REKLAMA

Maria Pakulnis powspomina swoje lata szkolne (powtórka)

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2016-12-27 23:00
Prowadzący:
Czas trwania:
50:23 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór Aleksandra PEZDA znowu, a wstęp jest z nami aktorka Maria Pakulnis dobry wieczór z UKS Błękitna sztafeta jedno chce pani uzasadniać powiedziałam panie na lodzie w w Giżycku jak pani patronowała jakiś błękitnej sztafecie w szkole podstawowej miałyśmy fantastyczną drużynę i to nie nie nazywaliśmy się Błękitna sztafeta tylko i euro za takich pod tą nazwą 1 tu odbywały się w stos równo zawody, a myślę, że nasz nazywały te czarne Pantery i była bardzo Rozwiń » zmysłowo i jakoś tak drapieżnie prawda drugiej strony szliśmy małymi dziewczynkami miałyśmy fantastyczne stroje czarne w tamtych czasach, czyli no to jest późne lata z naszej dziesiąte prawda miałyśmy czarne rajstopy ma czarne swetry z takim czerwonym pasem i Theo łyżwiarskie czapeczki z dzieckiem taki inny zygzakiem też czarną jest czerwoną ramówkę naj przede wszystkim miałyśmy fantastyczne łyżwy jak na tamte czasy, bo miałyśmy tenor Andrzej Radzimiński panczeny, ale z Chin szynki skórki i turystów w pełni zawodowe panczeny, czyli grałyśmy drużynom i rentowe oraz sztafety, czyli w Wiedniu to były biegi na lodzie różne sprawnościowe z rzeczy i t d. jest i pojechałyśmy jako czarne Pantery szkole właśnie w podstawowej pociągiem klasy czwartej na drewnianych ławkach z Giżycka do Szklarskiej Poręby hip-hop już rozdane wiadomo porządna gra w nim, że kolejna podróż trwała i trwała to było coś nieprawdopodobnego, ale tam też zdobyliśmy medal im i byliśmy po prostu fantastyczne nową i świetnie jeździłyśmy na łyżwach zresztą w Giżycku, w którym się euro i kiedy w, którym się urodziłam zresztą w ogóle pozdrawiam wszystkich, że Andrzejowi żadnych tak moich kolegów i wszystkich moich znajomych w, których do tej teorii wygląda pani teraz witała podczas jakiejś uroczystości w Giżycku to były te czarne Pantery aż któraś z młodych, ale że było niesamowite, bo to były dziewczyny, które właśnie jeździły z drużyn w drużynach naszych, a potem przejmował łykamy po nas pałeczkę prawda i t d. jej członek kolektywu ją w tej tradycji do dzisiaj to jest cudowne, bo on już okradano wiekowe panie zakładają panczeny zasuwają po świetnym ukrytym lodowisku Feliks tego nie było jeszcze na łyżwach niestety nie mam kiedy ja jeżdżę po uszy po scenie + 3 w obcych na filc ewentualne ich, ale Askąd pani wzięła wtedy te łyżwy i czy pierwszy założyła pani ona na tych jeziorach mazurskich ciągnie w pierś raz na lodowisku wymienienie pierwsze łyżwy założyłam mojej siostry starszej o ode mnie ona jeszcze 2 dni chodziłem do szkoły jej rodzina jakaś inna jakaś dalsza rodzina z Kanady w tamtych czasach pomagała mojej matce, przysyłając paczki m. in . w 1 z paczek były białe figi gruszki, który pierwszy to były pierwsze figurki Ninja na Mazurach nikt nie miał takich figur Love Guya Ritchiego rów nie dlatego w Intelu Brian jeszcze do butów pe w no no to było normalne ja też zmian takie łyżwy takie na kluczyk prawda on przyczepione jej założyłam ileś par skarpet założyłam też gruszki nam siostra nie widziała była w szkole nie wyszło na oblodzoną ulicę i wielkiej od tejże ulicy próbowałam jeździć i jeździłam bez wytchnienia do wieczora wieczorem już świetnie jeździła miałam do tego dryg ten wyścig w rezerwowym dla UE realny jest wyglądało Giżycko wtedy Andrzej Wawrzyk wjedzie w wywiadzie powiedziała, że po w końcu bardzo chciał, że pani stamtąd wyrwać jednak jest czynna to było normalne, że się chciało wyrwać, jakby jak wyglądało w tamtych latach Giżycko Giżycko stolica prawda jezior łąk igrzyska zawsze nawet wtedy jak było jeszcze takim śpi no dosyć szarym prawda zaniedbanym małym miastem jak większość takich miast w Polsce, gdzie dominowała szara rzeczywistość komunistyczna prawda peerelowska tu Giżycko rozkwitało latem kiedyś były normalne pory roku lato to było lato w GM Zelów było gorąco było cudownie ludzie się zawsze zjeżdżali na z tymi swoimi drewnianymi omega ani pływali po po jeziorach i ani deszcz to zawsze było to zawsze było takie miejsce 1 wtedy jakby zaczarowany oczywiście było cudowne, bo było dzikie, bo ja pamiętam tereny znad niego ucina teraz jest wszystko zrobione są maliny są jakieś tam prawda przyznają, że zdania jest realna, że w ogóle ich w ogóle ja pamiętam takie na wpół dzikie plaże czystą wodę cudna tak dziko było bardzo dziko, bo wtedy oczywiście myśmy mieli swoje miejsca, kiedy się na wakacje nie wyjeżdżało byśmy nie wyjeżdżali na wakacje wszyscy byliśmy w stan biedni PL za biedni żeby, żeby gdzieś tam jeździć wyjeżdżać z ZUS z miasta mieliśmy z liśćmi wokoło przecież tyle jezior lasów jak już można było pod podkową tuż pod koniec może wypowiedzieć podstawówki prawda początek liceów mieliśmy ponad 15 lat 16 zaczęliśmy wyjeżdżać sobie na biwaki Zakrzew 20 km od domu z namiotem to była cudach w niej wyjechać prawda tam żeśmy sobie sami gotowali, a jeździliśmy w dzikie absolutnie miejsca niedostępne w ogóle dla ludzi przyjeżdżających tam właśnie pływać żeglować po to, były takie tereny zamknięte jeszcze w jeszcze wtedy takie były tego, że ojciec mojego kolegi z dawnych czasów Kuba radzie miejskiej miał ojca, który tam nadzorowało nad nim aż do rozwoju wsi, o ile nie zajęli mienie trwałoby to były toby po prostu rybołówstwa ktoś nazwał takie miejsca rybołówstwa ją był szefem, a jego żony był synem, więc byśmy chcieli wstępna takie do takich miejsc i Nate dane wyniosły dosłownie, bo na cały miesiąc się praktycznie rozbijało obóz budowaliśmy sobie palenisko oczywiście było miejsce na samym jeziorem Giesche paliło on każdego wieczoru na ogniska rozkładało się materace wokół tego ogniska byliśmy gitary i gotowaliśmy sobie zdobyły pierwsze takie kroki na nauce na dojrzenie gotowania, żeby przeżyć aż po tych nie było go realizuje łowienie ryb nie było niczego nie było żadnych półproduktów trzeba było kombinować tak żeśmy się uczyli nas takich przepalone stary jedziesz patelniach robić naleśniki żeby, żeby się odkleja od tej patelni między liczbą łyka, a przede wszystkim łowienie ryb i smażenie tych ryb na świeżym powietrzu przy ognisku i leżenie i gapienie się w niebo usiane gwiazdami na 3 rzeczy może być coś piękniejszego dla takiego młodego człowieka oni ani kiedy się pani nauczyła pływać tam myśl chwytam organicznie wszystkie dzieci organicznie się uczyły wszystkiego i pływania jeżdżenia na łyżwach, bo nic innego wszędzie tam nie można było robić, więc po prostu pływanie było rzeczą tak naturalną, że nawet nie jestem w stanie powiedzieć, że ktoś mnie tam uczył nowych czek naśladował swoich kolegów z żeśmy se kombi nowa ani prawda na plaży uczyliśmy się i oczywiście mieliśmy swoje specjalne techniki haftu lub podobnie, ale nie baliśmy się wody i ja pamiętam na głowę skakałam z trampoliny i to było normalne oczywiście to hasło tego nigdy nie zrobiła aleje aleje, ale to było wszystko było naturalne, a zimą nasze jeziora Ełk, które były 1 z naszym dziwakiem inny sprawdzian miejscem co do cudownego takiego wypoczynku letniego zimą wszystkie te jeziora zamarzały bo, bo wtedy były normalne pory roku wtedy zima trwała prawie pół roku na Mazurach i tam dochodziło do tanga od - 20 paru to było normalne to było normalne i nie było pochówek nie było dolarów nie było niczego były jakieś rajtuzy robione na na drutach oddaje jakieś takie ptaków fajki jakiś skórzane buciki ze skarpetami zrobionymi na drutach i jej niechaj plagi i ich auta już było cudownie także wszystkie dzieci tam jeździły nałoży na wszystkie, a szkoła, jaką pani pamięta to była taka opresyjne bardzo takie lata dość trudne szkody były trudne szkoły ja nie przepadałam za szkołą szkoła była ogromna, ale oczywiście na wiek piękny gmach poniemiecki budynek w ogromna szkoła rzeczywiście ogromna Panny było masę klasy inni po 40 parę dziecinnych w klasie Ian w notarialnym no oczywiście była dyscyplina, ale jednocześnie zdarzały się takie kolorowe ptaki w tej szkole tak jak w moja nasza polonistka, którą pamiętamy, że jest ona zawsze coś tam sięgała pod pod ławkę i dachy lała się potem się wyłaniała spod tej ławki coraz bardziej czerwona i wyraźnie nie umiała wytrzymać tej rzeczywistości do końca my się odnaleźć, więc chyba trochę się znieść znieczula, a wtedy w głównej, ale ona cudownie prowadziła wtedy prelekcje na nas na luzie fajny ciekawie opowiadała jakiś chciało i i jak ona potem pamiętam nigdy nie będę jak w Anglii właśnie jeszcze byłam wtedy w tej szkole podstawowej jak ona umarła to myśmy to w jako dzieci będą szły w tej szkoły wózek w podstawowym myślowe bardzo jakoś przeżyli, bo to, bo to były jedyne lekcje takiego oddechu, ale miałam też fajną młodą wychowawczynie wtedy jej ona była ona się bardzo tak starała się w wannie była była ciepła myśmy ją wszyscy pamiętam też uwielbiali, ale zdarzały się też z nimi i dodaje była trochę takich nieprzyjemnych nauczycieli, którzy zamykali po prostu czeka ja ja miałam takich tam paru bałam się ich mniej ni o zamianie specjalnie uczestniczyłam uzależniły się w inny po prostu w dolarze po lekcjach Zyzaka Lech to znaczy różne rzeczy się zdarza, ale oczywiście nie były kary i wszystko było ale, ale było coś takiego, że winną grozi taka and taka groźba zawsze Deca wisiała Itaki przerażenie ja pamiętam, że się tak potwornie bałam lekcji matematyki że, że wierzy w głowie mi się coś stawało Rzymian taki straszliwy szum w uszach, że ja nie słyszałam co ona mówi się tak bała nawet jej tej nauczycielki spojrzenia w także wójt, ale za to z drugiej strony mieliśmy fantastycznych nauczycieli od wuefu fantastycznych, bo w kasie limanowską dr Iga Magda na zewnątrz dużą po prostu uwielbiam mi ją serdecznie pozdrawiam oni mają na wygraną wałkiem albo na czarno na nas trenowała tak mniej i to był taki oddech to dla mnie było oddech takiej wielkiej w tej szkole właśnie sport w były obozy po NT czasami bywało oczywiście ciężko, bo jako dziecko żyje trzeba było na jeździć na te obozy sportowe to były ciężkie obozy, bo to była to było ostre ostre bardzo treningi, a pani Marysia Malmon była zdyscyplinowana czy jest w analizie ma dla trenera, gdy była bardzo zdyscyplinowane bardzo ja bardzo lubiłam bardzo lubiłam tylko, że byłam tak niemal się Nikkei, choć dziś wynika, że nasz grzech tylko to jest powód tam paru latach się okazało, że leży mój organizm nie wytrzymuje takiego strasznego wysiłku fizycznego, gdzie no może w pewnym sensie człowiek nie był do końca takim zadbanym dzieckiem prawda, gdzie będzie się tam skupioną na tym, żeby nowy, żeby utrzymywać tężyznę fizyczną i t d . gdyby trochę niedożywiony krótko mówiąc jest na, ale źle, ale wytrwał już raz nie wytrzymywał Nissan działających na nic jakieś takie problemy właśnie różne dni na 1 pamiętam dokładnie jak żeśmy na sali z czystej Szklarskiej Poręby, do której wcześniej mówiłam jak wracaliśmy Dong czwartą klasą pociągiem 7 ostatnich drewnianych ławkach jeszcze ogrzewanie wysiadło pamiętam że, gdy jechaliśmy do Giżycka po ja już nie wiem ilu godzinach to ja straciłam przytomność i karetka nie zagra z dworca prosto do szpitala w dialog strony zapalenie płuc z tak, żeby dało mi się to we znaki wszystko gdzieś w wywiadach pani wspomina to zapalenie płuc musiało być rzeczywiście ciężkie, a on innym wspomina też pani to w ogóle ciężkie czasy, zwłaszcza w takich małych miastach żyje, a rodzice wasze mieli też doświadczenia wojenne, których znałam nie mogę ich pozostawić bez zmian, ale wspominał ani też w wywiadach, że rzeczywiście bywało, że była pani głodna pamięta pan niszczy to co to znaczy znaczy, że pamięć do dziś doskonale pamiętam takie, że takich rzeczy, że nie zapomina takie rzeczy zostają już potem na całe życie było bardzo ciężką nogę na bardzo dużo ludzi, więc znalazło się w tym mieście po prostu zostali tam umieszczeni prawda moja cała rodzina przecież chodzi pochodziła z Litwy cała rodzina ze strony ojca i ze strony matki stracili wszystko stracili oni stracili też swoje napra w Dan piękne lata młodości dzieciństwo jakiś miejsca cudowne jakieś domy domy letnie jakieś mają teczki majątki prawda i t d . i Janis wszyscy musieli to wszystko przecież zostawić cały ten dorobek i dziadkowie z 1 z drugiej strony oni już czekać i my tam część osiedliła właśnie w Giżycku Old ze strony ojca rodzina z kolei ze strony matki cała rodzina ruszyła szukać swojego miejsca pod Wrocław tak jest w Jeleniej góry potem do kątów wrocławskich i tam część tej rodziny Intel do dziś mieszka w Gdyni też było takie budowanie od podsta w myślę, że to znaczy ja wtedy jako dziecko może do końca nie rozumiałam tego wszystkiego, dlaczego tak wygląda dziecko nie rozumie dziecko potrzebuje, czego potrzebuje po prostu poczucia bezpieczeństwa prawda tego, że się ktoś nim zajmuje też głaszcze po głowie i nakarmi daje systematyczności w życiu jej to powoduje poczucie bezpieczeństwa prawda myślę, że moi rodzice do końca nie umieli się odnaleźć w tej rzeczywistości byli bardzo młodzi przecież ojciec w ogóle poznał moją matkę jak nie miałam jakieś tam 1516 lat, bo był na praktykach w majątku dziadka, a jakość do niej mają gdzieś pod Kownem i nie zrobi zrodziła się miłość między nimi jakiś Annę prawda taka młodzieńcza miłość potem mój ojciec, z którym inną i PL był żołnierzem AK AM sprawdzian nie jego brat jego starszy dużo brat był oficerem AK wileńskiego zginął w Katyniu, a mój ojciec jako młody chłopak walczący ani uciekli do lasu prawda NKWD złapało posadziło do mojego dziadka i wystosowało taką odezwę tanim gazie, jeżeli ojciec się nie ujawni to dziadek pójdzie siedzieć prawda i ojciec się ujawnił rzeczywiście dotrzymali słowa o dziwo, dziadka wypuszczono, ale policja od razu wywieziono na worku od dna parę lat on sam przeżył jako młody człowiek w 100 piekło i nigdy specjalnie o tym nie opowiadał dopiero po tym, jak już byłam bardzo dorosłą kobietą to jakiś tam szczegóły przywoływał niechętnie bardzo o tym, mówił zresztą w ogóle myślę, że ludzie, którzy przeżyli piekło wojny niechętnie o tym w ogóle, by mówili możesz też mieli zabronione mówić prawda nie wiadomo o OFE nikt tego nie wie czy był wzywany czy nie to zależało może coś na przekazane, lecz ile może powiedzieć prawda może to było związane z tym, że straci pracę n p . tak dalej i i zaczęło się tak jedno ciężkie ciężkie też dla nich życie ja oczywiście jako dziecko do końca tego nie rozumiałam prawda tak jak moja Ross i rodzeństwo rodzaj depresji tak dalej, bo prawda no i jak była to młodą panienką i miała żyła w dobrobycie w luksusie, a i t d . i raptownie toalet w gestii zupełnie inna rzeczywistość nam aż do końca oni sobie nie radzili z tym nie, gdyby takim życiem codziennym menu oboje zauważymy gdzieś żeśmy się również z tego powodu pracowała pani pani siostro i im Beaty, więc po prostu no nie pamiętam takie rzeczy, ale nie rozkradli mu nie rozkleja się nad tym po prostu myślę, że dzięki też temu że, że znam właśnie takiego ani innego swego dzieciństwa Iza znam rzeczywiście czasami tego głodu, gdzie trzeba było Sobieraj dzieci wrzucić kartofle do do piekarnika i upiec inni i po prostu duetem się nasycić lub usmażyć sobie cebulę z z kimś z jakimiś pomidorami prawda z kimś przecieram pomidorowym to też była gdzieś tam lekcja życia mimo tego, że się prawda nie dojadają mimo tego, że uciekł żył w totalnym poczuciu przerażenia strachu czasami PRL, ale myślę jak patrzy bez z perspektywy czasu dołącz do to była dobra lekcja życia, bo od PN dołączyło na pewno im wytrwałości, a ta bez zaradności trzeba było sobie poradzić zwyczajnie sobie poradzić z tym wszystkim poradzić sobie ze strachem z bólem z głodem, bo tyle, że to zaprocentowało potem w moim życiu gdzie, gdzie się nieraz przecież dostaje, bo po głowie od życia prawda ja nieraz dostałam po głowie, ale umiałam z tego wyjść po prostu zwyczajnie byłam Zachar chciał za hartowana, a skąd się, że szkoła pielęgniarska trzeba było zdobyć szybko zawód trzeba było szybko zdobyty zdobyć zawód usamodzielnić się a gdy była tam szkoła pielęgniarska liceum z z dyplomem prawda, więc tzw. liceum zawodowe na pięcioletnie aż to było szczęście, że się człowiek dostał do czegoś dochodzę do takiego miejsca do żony była ta perspektywa pracy i jakiego się nie w na szybkie usamodzielnienie się stąd ta szkoła, ale miała pani jakoś się rodzaj powołania przybył na pewno były też inne technika albo liceum Ogólnokształcące nie wiem co MO, ale żony Anny jakoś tak niewiele nowych zdecydowano, że to, że żaden ze świetną pielęgniarką byłaby pani ja jestem do dziś i KGHM TFI niż w Trójmieście z hali Heat and Health łącznie z zastrzykami tak, że to nie jest dla mnie żaden problem poza tym bardzo mi się to wszystko przydało ja oczywiście w pewnym sensie brak też powie no skończyła liceum, ale od razu zdała do szkoły teatralnej, ale my działaliśmy wkole przejedzone pięcioletnie liceum, czyli od od pierwszego roku już były praktyki w szpitalu i to były non-stop praktyki w szpitalu ja przeszłam przez 5 lat przez wszystkie oddziały oddziały w ogromnym szpitalu w nauczyłam się wszystkiego przeszłam na panią, gdy pod uwagę, że będzie Anitą pielęgniarką w 2 to znaczy dom dowiedziałam, że nożem prosto nią będę prawda marzenia jakieś ukryte były jak mannę z bardzo chciałam być lek. Anna najchętniej chirurgiem bazę się podobały praktyki na chirurgii w UE zamieniamy się z koleżankami w na tyle dyżury jest w takim pokoju zabiegowym, gdzie trzeba było tam czyścić rannej zmieniać opatrunki robić różne rzeczy i mnie to bardzo wciągnęła, gdy dowiedziałam efekty mojej pracy mimo tego, że ja myślę, że człowiek jest w stanie się przyzwyczaić do wszystkiego, jeżeli w drzwiach Judasze widzi jak i jakie ma znaczenie dość dobrze co zrobisz gigant efekty tego innym i byłam w tym bardzo precyzyjna i bardzo byłam w tym dobra w 2, kiedy się zaczęło to marzenie o aktorstwie drzewko za zlekceważenie Leo medycy opóźnienie było marzenia o aktorstwie ogumienie było marzenia nie wiem, chyba że jakiś mojej podświadomości nie musi nieuświadomione i w Bojanie miałam takich marzeń i oczywiście w przez całą szkoły podstawowej w dni przed samą szkołę podstawową przepraszam, że się trochę mylne dziewczynie, ale ja dzisiaj zasuwa w obradach próbach w teatrze i ich bardzo długo nas nagrywam dzisiaj dać im przez wiele godzin to jest najgorsza jest trochę zmęczona, by w inny, a do takiego komiksu amerykańskiego wygrałam casting na danym postać pod ten maleje także lampy teraz od ostrą taką pracę bardzo duże gadam jak tak, że przepraszam państwa za jakiś moje potknięcia, ale wracając do tych marzeń Predator to geje i galeria nieśmiało marzyć nie śmiałam marzyć Damiana Janoszkę w szkole podstawowej z taką zazdrość zawsze z daleka się przyglądałam moim koleżankom, które tak stawały jej gra były brane do jakiś tam kiedyś to była prawda wszystko było ku czci jakiś lekarz każe nam Akademię ku czci i one tak pięknie recytowały tak pięknie ubranej tak dalej zazdrościłam gdzieś tam zazdrościłam patrzyłam taksy z boku czułam się przez to na pewno gorsza Fronda efekt, że żyje ani nam szansy Jan Stanek chcą, ale reagowaniem i nie zdecydowała pani dobrze nikt tego nie sprawdził po prostu nikt by potem jazda do liceum nie jest dane liceum i dodaje trafiłam na na kogoś absolutnie wyjątkowego na moją kochaną Krysia Drab polonistka i jej to było to złoto czy jej los mnie pokierował jakoś jestem wdzięczna za wszystko właśnie za to, że żyje trafiła na kogoś takiego, że trafiłam na nauczycielkę, która przyglądała się z boku białe, ale z dzieckiem zamkniętym stojącym z boku przyglądający się na pewno miała dodano obdarzona jakąś dużą wrażliwością musiałam być pod tym prawda są w życiu jak dziecięcym przeszłam poza tym geny no nie wiem, jaka stała wrażliwość i kres owców prawda nadwrażliwość wręcz tez w zupełnie w ogóle inna wyobraźnia innego rodzaju jak myślenie tak mi się wydaje, a pewnie coś się więcej czuł no właśnie te nie są żarty, kiedy pani, mówi że pani śni czasem co się zdarzy to dopiero w Challengerze DAF LF w każdy człowiek z z korzeniami stamtąd zdrożeje z mojej ocenie odwiedza wie, o co chodzi nie jest trochę wiedzy o tak także Alan ona im przez jakiś tam pierwszy ten rok tak mi się przyglądałam odczytała prawda jakiś moje Panny wypracowania słuchała tego są do powiedzenia na lekcjach o, a uczyła świetnie i poezji literatury gminnej w ogóle błędna była świetna zarażała wyobraźnią Zara zależała taką ciekawością biologię zaproponowała wejście do takiej grupy, którą ona prowadziła, ale dopiero wtedy pani się zainteresować czytaniem i poezją czy już w Cięcinie, ale jak wcześniej robił Damian Diaz Mickiewicza ubrana na parapecie siedziałam czytam sobie Mickiewicza z dala od jej romans się z tym nie rozstawała, by działały nieprawdą było w domu w domu bałem się da szansę na parapecie pamiętam samotnie w i jej sobie czytałam to albo słuchałam z z z Radia z zielonym, a kie ME w słuchowisk jej to był mój świat to był mój taki jest zamknięty świat włamuje taka te to były takie taka moja Ernst and IS wyspa taka wyspa szczęśliwości no tak to określę szczerze bardzo lubiłam te czytać poezję jako jego dziecko bardzo bardzo to gigant może pewnie wszystkiego do końca nie rozumiałam ale, ale działało to nie niebywale na moją wyobraźnię i sama pani odkryła czy ktoś, a przed panią odkrył, kto pierwszy przyniósł ballady romanse, ale one robione były przywiezione z z -li Qian Wang Zeng także, a już wtedy miał pan świadomość, że Świteź i że to jest tam na mnie to może się, że miałam do posłuchamy opowieści prawda w niemal część matka czasami opowiadała się głównie na żyła właśnie przeszłością jest jej tylko tymi wspomnieniami jej należytej zabrano to co się stało to był jej obsesją na pewno jej bardzo dużo takich czasami opowieści było, więc ten świat gdzieś się zrodził w mojej głowie prawda naj tak kliszami wciągnęła do do świata poezji i miejsca w tej grupie się robiło to włos od debaty były oczywiście wnęk proszę pamiętać, że to był głęboki PRL prawda jedno i ciągle tt jakiś Akademia tego, że to była szkoła, gdzie były same kobiety same dziewczyny o winiarza nie nie było chętnych było tam par 2 chyba wykładowców mężczyzna tempo wzrostu wagi niezbywalne to był zakon praktycznie zakon codziennie sprawdzane w elicie krótko obcięte paznokcie nie było żadnych kolorowych ubrań maluchy uwierzyła białe ciała włosy Krochmal pić codziennie kołnierzyk codziennie czapek codziennie mankiety przypinać, bo to sprawdzano wysyła totalna dyscyplina to luzak niemalże także te takie teatry Krysi poezję i czasami uczciła czasami ona właśnie bardzo sprytnie to wszystko tak omijają omijała cudownie gdzieś tam coś wtrąca się z tak dalej łagodziła to wszystko także ten to był taki oddech to był taki oddech w tym PRL -u hol i jej w mętnej i tak jakoś to wszystko się potoczyłaby się już skończyła szkoła Czech zdobył dyplom nie zdał maturę siedziałyśmy tak, żegnając się o Adamie wzięła do klasy szóstej usiedliśmy na ławce wynajął 100 g garaż gapiąc się wok no i Krzysia do mnie wygłosiła tekst, który dźwięczy mi przez całe życie Marysia może być spróbowała zdawać do szkoły teatralnej, że jest nas zatkało PN życie nawet o tym nie śmiałam marzyć, ale marzyła pani wtedy też inne nie marzyła o Dianie marzyłam jak ja po prostu oglądała zawsze obsesyjnie teatr telewizji oglądam Adama tego dnia jakiś takie programy, a nigdy nigdy nie opuszczam przecież tego miasta nigdy w życiu nie nie były one w teatrze nigdy w życiu wtedy pani mnie nic nie nie idzie i po prostu nomen ona się mną zaopiekowała i jej syn zdawał na reżyserię dźwięku do Warszawy, a ja zdawałam do szkoły teatralnej także jej przygoda wolno nam nie przygotowywała przygotowała tak jak na tyle na ile miała nijak nie była jakoś tam specjalnie wybitnie przygotowana była za to rzetelnie przygotowana to znaczy wiedziałyśmy, że będzie się liczyło będzie się liczyła dobra dykcja, a jako, że w moim domu zaciągano także Wileńska prawda, więc ja czasami też zaciągała tak miękko mówiła Aniela jeszcze tak powiedzieć będę żył w FF w i nie jest i zaczęliśmy ćwiczyć ostro po prostu dykcję twardą mowę dobrą rzetelną nie jest, więc ćwiczyłyśmy lotów imieniem i po prostu to się bardzo sprawdziło się okazało, że nowy 1 dni nie aż tak mnie nie było Andy Rain z przygotowana efektownie litrach na sekundę spektakularnie była przygotowana rzetelnie pokazano Amber gdzieś tam swoje możliwości oni zresztą to sprawdzili podczas egzaminów i jej i jak się, że chyba tym wygrałam, żeby właśnie one taką białą kartką nie innym taką mnie zmanipulowano jakąś inną dziewczyną, która już coś udaje prawda, że pokazała, że mam głos, że mamy dykcję, że wykonuje się, że nam wyobraźni dla waszych oniemiała paniki dzikich zadań w stylu pokaż jak jesteś lekiem, który się z sianem nie takich rzeczy wtedy nie było w szkole, gdzie wszyscy inni, których oglądam w teatrze telewizji siedzieli naprzeciwko mnie ten prof. Bardini był Łapicki Mrozowska Świderski prawda non noce cała plejada tych największych wtedy niewiele, ale uznali je rektor Łomnicki prawda no to oczywiście, że mnie zatkało było to dla mnie tak nierealne tak czy tak dziwne, że w momencie, kiedy zapomniałam tekstu był taki moment popatrzyłam wok no gdzie zobaczyłem piękną wierzbę za tym oknem i tak są jej się zew ciszy pewnie doły sekundami się wydawało, że to wielki iTaxi wtedy na spokojnie pomyślałam Maryśka co ty tutaj Romami się, iż to daje pogodziłem z tym popatrzyłam na Szanowna komisja powiedziałam bardzo przepraszam zapomniałam tekstu to do widzenia ich i chciałam wejść do nieco z klientem, że zaraz zaraz chwileczkę Ninę zakład folii tak łatwo o by zaczęli mnie tam sprawdzać na wyobraźnię na tym tekście jakieś zadania typu żaden czynny żal tekstem w danym, że kogoś bronić albo, że na kogoś krzyczy, że szukam sprawiedliwości tego typu zadania doznałam wykonała mieli jakiś błąd poszło mi brat, a potem potem też było w ogóle bardzo łatwo, bo był jakiś teren właśnie sprawdziany ruchowe jak ja się ruszamy jej jacy jesteśmy fizycznie na torze w nazwie radon oraz wzrost jak lekkoatletyka sportowiec także bardzo państwa wszystkich namawiam, żeby pilnować nieprawdopodobnie pilnować tego, żeby dzieci uprawiały chodziły na wf i uprawiał jakikolwiek sport to nie musi być sport wyczynowy tak jak ja to przez 8 lat robiłam, ale naprawdę to jest piekielnie ważne jak to się potem przydaje zaś zasta w tych pojęć targach nie miała pani dublerki ulg w jak wiemy, że pijany miał on Help ME w k, a ja gram postać, która się boję, a skoro i t d. ubijamy jaja jadący bez większych sum gigant sam wszystko Penn mówiła pani gdzieś, że to Wilno, który chyba jednak musiał być dla pani jakąś traumą w jakimś sensie skoro dla mamy w obsesję, ale jednak się tak tak wierzyło, że pani tam pojechała do pani rozpoznała czy potem pani kiedyś szukała takich śladów rodzinnych jechała pani w to miejsce, gdzie były te dworki sprawdzała pani tę przeszłość o nich nie istnieje nikt już nie goni mnie nie ma niczego nikt nie ma tam niczego także jedyne moje wnuczki w inną jedyny kierunek ton było wino to była ta to Uniwersytet bardzo chciałam zobaczyć na Uniwersytet Bonda ważna jest moją salą, gdzie jest dziejowym mówi o ojca ojca jego brat tam studiował ukończył akurat właśnie prawo de i także te wszystkie ulice uliczki ostra brama oczywiście dotąd to było wspaniałe, że mogłam byłam tam dwukrotnie na pewno się jeszcze wybiorę lubię lubię to miasto rozumie to miasto da się wydaje gdzieś tam instynktownie w Hiszpanii też opowiadała, że gotuje pani trochę po litewsku naznaczył imienną ująć genialnie gotowała matka zresztą też co to znaczy genialnie to jeśli gotował to co to był ja pamiętam z dzieciństwa coś takiego np. niedziela ojciec taki lekko skacowany prawdopodobnie zamykał się w kuchni i ja się jeszcze pamięta Trybała dochodziły takie dźwięki Zwolenia garami prawda szans, a jak pan, że gdzieś tam gadał mówił tak dalej i t d. w ich po jakimś czasie wynosił na ogromnym półmisku tzw . n p . n p . Cepelii, gdy mówię no nikt takich nie robili ani jak do tej pory inna nie jadłam lepszych materiałów 102 są zaklejone witryny raz się niektórzy określają ram karta czy prawda i t d . ale tam cepeliny nabyła on to były ogromne wszędzie jeżdżą takie białe dymiące pachnące z nadzieniem mięsnym żali się przegrana o takiego Zeppelina wylewał się tym są ten zapach tego majeranku ten tych przypraw tego wszystkiego to po prostu było mistrzostwo świata, a poza tym ja bardzo lubiane KON TR gotował taką takie zdanie, bo potem takie danie przez tydzień, bo zazwyczaj zaroiło się ich było ich było do zjedzenia i takie odpady od smażone na patelni kawałki potem jeszcze Andrade est dodana cebulka no po prostu to była taka, że Arka fantastyczna genialnie robił kołduny nauczyłam się ja robię jest też nauczyłem się od matki robić zwijać prawda ten każdy maleńkich kołduny klient w koronę czeka jeszcze dużo nauczyłam to było to było przede wszystkim wtedy w tamtych czasach bardzo proste jedzenie w trosce o mnie wymyślone nie wiem my byśmy nie mieli problemów taki, że musimy nie wiem tak ani inaczej się odżywiać, żeby tu kilogramy tyle nikt takich rzeczach w ogóle nie myślał wtedy jadło się strasznie dużo każdy jadło się ziemniaki jadło się to co było w ogródku jadło się warzywa robiło się kapustę kiszoną się na całą zimę jabłka z Jabłonki genialnej jabłka nie pryskane układało się w starej szafie w piwnicy w piwnicy na słomie one leżały przez całą zimę robiło się przetwory robiło zbierało się czarne porzeczki nie mógł nienawidziłam tego robić będą to była straszna robota w dzieciństwie zbierać czarne porzeczki, ale robione z tego konfitury w z przygotowywało się jest zawsze w każdym domu też Anielę Filemon Janka nie jest każdy przygotowywał się do zimy po prostu na to pani zostało oczywiście, że mi to zostało jadę do Dody to takie są właśnie mojemu Maleo obsesyjnie Kia Rio ja też robię ja też oczywiście robię przetwory na zimę bardzo lubię oczywiście to teraz też się ograniczamy sobie tylko to o co tak naprawdę lubimy się przydaje jak nie wiem jak prawda powidła z moreli czy inną, aby nie poddać go na taką konfitury modelową prawda czy wiśnie w specjalnie robione wiśnie, które potem cudownie wygląda na to, dokąd iść w serwisie NK i zimą wyciągnąć z DM 3 jest właśnie kilka lawet z porzeczek i t d. tak dalej, bo to się potem przydaje do mazurków i do różnych wypieków i jej po prostu jest pod ręką także 3 czy przeciery pomidorowe prawda NATO w fani z taką zupę pomidorową z toalety z własnego przecieru zrobić także do takich rzeczy absolutnie namawia do dys fantastyczne żeby, żeby zawsze coś takiego w domu mieć ani nie nie opierać się tylko i wyłącznie na dno często takich rzeczach, gdzie indziej dużo chemii także, kiedy się jadło prosto jadło się bardzo dużo każ dym jadło się nimi mięso oraz w miesiącu chodziło się na rynek kupowało się prawdziwe masło zawinięte w liście chrzanu kupowało się prawdziwą kurę prawda, a to ktoś tam hodował króliki, a to ktoś tam 1 na podwórku prawda no to zaczęło się w ogródku non non w wszystko było Gorkiego on każdy się starał, żeby to mieć, bo Nora to można wodę lodową, bo tylko to można było mieć, a tak zapytam o to gotowanie, bo właśnie wydała pani książkę sceny kuchenne razem z Januszem Mizerą mizerną i to jest książka trochę kucharską trochę Kucharska postanowiliśmy, jakby trochę tak od drugiej strony pokazać to, o czym jest w rundzie jest dla nas kuchnia prawda gotowanie bycie, że bycie biesiadowanie smakowanie zaczęliśmy o tym, rozmawiać z nożem, bo jego pasją i moją pasją Lennon to gotowanie jest, więc jeszcze jakiś różne doświadczenia w okazało się, że nasze wspomnienia nasze jakieś historie z wyjazdów z podróży i t d. że gdzieś tam też zawsze się zbiegały go, a jak, a jak się gdzieś jada prawda, a jak jest kultura jedzenia, a jak da się do tego podchodzi i jak je w różny, jakie to jest ważne n p . na południu Europy prawda to takie biesiadowanie wieczorem całymi rodzinami to mi zawsze fascynowało i ja zawsze w ogóle bardzo dużą wagę przykładam do tego, żeby w domu w tej mojej już kuchni w tym moim domu zresztą w ogóle zawsze marzyłam o ogromnym domu z ogromną kuchnią z gniewem z kominkiem niemalże w tej kuchni to było tak nel no to było takie w tym pragnienie tego czegoś, czego człowiek nie zaznał w dzieciństwie prawda, więc ja całe życie dążyła do tego żeby, żeby stworzyć taki prawdziwy dobry ciepły dom i zawsze Unii tak było w jak bardzo mi ogromną wagę przywiązywano do estetyki podania, żeby nie było bylejakości jedzenia, że zawsze to było jej, że zawsze się okazywało, że można znaleźć właśnie czas na to, żeby musieli usiąść przy stole, gdzie indziej to jest CN wszystko estetycznie podane jakoś nagle tak czy nową kultywowany zaprze święta zawsze ten stół był był czymś najważniejszym przy tym stole siadali przyjaciele dla tych przyjaciół zawsze gotowałam przy tych stała się odbywały cudowne rozmowy przy moim stole przewinęło się masy masy cudownych wspaniałych mądrych ludzi moich przyjaciół moich przyjaciół są ich sąsiadów także tam się zawsze skupiona to jest nasze tak jest każdego myślę człowieka to jest takie centrum wszechświata nasza kuchnia gdzie, gdzie jest miło coś dobrego zjeść pięknie podanego napić się dobrego wina pogadać fajnie pobyć ze sobą wiem, że takie opowieści są w tej książce, ale czy jest tam przepis na kartacze ojca nie w PLH w albo jest różnie pamiętam też było tak dawno temu jeździł pamiętam nie wiem ja mam ja mam tyle tych przepisów i tyle wszystkiego, że Jan Janczy oczywiście sami się trzeba było ograniczać ja już nie pamiętam nawet czy czy jest czy nie na pewno na pewno jest przepis na kołduny to na pewno, bo pamiętam tak to się na robiłam wtedy straszliwie zrobiłam bardzo bardzo duża tylko Duonu w tym zresztą w ogóle to gotowanie przygotowywanie tej książki do wody to było też niesamowite doświadczenie, bo ja byłam w środku sezonu ciężkiego teatralnego ich złamaliśmy wyłapała złapaliśmy na moje wolne dni, kiedy możemy dorobić gotować fotografować inni i ich i to były takie sesje paradnie takie parodiował np. od rana do nocy gotowaliśmy gotowaliśmy tworzyliśmy wymyślaliśmy, ale potem oczywiście, kto miał się wszystkim najlepiej nasi przyjaciele w osłabieniu, bo to, że chodzi -li LAH i i robiliśmy 1 wielki prawda bankiet na jezdni jest, więc wizja daliśmy to wszystko także tych dalej była okazja do powrotu do spotkań także w 2 to było męczące z 1 strony, ale z drugiej strony fantastyczne filmy dla państwa te książki mamy Rumunkę COS państwa, by chciał poczytać sceny kuchenne Marię Pakulnis inni Janusza mizerną leży w bardzo proszę napiszcie do nas na wieczorną Pato krótka leśnym dostaniecie tę książkę, a w swym liście wtedy nad jeziorem tak wrócę to, iż po Mazury jak cudne, gdzie jest taki drugi kraj tu przeżyjesz Philippe w trudne tu przeżyje życia, ale tych w takie rzeczy różne różne różne dziękuje matce dziękuję wraz z moimi państwa gościem była Maria Pakulnis, a może pani jeszcze na koniec zaprezentują, chociaż trochę głosu swego komiksu boi to mówię takim głosem niskimi czasami jestem okrutna i złośliwa jedni czarującej także mam taką gamę efekty do zawierania z uczuć emocji tak i zapraszam oczywiście też na najbliższą premierę do teatru Polonia religijnych chłopcy Grochowiaka osiemnastego mamy premiera bardzo bardzo serdecznie wszystkich państ w zaprasza ja też dziękuję bardzo dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - ALEKSANDRA PEZDA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA