REKLAMA

Witold Szabłowski o swojej książce "Sprawiedliwi zdrajcy"

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2016-10-14 21:00
Prowadzący:
Czas trwania:
45:36 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
magazyn Horyzonty przy mikrofonie Hanna Zielińska, a z nami w stolicy jest już nasz gość Witold Szabłowski reporter dobry wieczór dobry wieczór autor m. in. książek nasz mały PRL, o który jakiś czas temu mówiliśmy na antenie TOK FM ma również książki tańczące niedźwiedzie, a dzisiaj kolejna książka twojego autorstwa, aby tym razem ani krztyny powodu do uśmiechu, bo tak mogło być i kiedy czytaliśmy nasz mały PRL netto była taka z sentymentalnej wysłałam Rozwiń » poniekąd podróż do czasów PRL-u tym razem książka sprawiedliwi zdrajcy sąsiedzi z Wołynia z podtytułem, gdy jedni, mordując drudzy rzucają się, by ratować się sama okładka książki, mówi że ta nie będzie lekka lektura i chyba nigdy taka nie miałaby się natomiast jeśli w ogóle miały się komu się misje inne i zabierając się zatem temat LM to rozumiem, że chodziło m. in . o pewną równowagę w narracji o Wołyniu i że zupełnie nie przypadkiem ta książka ukazuje się w momencie, kiedy ta narracja znowu przeważyła się na stronę taką dosyć dosłowną dosadne są całkiem jednoznaczną ty przywracać wielość wątków tej narracji o Boże broń ziemia kiedyś pojechał z jakąś misję w konflikty nazwany został w misji zostałem świętej inkwizycji telewizji publicznej mocno wybrzmiały te komisje wciąż podziękować no ale gdy ich nie nie użył słowa misja, jeżeli już tymi ktoś wkłada w nich pewność, że transmisja na takich moich prywatnych zadanie na pewno było bardzo dużo i rzeczywiście 1 z nich było było to, żeby pokazać jak bardzo to wszystko skomplikowane jak bardzo wymyka się i nasze innowacje, ale też narracji ukraiński Wołyń ziemia z Ukraińcami mamy takie tendencje, że uwielbiamy się licytować na cierpienia, kto najwięcej jesteśmy 2 takimi radami, które w 2 od 20 wieków w Europie pewnie rzeczywiście najwięcej wyczerpały, ale uwielbiamy się licytować, kto bardziej zresztą czujemy, że to cierpienie było nie żałowano chcemy je opowiadać opowiadać aż dotąd, kiedy poczujemy, że ono wybrzmiało i ktoś nas od żałował i ktoś nas po przytulił i tak podział, ale biedni Polacy jesteście tacy z i Ukraińcy mają to samo tyczy książkę, jakie zaczną nad nią pracować ty mnie nawet nie wiedziałem, z czym się biorę za bary mi się wydawało, że to je było zjawisko marginalne także ci sprawiedliwi Ukraińcy, którzy ratowali Polaków rzezi wołyńskiej to jakiś tam znajdę 1 dziadka znajdzie jedno babcie i nawet nie do końca je pierwszy raz pechem nowo napisać 2 reportaże nie spodziewam się z tego wyjdzie książka i nagle w trakcie prac okazało się, że to nie jest 1 działa dziś 1 babcia tego, że to są tysiące ludzi u pana Wołyniu oprócz 100  000 Polaków, którzy zginęli na Wołyniu w Galicji, żeby zabiła około 30 do 40  000 Ukraińców z czego większość została zabita za to, że nie chcieli wziąć udziału w napadach na polskiej wioski za to, że nie chcieli pomagać banderowców za to, że krytykowali akcję wybijania Polaków w tak brutalny sposób poza bezpośrednią pomoc Polakom arbuza to albo kara śmierci za to za to, że ktoś chował Polaka za to, że ktoś wskazał drogę za to, że ktoś próbował ocalić dzieci była kara śmierci to mnie nie ucierpiał 1 człowiek tylko zabijano od razu całą rodzinę, więc każdy z tych ludzi jest wielkim bohaterem każdy z tych ludzi podjął decyzję, która mogła zaważyć na życiu jego i Kity tak często było tylko, że od tych wypadkach nie wiemy, bo on odeszły razem z tymi ludźmi mi się udało dotrzeć do tych, którzy przeżyli i wysłuchać ich albo wysłuchać ich dzieci, a czasami wysłuchać ich wnuków my przyznam, że kiedy może zacząć czytać książkę to miał podobne nastawienie akty noc ciekawe kogo się tam uda znaleźć temat jest tak trudne zawiłe i tak by skamieniały w tym tabu w tym w tym właśnie cierpieniu, które wysuwa się ma w opowiadaniu o tym, temacie na pierwszy plan inne tak trudno się o tym, mówi i skoro przez kilkadziesiąt lat nie pojawiło się takie tematy jak umiem listami sprawiedliwych wśród narodów świata, ale uznanych przez Polaków właśnie Ukraińców my to sama ze zdumieniem czytając twoją książkę odkrywam, jaki kawał historii zostawiliśmy leżące zupełnie odłogiem i właściwie, gdyby nie to, że złapałeś w ostatniej chwili te wątki, kiedy jeszcze żyjący ludzie mogli pamiętać lub pamiętali rozmowę, bo byli dziećmi pamiętali rozmowy w w swoich rodzinach Anno oto byśmy osiedli właśnie w tym poczuciu że, że zostaliśmy skrzywdzeni, że to była historia zupełnie inna niż wszystkie tymczasem ona niestety była bardzo podobna do różnych innych sytuacji około wojennych było zło, ale pojawiały się też wyżynę człowieczeństwa my właśnie z narażeniem swojego życia Ukraińcy bardzo często mają swoich sąsiadów usiłowali mnie ratować albo wystarczy, że przeciwstawiali się wbre w woli UPA mer i pytanie na ile to było dla ciebie inne trudne do po pierwsze, dotrzeć do tych ludzi i na ile chętnie lub niechętnie o nich opowiadali o tych historiach, bo wielokrotnie, kiedy rozmawiam z reportaży stan, którzy odkrywają właśnie taki temat niszowym to nie mówią, że bohaterowie w zasadzie byli gotowi czekali, że wreszcie po tylu latach ktoś zainteresował tym tematem numer to jest nieporównywalna tak było np. w przypadku książek Stuart dresach noże wreszcie porządny reportaż jak to było, że to jednak była ciężka praca tego PRL-u ludzie sobie dworował linii niedoceniani nie rozumieli im wspaniałe rozmówczynie autorce opowiadały i opowiadał godzinami wydawałoby się już tutaj mogło być podobnie wreszcie przyjechał Polak, który chce zauważyć docenić opisać, tyle że temat jest zupełnie inny dosyć ciężki Jan czytam całą sytuację ustawiło to, że szukam dobra ja myślę, że jeżeli ja bym prowadził jakieś śledztwo na temat tego, kto tych Polaków mordowała albo Tomasz szklanki po Polakach w domu albo kto mógłby też takie sytuacje, że jeśli banderowcy za nimi szli sąsiedzi z wiosek, a za nimi szli ci, którzy już wiedzieli od kogo wziąć się maszyny rolnicze od kogo chałupę przez wieś, bo dopiero co postawił od kogo wziąć szklanki od kogo wziąć kredyt zwiedzili dobrze co Polacy mają w domach już gotowe więc, gdybym szukał tych, gdy robił śledztwo n p . kto co zrobił takie śledztwa to zupełnie na marginesie granic jak wyjawił, kto ma chałupę po bojówki w kilku wioskach potrafi pokazać, która chałupa nawet wiem, po której Polski rodzinie ta chałupa jest, więc jeśli, abym poszedł do tych ludzi to oni dymi walne liczbami przed nosem nawet mnie nie wpuści na próg i miałem takie doświadczenia, że 3 × wylądowałem u kogoś, kto właśnie się przebiegiem banderowcy mi Polesie to było albo także, że część willi z łańcucha obejrzałem tego człowieka, bo nawet łańcucha nie uchylił ten nigdy nie został wpuszczony do domu raz został potraktowany na umorzenie brutalnie z agresywnym ale, ale ja szukałem dobrej, ale ja szukam rzeczywiście tych, którzy się wzbić na wyżyny człowieczeństwa i którym przez 70 lat nikt nawet nie przyjechał nie powiedział czy gdzie ten kogo próbowali ratować z narażeniem życia żyje czy nie, że nikt mnie przyjechał nie później uścisnął ręki nie powiedział zachowali się, że tak jak trzeba się było zachować nikim nie dał medalu nikt nie powiedział, że się zachowali właściwie ja byłem tym pierwszym Polakiem, który poszedł 70 lat po rzezi wołyńskiej przyjechał i wysłuchał i zapłakał z nimi napił się z nimi koronki i na koniec powiedział że, że tak to jest to co należało w tej sytuacji zrobić, więc ja rzeczywiście paradoksalnie, mimo że wał jest niezwykle trudnym tematem i Joanny jest wielu polskich polskich ukraińskich domach nie przegadany to jeszcze ja tych ludzi łapałem często tuż nad grobem i oni mieli świadomość to jest ważna rozmowa też to może być 1 rozmowa jedyna ze mną było dużo sytuacji, gdzie mnie nie wypuszczony 3 lata idzie na Wołyniu było dużo sytuacji, gdzie ktoś mi nie chciał wypuścić z domu albo związki, dopóki nie opowie swojej historii do końca, czyli jednak tę historię czekały przy stole lat w klinice w taki niesamowity też było to, że taka historia, kto tak Czekaj nabrzmiewa, żeby zbyt wiele razy miał taką sytuację, w której ktoś mi po prostu siadał opowiadał historię od ADO Zet ta historia opowiedzenie historii czasami zajmowało 10 godzin faktycznie od ADO Zet opowiadał tyle razem przemyślał przez wszystkie lata historyk, który np. której były takie momenty, kiedy wnuki dzieci siadały dookoła rozdziały burzę pierwszy raz mówi babcia albo dziadek pierwszy raz w życiu tak głęboko opowiadał komuś o wojnie i o tym co widział w Murowanej uprawniona jest stabilna, ale analogia do sprawiedliwych wśród narodów świata powiedział, że w wielu recenzjach twoje książki pojawiają się czy głosach czy po prostu komentarzach internautów rynny pojawiają się tego typu łomem metafory, że NATO wreszcie my powinniśmy również uznać, że nie tylko ratowaliśmy, ale byliśmy uratowani czy też to samo czy jednak inne zupełnie innego, bo to inna wojna inna sytuacja mnie inne warunki Ukraińcy się oburzają ich szef ukraińskiego IPN -u Panny wiatrowycz, który nie przeczytał mojej książki, ale już nie zarzucił manipulację, bo powiedział, że to, że jeżeli Polak jedzie na Ukrainę i szuka sprawiedliwych Ukraińców to jest manipulowanie historią, bo nie znajdzie sprawiedliwych Polaków, którzy ratowali Ukraińców z rzezi wołyńskiej problem ze znalezieniem tych sprawiedliwych Polaków był taki, że rzecz, że to jednak proporcje brzozę tajne na niekorzyść trudniej było ratować Polakowi Ukraińca w czasie rzezi wołyńskiej niż Ukraińcowi Polaka ale, ale jest oczywiście takie mam żal, że jak ja wprowadzam to taki nurt Holokaust to nowy lider tej zarzut, który się na Ukrainie pojawia, który pewnie będzie głównym zarzutem książka ma się ukazać jak i ja mogę prosić swoich intencjach jego intencje wiem najczystsze nie zamierzam dać to było świństwo wobec tych ludzi ziemia jeździł jadł z ich chleb jadł ich z całą pił z nimi harówkę, a na koniec użył tego, żeby w, jaki sposób historię ma zmanipulować zresztą czytała książkę to jest książka napisana z wielkim sercem do tych ludzi jest sercem i jest taki paradoks im się czyta jednocześnie bardzo dobrze i bardzo ciężko czyta się dobrze, bo jest tak napisano, że wciąga i można spędzić kilka godzin po prostu przeczytać 1 razem my tę książkę czyta się też dobrze, bo jednak dotyka się obserwuje tych Wyżyn człowieczeństwa no ale też ciężko, bo po raz kolejny, żeby naprawdę zrozumieć my sens tej książki no trzeba sobie uświadomić co było w kontraście do tego wszystkiego co wyjątkowo się zdarzyło się stało w twojej książce inne opisane w inny nowy ziemia się starannie epatować cierpieniem tym nie wielkim cierpieniem wojskiem to właściwie są 2 sceny, które są takie, że wszyscy mówią, że musieli odłożyć książkę na chwilę, a książka ma cukier 300 ponad stron sprawy prawie 400, więc to są 2 sceny jacy pomyślałem, że zamiast opisywać to wszystko co właściwie ktoś, kto się interesował woły niem to wierzę, że tam się jej, pisząc o Wołyniu czytając OWU dziś idzie po kolana we krwi po prostu AJA zamiast tego wolałem opowiedzieć to sceny, gdzie jest otwarcie grobu masowego nadrukiem polon i tych grup na 200 praw osób, gdzie większość z tych osób to są kobiety i małe dzieci mężem otwarcie takiego grobu masowego i opis tego atutu już nie nie będę zdradzała tego co się stało z tymi najmniejszymi dziećmi w tzw . in France 1 egzamin mówi wszystko o rzezi wołyńskiej mówi wszystko jej głupim okrucieństwie niepotrzebnym zupełnie innego mówi dużo więcej niż dziś, jakbym wszedł w to opisy typowe dla narracji wołyńskiej i inne bardzo go dla mnie pouczającym tłem tej całej sytuacji tejże jeździmy było to jak Wołyń funkcjonował, ale wyglądał tuż przed wybuchem tego całego zła sporo czasu poświęcasz temu EPO pozwala swoim bohaterom opowiadać, że to było sztuk to to była tak, aby takie cząsteczki bajkowe spokój cisza sielsko nerek tego porównania używasz i Trzmiel wolno tak, ale dziś mając na dłoni taki właśnie przybył jakiś już takiego brzmiały ospały taktem było dobrze tak spokojnie oczywiście były jakieś napięcia, ale w zasadzie wszyscy twoi rozmówcy mówią, że przed wojną to by to szacunek przynajmniej był nawet jeśli były napięcia to ludzie inne ludzie się szanowali mnie aż aż poczułam, że chciał go pojazd z Wołynia i zobaczyć te sady polskie my słynne na całą pojemność kończony jest taki jest takie nudne czy niema Polaków nie ma Żydów, więc siłą rzeczą jest dużo smutniejsze, bo obozy lub kulturowe to to jest zawsze wielkie bogactwo ale, ale on jest w dużej mierze bardzo podobny wyczyn ludzie żyją tak jak przed wojną żyli takim rytmem natury, że kiedy nie pojedziesz to oni coś tam ładują kulę do słoika albo chodzą po lesie zbierają Jagódki grzyby albo gdy nie zbierają z pola w tej chwili jeszcze zbierają dynie za za chwilę już nigdy, zwłaszcza te starsze niż się do starszych ludzi, więc za chwilę zacznie taka późniejsza jesień to nie wpadają w taki rodzaj letargu troszeczkę, gdzie się dużo śpi rodzaj snuciem Dudu dużo śpi człowiek oparty plecami opiece czerwoni z pięknej jak jesteś piękny dom się czas to smutne dla tych ludzi bo, bo to ZUS wynika z biedy, ale tamten czas się troszeczkę zatrzymał, więc także czasami wrażenie, jakby Rydz Śmigły, który tam z 3006 . roku wizytował wały jak on wyjechał dosłownie chwilę przede mną w ME, ale też my dla mnie pewnym Novum było dołożenie do mojego wyobrażenia o Wołyniu mniejszości czeskiej hala tutaj pojawia się w swej książce bardzo drażni też perspektywa czeska jest bardzo ciekawa na Polaków na Ukraińców Żydów, bo zazwyczaj mówiąc o mniejszościach czy wielokulturowości ne na Wołyniu to mamy na myśli Polaków Ukraińców Żydów no akurat w Sydney z tym regionie była też całkiem spora diaspora czeczeńska ne zresztą dobrze się tam czująca dobrze organizująca no 1 swoich rozmówców ziemny ze swojej perspektywy ocenia właściwie te pozostałe nacje, czyli Polaków Ukraińców Żydów bardzo krytycznie do tych w ogóle cudowna postać, której mówimy o pastorzy Janiny kół facet, który uratował z rzezi wołyńskiej mecz, który ratował wszystkich najpierw próbował ratować Żydów jak Niemcy zabili Ukraińcy zabijali Żydów potem próbował ratować Polaków przed Ukraińcami potem ratował Ukraińców przed polskim odwetem, a jeszcze w międzyczasie uratował kilku żołnierzy Wehrmachtu przed banderowcy ami i kilku Rosjan przed Niemcami, gdyż uratował ponad 200 osób plus przygotował zespół w swojej wiosce wkupić w Pińczowie grunt dlatego, żeby u i jego parafianie uratowali kolejne 2000 się niesamowicie wkręciła w to historyków życiowa do tego stopnia, że ZAK tam pojechałem z z ekipą z dziennikarzami i z dziennikarką z fotografem ukraińskiego Dziennika Bień tym pokazem dokładnie, kto w, których chałupie, gdzie mieszkał ja znam ku gwiazdom mapek obciąża wiem, gdzie mieszkali Czesi, których nazwiska, gdzie był masaż, gdzie był dom ludowy, gdzie była wieża triangulacyjna i t d . tak dalej Night pastor Jelinek jest fascynujący, bo on jako Czech ma równy dystans do Polaków do Ukraińców i oni dla nas Novum dla Ergisu wyraźnie tak, by nie chciałem Janie chciałem pisać takiego od autorskiego komentarza, dlaczego coś się na Wołyniu wydarzyło i zamieść sprawę załatwia pastor Jelinek czy on tłumaczy jacy byli Polacy on tłumaczy jacy byli Ukraińcy on tłumaczy, dlaczego Ukraińcy byli wściekli na Polaków co Polacy robili nie tak, ale też zauważa, że odwet ukraiński zatonie, bo Polacy byliby bardzo nie fair wobec Ukraińców traktowali z buta traktowali ich do z góry zawsze nie tylko krojąc, owszem, sceny rzeczywiście on m. in . te sceny przywołuje, że w, kiedy Ukrainiec był najmowany jako parobek do pracy no to jeśli jakiś sposób zawinił na to jego pracodawca potrafi mu obciąć ucho np. notek dołek z piekielnych sam tego nie pamiętał to to były, gdzie każda z tych ją mianem o tym opowiada on widywał ludzi z obciętymi uszami dlatego zainteresował, dlaczego oni mieli obcięte uszy ale, ale też Jelinek mówi mimo całych jezior, które działać dam się pojawia taka żółć w stosunku do Polaków, którzy zaczęli Czechów też bardzo źle traktowana drzwi, ale żyliśmy od roku rząd są narodem Walecznych bohaterów, a my Czesi to naród tchórzy place PE piki taki tam jak ze Polacy zajęli zawodzie tym rzeczywiście wybijać pisać sprośne napisy na szybach kazali wszystkim wy nosić się do Pragi, ale pasyjnych też zauważa trzeźwo, że jednak rzeź wołyńska nawet biorąc pod uwagę jak źle Polacy traktowali inne nacje rzeź wołyńska była zbyt brutalne, że można zrozumieć, że Ukraińcy chcieli mieć własne państwo, że walczyli o mnie, że i 30 to państwo się należało po prostu mieli prawo to państwo dostać, ale rzecz brutalnie tłumaczy to w żaden poziom w żadnym stopniu tego co się stało na Wołyniu tam, chociaż daje też do myślenia tego perspektywa inne, którą rzadko przyjmujemy my Polacy na kiedy pastor mówi jak bardzo Ukraińcy potrzebowali tego wsparcia najpierw ze strony Sowietów apotem hitlerowców właśnie w tych dążeniach do niepodległości bardzo silne inne marzenie było mówić jak np. Sowieci bardzo dobrze w tym się orientowali mówili Ukraińcom, że uwalniają ich z polskiego Pańskiego jarzma i minister Mołotow miał w radiu wystąpienie po ukraińsku, którego oni ze łzami w oczach słuchali rozumiem, że na początku naprawdę szczerze wierzyli w to, że Sowieci przychodzą mi wyzwolić nowy pewnie pewnie nie do końca wierzyli, bo mówimy o Sowietach, którzy zaledwie kilka lat wcześniej zagrodzili to, skąd te łzy w oczach wzruszenie dobra i myślę, że Sowieci byli bardzo zręcznymi manipulatora mi po prostu i że wiedzieli jak zagrać Ukraińcy byli tak zresztą o tym, też mówi pastor Jelinek, że Ukraińcy tak pragnęli tego własnego państwa, że ominie takie powiedzenie chaty, aby Hirscha oby inni się, czyli choćby gorsze byle, choć było gorzej oby było inaczej niestety było to jedno z tych powiedzenie, które się stało prawdą za co Ukraina do dziś nie płaci bardzo wysoką ocenę, że rzeczywiście było inaczej dałem im życie było gorzej i rzeczywiście do dzisiaj ludzie ci, którzy pamiętają polską władzę na Wołyniu to wspominają ją z rozczuleniem to jest wielki paradoks, że ci ludzie najstarsi dla nich to były złote lata jednak te lata, kiedy Polacy byli tam no tak tutaj też przypomina mi się, by scena, kiedy my 1 z zatrudnionych dziewczyn do opieki nad dziećmi Ukrainka po wojnie przeżyłam też ktoś z tej rodziny przeżył net po wojnie przyszła do tej rodziny mówi tak nam było do chleba to jest rodzina Hermaszewski taką, która dopada ją do pana Władysława Hermaszewski jego przyszła obieg pani, która się zajmowała dynię mnie nim, ponieważ on był już, że już takim rodzajem pod dostatkiem ale, ale jego rodzeństwem i to wiem z relacji siostry pana Mirosława i Władysława panów Hermaszewski pani Sabiny tempo wzrostu upadła na kolana i powiedziała w ładuje się władz duszy coś takiego stało przecież było nam tak wszystkim dobrze mimo, że to ona była ona pracownicą najem, ale tam jest nową Miss mnóstwo takich ludzi, których nazywam sierotami po wielokulturowym Wołyniu graczy takich, które się postój dobrze żyło z tymi Polakami z tymi Żydami wiadomo jak to między sąsiadami były zatargi czasami ktoś tam komuś szybę wybił czasami też tam komuś zrobił jakiegoś psikusa głupiego, ale tym ludziom żyło się dobrze myślę, że głównym problemem Wołynia bywało w ogólnie Polska polityka wobec mniejszości, która w tym momencie stała się tak Cadel bardzo zaborcza i Opowiedz nam trochę może więcej o bohaterach, których udało się odnaleźć myślę, że warto byłoby zatrzymać się na chwilę przy rodzinie Hermaszewski jeśli to nazwisko wydaje się państwu znajome to tak rzeczywiście mówimy o tej rodzinie ne, z której pochodzi Mirosław Hermaszewski nasz kosmonauta nieprawdopodobnie wymowna scena 3 czy sytuacja, kiedy inny matka Mirosława Hermaszewskiego Kida miał jeszcze 1,5 roku zdaje się inny jest uratowana właśnie z rzezi przez nieznaną dotąd osoby nie wiadomo, kto je dokładnie pomógł co też jest wymowne, że nie udało się podziękować nie udało się tego zauważyć odnaleźć uznać i to właśnie ta rodzina oraz mająca tam korzenie mer miej losy zupełnie inaczej potoczyły się po wojnie jak chętnie Mirosław Hermaszewski wszedł w ten temat stopą myślę, że pan generał nas słyszy, więc po pozdrawiamy i ja panu generałowi dziękuję z tego miejsca, bo wszedł z dużą życzliwością jest bardzo dużo niestety nie udało nam się miesza plany, że pojedziemy w 2 na Wołyniu tam oprócz tej osoby, które ja szukam, czyli uczyli osoby bądź też rodziny która, która pomogła mamie pada wiele i pana Tomaszewskiego pana gen. Targ jest też taka niezwykła historia z kozą, żeby mama pana żal mama pana generała została sama z siódemką dzieci w skrajnie trudnych warunkach ani nie mając środków do życia, gdzie prostu mama plus Nemo, który po starsze z rodzeństwa chwyt imały się każdej pracy, a pan Mirosław Hermaszewski miał wtedy 2 latka i 1 z sąsiadek ukraińskich, która sama była biedna, ale miał 2 kozy i po kilka razy do nich przyszła zapytała co was słychać odeszła znowu przyszła zapytała jak się macie jak sobie radzicie tym razem po prostu przyszła przywiązała jedno z tych swoich 2 kóz przy ich płacze pan powiedział to dla was i nie czekając aż oni zareagują szybko z tą drugą kozę odeszła na inny jak wspomina siostra pana generała, która była przy tym była przy tym jak to Ukrainka to kozy wiązała to było dla nich zbawienie czy ta codzienna porcja mleka dlatego małego przyszłego kosmonauty to było wybawienie to była to była wielka, że cena dla dzieciaków Tryba zabawka dla tych dzieciaków te przeszły przez te 4 straszny czterdziesty trzeci rok, które przeszły przez spalenie wymordowanie wioski przed śmiercią ojca prostu spójne w sumie to pani Sabina jako takie jest jedyny klub jedyny taki Promyczek jedyny dziś co czyni coś jasnego dzieci są najmniejsze z panem generałem plany, że pojedziemy na wały możesz pojedziemy mieliśmy coś wokół tej okazji zrobić mieliśmy mieliśmy można znaleźć rodzinnej dać krowę z kolei ma sens oddać oddać dobro, żeby to dobro co pana generała pomyślnie mówi, ale ale, żeby to dobrą krążyło orzekł że, żeby zbyt dobra nie wyparował gdzieś tylko, żeby za dobro dobrem łatwo odchodzi też widzimy tutaj pojawiają się pewne paradoksy, bo jak tutaj można wycenić tak wielkie dobro, kiedy ktoś poświęca własne życie, żeby ocalić życie sąsiada Anny pojawia się w swej książce taka scena, kiedy rodzina ocalały kobiety odwdzięcza się zdaje się 2 pomarańczami czekoladą, bo to jest najcenniejsze co ma nie, bo to jest jedyne co mają raczej oni spotykają przypadkiem spotykają faceta, który uratował matkę 1 babcie drugiego to sen z ojcem i spotykają przypadkiem człowieka pana pos to Ukraińca nazwisku Potocki spotkał go przypadkiem i strasznie chcą mu coś tak też potrzeba serca silniejsza niż cokolwiek innego inny bohater mojej książki idzie do samochodu i widzi, że ta ma tylko 2 pomarańcze czekolady i mówi i opowiadam to w ten sposób, więc wydaje się panu Potocki Emu za uratowanie babci Franciszki z pomarańczy i czekoladę i na Żywiecczyźnie mnie, że to brzmi jest to potrzebne tak, ale toalet, ale zdobył dar serca rzeczywiście nic więcej nie mieli nie był atak tak bardzo chcieli mu coś dać po prostu dali to co mieli pod ręką chciał zatrzymać się jeszcze przy tej potrzeby serca i porozmawiać o ME innej ważnej potrzebie świadomości swojej tożsamości tutaj już mam namyśli panią Hanię bohaterkę swojej książki, która w inny została prawdopodobnie jako jedyna ocalona z wiosek kim gai w 1 nie nie wiadomo co moja ukraińska babcia, bo już jest adoptowany aż w magistracie ona była maleńką dziewczynką została znaleziona w inny jest tuż po, że 2 dni po rzezi rozgrywa się więcej zgrał się więcej zresztą ta historia z 2 pomarańczami czekoladą to też historia z Gaju zgaśnie więcej ludzi uratowało natomiast historia pani Hania jest wyjątkowa o, tyle że ona miała niecałe 2 lata każda i Ukraińcami Ukraińcy sąsiedniej wsi Karczówka pojechali pochować trupy doznali, jaki rozkaz dupa i zobaczyli tak pod groźbą śmierci albo pochować jest to u pana miał zatarg z kaszubską, bo Kaszubska niechętnie pomaga Kaszubska np. nie poszło mordować Gaju i inne wioski poszły Kaszubska nie chciała wskazówki zabito batiuszka, który nie chciał też z nimi współpracować, więc Kaszubska miał przerąbane u pana, więc dlatego gospodarze z Karczówki zmusić, żeby oni pojechali pochować trupy to chyba przyjemna sprawa honoru, że był w stanie rozkładu i dobrze, a nie pachniał zbyt pięknie i t d. z chwili wyglądało stracili oni po 2 albo 3 dniach od masakry w Gaju znaleźli na stosie trupów dwuletnie dziecko z pustym kubkiem w ręku ma i nad tym dzieckiem zaczęli się zastanawiać co oni z tym dzieckiem BU Zabi czy je zostawić między tymi tropami, żeby sobie umarło, ale wtedy ocalić, by zjeść i wiadomo może upaść nie będzie ich czepiać czy, pomimo że i tak ich relacje z UPA były dosyć napięte spróbować to dziecko zabrać do wioski i spróbować uratować im niesamowity wybór, który wybór Antygony czy po akcji to też na co zwracać uwagę i w książce też wyraźnie podkreślić, że cała wioska ocaliła właściwie to mała dziewczynka to niezupełnie tak, że znalazł się 1 sprawiedliwy, który przemycił poza wiedzą wioski tę dziewczynkę do swojego domu tylko faktycznie to była świadoma decyzja narada, gdyby tych wszystkich oni byli tam 2 furmanki to by 2 furmanki gospodarzy ja zdążyłem porozmawiać z ostatnim uczestnikiem tej wyprawy, który zmarł 2 miesiące temu dokładnie panem Wołodymyrem dziś kciukiem i on zwrócił uwagę, że myśmy wszyscy widzieli w tej wsi oni wszyscy wiedzieli zresztą pani Hania też niesamowita historia to bardzo bardzo dużo z tej historii w książce można wyczytać pomiędzy wersami jako dopowiada jak bardzo ci rodzice ją kochali, kiedy ona w książce rodzice ukraińscy, kiedy trafił tam polskich nie pamięta, kiedy ci rodzice ukraińscy NATO mówi w książce nigdy się nie przyznali, że nie są prawdziwymi rodzicami matka do końca życia zmarła 2 w domu na łożu śmierci mówiła słuchaj rodziła się Jacze wydam na świat zaczyna się pod sercem, ale jeśli chodzi o takie sytuacje trudne Tybet jest ich więcej tam tuż obok Gaju też była wioska u góry, gdzie dwoje Polaków to przetrwało po prostu ludzie dali ukraińskie stroje oni, ponieważ to były w związkach większość ukraińska dobrze mówili sami po ukraińsku i przed banderowcy myśli w zaparte, że to są Polacy taka pani Róża zdobyła znachor koło żyła tam do dolat osiemdziesiątych tu byłem na jej grobie, więc takich historii cała wioska ratował Polaków albo miejscowość połapie jak pierwszy raz pojawili Bandery owcy i zrobi zebranie w szkole, że przeprasza w domu Ludowym, a że trzeba iść mordować Polaków do drugiego dnia, jakiej hali banderowcy to gospodarze wyrwali furmanki na środek drogi stanęli z widłami i z grabiami i powiedzieli, że banderowcy nie mają wstępu do połamanych dosypała piknik Polaków mordować nie pójdzie na to by rzeczy to już wyjątkowym akt Visa i lubi takich rzeczach nie wiemy po prostu to to są to się zachowało gdzieś w relacjach o tym, ktoś usłyszał też zapamiętał ile mamy takich bezimiennych bohaterów, że ktoś próbował ratować Polaków dostał od razu kule w łeb albo spalili mu rodzinę my nawet nie mamy o tym, pojęcia wiemy tyle ile ile uda, bo 70 po 70 latach taką prawdę to jest archeologiem to była momentami praca detektywistyczna jak próbowałem znaleźć osoby, która uratowana mamy pana Mirosława Hermaszewskiego to dosłownie miałem mapę satelitarną zaćmienie mapę kartograficzną, gdy w miejscowości Białki to, które ona pobiegła sprzed wojny do tego ma PESEL co te elitarne współczesną chałupa po chałupie chodzi mi się zastanawiałem, kto to mógł być, porównując te 2 mapy, gdzie był dom który, gdzie szkoła starsi ludzie mi napisali, kto w, których chałupie mieszkał i z tymi 2 mandatami za tamtą ponad tydzień i próbował ustalić, kto to mógłby być my no ale masz jeszcze szansę ustalić inną historię właśnie historie pani Hani inne i to w pierwszym rozdziale pisze, że na tak bardzo na tobie wrażenie zrobiło to, że ani pani Hania Polka nigdy nie była w Polsce my nigdy wcześniej nie rozmawiam nigdy przez całe życie z żadnym Polakiem to dość pierwszym Polakiem, z którym ona rozmawiała na żadne z jej dzieci też my nie pielęgnuje tożsamości polskiej NIK czy pościg w tym momencie już po pół Polski nie jedyne, o czym mówi toi toi to, że 1 z jej córek my pojechała do pracy, gdzie się my pod Warszawę nalał oczywiście my w żaden sposób nie mogłaby powoływać się na swoją polską tożsamość pochodzenie w połowie inne polskie, bo nie ma ani nazwisk, ale ja tak mówić czym chwalić córka znajdę zresztą pani pani Rusłana przyjeżdża za miesiąc, czyli córka pani córka pani Hani przyjeżdża za miesiąc do Polski będzie szukać pracy i mam nadzieję mam nadzieję, że znajdzie jakoś to by pomagać to to co jest dużym sukcesem to żyje np. jako pierwszy pomogły w tym, że Rzeczpospolita Polska się pojawiła w domu pani Hani przez osobę pani konsul z Łucka i Rzeczpospolita Polska przyjechała zapoznała się z panią Hanią podarowała albumy o Polsce i jakoś mam nadzieję, że Rzeczpospolita Polska weźmie to zagubioną w czasie przestrzeń ich tożsamości naszą rodaczkę pod spód pod swoje matczyne skrzydło dla bardzo chciał, by go na szczęście wyobrazić sobie my chcemy, by wprost samo zwalniani, bo na bardzo silnie identyfikuje z Ukrainy, ale on jest ono jest ich rodzaj jest nauka ona jest Ukraina kojarzonej z wychowane przez dobrych Ukraińców tylko, tyle że miała rodziców Polaków i 2 lata nie przeżyła z tego nic nie pamięta przyczyn problem pani Haniu ja uważam pani Hania powinna dostać kartę Polaka być może nawet obywatelstwo problem z nią polega na tym, że ona się wynika z MDK przepisom o karcie Polaka, bo nie potrafi tego udokumentować jak próbowałem znaleźć dokumenty w archiwach metod to jest mienie do zrobienia natomiast w kwestii tożsamości pani Hania się czuje Ukrainką dla niej ta polskość jest taką ciekawą egzotyką, ale są takie momenty pani Ania opowiada, że położymy się tworzy nałóż ku i tak sobie zaczyna myśleć, a może gdzieś w Polsce ktoś mieszka może są jacyś bracia może jest jakaś siostra żyje jak on zaś utrzymanie w lesie czuję strasznie samotna ona praktycznie oprócz jej matka miała siostrę i tańsza statek miał dzieci to jest jedyna rodzina ona najbliższej rodziny ma 10 osób wiele się czuje zwyczajnie strasznie samotna i i czasami sobie marzę, że może gdzieś w Polsce są jacyś ludzie, którzy są uzupełnieniem tej historii ja już od 3 lat próbuje szukać ja już od 3 lat jeżdżę są pewne tropy dosyć konkretnym wszyscy inni domniemane nazwisko rodziny, by pani ani rodzina o nazwisku Mucha no tak mówią ja tego pani Hani jeszcze nie mówiłem Ignasia się nie one niesłabnącą zmiany nie słucha TOK FM mówił ale, ale Tomi powtórzymy już ponad 3 ty czy tempo pojawia się kilka nazwisk w ale to nazwisko Mucha powraca najczęściej i w Gaju to było dosyć popularne nazwisko, lecz szukamy potomków rodziny Mucha zgrają, jeżeli ktoś nas słyszy to jak nasze zdrowie przez Facebooka najprościej Witold Szabłowski na Facebooku w ich albo może ktoś ma ofertę pracy dla pań posłanek cóż to też będę bardzo wiesz ty też przez Facebooka proszek cudownie nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie skorzystali z twojej obecności tutaj i nie powiedzieli kilku słów o filmie na pewno widziałaś na pewno masz swoje zdanie myślę, że Czytelnicy twojej książki słuchaczy naszego Radia są bardzo ciekawi co myślisz o Wołyń Smarzowskiego zaskoczony byłem bałem się tego filmu straszny i w którymś momencie sobie uświadomiłem, że rzecz, że ja też jeżdżę po tym w Wołyniu trochę ze strachu przed Smarzowski im prosto przed stratą ze strachu przed tym co on może zrobić, by krzyż to będzie taki film rzeczywiście od pierwszej sceny pierzaste NATO będzie rozpoznanie brzucha, a każda kolejna będzie jeszcze gorszym, więc ten myślę, że to ile tam jest tego cierpienia, ale z ceną, o których mówisz są tak leżenie jako pierwsza nie jako pierwsze i jest ich stosunkowo mało do jej po prostu kursie tak ten Wołyń wyglądał w roku czterdziestym trzecim taki był okrutny i jakby to próba szkicował ja tego inaczej byłby byłaby trochę zakłamywanie czy potrafi sobie wyobrazić, ale nie zrezygnowały z tych też pracować w ten sposób w swojej książce myślę, że można, by to zrobić inaczej też myślę, że jak nas Maziarskiego to jest film bardzo wyważony jak na to co co Wojciech Smarzowski mógł zrobić ze swoim zamiłowaniem do scen okrutnych mógł zabić Wołyniem to jest film bardzo wyważonym szczerze, że bardzo dużo takiej autocenzury w to w to włożył dla mnie jak i jeżeli więc jeśli chodzi o przekaz dla mnie jest to kraj znaczy prawo jest zaś jest powiedziane, ale im jest powiedziane jest powiedziane, dlaczego Ukraińcy mogli nas nie lubić jest powiedziane są te wszystkie te problemy typu Żuka nic nie mógł pracy dostać, że ludzie uważali za mezalians ślub Polki z Ukraińcem i t d. jako dzieło to ważna jest przegadany trochę bać uważam, że z Smarzowski próbował zepchnąć cały wały na wszystkie możliwe też 20 lat na Wołyniu i generalnie wszystko to co się stało łącznie zostaną tam jest scena, kiedy ten nieszczęsny biedny kciuk pułkownik, który w filmie się nazywa naczelnego pierwowzór nazwał Rooseveltem ten poeta, który w, których jedzie paktować z bankowcami, którego koniec dobrej wierze jak idziemy w Opolu mówi to swoją wspaniałą przedmowę honorze nie bierze pistoletu no po prostu próbował pan zrobi taką pigułek, że będzie cały Wołyń ja wolałbym, żeby się skupił na Zosi i nie opowiada nam całego Wołynia g opowiedział porządnie Zosi EMA opowiada nam całej rzeszy i wszystkiego co co się działo, ale jak Smarzowskiego to Czech na jego zamiłowanie do takich scen okrutnych to uważam też film bardzo wyważony jak wyobrażasz sobie mamy te wycieczki nastolatków szkolne, które my pójdą będą oglądały ten film szczególnie wyobrażam sobie, że właśnie tę scenę my przemocy mogą być no i promocji służąca do nastolatków w tym nie puszczą nasze uważa, że rząd 15 roku życia i wiadomo, że są w są takie zakusy taki pomysł, żebym wszedł do kanonu tych filmów, które opowiadają Polska wieś będzie track to reklama, ale ja bym po prostu powiedział, że zdał do obejrzenia tego filmu ty albo po obejrzeniu tego filmu jest pakiet twoja książka dokładnie tak uważa trzeba obejścia pieprzyć teorią absolutnie po jako remedium żeby, żeby tę kropkę nad i postaw, bo to strasznie ważne i tego jakby Smarzowski, mimo że film jest przegadany merytorycznie nie mówi to torze tych, którzy zabijali na Wołyniu było 40  000 aut plus minus Tarnów to to są szacunki Grzegorza Motyki na Wołyniu i w Galicji czy banderowców plus ludzi, którzy z nimi poszli tyle samo ludzi zginęło z rąk u pana, a Polacy uratowani przez sprawiedliwych Ukraińców przez dobrych Ukraińców to jest około 30  000 osób i to są bardzo takie to są takie szacunki bardzo ostrożne mogą być dużo więcej, więc ani nie mówimy o Nysy ci, którzy zabijali zabijali okrutnie i zabili bardzo dużo ludzi, ale ich niebyła większa 40  000 na 5  000 000 mieszkańców Galicji i Wołynia i jednocześnie przynajmniej 20, a być może więcej tysięcy tych, którzy próbowali ratować wspomniałeś Grzegorza Motykę na okładce twojej książki są jego słowa dr hab. Grzegorz Motyka historyk Polskiej Akademii Nauk mówi o tej książce tak to najlepszy znanymi reportaż na temat wydarzeń wołyńskich 1943 roku autor pisze o antypolskich czystkach w sposób w jaki przyjęło się pokazywać zbrodnie w dawnej Jugosławii w Rwandzie czy Kambodży czy to oznacza twoim zdaniem, że ta książka może być przetłumaczona nie tylko na język ukraiński, ale może ktoś zechce zainteresować tą historią w Europie n p . z wyższymi jak mam taką nadzieję, że to jest przede wszystkim oprócz tego ty słowo niektórzy też dobra literatura i na tym mi głównie nad tymi głównie zależało, żeby napisać dzieło i dobra to taka, która wciągają oderwać się nie można to ja jestem przypadkiem ktoś to potwierdza czy absolwent dziękuje się przede wszystkim chciałem napisać że, gdy ja nie mam żadnych historii wołyńskiej zaliczane do Belgradu ukraińskiego, więc ja tam pojechałem, gdybym znalazł taki temat ludzi, którzy zostali postawieni w takiej sytuacji ich w der Bellen dylematu czy dramatu antycznego, gdy ich znalazca w innym kraju tym też tam pojechał, bo to jest historia o człowieczeństwie jest historia o tym jak pozostać człowiekiem najbardziej okrutnych czasach, jakie sobie możesz wyobrazić, ale w Balinie też jest tak bardzo kuszą jak już jest tak, że rzeczywiście Ukraińcy do głowy już, że już jest kilka wydawnict w, które bardzo chcą wydać tę książkę nawet to jest jasne Czesi się interesują, ale też fragment o pani Hani został przetłumaczony przez Antonia Lloyd Jones na angielski i też już wiem, że kilku wydawców się zastanawia i ja myślę, że ta książka się rozejdzie, bo to nie jest książka do Rzymu nasz konflikt z Ukraińcami na świecie nikogo nie interesuje przepraszam bardzo wszystkich wodniaków i tych, którym temat Wołynia jest bliska naprawdę nas na świecie jest tyle konfliktów i tyle różnych nacji narodów ludów plemion się wybijało nawzajem, że to nie jest problem w tym również kolejna czystek etnicznych w historii tej planety i Znicz minął od nich tyle czasu, że nagle ten Wołyń nie zainteresujemy nikogo natomiast to są historie uniwersalne ratowanie pojawia się zawsze tam gdzieś pojawia zabijanie na masową skalę się tym interesowałem też w kontekście innych konfliktów zawsze się z zjawią ludzie, którzy ratują ostatni ludzie, o których czytałem, a ISIS napada Alicji zajmuje Mosulu zaczyna mordować kadetów z armii irackiej część tych kadetów ucieka z narażeniem życia przechowują ich okoliczni Irakijczycy wioskach gdziekolwiek się po Rakowski gdziekolwiek się pojawia zabijanie pojawiał się ludzie, którzy próbują ratować to jest wielka niedopowiedziana historia o człowieczeństwie leży właściwie tylko Żydzi opowiadał tę historię tylko oni mają to determinację, żeby docierać do najbardziej zabitych dechami wiosek, żeby odnajdywać tych ludzi dawać medale sadzić drzewka, a nad historią człowieczeństwa Tymiński tylko histeria tych, którzy zabijali w ogóle z zabijaniem się wydaje banalnie proste, a ratowani, bo zabijanie ty zrobił w grupie jest adrenalina jest jakiś dowódca, którego rozkazów musimy słuchać, bo inaczej sami możemy zginąć idiota, a ratowanie wydają się dużo ciekawsze dużo ciekawszy, bo ty zawsze indywidualna decyzja najczęściej indywidualna decyzja szalenie dramatyczna decyzja w ne jest wielka pokusa, kiedy czyta się swoją książkę czy inne różnego rodzaju opisy o innych konfliktach szczerze jak wielka pokusa do umiejscowienia siebie w hipotetycznie w takiej sytuacji coby było, gdyby myślę, że wielu wielu z nas sądzi, że to my jesteśmy tymi wyjątkowymi, którzy właśnie udzieliłby schronienia, którzy właśnie okazali się przyzwoitymi ludźmi tymczasem w pewnym sensie taki test przechodzimy teraz jako społeczeństwo i pokazaliśmy, że wcale nie jesteśmy gotowi przyjmować tych, którzy by potrzebują, bo ci akurat nam się nie podobają, bo ci kim są za bardzo inni, bo ci nie spełniają warunków naszej gościnności teraz kolej chciałbym przeczytać państwo słowa Hanny Krall Anne, która oprócz tego, że poleca książkę i przywołuje przywołuje fragmenty właśnie rodzinie wielodzietnej, którą uratowała kozę na sznurku my mówi o tej książce tak czytajcie państwo czytajcie dowiecie się jak wielkie może być zło jak wielkie dobro potrafi być i nie zapomnijcie pomyśleć co wy byście wtedy wielokrotne no i jest tutaj rodzaj lekkiego sarkazmu mam wrażenie nie zapomnicie pomyśleć jacy wy na pewno byście byli dobrze w tej sytuacji z uchodźcami i że jest sypały się raczej wielkiej histerii anty, choć cień w Polsce, które się rozpętała Tomi przychodzi namyśl słowo opowieści pastora Jedynka, który opowiada o wielkiej histerii Anny w czeskim Ber, która się rozpętała po zajęciu Zaolzia jak nagle Polacy z dobrych sąsiadów dosłownie w ciągu kilku tygodni Stali się złymi sąsiadami zaraz zaczęli Czechów prześladować pech im w nie jest już jakieś okrucieństwo w tym, że minęło 80 lat prawie od Zaolzia, a nami wciąż tak łatwo manipulować tak łatwo nas na kogoś napędzić i t d . i tak łatwo tak łatwo da naszym Empikiem manipulować naszymi emocjami na gapę, a pytanie w co ktoś tam jak by się ktoś zachował w jakiej sytuacji też to jest pytanie, którego ja sam gdzieś żyje zadaje pani Hanna Krall ona ma do tego prawo i to zaszczyt, że napisami kilka słów na dach na okładce bardzo jestem wdzięczny ja bym nie miał odwagi ani samego siebie o to zapytać ani tym bardziej się zastanawiać czy tak jakby ktoś inny zachował komu szczególnie polecasz niektóre swoje książki oprócz tym, którzy będą po obejrzeniu filmu Wołyń najbardziej w ogóle lektury książek, które są najbardziej tym, którzy widzą świat jak taki czarno-biały którzy, którzy lubią przymiotniki typu zły dobry i albo lubią nadawać te przymiotniki nacjonaliści, gdy chorzy genetycznie lubią, ale znał też uporządkowane i dźwięku, jaki jesteś też PiS też Platforma ostatnia edycja wbre w w ogóle jestem bitych strasznie daleko od polityki, więc tym wszystkim czy chciałbyś być daleko może, bo flisacy, więc wszystkim, którzy widzą świat, bo to jest książka, która wpuszcza bardzo dużo odcieni szarości te sprawy kto by się wydawało, że jest bardzo bardzo prosta czym wielu się tak wydaje ona wpuszcza bardzo dużo odcieni szarości, a ja myślę na czym oczywiście dużo łatwiej żyć, kiedy się wydaje, że świat jest czarno-biały, zwłaszcza kiedy jestem po stronie bieli, a takim albo przejmie tak mi się wydaje, ale może czasami warto żyć w świecie trochę trudniejsze no może czasem jak w matriksie warto zresztą pigułkę, która pokazuje świat trochę bardziej skomplikowany, ale prawdziwy Noto mamy dla państwa tę pigułkę ona jest, aby doskonała działa znakomicie i to w ciągu kilku godzin przynosi efekty inne sprawiedliwi zdrajcy sąsiedzi z Wołynia z podtytułem od jedno, mordując drudzy rzucają się ratować od wydawnictwa znak mamy dla państwa kilka egzemplarzy tej książki prosimy o maile na adres wieczór małpa Top Cropp KSM wieczorną padok kropkę FM już bardzo dziękuję za rozmowę naszym gościem w tej części wieczoru był autor książki reporter Witold Szabłowski dziękuję bardzo jesteś bardzo dziękuję zapraszamy na informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - HANNA ZIELIŃSKA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast - bez reklam. Słuchaj wygodniej w naszej aplikacji mobilnej z pakietem "Aplikacja i WWW"

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA