REKLAMA

Czy Rzeczpospolita Obojga Narodów była tolerancyjna? Pytamy prof. Wojciech Kreigseisena (powtórka z 20.12)

Weekendowy Poranek Radia TOK FM
Data emisji:
2016-03-27 11:20
Prowadzący:
Czas trwania:
31:39 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
koło historii w radiu TOK FM w niedzielny poranek jak zwykle o godzinie ósmej program koło historii dziś naszym gościem jest pan prof. Wojciech Kriegseisen dyrektor Instytutu historii imienia Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk dzień dobry dzień dobry państwu dzień dobry panu dziś będziemy rozmawiali o 2 rzeczach, które zdawać, by się mogło, że są rozłączne, a tych słuchaczy słuchaczki ocenią czy tak czy nie my też chciał poprosić pana profesora odpowiedź na Rozwiń » pytanie czy środowisko historyków czy taka dziedzina nauki jak historia posiada jakiekolwiek wewnętrzne mechanizmy zinstytucjonalizowany lub też nie, które pozwalają historykom nawzajem dyskutować ze sobą tak, żebyśmy na końcu otrzymywali prace naukowe książki, ale też teorie Najwyższego sortu mam namyśli krytykę mam namyśli interpretacje mam namyśli taki ferment, który powoduje, że jeśli ja słyszę, że dziś historycy ustalili że, ale i tu pada jakaś teza to ja mam jako zwykły zjadacz chleba pewność, że to nie tylko 1 historyk coś napisał, ale też inni zwrócili na to uwagę być może skrytykowali, a już na pewno twórczo weszli jestem historykiem autorem takiej koncepcji jakiś dialog, czego efektem jest coś jako zwykły zjadacz chleba mogę przyswoić jako jakaś wizja przyszłości proszę pana dotyka pan sprawy 1 z najistotniejszych, ale na początek nim do nauk historycznych to muszą zwrócić uwagę na jedno, jeżeli mówimy o nauce jako całości lub lekkim nowoczesnym sensie kształtującym się w ostatecznie w dziewiętnastym wieku zwanego paradygmatu nowoczesnej nowoczesnej nauki to musimy cały czas pamiętać o tym, że nauki humanistyczne czymś jednak różnią i to jest dość zasadnicza różnica w sensie metodologicznym od nauk, które się obowiązek szkolny nazywa naukami ścisłymi w języku polskim mówi się do nauki historyczną i inne nauki albo fizyka matematyka sztorm technologii na innych językach n p . w języku francuskim nauki humanistyczne to Tusk też określać kole też amnestią osób w języku angielskim to też jest bardzo wyraźna różnica pomiędzy humanisty Kong, a sam z Lublina są często są te twarde warunki w naukach humanistycznych, a więc także i historiografii humanistycznych społecznych czasem mówimy w historiografii, która zalicza się do dziedziny humanistyki TR zasady metodologiczne weryfikacji albo falsyfikacji jak pan woli na osiągnięcie hipotez i osiągnięć badawczych są znacznie bardziej płynne my nie przeprowadzamy doświadczenie ten eksperyment, który możemy zrobić to jest eksperyment teoretyczne eksperyment w głowie nie możemy zrobić eksperymentu w laboratorium nie da się robić doświadczenia żywych ludziach socjologowie mogą tylko o tym, pomarzyć Olek to są koszmarne marzę o Otóż w związku z tym, iż jedynym właściwie narzędzie weryfikacji naszych hipotez przekształcą prób prób przekształcania ich tezy, czyli w teorii i jest dyskusja i ta dyskusja ma różne poziomy i różne formy ja bym chciał się skupić, odkładając na bok dyskusję o charakterze seminaryjnym różnego rodzaju spotkania konferencyjne takie formy dyskusji zorganizowanej, ale niepodlegającej ścisłym regułom na bok odłożył go także najbardziej sformalizowane rodzaj krytyki naukowej, czyli recenzje, które piszesz w związku z procedurami awansu naukowego nasze recenzje z prac doktorskich recenzje z dorobku habilitacyjnego czy w dorobku profesorskiego skupiłbym się na tym co jest najważniejsze i co chyba najstarszą formułą, bo funkcjonującą co najmniej od siedemnastego wieku, a od końca osiemnastego 319 wieku wraz z formowaniem się systemu nowoczesnej nauki odgrywany odgrywający rolę podstawową mianowicie o publikowaniu recenzji 2 wyrazy są tutaj oba wyrazy są bardzo ważne recenzją to jest krytyka osiągnięcia tezy publikacji innego badacza, a opublikowanie oznacza, że jest to publiczna, że jest to powszechnie dostępne to są te często krótkie kilkustronicowe teksty publikowane w czasopismach naukowych i w tym zakresie powinna panować pełna wolność czy doktorant ma prawo krytykować profesora, a profesor ma prawo, a czasem tak obowiązek w tym zakresie krytykować, pisząc recenzje z jakich prac doktorantów lepienie swoich praw da, bo to w HR pani profesor anonimowe recenzje byłaby świetnym rozwiązaniem nikt nie wierzy ja napisałem być może czasami krytyczną recenzję o anonimowe recenzje stosuje się w trybie oceny wewnętrznej to znaczy anonimowe powinny być recenzje wydawnicze tam, gdzie jest decyzja wydać lub nie wydać, ale tam, gdzie takiej decyzji auta odprawę takiego twardego wyboru nie ma to uważam, że recenzje nie powinno być anonimowa to znaczy, jeżeli ja napiszę książkę, a pan publikuje recenzje nawet najbardziej krytyczną w sensie negatywnym to jednak to wywołuje szansę na dyskusję czasopisma mają możliwość publikowania polemik i ja muszę wiedzieć komu ja odpowiadam, żeby się zastanowić nad pańskimi kompetencjami tylko problem polega na tym, że nie możemy wchodzić w Kutnie nie możemy wchodzić w awanturę stąd pisanie recenzji jest 1 w naszym zawodzie szczególnie w zawodzie historyka czy w drobny fochów dyscyplina chów dziedzinę w dyscyplinach humanistycznych jest 1 z najtrudniejszych umiejętności, bo trzeba recenzji pisać precyzyjnie ona ma być dyskusją rzeczą ani z człowiekiem to ma być krytyka niepalne i chińskich poglądów tylko Pańskiej książki i pańskich Ts no i emocji nie da się wyłączyć w związku z tym czytam różnego rodzaju recenzje, ponieważ jest to dość trudne dość wymagające powoduje różnego rodzaju nieprzyjemności, bo w ludzie nie lubią być krytykowani, a w nauce świętych święci występują rzadko we wszystkich innych dziedzinach życia w związku z tym z tym sposobem funkcjonowania krytyki wewnętrznej dyskusji naukowej mamy ciągłe kłopoty z recesji jest za mało są one dalece niedoskonałe często dostajemy jako redaktorzy różnego rodzaju czasopism takie recenzje pisane na okrągło okrutna w trasie troszkę się chce pochwalić troszkę chcę się zganić, ale generalnie rzecz biorąc, aby się nie narażać, ale to jest problem podstawą tak, ale w Gutowie, kiedy pan profesor użył przymiotnika polemicznym od razu przypomniałem sobie, że w klasycznej Greka używa tego słowa o genezie Polmos z tego co pamiętam oznaczanie czegoś walecznego tak w pole mostów Bobo Bogusław Linda to wojna w szwach nic nie da się złoty gol Marka to jest wódz wojenny w Chłopach z Opolem Mary cha to ten, który to także ten, który uczestniczy w polemice przepraszam znęcał się w tej chwili nad greką, ale nie znawcy tych pieniędzy, więc nie sam się usprawiedliwia, ale też pewną zachętą dla niektórych być może bardzo ważną zachętą jest konkurs, który musimy wspomnieć mianowicie konkurs właśnie na najlepszą recenzję naukową z zakresu historii jak jest organizowany jest przez Instytut historii Polskiej Akademii Nauk polskie Towarzystwo historyczne Towarzystwo miłośników historii to jest jak rozumiem pewna zachęta połączona z gratyfikacją dla tych, którzy chcieliby takiej recenzji dokonać, dlaczego są potrzebne takie zachęty, dlaczego potrzebny jest taki taki konkurs, dlatego że od lat w naszym środowisku to nie jest pierwsza tego rodzaju inicjatywa od lat w naszym środowisku T-shirt od lat od początku lat dziewięćdziesiątych właściwie nasilają się głosy, iż to ten cnotą Puls krytyki naukowej tej dyskusji tej wzajemnej weryfikacji każdego przez każdego z utrzymaniem nikt jednak pewnego poziomu nie tylko kompetencje naukowe, ale pewnej kultury dyskusji pan zrobił uwagę, że polemika pochodzi od greckiego terminu oznaczającego Wojtka ma, ale w wojnie też powinny chcielibyśmy, żeby obowiązywały konwencje genewskie plomba czy konwencji haskiej pewne reguły powinny jednak obowiązywać radnych się nie powinny dobijać no, więc zawieszenie powinno znęcać w związku z tym, jeżeli nawet piszemy recenzję książki, którą uważamy za złą sławą to nie powinniśmy się znęcać nad autorem tylko krytykować książka od lat mamy z tym pewne problemy, dlatego że mamy bardzo dużo mówią tutaj jako wieloletni redaktor kwartalnika obecnie redaktor odrodzenie reformacji w Polsce mamy do czynienia z popiersia niewielkim poziomem zapału do pisania recenzji, a więc do wzajemnego krytykowanie się, bo ludzie bardzo często nie chcą się sobie swoim kolegom swoim zwierzchnikom po prostu narażać i to zupełnie oczywiste zawsze tak było z recenzja i wiemy, że powinniśmy je pisać, ale nie wiesz niewiele mamy do tego zapachu druga rzecz to to, że bardzo często dostajemy recenzje, które są tak jak w Kurierze pisane na okrągło albo w drugą stronę autorzy idą wypisują Pearl, bo uważają, że oczywiście, że książka jest dobra tylko przy okazji zapominają zwrócić uwagę do rzadkości zdążają prace, które w są z 1 bryły doskonała no no czasem trzeba wskazać także na wątpliwe czy słabsze strony jakiegoś wybitnego nawet osiągnięcia naukowego po to, żeby ukazać w całej jego krasie my czasem zdarzają się recenzje, które jak ja mówiłem skrótowo, których celem jest zabić autor to znaczy recenzje, które nie odnoszą się do rzeczy tylko do człowieka to znaczy polemika ad Person Artego w recenzjach strasznie tego warte tego w recenzjach nie wolno robić dość często dostajemy tego rodzaju recenzje, z których wynika, że celem autora nie jest przeprowadzenie przyzwoitej krytyki działa tylko przyłożenia przepraszam za kolokwializm przyłożenia autorowi Niewiem o różne mogą być tego powody prawne na krótko mówiąc tak poziom krytyki naukowej w tym zakresie w przekonaniu bardzo wielu i to znacznie bardziej ode mnie doświadczonych uczonych spada i z tego powodu postanowiliśmy kilka lat temu inne zainicjować tego rodzaju konkursu odnosi się imię nazwisko Jerzego Michalskiego bardzo wybitnego 1 z najwybitniejszych polskich nieżyjącego już od kilku lat historyka 1 z najwybitniejszych polskich specjalistów od środy od dziejów wieku osiemnastego człowieka, który znany był jako recenzent bardzo dobry bardzo wyważony i w budzących grozę swoją, jakby to powiedzieć bezwzględność, ponieważ on pisał recenzje wyłącznie ad rem Ania ad personam, ale jednocześnie nów nie brał pod uwagę żadnych względów łagodzących krótką chwilę spisał tak jak się wpły w dopisać recenzje w nie sformułował sąd jednoznacznie nikogo nie o starał się nikogo nie obrażać, ale no, ale czasem na plecach słabych nie zostawiał suchej nitki Jerzy Michalski powiedział mi kiedyś, że ponad decydować tak naprawdę trzeba, ale przede wszystkim trzeba recenzować pracę bardzo dobre i bardzo wzór, bo ta praca średnia to to one są mniej warte naszego zainteresowania, ale to bardzo dobre trzeba wskazać i pokazać, dlaczego są bardzo dobra i to samo dotyczy tych bardzo złych one wejdą w obieg naukowy więcej ludzi ostrzec przed tym, że mają do czynienia z czymś naukowo słabym, a jednocześnie pokazać autorowi pokazać czytelnikom na czym ta słabość polega, gdzie są te grzechy główne wszystkim słuchaczom słuchaczom, którzy chcieliby wziąć z racji zajmowania się historią i swojej pracy naukowej wziąć udział w konkursie imienia prof. Jerzego Michalskiego polecam stronę Instytutu historii Polskiej Akademii Nauk na szczegóły regulamin konkursu, o którym właśnie teraz rozmawiamy, a do drugiej części naszej rozmowy z naszym gościom panem prof. Wojciecha w okresie jesiennym dyrektorem Instytutu historii imienia Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk wróciła za chwilę po skuciu informacji Radia TOK FM w koło historii w radiu TOK FM słuchamy Radia TOK FM programu koło historii w naszym studiu gość pan prof. Wojciech Kriegseisen dyrektor Instytutu historii imienia Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk jeszcze raz dzień dobry czy dobrze panu, że dobro państwa w pierwszej części naszej rozmowy rozmawialiśmy o konkursie imienia prof. Jerzego Michalskiego dla słuchaczy jeszcze raz odniosły na stronie internetowej Instytutu historii Polskiej Akademii Nauk, żeby się w można było więcej weźmy temat warunków regulamin tego konkursu, a w drugiej części naszej rozmowy chcę zapytać o rzecz, która ma pewien związek ze sprecyzowaniem wzajem swojej pracy ze debatą, że pomiędzy historykami, a na pewno ma związek z takim krytycznym twórczym podejściem do obowiązujących już w wizji tego co się stało do pewnych mitów, które funkcjonują nie tylko wśród historyków, ale również w kulturze masowej część tych mitów dotyczących dotyczących naszej przeszłości to są takie mity, które staną się już od czasów szkoły podstawowej spotykamy one kursują właśnie w kulturze masowej można, by rzec są pewnymi dogmatami w terminie dyskutujemy i do takich mitów należy ewidentnie wizja Polski, która kiedyś w przeszłości była tolerancyjna, która była schronieniem dla dyskryminowanych innowierców z całej Europy była schronieniem dla mniejszości etnicznych w takiej formie dość prosty wyrazić w twierdzeniach Tomek przyjęliśmy społeczności żydowskiej, które były wygnany z Europy to my przyjęliśmy różnego rodzaju mniejszych większych heretyków, których groziły stosy, dlatego że itu pada coś co moim zdaniem najlepiej podsumowuje ten mit Polska była krajem bez stosów czy my możemy z pełną odpowiedzialnością nadal ten mit pokazywać chwalić się nim wciąż ma budować naszą dumę z naszej przeszłości czy rzeczywiście byliśmy krajem bez stosów zacznijmy od tego, że twórcą tego tego bardzo popularnego rzeczywiście 1 z nielicznych ustaleni nowoczesnej dwudziestowiecznej historiografii polskiej, która weszła w obieg kultury masowej Franco powiedział i off funkcjonuje na sposób graniczący z mitem jest mit polskiej państwo bez stosów to jest tytuł książki Janoscha pozbierał przed wielu wielu wielu laty na opublikowanej potem tłumaczonej na angielski wznawianej bodajże po raz ostatni w 2010 każdy może już w duchu 2001 . wieku opublikowanej tylko o ci, którzy krzywią się i niechętnie traktują ten mit czy tę tezę o obronie czy też mit staje się w sensie ścisłym, ale temu tę popularną tezę krzywią się zwykle, dlatego że ustalenie Janusza k zbierał są dość bezrefleksyjnie uogólnione na całe dzieje Polski bardzo często w domyśle byliśmy krajem o najwyższym poziomie tolerancji wyznaniowej, bo o tym, pisał Janusz Tazbir ne w końcu szesnastego wieku w związku z tym ten gen tolerancji inności nosimy w sobie i tak naprawdę jesteśmy mistrzami tolerancji po dzień dzisiejszy to niektórych historyków takie stawianie sprawy niektórych historyków denerwuje, ale muszą zrobić 1 uwagę ten sam Janusz Tazbir wielokrotnie mawiał, że historyk walczący z mitem jest śmieszny jest jak Don Kiszot nasze ustalenia nasze badania naszej hipotezy nawet nasze teorie nie mają wielu wielkich szans zwycięstwa w zderzeniu z mitami, które funkcjonują w kulturze popularnej walczyć trzeba, ale co należy mieć nadzieję na natychmiastowe zwycięstwo my jeśli chodzi o ten mit o tę tezę, która dowiedziono została dla przełomu szesnastego siedemnastego wieku, a dla całych dziejów Polski no właśnie raczej mit czy taką wytnie hipotezy takie twierdzenia bez większego pokrycia jak działa ono drażni niektórych wsi mieszka w stanach Zjednoczonych pracuje taka Polska historyczka Magda Treter, która napisała 2 książki, których ewidentnym celem jest zwalczanie tego zwalczanie tego tego przekonania z kolei nie mają do niej pretensje, że jest jak ten ptak co UK Life wyleciał z gniazda i teraz to gniazdo gdzieś tam są poziomy amerykańskich uniwersytetów Kala, ale tu nie chodzi o dyskusję personalne chodzi o to, że Rzeczpospolita szlachecka była rzeczywiście w drugiej połowie 16 grup szczególnie w drugiej połowie szesnastego w początkach siedemnastego wieku państwem nie społeczeństwu państwem jak dzisiaj mówimy wielokulturowym wielo wyznaniowym wielo etnicznym to się wyrażało w tym, że jak się chciało szlachcic czy mieszczanin z województwa kijowskiego dogadzać zaszłości sączy mieszczanina z województwa pomorskiego to znaczy mieszkaniec Kijowa wciąż się dogadać z mieszkań z mieszkańcami Gdańska to najłatwiej było rozmawiać po łacinie koszty, jeżeli kończyli dobre szkoły no to ta łacina była językiem elit kultury na obszarze całego państwa, ale w domu mówi zupełnie innymi językami politykę uprawiali zupełnie innymi językami na sejmikach województ w kijowskiego mówiło się pewnie porusza mieszaniną języka ruskiego języka polskiego na sejmikach gdzieś na terytorium dzisiejszej Białorusi, czyli wówczas wielkim Księstwie litewskim Szlachta taka od nie mnie nie magnaterii, a tylko Szlachta średnia 3 uboższa pewnie ze sobą rozmawiała z mieszaniną pierwotnego jest od ówczesnego języka białoruskiego z językiem polskim w Prusach Królewskich językiem komunikacji był język niemiecki to było społeczeństwo nie tylko wyznaniowo, o czym najczęściej pamiętamy, ale także w sensie głębszym kulturowo bardzo mocno zróżnicowane i potrzebne były mechanizmy, które chroniły to państwo przed mocnymi elementami działaniu odśrodkowych no i takim mechanizmem najprostszym najbardziej oczywiste oczywistym jest to co nazywamy tolerancją, ale ja mam tutaj tolerancji rozumiał w sensie takim technicznym mechanicznym to jest to przestrzeń, która pozwala w każdy technik wiele rzeczy budują urządzenia maszyny dmuchańce dla dzieci innemu to poszczególne elementy nie mogą być spasowane dopasowane do siebie bezwzględnie muszą posiadać pewną tolerancję te przestrzenie wypełnia się różnego rodzaju smarami i wtedy to urządzenie może funkcjonować nie zaciera się nie zatrzymuje się i tak też trochę z państwem tolerancja w sensie politycznym nie jest tak jak dziś się ją określą bardzo często dzisiejszy rozum jest tolerancja konfirmacji jako coś bardzo pozytywnego coś akceptują swojego tolerancja jest raczej pewną część pierwotnym sensie politycznym szesnastowieczny straszy pewną rezygnacją z realizowania na siłę i bezwzględnego przy wykluczeniu przeciwników swoich postulatów politycznych to trochę tak jak dzisiaj w kulturze politycznej to, czego wymagamy od demokracji czyści chcielibyśmy wymagać od demokracji większość z większością ma prawo rządzić, ale ma też obowiązek liczyć się z poglądami mniejszość lekceważenia poglądów mniejszości czy też przepraszam, że nawiąże do współczesności obrażanie mniejszości prowadzi do takich efektów, jakie obserwujemy na ulicach obserwowaliśmy w ubiegłym tygodniu na ulicach Warszawy, a czy pan profesor mówiąc o tolerancji jako pewnym czy inaczej czy zapytam czy to jest tak, że społeczeństwo, które pan profesor mówi kierował się zaś tak rozumianą zasadą tolerancji wieszano obok obowiązywała, ale nie po pierwsze nie dla wszystkich, bo dotyczy to tych lepiej urodzonych dotyczy to co szlachty magnaterii może raz w stan duchowny spróbujmy stworzyć takie znowu współczesna socjologia patrzę na społeczeństwo to znaczy dla wszystkich żyjących umiejących mówić o ludzi zamieszkujących dany teren to to to co pan poseł mówił do dotyczył, jakiej części społeczeństwa to co mówiłem dotyczy całej całego społeczeństwa to cholernie równym stopniu i tutaj ma pan rację najlepiej to widać na przykładzie takiego aktu symbolicznego dla tego co się nazywa polską tolerancją, które było aktem dla warstw elitarnych dla was rządzących dla narodu politycznego Rzeczypospolitej szlacheckiej, a więc dla szlachty nie było aktem tolerancji tylko było aktem wyznaniowego równouprawnienia do tego, że Konfederacja warszawska przyjęta przez Sejm konwokacyjny po śmierci Zygmunta Augusta ustalało, że cały stan szlachecki, a w Polsce nie było rozróżnienia magnaterii szlachty, więc wszyscy dobrze urodzeni gwarantują sobie wzajemnie rzesze nie będą tam jest napisane nie będą się sądzić będą się pozbywać, ale chodzi o to, że nie będą prześladować niepewność zaczepiać mówiąc podzielić innemu z powodów wyznaniowych, ale to znaczy, że równouprawnienie było zastrzeżone dla narodu politycznego dla szlachty, ale to miało ogromne znaczenie dla pozostałych warst w społeczeństwa tonie było tak, że tylko o równouprawnienie tylko dla szlachty, a dla mieszczan i dla chłopów jednak to promieniował to była kwestia tolerancji to tworzyło pewien nastrój to otworzyło nie tylko nastrój to tworzyło pewien mechanizm relacji pomiędzy politykami w państwie i oni wiedzieli, że co prawda w stosunku do gorzej urodzonych można sobie pozwolić na więcej, ale w pewnym zakresie spra w nie pozwalano sobie na zbytnie zróżnicowanie tego znaczenie dla Rzeczpospolitej przełomu szesnastego siedemnastego wieku nie mówił oskarżony może myślał, ale nie mówił głośno o równouprawnienie dla szlachty, a nietolerancja dla mieszczan chłopów więc wielokrotnie wysuwano postulaty na kolejnych sejmach aż po pierwszą połowę ślepo pod koniec pierwszej połowy po lata trzydzieste powiedzmy siedemnastego wieku wysuwano na sejmach żądanie wprowadzenia gwarancji zakazu stosowania przymusu wyznaniowego, ponieważ im byli bardziej siedemnasty wiek tym częściej zdarzały się przypadki, że właściciele ziemscy duchowni lub świadczy w stosunku do najniższych warst w społeczeństwa zaczynali stosować przymus wyznaniowy, a więc odmawiali tolerancji w sprawach wyznaniowych czy właściciel wsi kazał swoim chłopom chodzi do kościoła katolickiego albo ewangelickiego na no i przeciwko temu na sejmach protestowano i domagano się formalnego zakazu stosowania przymusu wyznaniowego raczy to ci to co ta mniejszość się tego przede wszystkim domagała się w pierwszej połowie siedemnastego wieku to już są inne tory są ewangelicy czy jak pan woli protestanci tak, ale w w takim obrazie w opowieści o Polsce trud tolerancyjnej pojawia się oprócz pytania czy całe społeczeństwo mogło się w cudzysłowie cieszyć tolerancją pojawia się bez ogona statyści jestem osobą czy jestem chłopem jest pomieszczeniem jest szlachcicem kto by pojawi się też pytanie o etniczność na czym głównie w kontekście Żydów skoro pojawili się w naszym kraju to w domyśle w Europie były źle Europa była mniej dla nich tolerancyjna i zjawiają się w Polsce co on gdzieś jest wniosek nie powie to znaczy, że byliśmy jednak najbardziej tolerancyjnym miejsce w tej części Europy czy to jest prawda to jest teza, która trwa w Polskiej historii Żydów naczepa chciał powiedzieć, że dziewiętnastego wieku, bo mam na uwadze, że tzw. nowoczesną historiografia, ale teza o tym, że Rzeczpospolita była porady ZUS do ról, czyli rajem dla Żydów jest tezą tak starą, że Rzeczpospolita, bo pewnie pochodzącą z szesnastego na pewno siedemnastego wieku wtedy się mówiło Rzeczpospolita jest stan wymieniano różne stany nawet dla Żydów miała być rajem, a piekłem miała być dla chłopów ja myślę, że Rzeczpospolita szlachecka nie była ani piekłem dla chłopów ta teoria śruby feudalnej miała doprowadzić chłopów to w formacie wedle marksistowskiej teorii chłopi powinni w Rzeczpospolitej tak naprawdę wymrzeć w końcu siedemnastego wieku no nie wymarli i współczesne badania pokazują dane jak wczoraj słuchałem pewnego referatu, z którego wynika, że n p . w okolicach Krakowa jeszcze w końcu w drugiej połowie osiemnastego wieku, czyli w okresie bardzo w połowie osiemnastego wieku w okresie bardzo w kryzysowym i trudnym zdarzali się bardzo zamożnych chłopina, ale pewnie to były jednostki generalnie rzecz biorąc sytuacja chłopów pańszczyźnianych była zła, ale albo bardzo zła, ale określenie piekło jest pewną przesadą ŚDS w obrazie piekły potrafi to samo jest z Żydami określenia porady ZUS do Rumi jest przesadna, ale to nie był żaden raj, ale to na pewno była przestrzeń, w której oni mieli większe szanse jak się dzisiaj ładnie mówi samorealizacji czy realizacji swoich aspiracji niż znacznie powszechniejsze z punktu widzenia społecznego inne przestrzenie realizacji w Europie zachodniej jeszcze parlament Rzeczpospolita była krajem w tym sensie równouprawnienie i tolerancji, że władze tego państwa były bardzo słaby to trzeba sobie zdawać sprawę z tego, iż poziom, iż równouprawnienie lub poziom tolerancji nie jest funkcją naszych potrzeb chęci światopoglądów tylko w dużym stopniu jest wynikiem takiej lub innej struktury państwa Rzeczpospolita szlachecka była państwem z naszego dzisiejszego punktu widzenia skrajnie słaby proszę sobie wyobrazić system podatkowy dzisiaj, w którym zbierania podatków należy nie do urzędników mianowanych przez państwo tylko do naszych sąsiadów, których my sami wybiorą pańskie podatki odprowadza pan do swojego sąsiada, którego wybór, którego nominacja na stanowisko poborcy podatkowego zależy m. in. odpada nie muszę tłumaczyć ich możliwości porozumiewania się i tolerowania się ze 1 to tworzy Otóż w Polsce struktury państwa to było państwo złożone jak się jak się mówi to znaczy to była Rzeczpospolita polsko litewska jednocześnie była to monarchia mieszana struktury administracyjne, które były bardzo słabe i z tego też powodu ta przestrzeń tolerowania się wzajemnego to przestrzenie pomiędzy częściami składowymi mechanizmu państwowego były szersze wypełnione większą ilością tego smaru takiego ideologicznego o takiego ideologicznego smaru, które pozwolą maszynie funkcjonować musimy kończyć naszą rozmowę, aczkolwiek dobrze fascynacją Otóż słucham tego co pan inny profesora opowiada ja przypomnę, że naszym gościem był pan prof. Wojciech Kriegseisen dyrektor Instytutu historii imienia Tadeusza Manteuffla Manteuffla Polskiej Akademii Nauk bardzo dziękuję za dzisiejsze spotkanie dziękuję panu dziękuję bardzo państwa to koło historii w radiu TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKENDOWY PORANEK - PAWEŁ SULIK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA