REKLAMA

Matthias Nawrat o swojej książce "Wszystkie śmierci dziadka Jurka"

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2016-06-14 21:00
Prowadzący:
Czas trwania:
45:12 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Radia TOK FM akt nowych rzeczy jeszcze raz Aleksandra PEZDA i Matthias Nawrat dobry wieczór Matias, czyli Maciej Sadlok Maciej Maciek używa czasami mnie Maciek w no jak z rodziną rozmawiam to oczywiście tak jak po polsku rozmawiam często Maciek po niemiecku Matias czasami tutaj też nazywają Mathias robota Maciek niektórzy koledzy też nazywają Maciek, a trudno było, że przedstawi znać z przestawić znaczka na Matiasa, bo jednak wyjechał z kraju jak byłeś na aż 10 lat Rozwiń » Wołczyna miałem 10 lat słynną dla mnie to było na początkowym właściwie bary taka przygoda wyznał, że nowe imię jest tak dalej wtedy się uczyłem niemieckiego i to właściwie dobrze pasowało, że nazywam się nagle Matias teraz już dzisiaj tak się czuję trochę dziwnie, że właściwie mam 2 imiona imiona no tak jakby 2 tożsamości aktach gdzieś napisałeś, a we wstępie do książki, którą mamy przed sobą, czyli do książki wszystkie śmierci dziadka Jurka napisała, że RN ciągle ci pytają czy jesteś Polakiem czy Niemcem i masz kłopot z odpowiedzią na to pytanie no no bo to zawsze zawsze tak w moim ruchu to jeszcze to tak jest że, że się na przewadze pniemy się płyta to się pyta właściwie jesteś nasz przy ich, a Polak tak samo i dla mnie to jest także ja w nie powiedziałbym, że nie jestem Polakiem Ania i też Niemcy tylko jestem Polakiem Niemcem i w tak jak prezes Konrad mówił żonie Homo duplex czują się też tak czuję, że w momencie przekroczą granice n p . do Polski słyszymy Polski związek to od razu się czuje, że tak powiem, jakbym był w domu tak samo jak wracam do Niemiec tak samo weźcie się czuję właściwie ja z tym żadnego problemu nie ma ono lnu i piszesz książki po niemiecku tak, bo dużo lepiej mówią po niemiecku niż po polsku, a nie jest zadowolony z tłumaczenia tej książki na Polski w tak bardzo jestem zadowolony bardzo się bałam, ale nie miał żadnego kontaktu z tłumaczką i bardzo się bałem, że jak w momencie jak dostanę książkę w przetargu, lecz także pani Anna Wziątek i bardzo dobrze to przetłumaczyła bardzo jestem zadowolony, bo naprawdę była duża ulga jak zacząłem czytać i założeniu, że właściwie bardzo dobrze to uchwyciła kosztem ten język też, że tak wydaje, ale nie chciałabym, żeby opowiedział co twój ojciec na ten temat powiedział w mój ojciec były jak rozwija się czują się w inwestycję we Wschowie trochę po dniu, bo to jest także ja się czuję trochę niepewny jak jak mówią po polsku albo jak i jako też czytam po polsku, bo nie jestem niepewny czy uchwycony każdy każdemu szansę i dlatego do końca właściwie nie wiedziałem czy tylko sobie tak wmawia, że to jest dobry przy przekroczeniach i dlatego zapytam się ojca przysłała mu też Polski przekład no i on powiedział tak zażartował, że czasami nawet jest ostrzejszy język niż fordy należy czasami jest ten dowcip, który lepiej tak złapany jak w w oryginale tak, bo o tym, języku właściwie i od takiej metodzie twoja wina oswajanie rzeczywistości chyba można, by długo rozmarzył się wydaje bo kiedy czytałam książkę, która opowiada przez pryzmat życia swojego dziadka był ładny kawałek historii Polski nie tylko Polski i oczywiście biorąc pod uwagę twój wiek wiadomo, że zahaczyły o drugą wojnę światową inny pomocnik i jak się czułeś, opisując bunt ten konflikt między Niemcami, a polską jednak to jest to czy to było dla ciebie trudne czy można już przerobione w znajdzie się sposób mnie ono było bardzo trudne, bo w to był to był taki w tym powiedzieć było, bo od bardzo trudne z tego powodu, że żona opisuje w tej książce o test był już efektywna książka, ale jest oparta na faktach użyczała członków mojej rodziny w i dlatego miałam do czynienia nie tylko z taką teoretyczną, że tak powiem historią drugiej wojny światowej np. albo PRL-u tylko to właśnie z konkretną historią w moich rodziców i moich dziadków i dlatego bardzo miał miałem duży problem z tym opisywać te rzeczy i i dziś na siebie to nie byłoby swymi, żeby nikogo nie nie obraził obraził i też też największy problem polega na tym, że doszło do tego wniosku, że nikt nie jest niemożliwe wyobrazić sobie co człowiek, który takie rzeczy, które takie rzeczy przeżywała co naprawdę czuje i nie da się tego opisać i uważam, że literatura, która próbuje to opisać tak tak i inni iluzja to komu to komu robić, że duże rzesze wie jak jak to postać główna np. co ona czuje w momencie jak n p . w Oświęcimiu to dla mnie bez chemii dlatego próbowałem jakoś znaleźć możliwość pokazać właśnie ten problem, że jestem przecież wnukiem członkiem trzeciego pokolenia po wojnie i nic z tego sam nie przeżyłem je i ten dylemat jakoś pokazać w ten sposób, że właśnie zdecydowałem się opowiedzieć to historia nie bezpośrednio tylko właśnie powiedzieć, że w przez przez 3 wnuków którzy, którzy tylko powtarzają historie, które w, którym słyszeli, bo to jest właśnie ten problem, że ja tylko to wszystko znam historię z opowiadań Philip bluźnierstwo mówisz, a w LO czegoś trzeba też bardziej, że łączy w okresie tego obawiał się właściwie Zielonki zniekształcić historia rodzinna nie przyjdzie jakiś wujek nie powie słuchaj starych zasad nie było i bezmyślność czy ze obrazić Niemców albo Polaków w, a on w schemacie no FF, a właściwie się bałem obydwóch tych rzeczy, ale bardziej chyba się boją, że kogoś obrażę, bo w rodzinie to jest także dużo gości wszyscy rozumieją, że to jest w pewnym sensie fikcja, że to nic nie ma wspólnego tak naprawdę jest bez prawdy w sprawdził w nim z prawdziwymi tymi rzeczami moich dziadków i rodziców i że w pewnym momencie też wymyślano różne rzeczy w ale jako jako człowiek, który mieszka w Niemczech i pisze książkę o Polsce teraz przyjeżdżam do Polski i ich teraz się boję tak trochę, że ktoś powie żona patrzy się tutaj przyjeżdża Niemiec, a właściwie i opowiada nam teraz na naszą historię tego się trochę boją, chociaż myślę, że nawet człowiek z Katmandu, by mógł napisać o historii Polski, jakby chciał, bo właściwie to jest właśnie wolność literatury, ale jednak się trochę boję, ale już były takie zarzuty już spotkać również wiele spotkań nie do tej pory nie w bojach z niemym myślę, że książka to napisana prawdy z miłością do tych postaci i nikogo właściwie nie nikt z nikogo się nie wyśmiał mnie wyśmiał wyłom w LO im wieść o tym, twoim o tej swojej metodzie to jest taka metoda trochę na Czecha, czyli z najbardziej najstraszniejsze rzeczy rum robisz żart taki nie dowcip, ale żart nóżka napisałeś, ale tak Niemcy byli wtedy jeszcze zupełnie inny niż dzisiaj, a my jak często powtarza dziadek Jurek podczas naszych pierwszych wizyt w Opolu po przeprowadzce do Niemiec poznamy po nowych przyjaciołach albo po prostu po ludziach na ulicy, że teraz są tacy sami jak my ówcześni Niemcy na nowo 3009. roku natomiast byli trochę tacy jak rycerze zakonni średniowieczu pod wodzą wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena rzeczywiście nigdy w rzeczywistości nigdy nie psie pole bitwy pod Grunwaldem RM i Jan za to chcieli zemsty tak już dość skróciła mnie jest dokładny in twój cytat co chciałeś powiedzieć, że oni wtedy byli źli, a teraz są dobrze czy w oczy przeciwnie no bo po pierwsze to jest w ogóle także to dużo w tym jest też ironią oczywiście nie, bo to dziadek opowiada dzieciom, że tak powiem dzieci teraz opowiadają nam trochę swoich innych swoim językiem i oni o te dziecinny oczywiście nie rozumieją tak nie mają takiej z takiego bym takiej takiego, że ich głębszej wiedzy o historii dlatego tak powtarzają także tak powiem tak dziwaczne rzeczy, ale naprawdę było tak n p . Andrzej, że 11 z moich dziadków, który naprawdę przeszedł też takie różne tragiczne rzeczy jak n p . w Oświęcimiu był naprawdę pamiętam, że rząd też tak opowiadał że, że Niemcy dzisiaj trzon z innymi ludźmi nie niższy wtedy i to jest oczywiście jakość takie w sprostowaniu rzeczy, ale w uproszczeniu uproszczenia przeproszony, ale co miał namyśli jest dużo powinno się szukać kontaktu i powinno się jakoś pracować się pozytywnie nad kontaktami między narodami, żeby takie rzeczy się już nigdy nie stały i nogi pewnie z tego Top model pochodzi z tej z tej mieszanki dzieci opowiadające historię, ale dziadek naprawdę też chciał im coś dobrego przekazać do G8 lub nawet przy pierwszych stronach tej książki popłakałam, kiedy dziadek Jurek odchodzi, bo pisałeś to takim rzeczywiście językiem to tak jakby patrzył na to dziecko, czyli pisałeś to obrazki mnie było tam żadnych emocji, a w tym właśnie było bardzo duże emocje mam bardzo wiekową babcię, kiedy opisywał, że dziadek opowiadał o przyszłości nie bardzo już mu to przeszłość jest z kolei miała z teraźniejszością to bardzo mnie wzruszyła się o powiedzmy też czy czym właściwie napisać książkę dziadku właśnie o to, żeby jakoś spełnić życzenie rodziny i opisać losy czy w Niemczech, bo to jest właściwie dla mnie opowieść o o tej całej rodzinie, chociaż ten dziadek Jurek jest główną postacią i w pewnym momencie w moim życiu to było tak, że to było parę lat po jego śmierci tego 1 dziadka, który jest, na którego życiorys jest w w pewnym sensie to opowieść oparta i jaką humoru to co w miałam takie uczucie coraz więcej, że po prostu ci wszyscy ludzie umierają my i te wszystkie doświadczenia tego dwudziestego wieku też z nimi umierają i w Miami to ile miałeś wtedy lat miałem gdzieś, bo miałem 30 albo 2930 lat wzwyż raz byłem dorosłym i to był też taki moment, że inaczej zacząłem się też patrzeć na ten dwudziesty wiek, bo to było już z 20 lat po MO upadkiem muru to heroizm Balińskiego i w tak każdemu się w wydawało, że MF, że historia się kończy Atu nagle były to problemy z Rosją np. na no w na Krymie i t d . i inni tak powoli zrozumiałem, że już jest pewna kontynuacja off i historii i że trzeba jakoś to ta historia dwudziestego wieku w te totalitaryzmy i t d. cel ten tom pamięć jakoś zachować i dlatego zacząłem pisać książkę baśnie nie tylko o drugiej wojnie światowej, ale też o tym, komunistyczny od tej dyktaturze komunistycznej w Polsce i t d. i pewnie też bym, żeby nie zapomnieć tych wszystkich ludzi, których kocham i kochałem, którzy umierają i odchodzą i te wszystkie historie, które słyszałem, które były mi opowiadane chciałem jakoś zachować przed rzutem poziomym zapadnięciem do czarnej dziury historii, a w domu mówiło się dużo właśnie od tych historiach czy trzeba było to czy jednak to wy takiego Schiller inne niż jakieś wyjątkowe 3 czy jednak dużo, że pamiętał no bo to jest bardzo specyficzna sytuacja, kiedy wy z Opola po takich przejściach np. waszego dziadka wyprowadzać się do Niemiec w tak było już oczywiście dla niego to był ciężki moment i dla dla całej rodziny to dość ciężki moment, ale jak to było powiedz to było także ja miałem 10 lat pamiętam właściwie tylko, że dla nas dla brata i mnie to była duża przygoda, ale też wiemy z opowiadań, że rząd dziadek np. ten, który był w Oświęcimiu w bardzo miał z tym problem i mama też miała z tym problemu, ale jak się zdecydowali pojazd do Niemiec co dziadek powoli zaczął jakoś się z tym walczyć łazić i on też kiedyś nawet zaczął jeździć do Niemiec znowu i n p . po szkołach jeździł i to swoje doświadczenia z Oświęcimia opowiadał coś nie jest to historia jest ten element funk z twojej wychowawstwo w książce albo czytam w którymś z wywiadów jak to było on opowiadał o o doświadczenia z Oświęcimia uczniom tak tak po polsku czy pani nie jest on on bardzo Niemiec właśnie on bardzo dobrze po niemiecku mówił po niemiecku im opowiadał i to było organizowane przez w taką organizację Maksymiliana Kolbe i oni go to oni tam organizowali różne takie właśnie odczyty i spotkania w szkołach i nową bardzo go tam też szanowali ją bardzo bardzo dobre doświadczenia robi miał takie np. pokazywał nam w gazetach takie też artykuły o nim z niemieckich gazetach tych spotkaniach i to chyba bardzo mu dobrze też zrobiło, że po pod koniec życia miał takie poczucie, że żyją teraz coś może dobrego przekazać temu trzeciemu pokoleniowych, a ty byłeś, chociaż na 1 z jego odczytów nie mnie nie byłem, bo jakoś on ja byłem za młody wtedy to było to było w latach już dopiero 90 Th lata miałem 1314 lat jakość niemym wtedy się jakoś z tym nie interesowałem teraz też dziwna sprawa, że jako, że ja byłem młodszy to się to właściwie nie chciałem też o tym, słyszeć pamiętam też, że Andrzejak jak on opowiadał te rzeczy to dla nas to były takie historyjki takie przygody z wojny i t d. to chce też chciałem w tej książce pokazać, że już, że to właśnie też jest właściwie straszny żal, że to trzecie pokolenie tak myśli, że to są takie właśnie opowiadania przygodowe je i dopiero jak byłem starszy to co zrozumiałem, że rząd to były też bardzo ważne i w pełni w pewnym momencie też napisał książkę do kontaktu jest taka książka, gdzie opisuje jak było w Oświęcimiu okazała się ta książka po niemiecku i po polsku jest tą książką oczywiście czytałem w tym momencie jak to z już byłem starszy to wtedy zacząłem też z nim tak docelowo rozmawiać o tych rzeczach a kiedy się wy prowadziliście był taki moment Żołądź miałeś jakieś poczucie winy albo nie przystał wolności tej sytuacji, że ty Polak będzie ich dzielnic wnuk dziadka z jakąś historią jest też po tej drugiej stronie i oczyszcza też zapomnieć o tej Polsce jako dziecko i tak się lepiej wpasować czy oto jest taki naturalny odruch nie chce w no ale jest jeszcze nie pamiętam, żebym się czuł jakoś po drugiej stronie w ogóle nie odczuwałem jakichś stron to dla mnie tak było, że w ja po prostu byłem innym nagle kraju i te historie z też opowiadałem np. kolegom i oni do wyszukiwali i nigdy nie miałem poczucia takiego że, że teraz system wroga albo coś takiego w mocy, bo chyba, kiedy wy jechaliście nie mogliście tak od razu wracać prawda w -li no chyba po 2 latach do innych tak, bo po 3 latach pierwszy raz wróciliśmy może po 2 latach nie nie pamiętam dokładnie w romans ile było tych śmierci dziadka Jurka Puław nie policzył wznawia grę w Niemczech w w niemal będziesz gdzież bym powiedział może 78 w w taki typ nazwa jest taki moment zwrotny 1 była, kiedy wracał z godzin po godzinie policyjnej w Warszawie i z natknął się na Niemcy i udawał Niemca może na tyle skutecznie chroni go za późno zaczęli gonić Lecha druga była a kiedy go wywieźli do Oświęcimia to akcja była druga potem w Oświęcimiu też był taki śmiertelny głód z po prawdzie umarł z głodu w potem z PRL-u też było to były były takie momenty bony zostały potem dyrektorem sklepu spożywczego, bo właściwie potem Oświęcimiu i pod fotelem po tym, doświadczeniu tego głodu już tylko mógł myśleć o jedzeniu dlatego zrobił karierę jako sprzedawca artykułów spożywczych, a stąd jego pasja do kiełbas strach przed euro, której ulegają nawet już w ciężkiej chorobie w wygodnym, która nie wyniszczyła jego właśnie układ pokarmowy nie mógł znieść tak właśnie to jest właściwie całe jego życie jest dziś Nothing but całego życia jakości, że tak powiem zmieniło i jest pewny gry i mu w kierunku może tak powiem był ten Darek dyrektorem i to to jest n p . z części tego są funkcjonalne było mówi mój prawdziwy dziadek różne miał tam zawody, ale pamiętam też może on właśnie też cały czas jedzenia to było najważniejsze jej trzeba było zapewnić, że będzie coś do jedzenia i już przy obiedzie się rozmawiało o tym co będzie na kolacje i t d . no i tragiczne też w pewnym sensie nigdy nie byliśmy tak głodni prawda my ja nigdy nie byłem głodny jest też taki akapit ty się w swojej książce, którzy wydają się taką kwintesencją naszego jeśli możemy go nazwać charakteru Narodowego Lech z tamtych czasach bowiem również w Warszawie z nutą rozmaite rozważania na temat przyszłości kraju jedni twierdzili, że wszystkie pieniądze trzeba koniecznie dać polskim żołnierzom, iż generałów i inni, że należałoby wszystkie pieniądze przekazać robotnikom z fabryk i każdemu, bo tyle samo jeszcze inni argumentowali, że pieniądze najlepiej umieścić w Polskim kościele i u księży inna grupa z kolei odżegnywał się od tego pomysłu było, ponieważ zgodnie z tzw. ludzką naturą pieniądze najlepiej ulokować właściciel fabryk, tyle że ci właściciele fabryk powinni być w Polsce w żadnym wypadku ukraińscy czy niech Bóg broni żydowscy cholera to nam zostało w ich w w manierę miast raźno zna na tyle silne znajomi na tyle się nie znam na nogi tak głębszej polskiej tymczasowych duszy, ale na to co się dzisiaj dzieje co mu tak można, by powiedzieć, że to tak trochę przypomina tamtą historię no nie jest stąd jest moje przerażenie było tym memento w tej książce my ty też i taką puentę to proponuje też od puentą w tej książce twojej jest puenta historyczna, czyli wojna z tego powodu napisałeś przybycie czy wina powiedział twój dziadek nie przybycie Niemców do Warszawy miało początkowo również dobrą stronę, ponieważ spory natychmiast się zakończył i wszyscy byli zgodni co należy robić dość tragiczne chwile w jeszcze nie w nie zmienia to ów w no i w pewnym sensie w takim sensie oczy oczywiście zawsze jest tak, że jak się pojawia wróg to przepraszam w UE to wszystkie spory się wewnętrznie się kończą to widać wszędzie mnie, że nawet politycy z Naprzodem Sobolów, a w Ameryce to się często, mówi że że Ameryka dlatego prowadzi tyle wojen, żeby jakoś zewnętrznie w wewnętrzny pokój mieć już bez, żeby nie było tam właśnie w ale nic nie to nie to nie jest żadna z OSP Żabno w rozbiciu na żadne proroctwo naszych ostrzeżeń oraz rozszerzenia tak skoro, pisząc szukasz korzeni, bo tak powiedziałaś w 1 z wywiadów w oczy to strona od tej drugiej strony, choć nie należy nie lubisz tego nazywać stronami, czyli te niemieckie życie bardzo się różnił od tego po stronie polskiej dzisiaj w krótszym niż to znaczy ja była jak ja jestem w Polsce zdobywam z SM gronie rodziny i przecież nie żyje w tym sensie w Polsce, że już nie pracuje w Polsce nie studiowałem w Polsce to znaczy, że ja właściwie nie wiem, jakby to było, jakbym był w Polsce, ale z drugiej strony jak i jak rozmawiam tutaj ludzi miejsc z przyjaciółmi to widzę, że właściwie życie jest dzisiaj takie same jak w Niemczech to znaczy w moim pokoleniu nie wiem jak to było 20 lat temu, a nie doświadczyłem, ale dzisiaj ludzie w Polsce studiują w różnych krajach jeśli świat mediów ma takie same problemy jak świat mediów w Niemczech są jeszcze jak się czyści nasze budżety i t d . w Osięcinach czyści mieścina już na nich w no to znaczy, że się tak wydaje, że idee w pewnym sensie teraz też w Polsce jest Europa i w Niemczech jest Europa i są w ja widzę bardzo dużo o naszym mniej widzę, że różności niż w stodole w nich podobieństwa nowo napisał, że czujesz się bardziej Europejczykiem i coś dla siebie takie autentyczne samopoczucie czy ten moment dla nas pewnie jeszcze jest to 13 taka figura stylistyczna troszkę nie jestem Europejczykiem ja to też ja to też mówią, że w takim głębszym sensie nie tylko, że mamy paszporty europejskie tylko czuje się po prostu też w pewnej przestrzeni takiej duchowej to znaczy, że mam też na myśli czytaliśmy wszyscy te same książki jej znamy wszyscy Europejską historię, chociaż są oczywiście narodowe wersje historii, ale mamy możliwość rozmawiania z sobą i mamy możliwość też mu rozmawiania z sobą historii i mam nadzieję, że właśnie będzie będzie co dalej też możliwe że, że nie o nie nie będą się kraje odcinać od oczy z od siebie i to zarzut innych krajów i kultywować własne historie tylko o jestem właśnie bardzo za rozmową z sobą i uważam, że właściwie pochodzimy jest z tej samej przestrzeni duchowej takiej psychologicznej i metafizycznej, a innym czy też Krzyżaków tak nowo jak wspomniałem z tego von Jungingena to symbol myślę, że Holender na luzie i zdążyłeś przeczytać Krzyżaków, a w Niemczech w szkole uczono, że pod Grunwaldem w no nie tak nie tak Rozalia Otta Klima w korzystnych w lewo nauczał w GM w Januszu pali się w szkole nikt o tym nie słyszałem nie, bo w szkole naprawdę bardzo dużo się uczy o Holokauście i drugiej wojnie światowej, a ta historia przed drugą wojną światową to jest taka bardzo to tam bardziej chodzi o Niemcy Francję Anglię i t d. i wydać Rosji jako ważną, bo w Staszek jest na klatce na twojej książce ani w klatce tak to wymyślił okładkę i 3 z nich kat ja uważam, że to jest naprawdę Super okładka dużo fajnie dużo ładniejsze niż niż z niemieckiej wersji, a z kim jest po prostu taki napis tylko tytuł jest napisane tak w moście na całej okładce w i tomiszcze dlatego Pogoń powinna podobno było to się odnosili do właściwego do najważniejszej idei w tej książce, że właśnie człowiek, który jest całe życie, który żył albo nawet ludzie grupa ludzi, którzy żyli całe życie w systemach totalitarnych licznych totalitaryzm totalitaryzm totalitarnych w jednak cały czas próbują mu się uwolnić w pewnym sensie nam w różny w różnych częściach właściwe i choć właściwie o wolność i chodzi o o no, jakby powiedzieć jak tak taką wewnętrzną wewnętrzną wolność, ale też takie taką chęć do życia właśnie Emil Zobacz ile sił trzeba było mieć, żeby przejść przez to wszystko w system może 3 ja bym znalazła w sobie tyle siły, żeby to przetrwać wytrzymać przy każdej następnej śmierć dziadka Jurka myślałam czy ile można znieść wzięli ale, toteż wytłumaczył też dziadkowi Jurkowi językiem, że jak się jest młodym to się myśli pan, że teraz jest Wola, ale potem będzie dostępna albo coś zupełnie innego w no niestety to nie jest takie trochę też naiwnej to naiwność pomaga chyba trochę to znaczenie no i nie jest naiwny, ale on wierzy w dobro, że on wierzy w to, że człowiek nie tylko rozwój, ale też jest coś dobrego w sobie i druga rzecz, która pomaga to jest na pewno humor, bo humor w tym sensie, że w jak człowiek to nie żyje w takiej sytuacji to humor pomaga jakoś to psychicznie przeżyć jak się opowiada sobie samemu swoje życie i i się opowiada z pewnym humorem oto, że to chyba pomaga jej też tak czy zawsze to odczuwałem jak jak w jak gdzie jak dziadkowie opowiadali o tych ciężkich czasach i zawsze właściwie opowiadali z takim humorem o tym, to właśnie tak tak myślałem, że to, kto może im pomogło to jakoś przetrwać od czego uciekli twoi rodzice za nową już umowę mój ojciec był na Uniwersytecie w książce ojciec jest sprzedawcą w sklepie alpinistyczne ma, ale mój prawdziwy ojciec był psychologiem na Uniwersytecie matka była nauczycielką i jakoś nie widzieli w tych 80 tych latach, w których już naprawdę było bardzo bardzo szaro nie widzieli przyszłości dla siebie też dla nas i chcieli jak po po prostu, bo nie wiadomo wtedy jeszcze było że, że skończy się ten cenny ten komunizm i nie wiadomo było jak dalej jak długo to jeszcze będzie trwało i pewnie z tych powodów w kole i co robili tam w Niemczech na początku mieli bardzo trudno, bo nic nie mówiliśmy po niemiecku i musieliśmy najpierw po niemiecku nauczyć ojciec pracował w knajpach w kuchni jest w kuchniach knajp matka sprzątała w ale potem dosyć szybko jakoś za awansowali ojciec w swych w tej organizacji, gdzie się uczył niemieckiego w był w takiej szkole zaczął dosyć szybko chyba wykładać się lekcje psychologii dla tych ludzi, którzy się coś tam przyłączali na inne zawody i matka za 3 zaczęła pracować najpier w w domu starców i potem zrobiła taki kurs, który jej umożliwił pracować jako fizyk fizjoterapeutka i to tak po paru latach w już całkiem dobrze funkcjonował, ale wiem, że na początku bardzo bardzo trudno ich bardzo dużo pracowali i mama miała w 23 proc jej właściwe tak jak dzisiaj dzisiaj to każda z sierpem raz pytać każdego z kim miały zostać wg rodziców nigdy nie nie było żadnego nacisku w bardzo się interesowałem się psychologią początkowo iban z ojcem dużo dyskusji miał na ten temat i rozmów i chciałem też studiować psychologię, ale zdecydowałem się na biologia i po prostu interesował mnie człowiek, ale w trakcie tych studiów z zrozumiałem, że właściwie w biologii na nie potrafi mi odpowiedzieć napytania takie głębszy czym jest kim jest człowiek i dlatego się, kiedy zdecydowałem zostać pisarzem miał 20 lat zdecydowałem się 3 gole to był znak jest dziennikarzem prawda tak, ale to co właściwie ta decyzja do dziennikarstwa właściwie, dlatego że po prostu poczułem pieniądze chciałem coś robić co mnie co z nami brąz taki kompromis no, żeby miało maksymalnie dużo czasu napisaniem i żebym zarobił tyle pieniędzy ile potrzebujemy, żeby przeżyć w no właśnie, bo oprócz tych budżetów też ścinanie obcina to, gdy się utrzymuje, że jednak spisanie w u nas z Górzna są wypowiedzi pisarzy, że nie da się utrzymywać spisanymi jest taka dyskusja umrze czy to jest fair wobec pisarzy żyję rzeczywiście za bezcen, że książka goni książka tak naprawdę nie nagradza się ich wysokimi zarobkami jakiś swój pogląd ten no ja też uważam, że to nie jest fair i ja też samego pisania nie potrafił się utrzymywać to znaczy sprzedaży książek w Niemczech na szczęście jest po pierwsze jest bardzo dużo takie stypendia i też nagród i po drugie, spotkania takie literackie są bardzo dobrze opłacane, czyli właściwie jak taka nowa książka się okaże czy jestem jestem pół roku cały rok w podróży mam bardzo dużo takich spotkań i z tego na np. żyję, ale też n p . z jest bywam w szkołach i robię takie kursy dla uczniów kursy pisania i tak takie rzeczy to znaczy, że właściwie samego pisania to bym nie nie poprawi się utrzymać, a nie potrafią pisać w 2 zloty taki Penn sprawdziliśmy to egzamin na grze uczniów po prostu unikają pisania unikają pisania dłuższej wypowiedzi, która dziś oznacza 1 kartkę papieru w nową wieżę, skąd się wezmą pisarze jak oni oczywiście mamy pisarzy to coraz bardziej widocznych i IC ras i sporo i ideowych, ale o ich, więc to trochę żartowałam, ale rzeczywiście jest taki kłopot w tym pokoleniu nic i młodszym o nas, że nie potrafią pisać to internet to zrobi w no jest wzrost jest trochę w tym prawda, chociaż to znaczy też zależy od tego, jakiej szkole się z miastem często w gimnazjach, czyli w liceach na i tam od czasu do czasu bywają tacy, którzy naprawdę, toteż chętnie robią i mają jakiś tam talent, ale oczywiście jest to także nie jest po nie ma nigdzie nie w żadnym kraju chyba nie ma za dużo o takich naprawdę prawdziwych talentów i każdy kraj powinien zapewnić to może, by te talenty jakość wyszły na ja w i dlatego takie spotkania z już w szkołach sam, że z mojego punktu widzenia bardzo mądrą rzeczą było tam jest zawsze jest jakaś 1 osoba, która potem potem pomyśli, a właściwie to było fajne bardzo mi się podobało może teraz zaczną też sam pisać i może to coś da, ale oczywiście jest to także, że sądy są szkoły takie w Niemczech się nazywają n p . Hope czule, czyli taka nazwa mostu taka stanąć podstawówka też grunt Schule i na potem pogląd ślepo 4 latach się tak rozdzielali je i jedni idą do gimnazjum drudzy idą do Realu Szul, czyli tak tak jak woda w zawodowej i hop czule to jest tak naprawdę tylko on bardzo podstawowa bym powiedział do dziewiątej klasy potem już związane z się kończy w tamtym często bywa także to po prostu nie nie lubią mnie nie potrafią i przykład, by był byłem w takiej szkole i tu mieli takiej miny mieli takiej taki tydzień, gdzie każdy uczeń miał przeczytać książkę o 1 z byle, jaką miał co wybrać książkę 1 do mnie powiedział, że naprawdę to było strasznie interesujące w sieci przeczytać takie coś jak książkę to ruch tranzytowy silne wzrosty większe wzięcie mają, ale przeczytałem w przeczytał i bardzo mu się podobała hala żyła to było nawet jest skomplikowana ciężka to była to tylko zysk winno po polsku pewnie perfum albo, a jeśli dwu, a Pachnidło w nowym, czyli rzeczywiście nią też trzeba być nie lada moment już w jakość usług HR Search wręcz pachnie, a Wilno, ale widzisz, że Paryża, że przez internet ani gorzej piszą krócej piszą, że styl inną ciekawą ty masz piękny styl tak jesteś pisarzem, którego stylu się mówi, że to jest 1 duża literatura, a on, a co z tymi dzieciakami no bywają one 1 SMS -a na czatach i oczywiście nie nie nie potrafię powiedzieć jak to kiedyś było, ale jest na pewno także niektórzy naprawdę nie potrafią mnie zdania prawidłowego napisać, ale są też tacy, którzy właściwie ja zawsze pytam, kto czyta i co czytać ją i zawsze są tacy, którzy mu ożywiania w ogóle nie czytamy tylko oglądam telewizja albo czytam, ale to tylko tak już tak Facebook i widać czasomierze po niej nie potrafią tak naprawdę nie ma w teście mnie też nie potrafią się skupić tak dłużej na 3 nad tekstem no tak to jest cwaniaki ich na namawiać czy też jakich narzędzi używa, żeby oni się skupić nad tym tekstem w no robię takie zabawy np. z szansą mierzy, że każdy ma napisać np. 3 krótkie historyjki i jedno ma być wymyślona w 2 mają one być oparty na na faktach i potem każdy czyta są też swoje 3 historie kina na głośno i inni muszą zgadnąć, która jest wymyślono i jest przez to zabawy mają ambicję i się tak w stodole i dobrze wychodziły ścinał jakąś historyjkę Eko zabawy dla siebie myślę, że za funt no Th niełatwe tak to prawda był bardzo często, bo ja piszę ranem, czyli oglądanie nie błysnął 0707. ósmy jak jestem w domu teraz jestem często w drodze, ale jestem w domu to próbuje wejść właśnie się bardzo zdyscyplinować, ale czasami naprawdę mi ciężko idzie i ciężko jest jakoś bym w ogóle w FF to inspiracja jakoś wejść w ogóle inspiracja tylko przychodzi jak i się naprawdę siedzi przy biurku i pewny moment w pewnym momencie coś się tam staje na na stronie, ale bardzo często pisze nic się nie dzieje i co jest trudne dlatego mam takie pary mam takich parę trików np. stosuje 10 minut 3 tzw. exit już o to Matysik Teresy z pisaniem bez odór bez odłożenia bez przestanie, że tak powiem tak się pisze i pisze nawet przy jak nie wie się coś co ma się pisać co się pisze Niewiem co mam pisać cholera upadłem na FR i w pewnym momencie zatrzymał się na komputerze czy nie boją chodzą siedzą w hektolitrach wraz z leworęcznym Loren silnych oporów takimi czujesz to pisanie, czyli ręką nie w komputerze to też czeka rok było ja lubię dlatego rynkom pisać, bo rynkom się tylko do przodu pisać w komputerze napisze się jedno zdanie i ma się możliwość znowu zmazać i tak i się tracić czas czasami po prostu godzinę siedzę nad nad 1 zdaniem w jak pisze ręką to mogę to muszę po prostu dalej pisać i Tomi odbiera o ten nacisk taki jakiś kompresję mówi się presja, mówi że liczba nowych, a pierwsze zdanie w Zelowie wciąż chce czy nie toczy się dziś na pierwszym tak tak długo siedzę czasami właściwie bardzo często jest to także zmieniam 300 × pierwsze zdania na końcu i tak biorę za sam raz do pierwszej wersji tak życie powiedz mi też tych dzikach oprócz tego pisania bezrefleksyjnego to co masz jeszcze za noc czasami jak w jak jak próbuje jak ja nie wiem jak mam uczucie, że nie wiem jak dalej pisać coś co się ma wydarzyć dalej to po prostu sobie mówią no to zresztą postać i życie samo w w np. co by się stało jak było na Zarabiu zareagowała tak próbuje ją miliony w złożyć do do różnych sytuacji i po prostu tak w 2 egzaminowanych jak ona by się zachowywała w tych w tych sytuacjach albo pisze tylko dialogi biorę 2 postacie i siedzą w 1 pokoju i tylko o dialog między dniem między nimi nimi my także, że są takie różne, ale właściwie nie ma nie ma 1 modelu nie ma, ale wziętego uczyłeś czy sam doszedł do tych warsztatowych takich ja studiowałem też tzw. Quality Lighting SA po biologii i tam się w pewnym sensie uczyliśmy też takich rzeczy, ale to jest też właściwie doświadczyłem, że każdy musi jednak dla siebie samego znaleźć to co funkcjonuje niestety to jesteś także nie funkcjonują te rzeczy zawsze właściwie w przekazie nowej książce zaczynam od zupełnie od początku nie tylko one mękę i nie tylko tak, iż MEN właściwie wydaje mi się, że już w ogóle nie potrafię pisać, bo każdy temat po potrzebuje swoją jakąś inną formę i to szukanie tej nowej formy nowej melodii języka i t d . w i 2 to jest właściwie naj naj naj trudniejsze i nie ma nie ma już niema re receptury na to no właśnie znalazły się recepty na jak wpadłeś na metody jako piszesz te historie dziadka musiał wymyślić ten ten sposób, czyli to opowiadają wnuki trochę opowiadają jak dzieci, że zaczyna się od pogrzebu żony się cofają jednak w czasie, ale ciągle ten narrator no 10 tam 14 lat w Montrealu w UE eksperymentowała bardzo dużo np. z za czy jak zaczynałem pisać na ten temat to my narrator był dziennikarzem, który jedzie do Polski i tam tak filmowo tak właśnie, ale to w ogóle nie funkcjonowało co mnie nudziło też strasznie i tam takich różnych rzeczy bardzo próbowałem nawet tak po 7080 stron, ale znowu tu wszystko wyrzucał im i w pewnym momencie przeczytałem książkę w topowe la śmierci saren, gdzie pięknych saren w i montaż tak właśnie opisuje zaznaczyła nie obchodzi mnie on to nie są z nocy albo dzieci, które opowiadają historie, które słyszeli, ale opowiada on takiej pamięci o ojcu to znaczy niepamięci tylko wspomnienia o ojcu i ten jego ton mówi się tak w taki głos ten głos tak jest w specyficzny jego bardzo mnie jakoś tak, że z eliminacji euro zainspirować tak melodia i zarzuty stawia tak jak było też cofnąć czas i opowiadać stan tego punktu, czyli masz taki młodzieńczy sposób nie nie wspomnienia mnie nie nie tak kapitulować tylko jak przeżywać to od dna właśnie on i mówi też przez oczy tego tego syna, który opowiada i to mi się tak bardzo podobało zacząłem w tym kierunku robić różne eksperymenty już znalazłem właśnie takiej to komu pierwszą scenę kiedyś napisałem już nie pamiętam, która to jest scena w tej książce, ale napisałem tak opary parę zdań nagle wiedziałam, że nie, ale to musi być tak napisał to jak ważne są opowieści dziadka Jurka dała się 0 dało się zauważyć najpóźniej na jego pogrzebie przez pierwsze zdanie z książki Matthiasa, czyli Maćka Nawrota p t. wszystkie śmierci dziadka Jurka im tę książkę dla państwa ma my, kto z państwa chciałby przeczytać, ale gorąco zachęcam proszę napiszcie do nas na adres wieczór małpa to krótka FM, a my państwo tę książkę przyśle my wydało ją po polsku wydawnictwo bukowy las, a ja dziękuję bardzo zadowolony dziękuję bardzo dziękuję i wyrazem zapaści Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - ALEKSANDRA PEZDA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA