REKLAMA

Episkopat: katolicy nie powinni brać udziału w kampanii "Przekażmy sobie znak pokoju". Komentuje Maciej Onyszkiewicz

Popołudnie Radia TOK FM
Data emisji:
2016-09-15 15:20
Czas trwania:
12:25 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
1124 popołudniu Radia TOK FM w studiu Maciej Onyszkiewicz magazyn kontakt z milionerem, a pomówmy trochę o oświadczeniu prezydium konferencji Episkopatu Polski dotyczącym takiej akcji akcji, która się nazywa przekażmy sobie znak pokoju to jest akcja wspólna kampania przeci w Homofobii grupy polskich chrześcijan LGBT wiara i ten czas oraz stowarzyszenia na rzecz osób LGBT Tolerado w taki charakterystyczny billboardy się pojawiły i duszna zdjęcia w różnych miejscach 2 dłoni Rozwiń » ściśniętych na 1 oplecione wokół 1 czy nadgarstka właściciel 1 ręki opleciony różaniec wokół nadgarstka drugi ten trzeba w no i tygodnik powszechny np. znak więź z pisma kojarzone z tzw. kościołem otwartym, choć czy istnieje kościół otwarty czy to jest tylko postulat z jakiś ideał, który niektórzy jakoś sobie wyobrażają to jest kwestia na osobną rozmowę, ale te środowiska te czasopisma jakoś wsparły tę kampanię uznało, że mieści się ona w ramach ich rozumienia chrześcijaństwa nie zabiłeś magazynu kontaktowali magazyn może tak oczywiście stąd z twoją obecność tutaj no ale okazało się, że konferencja Episkopatu Polski polscy biskupi bynajmniej nie podzielają tego zdania w ich przekonaniu ta kampania zdecydowanie w nazwijmy to model chrześcijaństwa proponowanym przez kościół katolicki w Polsce się nie mieści ukazało się takie oświadczenie, w którym właściwie biskupi powtórzyli pewna przekonania i poglądy, które znamy, która od nich wielokrotnie słyszeliśmy na takie mianowicie, że kościół osób o orientacji homoseksualnej nie potępia, ale potępia czyny homoseksualne, czyli to, że ktoś jest gejem albo lesbijką to z kościoła jakoś szczególnie nie razi, ale jeśli dokonuje tzw. czynów, czyli po prostu uprawia seks no to wówczas jest to już grzech i tego kościół nie potępia czy to jest szczególnie subtelne rozróżnienie teologiczne czy też po prostu ery styka czysta mająca na celu zamek dzielenie tego negatywnego stosunku do osób w orientacji homoseksualnej o tym, może też pomówił, ale najpier w zapytam czy jak przyjęliście mnie na to oświadczenie, że uważam że, gdyby to oświadczenie wynika z nieporozumienia zresztą podobnie jak wcześniejsze oświadczenie kardynała Nycza przeważą nad kardynała Dziwisza w błąd podstawowy przekaz kampanii, kto jest takim uzgodnionym wspólnie minimum o uzgodnioną gdzieś pomiędzy tymi, jeżeli jednak dość konserwatywnymi katolickimi środowiskami narzut znajdujące się dziś zupełnie innym miejscu kampanią przeci w Homofobii w tym wspólnym minimum jest wezwanie do do szacunku do braterstwa do jakiej Solidarności do dostrzeżenia tego, że są osoby homoseksualne społeczeństwie w kościele jak w kościele to osoby do tej pory były w zasadzie przezroczyste w pewniej i wiadomo było, że są, ale o tym, iż nawet na ten temat się raczej nie mów i ta kampania miała miała to zmienić widać to wspólne minimum, po którym podpisało się podpisać się organizatorzy podpisali się patroni medialni niektórzy najemcy o uściśnięcie dłoni, że grubym jest takim gestem właśnie takie odzież wyrażającym szacunek jakąś możliwość rozmowy możliwość zgody zastanawiam się, skąd się tym polskim biskupom wzięły te czyny to przecież tu żadnych czynów nie ma na tym zdjęciu przynajmniej w Talmudzie jeszcze się powiedzieć jak samo to oświadczenie prezydium konferencji Episkopatu jest dość przełomowe dostarczyły polscy biskupi nie wypowiedzieli się do tej pory tak stanowczy sposób w jaki to zrobili w tym oświadczeniu na temat tego że, że osobom orientacji homoseksualnej należy się właśnie szacunek i należy unikać wszelkich objawów niesłusznej dyskryminacji w stosunku do tych osób także także pod tym względem myślę, że można się cieszyć natomiast nieporozumieniem wydają się bierze się stąd, że w ramach kampanii w różnych plakat, o których wspomniałeś jest powstała strona internetowa znak pokoju komu, na której m. in. udostępniono 10 kilkanaście spotów, w których wystąpili z 1 strony chrześcijanie LGBT, a z drugiej właśnie katoliccy publicyści i wypowiadali swoje poglądy i swoje osobiste doświadczenia dotyczące właśnie osób LGBT i pojawiają się zarzuty, jakoby to była integralna część przesłania kampanii co o tyle trudne do obrony, że jak wysłuchać tt tt 10 głosowane są na tyle zróżnicowane, że trudno jest tego zebrać jak i spójny komunikat niczym, by kampania miała dać tym osobom głos, żeby wewnątrz dyskusji w kościele pojawił się ego pojawił się jakieś postulaty, ale przede wszystkim inny język niż ten, który znamy do tej pory, czyli z 1 strony język jakiejś pogardy nienawiści albo z drugiej taki język, jakiego się taki taki patent na -li stycznej troski na naganę, ale czy taki w ogóle język wg was jest w obrębie kościoła możliwy przy tego rodzaju założeniach teoretycznych, jakie zostały wyłożone w dokumencie, o którym rozmawiamy, czyli w tym oświadczeniu biskupów no bo skoro kościół jest instytucją jednak opartą o teologię dogmatyczną, ale skoro zapisy n p . w katechizmie kościoła katolickiego albo pewna suma poglądów i przekonań któraś z, z której się składano to taki rdzeń nauczania kościoła katolickiego jest właściwie na nie negocjowany to jak można sobie wyobrazić przy takiej wykładni, że wprawdzie osoby nie są potępiane, ale czyny, których te osoby dokonują czynnych, które są też integralną częścią ich tożsamości ne Otóż te czyny są czymś w pojęciu kościoła negatywnym stanowią obiektywne zło moralne, bo w ten sposób i nie tylko moralne zapewnia w ten sposób biskupi to nazwali jak, zachowując tego rodzaju przekonania można w ogóle wyobrażać sobie, że osoby o orientacji homoseksualnej kiedykolwiek w kościele katolickim się poczują dobrze albo poczują się za akceptowane albo przyjęte przez niemożliwa, gdyż pani ze mną nie jest możliwe to znaczy ja i teraz się władzom właśnie w swoim imieniu ani w imieniu organizatorów tej kampanii ja uważam, że można zacząć mówić o sytuacji tych osób zupełnie innym językiem n p . nawet jeżeli tak jak jest to opowiedziana w katechizmie kościoła katolickiego te czyny homoseksualne, czyli właśnie seks zawsze będą obiektywnie nieuporządkowane to dalej możemy mówić prawdę dobro, które realizuje np. związkach jednopłciowych, a aleją niemowlę no ale nie boi, ale nie poprzez czynne w więź tuż po nim pójdą daleko, jeżeli powiąże przez to czynny moim zdaniem też zaznaczył uważam, że seks w trwałym związku nie jest ani dobre ani zły natomiast może służyć dobru i wierzę w to, że w sytuację par jednopłciowych też, chociaż bardzo możliwe, że to akurat w nauczaniu kościoła nigdy nie zmieni, ale ile jest twoja można powiedzieć osobista opinia park w właśnie w nogach, ale czy Niemcy czy podziela twoje przekonanie, że jeżeli macierze rzeczywiście zupełnie nie da się oderwać sytuacji, w której macza też o oceny samca samego aktu płciowego, do którego dochodzi w tym związku od tożsamości osoby ma inne znacznie istotniejszą częścią ich na to kładł nacisk jest to, żeby nie oddzielać, żeby nie oddzielać się w cie zmierzam do tego, że znacznie istotniejsze jest to, żeby umieć docenić pewne dobro, które w Helladzie tych członkach też poza sypialnią będzie zacząć mówić o tym, że byłem w pary jednopłciowe dzięki temu, że okazują sobie troskę miłość jakąś odpowiedzialność za siebie nawzajem, że to zrealizowanie pełnego dobra i Manilę to jest odzyskiwanie ich przestrzeni, w której te osoby mogły się, by to poczuć się, by w kościele jeżeli, jeżeli to zostanie docenione i tak naprawdę dyskusja na ten temat wprawdzie w Polsce wydaje się, że z tym, że stawia na salę poza granicami kościoła do dziś na rubieżach kościoła, ale tak naprawdę o naszym mieście znacznie bliżej serca kościoła i przy okazji synodu biskupów ubiegłorocznego wprawdzie ostatecznych zapisach dokumentu synodalnego coś takiego się nie pojawiła, ale było dyskutowane tak już nie jest tak że, że tego rodzaju narracja w ogóle nie istnieje w kościele w Nysie cały czas nad tym zastanawiam mam też takie wrażenie, że mimo tego co powiedziałem co na pewno byłoby n p . w przypadku polskich biskupów albo w ogóle hierarchów polskiego kościoła jakimś niesamowitym przekroczeniem tych różnych dotychczasowych głoszonych poglądów przekonań, gdyby tak się stało jak powiedziałeś dno czy jednak nie będzie tutaj czym nie jest w gruncie rzeczy także taka realna zmiana głęboka zmiana w stosunku do dna osób homoseksualnych musiałaby jednak pociągnąć za sobą jakąś istotną doktrynalne o zmianę to oczywiście jest dumny z wielu poziomów też teologicznie trudna sytuacja na dostatecznie mamy też do czynienia z pewnym przełomem kulturowym w podejściu do osób o orientacji jedno płciowej od kilkudziesięciu lat mniej więcej tak, że ze względu na rozwój nauki psychologii psychiatrii na chama seksualny z był kiedyś traktowany jak zaburzenia, ale już nie jest od swych lat siedemdziesiątych po żeśmy się więcej trochę dowiedzieli o człowieku rzecz w tym, że kościół nie do końca tego rodzaju źródła wiedzy o jakich tutaj mówimy poważna, choć oczywiście otwarcie, mówi że poważa, ale nie jest skory do tego, żeby adaptować w swoim nauczaniu np. najnowsze osiągnięcia nauk o człowieku albo medycynę albo psychologii ma do tego stosunek umiarkowany tak powiedzmy na tak trudny był jak by kontrolować jakość koło San to twoją hipotezę że, że w momencie, kiedy i, jakby jakiś się jakieś postępowanie, które jest złem w bardzo ważną częścią życia człowieka jest potępiane to w związku z tym nie ma dla niego miejsca w kościele są też sporo pytanie czy jest miejsce w kościele dla rozwodników tancerz można powiedzieć że, ponieważ kościół potępia to, że oni żyją w niesakramentalnych związkach, jeżeli się związać niskich ponownie po rozwodzie, kto nie ma dla nich miejsca w kościele moim zdaniem trzeba powiedzieć, że ich sytuacja jest trudna, ponieważ wcześniej nikt nie mieszczą się w tym do po podstawowym przekazie kościoła, ale należy doceniać dobro, które realizuje w jej życiu i to jest jakieś miejsce dla nich w kościele rzeczywiście to, że zawsze będzie wiązało z pewnym dyskomfortem i dla tych osób i dla osób homoseksualnych, a 3 tyle proponuje, że pójście małymi kroczkami, choć na razie spróbujmy zbudować jakąś pozytywną narracją na temat sytuacji par jednopłciowych w kościele, a nie oczekujmy, że kościół, który zmienia się powoli zaraz ministra, do której na ten temat bardzo dziękuję ja ne Maciej Onyszkiewicz magazyn kontakt dziękuję bardzo w nich również teraz informacje przed Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POPOŁUDNIE RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA