REKLAMA

Sztuka życia Piotra Pytlakowskiego

Sztuka Życia
Data emisji:
2017-03-12 11:40
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
45:37 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
przy mikrofonie Hanna Zielińska z nami w stolicy jest już nasz gość Piotr Pytlakowski dziennikarz tygodnika polityka Chin do bramki w dzień dobry dzisiaj będziemy rozmawiać się o książce wspomnienia konduktora wagonów sypialnych przyznam, że trochę miałam kłopot z tą książką ścieki z ich tytułu tutaj mamy i hasło pierwsza klasa i pod podtytuł powieść osobista oczywiście oprócz pana nazwiska na okładce jest jeszcze 1 nazwa wydawnictwa, jaki jest pełny tytuł pana Rozwiń » ostatniej książki wspomnienia konduktora wagonów z rannym mogę, bo w politykę tej okładki się podoba, ale to nie za młody, więc termin nie bierze takie były bilety kolejowe ona rzeczywiście tak dziurka na środku pola teraz drożność ognia DAG itp panie w kasie miał taki całe panele z tymi tak surowymi krytykami tak teraz dopiero zrozumiałam poetyka tych o wkład aha i tajemne hasło pierwsza klasa występowało po prostu na bilecie dobrze rozumiem, czyli tytułem wspomnienia konduktora wagonów sypialnych powieść osobista nel to jest ten gatunek książki powieść osobiste, które sprawia ogromne kłopoty dziennikarzom, bo za każdym razem jak dziennikarz próbuje ustalić, ale co to jest powieścią akcenty osobiste to autor dokładnie miesza jedno zdrowie mi, mówi że nic nie powie czy pana przypadku ten zabieg również opowiadania własnej biografii za pomocą fabuły ner właśnie po to jest dokonane, żeby nie zdradzi zawiera lub ma opowiedzieć co na co ma się ochotę jak we wstępie przytaczam anegdotę, ale prawdziwe ja byłem świadkiem tego zdarzenia dowód Bogusława Kocika wspólnego z ze sprawy Arabii w kawiarni mozaika podszedł z jakich w Wilnie nieznana nieznajomy człowiek i spytał czy pan jest Bogusław Bagsik on odpowiedział nie to tylko przypadkowa zbieżność imienia nazwiska i twarzy i niech więc żeby te opowieści jest przypadkowa zbieżna z moim życiu i niespecjalnie ubrałem to w siatce takiej powieści osobistej, bo uważam, że nie jestem kimś takim kogo, kto mógłby bez żadnych żadnego kamuflażu autobiografia farby graffiti na wzór trochę skromności w ich potrzeby, ale ja sam tej książki w życiu nie napisał, gdyby dawczyni pani Marta Stebnicka nie zaproponowała mi tego nawet w połowie szczerze wręcz zażądała była po lekturze wywiadu, jakiego udzieliłem 12 lat temu nie przebojowi tym wywiad był zakaz in cyklu alfabet mafii, jaki wtedy robiłem wraz z innymi osobami i w tym wywiadzie były fragmenty poświęcone są one mojemu życiu Resovii to takie wspominki wszystkim bardzo starych czasów chłop panowie wywiadowcy Playboya dopytywali rośnie bardzo ich najbardziej intrygował przeciw Słowakom sypialnych i restauracyjny, więc część wywiadu była poświęcona tym sprawom, a to zainspirował Marty i pewnie dlatego ta książka powstała zwolni się nie dziwię, że to była inspiracja do rozwinięcia tych kilku akapitów w wywiadzie do rozmiarów fabuły do rozmiarów powieści, bo tak się bawią treści zupełnie egzotycznym życiu nie powiedziałaby nie pomyślałabym, że wagon sypialny w okresie PRL może kojarzyć się z jakimś oknem na świat z jakimś luksusem jakimiś przygodami w jakimś nocnym życiem raczej kojarzą się też jakoś się koniecznością przykrym obowiązkiem, lecz samym czasie po prostu tym wagonem przejechać jak daleko jedzie tymczasem w tym w tym, że właśnie wywiadzie, zaczynając swoją opowieść o przygodzie ne go w roli konduktora wagonów sypialnych wspomnę poprzednie zajęcia zawodowe mówi pan tak potem już inny kolega pokazał mi ogłoszenie w ekspresie wieczornym naborze konduktorów wagonów sypialnych kojarzyło się to w elitarnym zajęciem związana związanym z wyjazdami zagranicę z obcowaniem z bardzo bogatymi ludźmi królami życia to była fajna praca w wagonach było piwo rzadki wówczas rarytas najpier w egzamin z rosyjskiego, a potem trzymiesięczny kurs kończący się dyplomem to 1 z najwartościowszych dyplomów, jaki w życiu zdobyłem w życiu nie pomyślałabym, że status ambitny konduktora mógł być kiedyś się tak wysoki tak pożądane także świeccy opowiada o swoich wyobrażeniach nie pamiętam z dzieciństwa konduktorów wagony sypialne od odprowadzają ojca na pociąg, kiedy jechał do Krynicy Erbudu Zakopanego miał takie miesięczne wyjazdy i zamykał się w halami Astoria albo w domu pracy twórczej, która pozycja pana byli dziennikarzami ojciec był pisarzem i pisał tam książki jeździł sypialnym jak tam odprowadzam właśnie znajdował się nagle przez moment winnym świecie o drewniane boazerie czerwone dywany lustra w tych przedziałach konduktorzy eleganccy to był czas po potem się dowiedział, że ci ludzie pracownicy Warsu konduktorzy to była dlatego ich nazywamy elitą, bo byli to ludzie bardzo dobrze uposażeń rocznie to, że mieli tak wysokie pensje, ale z wyświetlaczem możliwości świetnie sobie radzi w gnie w, więc ogłoszenia o naborze do Warsu zainspirowały mojego kolegę nałóg wrogiej im Lecha i tym bardziej że uzna, że inaczej Polki miały one za sobą epizod z w szpitalu milicyjnym ówczesnym w innych kilku miejscach to rzeczywiście pojawiła się taka możliwość szkoda byłoby nie skorzystać aż 5 lat tę możliwość pan wykorzystywał dogłębnie na wszystkie możliwe strony to przygoda pięcioletnia w rodzinie inteligenckiej w pewnym momencie pana rodzice poczuli się zaniepokojeni DF z chyba od początku nawet mała WCO się ze stoickim spokojem to wszystko przy nowym, ale mamy to ewidentnie niepokoiło ram się w tym czasie po prostu spodobało trud nieustanne przygody miały wejść 1 lat jak zaczęłam tam pracy te podróże te wyjazdy te osoby, które poznawałem odkrywam świat właściwie nieznanymi ludźmi ciągle się z rzutu adrenaliny 505 lat minęło jak z bicza strzelił w słynnym wywiadzie Herbert, który przyczynił się do powstania książki mówi pan również, że praca w Warsie polegała ona 1 wielkim Cannes, gdzie to są też, że takie historie czy takie realia, w których dzisiejsi młodzi ludzie nie do końca rozumieją i pochopnie mogą ocenić pana intencje tymczasem rzeczywistość była 1 wielkim kantem, więc to, że w Warsie, bo również w rzeczywistości istniał właściwie nie było niczym zaskakującym tak Wielkanoc to oczywiście przesada, ale z 1 strony konduktorzy byli najbardziej uczciwych uczciwą grupa zawodowa w Polsce, bo nikogo nie rodzina GAP Year w sprzedane bilety uczciwie rozlicza mnie z drugiej strony traktowali możliwość jak i jakie dają do podróży do zarabiania na boku to głównie dlatego tam szli do pracy nie nie dla dosyć mikrej pensji, jeżeli wyjeżdżali z zagranicy NATO specjalizowali się w przewożeniu towarów i wyrównywaniu niedoborów na rynku w różnych krajach jeździłem też po demoludach nigdy nie jeździłem na zachód, bo były też jak trasy na zachód, która to już dla elity elit, która wspomina pan o tym, że to dla tych, którzy mieli legitymację partyjną na inny przykład 2 stopnia kapitana zdarzali się ta technologia zdarzył się 1 z Danii przypadkowych znajomych, że tak powiem, których znał zdemaskował się sam można powiedzieć o oszukanie demonstrowali zgodnie z alkoholem, że jeszcze na podwójnym etacie i ciepłymi nie wiem nie chcę oceniać tych ludzi i 333 odnieść się na ten zachód, jeżeli z powodu legitymacji partyjnych albo innych, że z powodu tego, że byli już to tak doświadczeni tak długo w tej pracy, że szefostwo miało do nich zaufanie, że nie zostaną na Zachodzie n p . co byłoby wiązał się z dużymi stratami dla firm natomiast to co się działo na trasach po demoludach jak to się wtedy nazywało Nata byłego normalne transakcje handlowe na podzieli się do Rosji płaty kaczki żuwaczki je do Bułgarii krem Nivea do Rumunii kołnierze z lisów do NRD takie małe lizaki w bardzo dużym wzięciem się cieszył się trochę taki odpowiednik ówczesnej Stuart desek kobiece były podobne transakcje podobne życie wiodły na pokładach samolotów też mogą podróżować może z większym rozmachem na baterii i to jest inna specyfika penne tych podróży, a mężczyźni mogli jako konduktorzy, by prowadzić drugie życie zawodowe w pociągach, bo każdy, kto mógł to co kto dorabia w ten sposób większość pasażerów jeżdżących, w których myśmy wozili zajmował się dokładnie trudno tym samym nawet niektórzy na większą skalę opowiadał mi też słynny Polski kulomiot sportowiec Władysław Komar świętej pamięci, że kiedyś wybrał się na zawody do Paryża swoim małym fiatem co było w ogóle nie niesamowite, że ten człowiek potężnej postury mieścił się do małego fiata i mogą przednim siedzeniu siedział na tym nie prowadził, mówi że w mały świat świetnie się sprawą, ale w powrotnej drodze, kiedy targał z tego Paryża jakiś ruch stadiony czy nadaje Rooney już nie pamiętam wypchany po dach ten samochodzik na Górkach koło k Karmar kształt NRD nie bardzo odmówił posłuszeństwa niż uwierzyć, więc wybrnął z tego także wierzą na trudnym biegu niech sobie sportowcy byli tą grupą która, która mogła sobie jakoś tam dorobić jedyną właściwą osobą, którą znałem, która nie dawał system rat długu miasta mając takie możliwości nie było nie potrafią sprzedać do Kataru do Bułgarii prosiłem kilka razy kapeli ze złotą nitką tak się nazywało kupowana na bazarze Różyckiego premierzy Bułgarii schodziły kapy, ale akurat iławianie chodzi nie umiemy sprzedać, czyli ta Żyłka handlarza jednak się nie rozwinęła bardziej miałem wrażenie, jakby czytając wywiad fragmenty książki po jestem przed pełnią rolę, którą mam nadzieję, że będę zamęczał nas zupełnie po naszej rozmowie bardziej miałem wrażenie, że raczej ten świat pociągów otwierał w panu wyobraźnię i świat baśniowy otoczenie Żyłka handlarza tylko właśnie ta przygoda tt w nocy te kobiety, które normy, o których można było szansy coś wyobrażać jeśli nie przeżyć, jeżeli mam być szczery oprzeć na tym rozmowa polega to ten to ostatnie co pani wspomniała to łatwość nawiązywania znają znają rodziny wśród kobiet nie jest młodszych starszych w średnim wieku to ja nie mówię to wszystko było przesycone erotyzmem seksem, chociaż samo miejsce wagon sypialny jak i stwarza taki nastrój, ale nagle nie wiem czułem się bardzo pożądanym mężczyzną jeśli dziwię, że trwało 9 lat w takim razie tak jeszcze jest 11 rzeczy, o których warto wspomnieć te 5 lat w tym Warsie to było to spowodowane tym, że to był naprawdę kolorowy świat, a ja w lekturze tomu uroki tego lata był po siedemdziesiąty drugi do siedemdziesiątego siódmego tak, by świętować niestety jeszcze i nie mogę tego tomu, a także historię to było niczym nie wiem do ułatwienia, żeby to osadzić go w czasie, gdy w siedemdziesiątym drugim była olimpiada w Monachium, gdzie zdobyliśmy złoty medal w piłce nożnej 70 czwarty to były mistrzostwa świata w piłce nożnej w refrenie, gdzie zdobyliśmy trzecie miejsce i 1 i w tym czasie ciągle jeszcze w tym własnych w tych wagonach sypialnych, ale robią to też dlatego, że to co nas otaczało mnie młodego człowieka w taki w życiu codziennym w warszawskim polskim nie miał sobie z kolorowych, więc było takie moje outsider z fotosy podświadomie to wybrałem, ale świadomie przy tym trwałym to jest magazyn sztuka życia kolejne spotkanie z Piotrem Pytlakowskim po dwunastej 402 odsłona magazynu sztuka życia naszym dzisiejszym gościem jest dziennikarz polityki Piotr Pytlakowski temat pracy specjalizacja Coma sobie wybrał potem już jako dziennikarz pokazuje, że nowy ma pan w sobie tę żyłkę beton potrzebę przeżywania przynajmniej jako dziennikarz ekstremalnych sytuacji ekstremalnych emocji znany jest pan przede wszystkim jako dziennikarz śledczy jako dziennikarz specjalizujący się w problematyce kryminalnej takie są pana publikacji takie artykuły takie dotychczasowe książki dotyczące np. mafii tym czy różnych afer kryminalnych na szczeblu państwowym w naszym kraju, a tutaj proszę bardzo taka łagodna, by opowieścią o chłopaku, który na, który mu przyszło dorastać się w ciemnych czasach, który szuka przygody, która ostatecznie nie uczynią ostatecznie w pewnym momencie swej dorosłości ne jest konduktorem jestem bardzo ciekawa na ile w panu jako autorzy tej książki wspomnienia konduktora wagonów sypialnych walczyły takie 2 siły pokusa wprowadzenia tutaj jakiegoś wątku silnego na krwawego z z po prostu powieścią autobiograficzną w ogóle nie miałem takich pokus tym razem nie zagłębiam się w czasy, do których czuję nostalgię, bo każdy czuje nostalgię do swojej młodości do swojego dzieciństwa był znajomych sprzed lat, gdy jeszcze sprzed lat nie chciałam tego na razie się komuś niż rurami, które corocznie, toteż czasami silniejsza z lek. szpan kilkadziesiąt lat pomyśli o tych zbrodniach SS, a od lat jakiegoś czasu, bo od wielu lat, a na nich Pisza, a 223 lat obniżył o zbrodniach tak, ale chciałem oddzielić właśnie to my dziennikarstwo od tego co chciał zawrzeć w tej książki nie było to z argumentacją mieszało się do fanów te 2 światy mniej, niemniej nie przychodziły panu domowe kiszonki światek półświatek w tym pociągu jakiejś pokusy także od śladów krwawych to był koszmar związany był światek nie nie wiem jak woziło się, kto jeździł wagonami sypialnymi jeżdżenie zwykli ludzie, ale tzw. prywatna inicjatywa prywaciarze bat plaży właściciele kramów na bazarach jeździli sobie do sanatoriów albo wczasową, lecz w do kurortów to co trud to nie byli tacy ludzie jak na co, których na co mnie spotkało na ulicach szarzy zmęczeni zdenerwowani byli królowie życia, a jeśli wychodziłem z jakby trochę innego świata w tym Wars to jest oczywiście epizod w tej książce też ona nie jest poświęcona w całości moimi podróżami no to jest autobiograficzna jest powiedziane, że to o dojrzewaniu o dojrzewaniu w PRL -u Jenny ja zapamiętałem stąd też to cechy, które chciałem nadać tej opowieści bardziej uniwersalne powieściowej literackiej opowiedzieć o grupie osób, które razem chodziły wtedy to życie najpierw dziecięce młodzieżowe potem dorosły to była grupa chłopaków z singla na rogu Dąbrowskiego niepodległości na górnym Mokotowie w centralnych punkt tej tezy tej dzielnicy obok restauracja Patria po drugiej stronie absolwent wtedy delikatesy świetnie zaopatrzony jak tamten czas i tak się mieszało całe Towarzystwo Mokotowskie tam przychodzili z obok nas słynni pisarze Stanisław Dygat Tadeusz Piper mieszkał w pobliżu braliśmy go co prawda z żebraka w intencji wygrał 8 naszym sąsiadem Jacek Bocheński i do tych delikatesów przychodził Władysław Broniewski, którego zapamiętałem jako dziecko ich reprezentantom sceny, którą opisałem w książce, kiedy kolejka się biła długa jak zwykle do działu alkoholowego, gdzie również słodycze były wśród wszystkich stoisk w tym były kolejki, a wieczorem zachodził Władysław Broniewski, który mieszkał niedaleko miał willę na Dąbrowskiego mówił o dobry wieczór proszek kolejki kolejka odpowiada dobry wieczór niższy czy mogę PTU Broniewski kolejka odpowiada prosimy o niższym jak i Braniewski podchodził bez kolejki do ekspedientki mówi pani coś co to co zwykle skład pieniądze dostawał butelkę wódki dobranoc pierwszej kolejki dobranoc niższy taką scenę widziałem mama powiedziała, że ten pan to jest wielki Polski poeta, który przeżywa właśnie straszny dramat, bo zmarła mu córkę, gdy później, kiedy on sam umarł pamiętam jak ludzie kokainę lokator także historia ta scena, którą pan przytoczył pokazuje też pewien wątek, który również przewija się w pana książce zupełnie innych relacji międzyludzkich w tych przedziwnych warunkach, w których przyszło panu dorastać dla mnie dziś już trudnych do wyobrażenia to wszystko brzmi jak fabuła wszystko brzmi jak wymyślane tymczasem scenografia czy ty też opowieść jest prawdziwa nerwowe i innego rodzaju Solidarności międzyludzkiej innego rodzaju nerwy wspólnego działania Nestle w jakiś taki opresyjnej władzy opresyjny warunkach przypomniał sobie fragment, kiedy my opowiada pan w swoich kolegach w szkole rynny szkoła zdaje się, że nie była ulubionym pana miejscem jeśli chodzi o kuźnię edukacyjną na 4 licea zdaje się one zaliczone przez bohater książki podmiot liryczny 4 liceach, by zaliczył i to z różnymi przygodami, ale w tak bardzo charakterystyczna scena w okolicy matury, kiedy opisuje pan żadne niezdarne ruchy, czyli my wszyscy, którzy tam ledwo ciągnie nas temat Mateusz najgorzej Mełno jest niewidoma ciocia pana akurat, która sprayem każda roślinka, która pomaga w jakoś przetrwać jakości, jaką się uczyć jakoś wspiera element to oczywiście jeszcze należy do dzisiejszej rzeczywistości nic w tym dziwnego, ale dochodzi do pewnego układu, który w żaden sposób nie jest uważane za niestosowne czy jakiś korupcyjny czynem na potyczki my w mecz, kiedy nauczycielka z dobrego serca przed maturą przekazuje 1 z matek zadania egzaminacyjne maturalne z matematyki, żeby pomóc wam Mizdal ruchom przebrnąć przez tę matematykę nerwy z kolei solidarnie umawiać się kto jaki błąd popełnił na maturze, żeby nie skompromitować nauczycielki ani siebie i w tym wszystkim jest to absolutna Solidarność poczucie poczucie raczej moralne moralny Jasnej strony niż ciemnej części łączyły nas poczucie wspólnego nieszczęściem witaliśmy debilami machin ery schematy maturę trzeba było zaliczyć te nie były innej metody na szczęście trzecia była matematyczką, chociaż niewidoma w pamięci rozwiąże wszystkie zadania błyskawicznie te błędy to nie myśmy popełniali błąd nawet pewnie nie mielibyśmy ochotę, ale ciocia wolała karuzelę możemy użyć innych było kilka możliwości w związku z tym wszystko się świetnie udało zaliczy ich ponad 3 i wystarczy, więc więcej rok nie był potrzebny dłuższy niż w no ale ta wspólna bieda to zapewne nie nie chodzi o to, żeby jej państwo czy panowie w Niemczy dziewczyny też były tylko my celujemy w nowych drzew, trudno więc państwo towarzystwom inne wyjście kiepscy z matematyki, bo nawet to rozumiem, że chodzi o pewien kontekst społeczno-polityczny na dzisiaj osobom, które mają kłopoty z matematyką proponuje się korepetycje u zupełnie inaczej wygląda kontakt z nauczycielem, a już nie do pomyślenia jest pomiędzy jest to niemożliwe my, żeby nauczyciel znający zadania wcześniej się ich nie zna otwierają w tym samym momencie koperty co uczniowie nie do pomyślenia, żeby je przekazał i jeszcze, żeby wszyscy byli zadowoleni z tego mam wrażenie, że to jednak chodziło nie nie tylko wspólnoty kłopotów z matematyką, ale systemowo wszystko co było inne odgórne państwowe instytucjonalne było obce należało się temu przeciwstawić się jak oni będą to nie niedokładnie tak wodno ściekowej do końca nie uczestniczyli w tym, ale wiedzieli, że najmłodsi natomiast wymusiła na gaz matka wyjechało to mandat czy po kanapkę wróciło lato z kanapkami ja jestem wyobrażam strach lęk tych nauczycieli co będzie niezdarny i będziemy nadal nie widzieli na głowie nie mieliśmy ostatnią klasą starego programu, czyli po raz już się wszystko się zmieniało albo w Wiśle w ośmioklasowej podstawówki robi, bo nie uszkodzili ośmioklasowej dlatego myśmy byli tą klasą niż do ruchów umieszczono w 1 liceum Kochanowskiego Kochanowskiego, bo grupowa dla takich ludzi w całej Warszawie kilka liceów przeznaczono dla nich zdobył w inny ja myślę, że w innych szkołach też robiono wszystko co było możliwe, żeby się ich pozbyć nie ma pan takie myśli, kiedy patrzy pan na dzisiejszych licealistów, kiedy widzi pan młodzież sama ma pan kontakt z dzisiejszymi nastolatkami oni tacy są tacy weźmy to byśmy naprawdę kumplami meta naprawdę mieliśmy sztamę przygody nasze życie naprawdę było intensywna te dzieciaki tu dzisiaj jakiś taki wątły nad tymi komórkami wiszą życia nie mają przeciwnie ma również rokokowa ambona ech, wątki to myśmy byli, ale dzieciaki są dorodne Juan jest na witaminach i na kurczakach karmionych hormonami płciowymi wszystkie IEO otrzymają sztaby sobie, że po moich dzieci na całe lata tak jak my to jest uniwersalny, jeżeli są dalekie od takich osiągnięciach dzisiejsza młodzież jak najgorsi, a co w takim razie szczególnego dla dorastania chłopaka ner wynikało z tego kontekstu peerelowskiego jak to wpływa ona na nas na tożsamość znana rozumienie siebie świata tam jakiś lęki egzystencjalne czy to w ogóle miało faktycznie znaczenie słowa studentów tak się zdarzyło no taka scenografia społeczno-polityczne mogą się przydarzyć był czas, kiedy trwała zimna wojna i jak dla mnie takim dojmującym wspomnieniem to jest taka obawa ulice bez przerwy o tym, rozmawiali docierały do dzieciaka z różnych stron sygnały, że coś wisi w odpowiedzi co pewien czas ludzie się wrzucali do sklepów kupowali zapasów cukru co zwiastowało wszystko co najgorsze oblicze jesteście ludzie, którzy pamiętali głód z własnego doświadczenia pań fali wojny pamiętali o kolejny toyotą wojnę ona się śniła nieustannie miałem się urodził kilka lat 6 naszych rodaków i miałem tak jest jak, w których toczyły się ich bitwy powietrzne nad naszym domem nad Warszawą tak kibic nieuchronne, że w kasie nie było ratunku przed nimi, a Tur zna się bryły prawdopodobnie stąd, że nocami słyszeliśmy dochodziły odgłosy Okęcie, gdzie samoloty grzały silniki wtedy tak tak też ścieżka dźwiękowa stawała się tyłem oraz treści snu prawdopodobnie te, jaki to się chodziło z tymi informacjami o zimnej wojnie o tym, że interniści zaatakują, bo przez nią nie odwrotnie i to był taki lęk lęk może nie uświadomiony, ale odczuwalny w opowieści rodzinnych wiem, że ówczesny Mokotów to było miejsce zaba w w dla chłopaków kilkuletnich właśnie wojna właśnie takich ósemki skarb z gruzów bardzo często takie paradoksy wtedy, kiedy można było świętować się na wolność zupełną z tego tematu dzieciaki biegały i bawiły się z Polaków Niemców rozgrzewały te gruzy szukały skarbów narażały się nam na niebezpieczeństwo ne, a od stawały na na końcu wagonu tramwajowego też narażało niebezpieczeństwo, że od przejażdżki na sobie zafundować czytamy w te wspomnienia kłamcy przypomina też te zabawy uliczne na Mokotowie, kiedy miałem siedem-osiem ner 10 lat są dla pana również takim sentymentalnym rajem psuć zabawy jak zabawę uczy się bawiliśmy się wojny, który był Niemcem ktoś Polakiem nigdy się oczy wizja, ale na parze biliśmy się np. 3 całkiem szczerze uczciwie z sąsiednim osiedlem 8 blokiem to był duży blok takiego alei niepodległości, gdzie mieszkali wojskowi ich rodziny, czyli biliśmy się z Wojtkowiakiem nie wiem, dlaczego jej, skąd ta niechęć do wojska wieków oraz inni obcy, a granice symboliczną ulicy, by dawno dzieliła was ta granica w procesie być może takie są dla nas oni byli Niemcami dla nich pewnie my też myślę oczywiście słyszeli opowieści o wojnie o powstaniu warszawskim gol, ale powstanie się szeptem do mnie szeptem, ale o tym, że Warszawa od jakiegoś powodu zostałem całkiem zrujnowana zbliżone terminy żeśmy widzieli napisy na Różanej pamięta rodzinnym mieście łatwo sobie, że nie mamy innych gmin nie spojrzeli, ale dla nas to był film to były opowieści filmowe nie byliśmy w stanie, jakby się wczuć w to co w sytuacji się pierwszy raz czuliśmy taką bliskość tej wojny, kiedy starszy kolega starszy dokładnie to 7 lat czy euro urodzony 3004 . roku w czasie powstanie i który kulał był 1 nogę krótszą jego młodszy brat, czyli bardziej nasz kolega wtedy wyznał nam kiedyś, że on po prostu jak i ukrywał się z matką w piwnicy przed kim chciałem się bombardowaniem wpłatom granat i urwał mu kartkę Blackstone, więc myśmy go zaczęli traktować jako kombatanta powstania Warszawskiego i dusi nas byśmy z tego dumni i tak jest ta wojna jak były trochę zmieniła się z takiego wirtualnego przeżywania filmu Real mieliśmy k obok siebie poza ich powstańcem warszawskim to jest magazyn sztuka życia kolejne spotkanie z Piotrem Pytlakowskim po 13403 odsłona magazynu sztuka życia naszym dzisiejszym gościem jest dziennikarz tygodnika polityka Piotr Pytlakowski w poprzedniej części naszej rozmowy poruszaliśmy temat bliskości odczuwania wojny próbuje sobie beze wyobrazić nadać uniwersalny wymiar temu doświadczeniu co się dzieje w głowach dzisiejszych dzieci, które serii uciekają przebywającą droga z rodzicami już tego nie będą pamiętać albo urodzą się zaraz po dotarciu gdzieś jakiegoś innego kraju i w rodzinie ta pamięć wojny będzie bardzo silna te opowieści będą przez wiele lat gdzieś toczone szeptem lub otwarcie ne, a dziecko już właściwie będzie żyło w zupełnie innej rzeczywistości to już będzie zupełnie inny świat ma też przyszedł na świat w Polsce, która w zasadzie była mowa masz jeszcze definiowała, kto to wszystko się właśnie tworzyło, ale ta przepaść doświadczenia między panem pana rodzicami zdaje się, że była bardzo znacząca znaczącej i dotkliwa ja nigdy nie trać długo nie był w stanie zrozumieć, dlaczego moja mama w nocy patrzy on ona mówiła, że nie jest to tylko katar rzucił się nie przyznawała się od słyszymy kółka apotem zrozumiałem, że ona płakała, dlatego że tęskniła, że nie była w stanie sobie poradzić z tym ogromem doświadczeń których, który w przyszłym, kto straci pracę poza siostrą dokładnie całe rodziny rodziców kuzynów ciotki siostrzeńców nie wiem kogo tam jeszcze byłem ja nic ojej rodzinie nie wiem straciła przyjaciół chłopaków vectry którymi się znałem dziewczyny, z którymi się przyjaźniła cały ten świat zniknął odszedł i nie do wyobrażenia jest Sojusz z rozstaniem, jakby trochę nawet on starał się, by uprościć cały świat stenogram bójek ani jaki będzie miała odczuwa codziennie nieustannie mnie ona nie chciał wydać ci, chcąc czekać, dlaczego nie wiedział pan nic rodzinie swej matki przecież pana rodzina również to były okruchy ono w panice to jest tak, że my nigdy nie dopytujemy w porę zawsze uważam, że przyjdzie na to jeszcze czas wreszcie nie ma co się przejmować są ciekawsze rzeczy, a potem już za późno i tak był też w tym przypadku bobas unosi się pieniędzy nie chciała odmówić jej jest w stanie zrozumieć kiedyś robiliśmy film dokumentalny w Izraelu 1 z bohaterów był Edgar Keret taki narrator tego filmu i Edgar pisarz izraelski swym Emu młodego wtedy pokolenia teraz już może być średniej jego mama przeżyła wojnę w Warszawie była warszawianką i odmówił tego nie pytajcie i o 2 wojny, bo trudno jest duża trauma sam nie pytał o wojnę w odpowiedzi spytaliśmy euforii wtorek 12 letnia dziewczynka straciła na jej oczach zginęli jej rodzice potem wyjechał do Izraela mówiła tak piękną polszczyzną tak literacką polszczyzną Robert półka nad łóżkiem stołem wszystkie wybitny Polski książki, bo jest tu mówimy Mickiewicz była po prostu ciągle 1 nogą w Polsce później Rzeszów nie odzyska wolność odzyskała uzyskał obywatelstwo polskie nie miał przy przychodach pierwszy raz po tym, odzyskaniu VAT wysłać do Polski, ale na pewno ten paszport w szufladzie dawały takiej potrzeby może się ona nie była na Polskę obrażony, ale to co przeżyła w czasie wojny myślę, że w było czymś takim dla niej tym samym przybyło w mojej matki wydawałoby się, że Berlin wyciągnąć taki los na loterii życia jak urodzić się w tej powojennej zniszczonej w Polsce dzieciństwo na wczesne spełni je spędzić w mrokach stalinizmu, a potem w kolejnych odsłonach PRL -u spędzać czas dorastania młodości studiów pierwszej pracy to jest ogromny pech, ale z tego jak panna mówi z tego jak ono tym pisze właściwie wynika, że jednak raczej była przygoda czy to jest tylko kwestia tego upustu młodość zawsze jest taka, w które zapamiętamy właśnie w takim w nim sentymentów w myśl, że teatr przygoda trwała wtedy później po latach w tym są tylko takie wspomnienia trochę mniej usystematyzowane albo wspierających PiS taki zbiór anegdot głosi, że każde życie ludzkie jest ciągiem anegdot i miało to kiedyś obraz nie w kolorowych knajp warszawskich po, których wędrowaliśmy szybko młodzi mężczyźni, ale jak chłopak pamiętam sceny z dworca gdańskiego w sześćdziesiątym 0809 . roku, kiedy sprawdzaliśmy naszych znajomych np. chłopaków, którzy też Stali na naszym rynku, którzy wyjeżdżali już zostały, a później po paru latach się dowiedziałem np. że 1 z nich jest bliski kolega pojechał natychmiast trafił do wojska w Izraelu Igor zabite w czasie którejś z konfliktu mieszały się dramat i życzy wesołych smutek i radość to wszystko ogórek ubytek splecione w 11 Łańcut Rzeszów rektor traktował jak normalny jak przeżywanie myślę, że dobrze, że tak powinno być na wiele osób nie traktował tego jak łańcuch zdarzeń tylko wyrywało się z tego okręgu i właśnie wybierały emigrację pan wspomniał o tych, którzy zostali zmuszeni do wyjazdu, ale wiele osób wyjechało wróciło po wielu wielu latach albo wcale pan pewnie też miewał takie myśli w jedno wielokrotnie wyraz nawet szkoleniowcu opisuje próbowaliśmy się do swej serii tam pojechałam na zawsze moja ówczesna dziewczyna teraz serce się do niej prawo namówiłem ich po paru piwach kolegę, żeby się zerwiemy bardzo starannie się przygotowaliśmy do tego wyjazdu chcieliśmy ze sobą mapę co prawda nie były to mapa swej serii w mapa Polski, ale i innych niemieckich i ich w Alejach nawet z znaliśmy się w pociągu, który zmierzał miał zmierzać w stronę Katowic, bo ich do Katowic lub ich losy bilety więcej pieniędzy już nie mieliśmy apotem mieliśmy plan kombinować zagadkę przynajmniej raz w Czechosłowacji przez Bratysławę do kwietniowej dalej już jakoś tam będzie, ale skończyły się na tym, że ten pociąg odjechał powinniśmy poczuć się ich do takiego, który zakończył się bieg rozciągniętego na bocznicy i ich dawał oznak i był znak później w osiemdziesiątym pierwszym roku przez kilka miesięcy mieszkają w Wiedniu pracowałem w tyskim Browarze słynnym biedni tak Krieger Ray nic poważnego sortowaniem butelki oraz w tamtych czasach formy z miał zupełnie inne znaczenie niż dzisiaj w pojechać pracować na zmywaku czy w knajpie, że w bardzo dobrym Browarze to prawda i wtedy mieszkam w takim mieszkaniu, gdzie tu 1 pokój kuchnia łazienka i w tym okoliczności osób chyba mieszkał wszystkie mieszkania wynajmowane Polakom we wszystkich był taki taki tłok to były sale żołnierskie można powiedzieć piętrowe łóżka i większość z 3 z moich współlokatorów traktowała jedynie jako przystanek na moment ruszy wybierać iść dalej chodzi tu różnych ambasad na Inter Vie w tzw. przeprowadzono z nim wywiady po co wiadomo w jakim celu aż takim jak chcą układać swoje życie oni wiedzieli co odpowiadasz łatek taki garaż konwencja przekazywana wiedza poprzez wzajemne kontakty ich namawiali mnie, żebym też zapis umowny termin do ambasady Kanady Stanów albo Australii RPA trudno też główne kierunki, jakie były, ale nie dałem się namówić go Jacek cios wiedziałam, że jest może wrócić do tych zmian i jej krótko przed stanem wojennym wróciłem być może, gdybym wiedział, że stan wojenny to był jednak poszedł do którejś z tych osób później, bo chyba 6 zlotych pojechałam na miesiąc do Wiednia kolegami załatwił robotę betoniarzy pożyczyłem pieniądze od ojca i teścia byłem żonaty dla małego fiata w, żeby oddać ten miesiąc pracy w Wiedniu akurat wystarczy zarobiłem, tyle że oddałem tu kasy miał wtedy jeszcze 233 dni wolne po zakończeniu tej pracy poszedłem podarować sąd dla Hirsch trasy, gdzie stanąłem wśród Turków Arabów Murzynów Polaków Czechów Węgrów czekając aż ktoś podjedzie spytać czy zaproponuje pracy jakoś krótką prostą do dzisiaj tak to się odbywa po takim miejscem się wstaje podjeżdża samochód rozejrzy się takimi murarz potrzebny hydraulik potrzebny Polsce w Piasecznie przy była, ale to było tam i nagle podszedł do mnie ktoś z tyłu mnie klepnął patrzy takim poważny facet w eleganckim garniturze z teczką Rój spytał czy nie poznaje go wtedy go poznałem to był współlokator z przecież on razem mieszkaliśmy i dobrze doskonale się mięso tak okazało się, że stan wojenny Totem zastępu natychmiast zaproponował mu azyl azyl socjal w pełnym wymiarze szkołę językową zapomogę mieszkanie dostał skończył kursy zawodowe został właścicielem firmy zakładającej podsufitki, a w liście koszyka rośnie do pod sufitem, bo ktoś zachorował, ale jak nie zobaczył to po spytał czy 3 czy wziąłbym tę robotę i żołądka 3 dni to się nie opłaca kompletnie, zanim nauczy zakładanie podsłuchów Witek pominął te 3 główne korzyści nie będzie miał żadnych chwilę pomyślą o niej są odbiory się jak zakładał podsufitki tobyśmy go Polsce odpowiadał przez 3 dni opowiada on właścicielowi firmy, które zamieniły się w robotnika podawała mu te podsufitki to była cała moja robota armie uczciwie za to zapłacił nawet się broniłem chciałem, aby założyć moja praca polegała na opowieść została w Odense za to, że w latach wreszcie testy przypowieści trudno powiedzieć, kto wygrał tak naprawdę on tęskni za polską pan żył w trudnych warunkach i właściwie trudno będzie, kto tu wyczuł sytuacji to kto ktoś uszczęśliwił grającym nie chodzi o to kto wygrał, kto przegrał to wszystko potem się wyrównał 63 zlote potem nasze spotkanie już się mógł dopełnia zbioru legalnie do Polski z przewiezieniem ich etatów każdy wiedział, a kosztem było to, że ten z nich, że musiał płacić facetowi za to, że wymowy dobór kraju to o co pytał c, czego chciał słuchać co najbardziej interesowało to był czas, kiedy było referendum takie referendum związane z dokładnie już nie pamięta o polityce rozmawialiście tak kończą, więc co się dzieje, ale chciał też wiedzieć jak wygląda ulica Omnibus Warszawa 2 proc Wrocławiu 33 Wskaż z takiego miastu chciał iść jak ludzie oglądający się zmieniło w tym czasie, kiedy jego nie było zapytał o wersji sport wyniki go interesowały ich wygląd jak się kraj zmienia czy się zmienia się lepiej czy są jakieś perspektywy na to rozmiary liczą na to, że wtedy się, kto był osiemdziesiąty siódmy rok nie było żadnych przesłanek, żeby się już wtedy wiedzieć, że za rok system się właśnie chylić ku upadkowi żywność będzie przygotowany okrągły stół i że wszystko się wywróci albo tak odmieni później ta nigdy go nie spotkałem czy to był pierwszy raz, kiedy za relacjonowanie za opowieść za bycie reporterem został on nagrodzony pieniędzmi autobusowe jedno 8 października SK ładnie to pani Maria tak było też pierwszy raz nasz nie tyły składać się, bo w tym czasie już pracowałem jako reporter w nowej wsi byłem początkującym reporterem i za to płacą, ale mi że, choć uczciwie no i faktycznie w zamian za opowieść oto czy za mówienie prawdy, bo wtedy jak rozumiem inne w nowej wsi czy w innych tytułach wpisywał się na zlecenie właściwie no bo te tematy, które zostały wyrwane z nowa wieś była aż do szczególnie narażony jest pamiętam tego, kto wie też wżyciu nie znałem ich przypadkiem tam trafiły, ale było co PiS bo, który miało jakiś Niewiem zezwolenie ówczesnych władz na to, żeby z przywołać n p . z dziennikarzy niezweryfikowanych w innych redakcjach było kilka takich miejsc 30 Stefan Bratkowski trafi do niewidomego spółdzielcy roi się nie mylę była powściągliwości prace, a nowa wieś przyjmował ludzi np. 3 Ilona Bujko późniejszego dziennikarze gazety wyborczej działacze opozycyjnej trafił tam niezweryfikowanych sztandarze młodych Leszek Cwojdziński późniejszy rzecznik Wałęsy z po był kierownikiem działu rolnego w taki nie reporterskiego, ale nie rozwiąże to od pszenicy w drogę mleczną rozegrały się w terenie nauczyłem się rozpozna drodzy państwo polecamy państwu lekturę książki wspomnienia konduktora wagonów sypialnych powieść osobista inni opowiemy dziś państwu więcej Piotr Pytlakowski resztę zachowa dla Czytelników FIM komuś szczególnie poleca pan to lektura polecam ją i starymi młodych staży było być może przypomnijmy to co jest ich życiu będą mogli potwierdzić zweryfikować albo zaprzeczyć zmienność w Legionowie zobaczyli, że wszystko jest bardzo podobne, że myślimy o tym samym marzymy o tym samym tęsknimy do tego Sony, a bardzo dziękuję za rozmowę naszym gościem był dziennikarz tygodnika polityka Piotr Pytlakowski dziękuję bardzo mnie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: SZTUKA ŻYCIA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA