzednich falach protestów, a było ich 13. Ta ostatnia wtorkowa była czternastą z rzędu no i prawdopodobnie tak taka atmosfera przeważa w ocenach komentatorów obserwatorów i nawet samych związkowców po części, że to prawdopodobnie była fala ostatnia, dlatego że powoli znika za horyzontem. Sam przedmiot sporu, to znaczy reforma emerytalna rzeczywiście już formalnie obowiązuje, ona ma wejść w pełni w życie we wrześniu. To zależy po prostu od tempa wydawania dekretów, które wprowadzają ustawę w życie pierwsze z nich zostały już opublikowane m.in. dekret wprowadzający sprawy, którą związki zawodowe biły się najbardziej mianowicie o sprawę utrzymania wieku emerytalnego na poziomie 62 lat. Podczas kiedy reforma wprowadza wiek 64 lata i oto szedł największy bój to była kwestia najbardziej kontrowersyjna. I tu związki zawodowe starały się być możliwie jak najtwardsze w protestach, no ale nie osiągnęły sukcesu, ani na ulicach, ani w parlamencie, gdzie oczywiście jako związki nie mogły występować, ale miały dość silne poparcie polityczne zarówno na lewicy jak i po części w centrum i również od strony skrajnej prawicy, która co prawda nie występowała. Tutaj bardzo aktywnie i głośno, ale z cicha przyznawała rację tym, którzy twierdzili, że wiek emerytalny nie powinien być podnoszony. Tak czy owak skończyło się tym, że rządowi udało się przeprowadzić całą procedurę parlamentarną zgodnie z konstytucją rada konstytucyjna, czyli odpowiednik polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Już też rozpatrywała skargi na tę ustawę emerytalną i uznała, że wszystko jest tam zgodne z konstytucją i od tej strony nie można jej kwestionować. W związku z tym właśnie rząd mógł już przystąpić do wydawania dekretów wprowadzających i ma uzasadnione chyba nadzieję, że rzeczywiście od 1 września reforma emerytalna stanie się już obowiązującym obowiązującą literą prawa, a więc będzie mogła być wprowadzana stopniowo w życie, ale to oczywiście nie jest jedyny problem, czy jedyny problem to właściwie nie jest już w tej chwili problem, no bo można powiedzieć, że rząd wygrał tą batalię, ale w ostatnich dniach Francja miała równie poważne kłopoty z utrzymaniem swojego ratingu w agencjach międzynarodowych. Co i stany Zjednoczone podczas tej słynnej batali o poziom zadłużenia, z czego wynika ten problem francuski, to znaczy problem długu publicznego we Francji jest problemem znanym i głębokim, ale ta ostatnie odsłona jest z czego to płynie, no tak rzeczywiście zadłużenie jest poważnym problemem, ale rating to specjaliści uważają jednoznacznie, że rating byłby obniżony, że to było naprawdę bliskie, gdyby rządowi nie udało się przeprowadzić tej reformy emerytalnej. Od tego bardzo dużo zależało, a ponieważ ten manewr rządowi się udał i zostało to ocenione przez agencje ratingowe wysoko w każdym razie uspokoiło je przynajmniej na pewien czas. To też francuzcy obserwatorzy podkreślają, że prawdopodobnie to ta stabilna ocena ratingowa utrzyma się prawdopodobnie niezbyt długo tutaj niektórzy mówią o tygodniach, inni o miesiącach, ale w każdym razie ogólny problem francuski głównie z zadłużeniem rzeczywiście trwa. I po z jeszcze czekają rząd niełatwe dalsze negocjacje ze związkami zawodowymi na temat np. płac i to jest w pewnym sensie zapłata, jaką rząd będzie musiał prawdopodobnie uregulować w stosunku do związków zawodowych. I sam to zresztą w tej chwili proponuje, żeby usiąść do stołu negocjacji i w poważny solidny sposób przedyskutować rozmaite inne oprócz emerytury i wieku emerytalnego. Kluczowe kwestie z punktu widzenia pracowników we Francji z płacami na czele, ale też są to warunki pracy i parę innych kwestii, które związki zawodowe chciałyby załatwić i teraz będą w dość dobrej sytuacji, żeby do tego się zabrać, dlatego że tu chodzi o pewne wyjście z honorem z konfliktu, który był bardzo ostry i trwał długo wiele miesięcy. I tutaj zarówno rząd jak i związki poświęciły na to wiele sił, a teraz chodzi o to, żeby obie strony wyszły jakoś z honorem z tego konfliktu. I najlepszym chyba rozwiązaniem będzie takie, że rząd będzie mógł mówić o sukcesie, w związku z przeprowadzeniem reformy emerytalnej, a związki zawodowe będą mogły powiedzieć. No tak, ale my nam udało się przymusić rząd do tego, żeby usiadł z nami do stołu i rozmawiał o innych też bardzo ważnych kwestiach no i od wyniku tych szeroko zakrojonych negocjacji też będą zależały oceny perspektyw francuskiej gospodarki, a czym dokładnie te negocjacje się skończą, one się jeszcze przecież nie zaczęły. No to trudno komukolwiek przesądzić w tej chwili. I dlatego myślę, że to bardzo wpłynęło na to, że agencji ratingowe postanowiły po prostu poczekać i uznać, że 1 etap działań rządowych z ich punktu widzenia pozytywnych został zamknięty. No a teraz trzeba poczekać, czy pojawią się jakieś inne przeszkody, czy inne trudności, które mogłyby wzbudzić niepokój agencji ratingowych, no i ich oceny rzecz jasno będą od tego zależeć, ale ten temat najprawdopodobniej wróci no powiedzmy jesienią to na koniec zapytam, czy jest triumfalizm po stronie rządowej, to znaczy po stronie obozu makrrona i po stronie tych, którzy forsowali tą reformę, czy też umiarkowany. No nie broń Boże nie ma żadnego triumfalizmu, bo trwają oczywiście ciągle jeszcze jest pewna część zarówno związkowców jak i polityków, zwłaszcza lewicowych, którzy ciągle uważają, że w sprawie tych konfliktów z rządem nie wszystko jeszcze zostało załatwione i są ciągle próby, jakby podsycania ognia protestu w sprawach emerytalnych. No to ma oczywiście obiektywnie rzecz biorąc bardzo słabe perspektywy powodzenia no ale jest ta atmosfera podburzania, troszeczkę jeszcze ciągle przeciwko rządowi. I dlatego reakcje po stronie zarówno prezydenta, jak pani premier i ministrów są bardzo umiarkowane bardzo powściągliwe. Oczywiście wszyscy podkreślają zadowolenie z tego, że udało się ten etap doprowadzić do końca, ale triumfalizmu nie ma zupełnie absolutnie nie to widać bardzo wyraźnie, że rząd tego po prostu unika.
Dziękuję bardzo, Piotr maszyński związek to wyborczy był państwa moim gościem trzynasta 18 za chwilę informacje. Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POŁĄCZENIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POSŁUCHAJ RÓWNIEŻ

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium 40% taniej. Radio TOK FM bez reklam, podcasty z audycji i podcasty tylko dla Subskrybentów.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA