REKLAMA

Biegiem na Alaskę z Michałem Kiełbasińskim

Przy Niedzieli o Sporcie
Data emisji:
2015-05-03 17:00
Prowadzący:
Czas trwania:
46:27 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
w niedzielę o sporcie Przemysław Iwańczyk kłaniam się drodzy państwo pierwsza godzina naszej audycji dziś się z Łodzi spotkam się tutaj z mieszkania nietypowego biegacza Michała Kłosińskiego dzień dobry dzień dobry pan że, gdyby państwo pisał jesteś osobą nietuzinkową nie wybiera sobie głów 50 do Chin w kilometrowych ani półmaratonu ani też maratonów postanowi dziś jeszcze w całkowite ekstra mumia pamiętam, żeby dziennikarze ma na to, że jak stało się, że Rozwiń » zostały biegaczom tego, że nie wie może od początku nakreślił te historie w 2 to bieganie to jest rzeczywiście ostatnich kilka sezonów natomiast ja od 1 , 5 dekady nawet wtedy, kiedy znaliśmy się jako dziennikarz uprawiałem sport, w którym po angielsku nazywa się 23 rejsy Polska dosyć niefortunna nazwa tego te rajdy przygodowe to są po prostu bardzo długodystansowe zawody na orientację na dystansach od 100 do nawet 800 km wielo dyscyplinarny, czyli wyobraźmy sobie rodzaj triathlonu albo czegoś jeszcze więcej, bo poza rowerami górskimi poza bieganiem poza kajakami morskimi śródlądowymi potrafią być rolki potrafią być narty to w zależności od pory roku Elemental pianistyki, tyle że zawodnicy poruszają się z mapą od punktu do punktu kontrolnego i sami wybierają sobie tras i przez w zasadzie 15 lat długo uprawiający dyscypliny byłem związany z zewnątrz rewizji natomiast przyszła taka moda przyszedł taki moment chyba na początku drugiej dekady naszego wieku, że wielu zawodników 23 rejsy wielu sponsorów zaczęły przenosić się do tzw. biegów ultra ultra Orange i w pewnym momencie po dłuższej chwili wahania postanowiłem, że ja spróbuję to była decyzja, która spowodowała, że później cała Polska żyła nie tylko wśród powodzeniem bądź niepowodzeniem swojej misji na lasce, bo to było na początku tego roku tylko drżała twoje zdrowie no tak to to on był ostatni start mówi dotychczasowy w zasadzie nie znalazcy tu Kanadyjczycy bardzo by się oburzyli, bo to Jukon graniczący z laską terytorium graniczące z laską kładą na sobie wyobrazić, jakie warunki tam panują jeśli powiemy żelastwa no tak Galas Końskie warunki, bo rzeka Jukon wspólną dla min zlotych terytoriów w zasadzie teren i warunki też zbliżone i tutaj najdłuższy i 1 chyba z najtrudniejszych biegów na świecie Jukon artykuł lub jutro najtrudniejsze ze względu na dystans i na warunki, bo dystans to całe 700 km szlak wielkiej przygody, ale trzeba było pokonać jak odcinku czasowym organizatorzy dawali maksymalnie 13 dni na na pokonanie tego odcinka i w zasadzie ja myślę, że w takich warunkach wiosenno-letni to nie byłoby bardzo trudne tutaj problem polega na tym, że start jest w lutym mi to jest środek tamtejszej dosyć srogiej zimy i średnie temperatury oscylują w granicach 35 stopni poniżej zera natomiast zawodnicy doświadczają temperatury w granicach 50 stopni i to jest wielki problem w tych zawodach na plus to, że to jest jednak kawałek do przebiegnięcia wybiegamy z Sopotu i policzcie państwo, gdzie do biegamy biegnąc do 700 km przed siebie spod granicy czeską myślę, że tak, chyba że już w Cieszynie po drugiej stronie jesteśmy robimy w Czechach jakieś drobne zakupy trudno sobie to wszystko wyobrazić to turysta na własnej skórze w sensie ścisłym no tak właśnie nie wyobraziłem sobie tego do końca to znaczy nie bardzo mogłem się kogo nie miałem się kogo poradzić byłem pierwszym Polakiem w historii tego biegu, który spróbował mam nadzieję, że ostatnim Polakiem w historii, który poległ w na tym biegu natomiast no to jest także, gdybym miała, gdybyś ty, gdyby na przyszły do głowy, że startujemy w Dakarze mamy taką możliwość, a to mamy wszystkich wspaniałych łuków celników i innych, którzy mogą nam poradzić mogą po prostu być dobrymi wujkami, którzy opowiedzą co i jak zrobić, żeby nie wtopić już na samym początku inna tutaj tej możliwości nie miałem tutaj wszystkie w zasadzie informacje czerpałem z internatu z jakimiś filmików zamieszczonych na YouTubie na to jest jednak mało tutaj te warunki są dosyć brutalne i i to są takie zawody, w których nie ma żółtej kartki znaczy pierwsza kartka, którą się pojawia to to ludzie zazwyczaj jest czerwona kartka i tu nie ma miejsca na błędy, które przepraszam czy troszeczkę nie chce realizować w tej sytuacji jest prawie czarną kartkę dostał się popatrzy na twoje zdjęcie ze szpitala, kiedy ono wygląda źle mówiąc wprost trzyma się nogi w wielkich bali to kto to rozumiem jest też sposób na to by odzyskać temperatury ciała nocach z byłym ogrzewane po prostu odmrożenia odmrożenia stóp odmrożenia rąk w tamtym momencie to było dosyć prawdopodobne, że któryś z paluchów ranking rejestrację i to była walka walka lekarzy w szpitalu była w Polsce żeby, żeby te Polce zachować wygląda źle, bo czuje się źle czuje się źle fizycznie czuje się źle psychicznie, bo dno bardzo chciałem ukończyć zawody, a tutaj jej nie udało się to jest także Kanadyjczycy, którzy podjęli się leczenia swojego ojca, doprowadzając do pełnej sprawności w nim są obeznani w takich przypadkach, bo bez ich całkiem sporo przy okazji tego typu przedsięwzięć to znaczy, że są bez na niej w takich przypadkach, ale jako ciekawostkę tutaj schorzeniem słuchaczom, że to, że nie tylko byłem pierwszym Polakiem, który wziął udział w tych zawodach, ale byłem pierwszym człowiekiem w całej Kanadzie Kanada jest trochę większa od Polski, na którym zastosowano jak na tamtejsze warunki eksperymentalny lek. lek. Wojciech mróz, jako że w terytorium Jukon jest najwięcej tych problemów z odmrożeniami ten rzecz oczywista i w północno-zachodniej i terytoriach Kanady w i lekarzy jest maj oraz przez szereg lat walczyli z biurokracją, żeby ten uległ dopuścić do do użycia i wtedy, kiedy ja wylądowałem w szpitalu wojskowym z zapytali czy chciałbym wziąć udział w tym pilotażowym programie muszę na to wyrazić zgodę, że dane zebrane z pierwszym, że będę pierwszym człowiekiem w Kanadzie, na którym Tomek zastosowano lektury może uratować moje palce ja nie miałem żadnych wątpliwości było to chyba szczęście w nieszczęściu bo było to chyba szczęście w nieszczęściu, dlatego że ten uległ z tego co wiem dotarł do szpitala w Łodzi kurs i pozwolenie na jego użycie dotarły na tydzień przed moim wypadkiem to zdaje się, że chyba nie miałeś wątpliwości kalkulować nie moja tutaj oddałem się w ręce lekarzy i stosowały się do ich poleceń natomiast nie wyglądało to w tamtym momencie dobrze nadal są problemy, ale na ten na ten moment na tę chwilę na to wiem, że wszystkie palce są wszystkie polskie zostają z wyborczymi jak one funkcjonalnie wezmą sobie radzić na razie jeszcze są z tym problemem, ale to wymaga paru miesięcy leczenia pokrywać koszty leczenia z własnej kieszeni na szczęście nie byłem ubezpieczony to był najdroższy hotel w moim życiu chciałbym powiedzieć, że najbardziej ekskluzywne, ale niestety tam tylko w telewizji był 1 kanał to znaczy był taki monitor, który robił Pink piknik i nie dawało się tego przełączyć przez cały czas, a doba hotelowa w takim hotelu, który się nazywa szpital bolid Force kosztuje 5000 USD kanadyjskich to ubezpieczyciel już chyba nie nie zdecyduje się zawrzeć z tą jakiekolwiek umowy przez duże okazy tego typu wypraw no ja mam nadzieję, że znajdzie się ubezpieczyciel, który w, który sam się zareklamuje uwierzyli i tę umowę zawrze dąży do trasy w wróćmy do samego przebiegu leczenia później do samej wyprawy jeszcze ile to trwało, zanim wyszedł ze szpitala to znaczy tutaj no to w właśnie przeważały względy finansowe ja bym przebywał w tym szpitalu dłużej, ale trudno po prostu musieliśmy się porozumieć z lekarzami, że budżet żadnego ubezpieczenia nie wytrzymała takich takich kwot i tutaj przez 3 dni przebywał w szpitalu im hospitalizowany natomiast później byłem już leczony ambulatoryjnie wiersz to jest także ja fizycznie czułem się zupełnie nieźle to co tak paradoksalnie ja, o czym pewnie jeszcze będziemy rozmawiać o zupełnie nieźle początkowo radziłem sobie w tych zawodach ja po prostu nie przy pilnowałem, zwłaszcza dłoń i tak naprawdę mógłbym Napieracz dalej tutaj fizycznie tam nie było źle, więc mogłem wstać iść poruszać się na, tyle że że nagle zagroziło to, że trzeba będzie uciąć maluchy no i to kto to był ten problem także ja wyszedłem ze szpitala po 3 dobach później przez tydzień do tego szpitala codziennie na 7 godzinne zabiegi i podawania leków przez kroplówkę wracałem do tego szpitala to na szczęście okazało się nieco tańszych po jakimś czasie wrócił do Polski no ja jeszcze byłem tam przez prawie 3 tygodnie po wypadku, czyli krótko mówiąc ten twój pobyt swą mu pobyt tam w od przylotu mówi aklimatyzacji do wylotu to przeszło miesiąc wspominasz lubi wracać wspomnieniami do tych chwil po to, zależy, do których do tyczy samego samego pobytu nad bił kolanem w fantastycznym miejscu, które nazywa siła rozbijały kolejnej podróży szlakiem poszukiwaczy złota poszukiwaczy przygód tego wyścigu tak natomiast samego momentu, w którym zrozumiałem że, że przegrałem ten wyścig frajersko, że dalej nie będę go kontynuował no to śni mi się po nocach byliśmy tam, traktując jako całość krótko mówiąc jest w to taka determinacja, by spróbować raz jeszcze ma oczywiście to to jest tak żyją w zasadzie miałem tę pierwszą bezcenną noc właśnie w szpitalu władz oraz kiedy wylądowałem tam początkowo to było wiele godzin wywiadów pierwszych zabiegów pierwszego ogrzewania tak jak wspomniałeś o wielkich kadziach z ciepłą wodą wirująca z jakimiś tam jeszcze środkami dodatkowymi żeby, żeby to to krążenie pobudzić, żeby dosyć powoli rozmrażać zamarznięte na kość tak jak w zamrażarce kawałki mięsa, które niebyły moje dłonie były moje stopy natomiast później w nocy zostałem sam ze swoimi myślami z 1 strony kotłowało się myśli, że to już koniec lepsze przebił bałem wszystko w RPA myślę, że gdzieś gdzieś to była trzecia nad ranem nadal nie mogę mogą zmrozić i złapałem się na tym, że już kombinują wtedy, jakie zrobić usprawnienia w sprzęcie, jaki zrobić usprawnienia w taktyce także, by w następnym roku skończyć te zawody przy ludziach o zbiórki czy wiedzieli o sporcie Przemysław Iwańczyk Michał Kiełbasiński jeszcze dzień dobry dzień dobry dzień nowych państ w jesteśmy w Łodzi rozmawiamy o swojej wyprawie Michał, która miała miejsce w lutym, które nie skończyła się tak byś chciał wylądować w szpitalu z licznymi odmrożeniami teraz jak twierdzi wszystko zdrowie jest w porządku natomiast czeka aż ostatecznie przekonać czy twoje dłonie w nogi funkcjonują tak jak należy to mówiliśmy o tej przykrej stronie tej wyprawy do 7 latek otrzymał na Alaskę tutaj jest prościej uprości to choćby Kanadyjczycy mieli się na nas nie lecz skąd w ogóle pomysł na to to jest także my nie w biegach ultra pociągały ten najdłuższy dystans bieg ultra można podzielić bardzo różny sposób ja mam taki podział na 3 grupy taki swój osobisty biedniejsze mogą z tym zgadzać inni nie na takie podstawowe biegi ultra, które w zasadzie to są wszystkie biegi powyżej maratonu do do setki później są biegi Super ultra to są takie biegi od tej setki do 200 km i to jest rzeczywiście ogromny skok jakościowy jeszcze taką grupę szliśmy z Super hiper ultra wszystko co jest powyżej 200 km w tym biegów wcale na świecie nie jest tak dużo i to jest także w ten jest tak jak przesyłają przesuwanie poprzeczki wskoku wzwyż 3333 jest skakanie zdalną przesuwanie tej granicy po prostu kawałek dalej kawałek dalej przebiegłem 80 km po górach przebiegłem 100 km po górach 150 przebiegiem 250 km po górach zaczną się rozglądać w zasadzie, gdzie jest jakiś taki bieg graniczny, gdzie jest taki bieg który, który jedno 3, jakby swoimi właśnie z warunkami, które stawia zawodnikom deklasuje inne biegi nagle padło na to, że to, że 700 km to jest taki najdłuższy bieg, jaki jest organizowana w naszym plus jeszcze te warunki w mojej chęć sprawdzenia, gdzie jest granica jak też można przeważały dzieci słowo można te granice przesuwali nieskończoności, a do momentu jego następców spowoduje, że ty skończysz tragiczny co znał 3 wiersze no można te granice przesuwać w nieskończoność to prawda, ale nie wiem czy to jest zarzut czy to zwykła konstatacja, bo to samo robią alpiniści himalaiści którzy, którzy gdzieś tam zdobywają góry później próbują zdobyć w zimie za chwilę będą próbowali zdobyć na 1 nodze w zimie i t d . i t d . czy jacyś ludzie, którzy chociażby co jest jakimś moim marzeniem maszerują gdzieś przez Antarktydę i w zasadzie szans na ich przeżycie jej przetrwanie są takie no w 50 na 50 proc dzieli się czynić zarzutu natomiast się zastanawiam czy ludzie ci, którzy decydują się na takie wyzwania, a poznałem ich trochę m. in . ci, którzy zdobyli 4 pustynie wszystkie te ekstremalne biegi ukryty przed chwilą wspomniałem zastanawia mnie trzonie i ty też mają w sobie jakiś specjalnych gen kilogram, a reszta gen ryzyka gen chęci przełamywania barier nie wiem jak to nazwać ja myślę, że mogę mówić tylko za siebie, bo każdy może mieć silną motywację ktoś może to robić w jakimś szczytnym celu, pomagając jakiejś fundacji im ktoś może po prostu nie wiem mieć w sobie żyłkę sportowca i biega na wyniki próbuje gdzieś jakiś tam wynik osiągnąć jeszcze innym miesza te wszystkie rzeczy razem, ale trzeba trzeba mieć jakąś taką potrzebę to znaczy ktoś kiedyś powiedział, że żeby trzeba pójść za daleko trzeba odważyć się pójść zbyt daleko od pewnego razu, żeby móc sprawdzić jak daleko można dojść i to chyba jest właśnie to sprawdzenie, gdzie jest twoja granica zobaczenie gdzie, gdzie jesteś w stanie dojść, a później jeszcze próba zrobienia 1 kroku i przesunięcie w po prostu jest jakaś wewnętrzna potrzeba to jest to o co pytano Kukuczka po co po co wchodzi w góry, bo one tam są to są pewne rzeczy, których nawet nie sposób opisać to znaczy ja mogę próbować mam teraz opowiadać się opłaca, dlaczego zresztą z takimi pytaniami, ale w formie zarzutu też się spotykałem po cholerę to robić mas i wiecie co to albo się czuje albo żadne tyrady nie są w stanie tego wytłumaczyć to znaczy albo ktoś poczuje, że faktycznie to to jest coś takiego co jest potrzebne mu do życia albo będzie ktoś inny to traktował po prostu jako jako ciekawostkę dziwactwo tak myślę wracamy do dnia do Kanady wylądowała na miejscu i co dalej najpier w ogromne ogromne perypetie z bagażami no może powiedzieć, że jeżeli korzysta się tak wielkiej oraz 3 różnych linii lotniczych, żeby tam dotrzeć na Pogranicze Jukonu i Alaski rzeczywiście to tak wyglądało na to to są dosyć dosyć karkołomne próby, zwłaszcza jeżeli się tego bagażu ma bardzo dużo nietypowego ponadwymiarowe go sanki, które ciągnąłem dodatkowy sprzęt to wszystko no, więc bagaż po drodze zdążył się 2 × zgubić 2 × znaleźć trwało to jakiś czas wylądowałem płacz Force na i wtedy zrozumiałem że, że to moje szczęście, że postanowiłem mimo, że to było dosyć dosyć drogie, a po prostu nie miałem specjalnie już dodatkowych na to pieniędzy, ale torze postanowiłem się aklimatyzować się z 11 dni przed zawodami po pierwsze, wielka różnica czasu pomiędzy 9 godzin różnicy czasu, więc to jest prawie przesunięcie dnia i noc na druga rzecz pierwsza lekki trucht rozruch spacer 35 stopni mrozu taki standard tamtejszy Czaja po 15 minutach z szefem MSW w nim zacząłem kombinować jak ja mam przebywać w takich warunkach przez godzinę, a co dopiero, a co dopiero przez przez wyścig, który będzie trwał ileś tam dni no po prostu to to było niezwykłe doznanie, a po kilku dniach okazało się, że 8 godzinny trening w takich warunkach nie jest żadnym problemem czy jednak organizm bardzo szybko się dostosowuje ilu takich jak ty śmiałków był to na miejscu my startowaliśmy na różnych dystansach startowaliśmy wszyscy razem, ale jedni kończyli po 42 km po zwykłym maratonie inni postu Mila jeszcze inni od 300 Milach no i ci ostatni na na koronny dystans, którzy się wybieralne koronny dystans 430 mil, czyli 700 km wszystkich nas było około 120 osób na tym najdłuższym dystansie 32 osoby z sekcji krajowej przybyli o w w większości to byli Amerykanie Kanadyjczycy, ale był Japończyk był pierwszy Japończyk pierwszy Polak byli Skandynawowie byli Europejczycy z Niemiec Anglii, po czym czyli raczej kraje, które do godziny dałam powinny być pop pop powinny być przyzwyczajone do kraju ci ludzie co za tym idzie też w większości tak, by takie były wasze pierwsze rozmowy chodzi o to czy ludzie, którzy spotykają się ze sobą za chwilkę g g podejmą niesamowite wyzwanie rozmawiają o pobudkę, jakimi kierują to znaczy wiesz co o pobudka zmieni się bardziej o sprzęcie każdy zainteresowany cóż takiego ma ten przeciwnik kolega też ciekawi ciekawi jesteśmy tych ludzi, kto to jest ich za to 2 z odnawialnych to trwało to byli bardzo różni ludzie to to był jakiś miejscowy przewodnik właśnie, w których który oprowadzał, lecz w nazwijmy to wycieczki kuratorskie po okolicy, ale to była też dziewczyna przesympatyczne, która jest pilotem samolotu pasażerskiego latającego we włoszech już nie pamiętam, bo między Mediolanem jakimś innym miastem także przekrój był przeogromny, a ludzie wszelkich profesji w różnym wieku, ale z tym różnym wiekiem to jest także tutaj nie ma nie ma młokosów znaczy 3538 lat to młodzieniaszek w tym towarzystwie, a 4050 latkowie to raczej standard, a chodzi bardziej o wytrzymałość, która rośnie wraz z wiekiem czy chodzi o doświadczenie życiowe i umiejętność zachowania się w krytycznych momentach sytuacja ja myślę, że jedno drugie ja myślę, że jedne drugie i na lata będąc na miejscu w noc w dzień poprzedzający start mówi o tym, najdłuższym dystansie raczej byliście skłonni sobie pomagać czy trzeba rywalizować o mnie tam w niemal w nie ma mowy o o jakimś takim Super egoistycznym podejściu to znaczy, że same warunki są takim przeciwnikiem, że nie chcieliście narzucać sobie dodatkowej presji to znaczy wiersz norm jest jest coś takiego że, że znowu różne różne założenia ja postanowiłem się ścigać to mnie chyba zgubił ja wierzę że, gdybym po prostu próbował przetrwać od początku tak jak to pierwotnie zakładałem to ja bym był na mecze do ofensywy bez większego problemu ja sobie narzuciłem tempo ścigania no i to mnie w pewnym momencie zgubił, ale są faworyci słowo co to znaczy tempo ścigania w takich warunkach po Romet pokonany w jakim czasie to znaczy na czterdziestym drugim kilometrze, ciągnąc 20 paru kilogramowe sanki zameldowałem się po 353 i poruszają się razem z 3 innymi zawodnikami, tyle że oni jechali na rowerach, jako że tam wystartować można pieszo na nartach biegowych, a w zasadzie takich nartach śladowych i można wystartować na rowerach takich bardzo specjalnych rowerach z oponami raczej bardziej przypominającymi te Motocyklowa albo co najmniej motorowerów w nie byli zdumieni ja byłem trochę zdumiony natomiast dąb to uznawałem, że to jest jakby moje tempo na setnym kilometrze byłem po niecałych 14 godzin to było 1334 chyba w dosyć górzystym terenie no, więc zakładałem, że takie tempo jest opiekunką takie było założenie, żeby na dobre robić 100 km tutaj 14 i godzin powiedzmy zrobiona pierwsza setka jeszcze sporo czasu na odpoczynek, żeby rozpocząć kolejną dobę nie pociąga mnie to trudno sobie wyobrazić często ludzie, którzy bardzo solidnie sumiennie przygotowują się do rządu maratonów ulicznych, czyli w warunkach optymalnych można, by rzec 11 biegi na to co ty opowiadasz nie są w stanie zejść poniżej 4 godzin nie, ciągnąc za sobą dwudziesto kilogramowych Sun no dobrze, ale są tacy, którzy schodzą poniżej 3 proc poniżej 2 półroczu 220 słuchaj no to jest to jest także teraz ja się zastanawiam czy nie zacząłem za szybko stawiałem sobie za wzór lokalnego Hero Factory tam mieszka, w którego poznałem lata wcześniej dekadę wcześniej gdzieś w górach Szkocji, gdzie się ścigaliśmy razem brak Matejuk, który tam mieszka i który wygrał 2011 ten wyścig ja po prostu analizowałem jego czas powiedziałem, że to jest zawodnika 23 rejsem, który ściga się mną jest jeszcze mocniejszy ode mnie na pewno, ale ona to zrobił w 328 ten pierwszy odcinek, a ja stwierdziłem, że 328 to nie boi się zmęczy, bo się tak zmęczył, że później nie będę mógł dalej natomiast pół godziny dłużej to jest jednak naprawdę duże różnice nawet z poruszaniem się w takim tempie, jakie wydawało mi się że, że jest to, ale widocznie poniosło mnie i nie przypilnował no właśnie dłoni lajków i to się zaczęły problemy zaczęły się problemy w nocy w zasadzie problemów nie było w dzień, kiedy ta temperatura oscylowała między 3036 stopni mrozu problem zaczął się po dwudziestej a kiedy temperatura, o czym później się dowiedziałem spadła do 48 stopni poniżej zera ja po prostu myślałem, że jestem trochę zmęczony jest ciężko na to się okazało, że mnie, że po prostu jest cholernie zimno i wtedy to co ja powinienem zrobić to przystopować zupełnie zmienić ubranie zupełnie zmienić taktykę i próbować tę noc po prostu człapie smok razem mogą przetrwać, a ja dalej nabierałem do przodu no i to mnie zgubiło czy praktycznie bez odpoczynku tak jak w przedłużonym co kilkadziesiąt kilometrów są punkty kontrolne w co 6070, ale nie są to warunki cieplarniane nomen omen nie na większość tych punktów kontrolnych my nawet nie mamy prawa wejść z Marsa są namioty my mamy swój sprzęt i swoje wyposażenie na sankach śpiwory, które mają wytrzymywać 40 stopni mrozu maszynki do gotowania wody w tym wypadku maszynki benzynowej, dlatego że gaz żadna maszynka gazowa, mimo że uległ Kai, że korciło, żeby taką zabrać, obniżając wagę sprzętu nie działa poniżej 20 stopni mrozu, więc nie my mogliśmy na tych punktach kontrolnych się zatrzymać tam zresztą mogliśmy dostać wodę czy jakiś ciepły posiłek natomiast musieliśmy przebywać na zewnątrz i radzić sobie we własnym zakresie takie są założenia tego wyścigu jesteś zdany na siebie nie da się nie wiem czy inaczej, kiedy zaczyna pękać psychikę niezależnie od kłopotów wychodzi się w życiu spotkało, kiedy przychodzi ten pierwszy kryzys psychiczny fizyczny w takich sytuacjach do mnie nie zdążył dopaść mnie nie zdążył dopaść niestety skończyłem bardzo wcześnie, bo skończyłem postu 35 km nie dotarłem do setnej mieli ja po prostu, żeby zachować swoje tempo jadłem piłem co 20 minut, czyli 3 × na godzinę i okazało się że, że gubią nie szczegóły to znaczy to jest nie miałem przy sobie ja starałem się nie zdejmować uprzęży mnie nie zatrzymywać się nie przechodzi do sanek i otwierać salony nie grzebać tam miałem po prostu ziela jedzenie batony w i picie Tuczna na pierwszej warstwie odzieży termicznej, a na to wszystko miałem 1 kurtkę drugą kurtkę trzecią kurtkę to wszystko trzeba było rozpina, żeby się do do tego jedzenia dostać niestety okazało się, że przez jakieś drobne błędy takie jak jakiś brak kontrole, w jakich rzeczy ogromne ławice takie rękawice z 1 palcem, jakie miałem musiałem zdejmować, żeby to wszystko po rozcinać nogę takie rozpina tanie jedzenie picie zapinanie wszystkiego trwało minutę i to działało w momencie, kiedy było 30 parę stopni Ros ja później zakładałem duma pobitej przez kolejnych 20 minut próbowałem ręce doprowadzić do stanu nazwijmy to używalności najpierw nie było uczucia, bo one jednak czy Marc dały później zaczynały strasznie boleć to był bardzo dobry znak, bo to jest dobry znak jak ręce zaczynają boleć i później one wracały do do tego stanu pierwotnego, tyle że miało 20 minut i cały proces zaczynaliśmy od nowo przy niedzieli o sporcie Przemysław Iwańczyk z Michałem Kiełbasiński dziś jesteśmy w Łodzi w domu naszego ekstremalnego wygasa tak tak mogę powiedzieć widzom raz jeszcze wszystkich słuchaczy - 30 kilka stopni Celsjusza, gdy biegniesz próbujesz nie wiem po żywić się zdejmuje rękawice ten trzeci zamarzają później przez kolejne 20 minut próbujesz Terence ogrzać i cała zabawa trwa non-stop stan permanentny to jest twoja opowiedział o Alasce w najtrudniejszym biegu świata w taki, że cała zabawa zaczyna się po 20 minutach odnowa i takie samo umartwienia i cierpienie 3 × na godzinę mają właśnie problem problem zrobił się wtedy, kiedy temperatura spadła jeszcze kolejnych 1012 stopni dlatego, że to trudność wtedy nie zwiększa się liniowo w Toronto to po to, naprawdę tak jakby wykładniczo im komuś powinni dawać tę poprzeczkę do góry, dlatego że jest już nie miałem minuty czasu na ogrzewaniu Long w zasadzie unijne na ogrzewanie prąd tylko na tę ekspozycję, kiedy one mogły być wystawione na mróz tylko czas ogranicza do kilkunastu sekund, a ja nadal robiłem to wszystko przez minutę już się nie udawało się dogrzać raz się nie udało dogadać drugi raz się nie udało dogadać trzeci raz i Terence coraz gorzej coraz gorzej coraz gorzej funkcjonowało gdzieś przy setnym kilometrze zdałem sobie sprawę z tego, że z kucharzy po prostu popełniłem błędy, że teraz zapłacę frycowe, żeby jak będę poruszał się dalej ma tylko, że tylko, że zapłacę za to i że na pewno już nie dotrę do do mety w dosłownym no i tutaj psychika zaczęła siadać tutaj zaczęły być ciężka, a to już są to chyba należycie i tak podziwiać, że zdałem sobie sprawę z tego co tak naprawdę się dzieje, bo przecież w całym ryzyko Arki podejmą, jakie podejmuje biegasz w takich warunkach trudno też, gdzie się ryzyko powinno pchnąć go do tego, by zbagatelizować to objawy, które miały być, ale tak też było w moim przypadku, bo już na setnym kilometrze zwracali mi uwagę że, że po prostu powinienem przystopować, że powinienem odpocząć ja szczerze mówiąc trochę bałem się że, że coś może być z tym nie była pamięta także, że po prostu mogą mnie sami organizatorzy zdjąć z trasy i postanowiłem dalej Napieracz nudząc się, że w, jaki sposób to co się przełamie, że jakoś to po rozgrzewa, że jakoś to zrobię minęło kolejnych 35 km i stwierdziłem, że w zasadzie zostaje mi się około 30 km do takiego dużego punktu kontrolnego czyli gdzie jest tor to coś takiego co Kanadyjczycy Australijczycy nazywają rock House szlak przecięcie drogi stacja benzynowa wielki sklep w jakiś prysznic i tam był punkt na setnej mieli tam kończyli zawodnicy, którzy bieg historii i do tego punktu na mecz mieście powiedzmy z 5 godzin się poruszają się już na godzinę w tym w tamtym momencie trochę psychika trochę trochę się źle czułem trochę stopa dokuczała to widzisz z kolei inne elementy jak byłem przygotowany na to, żeby jak będzie zimno zmienić, bo to zmienić skarpety wrzucić ogrzewaczy do stopy czułem, że coś tam się ze stopą lewą stopą dzielnie teatr no tylko powiedz mi było na to przygotowany, że rzecz, że mam zmienić, że mam jakieś tam po porobić rzeczywistą stopą kopułę zmienia to zrobisz jak nie masz rąk i to jest taka lawina to jest kamyczek i 1 drugi trzecim i tak naprawdę, nawet jeżeli coś dzieje z twoimi nogami to możesz napierać do przodu, jeżeli wysiądą Firenze robi się bezradny nie jestem w stanie rozłożyć piwo raz jesteś w stanie zapiąć się w śpiworze nie jest w stanie jeść jesteś w stanie niczego robić, by na tym 1003005. kilometrze stwierdziłem, że jest chyba bardzo źle że, że z tymi łapami jest naprawdę źle, bo to były 2 kawałki zamarznięty kości którymi można było stukać pukać, ale w tym momencie postanowiłem, że się zatrzymuje miałem w taki nadajnik GPS, który nazywa się spod miał 2 guziki 1 guzik podtytułem SOS ratujcie mnie natychmiast, bo za 5 minut później nie będzie już wtedy w ogóle od organizatorów zawodów na jakiś siły rządowe tamtejszego terytorium przejmują akcji to już jest akcja nie kierowana przez przez gubernatora terytorium Jukon i uznałem, że moje życie nie jest zagrożone obok są najwyżej stracić tylko ręce nogi w umowie z przekąsem, ale to była taka zimna kalkulacja i wcisnąłem guzika, który sygnalizował, że przerywam zawody, że nie jestem w stanie dalej ich samodzielnie kontynuować zatrzymuje się na trasie w tym miejscu, w którym w, którym nacisnąłem guzik i czekam na wsparcie organizatorów ona przychodzi takim czasie organizatorzy gwarantują, że w ciągu 48 godzin także jest to trochę zrzędzi, że wątpliwości wcisnął ten pierwszy ruch ma ja się przez chwilę wahałem tutaj problem polega na tym, że organizatorzy nigdy nie otrzymali ode mnie tego sygnału pouczyli nawet kanadyjska technologia zawiodło to zmienna tutaj zawiodła technologia tak mi się wydaje, bo oczywiście można, by zaryzykować twierdzenie, że ja tymi zupełnie już zmarł z miękkimi łapkami nie były w stanie odpowiednio tego guzika wcisnął mi rzecz w tym, że zapakowałem się do śpiwora na tyle na ile umiałem tym jest robione były w nich łapami i mniej więcej po 4 godzinach od momentu, kiedy się położyłem przejeżdżało pierwszy żywy człowiek to był zawodnik Włoch na rowerze jak go poprosiłem, żeby się zatrzymało to jest właśnie asumpt do twojego pytania o pomoc tutaj nie było żadnej sprawy, żeby się zatrzymać i poprosiłem go o to, żeby wcisnąć ten guzik raz jeszcze, bo nie mam żadnej pewności czy zrobiłem to prawidłowa teraz perspektywy wiem, że ani jedno wciśnięcie ani drugi wciśnięcie nie został przez organizatorów odnotowane także isc wpływ całej przygodzie miałem trochę szczęścia, że z tej trasy po 78 godzinach zostałem zgarnięty to są wymyślały, bo to była wieczność bo im w nie myślałem wtedy moim stanie nie było potwornie wstyd i tego moi znajomi przyjaciele nie potrafią zrozumieć ja czułem, że zawalił może, że zawiodłem ludzi, którzy mi kibicowali zawiodą ludzi, którzy na mnie liczyli zawiodłem siebie zawiodłem plany te wszystkie przygotowania i czasochłonne, ale też pociągające za sobą ogromne fundusze na to wszystko, by po prostu przepadło, a i tak naprawdę no to było takie rozdrapywanie ran jak mogłem doprowadzić do tego dodać do tego stanu jak mogłem dopuścić do tego, że się nie udało mu, że nie miało prawa się nie udać i ich, że po prostu chle w takie myśli teraz śmieję ale, ale tato tak jest naprawdę się przeważały wyścig po głowie Kordel zaraz wyjdę z tego namiotu przepraszam z tego namiotu z tegoż Piwowara w usiądę gdzieś obok i za pół godziny cały zamarł z jakości będzie Święty spokój nie będzie pytań nie będę się musiał tłumaczyć nie będę musiał się wstydzić za to, że także, że tak zawaliłem tę wyprawę oczywiście teraz obracam to żart i to były takie takie myśli na nabór noszonego mieszana, ale po prostu potwornie przeżywałem potwornie przeżywałem porażkę dla mnie to była straszna porażka i w tamtym momencie nie myślałem o tym co co będzie właśnie z palcami w tamtym momencie myślałem o tym, że to że, że zawiodłem opowiada, że wiele co się dzieje z ludzkim ciałem nie interesuje jak układ krwionośny działa w takich w takich warunkach serce bije z liczbą luk w 150180 czy też na maksa uderzeń na minutę, ale pytasz o moment, kiedy jestem tam leży po odmrażają nieźle żyją jak kiedyś, kiedy chce, by go później też pewnie kontrolowały zajmuje mu na to to jest tak jak na na każdym treningu to znaczy no treningu czy na każdym biegu na marsz określone określone tempo tutaj w Polsce biegałem po górach biegi 12 kilometrowa 250 kilometrowe i mówić 180180185 to już raz jest mój ma rację więc, gdybym w takim tempie bieg to był długo nie pobiegł tutaj trzeba jednak zachowywać po prostu pewne przedziały tego ten plan, żeby poruszać się mną przez dłuższy czas, żeby właśnie przez 100 km mu zbiec później trochę odpocząć i biec kolejne 100 km nie można wyżyć tak na maksa zupełnie serio wracam do tych pierwszych 42 km być może to i tak było za szybko, ale powiedzmy to 4 godziny 1010 na godzinę NATO był takim takiej takich dla mnie czasokres ich tempo kraj sanki bardzo świetnie się spisywałem nawet były takie momenty, kiedy się za myślałem nad pięknym tego tego co mnie otaczało zapominałem o sankach i z przerażeniem odwracały się po jakimś czasie, żeby sprawdzić czy na pewno tam są bo, bo w ślizganiu się bardzo świetnie i po prostu czasami było takie wrażenie, że żyli tam niemalże może się oderwała ja biegnę zderz one dalej w 2 zdając sobie sprawę z tego, że sprzęt, gdzie został na trasie W -Z jak się można przygotować w Polsce do takiego wyzwania donos ZNP zimy są mniej srogie jedno to bagno zabójcza zima tegoroczna była, zwłaszcza tutaj na na terenach Łodzi nie mogłem sobie pozwolić na wyjazdy gdzieś na południe w górę, bo tam była szansa jeszcze na jakiś inny tutaj to zabójcza zima to była taka ja ja powiedziałem, że wylatywały 26 stycznia w poniedziałek stwierdziłem, że przepraszam wszystkich łodzian zaatakuje zima, ale jakieś wywiady to też ma przyjść i faktycznie w niedzielę to był pierwszy taki, ale chyba też 1 z nielicznych opadów śniegu także problem polegał na tym, że ja wszystko miałem opracowany w teorii, że niczego nie mogłem sprawdzić w praktyce nie mogłem sprawdzić tego jak działają sanki jak działa dyszel jak działa sprzęt jak będzie się spisywało to ubranie na zgubiły mnie właśnie takie drobne szczegóły wiele z tych elementów funkcjonowało dobrze nadspodziewanie dobrze jak ma tylko rozpracowanie tego wtorek natomiast było kilka drobiazgów i te drobiazgi potrafią z publicznych jak żyje na co dzień domyślam się, że cały czas są dzieci z wizją kolejnego ultra bądź też ultra mega hit Girl biegu, z czym się zajmuje czy da się wyżyć z samego biegania w ekstremalnych warunkach lub zbiegają się nie da wyżyć no to jest właśnie problem, że tutaj fajnie by było przejść na zawodowstwo natomiast my wszyscy tu jesteśmy amatorami musimy martwić o to, żeby było co do garnka włożyć pracę zawodową w tej chwili nie pracują natomiast zwykle z wyprawami to było także, że było jakimś zajęciem była jakaś firma były była firma komputerowa było dziennikarstwo były były jeszcze inne zajęcia zbierałem pieniądze na jakąś wyprawę te pieniądze wydawałem wszystkich w Polsce jest się zadłużały podobnie jak w tym przypadku w wyprawę nad piłką maj był powrót do takiej szarej rzeczywistości zastanawianie się nad szacuje zacząć odnowa i coś składać żeby, żeby uzbierać na kolejną wyprawę w tej chwili nie pracuje z tego względu, że cały czas jestem rekonwalescenta, że cały czas próbuje doprowadzić teren co do Giodo do stanu używalności, ale też cały czas szukam wsparcia sponsorów szukamy ludzi z otwartymi umysłami, którzy jednak nie uwierzą i cały czas chce wrócić na diakonów w lutym 2016 ile czasu dziennie poświęcasz na trening kilka godzin kilka godzin 3 godziny treningu przed południem trzygodzinny wieczorem, ale jak ten trening wygląda widziałem zdjęcie po placu wolności tak dość rozpoznawalnym punkcie w Łodzi ciągniesz za sobą ciężką oponę no szyja głównie to opony wciągał w terenie no jak i łodzianie wiedzą tutaj takich terenów górzystych zbyt wiele nie ma powiedzmy, że Rzym w lesie w Arturówku, gdzie znajduj znajdzie się parę górek ale zanim tam bym pojechał i wrócił to mija pół dnia mi szkoda z tego czasu mieszkam na drugim końcu miasta, więc wybiegam po prostu z oponą ciężką oponę, którą ciągną i biegam z oponą na treningach to zresztą się przydaje do biegów górskich bardzo dobrze można wytrenować taką oponą pod bieganie pod górę natomiast to co coś szwankuje u mnie to technika zbiegania tutaj moi koledzy znakomici biegacze, którzy biegają biegi górskie spotykamy się w górach i tutaj widzę, jaka jest różnica w technice właśnie zbiegania to jest bardzo ważne w biegach górskich dlatego się nie da wypracować właśnie, ciągnąc opony to trzeba wypracować w terenie najlepiej gdzieś właśnie w górach, a poza tym na treningi rower pływanie jakieś elementy siłowni na to wszystko co składa się na normalny trening na krytej tutaj nie odkrywamy Ameryki tutaj po prostu trzeba swoje zrobić wybiegać ja mogę powiedzieć tylko co jest najtrudniejsze w takim trening w stare oklepane powiedzenie ubrać się i wyjść z domu to tak to jest z reguły problem dla wszystkich było na koniec zapytam jeszcze poza marzeniem o powrocie do miejsca, w którym chciałbyś jednak osiągnąć swój cel, po którym opowiadać przez większą część naszego programu, jaki masz jeszcze marzenia związane z swoją pasją kilka biegów na świecie, które rzeczywiście odstają od o tym od innych znakomity sposób bieg w Himalajach 300 km, ale z ogromnymi przewyższenia min natomiast takim marzeniem marzeniem idee fixe, która mi towarzyszy już od ponad 2 dekad i chyba czas najwyższy, żeby zacząć realizować to jest problem z Antarktydy marzy mi się przejścia Antarktydy, ale takie od Wybrzeża do Wybrzeża przez biegun i 5000 km mu umrzeć tego mówimy o Rydzyk może inaczej mimo tego, że zdaje sobie sprawę, jakie ryzyko to wiąże się z tym notach mówią mówią jest przygoda jest zabawa na niewiele, jeżeli nie spróbujesz to nie będziesz wiedział czy, w czym jesteś w stanie, choć kawałek z tego uszczknąć, a może zrealizować całość Michał Kiełbasiński moim gościem dziękuję ci bardzo dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PRZY NIEDZIELI O SPORCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA