REKLAMA

"Sprawiedliwi Zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia" Witolda Szabłowskiego. Dyskutują Ł. Wojtusik, C. Czarnecka, M. Perchuć-Burzyńska i M. Gostkiewicz

Poczytalni
Data emisji:
2016-12-03 17:00
Audycja:
Czas trwania:
28:39 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Łukasz Wojtusik poczytalni radiowy klub książki na antenie Radia TOK FM spotykamy się co sobotę zawsze po siedemnasty, by na godzinę oddać się czytelnik czemu szaleństwo i podzielić się z państwem refleksjami dotyczącymi książek, które zbierały się wspólnie czytamy wspólnie na tzw. termin religia do państwowych ze studia w Krakowie, a bardzo mocny skład, który w Warszawie Aneta Pytrus dzień dobry dzień dobry Celina Czarnecka dzień dobry Marta Perchuć-Burzyńska i Rozwiń » dzień dobry i Michał Gostkiewicz dzień dobry książka, którą się zajmiemy w pierwszych 2 częściach naszego programu tej sobotniej odsłony, a to zbiór reportażowych Witolda Szabłowskiego, którego państwo mogliście poznać także z innych pozycji takich jak chociażby zabójca z miasta moreli reportaże z Turcji 3 niedawno wydanych tańczących niedźwiedziach, które omawialiśmy w poczet dalszych tak jest w książkach no powiedziałbym dużego kalibru, która może się nam ładnie też zejść z premierą filmu Wojtka Smarzowskiego Wołyń książka zatytułowana sprawiedliwi zdrajcy sąsiedzi z Wołynia Aurum książka niedawno ukazała się nakładem wydawnictwa znak lektura wydają się trudna i żonglerki kłopot, bo przed wejściem na studia dość mocno zastanawiają się jak państwo o tej książce opowiedzieć tak, by nikogo nie będzie, czego nie uszczknąć, a jednocześnie, by nie było tutaj patosu, a no to pierwsze pytanie standardowe zacznijmy od takiej rundy rozgrywkowej jak wam się tę książkę czytał zakładam, że niełatwo, ale nie jest taki powód duże, że napisano w ASO rzeczywiście on no to jest niełatwa lektura, ale niełatwa nie, dlatego że jest napisana w taki sposób ona znakomicie napisana, ale to jest lektura przesycona no bardzo trudnymi emocjami, a jest w niej bardzo dużo piękna, bo idea, bo to jest historia LM w dużej mierze o ludziach, którzy ratowali się w trakcie rzezi wołyńskiej i mówimy tutaj i Ukraińcach, którzy ratowali Polaków i o Polakach, którzy ratowali Ukraińców jest też oczywiście możesz sama i tak co nam liczbę konkretna, ale jest z tego bardzo niewiele to właściwie książka o o losach ludzkich oraz o relacjach wystawionych na po prostu absolutnie najtrudniejszą jak próba jest to wspaniała książka znaczy jest głęboko poruszająca ja się w naprawdę napra w zdaje się troszeczkę powstrzymywany Ależ, skąd konkretnie las Tax płakałam, że po prostu bardzo, ale przy 1 z takich bardzo wzruszające historie o takiej staruszce, która się on w LM modli, a no chyba to jest naturalnie Falun, na które się, kto się modli dotyka ziemi rozmawiała z tymi pomordowanym, którzy JOW jak ktoś, kto ziemian pogodzić z ksiąg Chińczyk wrośli jest dramatyczna historia w ogóle absolutnie nas trupim polem to co wszystkie dramatyczne, ale to drugie pole szczególnego przyjmujące i to jest taka książka moim zdaniem napisana z wielkim sercem ja po prostu to takie takie taki nos pierwszy w Łodzi z jakże list piesza z 1 z pierwszych refleksji tran nikt mnie naszła po lekturze często, że te napisane z wielkim sercem za kimś takim niesamowitym oddanie tak po prostu Szabłowskiej naprawdę włożył do całego siebie ten stan taki taki miał poczucie Knight jest też taka książka z działania takie wrażenie, że z takim optymalnym wyglądem to znaczy, że on nam dał w tej książce to wszystko co udało mu się, jakby co wyśledzić te wszystkie na najważniejsze poniżyć nas tam mamy też bibliografia na końcu nas taka dość obszerna i im i możemy sobie oczywiście wyobrazić, że on absolutnie Donek musiał zamknąć jakąś całość ma takie wrażenie, że to jest po prostu to tanie nasycone i żona daje coś absolutnie wyjątkowego, czyli po prostu wgląd w tamten czas wolny w tamte to są straszne wydarzenia no to może o tyle wyższe jeszcze coś mam do powiedzenia w bardzo uderzyła w łupkach czułości, jaką ono pistolet przy wszystkie postacie absolutnie wszystkich tych, którzy mordują i tych, którzy ratują z taką samą czułością co teraz bardzo takie poruszające i tych, którzy mordują we wzorowym ten pan Kalemba Onet bon pisze o nich nawet nie bez żadnej ceny tam nie ma czegoś takiego tam nie ma oceny nie ma, ale nie ma szans, ale ich nie, ale tam pewne czy Londynie próbuje tym setki etyki duży dystans niedyspozycja cea taki dystans właśnie on łapie wobec tych wszystkich ludzi ten sam dystans, który ten to dystans powoduje, że oni są wszyscy jakoś tam również inni próbuje mu w ich to oczywiście, że ma większą czułość do tych, którzy ratowali i się zastanawia, dlaczego tak się tak się działo, ale tak jak one in w te historie są bobry są tak wciągnięte na takie Nitecki naciągane tak jest w USA nutę tak delikatnie opowiadane, a ich zarówno po wszystkich stron czegoś tak widzi tych ludzi no to jest chyba dla mnie najbardziej takie poruszające w tym wszystkim, że nie próbuje się dowiedzieć się bada też losy, ale jednocześnie rozgrzebywanie ran i nie jest takie grzebanie po prostu otwartej ranie może dotykamy czegoś do tak potwornego tak okrutnego, a jednocześnie nie ma tego epatowania okrucieństwem, a że w ogóle temat książki jest niesamowity torze Witold Szabłowski wpadł na to, że można Wołynia opowiadacz zupełnie innej strony nie wiem czy jak widzieliście książkę do ręki zaczęliście czytać to czy widzieliście, o czym ona będzie już od razu no bo Janie i w ogóle nie spotkała się do tej pory z publikacjami na temat sprawiedliwych Ukraińców na temat tych, którzy ratowali Polaków z wołyńskiej rzezi także ja w ogóle czytam książkę z szeroko otwartymi oczami innych w ogóle, że taki epizod z naszej historii historii Ukraińców naszych stosunków był on sam pisze takie zdanie jest dokładnie o to czym zajmujesz mówił właśnie do pani szczury nasz w naszej historii tylko mordowali nie ma miejsca na takich co próbowali ratować ani na takich, którzy się modlą i drużynę wieszał ręcznik i poprawę ktoś zerwie wydajemy swoje sprawiedliwe medali nie sadzimy drzewa nie dajemy im też telewizorów szczerze mówiąc do w ogóle o nich nie pamiętam, że nazwanie polskiej zbiorowej świadomości w idealny nie to jest w ogóle jest w ogóle wspaniała teza, którą on porusza w swojej książce, czyli tar ta nasza wdzięczność nie ma nie ma miejsca na wdzięczność nie ma polskiej historii tych tez to pierwsza książka wzorem innych zna dokładnie w historii narodu innych narodów ta wdzięczność jest popatrzmy chociażby na Żydów którzy prawda honorują one tak z Yad Vashem honorując tych, którzy ratowali Żydów w czasie drugiej wojny światowej my w ogóle nie, jakby nie dopuszczamy do swojej w ogóle świadomości, że ktoś nas smukłe nie jest zaś właśnie tylko ratować ja po lekturze tej książki mam proste pytanie, kiedy powstanie Polski odpowiednik 28 po kilku ludziom stałoby się drzewko zasadzić, a całą książkę czytałem ja wiedziałem akurat, o czym ona będzie natomiast nie spodziewają się, że dostanę, że rząd tego było po pierwsze, tego, czyli tego, czyli Ukraińców ratujących dlatego dobra tego dobra była aż tyle właśnie, bo ja słyszałem kilka wypowiedzi o tym, że to książka się dość trudno czyta Łukasz też o to pytał odróżnienie od miesięcy w tej książki coraz trudniej czytało dlatego, że to co w innych publikacjach na temat z wyciągniętą na pierwszy plan, czyli zaś ich cierpienie tutaj tylko wygląda czasem spod ziemi zagrzewała, a w moim przekonaniu, że boskiemu udała się, że naprawdę niezwykła na każdej stronie tej książki pojawia się jakieś dobro albo, chociaż jego szlak ten test książka od dobrych ludzi też pokazanie wysepki dobra w całym drugim oceanie zła nienawiści okrucieństwo nie i to naprawdę jest na każdej kartce tej książki w każdej postaci czy tam czytasz i czekasz na to kiedy tym razem co się dobrze skończy a jakby okazuje się, że w razie wąskie co się mogło dobrze skończyć w cudzysłowie oczywiście olbrzyma najczęściej ci, którzy należeli konkretnie uratowani traci tylko, że nasza najczęściej bowiem uratowała się jednak 2 osoby areszt, a np. oglądając śmierć swoich bliskich, siedząc na drzewie nie mogą z niej zrobić tak natomiast jeszcze odnośnie do tego co powiedziała Aneta co do czułości wobec członków w jego dziejach, ale może należy mu humor może zna przyczyny może, dlatego że mimo, że Szabłowski wymienia, kto mordował i to te nazwiska i spadają kompletnie na drugi Plantach tych morderców tam nie ma do nich nie sądzili dorośli oraz razu nie sądzi, ale odważę się nimi nie zajmuje tak nie o nich jest ta książka oni swoją podłość zrobili, a my tutaj mamy trochę lepszą, że do zrobienia mamy pokazać tych, którzy w tym czasie byli u nich lepsi i to zrobił fantastycznie mnie z Sevres usłyszycie zadam jedno proste pytanie co się czytało dyskusja rozgorzała to znaczy, że książka na pewno warto z tego, by zwrócić na nią uwagę jak do tego całego ogromu wypowiedzi chciał dorzucić tylko jeszcze jedno, że się zaś w przypadku tego typu opowieści, a także reportażowych boję tego, że można bardzo łatwo w takich historiach zahaczyć opisują jednak bohaterstwo nazwijmy to dla wprost ludzi, którzy ratowali Polaków i to nie byli tylko Ukraińcy jak się okazuje w tej książce, którzy zwykle bardzo ciekawy taki kulturowy aspekt książki na rzec, że można bardzo łatwo popaść w taki po patos przesadę natomiast Szabłowski zrobił rzecz dla mnie niebywałą to znaczy jemu udało się zachować w jakiś sposób oddać głos tym ludziom i to oni opowiadają historię i one są najmocniejsza z drugiej strony tam kilka razy pojawi się taka sytuacja, która z takiego czysto reporterskiego punktu widzenia może na pierwszy rzut oka wydawać się non powiedziałbym pewną niedoskonałością to znaczy tworzona od dziś wchodzi jakiś chałupy i nagle widzi, że przez okno człowieka, który leży i od niego miałby się czegoś dowiedzieć no właśnie w sprawie w sprawie domu prowadzi tam pewnego rodzaju poszukiwania rodziców po mojej bohaterki zresztą od tego zaczyna się ma to opowieść, ale widzi, że on to osoba, by nie nie będzie chciał z nim rozmawiać albo dopytują o coś nagle widzisz ścianę i nie rozgryzł nieraz żałuję tego tak naszych tez uszanowaniem użytkownicy tak zachód ci wszystkie posty wobec wszystkich tych postaci zachowuje się bohaterów tej książki zachowuje się bardzo godnie z taką dużą no właśnie powiedziała to one dają tego słowa użył raz jeszcze, ale trochę innym kontekście z dużą czułością i takim zrozumieniem PIT i za to naprawdę się próba, bo dzięki temu ta książka też czyta się właśnie bardziej przez kontakt zwracania uwagi na tych, którzy w tych strasznych i nie do obrażania dla nas czasach robi dobre rzeczy i potrafili jakoś odnaleźć to cząstka człowieczeństwa my bez tego całego motocrossu, który mógłby temu literacko towarzyszy tam jest jedno zdanie w pewnym momencie, który dobrze podsumowuje to co mówisz, jaką pyta wprost, bo on pyta, dlaczego ratowali iście 1 z tych pań odpowiada bez patosu po prostu trzeba było ratować się ratował jestem znów czas w Szanowni państwo rozmawiano o książce sprawiedliwi zdrajcy sąsiedzi zwołania, której autorem jest Witold Szabłowski książka dosłownie kilka-kilkanaście dni temu okazało się nakładem wydawnictwa znak od tych bohaterach o relacjach polsko-ukraińskich tych historiach i sposobie w jaki Witold Szabłowski opowiada historię opowiemy jeszcze ma za chwilę, bo teraz czas na skrót informacji w radiu TOK FM także dostaje się dosłownie kilkadziesiąt sekund później wracamy, by raz jeszcze zajrzy do książki sprawiedliwi zdrajcy w programie czytanie na antenie Radia TOK FM druga część radiowego klubu książki Łukasz Wojtusik witam państwa bardzo serdecznie z Krakowa wszystkich tych szczególnie, którzy dołączyli dobrze, że to państwo zrobili, bo książka naprawdę ważna i bardzo ciekawa Witold Szabłowski sprawiedliwi zdrajcy sąsiedzi z Wołynia to tytuł książka ukazała się nakładem wydawnictwa znak nie tak dawno chyba kilkanaście dni temu jak w Krakowie Warszawie Aneta Pytrus Celina Czarnecka Marta Perchuć-Burzyńska i Michał Gostkiewicz rozmawiamy na temat tej książki hali wagi mówiliśmy o czułości od tych historiach, które są pokazane niejednoznacznie o tym, że Szabłowski oddaj głos swoim bohaterom, a dla mnie bardzo ważne jest też ten kontekst kulturowy bardzo ciekawe historie, którą pokazuje jednak chyba z moich ulubionych to jednak historia czeskiego pastora, który aktualnie Jana jest linka to był człowiek, który sam uratował około 200 Polaków i też dzięki jego działaniu w jego fazie tak, że jego parafii, którą dowodził, że udało się blisko 2000 osób rozumu mógł uratować to jest taki właśnie z 1 strony niemy świadek bohater, o którym nikt nie wie, ale i to są właśnie takie historie, które gdzieś się na domagają się tego, by o nich opowiedzieć Szabłowski to właśnie robi to ja dodam 1 rzecz te historie były przez ostatnie 60 lat na wyciągnięcie ręki spora część tych ludzi mieszka w Polsce dało się z nimi porozmawiać do nich dotarł poza tym te historie były w zeznaniach powojennych procesach w archiwach on po prostu jako pierwszy to zrobił i chwała mu za to pytanie, dlaczego nikt wcześniej tym się aż tak bardzo nie zajął wspomnienia związane z 10 elblążanie, dlaczego nikt wcześniej nakręcił filmu Wołyń na Kociewiu w aktach protestu taka histeria, że byłby pewnie taki też nie wiem nie jestem historykiem ani też nie zajmuje się reportażem naukową jeszcze ale, ale generalnie był też taki okres, kiedy nasi reporterzy mści wyjeżdżali śledzić te konflikty ideowe kwestie związane z ludobójstwem, a mimo to ciągle też trwa pewnego rodzaju spór jak nazywać to co wydarzyło się na Wołyniu na inne ryby, gdy już wyjeżdżali do ruchu do Rwandy śledzili konflikt bałkański i wiele innych takich punktów zapalnych na mapie świata okazuje się, że ta historia nie tak dawno nie tak dawno własny sąsiedzka jest po prostu kopalnią takich tematów, które są porównywalne n p . dla mnie do tych opowieści, które nie wiem Jean Hatzfeld snują władze oczywiście to sposób narracji zupełnie inne, ale ich też, jakby historia jest inna, bo to jednak mamy historię ratowania człowieka, a nie zabijania go to ratowanie jest tutaj tym elementem najważniejszym są w tej książce, ale jednak to gdzieś tego nie było ich Szabłowski sięga do tej historii tak jakby wyciągając ją z szuflady ona czekała tylko na to, że ją odkryć jeszcze wręcz mówi w wywiadach, że właściwie niektórych z tych świadków albo z tym absolutnie wyjątkowych ludzi, którzy ratowali się w trakcie rzezi wołyńskiej żonie po prostu złapał albo nad grobem prawie w albo albo się spóźniło kilka miesięcy czy o rok i w taki bardzo poruszony z o tym, opowiada, że to jest niesamowite, że to aż tyle czasu i jak uważany jest, że to jest fakt, że taka książka, która w pewnym sensie w ostatniej chwili on zło złapał karę proteza to i tak jest niechby tam dotąd w książce zawarł toto to jest takie pękate tego jest dużo jest dużo szczegółów aż nawet muszę przyznać troszeczkę w tym gubiła momentami, ale ale, ale jak no nic jednak się udało nam po prostu udało mu się także za książkę stek bzdur zbudowana to myślę, że boi się do pasów tłumaczy, że ci bohaterowie pojawiają się nierównomiernie to znaczy rzeczywiście idzie za tropem trafia i opisuje bardzo różne historie mam poszczególnych bohaterów historie są przedstawione albo tak jak autor mógł dotrzeć do źródeł i to jest 1 rzecz albo tak jak mógł z nim porozmawiać i te informacje, które z nich wyciągnął albo po prostu dowiadywał się w nieistniejących już miejsca, gdzie mieszkali na dawni Polacy a gdzie ci, którzy teraz mieszkają na Ukrainie wiedzą co się wtedy działo na problem jest tylko to, że nie zawsze chcą powiedzieć jesteś taka historia, która z motywem przewodnim, ale to jest opowieść o losach Hani, bo jej ministrów chore, która ocalała z pogromu we wsi gali ma i nikt tak naprawdę zalana została przygarnięta przez ukraińską rodzinę tak, ale nikt tak naprawdę nie zna losów jej prawdziwych rodziców i Witold Szabłowski podejmuje takiego się heroicznego wyzwania, bo on mówi do hali jak odnajdą swoich rodziców ja znajdę ślad i gdzieś w tym na kartach tej książki nie będę zdradzał całej historii, a takich, które co jakiś czas wraca, więc w bardzo różnych Marek dawkach są te historie podawane, ale dla mnie nie ma tutaj wrażenia chaosu wręcz przeciwnie mam wrażenie, że do Stocha taki właśnie zamierzamy szklana urna tak jest tak, ale przy okazji historię pani Hani to warto zwrócić uwagę też na 1 rzecz, bo Michał mówił o tym dlaczego od tych historiach sprawiedliwych Ukraińców nie mówiło się w Polsce przez tyle lat historia pani Hani pokazuje, że nawet ci dobrzy Ukraińcy od tych historiach też ze sobą nie rozmawiali i też o nich nie mówili i też się tym nie chwalili, bo przecież pani Hania nie wiedziała, że jest adoptowanym dzieckiem ona się bardzo późno dowiedziała o tym, że tak naprawdę pochodziła z wioski Gaj, która została kompletnie wycięto pień to akurat sharan zginęli rodzice i rola myślę, że w tym przypadku, jeżeli chodzi o to, że sami sami sprawiedliwi Ukraińcy nie chwalili się o tym co robili przyczyną jest dosyć prosta byli mniejszości i dializy to zawsze tak oni byli w mniejszości, a większość ceny nazywała ich drugim członem tytułu książki, czyli zdrajcami oni dla tych, którzy poszli mordować byli zdrajcami oni byli wyrzutem sumienia byli świadkami tych, którzy mogli kiedyś z gadać co jako podłość ich właśni sąsiedzi czynili w czasie wojny, więc nic dziwnego, że siedzieli cicho no bo przecież z FK ufa wsi każdy dobrze wie, kto szedł danego dnia z widłami i z siekierą do wsi aktu został tak tutaj jest ton to park parokrotnie, jakby bardzo wyraźnie widać że, że w tych miejscowościach wszyscy doskonale wszystko wiedzieli tego po prostu to było w milczeniu może złotym medalistą w rozmiarze było to dziś tak orzekł, że nawet ich było tych publikacji po prostu to było tak cały czas łuk jakoś głęboko zakorzenione nie można było mu tylko z Radomia sztućce po Polakach albo ubrania i blanki, a tak też tablice z Hannibalem też jakoś bym zwrócił uwagę na to, że te miejscowości zginęły to też od miejscowości też, jakby wpływały na strukturę to, że rząd będzie dalej UoR poszczególne pogromy w morzach i wieczne kto by chciał tylko żony tak totalnie zniknęły toaleta doszło w nocy prawdę dosłownie zniknęły w taki przykład wioski Galii przygotowuje z Gaju anegdota zarośnięte parafianka nie zostawię nic, ale te krzyże, które śledzą pojawiające się pojawią dopiero teraz to nie mówimy o tym, że kto by chciał mieszkać na cmentarzu potem nie było cmentarzy nie było żadnego krzyża to był cmentarz w cudzysłowie no ale wszyscy widzieli tak to jest tak nazywa ta ziemia, ale ona była tak samo niewidoczne po prostu była zarośnięta nikt nie wie nikt nie mógł niczego znaleźć, a dla mnie to dziś ekshumacji odbywały się do niedawno może, dlatego że w takim co dobrze pokazuje historia drugiego Polaka wybór już wspomniane inne 4 czytelnikom tylko wyjaśnimy krótko, że nazwa trupie pole przyjęła się dla pewnego pola na Wołyniu po tym, jak i banderowcy zastrzelili tam Iza i zatłukli kilkadziesiąt lat kilkudziesięciu Polaków w tym głównie kobiet dzieci i zestawili to warto było także dobór trupy bardzo długo leżał na tym polu później zresztą oba zmusili nawet Polaków lat dobrze zapamiętał koleżankom za granicę, żeby ich pochowali test na naprawdę to i teraz tak, aby znaleźć tu prawie 2 mężczyzn tylko pozostaje to były dansingi malutkie dzieci jest historia, którą opowiada 1 pani, kiedy ktoś przywozi jakiś obwoźne handlarz przywozi jej ziemniaki do na sprzedaż przepiękny ładnie wyrośnięte ona wie, że na tej kiepskiej ziemi to takie ziemniaki mogą wzrosnąć tylko w 1 miejscu użyć Enion i ona, mówi że ona ziemniaków wyrosłych na ludzkiej krwi jest śniadanie i ich przegania chyba najlepiej pokazuje, jaka groza zostaje w miejscu, gdzie dokonano mordu ale jaka groza czai się również w miejscach ta groza to niewypowiedziana no właśnie wyłazi z karty książki jest jakiś czas m. in. tutaj, ale także może to jest odpowiedź na na twoje pytanie dlaczego, dlaczego te na miejscu tych wsi niż inni nic nie zostało oddalone od dziś jest w ogóle zostało właśnie, bo to jest także inne to jest bardzo mocno rzeczką Nisztora podkreśliliśmy zostały te opowieści, które Szabłowski chodząc od drzwi do drzwi słyszy, czyli istnieje taka potrzeba wypowiedzenia po co gdzieś nie zostało wypowiedziane weźmy pod uwagę, że spora część bohaterów, którzy się tam pojawiają w czasie rzezi wołyńskiej było mu albo młodymi ludźmi albo wręcz dziećmi także te są też historie, które zachowały się w tych małych społecznościach opowiadane od ucha do ucha od drzwi do drzwi bardzo cicho, ale jednak ciągle nigdy niewypowiedziane i one ciągle w tych rodzinach, gdzie się są po prostu jak walczyć o życie uratowało żon matek oraz gmin sza Szabłowski otworzył tę szafę opowieści jak ten z książkami takie ze względu na te skojarzenia gdzieś tam opowieści młodych ludzi, których dziś czekają, których też nikt, kto do tej pory nie pytał nie tylko skojarzenie z książką Swietłana Aleksijewicz ostatni świadkowie, który opowiada i przeprowadza kilkadziesiąt rozmów z dziećmi, które przeżyły drugą wojną w drugą wojnę światową i które przez IKS lat nikt tak naprawdę nie pytał o to przeżycia, które którymi, których były świadkami jest druzgocące książka oraz niestety bardzo smutna tutaj w tej książce z Żor była niema może jakiegoś dno na pewno nie jest to książka o radosne natomiast Kasina wielka sprawa jest światło jest jakaś taka nutka nadziei był to historia tych ludzi nowość, a czy w tej książce waszym zdaniem muzyki światło nadziei na to, żeby wiąże to zabrzmi może górnolotnie i wzwyż z wysokiej półki, ale z wysokiego c czy jest jakaś szansa, żeby pojednania wołyńskie stało się faktem czy w tej książce nie wiem jakiś trop nam daje Szabłowski miałam z nim przyjemność rozmawiać o kilka dni temu i jak się go właśnie o to spytałam co powiedział mi, że rząd widzi jedno rozwiązanie, że trzeba gadać i powiedział to dosłownie tak gadać gadać gadać przytoczył taką scenę, której zresztą opisana w książce jak Polacy przyjechali do tej zdewastowany nieistniejącej wioski Gaj i zaczęli tam jacyś Ukraińcy przyszli nie wiem to tam coś zrobili niedaleko i Polacy zaczęli tam wykrzykiwać, że tutaj, że nic nie zostało, że to wyście zrobili, że wreszcie mordowali i tam ktoś się zreflektował mogło dojść do do biblioteki Huragan Grad powiedział była huczna zabawa Poczuj radość powiedział, choć my mamy tu mamy termos herbatą mamy kanapki może może, choć my porozmawiajmy o takie symboliczne może Anny, ale jest coś na czarno na końcu tej książki jest rzeczywiście taki taka, jakby furtka to znaczy taka, że taka możliwość ale dlaczego źle się nasuwa, że to mogłoby tak wyglądać, żeby się, żeby spotkać się, iż się spotykać rozmawiać, ale na końcu książki to jest relacja Ukrainki, która pracuje w Polsce z tego co pamiętam też jej do jest też bardzo wiedzieli teraz Gosia jest bardzo ważne to jest taki właśnie nie wiem nie wiem czy ten fragment akurat nie chciał jednak jakąś nadzieję za sobą, bo moim zdaniem jest legalne nie jest typowa ba ona po pierwszej nad jej rodzice uratowali akurat Polaków, a kobieta, której pracuje została miała wymordowano rodziny na Wołyniu także tych zaś nie jest chyba mu ona mówi takie piękne słowa, że Iskry tych ułańskich pożarów spalonych domów kościołów tańczą w każdym z nas w ich stanu i we mnie i w nas wszystkich jest w ogóle zbiór niezwykłych historii państwa jak my alawici to książka do ręki to będziecie mogli poczytać o niesamowitym zupełnie losie pierwszego polskiego kosmonauty, czyli Mirosława Hermaszewskiego Zomerski kamieni tak właśnie ten pastor Jelinek, w którym mówiliśmy to to proszę wierzyć coraz to niesamowity człowiek po prostu runął na historię jak odważne i takim podziałem nawet natchnione natchniony bowiem MON mówi o tym, że właściwie parokrotnie tak jakby otarł się o cudach dzięki ich dzięki tym słowom po prostu uratował taki uniknął śmierci jej uniknąć zemsty za wiedzą chyba, mówi że nie morduje nacja nie religia tylko morduje człowiek tak mimo tak dokładna także, ale jak już przeszliśmy z okna z Ukraińców i poprzez Czecha do Polaka to powiedzmy też trochę o Polakach, bo tam jest jeszcze 1 epizod po pierwsze, pytanie jak na kartach tej książki wypadają Polacy to jest pierwsza rzecz druga to jest niezwykła absolutnie historia 1 z miejscowości, która się ufortyfikowane szła przez drażni go przed w razie ich, która postanowiła się bronić i to z sukcesem, więc od zadanego pytania jak w tej książce wypadają Polacy, bo my w tej książce jesteśmy ofiarami to jest 1 rzecz, ale druga jest taka, dlaczego my jesteśmy tymi ofiarami kilka tropów co do tego, dlaczego my nimi jesteśmy w tej książce pada dla wielu będą one bardzo kontrowersyjny właśnie o to, że drażni tak źle czuje to może być bardzo wrażliwe i o to może być może być, gdy wokół tej książki mianowicie pojawia się tam kilkukrotnie ten zaś włoskiej nie wspiera Szabłowski ją reżyser snuje też darzona przez mianowicie, że myśmy sobie tam solidnie nadrobili naszym polskim wielką państwem naszym traktowaniem innych narodów z buta naszym na nasz tam zresztą wre wręcz coś takiego, że w parlamencie jest to solidny biedzie to nagle my jesteśmy równi wobec wszystkich dzieci i dziękujemy za pomoc jak co też o przedwojennej historii Wołynia tak tak prawda mamy potem po potem mówi o tym co się dzieje jak zaczyna się rzeź apotem jak niebezpieczeństwo omija to znowu już jesteśmy to co znowu zadziera nosa to jest ryzykowna teza jak podnoszenie, podpisując do końca Szabłowski też, ale ona się tam z UE się pojawia relacja nowych postaci w dalszym jej strony jest też ten obraz Wołynia bajkowego przedwojennego, kiedy naprawdę te narody żyły i 1 koło drugiego i raz tak naprawdę razem i w każdym z tych narodów był powód do tego co się stało bym tych tematów Szanowni państwo z jeszcze mnóstwo starczyłoby pewnie na przynajmniej kilkadziesiąt jeszcze minutę rozmowy, ale myślę, że w przypadku tej książki ładnie będzie państwo zostawić pewnego rodzaju niedosytem, bo inaczej goście ponieśli w realiach, bo wszyscy zgodnie bowiem może sięgnąć talerza, a nawet 3 drzewa trzeba tak jest tak jest zastanawia się na moment o tym, o czym dziś Szabłowski mówił w jakimś wywiadzie, że Rzym wrze, dlaczego właśnie taki pastor czeskich uratował tyle istnień niema swojej ulicy to też jest część naszej pamięci naszego myślenia o historii, dlaczego w ten sposób nie myślimy o tej historii takie pytania również stawia Szabłowski w swojej książce nie wprost ale, ale dziś można je podskórnie odczytać rozmawialiśmy o książce ważnej Witold Szabłowski sprawiedliwi zdrajcy sąsiedzi zwolnienia książka opublikowana nakładem wydawnictwa znak na bardzo dziękuję za rozmowę Adam Anecie petros Marcie Perchuć-Burzyńskiej dziękuję, ale najpierw idziemy na film Wołyń, a potem czytam Szydłowskiego czy na odwrót jak krew się nie ból jeszcze na Wołyniu etycznych w dno i już nie mamy wyboru państwo może zdecydować się po naszej krótkiej dyskusji, a co najpierw Wołyń czy książka Witolda Szabłowskiego my Celina Czarnecka zdjęcia studio i Szanowni państwo robi jeszcze Michał był z nami, a Michał Gostkiewicz przepraszam w Chinach ich własnym czysto w środę o tej książce porozmawiamy, ale książka się zowie las nie uprzedzała mnie to za chwilę teraz skrót informacji Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA