REKLAMA

Justyna Dabrowska o przemijaniu, miłości i o tym, na co nie warto tracić czasu w życiu.

Wywiad Pogłębiony
Data emisji:
2016-12-25 20:00
Prowadzący:
Czas trwania:
43:37 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Anna Wacławik-Orpik dobry wieczór państwu to jest program wywiad pogłębiony moim gościem dzisiaj jest Justyna Dąbrowska dobry wieczór dobry wieczór psycholożka psychoterapeutka piszące, czyli również redaktorka publikuje m. in . w Gazecie wyborczej tygodniku powszechnym, a niedawno ukazała się jej nowa książka zbiór rozmów pod brawurowym tytułem nie ma się, czego bać się rozmowy z mistrzami, dlaczego brawurowym o tym, opowiemy o za chwilę słów kilka ton tak się Rozwiń » składa, że spotykamy się w święta, więc nastroju refleksyjnym z takim szybkim i chaotycznym nieprzewidywalnym świecie możemy się na chwilę zatrzymać się, żeby spokojnie spotkać się z tym, o czym rozmawia pani ze swoimi mistrzami, dlaczego wybrała pani takie osoby i i po co w tym wybrałam Mistrzów, czyli tych, których postrzegamy jako ludzi, którzy mogą mieć coś ważnego dopowiedzenia na temat życia przemijania i tego co jest warte starania w rozmawia z pokoleniem moich rodziców, ponieważ myślę, że to pokolenie dzisiejszych 70 para oczy 80 latków rzeczywiście może nam pokazać takie rzeczy, które dla nas samych są jeszcze niedostrzegalne i wybrałam ludzi, których pamiętam ze swojego dzieciństwa albo ze swojej młodości, którzy wtedy wydawali mi się jakimiś autorytetami zwracam się do nich i pytam ich jak to jest mieć 80 parę lat i co się wtedy widzi nic z tego punktu w życiu, a po co po co pani tylko po jestem bardzo ciekawa jak to jest nim być właśnie w tym momencie sądzi pani, że odpowiedź na takie pytanie w jaki sposób pozwoli się palić, ale nie zbliżyć do tego jak to jest mieć te 70 parę lat i być w tym momencie życia motywów jest kilka tak naprawdę pierwszy to jest ciekawość tak myślę, że to mi pomaga jakoś się przygotować czy może zacząć myśleć oś o śmierci starości przemijaniu także o przemijaniu moich bliskich inny motyw jest taki, że pisemnie też jakiś protest Niezgoda na to, że ludzi w tym wieku się pomija wyklucza z przestrzeni publicznej, że oni są mało obecni, że ich nie słuchamy 1 z impulsów do tego wyższe zacząć zajmować rozmowami z tymi moimi rozmówcami było takie zdarzenie którymi opowiedział prof. Jerzy Jedlicki mój przyjaciel, od którego się w ogóle wszystko zaczęłoby w nim zrobiłam dawno temu pierwszą taką rozmowę, a mi opowiedział jak zwrócił się do banku kartę kredytową i usłyszał w odpowiedzi, że nie ma takiej możliwości, ponieważ jest już za stary, by mieć kartę kredytową i temu z litości nie powiemy, które to bank nie powiemy, ale i takich zdarzeń nie było więcej też towarzyszyłam mojej teściowej, która umierała mi na 90 lat, ale przedtem była bardzo aktywnej bardzo chciała uczestniczyć w życiu widziałam z jak wielu przestrzeni właśnie jest wykluczane jak wiele rzeczy znani niemożliwych i ty też motywem do tego, żeby w UE te rozmowy robić je publikować pokazywać światu jest taka chęć jakiegoś pomysłu stworzenia mostu czy połączenia pomiędzy tymi z nas, którzy właśnie starości nie chcą widzieć czy może się jej obawiają, a tymi, którzy mają coś się ani ważnego dopowiedzenia Otóż państwo wiedzą, dlaczego tytuł nie ma się, czego bać się w turystyce, a ten zresztą z 1 z pani bohaterek uważany za brawurowy, jeżeli weźmiemy pod uwagę tematykę często poruszaną w tych rozmowach, choć nie tylko nie tylko Starościn tylko śmierć jest tematem tych rozmów czy faktycznie nie ma się, czego bać czy to jest taki uniwersalny wniosek, który rozstrzygałby pani z na podstawie wysłuchania wszystkich pani bohaterów wszyscy z Kielc to ja myślę, że to jest fakt, że to są rozmowy ożyciu wszyte są rozmowy bardzo filmując życie i w tym sensie nie ma się, czego bać się jak słuchamy tych moich rozmówców każdy ma trochę inną perspektywę nikt każdy opowiada nam trochę inaczej, a o tym co widzi z tego z tego miejsca w życiu, w którym się znalazł, kiedy tego słuchamy to widzimy, że oni przyjmują to co latania są nie przyjmują to co się dzieje przyjmują tę rzeczywistość, jaka ich otacza z całym dobrodziejstwem i z całym trudem tej rzeczywistości są w niej jako zanurzeni i dlatego nie ma się, czego bać, bo to po prostu są po prostu to taki jest tak wygląda nasze życie, że ona się składa z momentów wzniosłych momentów bardzo trudnych i to co już jest trudne do kiedy się, kiedy jakoś unikamy patrzenia na tę na te trudne kawałki życia no bo wtedy one nagle nas zaskakują spadają na nas jak GROM z jasnego nieba, kiedy zupełnie coś na to nieprzygotowani takim wspólnym mianownikiem tej książki jest też to, że rozmówcy patrzą do przodu ani oni się nie boją, bo oni mają plany oni mają różne pomysły co jeszcze będą robić mają ochotę dzielić się tym swoim życiem z innymi robić coś dla innych i myślę, że też dzięki temu nie ma w nich jakiegoś przesadnego lęku Alicja Gawlikowska Świerczyńska mówi żona syn dzień wybiera w w nie wyraz w w każdym razie nie idzie tam, gdzie w zasadzie w otoczenie sądziło, że już powinno to się zbliżać prawda zawodnicy chyba to też jest takie moje doświadczenie z rozmowy z ludźmi właśnie z pokolenia naszych rodziców dziadków, że właściwie bardziej chyba otoczenie czeka na to co się stanie niż sami bohaterowie oni po prostu robią to co do nich należy dokładnie tak jest tak mówi Izraelowi wskaże ona po prostu żyje i że wartością jest samo życie to co jest do zrobienia i otworzyć się póki ona jest stała jest wartością i można je można je wypełniać różnymi ważnymi rzeczami działaniami sprawami też takim kolejnym wspólnym mianownikiem chyba wszystkich tych rozmów jest to, że mistrzowie mówią o tym, że to, że relacje są ważne, że kiedy robimy coś dla kogoś z kim się razem, trzymając na uwadze jakieś dobro wspólne to wtedy też nie ma czego bać okazuje się, że to jest budowa budowanie czegoś na przyszłość nawet jak nie dla siebie dla innych, chociaż zmyśleniem o śmierci, zwłaszcza własny jest tak jak mówił Elon Musk patrzenie prosto w słońce można przez chwilę po rzeczywiście zerknąć, ale to oni się specjalnie dobrze nie słowa nie skończyły, a na dłuższą metę nie jest do wytrzymania w ogóle, a dokładnie taki oni o tym, bardzo wyraźnie mówią, że oni się tym tematem właściwie nie zajmują w takim znaczeniu, że ich nie przepełnia lęk egzystencjalny i nie jakość ich się nie zamartwiają tym raczej podchodzą do tego pragmatycznie, starając się po prostu zrobić porządek tam, gdzie można ten porządek zrobić kompresor Krzysztof Pomian w dół czy poprzednia antresoli Libicki mówią o takim uporządkowaniu, czyli przygotowywaniu naszych bliskich do tego, żeby ona została jakiś jakiś ładny i na takim właśnie bardzo pragmatycznym poziomie życia w uporządkować papiery pan prof. Jan Strelau też bardzo ładnie o tym opowiada inny rozdać proces do rozdania zapisać to co jest do zapisania, żeby o tym nie było jakichś kwasów czy uczeń porządków w rodzinie jest takie właśnie bardzo rzeczowej pragmatyczne nie ma w tym lęku przerażenia być może dlatego, że to życia są spełnione i że oni mają poczucie właśnie takiego takie pani Hanna Krall pisze takiego mądrze przeżył tego życia co nie znaczy, że nie uwzględniają błędów właśnie, bo o nim bardzo często mówią o tym, że tak oczywiście było bardzo różnych błędów być może, gdyby ktoś jeszcze razy razy żył jak ksiądz Adam Boniecki to, żeby coś zrobił inaczej każdy z nas popełnia błędy to jest ludzkie, ale mają też do tych błędów jakiś swój dystans i wiedzą już, że błędy są nieuniknione i że to co możemy z nimi zrobić to próbować je należy kierować jak się nam nie uda nam o to starać się jakoś mi wybaczyć sobie inne może zadośćuczynić, kto może ułatwić wybaczenie sobie innym Wiesław Łukaszewski 1100 im bohaterów idzie jeszcze dalej w tym porządkowaniu i wyraża myślę, a także marzenie gdzieś życzenie bardzo mi bliskie pani pyta ma pan wizję swojego grobu nie będę miał grobu manto dawno uzgodnione z moimi dziećmi nie mogę powiedzieć gdzie, ale wielu sypią już obiecały mi oni słusznie zauważa, że to jest nielegalne, ale dom ze spokojem odpowiada mówią, że sobie poradzą nie chce żadnych ceremonii przemówień jestem człowiekiem religijnym, ale nawet, gdybym był nie mogę patrzeć na tym nagrobku Wyki czy to jest takie cmentarne disco polo nie do zniesienia no właśnie jakoś mnie to bardzo wzruszało w tamtym momencie i teraz, kiedy pani to czysta, że jest możliwa w ogóle taka rozmowa, że możemy o tym, spokojnie rozmawiać jakoś oglądać to tam decyzje co się z nią wiąże ze, dlaczego ona jest taka właśnie ani inna, że możemy o tym, rozmawiać ta rozmawianie o tym czy będzie grupa czynie, jaki on będzie też był dla mnie jest kojące, bo to znaczy, że można tak jak jakość i oglądać może też przez to oswajać zbliżać się jakoś do tego wiadomo, że my się do tego nigdy nie przygotujemy to znaczy nie jest możliwe przygotowanie się n p . na śmierć kogoś bliskiego mu nie ma takiej możliwości to na zawsze zaskoczy i myślę, że zawsze potem będzie uczucie jakiegoś niedosytu czegoś niedokończonego czegoś niewypowiedzianego, ale możemy przynajmniej myśleć o tym, jakoś tak przybliżać tę perspektywę oglądać to ani chować tego za kurtyną notuje tak poruszało się premier w temacie tabu śmierci jest tematem tabu to jest chyba trudne usiąść naprzeciwko takiego człowieka i zaczął z nim rozmowy o jego śmierci, bo mógłby np. powiedzieć, że bardzo już pani dziękuję proszę wyjść nie mam ochoty rozmawiać nie spotka się pani nigdy z tego reakcji nie jak pani widzi nikt w swej książce tak nie zareagował, ale też nie jest także ja ukrywałam jakieś inne rozmowy poza książką wszystkich, które przeprowadziłam się w niej znalazły nie nie ma takich reakcji przypuszczam, że duże, że ludzie chcą o tym, rozmawiać, że stan nie jest i dla nich nie jest wygodne do Targu, że chcą się dziwić, gdyż swoimi myślami i opowiadać nam o tym, właśnie jak to jest mieć tel 80 Marek czy 90 parę lat w jak i jak się wtedy przeżywasz życie co się myśli co się czuje dowódcy jeszcze raz do rozmowy warto było bardzo ciekawy dla mnie fragment rozmowy z Alicją Gawlikowski tą Świerczyńska ową grupę, która jest dla mnie on rozmową o sile człowieka w Expo takich trudnych doświadczeniach dała więźniarka Pawiaka była więźniarka Ravensbrück, która w pewnym momencie mówi też coś co jest bliskie i chciałabym tak mieć go tak powiem pani bohaterka opowiadał swoim doświadczeniu mówi o śmierci rodziców mówi o kolejnych stratach IKO kończył, mówiąc że każda sytuacja życiowa ma swoją dobrą stronę, ale dodaje później, że to nie jest tak żyje się prześpi jutro będzie dobrze to jest wysiłek to szukanie dobrych stron życia to jest ciężka praca dysk kapitalne zdanie, bo inaczej moglibyśmy podejrzewać o głupkowatych optymizm albo takie pustosłowie natomiast ona odpowiada na pani wątpliwości, mówiąc że, owszem, można tak istnieć a, że to jest ciężki wysiłek jest ciężka praca co więcej mówi pani trudną misję w obrazie śmierć dziecka może być dobrą stronę poniesie odwołuje do jej wzniesienia osobiste zaleciła córka kolejny temat tabu zapytać kogoś o śmierci jego dziecka to nie jest łatwa sztuka i ono odpowiada to rzeczywiście bardzo trudna sprawa nie była taka zła Coma na życie ciągle w biegu pracowało latała projektowała nigdy nie miała czasu prosiłam ją zrób badania brukarz dekarz ona, że to uczulenia poza tym to musi skończyć, bo była w nowej pracy chciała pierwszy mecz posłać do drukarni, żeby wyszedł i posłała i wydrukowali poszła do szpitala i po paru dniach zmarła z powikłań już bytowanie w nawet w takiej sytuacji można szukać dobrych stron trzeba, że szybko to dobrze, bo sobie nie zdawała sprawę z choroby nie zdążyła się przestraszyć dla niej to się złożyło idealnie to sytuacja była moim zdaniem nie do uratowania, więc dobrze, że nie cierpiała, że to tak szybko poszło to jest chyba jedno z najtrudniejszych zadań, które trzeba w życiu wykonać przygotować się do rozstania oczywiście na zapas nie można, więc to bardzo był dla mnie i ciekawej poruszający fragment spośród tych wszystkich rozmów dla mnie też bardzo zła przejmująca rozmowa o pani Alicja mówi tutaj o takiej sztuce widzenia całości to znaczy nie zanurzanie się tylko w 1 część rzeczywistości oczywiście to nie znaczy, że ona bezpośrednio po śmierci córki nie była głębokiej żałobie w obu była rozpaczała płakała, ale po tym, jak już ten pierwszy taki ból pierwsze rozpaczy minęła to co zaczęła patrzeć szerzej o VAT wzrośnie zobaczyć wszystkie kawałki myślę, że to mówi też o tym, prof. Łukasz czeski Travel Teresa Hołówka, że to jest taki wymiar naszej dorosłości dojrzałości szyny usiłujemy staramy się o tym, czasem potrafimy raz nam się udaje lepiej raz gorzej widzieć różne aspekty właśnie rzeczywistości IT IT dobrej cenie dobrej przyjemnej te nieprzyjemne, że jesteśmy w stanie w UE w Wiśle zawierać różne z PUP sprzeczne interesy gminy czy czuć różne mieszane uczucia, że wychodzimy z takiej pozycji dziecka, dla którego wszystko jest albo białe albo czarne i oni bardzo dużo o tym, mówię, że to jest taka umiejętność, którą się z wiekiem zdobywa jak tego słuchałem z wielkim zaciekawieniem z takim marzeniem, że możemy się też kiedyś tak uda właśnie żeby, żeby starać się widzieć całą układankę ani skupiać tylko my na tym 1 kawałku, który teraz się wydaje taki najbardziej wyraziste, żeby umieć nim lansować, żeby umieć myśleć sobie z 1 strony tak, ale z drugiej strony tak, że mogą równocześnie tą samą osoby ocenia się szalenie krytycznie kochając się i nic z tym nie ma nadzwyczajnego dokładnych dat w całej masie sprzeczne, mimo że na nią złościć jednocześnie wiedzieć czy ją kocham i cenie rozwija naszej relacji nie kończy z wniosku tylko wiem, że naprawdę kocham naprzód moje dzieci nad życie, ale czasem mam ich połóż tak i czemu kocham mojego partnera, ale czasem mnie w Pradze równowagi i mam ochotę strzelić go w kosmos i że to jest jakoś póki mam to w głowie to jest ludzkie zwyczajne normalne nie musi specjalnie z tym zrobić czy pani sądzi, że każdy człowiek ma w sobie taki potencjał taką siłę jak właśnie w Alicją Gawlikowski Świerczyńska człowiek z doświadczeniami granicznymi z obozu koncentracyjnego, który być może przeszedł przez takie piekło i takich kręgi, że właśnie ze stratą dziecka radzi sobie również w ten sposób, rzucając sobie to koło ratunkowe, chociaż jest to Sławek dotkliwsza z możliwych strat i myślę, że myśleli wiem, bo Bogu mamy dużo badań na ten temat, że taka sprężystość psychiczna, czyli taka odporność na ciosy, które nam los przynosi albo inni ludzie zadają to sprężystość psychicznym bardzo się wiąże z tym co każdy z nas dostaje na początku życia z tą pierwszą pierwotną więziono w relację przywiązania z naszymi najważniejszymi opiekunami z matką ojcem i że jak pokazują np. badania nad ocalałymi z Holokaustu to ci, którzy przeżyli i dobrze sobie jakoś poradzili po wojnie to na ogół byli tacy ludzie, którzy mieli dobry start w domu rodzinnym, czyli byli otoczeni miłością i przywiązaniem ze strony swoich rodziców myślę, że to jest taki kapitał, który nam daje naprawdę bardzo dużo na starcie pozwala o tym, przyjmować różne czasy jest taką tarczą, która pozwala przyjmować różne czasy od życia w, więc jak pani pyta czy każdy z nas to ja bym chciała, żeby każdy z nas miał tego taki potencjał i taką możliwość, ale wiemy jednocześnie, że bardzo ważne jest kapitał początkowy jest też w książce rozmowa z Haliną Birenbaum, która najprawdopodobniej również taki kapitał początkowy została wyposażona nawet nie najprawdopodobniej wiem, że została wyposażona również w tym studiu miałam okazję rozmawiać z Haliną Birenbaum, więc też zawsze podziwiam jej siłę i umiejętności radzenia sobie ze stratami przeżycia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau w dodatku jeszcze jako dziewczynka ona była dzieckiem taki bardzo dużo mówią swoje relacje z mamą prawda, że ta relacja z mam matką była takim właśnie wyrównał na czymś takim co jej dało siłę do przeżycia i mi energię i moc podpowiedziami Justyna Dąbrowska psychoterapeutka ja wrócę teraz wszyscy dąbrowskiej reporterki autorki piszącej, chociaż niewątpliwie, by pani przygotowanie psychologicznej i warsztaty psychoterapeutyczne, których widać w tej książce po deskach teatru spektakl w sposobie zadawania trudnych pytań na pewno pomagał w tych rozmowach o takich trudnych tematach w tym niemniej chcę zapytać czy cofnęła się pani kiedyś w tych rozmowach przed czymś przed jakimś pytaniem czy sama się pani cofnęła jeśli pytamy o to czy ktoś dał pani po pułapkach tylko czy Czech czy postawią sypanie w pewnym momencie jakąś granicę myśląc, że o jej, w którym dna może pani zapytać czy ktoś dookoła pan gotowy w jest w rozmowie z panem prof. Michał Głowiński w poprzedniej książce, która ma tytuł spojrzenie starciami nie odpowiedział na jedno pytanie ech, a jakie zanotowała tam MO czyjaś cofnęłam się nie przypominam sobie, żebym się cofnęła, ale też jest także ja na te rozmowy nie idę z listą pytań nie traktuje ich jak wywiadu i wszystkie potem oddaje do autoryzacji, ponieważ zależy mi na tym, żeby rozmówca słyszał w tym co mówi siebie nie chodzi o to, żeby go na czymś przyłapać czy, żeby coś od niego wyciągnąć rzeczy, żeby mu, żeby ta rozmowa poszła w jakimś kierunku w takim kierunku, którego sobie nie życzy my myślę, że mam w ogóle słabe umiejętności konfrontacyjne i raczej po prostu słucham i zadaje takie pytania którymi przechodzą do głowy którymi podpowiada intuicja przypuszczam, że intuicja podpowiada mi takie pytania, które właśnie nie są nazbyt inwazyjny dlatego na większość z tych pytań dostaje odpowiedzi, bo mam taką bardzo, słuchając są i innym zaciekawionym postawę, więc nie przypominam sobie, żebym chciała zadać jakieś pytanie ich ugryzła się Jacek do słuchającego w i otwarta postawa też jest zapewne w jakimś kapitałem, który został w pełni wyposażona ewentualnie dobrze przepracowanym deficytem wozie powiedział jakiś bardziej cwany psychoterapeuta bardzo możliwe w noc, ale rzeczywiście jest także od kiedy się nie pamiętam najbardziej lubię rozmawiać z i i myślę, że ten zawód też wybrałam, dlatego że lubię rozmawiać z starałam się nie nie wkładać z naszej Mie garsonki psychoterapeutki idąc na te rozmowy stara się po prostu być samą sobą i słuchać tak jak tak jak w serce dyktuje i po prostu być uważnym na tych moich rozmówców żeby, żeby móc usłyszeć to co oni mają ochotę mi powiedzieć taką i jeszcze jedno inspiracją, który teraz pomyślałam do tych rozmów był film o LM Marcel Łoziński jego wszystko się może zdarzyć Bartek jest tytuł to jest taki film, w którym jego najmłodszy syn Tomaszek chodzi sobie po Łazienkach i przysiada się do różnych starszych osób, które taksy w tych Łazienkach na ławkach siedzą i grzeją bez kości i konta 6 letni Tomasz Herkt biesiada przy tych ludziach ma przy sobie mikrofon i to co mówi się nagrywa kamera go znała filmuje ECE, by ich po prostu właśnie takim we z zaciekawieniem, a co ty zrobisz, a czemu tu się dziś, dlaczego jesteś taki smutny, a czemu ty jesteś sama, dlaczego Sokolnik nie przyszedł i ci ludzie tam na tym się mnie opowiadają bardzo dużo o sobie, gdy ten film mnie też zawsze wzrusza go wiele razy oglądałam i myślę, że ta jest także naprawdę mu ludzie, którzy już mają mniej niż więcej życia przed sobą mają chęci dzielnicę co sobie myślą co przeżyli i że wystarczy usiąść obok i zadać pytanie i posłuchać to dlaczego tak niewiele osób to robi nie mam pojęcia z starość jest estetyczna, bo nas to przeraża, bo się boimy się boimy się boimy się raczej oddalić, bo nadal nam się wydaje, że jesteśmy nieśmiertelni i że to będzie trwało tak myślę, że się boimy konfrontacji z list z z tym, że kiedy siadamy naprzeciwko kogoś kto, kto już ma swoje lata to co nas konfrontuje z jakimiś naszymi lękami z tym lękiem, o którym pani wspomniała, czyli naszym lękiem przed śmiercią bez nich Paszyński, mówi że im ktoś młodszy, tym bardziej śmie ci balii, ale myślę że, toteż nas konfrontuje z takim lękiem przed rozstaniem z naszymi bliskimi my się boimy, że na razie nasi żołnierze nasi bliscy umawia się jeszcze zapytamy ludzi, czego się najbardziej boją na świecie nam większość powie boję się, że komuś bliskiemu mogłoby się coś stać, więc ten kontakt z człowiekiem Starym i jakość aktywizuje nas prawdopodobnie nasze lęki fobie myślimy o mienie nie będę tego wpływu tego tematu ruszać, bo po co wywoływać Wilka z lasu w gminie niech nie będzie taki jest, by zatkać czy też panią zaskoczył, bo ma pani jednak co już ustaliłyśmy z długą praktykę słuchania i też słuchania o rzeczach trudnych czy były takie momenty w tej książce, kiedy nawet mając doświadczeń słów słuchającego osoby Słuchającej nagle następowały jakieś olśnienia typu ojej, jakie to mądre albo wołał tego się nie spodziewała ja wymieniam co chwila takiego ciśnienia, jakie to mądre i 2 i słuchała ich już się cieszyłam, że będę mogła to wszystko zapisać, iż może ktoś to wydrukuje i że Czytelnicy to przeczytają, że od tak koniecznie niech to ktoś przeczyta przecież to jest coś tak niesłychanego jej wina i Damian Huty im w kasie w każdej z tych rozmów wiem, jaki zaskoczenia teraz patrzę na spis treści ksiądz Adam Boniecki mnie zaskoczył swoją witalnością, ponieważ spotkaliśmy się w altance nadwoziu przed klasztorem, chwaląc się znam tę altankę naprawdę było zimno siąpił deszcz ksiądz był pełen werwy mi było zimno, ale rozmawialiśmy ponad godzinę i PE i Annie Omnibus absolutnie zmęczony efekt jak jednak nie była w tak dobrej formie zaskoczył mnie też tym, że powiedział, że z Rzymu nie jest pewien tego co będzie po śmierci i że wcale nie ma takiej jasności w tej sprawie Jacek Bocheński nie absolutnie zaskoczył w w momencie, kiedy przerwał naszą rozmowę i powiedział, a teraz jedziemy na balkon, więc nie widziałam, bo cała idziemy na ten balkon, a tam po prostu chciał mi pokazać z takim nieco w przerwie ligowego nie w skrzynce na kwiaty i powiedział ja jestem właśnie teraz taką wyganiają pan poseł Jan Strelau też mnie zaskoczył, bo ta rozmowa była bardzo osobista bardzo szczera jak pamiętam ze swoich studiów jako takiego dość wymagającego i surowego profesora lub ukazał się w ciepłym czułym wrażliwym człowiekiem, który bardzo szczerze mówiąc o swojej miłości do żony żony, która choruje na chorobę Alzheimera mam bardzo bardzo to było przejmujące mam też nowy kościół w tym zaskoczona nie taka uczą się obdarowana Zolla Wielowieyska z kolei zaskoczyła mnie, mówiąc że jak się kogoś kocha to właściwie nie są nieważne kim ten ktoś jest i patrzyła tutaj mówiąc w stronę swojego męża Andrzeja Czerwińskiego, a odpowiada na pytanie czym pan Andrzej ją ujął FIA, bo właśnie czytałam historię ich miłości pamiętam, że była rozciągnięta na skałach w bardzo ładne w kombinezonie w Oviedo w rozmowie z Andrzejem Wielowieyskim z jego książki tani Anastasia naukowcy też inny mnie zaskoczyła, ponieważ takich bardzo prostych słowach ujęła coś co właściwie co jest taką esencją pracy terapeutycznej, bo jak pracujemy z kim się nad tym, żeby ten, kto się jakoś lepiej poczuje, że było mniej cierpienia w jego życiu no to chały i chodzimy różnymi ścieżkami, a ona to nazwa taki sposób działa na chodzi o to, żeby po prostu być samą sumą, żeby jakoś dojść do siebie do tego kim jesteśmy jacy jesteśmy, żeby się nie i wpasować jakieś formaty w jaki się reguły nie nie realizować jakiś postulatów czy nie odgrywać, jaki scenariusz, że zawsze, kiedy wchodzimy w jakąś rolę to oddalamy się od siebie być za tak wprost to był taki właśnie w blond to niby wiem, ale wtedy, kiedy NATO powiedziała tak bardzo mocno przeżyłam i naprawdę od tej chwili KW, ale jakoś łatwiej mi jesteś pracować z moimi pacjentami, a Krzysztof Pomian mnie zaskoczył tym, że taki bardzo uporządkowany sposób mówił właśnie z porządkowaniem swoich spraw przaśny i myśleniu o śmierci taki i filozoficzny sposób HOKEJ to się po prostu musi zdarzyć jesteśmy częścią przyrody w przyrodzie to tak działa na jej, żeby nie robić kłopotu innym na to trzeba po prostu zadbać o tych innych jeśli kochamy byśmy o nich zadbać zrobić porządki tu zaskakujące, bo to było takie właśnie bardzo racjonalne bardzo wprost on mi tam mówił tak patrząc mi prostować czy właśnie bez żadnego lęku bez żadnych obaw o adresach łóżka rozpoczął naszą rozmowę w sposób bardzo zaskakujący, ponieważ na rozmowę przyszła z Mikołajem Grynberg kijem, który jest autorem zdjęć do tej książki i zaczęliśmy od zrobienia Drwinia portretu pan profesor wszedł na swoje biurko i poprosił, żeby Mikołaj zrobił mu portret na tle wielkiego obrazu, który wisi w jego gabinecie na obrazie jest Pelikan obraz pochodzi jest w LO ofiarowany w darze od studentów studentek Akademii sztuk pięknych, która znajduje się obok wielu wydziałów filozofii Uniwersytetu Warszawskiego VAT resort powiedział, że właśnie tak dalej będzie się najlepiej czuł najlepiej prezentował potem udało się nam przekonać go, że może jednak inne zdjęcie zamieścimy w książce, ale ta witalność to poczucie humoru ten żart to żywa w sosie nie ma niczego właściwie nie boi się było zaskakujące i ja uwielbiam rozmowy z panem reżyserem Jackiem chów komuny mnie zawsze stawiają bardzo dobry nastrój, więc już Niechcę zanudzać dłużej się opowieściami ta to co my dajemy z panią proszę tego każdy worek Wiesław Łukaszewski miała pani Alicji mówiłyśmy przed chwilą, a tym poruszającym momencie kompresor Wiesław Łukaszewski opowiadał mi o tym, że jakoś go przyjmuje to, że ludzie starzy stają się niewidzialni tak widoczni na ulicy i że on, że ludzie na niego wpadają, ale za chwilę powiedział mi o tym, że ich na rolkach po są bardziej wtedy sobie wyobraziłam na tych rolkach i jako symbol taki właśnie na niezwykłej witalności to było zaskakujące, ponieważ pan profesor mówił dużo o swojej poważnej chorobie o tym, że jest chory na serce, a jednocześnie w tym mieszkaniu na rolkach i tym jak KON jako bardzo dba o siebie swoją kondycję fizyczną była taka, lecz było ich pracy to wymaga, żeby być właśnie zachować dobrą kondycję fizyczną, ale też mentalną bardzo było dla mnie też poruszające te momenty, kiedy mówił o sobie jako dziecku które, które uczyło się czytać z właściwie bez książek i litery rysowane palce mamy w powietrzu tak i wyobraziłam sobie takie dziecko w zamknięciu, który słyszy ciągle, że ci wszyscy zginą czy inni im patrzyłam na niego takiego pełnego życia patrzyłam na regały, które stały, zanim zastawione książkami, które napisał, a to ilość kreacji, która w nim, która w nim jest tym czym się z nami dzieli tę to było takie zaskoczenie, ale pan prezesem na rolkach to jest taki obraz, który będę pamiętać bardzo długo pani Krystyna Zachwatowicz rozmawia ze mną wiele razy Tarnowa, który jest w książce jest jest owocem wielu wielu spotkań z echem, ponieważ tak jak zresztą mówi w tej rozmowie i ciągle była z siebie niezadowolona i cel czytaliśmy kolejne sceny rodzajowe z dość krótka jak się okazuje na koniec co czytaliśmy kolejne wersje to musieliśmy jednak troszkę poprawić 2 słowa lub pieców, więc w innym miejscu po pani Krystyna chciała być bardzo dobrze zrozumiana i za każdym razem też się dziwiła, że ja się dziwię, że ona jest taka niezadowolona z siebie, ponieważ mógł ją postrzegamy jako nową wyjątkową osobę pana Andrzej Mularczyk zaskoczył mnie w tym, że kiedy prezentował się jako taka dość smutna postać mówił mi o tym, że ich też, że zdarzyło mu się napisać kilka scenariuszy do komedii, które przecież chyba każdy w Polsce zna, bo jest on autorem scenariusza ta nie ma mocnych trendach filmu sami swoi czy tak to są takie komedie, które po pojawiają się co najmniej raz w roku na ekranach polskich telewizorów z, który raz mieszają ludzi mam wrażenie, że Sejm, a jednocześnie on sam mówił mi o tym, że w wyżej jest jakość przesycony smutkiem stwierdzili, że sam się dziwiłem się udało kogokolwiek rozbawić bardzo długo rozmawialiśmy mogę jeszcze coś dorzucić dlatego istnieje właśnie w rozmowie z Włodarczykiem ciekawy był dla mnie moment, kiedy zacznie się nie jedyne co, kiedy odpowiedział na pytanie co jest w życiu najważniejsze terroru upływającego czasu jego odpowiedź była właściwie na to pytanie, kiedy moglibyśmy się spodziewać, że nastąpi tutaj jakaś afirmacja czegoś w jego przypadku była to odpowiedź, która mówiła o tym co jest może najtrudniejszy mecz może dla niego w tamtym momencie to co najtrudniejsze było najważniejsze i myślę, że też jest ważne, żebyśmy powiedziały o tym, że to są rozmowy to są zapisy spotkań to to nie są takie podsumowanie wszystkiego prawda dla mnie było ważne, żeby zapisać spotkanie na tamten moment w tamtej sytuacji to akurat jakoś się wydobywało na powierzchnie być może za rok za 2 lata spojrzenie będzie nieco inne auta nie są takie generalne podsumowania recenzję naszej listy pani Julia Hartwig absolutnie mnie zaskoczyła takim pełnym optymizmem inni właśnie afirmacją życia i tym jak opowiadała mi o tym ile na różnych planów i inni w tym co jeszcze zamierza zrobić ICO zamierza napisać była też dla mnie niezwykle łaskawa z wypowiedziami samych ciepłe słowa o tej naszej rozmowie, kiedy przyniosłam jej autoryzacji ona jest dla mnie na absolutnie najwyższym autorytetem jeśli chodzi o słowo i byłam zaskoczona, że była dla mnie tak tak miła i tak by tak szczodra, ponieważ mówiła, że ta rozmowa się bardzo podoba niech będą bronić tego nie spodziewałam z kolei pani Anna trzecia kostka na konta to jak ona mówi o takiej czystej pięknej miłości w zachwycie nad światem to jest coś co wyniosłam z tej rozmowy m. in. bo ona też, kiedy ogląda przez okno to widzi rośliny, które cały czas zmieniają swój wystrój i mówi mi na tym właśnie, że patrzy za okno się przygląda jak w świat jest piękny ana oczywiście wiemy, że te liście opadają czy widzi, że deszcz pada i widzi, że nie ma jest może trochę bardziej szare niż niebieskie, ale mimo to zmiany to, że tak się toczy życie dają zachwyca mnie to było bardzo wzruszające i miłości wiemy, że to ruchome święta tak z taniej książki Pa no właśnie przychodzi odchodzi w TK to bardzo trafna uwaga to nieruchomość w PRL właśnie się trochę ma martwi, że my dzisiaj w tej rozmowie poświęciliśmy tyle tyle uwagi na to naturalną śmierć i starość mam wrażenie, że w tej książce jest też bardzo dużo o miłości on nadzieję o przyjaźni się w życiu najważniejsze FF o tym, że o żywych uczuciach o tym, żeby starać się być blisko siebie, chociaż to wcale nie jest takie łatwe tak to prawda to jest książka tak jak mówiłam na wstępie, ale powtórzę jeszcze raz o sile człowieka o sile człowieka, która pozwala mu w najtrudniejszych sytuacjach się odradzać jest to książka kojąca można, by znaleźć się właściwie w kolejnych fragmentach coś swojego ona jest krzepiąca imam wrażenie, że jest taką właśnie dobrą odtrutką na narracje, a starości przesyconą mrokiem depresję i że to taka właśnie starość się Bogu nie udała im Lecha wygląda na to, że się udała jednak to na koniec użyję języka walki i zaatakuje chętnych rozmówcy jego własną bronią w ale na pewno sobie poradzić i zapytam co jest w życiu najważniejsze, ale pytany jestem dąbrowskiej kruszy się nie posiłkować się cytatami z bohaterów nie ma lekko co ja odpowiem tak odpowie wierszem znam ciemność pozłacanych ram i wizja bułka piłem koniak w sadzie, a jeśli idee dojdę tam, gdzie się jezioro słońce kładzie jeśli jest coś co ma znaczenie poza złożeniem poza marszem to wiemy już wiemy już cała spojrzenie w wodę, gdy się przed zmierzchem marsz czy to jest jeszcze lepszą mój ojciec nieżyjący już od bardzo wielu wielu lat i ten zwierz, który z mostem do tej książki, której rozmawiałyśmy, gdybym chciałoby się bardzo dociekliwy to powiedziałbym, że jest to jednak odpowiedzi wymijające to prawda, ale wiele znaczy dobrze te nie będą aż tak bardzo dociekliwa, ponieważ są święte i 3 odwoływać się przebiły się, gdzie własnego i cudzego jak mówi ksiądz Adam Boniecki 1 z Mistrzów jest dąbrowskiej najgorsze to jest miłość bliźniego z HSBC ćwiczy się, że w praktyce stosować tak jak powiedział mamy święto, więc na koniec również naszej rozmowy życzymy państwu spokojnych dobrych świąt, które jeszcze przez kilka potrwają wszystkiego wszystkiego dobrego serdecznie polecam książkę Justyny dąbrowskiej nie ma się, czego bać rozmowy z mistrzami w tym w galopie w jest to lektura bardzo potrzebna bowiem przenosi je w nas jednak na poziom, który coś znaczy, o czym niestety w i na co dzień zapominamy, bo rzeczywistość jest taka, jaka jest, a ponieważ na to się nie dała nic poradzić to jednak na wybór lektur może coś poradzić w naszych słuchaczy, a dokładniej rzecz ujmując 5 pierwszych osób, które napiszą do nas na adres rozmowy małpa to krótko FM, podając adresy, na które mamy wysłać książkę nawet te świąteczne prezenty prezenty z podpisem autorki proszę pisać rozmowy małpa to krótka FM 5 pierwszych osób, które wyśle do nas maila książkę o tym jest dąbrowskiej otrzyma bardzo dziękuję za rozmowę dziękuję Warta Justyna Dąbrowska psycholog psychoterapeutka redaktorka autorka książki nie ma się, czego bać rozmowy z mistrzami była moim gościem Anny Wacławik-Orpik zaprasza na następny wywiad pogłębiony za tydzień po dwudziestej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WYWIAD POGŁĘBIONY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast - bez reklam. Słuchaj wygodniej w naszej aplikacji mobilnej z pakietem "Aplikacja i WWW"

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA