REKLAMA

Z PRLu do PRLu? PiS kontra samorządy

Godziny Szczytu
Data emisji:
2017-02-16 17:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
21:51 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
4 minut po siedemnastej Bartosz Dąbrowski dzień dobry, o czym dziś w programie rząd Beaty Szydło mówił jasno stóp zagranicznym adopcją, dlaczego decyzja ta może niepokoić tymi za chwilę nasza reporterka w tej części naszego programu także pęknięte serce naprawione bez użycia skalpela będzie to wszystko kupić na samorządy i próbie ponownego scentralizowania tego co po PRL -u tak żmudnie w Polsce zdecentralizowany Szmyd na magazynie reporterów także kolejnych Rozwiń » konsekwencje reformy oświaty i przenośnych analizatora powietrza do wykrywania smogu oczywiście, gdy wracał do tematu, który w naszym programie mieliśmy okazję już mówić jest jednak istotna zmiana rząd Beaty Szydło już oficjalnie mówi stop zagranicznym adopcją resort rodziny pracy wysłał pismo do wszystkich ośrodków adopcyjnych, w którym informuje, że od teraz będzie to możliwe tylko w przypadku np. łączenia rodzeństwo lub adopcji przez rodaków mieszkających poza granicami kraju do tej pory średnio około 300 dzieci rocznie mogą liczyć na znalezienie nowej rodziny za granicą teraz dla wielu najmłodszych czekających na prawdziwy dom to szansa została zaprzepaszczona Agnieszka Rogal dla przypomnienia zgodnie z obowiązującymi przepisami procedury zagraniczna zaczynała się wtedy, gdy w kraju nie udało się znaleźć dzieciom w domu niespełna kilka tygodni temu minister rodziny Elżbieta Rafalska zapowiedziała, że rząd Beaty Szydło stworzy takie warunki, żeby polskie dzieci znajdowały rodziny tu na miejscu niestety nie zdradziła jak chce tego dokonać ministerstwo argumentuje, że decyzja ta wynika z głębokiego przekonania o możliwości znalezienia w Polsce właściwego stabilnego zastępczego środowiska rodzinnego z pomocą ma przyjść np. aktywna polityka prorodzinna pytanie czy to wystarczy Izabela Rutkowska dyrektorka likwidowanego przez resort Elżbiety Rafalskiej krajowego ośrodka adopcyjnego w Warszawie mówi wprost rząd PiS -u skazał dziecinna brak nadziei, bo jak dodaje biorąc pod uwagę nowe kryteria adopcyjne, czyli np. łączenia rodzin czy adoptowania ich przez krewnych spoza Polski to w ubiegłym roku były tylko 3 takie sytuacje to podwoić tę w ten sposób wyjechał do rodzin zagranicznych i jej trzeci przypadek adopcje wewnątrz rodzinne, czyli Ghazni zgłoszą się po dziecko i taki przypadek w ciągu lat ostatnie 12 i pamiętam 1 zgłosiła się ciocia swojego siostrzeńca i całą osadę z naszą pomocą przeszła pod adresem Wielkiej Brytanii wylaliśmy tych dzieci z kąpielą nie w tym piśmie jest jasno napisane, że tylko dzieci w tych 3 przypadkach będą mogły pójść do adopcji zagranicznej, a z pozostałymi dziećmi pytanie czy to wystarczy, bo Rafalska zapomina wspomnieć, że polskie rodziny jak wynika z wieloletnich badań chcą adoptować głównie małe dzieci i nie ma zbyt wielu chętnych na zapewnienie domu tym starszym z deficytem czy różnymi niepełnosprawnościami wydaje się, że nie wszystkie dzieci znajdą swoje miejsce w rodzinie zastępczej dla części dzieci zawsze alternatywą jedyną pozostaje dom dziecka ewentualnie dom pomocy społecznej ewentualnie, jeżeli dziecko jest też somatycznie most w trudnej niepełnosprawnych zakład Opiekuńczo-Leczniczy, a takich miejsc raczej już nie wychodzi na pewno nie wychodzić do normalnego życia zdaniem Rutkowski kierunek zmian proponowanych przez PiS zmierza ku temu, że dzieci zamiast znalezienia domu, czyli rodzinę trafią do innego domu domu dziecka polskie domy dziecka wbre w temu samorząd chciałby widzieć w Polskiej rzeczywistości powstają nowe domy dziecka, jeżeli porównamy liczbę domów dziecka w roku 2014 piętnastym to zobaczymy, że liczba domów dziecka zwiększyła się od 19, ale nie w tym kierunku mamy iść, dlaczego powstają domy dziecka posunięć i trzeba je umieścić Agnieszka Rogal TOK FM w magazynie reporterów zmieniamy temat 61 letni pacjent z pękniętym sercem uratowany bez użycia skalpela tej unikatowej w skali światowej operacji dokonali lekarze kardiolodzy z Górnośląskiego centrum medycznego w Katowicach, gdzie mężczyzna trafił za świeżym zawałem serca Grzegorz Kozioł okazało się, że pacjent ma pęknięte serce, wokół którego wytworzył się worek z krwią użycia skalpela wiązało się z ogromnym ryzykiem lekarze zdecydowali się, więc na przeprowadzenie przez skórnego zabiegu, który umożliwił zamknięcie perforacji mówi prof. Zbigniew Gąsior kardiolog interwencyjny wprowadzał cewnik do układu naczyniowego i następnie przechodzimy do serca różnymi drogami trzeba było przejść przez układ naczyniowy przez hordy do lewej komory i tam wprowadzić klub darczyńcom za teczkę tętniak w komorze obejmował około 13 obwód ściany natomiast poprzedził lawinie tam perforacja ściany początkowo miała niewielki wymiar 3 mm, ale z dnia na dzień fragment ten otwór to dziura w komorze zwiększała się aż do wartości około 1 cm, a stan chorego pogarszał się w związku z tym to była jedyna szansa uratowania chorego, ale to nie wszystko tydzień temu odbył się drugi etap leczenia usunięcie wady zastawki mitralnej za pomocą specjalnego klipsa rodzaju zapinki także bez konieczności otwarcia klatki piersiowej ten zabieg chyba jest unikalny w co najmniej w skali Europejskiej jak i najpewniej światowej trybu takiego chorego metodą mało inwazyjną przez główną doprowadzić do wykonania 2 zabiegów sprawi, że jednoczasowo w czasie 1 hospitalizacji w ostrym zawale serca to są zabieg niezwykle trudne wymagające niezwykłej precyzji 1 błędny ruch w czasie albo 1 błędny krok w czasie takiej procedury może spowodować, że chory może niestety nie skorzystać z tego zabiegu może dojść do zejścia śmiertelnego po zabiegach pacjent czuje się dobrze dobrze oby tak dalej nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje dopiero gdy mi powiedziano na czym to polega na tą ucieszyłem się, że to poszło tak wesoło takich większych komplikacji pan Janusz już samodzielnie chodzić po sali AZA tydzień powinien rozpocząć rehabilitację w szpitalu w Ustroniu naszym programie zjawisko widoczne gołym okiem prawo i sprawiedliwość kontra samorządy tak można byłoby je krótko hasłowo ująć oburzeni samorządowcy brzmią wręcz, że PiS robi zamach na ten szczebel władzy i dowodzą, że partia Jarosława Kaczyńskiego odbiera samorządom kolejne kompetencje dąży tym samym do scentralizowania władzy, a to oznacza cofnięcie się przynajmniej epokę w poziomie demokratyzacji Polski zdaniem niektórych to powrót do PRL-u, choć to nie jedyne porównanie, które może w tym wypadku przychodzi namyśl, a wszystko przynajmniej w założeniu po cichu bez rozgłosu, choć samorządowcy umiejętnie nagłaśniają te próby ostatnio np. sprawę metropolii warszawskiej o walce o samorządy będące wynikiem walki z samorządami Anna Gmiterek-Zabłocka zdaniem samorządowców PiS chce przejąć wszystko ma już parlament, ale samorząd wciąż pozostaje łakomym kąskiem na razie przejmują krok po kroku zadania samorządów m. in. ośrodki doradztwa Rolniczego ochronę środowiska czy finansowanie sportu na tym nie koniec nie ma wątpliwości Olgierd Geblewicz marszałek województwa zachodniopomorskiego jednocześnie prezes zarządu związku województw RP słyszymy o tym, że być może wojewódzkie urzędy pracy słyszymy o tym, że coraz większy nadzór nad funduszami unijnymi, które są w naszej dyspozycji, ale też widzimy, że coraz częściej są pomysły na to, żeby to nie samorządowcy, ale właśnie administracja rządowa wskazała takie stanowiska chociażby dyrektorzy szkół być może w następnej kolejności dyrektorzy szpitali, a więc samorząd będzie miał odpowiedzialność odnieść się absolutnie żadnego wpływu na zarządzanie instytucjami, które im podlegają wszystko co mnie zależne są zdecentralizowane należy scentralizować solowy podporządkować mało takich niestety mamy w chwili obecnej model, do którego zmierzamy w europoseł Krzysztof Hetman wcześniej samorządowiec w tym marszałek Lubelszczyzny mówi, że to co chce się zrobić z polskim samorządem to centralizacja rodem z PRL -u wracamy do polskiej resortowy, którą Polacy już mają do polskiej centrali stycznej, którą Polacy już poznali między rokiem czterdziestym piątym po osiemdziesiątym dziewiątym Dariusz Klimczak wicemarszałek województwa łódzkiego nie ma wątpliwości, że chodzi tylko i wyłącznie o przejęcie władzy PiS-owi przyświecała 1 idea 1 pomysł na metody mogą być różne i pewnie osoba, która kieruje tym procesem i zależy tylko na celu metody wszystkie są dozwolone skoro pojawiają się zarzuty w sprawie samorządów, że zmierzamy w kierunku PRL -u pytam specjalistka dr Katarzyna Kuć Czajkowska z wydziału politologii lubelskiego UMCS sum osoby, która w swojej pracy badawczej zajmuje się samorządem terytorialnym to co było charakterystyczne dla PRL-u to brak podmiotowości dla jednostek powiedziałabym administracji lokalnej talent jednostki od 71005 . roku to były gminy i województwa tak naprawdę stanowiły terenowo organy władzy Państwowej, czego konsekwencją była centralizacja w podejmowaniu decyzji mianowanie na stanowiska tam nic nie mogło odbyć się spontanicznie wszystko było z góry ustalone w 1983 roku w 1980 ósmy roku przyjęto takie 2 ustawy którymi próbowano zwiększyć udział obywateli w sprawowaniu władzy przynajmniej tak to wyglądało na papieża natomiast nie miało to nic wspólnego z rzeczywistością bardziej to była taka taka propaganda i właśnie mówiło się, że ta demokracja na papieża, ale to jest tylko właśnie na papierze natomiast nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i tego teraz boję się samorządowcy, a PiS nie bynajmniej żadnego problemu nie widzi centralizacja jak zło się naprawdę będzie lepiej radny Michał Mulawa z Lublina w Polsce sytuacja taka, że wiceminister rodziny pracy polityki społecznej odpowiada za poziom bezrobocia w Polsce, a powiatowy urząd pracy są podległe starostom wojewódzki urząd pracy są podległe marszałkom liczy to jest sytuacja zdrowa oczywiście, że niezdrowa, bo jeżeli bezrobocie spada to powiatowy dyrektor mówi, że to jego zasług, ale jeżeli bezrobocie rośnie to wina rządu poseł Sylwester Tułajew wcześniej radny także z PiS -u o zagrożeniu dla samorządu nie ma żadnego zagrożenia dla samorządów w Polsce to jest tylko wywoływaniem paniki przez opozycję o samorząd pytałam również innego posła z PiS -u Artura Sobonia itu niespodzianka pan poseł uważa, że samorząd wymaga zmian, bo dziś jest jak za PRL -u wszyscy mówią, że czas wykorzystać pieniądze europejskie, że mamy własne strategie potencjał wzrostu pomysły na innowacje inteligentne specjalizacje 16 województwach tylko jeśli się weźmie te wszystkie regionalne programy operacyjne strategie, które zostały opracowane NATO każdy ma unikatowe cechy każdy robi dokładnie to samo to znaczy ja się boję tego, że mam trochę samorząd eksperymentu poprzez m. in . tak duży zastrzyk funduszy zewnętrznych, które są nacechowane na konkretne obszary to bardziej liczą się nie to co potrzebne tylko to na co się da dostać pieniądze z 1 strony mamy trochę za Gierka place budów z regionalnych programów operacyjnych, a z drugiej strony mamy nierozwiązywalne i nawet nie podejmuje próby rozwiązywania problemy np. zadłużenia szpitali wojewódzkich i innych organizacji służby zdrowia, a tych PRL wszyscy się do niego odwołują zdaniem dr Kuć Czajkowskiej jest jednak coś co może niepokoić odbierane są kompetencje z poziomu jednostek samorządu terytorialnego i wszystko tak naprawdę dzieje się po cichu poza grupą zainteresowanych samorządowców tak naprawdę ogół społeczeństwa nie wie o tym co się dzieje, że za chwilę jakaś sprawa jego sprawą nie będą załatwiać na poziomie nie wiem starosty tylko właśnie w jakimś innym urzędzie, a wybrany przez nich prezydent miasta burmistrza czy radny może mieć niewiele dopowiedzenia wojsko straż miejska dostanie przenośne urządzenia do pomiaru jakości powietrza to mobilne stacje którymi można mierzyć stężenie szkodliwych pyłów w powietrzu takie urządzenia kupił już urząd miasta w Krakowie w jego ślady idzie teraz stolica Wielkopolski, która w ostatnim czasie podobnie jak Mazowsze Śląsk zmaga się z silnym smogiem Karol Kański mobilne urządzenia do mierzenia stanu powietrza i znajdujących się w nim szkodliwych pyłów to koszt około pół 1 000 000 zł warto jednak nie zainwestować dzięki nim dowiemy się, w których dzielnicach sytuacja jest najgorsza mówi Maciej Wudarski wiceprezydent Poznania strażnicy faktycznie będą mogli zbadać lokalne zanieczyszczenia powietrza i wzrost zanieczyszczenia okresowo pozwoli to na pewno straży miejskiej na lepsze rozeznanie w terenie na dojście do osób, które spalają faktycznie śmieciami te urządzenia powinny zacząć działać już od przyszłego sezonu grzewczego w tej chwili badamy też jak to się dzieje w innych miastach w Polsce Warszawa taki system wprowadziła inne miasta pomału zaczynają wprowadzać sprawdzamy o to, żeby to co miesiąc żyje w Poznaniu już od września 3 października 2017 roku było jak najlepszej jakości wszystko, żeby działało Przemysław Piwecki z poznańskiej straży miejskiej potwierdza przenośne stacje pomiarowe ułatwia namierzenie osób, które zanieczyszczają powietrze, paląc w swoich piecach poprodukcyjnym i odpadami tego typu praktyki niestety wcale nie są rzadkością szczególnie na peryferyjnych osiedlach domów jednorodzinnych takie są oczekiwania mieszkańców ażeby takich badań czystości powietrza dokonywać zdecydowanie częściej nie tylko w kilku stałych punktach jak to ma miejsce obecnie, ale w różnych innych częściach miasta o różnych porach doby, po czym się tutaj w wyważony żadnych otwartych drzwi tylko patrzymy na to co już inne miasta w tym względzie robią, jakie to przynosi efekty w jaki sposób jest ten sprzęt wykorzystywany na pewno pomoże to i to bardzo pomoże w tym ażeby określić jakich rejonach potrzebne są kontrole z 1 strony mamy informacje, że w danym dniu, chociaż mogą tego nie wykazywać stacje stałe stacje badawcze, ale i lokalnie problem zaczyna występować, tak więc na ich osiedlu okazuje się, że te parametry są bardzo często przekraczane to osiedle musi być poddane szczegółowej kontroli zaraz za takimi pomiarami z naszej strony będą kierowane kontrole mieszkańcy mają prawo wiedzieć czym oddychają tak, więc jeżeli wartości progowe zostaną przekroczone to ta informacja powinna być jak najszybciej mieszkańcom przekazana teraz strażnicy najczęściej pojawiają się tam, gdzie poznaniacy zgłaszają miejsca, w których ktoś spala w przydomowym piecu śmieci, a wydobywający się z komina dym jest nie do zniesienia dla sąsiadów obecnie najgorzej pod tym względem wypada dzielnica Miechowice jest niekiedy tak gęsty dym, że jak to zacytuję ci, kiedy można powiesić w powietrzu przeprowadziliśmy kilkaset kontroli, jeżeli chodzi o spalanie po pierwsze, trafiliśmy w kilkunastu nawet miejsca takiej nieruchomości, które były ogrzewane uwaga meblami starymi meblami to jest bardzo poważny problem niewykluczone, że mobilne stacje pomiarowe wykorzystywane przez strażników miejskich potwierdzą to, czego się domyślamy może okazać się, że mieszkańcy osiedli właśnie domów jednorodzinnych oddychają bardziej zanieczyszczonym powietrzem niż poznaniacy z blokowisk na pewno najgorszą rzeczą, która się dzieje jest spalanie śmieci także spalanie węgla gorszej jakości w Polsce jest całkowicie legalnej my tego co żaden sposób na dzień dzisiejszy wykluczyć nie możemy straż miejska prowadzi cały szereg kontroli z różnym skutkiem, jeżeli chodzi o kwestie spalania śmieci czasami udaje się wejść na teren nieruchomości i faktycznie wykres 3 resztki opony resztki jakichś butelek nakładane są mandaty zdarza się także właściciel nieruchomości nie wpuści w tym momencie kierowane są także wnioski do prokuratora o ukaranie oszustem to jest cały szereg działań i która ma doprowadzić także w Poznaniu w przyszłości jakość powietrza będzie lepsza od początku b r . w Poznaniu na stacjach pomiarowych odnotowano już 27 dni z przekroczoną dopuszczalną normą stężenia pyłów Pm 10, a także TM 2 , 5 właśnie te były zawierają m. in. chlorki siarczany czy drobinki sadzy nie brakuje w nich także substancji toksycznych, które są bardzo niebezpieczne dla dzieci astmatyków i alergików oraz osób, które mają dolegliwości związane z układem oddechowym i z Poznania Karol Kański dziękuję bardzo w naszym programie po raz kolejny przyglądamy się reformie oświaty, znajdując w niej kolejne kwiatki tym razem kwiatki na zakończenie roku szkolnego pytanie w jaki z kolei reporter TOK FM Sebastian Brzęczek sprawdził, jaki los czeka ucznia wygaszanego gimnazjum w przypadku nieotrzymania promocji do następnej klasy uczeń, który teraz uczy się w pierwszej klasie gimnazjum, a nie zda do następnej klasy będzie zmuszony zmienić szkołę analogiczna sytuacja dotyczyć będzie uczniów gimnazjów w przyszłym i kolejnym roku szkolnym przyznaje Małgorzata Duran z kuratorium oświaty w Szczecinie, więc jeżeli ich uczelni pierwszej klasy gimnazjum nie otrzyma promocji do klasy drugiej to z dniem 1 września 2017 roku staje się uczniem klasy siódmej szkoły podstawowej i dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym informuje tego ucznia, do której szkoły podstawowej będzie uczęszczał i analogicznie w roku szkolnym 201718, jeżeli uczeń klasy drugiej w gimnazjum nie otrzyma promocji do klasy trzeciej to z dniem 1 września 2018 roku staje się uczniem klasy ósmej i podobnie dzieje się z uczniem klasy trzeciej, które w roku szkolnym 20182019 nie ukończył tej szkoły z dniem 1 września staje się uczniem klasy ósmej szkoły podstawowej i procedura jest identyczna, czyli dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym wskazuje temu uczniowi, do której szkoły podstawowej będzie uczęszczał jak słyszeliśmy w najgorszej sytuacji będzie trzecioklasista, czyli uczeń ostatniego rocznika wygaszanego gimnazjum, który w przypadku niezdania do następnej klasy wyląduje w klasie ósmej mając do tyłu w sumie 2 lata w przypadku niezdania już samo cofnięcie do podstawówki może być traumą dla nastolatka, a pozostaje jeszcze kwestia świadectwa ukończenia szkoły podstawowej gimnazjalista przecież już jedno takie świadectwo w szufladzie biurka ma uczeń zgodnie z literą prawa staje się uczniem szkoły podstawowej w związku z tym po zakończeniu klasy siódmej otrzymuje świadectwo ukończenia klasy siódmej po zakończeniu nauki w klasie ósmej otrzymuje świadectwo ukończenia szkoły podstawowej ośmioletniej szkoły podstawowej świadectwo jest potwierdzeniem tego co wydarza się w określonych latach nauki dziecka, ale już jedno świadectwo ukończenia szkoły podstawowej 6 letni ma tak ma świadectwo ukończenia szkół sześcioletnie szkoły podstawowej, a po kontynuację nauki w klasie siódmej ósmej ośmioletniej szkoły podstawowej otrzyma świadectwo tej szkoły, bo zgodnie z prawem staje się uczniem tej szkoły to wszystko teoretyczne rozwiązania, bo przecież trzeba zakładać, że uczniowie gimnazjum powinni się noga, tyle że zarówno w kuratorium oświaty w Szczecinie, jaki w związku Nauczycielstwa polskiego poza mikrofonem w kuluarach usłyszałem, że takie przypadki raczej nie będą mieć miejsca, bo nauczyciele nie będą chcieli robić uczniom krzywdy i będą wszystkich przepychać do następnej klasy takie deklaracje trudno wiązać z podnoszeniem poziomu kształcenia i ze Szczecina zrozumieć jak dziękuję bardzo jeszcze 1 temat w dzisiejszym wydaniu naszego magazynu problem, który ma wiele miast w Polsce za jego naprawy postanowiły się, że władze Bydgoszczy miasto przeznacza aż 216  000 000 zł na remont kanalizacji deszczowej system jest niewydolny i od kilkudziesięciu lat zaniedbany przez co po ulewach miasto jest regularnie zalewane Agnieszka Pomaska niewydolna przeciążona i stara kanalizacja deszczowa to problem wielu polskich miast bydgoska sieć ma 516 km długości na sporym obszarze jest mocno zaniedbana przyznaje prezes miejskich Wodociągów i kanalizacji Stanisław Drzewiecki powstałe problemy, jakie dotyczą tego systemu to przeciążenie istniejącego systemu odprowadzenia wód opadowych wynikające z tzw. roszczenia ze stosunku do pierwotnych planów, czyli taki nawyk taka Mania betonu nie ma startujemy co się tam zamiast pozwolić wodzie wsiąknąć tam, gdzie tylko jest to możliwe w efekcie takie można, by ich ukąszeniu budowa coraz większych kanałów i ten wyścig przegrywaliśmy przegrywamy, bo widać chociażby na ulicach bydgoskich to nie tylko bydgoszczan w całej Polsce była natura jest niestety nie przewidywalna i pokazywała, że nie tędy droga oczywiście stan techniczny brak nakładów na remonty konserwacje to jest sytuacja typowa w skali kraju jest konsekwencją zaniedbań potrzeba dziś od lat powojennych 3 lata 5060 lat budowano, ale później brakowało środków na utrzymanie stąd ten stan taki jest mało, kto wie o tym, że norma Europejska budowa w Polsce, która określa dopuszczalną częstość wypływu z kanalizacji na terenach miejskich na terenie zabudowy mieszkaniowej jest dopuszczalne w raz na 20 lat na terenie zabudowy przemysłowej i obiekty komunikacyjne oraz na 30 lat, ale w okresie 10 do gotowości ponad 1100, aby powrócić do wielokrotnie przekraczamy wymagania tej normy modernizacja bydgoskiej sieci zakłada m. in. budowę 66 zbiorników retencyjnych 14 km nowych kanałów deszczowych czyszczenie i renowacji 90 km istniejącej sieci deszczowej, a także budowę systemu oczyszczania i zagospodarowania deszczówki w 2 miejskich parkach projekt wymagał niezwykle drobiazgowego przygotowania trzeba było przeprowadzić bardzo żmudną pracę, analizując każdą działkę Kaziu nieruchomość każdy dach każdy parking ulice każdy skrawek zieleni na obszarze całego miasta, aby można było je zidentyfikować scharakteryzować przyłączyć do przynależnego odcinka sieci kanalizacji deszczowej należą też prowadzi analizy warunków geologicznych na obszarze miasta, aby określić, gdzie i ile wód deszczowych można wprowadzić do gruntu prace potrwają 4 lata miasto zdobyło na projekt aż 130  000 000 zł z funduszy Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINY SZCZYTU - MAGAZYN REPORTERÓW

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA