REKLAMA

Czy kiedykolwiek wydawało ci się, że z tym - kapitalistycznym - światem jest coś nie w porządku? Wojciech Maziarski o swojej książce ''Selekcja''

Post Factum
Data emisji:
2017-01-05 18:40
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
14:27 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
post factum w 1842 post factum Tomasz Stawiszyński studio Wojciech Maziarski publicysta gazety wyborczej też znany państwu za anteny Radia TOK FM dzień dobry dobry wieczór dzień dobry, a właśnie po publicysta znany z gazety wyborczej można powiedzieć nawet drapieżny publicysta przynajmniej przez niektórych tak postrzegany przez siebie samego też tezę, że PiS w niedzielę trzydniową służenia w pełni świadomie uważam, że publicysta musi być wyrazisty musi być zauważony Rozwiń » i w tym krzyku ich karmić, jaki panuje w świecie w tych sprawach należy mówić głośno i w sposób wyrazisty nie owijając w bawełnę, ale dzisiaj w roli nietypowej trasy wyjedzie umawiać z ministrem zdrowia tak zaś w przewadze papier jest zależna od polityki, a teraz mam w wałach zgłaszają nam w ręku ja mam w ręku powieść twoją powieść selekcja, która się ukazała kilka miesięcy temu miał wzrok nawet temu atoli listopad 2015 czy pacjent ma to właściwie po no tak to ponad rok nie nie ponad rok nauki w 20151415 ta przy Otóż miałem pewnego rodzaju też tremę przed tą rozmową stołować się przed lekturą tej książki dlatego też, że nie będziemy tutaj ukrywać znamy się od kilku lat też pracowaliśmy razem w Newsweeku byłeś moim szefem wtedy przez kilka lat właśnie tak się zastanawiam co właściwie jeszcze zanim zaczęto książkę czytać po co właściwie postanowiłeś nagle zacząć pisać literaturę, bo to taki późny literacki debiut na dodatek zupełnie czegoś innego się spodziewałem się spodziewałam takiej powieści może właśnie jako zanurzonej mocno w doraźność albo nie wiem powieści obyczajowej wcześniej wydałaś takie rozmowy o alkoholizmie, więc może myślałem, że taki temat alkoholowy się w tej powieści pojawi, ale bardzo mnie ta książka zaskoczyła żebrać, że inni zacząłem ją czytać i tak odetchnąłem z ulgą, że jak ser będziemy o tej książce rozmawiać nie będę się czuł jakoś tak niezręcznie bym się zaczęło naprawdę to podobać inni nie, niemniej jednak zaskoczyło mnie to, że wprawdzie Piotr Bratkowski tutaj nawiązuję do czy jakiś trop nawiązania do Orwella Kafki to ja rozpoznałem to takie tropy ci 2 pisarze również sami bliscy, ale także bardzo bliski mi pisarzy poniekąd z tego samego rejestru co dnia Orlika ska przynajmniej w sensie tematycznym, choć inaczej klasyfikowani mianowicie Philip Dick i styl ranking nos grałem i tak pomyślał o długu o ubiegł przede wszystkim wątpliwe jest fantastyka poprą nas to co jakiś nadajemy najwyraźniej o tej samej fali w tarapaty czy nie było, bo to jest 1 z tych powieści, która wywarła na mnie już w naprawdę wielki wpły w mówi o ubytku, jeżeli tam w mojej książce znajdziesz te tropy to w tonie przypadkiem myślę, że on tam są rzeczywiście bity nazwała to debiut, wymieniając to może nazwać debiutem, dlatego że teatru toalety duże słowo debiut to oznacza, że potem mieć jakiś ciąg dalszy także określić realnych testach no ale wcale nie jestem pewien czy będzie jakiś ciąg dalszy to była historia, która chodziła za mną, która nie męczyła, która w, która od długich miesięcy, by jakoś tam we mnie dojrzewała i ciągle nie znajdowałem czasu, żeby mu, żeby usiąść, żeby zacząć pisać ja nawet doskonale pamiętam moment, kiedy zacięcia to było w czasach kiedyś razem pracowaliśmy w języku amunicję mówiła, że zimą zimno, bo rów no bo dla Born obok zwolnienie za 2 czy inaczej dlaczego, bo jak to było tyle w dzienną dawkę pamiętam to było tuż przed weekendem Mijal wreszcie siadłem jestem pomyślano dobra mam wolny weekend od dziś jesiony zaczęły pisać pierwszy rozdział powieści, która za mną chodził od dłuższego czasu siedziałem do późnej nocy z napisem kawałek pierwszego rozdziału poszedł spać zmyślą o tym, że następnego deszczu deszcz nie dłużej, a potem może jeszcze popisze nic się nie do spania, bo rano o godzinie ósmej przed dziewiątą zadzwonił do mnie nasz wspólny kolega Krzyś Kotowski sekretarz redakcji zwycięży zapewniamy Wojtek przyjeżdża do redakcji co się z prezydentem w Smoleńsku stało to był to był ten weekend z tobą to było tabu tobołki świecić i oczywiście później jest pisanie moje posłów kont nie było głowy nie miał głowy do pisania powieści wróciłem do do opisania tej książki dopiero gdy skończyłem pracę w Instytucie w 2012 roku 2012 trzynasty rok kończyłem pisanie to powiedziałem o tym, dziką i o Stevenie Kingą, ale gdzieś tam pobrzmiewają w tym także trop bardzo charakterystyczne dla polskiej fantastyki lat osiemdziesiątych, ale nie chodzi mi o bezpośrednie użycie nie wiem tematów czy pewnego instrumentarium literackiego ile o użycie no właśnie metafory kicz rodem z fantastyki takich różnych aktów ja chciałem, żeby to była książka metaforyczne alegoryczne ani nie nie bardzo mnie się nie nie chciałem, żeby ona była zakwalifikowana do nurtu fantastyki naukowej czy literatury fantastycznej chciałem chciałem postawić w tej książce taką diagnozę współczesności współczesnego społeczeństwa i tego co ma ale w czym żyjemy, w czym jesteśmy zanurzeni w tym tego poczucia nad pewnego zagrożenia, które jednak płynie tak naprawdę do końca nie wiemy skąd, bo my w Polsce cała nasza Polska tradycja narodowa i kulturalne literacka jest przesiąknięta Time doświadczeniem historycznym, które sprawiało, że zawsze byliśmy opresja przychodziło od jakichś konkretnych oprysk torów agresorów okupantów ołów najeść słów oraz mocarst w rozbiorowych jakiś dyktator i t d . w tym czasem egzystencjalnym przeżyciem czy doświadczenie współczesnego człowieka itd mówił, że nie jestem wolny czy innymi słowy moe jestem poddany działaniu jakiś wielki bezosobowy sił, które nie wiem nie wiem czemu one są przez rynek czy też kapitalizmu to są wielkie korporacje czy też poziom w cudzysłowie na nie mówiąc porządek świata w każdym razie w jest wystawiony na działanie jakichś zewnętrznych z sił, które w te, które zagrażają ich wejściem to w tej chwili pomieści się, kto w tej powieści pokaz 1 z takich wielkich hitów filmowych ostatnich lat jest film, który też chodził mi po głowie, kiedy tę książkę czytałem, czyli Matrix pierwszą pierwszym hasłem promującym pierwszą to szmat Matriksa ne było hasło czy kiedykolwiek wydawało się, że z tym światem jest coś nie w porządku na doskonale zadziałało marki marketingowo przyciągnęło do kin mnóstwo ludzi co pokazuje to faktycznie takie doświadczenie, które mamy jota w twoim bohaterem coś podobnego zaczyna się dziać to jest taki pracownik korporacji jakoś umiejscowiony dość dobrze w korporacyjnej strukturze niektóre nagle odkrywa, że coś nie do końca jest szefową wiedziała, że zwierzęta także coś jest nietrafna, ponieważ takie poczucie czasem w starciu z GPW kreacją literacką, więc to to nie nie chciałby, ale podobno każdy pisarz pisze o sobie rzecz jasna, że mnóstwo scen mnóstwo sceny mnóstwo obrazów w tej książce zawartych jest zaczerpnąłem ze swojego doświadczenia ze swojego życia na to aż z babcią i pisząc nie ma innego tworzywa niż to co co przeżył co widział w tym uczestniczył nie bardzo wierzę w możliwość takich wymyślenie sobie wszystkiego od ADO Zet, więc kibice igiełki klocki, z których składają tę konstrukcję są oczywiście prawdziwe zaczerpnięte z życia w 2 to zdziwiło wieś dlatego ci zadam też to pytanie czy miewasz takie odczucie, ponieważ w swojej publicystyce ty mówisz takim co też jakoś na początku zaznaczyłam bom się to wydaje ważne głosem bardzo wyraźnym twardym jesteś też postrzegany nie obrazi się, ale np. w kręgu różnych ludzi, których znam, którzy sympatyzują raczej z lewicową są stroną sceny politycznej jako lewicową gospodarczo jako taki krwiożerczy zwolennik kapitalizmu, a nie rozumiał się obrazi się o wyrównanie do Harveya odniesień do rangi zjawiska nie widzę tu za obraźliwe dla Agory oczywiście tak jestem liberałem z przekonania i że zdeklarowanym liberałem dziś okazuje, że potrafi też na ten liberalizm gospodarczy czy na współczesny kapitalizm spożycia zupełnie innej strony to było zaskakujące, bo ja myślę, że tak pojadą świętować, bo działamy dziś w generalce nie boja myślę, że ludzie, którzy patrzą na liberałów z zewnątrz z boku, którzy tworzyli sympatyzują uczy się uważają za ich za przedstawicieli takich nurtów socjalnych lewicowych demonizuje od liberałów i uważają, że to są takie temperatury, które dziś pozbawiony elementarnej wrażliwości, który jest obcy są wszelkiego rodzaju poczucie empatii, by poczuć się jak zdolność do refleksji i Julian moim zdaniem to jedno wzruszenie kłóci to znaczy ja jestem liberałem, dlatego że na 44 hierarchii wartości temu w czoło tą wartością to dla mnie najważniejsza jest wolność babcia wybraliśmy nie chodzi o o zysk rynek o o profity kapitalistów tylko chodzi o prawo wyboru, bo wolność to znaczy, żeby każdy z nas miał prawo do wolnego dokonywania wyborów w życiu i później ponoszenia konsekwencji tych wyborów zarówno pozytywnych negatywnych, ale to nie oznacza, że byłem jednocześnie nie rozumiał nie dostrzegał, że w tej wolnorynkowej grze są ludzie, którzy przegrywają albo, którzy chwilowo przegrywają albo, którzy płacą bardzo wysoką cenę w ich zaleta to ja to oczywiście rozumiem, tyle że wydaje się, że tak no idea jest Szczytna wiadomo, ale różne szczytne idee w rzeczywistości tak się problematyczny sprawdzają czasami, ale zaskoczyło mnie to, że to mam wrażenie ta krytyka, której mógł którą, którą rozwija się w tej książce krytyka właśnie współczesnej rzeczywistości do współczesnego kapitalizmu to taka trochę krytyka systemowa przynajmniej ja to tak odczytałem, a nie krytyka no powiedzmy kogoś, kto mówi no tak tutaj niektórym się nie udało tutaj ze światem jest coś nie w porządku nad światem tak po nich stawiane mu strukturyzowane każda krytyka to miasto to ja w ogóle mieszanki używał też słowa krytyka systemu krytyka świata krytyka porządku, dlatego że jeśli mówimy o krytyce to zakładamy, że to jest książka, która miałaby nieść w sobie jakiś rodzaj programu postulatów czy Jan gier nie miał tutaj jest ta jest nim niczego takiego nie ma niczego takiego nie próbuje formułować raczej próbuje się wczuć w dłuższe człowieka, który nagle zaczyna podejrzewać, że z tym światem coś jest nie tak i że nagle on jest jak stąd tytuł wskazuje w ramach, jaki wpły w w toku takiej selekcji wyrzucony na obrzeża na margines wykluczony z czego 8 lat do końca jeszcze nie wie z czego i nie jedli też, kto go w Kluczach tu nie ma kogoś, kto go wyklucza to on jest przez jakiś bezosobowe tajemne siły wykluczone, gdyż właśnie do końca chyba nie udało mu się w zdefiniowaniu znaleźć na obecnych sił sam pan Bóg jest bezradny idzie bardzo wiedzą, o co chodzi o obrazie sobie, że to doświadczenie doświadczenie swojego bohatera mógłby się jakoś włączyć n p . do działalności publicystycznej to znaczy takie tony się częściej pojawiały też swoich tekstach publicystycznych ja myślę, że one się pojawiają to ja myślę, że one się pojawiają natomiast wybija mu się bardzo rozrost dzielić 12 działalność to znaczy w TEU TEU książka traktuje jak koło jako utwór literacki prowokację artystyczną w natomiast po publicystyka jest jednak bardzo zaangażowana w bieżącą i walczy i spory polityczne w debatę publiczną to jednak jest Suski inne płaszczyzny natomiast, jakby tak poszukać to ja myślę że, analizując i publicystyki, analizując to te teksty bardzo łatwo wykazać dopisał ten sam człowiek w Tychach i jak przystało na rasowego liberała zwolennika one wolnego rynku tę książkę wydałeś sobie sam tak tak nakazał wydawnictwu się nazywało arogancją jest to za taki zabawny grepsy, bo to po węgiersku jestem Huber 100 z wykształcenia, więc znam ten język słowo Madame znaczy ja sam na sam był Żydem tak tak a dlaczego właściwie postanawia się wydać sam, a nie chamstwa wysłać jakieś wydawnictwa, bo to nie jest także wysłałeś nikt nie chciał wydać, więc dałem sobie sam tego w ogóle nie wysłały, że nie zwalnia z woleja, ale wnet po pierwsze, dlatego, że miał już poprzednie doświadczenia skoro z kolegą, który prowadzi wydawnictwo książkowe wyda mu przed tą poprzednią mają też książkę ten tom rozmów z alkoholikami i idąc tropem tego doświadczamy w postanowił powtórzyć ów tak też zastanawiam się, że w końcu jestem człowiekiem pióra jestem człowiekiem w redakcji tak były redagowane w niezłej Khaleda go redagował gazetę wyborczą, więc pościg po co mam iść do jakiego jeszcze redaktora skoro sam nim jest w naborze w miejscu Here IS skoro tak skoro mamy skoro mamy 0 to projektował okładki Newsweeka mam znajomych grafików, z którymi współpracuje no to dlaczego ma on sam nie mam się wybrać taki układ, jaka jest bardziej po pasuje jedynym wąskim gardłem była oczywiście dystrybucja i tutaj tego nie robił sam to by było poszedł do przyjaciół z wydawnictwa rytm gry no to butach taki eksperyment czy tekstu bez oprawy i bez wsparcia marketingowego dużego profesjonalnego wydawnictwa może się przebić talent chciałem sprawdzić jak co ci wyszło, bo tak umiarkowany surfer ów o PDOF to znaczy nie do końca, bo ta książka się sprzedaje, ale tak powolutku głównie w internecie w no cóż, ale nawet tak bardzo przekonanym liberałem Wojciech Maziarski nie zawsze Maćkowski każe płacić za egzemplarze mamy dla państwa 3 egzemplarze powieści Wojciecha Maziarskiego selekcja darmowe egzemplarze proszę pisać do nas na adres post factum małpa w TOK kropkę SM i pierwsze 3 osoby, które napiszą dostaną to książka w prezencie bardzo dziękuję Wojciech Maziarski do państwa gościem w post factum Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POST FACTUM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast! Nie czekaj, zacznij słuchać wygodniej z pakietem "Aplikacja i WWW".

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!