REKLAMA

Czym jest OnkoRejs? O tym Agnieszka Gościniewicz i Anna Małek

Pierwsze Śniadanie w TOK-u
Data emisji:
2015-06-08 06:00
Prowadzący:
Czas trwania:
14:04 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
pierwsze śniadanie w duchu mu 5 minut po godzinie szóstej Marta Kielczyk witam ponownie w studiu Agnieszka goście mieli 3 i Anna Małek Industry dobry dzień dobry paniom uczestniczki Onko rejsu Denon go rejs został przerwany nieszczęśliwie dokładnie tydzień temu gdyby, gdyby nie to pewnie zupełnie inne byłyby dzisiaj wrażenia i opowieści o tym, rejsie, ale właściwie to tak zjawa 4 czy nie jacht, którym panie wpłynęły nie dała rady była po remoncie i wolno, ale jak Rozwiń » panie odczytują to pech czy może dobrze się stało tak miało być wyższe tak miało być Władysław Wagner też nie przypłyną za pierwszym razem mierzą się nie udało trwało to dość długo on być może w naszym przypadku będzie tak samo, bo wszystkie zgodnie stwierdziłyśmy, że ten rejs trzeba dokończyć i już na pewno kiedyś to zrobimy i cieszyłem odnosimy do naszej choroby, że nie zawsze udaje się za pierwszym razem, że czasami niestety albo są przerzuty i trzeba podjąć ponownie walkę wtedy może już udaną także odnosimy to to co prasa nazywa dramatycznym zakończeniem rejsu odnosimy do tego co przydarza się osobom, które chorują na nowotwory wspomniany Władysław Wagner, który też płynął na zjawia to przypomnijmy pierwszy Polak, który opłynął kulę ziemską na jachcie żaglowym panie są juniorkami, czego życia po raku życia z rakiem przede wszystkim jesteśmy Chińczykami mówienia głośno o raku chorobie nowotworowej jak to nazywam takim oswajaniem raka myśmy dały chorobie nowotworowej takie ludzkie oblicze każda z nas mówi o swojej chorobie głośno i przez to nasze mówienie głośno chcemy tego raka i różne są określenia oswoić odczarować i uważam, że słowo oswoić to chyba najlepszym stwierdzeniem chcę pokazać, że brak jest nieograniczona, że to, że myśmy chorowały żony chorujemy nadal, bo gros z nas jest jeszcze w trakcie leczenia w chcemy pokazywać, że z tym rakiem można tak naprawdę zrobić bardzo dużo o źle, że to jest kolejny etap w życiu do pokonania do przeszczepów, ale widzimy też, że to możemy o rok mówi inne elementy dużo coraz więcej to też bardzo pomaga ludziom, który swoją walkę zaczynają, bo są wśród nas osoby, które są takie np. jak 3 Hania, która z nami płynęła jesteśmy 6 lat po nowotworze i te 6 lat temu o nowotworze nie mówiło się tak dużo jak Pele w tej chwili, a wtedy nikt w tej chwili myślę, że jesteśmy takim pionier Kamil właśnie oswajania wszystkich ludzi nikt tych szczególnie tych, które tę walkę zaczynają wniosku wszczyna NBA moim zdaniem dajemy taką otwartość do mówienia, bo wtedy dużo łatwiej przejść całą chorobę wmówić nie jest wcale tak łatwo to było w Baniach od początku takie panie są czy trzeba się przełamać właściwie, dlaczego i po co bardzo trudno jest zacząć mówić najbliższym osobom nie natomiast nawet sąsiadom ludziom z troszkę dalszego otoczenia jest bardzo trudno trudno jest powiedzieć, dlaczego tak jest CEM, ponieważ ja oswoiła się dopiero w tej chwili niż rok, ale im więcej o tym, mówię tym czujesz, że nie mamy jakichś barier natomiast usłyszała 1 z pań powiedziała kiedyś powiecie panie ja mam taką wstydliwą chorobę mam nowotwór po, a to oznacza, że trzeba o tym, mówić, bo to nie jest liga choroba, dlatego że przed rakiem się nie ustrzeżemy natomiast możemy, o czym bardzo dużo mówimy możemy go w 100 % wyleczyć, jeżeli zdiagnozuje mego wcześnie i o tym, mówimy, żeby się badać, żeby robić badania profilaktyczne, a po co mówić o otoczeniu te osoby, które nie rozmawiają ukrywają chorobę gorzej na tym wychodzą w jaki sposób do tych z takim, gdyż trudny teren my sobie radzą z tym dochody zależą od człowieka to jest temat trudny tak jak powiedziała Ania ciężko jest zacząć o nim mówić o wyjeździe spotka się z wieloma osobami, które w ogóle bał się powiedzieć, że są chore normalnie chodził do pracy funkcjonowały w miarę normalnie biorąc urlopy czy dni wolne na chemię na pobyt w szpitalu i t d. czy to jest dobry nie wiem ja nie chcę nikogo oceniać, bo każdy tutaj jest inne i tak naprawdę reakcja ludzi na to, że jest się chorymi jest bardzo różna każdy reaguje inaczej to jest na pewno szok i nie wiadomo co zrobić, ale wydaje mi się, że oczyść, jeżeli ktoś nie chce o tym, mówić i szanuje to decyzje, ale mam wrażenie że, otwierając przed innymi mówiąc o chorobie innym ludziom to jest właśnie to pokazywanie raka z ludzkim obliczem iluzja minimalnie, chociaż trwało od długu nie trwało około miesiąca miesiąc tak naprawdę trwało dopóty okres pomiędzy diagnozą, a momentem, kiedy ja zaczęłam się leczyć i ten miesiąc ja to wszystko trzymam w sobie i musiałam się sama z tym oswoić przerobić to wytłumaczyć sobie w UE powiedział moim dzieciom to był pierwszy osoby, z którymi rozmawiam tak bardzo poważnie, ale potem powiedziała wszystkim wydaje się, że musiałam powiedzieć w pracy przede wszystkim, że nie będzie się, że gender, a rzadziej, że może nie będą tak pracować jak do tej pory w PRL i tu była bardzo dobra decyzja mam ich chyba to był ten moment kiedy, ale ja zobaczyłam jak i ile pozytywnych skutków odniosło to, że ja powiedziałam w czwartym wsparcie też, ale wszyscy poszli się przebadać wszystkie dziewczyny, z którymi pracuje ja prowadzę przedszkole, więc jestem wśród ludzi wśród młodych ludzi młodych matek dla nich to było tak wielkim szokiem, że ja zachorowałam miałam blond warkocz do pasa miałam długie włosy, które obcięła z dnia na dzień obcięło mi powiedziałam, że opcja nie dlatego, że to była moja fanaberia tylko, dlatego że zaczynam chemię jutro o te włosy i tak nie wyjdą w pewnym momencie to był tak duży szok dla tych ludzi im, że dziewczyny poszły się badać poszły się badać dziewczyny, z którymi pracuje poszło się badać matki przyjaciół moich dzieci po tym, jak własna przeżyłem taką skrzynką odbiorczą ludzie do mnie przychodzili mówili ja zrobiłam młyńskie wszystko w porządku w i to był ten moment, kiedy MF jak powiedziałam sobie, że jak już przez to wszystko przejdę do tego mojego pasożyta tak jak ona synom chce wyciągnąć coś dobrego skoro trafił do mnie LM to być może przez to moją chorobę i przez to moje przejścia cóż będę w stanie zrobić dobrego dla innych ludzi i dużo walutowymi tak naprawdę przestała leczenie leczenie było różne raz lepsze raz gorsza drużyna wszech no chamie podobno przyszłam jak duża może z racji tego mojego biegania wcześniej, bo ja biegałam przed chorobą, więc śmieje się, że startowała może troszkę lepszego pułapu był mój organizm bardziej wydolny był w stanie więcej przejść do ja zaczęłam od chemii potem była operacja naświetlania był na końcu w i tak naprawdę naświetlania przeszła najgorzej to był maj wzeszłym roku upały gorąco no i t d. i mączek to leczenie zakończyłam zaczynał się wtedy wakacje ME ma pani doktor powiedziała, że ma on zacząć żyć normalnie zjeść spytał co to znaczy to my nie każdy ma swoją własną definicję tego słowa normalnie ja szukam własnej, ale pierwszą rzeczą, którą zrobiłam po zakończeniu tego pierwszego etapu leczenia to właśnie powrót do biegania drugą rzeczą to był mój blog biedne z rakiem przez życie zacząłem pisać zaczął chodzić po górach później zaczęłam wróciła do chodzenia po górach po kilkunastu latach no i potem były kolejne pomysły jak żyć normalnie co to znaczy normalnie, ale bardzo ciekawe właśnie jest to, aby jak Agnieszka opowiada o sobie, że w większości z tymi AM osobami, z którymi mamy styczność historia jest podobna jak każdy wyciąga nas raka coś dla siebie każdy zaczyna tę swoją normalność inaczej teraz ciekawa jestem jak to jest za cały czas zadajemy sobie to pytanie czy przedtem było nienormalnie czynie normalnie jest później po raku i moja historia n p . jest taka, że ja i w momencie, gdy dowiedziałam się, że jestem chora napisałam maila do pani mąż pracował w kancelarii prawnej napisałam maila do zespołów, z którymi współpracowałam Brown, prosząc ich spotkanie to w sali konferencyjnej wszyscy przyszli myśleli, że chce ogłosić nie wiem co się wesołego coś ciekawego natomiast powiedziałam, że niestety, ale jest taka taka diagnoza, że przez jakiś czas mnie nie będzie musiał poddać leczeniu i się sama przełamała, ale tak jak mówię zapowiedziała najbliższym czynnik współpracownikom również raj i po jakimś czasie dowiedziałam się od nich, że to była najlepsza rzecz, jaką mogą zrobić i dla nich i sama dla siebie, dlatego że nie było jakiś pokątny wprost umów, jakiego zerka Ania nasze pytania i żeni chcieli coś się dowiedzieć ode mnie na temat swojego stanu zdrowia po prostu przychodzili i pytali wprost nie nikt nie musiał się od kogoś 0203 . dowiadywać natomiast co do tego co do tych zmian takich życiowych to faktycznie tak jak Agnieszka mówienie zaczynają się otwiera się nowe drzwi, ponieważ człowiekowi wydaje się, że może dalej już nic nie być, że może nie zdążyć, że wcześniej przez 40 lat człek odkładana później wiele rzeczy podróże jakiś swoje hobby w jej, a później jest także nie tego już mogę może zabraknąć czasu ja chcę to zrobić i zaczynamy bardzo wiele różnych aktywności czy chodzenie po górach i zaczęłam biegać w tej chwili jestem już po pół maratonie górskim i co nieważne, że brał w tym pomaga tania ostatnia jak nieraz przekonałam samą siebie i to nie jest proste wydaje się, że tak jak dla mnie zrobienie półmaratonu to jest tak jak dla nazwijmy to normalnego człowieka czy nie obciążonego chorobą maraton już pierwsze kilometry są bardzo trudne, a potem nie tylko wyłącznie walka ze sobą ja jestem silnie bardzo dumna, a i to są takie kolejne nowe wyzwania, które sobie stawiamy teraz chcemy pójść na Kilimandżaro we wrześniu, jeżeli się uda, gdy osiągamy kolejne jak najpierw rejs jeszcze wożone wróci stare lata reszta zdecydowanie różna jest trochę niezależne od nas, bo to muszą naprawić jacht natomiast test co Ania powiedziała jej jest takie zdanie, o którym które ja przytaczam zawsze przy takich okolicznościach znalazła kilka dni temu to poziom Konfucjusz MD, że człowiek ma 2 życia z czego to drugie życie zaczyna się w momencie, kiedy uświadamiamy sobie życzyć jest tylko jedno i to jest taka on jako puenta tego wszystkiego co my robimy, gdy wracając jeszcze do tego co Ania powiedziała tym bieganiem półmaratony i t d. iść za tą nazwą także każdy z nas ma taki swój własny prywatny Atlantyk i swój własny prywatny Everest to co dla 1 w trakcie choroby i myśmy wszystkie 12 z nas były na różnym etapie leczenia czasem z problemem wstanie rano z łóżka tak dojście do łazienki czy doszło do kuchni zrobić sobie herbaty to jest właśnie ten Everest, a czasami jest to właśnie pływanie czy wreszcie jakąś wysoką górę tak to priorytety i to wszystko się bardzo zmienia uczestniczki przerwanego on to rejsu dzisiaj w pierwszym śniadaniu z wtorku Agnieszka gościnnie wietrzy autorka bloga biegnę wraz z rakiem przez życie i Anna Małek kolejny blok kuchnia biegacza zresztą swoją drogą w kuchni na jachcie nie udało się spełnić żadnego dyżuru prawda w tym co wiem niestety nie wasze zapowiadała swoim fanom na in w Facebooku relacji nie bez gotowania jest za każdym razem, kiedy usiłowano zejść do kuchni musiałam natychmiast wejść na pokład, ponieważ choroba morska była silniejsza większość z nas dopadły mnie z nazwy te lata teraz choroba morska ma nowe znaczenie, bo to jest nic się chorym na powrót chodzi o to, żeby wrócić do tego przerwanego rejsu i tego paniom życzę trzymamy kciuki będziemy to na pewno obserwować bardzo dziękuję za te dzisiejsze poranne spotkanie w pierwszym śniadaniu Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PIERWSZE ŚNIADANIE W TOK-U

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 60% taniej w promocji Black Friday!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA