REKLAMA

Dionisios Sturis o swojej książce "Nowe życia. Jak Polacy pomogli uchodźcom z Grecji"

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2017-03-31 21:20
Prowadzący:
Czas trwania:
28:57 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
zaczynamy magazyn horyzont przy mikrofonie Hanna Zielińska, a z nami w studiu jest już Dionizy stary dobry wieczór dobry wieczór dziennikarz reporter Radia TOK FM prowadzący na naszej antenie program alternatywne fakty autor 3 książek, o których za każdym razem udało nam się remisem porozmawiać to rok studiów Grecja gorzkie pomarańcze to pierwszy tytuł drugi tytuł gdziekolwiek mnie rzucisz wyspa man i Polacy historia splątania i teraz trzecia książka świeżo panika, Rozwiń » której chleb rozmawiamy książka zatytułowana nowe życie z podtytułem jak Polacy pomogli uchodźcom w Grecji Rejtan podtytuł oczywiście jest już pewnego rodzaju wskazówką pewnego rodzaju znakiem czasu zresztą książka zaczyna się od tego, że nic, żeby porządnie zabrać się za temat obecności Greków w Polsce to potrzebowały aż takiej rzeczywiście ich silnej motywacji nie wystarczyło to, że sami jesteśmy w połowie Grekiem nie wystarczyło, że mecz doskonałe materiały audio już nagrane, z których mógł powstać wspaniały reportaż, a właściwie potrzebne było co w takim razie potrzebny był taki rym do współczesności, który pojawił się w 2015 roku, chociaż ja trenerem czułem dużo wcześniej, bo już w tej pierwszej książce pisałem o uchodźcach, którzy dostają się do Europy wtedy pojechałem na granicy grecko turecką i obserwowałem jak oni przechodzą przez rzekę eros i tak też były bardzo dramatyczne historie, ale nikogo w Polsce i w Europie to nie interesowało, bo tych uchodźców nie było bardzo wielu tworzą oni zginęli w tej rzece też mało kogo zajmowało ten problem narasta narasta narasta w 2015 roku wybuchł kryzys uchodźczy wszyscy pamiętamy te obrazki setek tysięcy ludzi, którzy przepłynęli tym razem na greckie wyspy stamtąd do Aten i z, a ten później maszerowali na północy Europy, licząc na to, że kraje europejskie przyjmował Polska wtedy odwróciła się od tych ludzi plecami premier Kopacz przez wiele miesięcy lawirował łan i nie chciał podjąć żadnej decyzji takiej, która miałaby na celu wspomożenie tym ludziom, ale pomoże też Grecji Włochom, które to kraje na nie radziły sobie z tym problemem Solidarność tak tak chodziło na przyjęciu do ciężaru tak jest powstał później program relokacji, na które w końcu premier Kopacz się zgodziła mieliśmy przyjąć w sumie kilkanaście tysięcy osób 12  000 bodaj, ale przyszła do nas ludzie jeszcze gorzej, czyli zła zmiana zrobiło się jeszcze gorzej do tej pory nie przyjęliśmy ani 1 osoby ani 1 w ramach tego programu relokacji wszystkie kraje unijne przyjęły Polska jest jedynym, który nie przyjął ani 1 osoby pomyślałem, że warto przypomnieć historię z przeszłości kiedy, kiedy jednak mieliśmy pomagać uchodźcom a kiedy byliśmy sami dużo dużo trudniejszej sytuacji, bo zaledwie kilka lat po wojnie i mogliśmy użyć wszelkich argumentów za tym, żeby nie przyjmować wtedy uchodźców z Grecji i chyba nikt nie miałby do nas pretensji zrobiliśmy inaczej przyjęliśmy ich dzisiaj mamy wszelkie warunki nie przyjmuje tośmy mnie bardzo zastanawiam i też, żeby ten podtytuł swej książce jak Polacy pomogli uchodźcom w Grecji oczywiście rymuje się do tego jak dzisiaj Polacy nie pomagają uchodźcom z serii ne, ale od razu nasuwa się, by pytanie co to znaczy Polacy i właściwie dobrze byłoby pamiętać, że za każdym razem jest decyzja polskich władz zarówno wtedy i to wyraźnie o tym, piszesz my w swojej książce jak to było greccy komuniści poprosili polscy komuniści dali zgodę dobrze przyjmiemy waszych ludzi ofiary walk monarchą faszyzmem opiekujemy się nimi, bo tak zwyczajnie trzeba niczego w zamian nie chcemy nie oczekujemy i co łatwa książka jest mężem m. in. temu poświęcona jak Grekom tutaj było dobrze dostali mieszkania pracę edukację wszystko to doceniali go przegrali z naprawdę trudnych warunków, ale też właśnie czy faktycznie można powiedzieć symetrycznie czy też lustrzane odbicie mer tej sytuacji, która jest dzisiaj no bo oczywiście wbrew wielu pewnie słuchaczy w tej chwili nie rwie się do głosu mówi Ależ Polacy bardzo chcą pomagać, że Polacy nie identyfikują teraz z tą władzą, która mówi nie mnie wtedy to była decyzja władz na tak dzisiaj decyzja władz jest na nie my co nie oznacza, że już że, gdy k jeśli ktoś napisze książkę za 60 lat o tym jak Polacy nie pomogli dzisiaj Syryjczykom, że my właśnie dzisiaj wszyscy tacy jesteśmy w no ciekawe czy za tych kilkadziesiąt lat znajduje się w tej książce badania opinii publicznej, z których wynika, że nowa gdzieś tak po połowie się rozkładają głosy tych, którzy chcą pomagać tych, którzy absolutnie nie chcą pomagać faktycznie decyzja należy do władz i wtedy też decyzje te podejmowało prezydent Bolesław Bierut zawsze jest jak sito ideologiczne tak, bo to było wg klucza ideologiczną chęcią wyjścia, ale przecież dzisiaj też nie jesteśmy wolni od ideologii i polityka dyktuje decyzje, więc tego argumentu akurat jeśli on się pojawi czasami się pojawiają się, że takich pierwszych komentarzach pojawia się na tych polach psy na Wschodzie w tej dyskusji o uchodźcach właśnie do mamy klucz swój własny narodowościowe przecież są nasi gdzieś tam czekających cały czas mamy repatriacji etc cały czas ta nuta pobrzmiewa aż coś jest słuszną pomocowych jest mniej słuszną pomoc mamy samotne matki w Polsce, którym niby to państwo polskie nie pomaga, więc nader Pomóżmy im Stefana wykorzysta jest tak, że nawet jeśli pomożemy to i tak później uchodźcy nie pomożemy, bo albo otaczamy rząd i tak koło tak takie wartości ten rząd wyznaje i narzucamy tak jak mówisz, że połowa społeczeństwa deklaruje niechęć do pomocy ufać i widzimy ta niechęć widzimy, że te działania rządu powodują wzrost takiej agresji wobec obcokrajowców w Polsce widzimy wzrost ksenofobii rasizmu ota raczy zauważyć jest naprawdę łatwo nie widzi tego ten, kto nie chce, czyli pan prezydent pani premier minister spra w wewnętrznych w UE ale, ale tu widać no i znów to jest ciekawe, bo wobec Greków takich sytuacji nie było ani też byli trochę ciemniejsze i taki tutaj dochodzimy tak rzeczywiście dałoby do ciekawej prawdy, bo co innego decyzja władz co innego, by fakt, że rywale mieli swoją gazetę Demokraci mieli swoją stołówkę mieli zakłady pracy my dzieci uczyły się w polskich szkołach, ale jednocześnie miały kursy greckiego Merkel pozwalano na kultywowanie na własnych tradycji, czyli były zupełnym spokoju mogli kultywować swój ateizm np. ze swoją kuchnię, gdy to wszystko było nam za pozwoleniem władz, ale się okazuje, że sąsiedztwo międzyludzkie również doskonale się sprawdzało niezależnie od tego jaka była decyzja, że te relacje międzyludzkie najpierw piszesz o tym, że Grecy mieszkalnego w obok Polaków potem razem z Polakami tak tak no zachowania Polaków czy za zachowanie Polaków wobec uchodźców naprawdę, kiedy ja czytałem świadectwa historyczne albo gdy rozmawiam z moimi bohaterami okazuje się, że było wspaniałe tak jak czasami lubimy o sobie myśleć, chociaż dziś już chyba nie powinniśmy, że jesteśmy Super gościnni przyjaźni otwarci tak wtedy naprawdę tacy byliśmy 3 lata po wojnie przesiedlono po wojnie właśnie być może dlatego może pamiętaliśmy co to znaczy wojna i co ona za sobą mniejsze i jakie konsekwencje sami przed chwilą tego doświadczaliśmy, więc pomagamy co jest rzeczą naturalną RM tym ofiarom Greków przyjechało 14  000 do Polski w sumie najpierw były to dzieci później byli ranni partyzanci, dla których utworzyliśmy specjalny szpital później przyjechali bojownicy już tej pokonanych strony po zakończonej wojnie domowej i oni się przecież nie spotykali z Bierutem niż spotykali z lekarzami z pielęgniarkami z wychowawcami z kucharkami z nauczycielami i te relacje od samego początku były naprawdę bardzo serdeczny bardzo ciepłe no tak takie wzorowe tak nie mogę tego, że podkreśla, że byłoby bardzo podobne różnice my między kulturowe byle jakie możemy widzieć między spodziewanymi uchodźcami, a Polakami dzisiaj Grecy wówczas zeznawali na wartości, czyli ciasto byliby ateistami, bo to byli u ludzi lewicy my kobiety chodziły w chustach często Nagłowice dzisiaj wywoła jakiś niezwykły kontrowersja wówczas żadnemu z Polaków nie szło do głowy, żeby ściągać chustę nosiła kobietom zaczepiać krytykować po prostu przywiozły swoją kulturę ze sobą przywiozły czarne ubrania przywiózł trochę inną kuchnię, więc na tych klatkach schodowych wspólnej zabawy udział rodziny zapachy inny język przecież to też zajęło pewnie kilka lat, zanim Grecy nauczyli się dobrze języka dzieci szybko poszło do polskich szkół, więc nie miał tego problemu, ale dorośli, owszem, przecież chwilę po przyjeździe poszli do pracy czy to w pegeerach czy fabrykach i pracowali razem z Polakami nie było żadnych przypadków dyskryminacji żal żadnego pobicia żadnego wyzywania pewnie gdzieś tam czasami się zdarzyło jakieś takie drobne, ale to chyba w w granicach takie statystyki międzyludzkiej w Ernst było tak n p . że dzieci, które przyjechały najpier w prawie 4000 dzieci jeszcze w czasie greckiej wojny domowej utworzono dla nich takie państwowe ośrodki wychowawcze największy udział w Policach niedaleko Szczecina i miejscowi Polacy wydawało im się, że w tym ośrodku panuje nie wiadomo, jaki luksus oczywiście nie panował tam było bardzo skromnie ale kiedy kierowca autobusu dowoził tych ludzi do ośrodka mówił Kanada wysiadać hip-hop tam nie było żadnej Kanady tamte dzieci uprawiały ogródek pod ziemią miały warzywa do jedzenia, a w czasie wakacji pomagały przy zbiorach przy żniwach czy później przy sianokosach nikt wtedy to w Polsce prawie nie nie miał luksusów Wici Grecy też nie mieli tych luksusów twoja książka jest też taką uniwersalną opowieścią o znikającym śladzie, bo to, o czym teraz mówisz przypomina nas czy też informuje gości bardzo wielu rzeczy się dowiedziałam o historii rok Greków w Polsce, ale w ogóle w historii na wojny domowej w Grecji, który pisze, że zupełnie właściwie została zapomniana wyparta już nie mieliśmy my Europejczycy w sobie przestrzeń na zniszczenie kolejnej wielkiej wieloletnie tragedii tuż po drugiej wojnie światowej no i co ciekawe pokazujesz w pierwszej części książki jak ten ślad po polskich Greka znika, ale na koniec np. zwiedza się na wyspie Makronisos, gdzie pokazuje, że właściwie ten grecki ślad zimne poty greckiej my tragedii wojny domowej znika też w Grecji momentami, że tam też wcale nie jest tak łatwo tę pamięć historyczną właściwie twoja książka jest serią pytań o to mera, która pamięć jest najważniejsza jak zdecydować, jaką część tożsamości w sobie ocalić co warto starać jeszcze ten dramat z utraconym archiwum polskich Greków mecz właściwie takie dylematy co o tym co tutaj zwarte pracy stawiać takie pytanie, dlaczego polscy reporterzy w czasie, kiedy Grecy w Polsce byli tak liczni nie ocaleli, bo nie ocali ich historii nie ocalili pamięć wojny domowej w Grecji, kiedy mieli żywych bohaterów oni pewnie robili coś innego, bo dokonali innych wyborów jest pytanie o to co co warto oceniać tych tras chodzisz po śladach tak, by próbować zrekonstruować się nieistniejące archiwum ner z wielkim zapałem, ale też podajesz w nim taką paradoksalną sytuację pamiętasz, kiedy jechałeś obok tego archiwum nie wiedząc, że tam są te teczki pełne danych osobowych akurat wychodzi na olimpiady polonistycznej cel PiS był w małym w dniach od rozmaitych uchodźców tylko Tomek tych uchodźców dosłownie tam byłam również teczka w swojej rodzinnej taki paradoks, że zabrały się za obsługiwanie tej my tych śladów my, ale gdzieś rekonstruując swoją grecką własnej tożsamości, która okazałą okazuje się czymś bardziej nabyta i to z wysiłkiem niż nada ona tak grecka grecka tak tak tak tak się jakoś potoczyło, że moi rodzice wyjechali do Grecji, zanim się urodziłem, więc ja już urodziłem się tam, ale szybko się rozstali z mamą wróciliśmy do Polski, więc całe moje dzieciństwo i taki okres formacyjne to jest Polska nie utrzymywałem dobrych relacji z rodziną ojca z grecką stroną przez wiele lat dlatego później musiałem się tego wszystkiego uczyć czytać dopytywać jeździć mniej wydają się, że im naturalnie mam w sobie jakieś greckie geny modułowe połowowych i testem uchodźcy gen on od dziś we mnie siedzi on się ujawnił wtedy, kiedy ja już pracowałem jak Brad Horner i zacząłem jeździć po po różnych miejscach w Europie i poza Europą właśnie tam, gdzie są ci uchodźcy inni naprawdę ma nie oszukuje w tej książce mówią, że nie wiedziałem, dlaczego ja akurat jadę tam i dlaczego chce ich relacje zbierać o nich mówić to zrozumiem to dopiero po jakimś czasie, kiedy kiedy, kiedy zobaczyłem że, że to co im się dzieje kiedyś wydarzyło się mojej rodzinie i wie i dlatego warto, żeby ich historie też ktoś powiedział no i wielka szkoda, że w Polsce ta historia została zapomniana, bo wydaje mi się że, gdybyśmy nie pamiętali to być może dziś faktycznie mając innych osiągnięć na łyżwiarzy przykład wzorzec może jednak trochę inaczej byśmy dzisiaj myśleli słuchać o tym, znikającym śladzie po Grekach w naszym kraju piszesz tak już wtedy wiedziałem, że po uchodźcach z Grecji został w Polsce niewiele pamiątek nie zapisali się też oni w naszej zbiorowej pamięci świadomości w dyskursie nie ma ich w książkach filmach muzeach bibliotekach opowieść o polskich drogach nie istnieje w najlepszym wypadku jest mocno fragmentaryczna pełna luk myśmy oni zwyczajnie zapomnieli jak to sobie wytłumaczyć, bo rozumiem, że te miały swoje osobiste powody zerwane nerwy w relacji rodziny czy zawieszone ta tożsamość grecka została zamrożona jak to wytłumaczyć, że my jako Polacy zapomnieliśmy o Grekach no zaistniały pewne fakty obiektywne cechy takie mianowicie, że większość z tej grupy uchodźcy wyjechała z powrotem do Grecji w połowie lat siedemdziesiątych na początku osiemdziesiątych, kiedy politycznie stało się to możliwe ci ludzie wyjechali w Polsce została garstka wyjechali też tacy, którzy byli pewni byli najbardziej wrzutce najlepiej wykształceni tacy, którzy mogliby zadbać o tę pamięć aktywni i a ci, którzy zostali z kolei byli już na tyle zintegrowani z Polakami na tyle już polską uważali zastrzegam, że nie czuli potrzeby, żeby się jakoś wyróżniać żeby, żeby dbać o tę pamięć, bo dla nich to pamięć była, po czym zupełnie innym dla nich życie w Polsce to była oni wybrali Polskę oni musieli już mniej dbać o to, żeby się wyróżniać, żeby oni stracili już grono marzyli o powrocie na mamy do Grecji do Grecji mimo tych chwastów corocznych za rok w Grecji i tak jest on to jest 1 z powodów drugi jest taki myślę, że nasza Polska pamięć o tym, by odnosi się do tego by, dlaczego Grecy może nie zadbali o własną pamięć się tożsamościowym, ale też na wsi Grecy byli zanurzeni u nas w Polsce raz w naszej kulturze naszych mediach naszych archiwach myślę, że wielu Polaków wiele Polek pamięta, że miało gdzieś tam w dzieciństwie grecką koleżankę greckiego kolegę żebrze w szkole im przewijały się mali Grecy czy nauczyciele mieli greckie nazwiska na studiach no bo z tej grupy 14  000 jeśli dołożyć do tego dzieci, które rodziły się w greckich małżeństwa na to ponad 20  000 w niektórych rejonach Polski naprawdę ci Grecy byli widoczni i tam pamięć o nich jako tako jeszcze funkcjonuje, ale mało ma inny mało, kto zna ich historie dobrze mało, kto wie, skąd oni się w Polsce wzięli dlaczego, jakim się tutaj żyło nie byliśmy nimi szczególnie zainteresowani no nie wiem od, o co tu chodzi być może też, że generalnie interesujemy się przede wszystkim samymi sobą i to się nie zmieniło, ale też, kiedy powiedział światem nie byliśmy nim nic się szczególnie zainteresowani to przypomina mi się na to co mówiło się osoby już swoim zainteresowaniu grecką kulturą, kiedy było się nastolatkiem ner wychowanym w Chojnowie nerwy mówisz sobie tak o towarzystwie greckim nie znałem członków Towarzystwa nie uczęszczają na imprezy, które organizowali na lekcje greckiego kursy greckich tańców okolicznościowe pieczeniem Barana wojenne wspominki dusznym pokoiku przy kieliszku urząd Muza i kawie parzonej w tych kilku nie zajmował mniej świat było dla mnie młodego tarnowianina zupełnie obcy nie czułem się jego częścią NIK my też szczególnie do niego nie zapraszał jak wygląda na to, że do wszystkiego zostałoby trzeba dać życie, bo chciał silnej zewnętrznej motywacji wtargnął w tym przypadku tak tak faktycznie było jak bardzo się cieszę, że gdzieś się i te geny u siebie odkryłem te ciekawość rozbudziły, bo właśnie te motywy zewnętrzne myślę, że są w tej chwili ważne i odkrywasz, że przed nami Polakami wiele znikających śladów, ale nie tylko po Grekach bo kiedy piszesz o swoim rodzinnym mieście w Chojnowie w Niemczech Chojnów uważasz za swoje rodzinne na Targ, a tak Renato przypomina się, że to jest jednocześnie hejnał z niemiecką przeszłością, o czym również zdecydowaliśmy się zapomnieć co ładne niestety to jest to jest historia całego Dolnego Śląska wypierana niestety ja kończę liceum w Chojnowie ani razu na lekcji historii nie usłyszałem o tym, że, że hojny był niemieckim miastem nie znam w ogóle niemieckiej historii tego miasta czy regionu to sama na studiach studiowałem 3 lata w Legnicy, gdzie mieliśmy nawet taki przedmiot historia regionalna my niestety Niemcy w pisaliśmy Niemców też zdali może teraz się nie rojenia to jest zupełnie niepojęte więc, czego się spodziewać, jaki pamięć o Grekach, którzy żyli w Polsce tam 3 dekady skoro nie pamiętamy o Niemcach, którzy żyli kilkaset lat w regionie tak twoja książka oparta jest w dużej mierze na rozmowach z morza dziś kombatantami tej historii mądrale czasami są kometa kombatanci w sensie dosłownym 1 swoich rozmówców 86 letni kombatant wojny domowej Ewangelista Holidays tak od razu nasuwa się rozmowy z tobą oczywiste skojarzenia z Syrią mówi, że kiedy widzi obrazy dzisiejszych uchodźców serii Toma takie fajerwerki własnej pamięci, bo jego rodzina dokładnie tą samą trasą przymierzała my kilkadziesiąt lat wcześniej inne swoją drogę wiele miesięcy tułaczki w głodzie w chorobach innych też przez Turcję, choć bardzo bardzo bardzo podobny szlak i to pokazuje jak niestety niewiele by niewiele się zmieniło w tym temacie, ale jestem ciekawa twoje obserwacji w innej dziedzinie, a my dzisiaj bardzo dużo nie mamy informacji o tym, że, aby wśród uchodźców serwis bardzo dużo dzieci bardzo dużo młodych ludzi i z 1 strony możemy sobie pomyśleć, że ich przyszłość w Europie tych, którzy dotrą do Europy może być taka jak twoja metoda, czyli bardzo szybko się zakorzenia poczują się dobrze jak zdecydują to może w dorosłości poczułem po to, poczują potrzebę szukania swoich korzeni na alarm, ale będą się czuli dobrze Zjednoczeni z nowym środowiskiem, a z drugiej strony znamy mnóstwo relacji historyczna o tym, że trauma wojenna zostawia taki ślad w GM w pamięci, że potem bardzo trudno o zdrową dorosłość jestem ciekawa twoich rozmów z dorosłymi Grekami, którzy by albo pamiętali ten pierwszy transport do Polski, którym jechali w trudnych warunkach opisuje, że to właściwie na bydlęcą niemal wagony kilka dni zamknięci to małe dzieci i to małe dzieci trzeciego do czternastego roku życia jak z tych graczy jacy z tych greckich dzieci uchodźców wyrośli później dorośli no widzisz rum to jest zaskakujące, ale nadspodziewanie normalni, chociaż przeżyli piekło nie tylko wojny domowej, ale też drugiej wojny światowej, bo to było także w Grecji przez nią blisko dekadę trwała wojna na 32 oraz de facto to był czas wojny więcej nawet jeśli przyjąć taki dziesięciolatek to jedyne co pamiętam to była wojna dwudziestolatek połowę życia wojna, ale to przyjęcie w Polsce było tak świetnie zorganizowane tak serdeczna tak ciepłe i tak takie całościowe że, że wydaje mi się, że to przede wszystkim spowodowało, że ci ludzie umieli sobie w dorosłości ze sobą poradzić nie było wielu przypadków oczywiście były na początku była ta wojenna trauma, ale ME ale, ale później jakoś u umieli z tym żyć ci, z którymi dzisiaj rozmawiam czy to właśnie pierwsze pokolenie ich jeszcze np. partyzantów czy i rzeczy czy ci, którzy przyjeżdżali jako małe dzieci albo już dzieci greckie władze, które urodziły się w Polsce to oni wszyscy powtarzają, że ta wojna jest bardzo ważna rzecz, że ten czas rząd przeorał ich życie, że one że, że ta wojna wygoniła z Grecji więc, jakby całościowo wpłynęła na ich życie, ale jednocześnie podkreślają, że polskich uratowała podkreślają taką niesamowitą wdzięczności wobec Polski mówią nawet, że w Polsce mieli lepsze życie niż to, gdyby zostali już w spokojnej powojennej Grecji tak oto pisze żonie często przybywali z regionów, gdzie było zaś uzależnienie technologiczne często przyjechali nie piszmy o nim do Polski, więc tutaj rzeczywiście mam trochę odsapnąć przymioty ciężkie worki tak dostali od razu nakaz pracy chętnie wszyscy poszli do pracy co myślę też było mocno terapeutyczne dzieci miała obowiązek uczęszczania do szkół jednocześnie pozwolono im inny integrować się we własnym tempie z Polakami co oznaczało, że mogli też przebywać ze sobą tak powstała ta grecka Gazeta w każdym mieście była Gazeta był związek, który dbał o to żeby, żeby ci ludzie jeśli zajdzie taka potrzeba, żeby za chwilę wrócili do Grecji, ale jakoś ich integrował wewnętrznie, więc myślę, że oni naprawdę byli świetnie zaopiekowanie się właściwie wszystko, o czym mówisz, że to taki wzorcowy model pomocy uchodźcom jednocześnie miałby właściwie aż ogromna pokusa, żeby wziąć ten przykład przenieść tam kilkadziesiąt lat później do dzisiejszej Polski żal, a jeśli się nie da wgląd na to, że się nie da metody Europy, bo wszyscy sobie zadajemy pytanie czy to w jaki sposób dzisiaj pomachali pomagamy uchodźcom w Europie czy dobry model czy to wystarczy niczym to się skończy no są niepokoje tak lęki czy ma czym słusznie robimy czy niesłusznie ne, a twoja książka pokazuje, że używa się na pomoc całościowa jednocześnie Daniel uchodźcom czasu na oswojenie się czy nimi nie od razu nakłady nakładanie własnej kultury na nerwy na kulturę uchodźcy, że to wszystko, by przynosi bardzo pokojowe skutki myślę, że inni, że rząd oczywiście różnie bywa w przypadku Greków też, że w przypadku tej całej historii pewnie jakiś łut szczęścia też zadecydował pamiętam też, że zmiana proporcji oczywiście na pewno pamiętam właśnie do tego zmierzam, że w książce Wojciecha Jagielskiego wszystkie wojny Lary czytamy o historii wyznawców islamu, którzy żyją w którymś europejskim państwie są jednocześnie uchodźcami razem z Rosji z Czeczeni bodajże IEO pomimo tego, że mają świetne warunki, że są jakoś tam też zaopiekowanie i NATO to jednak przeżyłem coś poszło inaczej co żyć inaczej, więc pewnie konteksty, które wtedy był dziś jest już nie do odtworzenia on też na pewno miał duży wpływ, ale myślę, że tak jak mówisz część tych wzorców można spokojnie przenieść się i tak na nowo się zaspy jest zastanowić nad tym jak ta polityka integracyjna wobec uchodźców mogłaby wyglądać, bo mamy i dobre przykłady takie, kto ma, choć grecki i wiele by które możemy obserwować na Zachodzie, które nie są aż tak fajna, więc myślę że, że jakiś taki spokojny Namysł nad tym, gdyby ci uchodźcy już w Polsce znaleźliby u nas jest pani każe żonie przyjadą, chociaż nie przyjadą nie ma ich w Polsce ostatnio spotkałam się też z ciekawym stanowiskiem, że najsilniejszym takim kulturowym czynnikiem anty przemoc owym antyterrorystycznym jest ateizm zastanawia się na ile to temat stadionu miała postawa samych Greków, którzy zasady byli po pokojowo nastawieni nie zaczepili w temacie im pompon robili ów tak być może może to jest faktycznie jako ateista też już zarzut, że coś tutaj jest narzeczy brak nie ma terrorystów ateistycznych na naszym plakacie nie ma zorganizowanych grup bojowych, a niemal ateiści czasami padają ofiarą ekstremistów religijnych 1 z bohaterek mojej książki nie bardzo znana pani archeolog z Krakowa teraz dzieje wspomina taką sytuację z dzieciństwa, kiedy rodzice nie posyłali na lekcje religii, a sporo dzieci polskich chodziło do kościoła Jana odprowadzała tych swoich kolegów koleżanki do tego kościoła i raz ani przed tym kościołem ja tam zaczęli szarpać chcieli zaciągnąć do tego kościoła, bo jak to jest możliwe, że jesteś mała tej szkoły nie pójdzie Szpilmana nie poszła wyrwała się tam pobiegła do danych, więc faktycznie moment myślę, że już także może więc, że może coś być może ta religia nie jest taka fajna rzecz przypomina obraz drodzy państwo, że to właśnie w ten weekend, kiedy trwają dni ateizmu w Warszawie ne od dzisiaj do niedzieli rozliczne spotkania, gdyż państwa zainteresowany może zajrzeć do internetu, a my wracamy do książki moje pytanie do ciebie komu oprócz politykom PiS -u polecam szlak wbrew swoim dzieciom z naszej gminy nie mam złudzeń i jest może grać na razie zaś chodzi nawet poniżej zera ja politykom Platformy Obywatelskiej politykom nowoczesnej, bo myślę, że to jest ten sam żonę wyznawanych wartości, które są bardzo daleki od tego czy napisze w tej książce gdzie, więc im na pewno mnie pani premier Szydło pani premier Ewie Kopacz czy i t d . ale też myślę, że normą w niebie tym, którzy lubią reportaż boja boja myślę, że to jest taki dosyć ciekawy historyczny piknik historyczny AB współczesny reportaż, bo jednak jest sporo historii, ale opowiadają, że żywi bohaterowie mojej no i myślę, że wszystkim tym, którzy może to chcę się uwrażliwić na na tę kwestię albo dowiedzieć się i zrozumieć, że stał takie przypadki ERM w naszej historii, o których zapomnieliśmy, z których możemy być dumni zdecydowanie ku pokrzepieniu serc ja też polecam tę książkę właśnie dla otuchy, bo naprawdę możemy tylko i wyłącznie czarne myśli czasem jeśli byśmy oceniali siebie, ale potem co widzimy, kiedy rozglądamy się dookoła, a książkę Denisa przypomina nam, że bywało różnie bywało znacznie lepiej mamy dla państwa egzemplarze książki od wydawnictwa włada prosimy o maila na adres wieczór małpa, a to kropkę FM wieczór małpa to krok KFM, ale chcemy też państwo zaprosić na spotkanie z autorem zdjęć e -sąd, który sam 13 kwietnia na Warszawę faktycznym domu kultury wieczór autorski tak jest, a potem 22 kwietnia w teatrze powszechnym debata swojemu działki tak jest na tę debatę cieszy się szczególnie prowadził ją będzie Roman Kurkiewicz wśród gości my domykamy listę właśnie, więc nie wiem jeszcze jak ta lista będzie ostatecznie wyglądać na pewno będzie moja bardzo dobra znajoma Greczynka Irena Celmer gaz, która jest wykładowczynią doktorem habilitowanym geografii na Uniwersytecie warszawskim Nataszy to jesteś jej historia po części oraz będzie prof. Michał Komar, którego ojciec pojawia się w mojej książce jest ważną postacią w tej książce, bo też w tej historii Greków był ważną po pod postacią to ono organizowało szpital dla rannych partyzantów w Dziwnowie na wyspie Wolin m. in. zapraszamy na spotkanie tymczasem bardzo dziękuję za rozmowę naszym gościem w tej części wieczoru był autor książki nowe życie pianistów rejsy reporter Radia TOK FM autor programu alternatywne fakty na naszej antenie dziękuję bardzo dziękuję serdecznie zapraszamy na informację Radia TOK FM, a zaraz po nich magazyn kobiecy eter Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - HANNA ZIELIŃSKA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 60% taniej w promocji Black Friday!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA