REKLAMA

Krzysztof A. Zajas opowiada o swojej najnowszej powieści "Oszpicyn"

Krakowskie Przedmieście
Data emisji:
2017-04-26 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
13:27 min.
Udostępnij:

Na marginesie akademickich notatek zapisał ciekawe słowo "Oszpicyn" - tak na miasto Oświęcim mówiła mieszkająca w nim społeczność żydowska. O słowie, z którego powstała książka - kryminał, horror - opowiada Krzysztof A. Zajas, pisarz, literaturoznawca autor powieści "Oszpicyn".

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
krakowskie Przedmieście Łukasz Wojtusik witam serdecznie z Krakowa program nazywa się krakowskie Przedmieście, a ze mną studia gości Krzysztof Zając profesor literatury, a także autor książek powieści thrillerów kryminałów jego najnowsza powieść zatytułowana o szpicy ukazała się niedawno nakładem wydawnictwa marginesy i najbliższy kwadrans to będzie strat taka sama powieść właśnie oszpecenie, czyli o Oświęcimiu wiem, że słowo Oszpicyn zapisał pan jako ważne Rozwiń » na notatkach podczas 1 z wykładów to prawda znalazłem przypadkowo zupełnie, gdzie się w internecie i okazało się, że to jest żydowska nazwa mojego rodzinnego miasta Oświęcimia i samo słowo zadziałało na mnie jakoś tak inspirująco ożywiło zupełnie moje myślenie o na swoim miejscu, że już zapisałem się do tego się zaczęło znaczyć samego słowa, które dziś krążyło mi w głowie przez kilka lat szpicy, czyli Oświęcim to także miejsce, z którego pan pochodzi to było dla ponad tę książkę, która była właśnie powrotem do poszukiwań brutalnych historycznych jak to wygląda nawet więcej to znaczy to była książka, której próbowałem opisać siebie w swoim rodzinnym miejscu, ale to tylko 1 z powodów, bo rodzinne miejsce każdy niesie sobą przez całe życie obrabia je sobie jakoś tam do swojej duszy natomiast to miejsce jest akurat 1 z najdziwniejszych najbardziej szczególnych miejsc na świecie Chinką i kiedy zestawiłem go to wyobrażenie o swoim rodzinnym mieście jest tym dnem piekła, które tam było przez kilka lat w czasie okupacji dopiero dopiero wtedy powstał jakiś dziwny niesamowity materiał i chyba z nim próbowałem sobie poradzić w tej książce i stąd ta książka jest bardzo osobista z 1 strony z drugiej strony próbuje dotykać takich uniwersalnych problemów związanych z nami z naszą odpowiedzialnością przed światem no właśnie było nie wiem czy mógł użyć sformułowania koegzystować zła, ale przed drugą wojną światową szpicy, czyli Oświęcim, bo tak na własne śmieci mówiła społeczność żydowska był takim miastem koegzystencji były społeczności polskiej żydowskiej było i to dużym stopniu to było wiem jak to się mawiało dawniej bardzo żydowskie miasto to znaczy to byłby spory procent dobrze zorganizowanej aktywnej dynamicznej społeczności żydowskiej, która po prostu współtworzyła historię tego miasta i to od kilkuset lat, bo pierwsze zabytki pamiątki po Żydach oświęcimskiej sięgają szesnastego wieku, więc to jest po prostu stara społeczność, która tam współ budowało to miasto pan wziął udział tej opowieści i ubrał ją w formułę opowieści gatunkowej, ale trochę tak naprawdę dla mnie przyznaję to subiektywnie na granicy gatunku, bo to jest trochę powieść kryminalna trochę thriller jedno z wątkiem kryminalnym magiczne tchnie w mszy w panu spodobał mu do wojny wojny oczywiście bawi się pan także takie się wydaje pewnymi nawiązaniami do klasyki oczko moty w dzieci, które pojawia się w thrillerach bardzo często nie tylko książkowych tak jak kiedyś chcę napisać thriller to pierwsze co przychodzi do głowy to dzieci po pierwsze, dlatego, że dziecięca wrażliwość jest szczególna dzieci są bardzo otwarty na wszelkiego rodzaju niesamowitości Strachy duchy potwory, które dziś wyłażą, który tworzą takie są takie tło naszej realnej rzeczywistości dzieci bardzo to lubią z drugiej strony dzieci są dobrymi odbiorcami takiego materiałów horror owego powiedziałbym w produkcjach popularnych w trzeciej strony dzieci są niewinne, więc kiedy wchodzi problem krzywdy niesprawiedliwości gwałtu na drugim człowieku konto dziecka jako ofiara jest najbardziej niewinne, a więc wywołuje w nas też najsilniejsze emocje, a to jest w końcu gatunek bardzo zbudowany na emocjach to powiedzmy, o czym trochę jest książka niewiele możemy zdradzić, ponieważ wybraliby się państwu przyjemność czytania w skrócie, opowiadając mama to historia dziennikarza, który w latach dziewięćdziesiątych no właśnie trafia nam przedziwną sprawę związaną z dziećmi, które nie zachowują się normalnie jest to pojedynczy przypadek czyste, gdy 1 z wątków po drugie, miasto, które konsekwentnie autor nazywa szpic synem pomimo tego, że już nazywa się oświęcimian nawiedza plaga szczurów jak też apokaliptyczna zupełnie Hanoi to jest kolejny problem, z którym główny bohater gdzieś tam będzie sobie musiał poradzić historia rozciągnięta jest na ponad 20 lat jestem przestawiona w kilku odsłonach te powroty ciągła tego dziennikarza to zmaganie się z problemem jest kolejnym, jakby etapem, a my przy okazji zmagamy się czytając trochę z problemami tego, że jeżeli to aż strach gatunkowe taki się wydaje któryś z pokolenia przerobu jakiegoś tematu to ten temat będzie wracał czy rząd wyłazi po prostu w sposób czasami powiedziałbym nawet trudne ohydne, ale wygładzi sam dla siebie jestem przykładem takiego nie przerobionego do końca temat długu, kiedy się wyrastało w Oświęcimiu nie mając do końca jego dziecko świadomości co to za miejsce to pewne rzeczy umykają są nie nazywamy też ze strony starszych jest taka, że nie chce powiedzieć zmowa milczenia, ale niechęć do wprowadzania dzieci tak potworne tematy hak z zagłada Holokaust obóz koncentracyjny, więc kiedy dorastasz, kiedy dochodzą do ciebie do informacji stopniowo odsłaniać się, jakby 1 za drugim Kruk Kruk kolejne po pomieszczenia tego tego strasznego domu rodzinnego to ME TomTom to przeżywasz jednak jakiś rodzaj wstrząsu to znaczy jest to szok, który wpływa na ciebie osobiście, więc z 1 strony jest to gatunkowa próba zbudowania jak pan to ładnie określił kryminał z elementami horroru w zupełnie konwencjonalnego, a z drugiej strony jest to próba jednak nazwanie jakiś prawdziwych rzeczy to znaczy tego co naprawdę miało miejsce i stąd ta niesamowitości zachowań dzieci mieszkańców, które działają na przybysza z zewnątrz to jest bardzo dobra figura w takiej ratunkowej w literaturze, że przychodzi ktoś z zewnątrz i wpada w taką obcość, którą próbuje oswoić i właściwie główny bohater Wojtek Jaromin działa jak taki typowy bohater horroru to znaczy próbuje oswoić sobie pewną obcość nowość, która go zaskakuje niesamowitym to jest nasze pierwsze zupełnie normalne reagowanie na obce miejsca zielone są jak jakiś sposób groźnej czy by oswoić tylko rząd nie przypuszczał, że ta groza jest tutaj aż tak, choć samo słowo Oświęcim mogłoby mu coś mówić manna i możemy powiedzieć, że to jest taka przestrzeń, do której on wraca kilka razy od, których chce uciec, ale ta ucieczka okazuje się być niemożliwa, bo im bardziej wchodzi w ten temat tak mówię trochę dookoła, ale nie chce zdradzać fabuły i bardziej wchodzi w ten temat, tym bardziej okazuje się, że w rzeczywistości i te historie także w pewnym sensie niesamowity dotyczą jego samego chciałem, żeby to z 1 strony było cha Oświęcim jako to jak mówi dziwne aromatyczne mocne miejsce, a z drugiej strony, żeby to był jednak przypadek ilustrujących wiele takich miejsc to znaczy, żeby Wojtek Jaromin był takim z mieszkańców tej ziemi, które mu to nie daje spokoju, którego wytrąca to jak z równowagi, bo ten temat jest wszędzie no nie udawajmy, że nie oświęcimski tutaj jedynym miejscem zagłady Holokaustu, a więc tego jak mówił prawdziwego horroru, który się rozegrał na tych ziemiach jest wiele takich miejsc, a więc w nim jest wielu takich Polaków, którym nie daje to spokoju, którzy odkrywają coś dotykają jakiegoś niesamowitego miejsca i to im jak w ustawie już życie na następne lata w tym przypadku dosyć mocno, ponieważ Jaromin pod koniec stwierdza, że właściwie zmarnował życie przez cały ten przypadek szpicy, a wielu takich Polaków, którym jak pan powiedział nie daje to cała historia spokoju spotkało się z panem w Oświęcimiu na pierwszym spotkaniu autorskim okropnie się bałem tego spotkania ponieważ, że mieszkańcy Oświęcimia są bohaterami tej powieści Jaromin jest pewną figurą jest takim bohaterem, ale nie zdradzają Czytelnicy nie bardzo go nawet lubią wydaje im się, że coś innego z ważniejszych w tej książce niż on jako bohater jako takie ego dominujące nad całym światem przedstawionym Otóż bałem się tego spotkania, bo młodzi ludzie najlepiej wiedzą, o czym miał pisze co próbuje uchwycić i muszę powiedzieć, że reakcje były zaskakująco dla mnie sympatycznej pozytywne to znaczy słyszałem wiele głosów od ludzi, że jednak próbuje nazwać nowy sposób taki jak nikt tego jeszcze nie robił czegoś co noc ich dręczy co gdzieś tam pod spodem ciągle leży co przeszkadza uwiera przysłania takim cieniem życie w tym, o co tu dużo mówić o niesamowitym mieście, gdy raz z drugiej strony chce być miastem normalnie wszystkie jest panu jako pisarzu dużo krytyka tego, który nabył zajmuje się pan także fachową literaturą krytyka tego, który sam się cenzuruje czy to nie działa w ZUS i 2 odrębne byty bardzo chciałbym, żeby to było 2 odrębne, żeby trenerom, ale nie wiem jak to rozdzielić to znaczy, gdyby to było takie proste, że np. zdejmuję z siebie zbroje profesora literatury i wchodzę w jakiś wygodny elastyczny kostium tanecznej pisarza jest wtedy kimś innym tego, że do końca nie da zrobić znaczy, kiedy pisze jako autor scenę to z drugiej strony jakiś oko krytyka z tyłu spogląda z ramienia i czyta ten fragment obrazu mówi to jest do bani to jest trochę lepszy w reż tom to raczej wyszło i to i t d. ten krytego czasem jest tak męczący taki nachalny jak próbuje go wypchnąć za drzwi, ale to nie udaje się, gdy krytykowano powiedział Rz język, którym opisuje rzeczywistość ten pisarz ma takie elementy bardzo mocno poetyckie to potraktowały to pan jako komplement, bo takie rzeczy pojawiają się właśnie recenzenta książek także WOŚP istnieje co ciekawe no powiedzmy to od razu ludzie chwalą mnie za język co mnie cieszy, bo chciałbym, żeby to była Jaguś deklaruje to na prawo lewo literatura do czytania to znaczy, żeby sprawiała porostu satysfakcję czytelniczą w i cieszy się, kiedy do mnie takie głosy entuzjastyczne dochodzą natomiast jest z tym poetyckim stylem ja nie mam co począć, bo ja po prostu taki jest co znaczy ten sentymentalizm chłopca klęczącego się tam podstawa pod oświęcimskich podziwiających go piękno natury czytającego wiersze Baczyńskiego został we mnie jakimś sensie ten sentymentalizm jest no, więc jeśli to miała być książka osobista ją mnie to trudno, żebym jako racjonalny profesora literatury starannie czyścił całą narrację z tych elementów poetycki nie chciałam, żeby kilka z nich było nawet mocno płyt ich tam jest kilka takich punktów niektórzy Czytelnicy gatunkowi nie chcą oczywiście takiego czegoś, ale inni nie chwalą inni mówią, że to jest to poetyckie elementy są piękne i pewna pani na spotkaniu w Oświęcimiu nawet powiedziała, że jej dzieciństwo również rozgrywało się w takiej scenerii stawów pod oświęcimskich łąk, więc ono doskonale czuje i uważa, że to PiS wcale nie są ani przekłamane ani za długi, że są piękne i właśnie takie miały być to zabrzmi patetycznie musi zadać pytanie to co POŚ pizzeria ktoś kiedyś powiedział, że po Oświęcimiu literatura już nie jest możliwa chodziło chyba głównie o poezji, ale i chciała wyrzucić z siebie ten problem, ponieważ po powiem jeszcze raz jest już książka bardzo osobista to znaczy też mój rachunek w moim rodzinnym miastem natomiast nie chciałbym jednak wrócić do gatunkowej literatury to znaczy Czytelnicy naciskają, żeby kontynuować losy Andrzeja Krzyckiego i ludzka bały się Mary policjantów z drogi grubiański zdaje się, że rzeczywiście w polu biologów i musieli jakoś rozwinąć ten temat, choć nie wiem, jakby wydawał się, że domknął mi los sposób nawet trochę za bardzo cukierkowe łaty i dramatycznie zapytałam czy to oznacza, że fani tej właśnie trylogii będą mogli szukać n p . z Pszczyny i próbować szukać pewnej nieścisłości w topografii Krakowa i okolicznych szkołach przynosi dziś przeniesie on chce pan deklaracji od maja następnego to może pan również dyplomatycznie odpowiedzieć będzie Krzycki będzie bały się, ale muszę coś pozmieniać to znaczy nie może być tak samo, bo będzie nudno oczywiście oznacza skali wg schematu kolejne powieści, ale nie o to nam chodzi chodzi o to się rozwijać się już mówiłem konwencję należy rozbudowywać modyfikować Krzycki zostaje w Krakowie bały wyjeżdża na północ na Pomorze tam się wplątują jakąś historię kryminalną zupełnie przypadkowo, bo jestem właściwie nikim z zewnątrz co tam się będzie działo nie chce dokładnie opowiadać, ale w pewnym momencie oczywiście bały się wpadnie w tarapaty i Mokrzycki będzie musiał jechać muł z odsieczą sprawa będzie napięta wielokierunkowe, a oczywiście pełna problemów damsko-męskich jak doskonale rozumiem, bo dzięki temu będzie można kontynuować ten nie zakończono otwarty wątek powieści, która jak państwo usłyszycie gdzieś tam w szufladzie czy też na ekranie komputera obym się szykuje się Krzysztof Zając moim gościem bardzo dziękuję dziękuję bardzo o szpicy my Szanowni państwo w księgarniach wydawnictwo marginesy opublikowała powieść Krzysztofa Zająca zapraszamy już na informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA