REKLAMA

Marek Łuszczyna: "Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne", rozmawiają: Filip Kekusz, Marta Perchuć-Burzyńska, Aneta Pytrus, Łukasz Wojtusik

Poczytalni
Data emisji:
2017-02-04 17:00
Audycja:
Czas trwania:
25:22 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
poczytalni radiowy klub książki na antenie Radia TOK FM jak zwykle sobota godzina 17 Łukasz Wojtusik witam państwa bardzo serdecznie mnóstwo książek mamy o czym stoczyli 2 tak szczerze mówiąc w obu tych książek to teraz będzie subiektywna wizja prowadzącego nie mógł się doczekać czekałem i tu pytałem, bo miały się pojawić się z bardzo różnych względów od razu zdradza, że dzisiaj pojawi się Wit Szostak zagroda zębów książka wydana przez lenistwo paragraf, ale Rozwiń » wcześniej zupełnie inny temat poważna rozmowa z książką, której dużo piszą z tego co sprawdzają szczególnie prawicowe portale internetowe Marek Łuszczyna mała zbrodnia polskie powojenne komunistyczne obozy no właśnie koncentracyjnych po pracy karnym tak jest są wykreślone tak się nie wygląda to na okładce ten głos, który państwo słyszeliście to Marta Perchuć-Burzyńska z Chin do obiektu w Warszawie, gdzie docelowe w Krakowie ze mną jeszcze Paulina Nawrocka dzień dobry dzień dobry jest z nami również Filip Kekusz foldery i trzymamy się taki skład 2 na 2, a książka opublikowana niedawno w szarej taki powiedziałbym AAA tak to owej, która już mi akta sprawy mnie na okładce przez wydawnictwo znak horyzont Marek Łuszczyna jest autorem tej książki to jest dziennikarz, który publikował m. in. radio z radiowym rodowodem, który publikował m. in . w życiu Warszawy jego teksty ukazywały się n p . w dużym formacie i w bluszczu książka, którą my czytałam pracował ponad 2 lata, a książka, która przyznaje komuś takiemu, kto słabo zna się na nasz stolik znacznie jest historyczna gigantem dodaje w zęby czy też zagroda zębów no właśnie one się czytało jak zmagań jest tematem pomimo czytało się zaskakująco szybko i zaskakująco lekko, jakkolwiek to inne słowo lekko brzmi tutaj kuriozalnie w kontekście do treści tej książki, która jest wstrząsająco poruszała Mann bardzo ważną trudną tematykę no i robi wrażenie ja też nie jestem osobą, która świetnie się specjalizowała w historii powojennej i właściwie nigdy się nawet nie zastanawiałam co się działo w tym okresie pomiędzy wyzwoleniem obozów koncentracyjnych utworzeniem w nich muzeów no to nastąpiło np. 2300 czterdziestym siódmym były to 2 lata i w tych latach te obozy funkcjonowały jako obozy pracy dla Niemców, ale też dla Polaków dla Ślązaków i warunki w tych obozach były straszne nie tych wsi o tym wszystkim tej książce możemy przeczytać czy na zdecydowanie jest to lektura, która nikogo nie pozostawia obojętnym, toteż jest książka niebezpieczna w jak sam autor ani mówił począwszy od wspomnianego tytułu, bo przecież za stwierdzenie polskie obozy koncentracyjne ma grozić surowa kara my w ogóle ruszanie tego tematu to jest tak bardzo dużej odwagi, bo jak i wynika z samej książki nie tylko nigdy nie było w Polsce dobrego klimatu, żeby poruszać kwestii obozów organizowanych po wojnie przez komunistyczne władze, a Marek Łuszczyna się nie bał, jakby nie oceniać jego książki myślę, że zrobią nam wszystkim wielką przysługę, że poruszył temat, który jest chyba 1 z najbardziej białych plam w naszej historii jakiś powiedziałaś paulinom dla mnie wielkie odkrycie poznawczy, bo od tych obozach, gdzie polskie władze przetrzymywała ludność niemiecką wspominała już swoim świetnym reportażu w 1945 wojna i pokój Magdalena Grzebałkowska pisała wtedy m. in. osławionym Czesławie Gadomskim o komendancie obozu w Łambinowicach słynący z okrucieństwa, który nigdy nie zostało tak naprawdę ukarany za swoje zbrodnie w te były również publikacje na temat tych obozów, ale nie było ani jednak głośno, a tu nagle książka z winy książka, która się zbiega w czasie właśnie z tą głośną dyskusję z tymi planami zmiany prawa tak, by to określenie polskie obozy koncentracyjne było jeszcze dane piętnowane w kontrze do całej tej akcji dzień mandat kampus, więc aż tak ich data jej premier jest bardzo znacząca, ale moim zdaniem bardzo dobrze, że ta książka się okazało Filip nie ma nie mogę nic dodać, że wydaje mi się, że dla górala te słowa świadomego Polaka jest to rzecz, która w którą, którą powinien przeczytać w Bemowie niezależnie już od ewentualnej warstwy i językowej, do której my przyjdziemy potem prawdopodobnie, ale i jeśli chce się mieć świadomość tego co się działo na polskich ziemiach jeszcze kilkadziesiąt lat temu i do nawet nie chodzi o to, żeby być w kontrze do narracji o działalności nazistów na ziemiach polskich w trakcie drugiej wojny światowej, ale po prostu dla świadomości Marek Świętego spokoju dla Świętego spokoju to źle powiedziane dlatego ta książka dała mi po głowie bardzo mocno i dużo oni myślami może od przeczytania już minęło parę paręnaście dni to jakby dla takiego dla takiej świadomości i i jeszcze raz i udowodnienia sobie przede wszystkim, że nie ma rzeczy czarnych albo białych stron jest konieczna, która również, dlatego że właśnie podobnie takie lektury nie było problemu bądź nie problem z tą książką jest taki, że ona jest z tym objętościowo to jest około 300 stron natomiast duże szynka duże marginesy i w rzeczywistości tej lektury czystego tekstu nie ma tak, żeby się na początek mogło wydawać jest to przeszli z dniem przeszli minięcie się uczczony po temacie tak naprawdę to jest wstęp do jakichś dużych monografii, która powinna powstać rzeczywiście on wyciąga też od myśli o on wyciąga jakiś najbardziej skrajne przypadki ono opisuje obozy z kilkudziesięciu obozów, które były przede wszystkim na Śląsku, ale nie tylko z 2002002186 no właśnie, czyli jeszcze jest nawet mi to nie dociera z tych 206 mniejszym lub większych obozów, jakie nazwiemy koncentracyjne pracy komunistyczny nieważne no, w których regularnie łamane były prawa człowieka tak wyciąga najbardziej skrajne przypadki, bo on pisze o tych obozach, o których wie, że było najgorzej czy Wołomina widzach Świętochłowicach podkreśla, że nie jest to uśredniona wartość tego co się tam działo, niemniej pozostał mi po tej książce lekki niedosyt rzeczywiście wiem jak wyglądało to o w skrajnych wypadkach nie wiem nie znam jeszcze całego procesu tworzenia tych obozów tak jak one by potem regularnie likwidowane to jest rzecz, którą o, który chciał się teraz dowiedzieć i w sumie dziękują torowisk to, że chce się dowiedzieć, że tym się dowiedziałem i zamierza zgłębiać dotyczy siła tej książki że, chociaż jest w wielu miejscach wstrząsająca naprawdę to przez taki dość umiarkowany sposób narracji przyjęcie perspektywy raptem kilku osób nie przytłacza czytelnika na, tyle że już za to wyprzeć nie pozostaje w głowie jest w bardzo mocny, ale też jest pewien głód wiedzy na ten temat, a propos głodu, więc od jesieni muszę przyznać, że wypadnie ta książka zrobiła wrażenie jest jeszcze 1 powodu, bo być może część z państwa to historia oczywiście znana on na pewno sporo naszych słuchaczy w dość mocno siedzi w tej historii Polski dwudziestego w wieku od bodajże Milewski obchodzi, że my nie będziemy się z tych też historycznie analizowali tego jednak reportażu historycznego uczymy dla mnie najbardziej zaskakujące było to robić i pokazuje też mają oni wiedzą, że Jaś urodził się w Dąbrowie Górniczej, a Puszczy napiszą w wielu miejscach niedaleko Dąbrowy Górniczej takich jak choćby Będzin czy czy Jaworzno, gdzie były takie miejsca po, których tak naprawdę dzisiaj nie ma śladu też mówiło i ta książka stawia też ważne pytanie odnośnie pamięci, dlaczego jest także niektóre rzeczy wybieramy list, a innym stawiamy pomniki jest taki kult pamięci i ku świętości słuszny w wielu wypadkach bardzo, a inne gdzieś mniej wygodne komplety nie są mu, by w ogóle nic nawet nie nie wzmiankowane w narracji od czasu do czasu dziś pojawiają się w mediach takim chyba najbardziej transparentnym przykładem jest to, że w miejscu ów słynny dzisiejszego centrum w Warszawie Polin no właśnie też był 1 z takich obozów, gdzie przetrzymywano więźniów po drugiej wojnie światowej i to dla mnie też było dość mocno przyznaje zaskakujące a gdyby to jest książka, która do butelek powiedzieliśmy, bo wszyscy zgodnie otwiera nasze oczy inne Filip powiedział o tym, żona szturmem przeszli zgłoś je po temacie, ale mam pytanie jest teraz to jest wada czy zaleta dla mnie to jednak jest zaleta, bo to jest taki zarzut zarzucenie przez kościelne wędki mimo wszystko on sprzedaje to w dość atrakcyjnej formie, jeżeli ktoś będzie chciał tu zajrzy ja pewnie z pewnością, szczególnie że mam wrażenie, że kilka opracowań pewnie inne tego typu w najbliższym czasie zacznie się ukazywać, aby myślę, że to nas może po prostu otworzyć na temat to dobrze rozmawiamy przypominam Szanowni państwo w książce, której autorem jest Marek Łuszczyna mała zbrodnia wydana książka przez inne znak horyzont w tym roku podtytuł tej książki jest ważny i dość kontrowersyjny inne polskie obozy koncentracyjne rozmawiamy w składzie w Krakowie Paulina Nawrocka Łukasz Wojtusik w Warszawie Marta Perchuć-Burzyńska Filip Kekusz wracamy dosłownie za chwilę kilka ważnych tematów dotyczących języka tej opowieści jeszcze pewnie poruszymy, a teraz skrót informacji rarytasem w poczytalni dość poważnie się, by zrobiło, bo lektura bomba powagi wymaga Marek Łuszczyna mała zbrodnia polskie obozy koncentracyjne książka, która ukazała się dosłownie kilkanaście dni temu oficjalnie ma naszym rynku wydawniczym nakładem wydawnictwa znak horyzont autor jest dziennikarzem wieloletnim doświadczeniem radiowym i innym prasowym publikował m. in . my artykuły dla dużego formatu gazety wyborczej, ale także np. dla któż parę ładnych lat temu dla życia Warszawy rozmawiamy o tej książce w składzie w rym Krakowie Paulina Nawrocka Łukasz Wojtusik w Warszawie Marta Perchuć-Burzyńska Filip Kekusz powiedziałem, że o języku właśnie jak pod względem języka się wam czytał tę książkę, jaką jest skonstruowana, bo dla mnie ciekawe było to, że ja wiem to problem znaczą dość szybko przeskakuje z wątku do wątku czasem nie takie to gdzieś bardzo mocno sąd historycy nie takie taką potrzebę to oczywiście tylko i wyłącznie w takim stanie, że może nie emocjonalnej, ale czytelniczej taką potrzebę złapania oddechu albo czegoś takiego nie wiem rozmieszczenia tematu podania większej liczby danych on po prostu zimno w tej książce i te wątki się przeplatają ja może niektórzy się zgubiłem, ale czasami podsuwam odpocząć jakie, kiedy macie zacznę się wydaje, że tam jest oddech tej książce, dlatego że te historie świat mówi, a rodzi świadków tej zbrodni w są przeplatane historią tego jak ta sprawa obozów koncentracyjnych w Polsce była głucha można powiedzieć ukrywana przez 2 lata przez lata od lat pięćdziesiątych po dziś dzień to powracający dzisiaj to żadna ekipa po osiemdziesiąty dziewiątym tak naprawdę nie chciała tego tematu poruszać był niewygodny i dla mnie te fragmenty też były takim oddechem takim spojrzeniem z perspektywy czasu nie miałam wrażenia, że jest przeładowana, bo mam wrażenie wręczone zostaną trochę fakt graficznie, że może przydałoby się nieco więcej zresztą nawet jest takie zarzuty niektórych historyków, że rząd za mało jest taki rzetelności historycznej, że za małą wagę do Olsztyna do tego przyłożył no ale pewnie to poskutkowało tym, że to książka tak jak powiedziałem na samym początku przy całej bardzo bardzo trudnej tematyce się czytało lekko szybko, ale i tak po prostu nie ze strony na stronę w meczu widać na pewno, że utrzyma się nie boi i że ma taką dziennikarską odwagę stanięcia także może nie wobec zarzutów, ale wobec im Zenona pewnej prawdy, którą podaje sprawy informacji, którą podaje w tej książce, ponieważ są też z śledzi tak jak powiedziała Paulina losy to współczesne i historii tego, że my od czasu do czasu to historia my tych obozów wraca po ma swoje buty politycznym dyskursie co kilka lat i np. pisze o tym co chcą mnie najbardziej zaskoczyło, że osoba, której skojarzona z 1 z takim mocnym dialogiem polsko-niemieckim czy prof. Bartoszewski też, jakby mówili wprost, że 1 z bohaterów to nie jest moment to nie jest na chwilę teraz się tym nie zajmiemy, bo za chwilę będą wybory w Niemczech ktoś mógłby to wykorzystać właśnie w tej bilateralnych i sytuacji politycznej zaczekajmy ci ludzie, którzy są bohaterami tej książki i mogą czekać, bo właśnie bo, bo umie umierają kolejne pokolenia, które dziś to historie w rodzinie niosą pobiera jak tylko co do tego co mówi się Śródmieściem i dla mnie też poruszyła historia rzezie Bartoszewski Niechciał tego tematu jakoś upubliczniać te i inne biednym są jedynie w 1 z opowieści pojawia się tak naprawdę uzasadnienie tego tytułu, że wszystko w Engelbergu przykrycie tego tematu pomijanie tematu wszystko wynikało z tego, że to była zbrodnia mniejsze, które w razie wydarzyła się zaraz po największej zbrodni w historii ludzkości i chyba dlatego właśnie przez wszystkie była traktowana zupełnie po macoszemu nie ma ona była traktowana po macoszemu także ze względu na na tę strach przed laty i relatywizowanie historii dokładniej im magister zagłada, ale z chcą jeszcze tak dosyć poruszyło to cała historia z listem biskupów polskich biskupów niemieckich mam nadzieję, że się niemal rok sześćdziesiąty piąty tak i te słowa słynnemu w siłę przebicia my i i prosimy o wybaczenie i tak naprawdę i jeszcze nigdy nie zastanawiałem co pod tym i też prosimy o wybaczenie się kryło nie wiem czy w ogóle to było gdzieś się, więc analizowane no pewnie było w 1000 kas, jeżeli sprawa, której rozmawiamy dziś była pod tymi słowami gdzieś ukryta właśnie potop to orędzie dzięki tej książce, że możemy spodziewać Marto odczytać zupełnie inny sposób znaleźć konsensus, który do tej pory szukać było nam na próżno jeszcze Filip chciał zabrać nie jest, bo on w pierwszej części audycji Filipie właśnie wrzucił ten temat mieć nadzieję, że po ma nadzieję, że wrócimy tego samego stylu języka tej opowieści czy chciałby coś dodać co do samego stylu to znaczy tak trzeba trzeba jasno spojrzeć to też wpadają wcześnie przez to powiedzieć to jest reportaż historyczny, więc ewentualne zarzuty historyków od żony jest przeładowany efektami wydają się tu nietrafione no bo to troszeczkę strona właśnie już w szerszych opracowań szyby żeby, żeby przedstawić to w sposób uporządkowany i fotograficzne natomiast ogromna zasługa usiane rząd pisze w taki sposób niewinnej taki już powiedziałem przed sklepem informacji i stół bardzo bardzo dobrze w ważne są proporcje między faktami pewnym napięciem, które musi być budowane w historiach, bo jeśli mówimy o reportażach a rzetelność kontra akcję, że tak powiem, chociaż to jest bardzo niefortunne więc, więc jeśli chodzi o języku 100 zlotego zostało to skondensowane Super to jest po to jest bardzo dobra moim zdaniem warsztatowo robota, tym bardziej że tak się zastanawiam nad emocjami, jakie towarzyszą mi kiedyś tamta książka i w rozdziałach poświęconych temu co działo się zaraz po drugiej wojnie światowej, kiedy czytałam to przede wszystkim byłem przerażony, że coś takiego się działo oczywiście powojnie, która koniec wojny powinien dać pewne pewien oddech tak mi się wydawało od zbrodni wszelkiego rodzaju okazało się, że nie do końca natomiast DM, kiedy czytałem rozdziały podrozdziały zaczynający się słowa dzisiaj, opowiadając właśnie o tym jak sprawa była ze względów politycznych i upubliczniona to od jakiś złości taki wynikającej no, dlaczego o tym nie mówimy z każdym tym rozdziałem przychodziłem do takiego coraz większego zrozumienia, iż szczerze mówiąc rozumiemy, zwłaszcza druga w tym roku argumenty osób, które zamiatał tę sprawę pod dywan nie mówię, że nie pochwalam ale, ale zdziwiłem się sam swoją reakcją, że jak to dlaczego nie mówimy o rzeczach, o których powinniśmy mówić nie wyobraża sobie czytając książkę jak wyglądały relacje Polsko-Niemieckie, gdyby ta sprawa była upubliczniona w sposób takiej dogłębne nie wiem teraz nie zaskoczyła, gdyby rzeczywiście na świeżo pozostało wszystko przedstawione to może, że Bobrek w książce Marek Łuszczyna zresztą piszą o tym jak jak Czesi sobie z tym poradzi pani też mieli swoje na sumieniu jednak udało się był głośny film dokumentalny nie pamiętam jego tytułu potem się, w który w, który wzbudził taką rangę ogólnonarodową dyskusję na ten temat, czyli czasie byli jakoś w stanie powiedzieć no tak działo się rzeczywiście robiliśmy to tak, ale coś poradzi sobie z wieloma innymi formami też takie mam takie mam wrażenie historycznie jeszcze dorzucić takie jedno skojarzenie, ponieważ nie ukrywam, że czytając książkę uszczelnieniem skojarzenie ludzi dla mnie to była taka opowieścią o tym jak można pewną rzecz zobaczyć z innej strony jak można opowiedzieć historię w taki sposób, który uczy historia czegoś co gdzieś nam się od Targu w myśl, ale do dziś wywołuje w nas duże emocje miałem takie duże emocje po przeczytaniu innego reportażu już kilka ładnych lat temu ukazał się nakładem wydawnictwa czarne jest książka szwedzkiego gór reportera to by go, z czym jest mniejsza rzecz, którą napisał męskiego da Germana z Czech, który tuż po wojnie zostaje wysłany przez wieki szwedzkie czasopismo było opisać jak wyglądają Niemcy wojenna i ten obraz zniszczonych miast głodujących ludzi cywili, którzy tak naprawdę od tej marki odkryje najbardziej cierpią na tym co wojna z nimi zrobiła, ale cierpią również ze względu na to co zrobiły wojska alianckie w Niemczach jest przerażający, o czym to jest historia, która pokazuje zgniecione go człowieka bez względu na jego narodowości ido, kto ten element cywilną gości z tego co pamiętam jest tym elementem bardzo ważnymi jak najbardziej w tej reportażu owej opowieści Spidermana z książką niemiecka jesień reportaż z podróży po Niemczech dziś najbardziej chwyta i najbardziej by pozostaje w pamięć, czego najlepszym dowodem jest to skojarzenie, które miałem po książce uczymy oczywiście nie jest wprost za co przepraszam ale, ale dziś w taki uświadamiają historycznym tego, że rzeź rzeź to jest także, że rzecz, że to, że ofiary zawsze są po 2 stronach liczymy że, że bici biją trochę i jest trochę tak wygląda oczywiście to trzeba przyznać 1 ważną rzecz, że nota tek ten pomysł na utworzenie tornister z będą się spierać się nie jestem historykiem, więc trudno jest śladem temat powiedzieć, że ten pomysł na utworzenie takiego systemu obozów, żeby też przyszedł razem z nowym systemem prosto z ze Wschodu, jakby było my już w pomyślano o utworzeniu takich miejsc, gdzie byliby przetrzymywani w obozach pracy wszyscy nieprzyjaciele do nowej komunistycznej religii my był już obliczą zamysł łachy konstruktorów i pomysłodawców czterdziestym czwartym roku, że to była to co zaskutkowało uzyskiwało zgwałcenie w tej książce jak też przedstawia tłuszczy NATO jest to, że to jednak było nie to niebyła spontaniczna akcja tylko to było bardzo dobrze przemyślanej skonstruowany plan jak wykorzystać tych, którzy są nieprzychylni nowemu systemowi, którzy właśnie w Polsce dokonali wielu szkód i zabijali jak wykorzystać do budowy nowego systemu pod flagą czerwoną jednak Hübner, ale też jak wykorzystać tych, którzy pałali żądzą zemsty po wojnie także jego służyli w tych miejscach w luźniej, bo w praktyce, jakby ich przydatności do pracy była znikoma Wileńszczyzna podaje, że w kilka proc 10 % ludzi z danego obozu było w stanie w ogóle pracować w wielu tych miejscach, bo reszta po prostu była katowana wątpliwe, żeby nazwać obozem to była obozy koncentracyjne czy to były obozy zagłady no nie na obozy zagłady były jednak wszyscy nazistów stworzone po to, żeby rzeczywiście unicestwiać ludzi w niewielu dużych szans łączy czy tak sobie wymyśliłam wczoraj dlatego muszę dopowiedzieć z tym wstępem, ale w obozach zemsty jakoś tam nazwę chyba najbardziej mi pasowała w obecnym zresztą sam użyczy nam proponuje nową zakładem żywo opłatka była z nim konsultowana właśnie to, o czym mówią, że pierwsza część bardzo przejrzystym, że mamy mała zbrodnia literowe roli drukowanymi literami, ale i polskie obozy koncentracyjne to spot zostaje na tej okładce wykreślono tak jak z maszyny do pisania są słowa polskie powojenne komunistyczne pracy i karnej ten wybór jest świadoma, ale on też sugeruje ten problem z nazwaniem problemu który, o czym wiemy, że ci powie polskie obozy koncentracyjne to od razu pojawiają się odniesienia chociażby do historii, które my i rozpra w sądowych, które toczyły się ostatnio z samym Krakowie i miał w odniesieniu do używania sformułowania polskie obozy koncentracyjne my w przez media zagraniczne rośnie w CIT sprawy toczyły się w Krakowie, a chętnych jest straszną pułapką to znaczy wydają się, że ja nie wiem on wyświadczył pewnie odwadze, ale boję się, że w miarę jak dyskusja miejmy nadzieję będzie zataczać coraz szersze kręgi to w wielu momentach bardzo dużo osób będzie zamykać temat, cytując stąd tytuł k Motak neguje z głównych zarzutów przeciwników tej książki jest także będzie wykorzystana przez niemiecką propagandę, żeby Emin rozmywać się te informacje o tym kto zakładał obozy koncentracyjne w Polsce, czyja to była infrastruktura całą kampanię dotyczącą Niemców spotka się do zrobienia, że może lepiej by było, gdyby tam było napisane, że to komunistyczne polskie obozy koncentracyjne, ale no, ale tańsze są jednak od tego, że język i nikt nie dorosło do tego co potrafi zrobić człowiek z decyzjami, ale i to jest strasznie smutne konstatacje wydaje mi się to jest jakieś memento dalekie, a jednak człowiek to zrobił i myślę, że choćby dlatego co działo się i co, o czym pisze uczyłem, nawet jeżeli prześlizguje się po temacie warto też książki zajrzeć Marek Łuszczyna mała zbrodnia polskie obozy koncentracyjne to lektura, którą zajmowaliśmy się przez kilkanaście ostatnich minut w audycji poczytalni w radiu TOK FM wspólnie w jury w składzie Paulina Nawrocka w Krakowie dziękują Marta Perchuć-Burzyńska i Filip Kekusz zostają, dlatego że za chwilę dołączy do nas Aneta Pytrus i porozmawiamy o zgoła innej tematyce, ale dotyczącej też pewnej dekonstrukcji mitu, a będzie trochę filozoficznie poetycko zresztą sam się państwo przekonacie przed nami zagroda zębów wita Szostaka wydana przez Wisłę paragraf przed nami za chwilę, bo teraz czas na informacje skrót informacji Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" teraz 45% taniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA