REKLAMA

W studio Piotr Pytlakowski

Sztuka Życia
Data emisji:
2017-03-12 11:40
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
14:09 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
przy mikrofonie Hanna Zielińska z nami w stolicy jest już nasz gość Piotr Pytlakowski dziennikarz tygodnika polityka dzień dobry księgowy dzisiaj będziemy rozmawiać się o książce wspomnienia konduktora wagonów sypialnych przyznam, że trochę miałam kłopot z tą książką ścieki z ich tytułu tutaj mamy i hasło pierwsza klasa i pod podtytuł powieść osobista oczywiście oprócz pana nazwiska na okładce jest jeszcze 1 nazwa wydawnictwa jakiś pełny tytuł pana ostatniej Rozwiń » książki wspomnienia Koloseum wagonów z realnym mogę, bo w politykę tej okładki się podoba, ale pani z młodej wspomnień nie bierze takie były bilety kolejowe ona rzeczywiście tak dziurka na środku pola teraz grozi 8 grudnia odda jak i te panie w kasie miał taki całe panele z tymi tak surowymi krytykami tak teraz dopiero zrozumiałam poetykę tej okładki aha i tajemne hasło pierwsza klasa występowało po prostu na bilecie dobrze rozumiem, czyli tytułem wspomnienia konduktora wagonów sypialnych powieść osobista nel to jest ten gatunek książki powieść osobiste, które sprawia ogromne kłopoty dziennikarzom, bo za każdym razem jak dziennikarz próbuje ustalić, ale co to jest powieścią, a co to jest osobiste to autor dokładnie miesza jedno z drugiej nie, mówi że nic nie powie czy Stone w przypadku ten zabieg również element opowiadania własnej biografii za pomocą fabuły ner właśnie po to jest dokonane, żeby nie zdradzi z wielu ma opowiedzieć to na co ma się ochotę miał we wstępie przytaczam anegdotę, ale prawdziwe ja byłem świadkiem tego zdarzenia dowód Bogusława BU sika wspólnego z listy spraw wiary w Libii z kawiarni mozaika podszedł jakiś film nieznana nieznajomy człowiek i spytał czy pan jest Bogusław Bagsik on odpowiedział nie to tylko przypadkowa zbieżność imienia nazwiska i twarzy i niech więc to opowieść jest przypadkowa zbieżna z moim życiu i niespecjalnie ubrałem to w siatce takiej powieści osobistej, bo uważam, że nie jestem kimś takim kogo, kto mógłby bez żadnych żadnego kamuflażu autobiografia biografia tej inwestycji trochę skromności w ich potrzeby, ale ja sam tej książki w życiu nie napisał, gdyby dawczyni pani Marta Stebnicka nie zaproponowała mi tego nawet w powietrzu szczerze branż zażądała była po lekturze wywiadu, jakiego udzieliłem 12 lat temu nie Playboya owi czy wywiad był z okazji cyklu alfabet mafii, jaki wtedy robiłem wraz z innymi osobami i w tym wywiadzie były fragmenty poświęcone są one mojemu życiu Resovii to takie wspominki wszystkim bardzo starych czasów chłop panowie wywiadowcy Playboya dopytywali rośnie bardzo ich konwersji intrygował przedsiębiorstwo wagonów sypialnych i restauracyjne, więc część wywiadu była poświęcona tym sprawom, a to zainspirował Marty i pewnie dlatego ta książka powstała zupełnie się nie dziwię, że to była inspiracja do rozwinięcia tych kilku akapitów w wywiadzie do rozmiarów fabuły do rozmiarów powieści, bo tak się bawią treści zupełnie egzotycznym życiu nie powiedziałabym nie pomyślałabym, że wagon sypialny w okresie PRL może kojarzyć z jakimś oknem na świat w jakimś luksusem jakimiś przygodami z jakimś nocnym życiem raczej kojarzą się też, jaką się koniecznością przykrym obowiązkiem, lecz samym czasie po prostu ten balonem przejechać daleko jedzie tymczasem w tym w tym, że właśnie wywiadzie, zaczynając swoją opowieść o przygodzie ne w roli konduktora wagonów sypialnych wspomnę poprzednie zajęcia zawodowe mówi pan tak potem już inny kolega pokazał mi ogłoszenie w Expressie wieczornym naborze konduktorów wagonów sypialnych kojarzyło się to w elitarnym zajęciem związana związanym z wyjazdami zagranicę z obcowaniem z bardzo bogatymi ludźmi królami życia to była fajna praca w wagonach było piwo rzadki wówczas rarytas najpierw egzamin z rosyjskiego, a potem trzymiesięczny kurs kończący się dyplomem to 1 z najwartościowszych dyplomów, jaki w życiu zdobyłem w życiu nie pomyślałabym, że status ambitny konduktora mógł być kiedyś się tak wysoki tak pożądane agencje cytują opowiadają w swoich wyobrażeniach nie pamiętam z dzieciństwa konduktorów wagony sypialne od odprowadzają ojca na pociąg, kiedy jechał do Krynicy obór Zakopanego miał takie miesięczne wyjazdy i zamykał się z halami Astorią był w domu pracy twórczej, która pozycja pana byli dziennikarzami ojciec był pisarzem innych mniej pisał tam książki również sypialnym jak tam sprowadzają się znajdowałem się nagle przez moment winnym świecie o drewniane boazerie czerwone dywany lustra w tych przedziałach konduktorzy eleganccy to był czas po potem się dowiedziałam, że ci ludzie pracownicy Warsu konduktorzy to była dlatego ich nazywamy elitą, bo byli to ludzie bardzo dobrze uposażeń rocznie to, że mieli tak wysokie pensje oraz Święty nasze możliwości świetnie sobie radzi w 2, więc ogłoszenia o naborze do Warsu zainspirował mojego kolegę nałóg w gimnazjach i tym bardziej że uzna, że inaczej Polki miały one za sobą epizod z w szpitalu milicyjnym ówczesnym w innych kilku miejscach to rzeczywiście pojawiła się taka możliwość szkoda byłoby nie skorzystać aż 5 lat tę możliwość pan wykorzystywał dogłębnie na wszystkie możliwe strony to przygoda pięcioletnia w rodzinie inteligenckiej w pewnym momencie pana rodzice poczuli się zaniepokojeni DAF wzbudza chyba od początku nawet ma własne oczy ze stoickim spokojem to wszystko przyjmowali ich, ale mamy to ewidentnie niepokoiło, a mi się w tym czasie po prostu spodobało nieustanne przygody miały wejść 1 lat jak zaczęłam tam prace te podróże te wyjazdy te osoby, które poznawałem odkrywam świat właściwie nieznanej ciągle się czuł adrenalinę 505 lat minęło jak z bicza strzelił w słynnym wywiadzie Herbert, który przyczynił się do powstania książki mówi pan również, że praca w Warsie polegała ona 1 wielkim Cannes, gdzie to są też, że takie historie czy takie realia, w których dzisiejsi młodzi ludzie nie do końca rozumieją i pochopnie mogą ocenić pana intencje tymczasem rzeczywistość była 1 wielkim kantem, więc to, że w Warsie, bo również w rzeczywistości istniał właściwie nie było niczym zaskakującym także w Cannes to oczywiście przesada, ale z 1 strony konduktorzy byli najbardziej uczciwy uczciwą grupą zawodową w Polsce, bo nikogo nie wchodzi na gapę sprzedane bilety uczciwie rozlicza mnie z drugiej strony traktowali możliwość jak i jakie dają do podróży do zarabiania na boku to głównie dlatego tam szli do pracy nie nie dla dosyć mikrej pensji, jeżeli wyjeżdżali zagranicę NATO specjalizowali się w przewożeniu towarów i wyrównywaniu niedoborów na rynku w różnych krajach jeździłem też po demoludach nigdy nie mieli się na zachód, bo były też jak trasy na zachód no ale to już znaleźli celnicy wspomina pan o tym, że to dla tych, którzy mieli legitymację partyjną na inny przykład z 2 stopnia kapitana zdarzali się ta technologia zdarzył się 1 z Danii przypadkowych znajomych, że tak powiem, których znał zdemaskował się samo można powiedzieć o oszukanie demaskować i zgodnie z alkoholem, że jeszcze na podwójnym etacie przepełnienie w lot nie chce oceniać tych ludzi i 333 odnieść się na ten zachód, jeżeli z powodu legitymacji partyjnych albo innych, że z powodu tego, że byli pierwsi to tak doświadczeni tak długo w tej pracy, że szefostwo miało do nich zaufanie, że nie zostaną na Zachodzie n p . co byłoby wiązało się z dużymi stratami dla firm natomiast to co się działo na trasach po demoludach jak to się wtedy nazywało lata były normalne transakcje handlowe na podzieli do Rosji po to, 3 dni żółtaczki nie do Bułgarii krem Nivea do Rumunii kołnierze z lisów do NRD takie małe lizaki w bardzo dużym wzięciem się cieszył się trochę taki odpowiednik ówczesnej Stuart desek kobiece były podobne transakcje podobne życie wiodły na pokładach samolotów też mogą podróżować może z większym rozmachem na baterii i to jest inna specyfika ranne tych podróży, a mężczyźni mogli jako konduktorzy, by prowadzić drugie życie zawodowe w pociągach, bo każdy, kto mógł to co to dorabiał w ten sposób większość pasażerów jeżdżących, w których myśmy złożyli zajmowała się dokładnie tym tym samym nawet niektórzy na większą skalę opowiadał mi też słynny Polski kulomiot sportowiec Władysław Komar świętej pamięci, że kiedyś wybrał się na zawody do Paryża ze swoim małym fiatem co było w ogóle nie niesamowite, że ten człowiek potężnej postury mieścił się do mojego wiatru i mogą przednie siedzenie siedział na tylnym wprowadził, mówi że w bał się świetnie się sprawą, ale w powrotnej drodze, kiedy targał z tego Paryża jakich portali Onet czy nadaje Rooney już nie pamiętam wypchany po dach ten samochodzik na Górkach koło Ozimka Karol Marks kształt NRD nie Mal odmówił posłuszeństwa niż uwierzyć, więc wybrnął z tego także wjeżdżał na trudnym biegu w 2 z wysp portowcy byli tą grupą która, która mogła sobie jakoś tam dorobić jedyną chyba się osobą, którą znałem, która nie dawał system rat długu miasta mając takie możliwości nie było, a nie potrafią sprzedać to katar do Bułgarii woził kilka razy kapeli ze złotą nitką tak się nazywało kupowana na bazarze Różyckiego premier Bułgarii schodziły kapy, ale akurat iławianie chodzi nie umiemy sprzedać, czyli ta Żyłka handlarza jednak się nie rozwinęła bardziej miałem wrażenie, jakby czytając wywiady fragmenty książki po jestem przed pełnią rolę, którą mam nadzieję, że będę zamęczał nas zupełnie po naszej rozmowie bardziej miałem wrażenie, że raczej ten świat pociągów otwierał w panu wyobraźnię i świat baśniowy raczej nie Żyłka handlarza tylko właśnie ta przygoda tt ono cechy kobiety, które normy, o których można było się muzycy wyobraża dziś nie przeżyć, jeżeli mam być szczery oprzeć na tym rozmowa polega to ten to ostatnie co pani wspomniała to łatwość nawiązywania znają znają rodziny wśród kobiet niewiast młodszych starszych w średnim wieku to ja nie mówię to wszystko było przesycone erotyzmem seksem, chociaż samo miejsce wagon sypialny jak i stwarza taki nastrój, ale nagle nie wiem czułem się bardzo pożądanym mężczyzną jeśli dziwię, że trwało od 5 lat w takim razie tak jeszcze jest 11 rzeczy, których warto wspomnieć te 5 lat w tym Warsie to było to spowodowane tym, że to był naprawdę kolorowy świat, a ja w diagnozie tomografem i 3 lata 270 tych drugich do siedemdziesiątego siódmego tak do światowej niestety jeszcze nie mogę tego tomu, a także historyka, który jak na tę było ich do ułatwienia, żeby osadzić go w czasie, gdy w siedemdziesiątym drugim była olimpiada w Monachium, gdzie zdobyliśmy złoty medal w piłce nożnej 70 czwarty to był mistrzostwo świata w piłce nożnej w ocenie, gdzie zdobyliśmy trzecie miejsce w lidze i w tym czasie ciągle jeszcze w tym własnych w tych wagonach sypialnych, ale robią to też dlatego, że to co nas otaczało mnie młodego człowieka w taki w życiu codziennym w warszawskim polskim nie miał sobie z kolorowych, więc było takie moje outsider z producenci podświadomie to wybrałem, ale świadomie przy tym trwałym to jest magazyn sztuka życia kolejne spotkanie z Piotrem Pytlakowskim po dwunastej 40 lat Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: SZTUKA ŻYCIA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA