REKLAMA

Apokalipsa tuż tuż?

Kwadrans Filozofa
Data emisji:
2016-11-15 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
13:15 min.
Udostępnij:

Zewsząd dochodzą głosy, że świat, jaki znamy, a może świat w ogóle, niechybnie się kończy. Brexit, zwycięstwo Donalda Trumpa, niestabilna sytuacja w wielu regionach świata, galopujące globalne ocieplenie - oto zwiastuny nadchodzącego wielkimi krokami załamania. Czy rzeczywiście stoimy u progu apokalipsy?

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
ten kwadrans filozofa Tomasz Stawiszyński ich dzień dobry dochodzą zewsząd głosy zewsząd, czyli nos wszystkich możliwych mediów właściwie nic, że świat, jaki znamy, a może świat w ogóle niechybnie się kończy Brexit zwycięstwo Donalda trampa niestabilna sytuacja w wielu regionach świata galopujące globalne ocieplenie i t d . i t d. w globalne ocieplenie skądinąd, któremu trampki jego ludzie zaprzeczają ochoczo czym przyczyniają się już czym przyczyniają się już Rozwiń » wkrótce do zdecydowanej akceleracji tego procesu no to wszystko i wiele jeszcze innych sygnałów, które można, by długo wyliczać to wszystko są zwiastuny nadchodzącego wielkimi krokami załamania on ten kwadrans filozofa jak to już w historii wielokrotnie bywało oczywiście takie załamania, które mogą oznaczać jakąś gigantyczną transformację, a nie definitywny koniec mogą oznaczać jakąś metanol, a zatem głęboką przemianę przejście na wyższy szczebel kolejny etap i t d . i t d. ostatecznie największe imperia upadały, a żaden porządek świata nie ukazał się jak dotąd wieczną trwały wszystko to podlegało nieustającym transformacją przejścia na wyższy szczebel właśnie albo przejścia na kolejny etap skądinąd zarówno w wymiarze społecznym, jaki jednostkowym często bywają poprzedzone rozmaitymi paradoksy z nami i trudnościami znamy to i historii i być może z własnego życia, że często, żeby dokonała się jakaś zmiana potrzebny jest okres chaosu trudności i innych ciężkich doświadczeń no ale z drugiej strony takie naiwne optymistyczne przekonanie, że każda trudność jest tylko po to, żebyśmy się mogli wzmocnić, że po każdej nocy przychodzi nowy jasny dzień to naiwne optymistyczne przekonanie jednak nie wytrzymuje konfrontacji z tzw. rzeczywistością no bo wielokrotnie bywało i bywa i odbywać się będzie tak, że po nocy żaden dzień nie następuje po nieszczęściu wcale nie obchodzi szczęście, a choroba nie jest tylko rodzajem preliminarz znów do zdrowia równie, dobrze więc obecny kryzys jeśli można użyć takiego słowa jeśli ono w ogóle jest tutaj na miejscu może nie zapowiadać żadnej przemiany, jakim się pozytywnym ostatecznie rzecz ujmując w sensie, a raczej stanowić faktycznie rodzaj wstępu do apokalipsy, czyli z końca świata cokolwiek miałoby to znaczyć to on ten kwadrans filozofa i tylne powiedzmy to sobie wyraźnie istnieje całkiem realna możliwość istnieje wiele takich możliwych scenariuszy w myśl, których ciąg przyczynowo-skutkowy zapoczątkowany przez Brexit i zwycięstwo trampa, choć pamiętam pamiętajmy, że mówimy tu o procesach angażujących miliardy takich związek przyczynowo skutkowych Otóż istnieje całkiem realna możliwość, że właśnie na ten ciąg przyczynowo-skutkowy zapoczątkowany Brexitem i Trumpem może doprowadzić do poważnego Międzynarodowego kryzysu nuklearnego albo zaowocować gruntowną przebudową politycznego porządku w Europie politycznego i geograficznego i być może jakieś państwa znikną być może pojawią się jakieś nowe zupełnie apolityczne byty myślą państwo, że fantazjuje niekoniecznie internet jest pełen takich przepowiedni takich mniej lub bardziej profesjonalnych historyczna politologicznych analiz dokonywanych niekiedy piórami naprawdę tęgich głów naprawdę tęgich specjalistów w swoich dziedzinach ostatnio Harrington post opublikował taki tekst z tego rodzaju prognozą właśnie próbą historycznego przewidywania na w Gazecie wyborczej dziś na ten temat również można coś przeczytać ten kwadrans filozofa w tu chwila na wyznanie osobiste jestem tym już skrajnie zmęczony to apokalipsą, która uderza ze wszystkich stron tym zagrożeniem, które czyha niemal na każdym kroku skrajnie zmęczony tą sącząca się na i podsycana ze wszystkich stron paniką tym podbijane na setkach Bębenków przekonaniem, że oto żyjemy w czasach ostatnich, a widomy oznaki tych ostatnich czasów pędzą na nas z różnych stron niczym 7 jeźdźców apokalipsy to on ten kwadrans filozofa elity nie chodzi mi tutaj o to, żeby nie definiować nie wskazywać zagrożeń to jest ze wszech miar potrzebna i za ważne nie jest też tak, że skoro jestem tym zmęczony albo skoro zmęczonych jak mniemam jest w tym wielu z nas to oznacza, że temat jest tylko i wyłącznie męczący i nie niesie za sobą przesłonić diagnoz ze wszech miar wartych uwagi i innymi słowy to, że nastał moment czy nie oznacza, że zagrożenie nie jest realne ono realne być może, ale z drugiej strony to, że to on apokaliptyczne słyszalny jest w takim natężeniu w większości medialnych przekazów, choć przyznajmy głównie w ramach 1 opcji światopoglądowo politycznej, czyli raczej tej liberalnej lewicowej Otóż to, że tamten, że ów ton apokaliptyczny wszędzie słychać wcale tak, że nie musi oznaczać, że apokalipsa naprawdę nadchodzi ten kwadrans filozofa elity naszymi przekonaniami co do rzeczywistości na WIG jest znacznie więcej czynników niż tylko prosta potrzeba poznawcza współcześni neuro naukowcy np. powiadają jednoznacznie przekonanie, że ludzkiemu umysłowi chodzi o to, żeby w sposób jak najbardziej dokładny odzwierciedlić rzeczywistość Otóż takie przekonania naiwna dobroduszny jeszcze do niedawna przez wszystkich żywione, że naszym podstawowym z zainteresowaniem i podstawową aktywnością jest poznawanie rzeczywistości Otóż dziś wydaje się można to spokojnie odesłać do lamusa to nie jest oczywiście nic nowego, że nasze umysły pełne są treści, które nie korelują żaden sposób z rzeczywistością nie jest to, więc nic nowego już Niewiem plafon np. stwierdził, że nasze umysły przepełnia doxa, czyli ich niepewna, że wiedza albo zwiedzałam no właśnie pseudo wiedza o tak, by należało to nazwać polegająca na zmysłach namiętnościach różnych innych inne od ruchach i instynkt ach, które zwiedzał prawdziwą nie mają żadnej styczności z coś podobnego w istocie od 100 lat proklamuje tradycja psychoanalityczną i post psychoanalityczne zgodnie, z którą za naszymi przekonaniami wizjami świata wizjami siebie poglądami politycznymi i postawami moralnymi bez wyjątku stoi nieświadomość z jej mroczną instynktowne pragnienie ową sferę, a to wszystko co się nam wydaje, że myślimy i czujemy jest owej mrocznej sfery zaledwie jakiś fenomen nam, czyli przejawem za różnymi wyobrażeniami przyszłości innymi słowy mogą w równej mierze stać zatem merytoryczne przesłanki, ale równie dobrze mogą stać za nimi różne nieświadome strukturę mogą stać za nimi racjonalne analizy, ale mogą stać za nimi także mityczne wyobrażenia raczej powiedzmy tak to się wszystko ze sobą splata, zwłaszcza ekspresja tak ulotnych jak teksty publicystyczne albo telewizyjne wypowiedzi albo czynione często pod wpływem emocji rozmaite polityczne czy politologiczne prognoz ten kwadrans filozofa elity tymczasem rzeczywistość okazuje się często znacznie bardziej skomplikowana zaskakująca aniżeli to sobie wyobrażają najbardziej nawet wnikliwi i utalentowani politycznie jasnowidze szerokopasmowe prognozy to jest sprawa od dawna wiadomo właściwie się nigdy nie sprawdzają, a jeśli w ogóle coś z nich się sprawdza to zazwyczaj niewielki ułamek niewielki procent coś co równie dobrze na zasadzie przypadku może się akurat na trafić na jakiś dość banalny splot wydarzeń scharakteryzowane w ramach dużej opowieści może przypadkowo skorelować z czymś co akurat w rzeczywistości się wydarzy niezależnie od tego kto jest autorem takich przewidywań i jakie środki analityczne zostają w owe przewidywania zaangażowane stopień nieprzewidywalności świata, w którym ilość oddziałujących na wielu planach równocześnie zależność jest praktycznie nieskończona właściwie uniemożliwia takie przewidywania zwrócił na to uwagę amerykański ekonomista nas metale w tę prawidłowość zaobserwował i sformułował pewną koncepcję, którą nazwał koncepcją czarnego łabędzia, a zatem takiego czynnika albo splotu czynników, którego wystąpienia nikt nie przewiduje faktury ostatecznie staje się decydujący i realnie zmienia oblicze rzeczywistości, choć w kierunku, którego powtórzmy nikt nie przewidywał tez zatem nie jest taka wszelkie przewidywania, które formułujemy dziś na temat tego co będzie jutro się nie sprawdzą, dlaczego nie sprawdzą, ponieważ w swoich analizach nie bierzemy pod uwagę czynników, których nie dostrzegamy na jakich nie dostrzegamy nie możemy wziąć ich pod uwagę rzecz jasna, a to właśnie te czynniki to ów czarny łabędź właśnie, a odegrają niezwykle istotną rolę, choć dziś tej roli nie jesteśmy w stanie jeszcze nawet z wypowiedzieć ten kwadrans filozofa i tylne w tych głosach dziś wieszczących koniec świata słyszymy, więc apokalipsę, ale czy ona nastąpi tego nie wiadomo w każdym razie zachodnia kultura jest bardzo silnie przez obraz apokalipsy ukształtowana w 2002 Tysiąclecia apokaliptycznego chrześcijaństwa zrobiły swoje, a przypominam, że chrześcijaństwo to religia, ale par excellence apokaliptyczna pierwsi uczniowie Jezusa oczekiwali, że drugie przejście nastąpi jeszcze za czasów ich życia, że wnet to już za moment za chwilę, kiedy dzieje się skończą i świat się skończy no i w ogóle nastąpi jakaś wielka przełomowa chwila nic takiego się nie stało oczekiwanie się odwleka, ale wszyscy jesteśmy w tym napięciu i w tym oczekiwaniu na wielki koniec jakoś zanurzeni to na nas oddziałuje nawet jeśli oddziałuje nieświadomie, ale przejawiający się później w tych rozmaitych fantazjach, które traktujemy jak bardzo racjonalne analizy, że oto nadchodzi koniec koniec świata, jaki znamy albo koniec świata w ogóle no, więc niezależnie od tego dnia czy na apokalipsę się faktycznie zapowiada czy też się nie zapowiada, że warto także pamiętać o tym, że usilne i obsesyjne skoncentrowanie wokół jakiś idei oczekiwanie na coś, o czym się sądzi, że wkrótce nadejdzie Otóż to wszystko jest z 1 z bardzo skutecznych środków na to, żeby faktycznie wywołać to na co się czeka niewątpliwie coś takiego taka nie świadoma prowokacja nazwijmy to nieświadome wywołanie tego co budzi lęk i na co się cały czas nastawiamy wobec czego odczuwamy niepokój i co prze odczuwamy, że nadejdzie on Otóż taki nieświadomy wywołanie owego stanu, którego się lękamy inna jest doskonałym środkiem na to, żeby zredukować napięcie i zniwelować lęk przed niewiadomym to znany mechanizm psychologiczny skądinąd no i w tym sensie zabrałbym pewnego rodzaju dystansu do tych apokaliptycznych przepowiedni przestał, bo jakoś szczególnie do idei apokalipsy się przywiązywać to jak się tak za mocno przywiązujemy to może rzeczywiście apokalipsa będzie musiała w końcu nadejść ażeby tego uniknąć to może jednak lepiej po prostu wytrzymać jeszcze chwilę w tym napięciu w tej Anglii Valencii i w tej niewiadomej i nie redukować tego do żadnego znanego scenariusza nawet do scenariusza apokaliptycznego bardzo dziękuję Tomasz Stawiszyński do usłyszenia ten kwadrans filozofa elity Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA
REKLAMA