REKLAMA

Jak Polacy pomagali uchodźcom z Grecji? (powtórka)

To co najlepsze w Radiu TOK FM
Data emisji:
2017-05-02 17:40
Prowadzący:
Czas trwania:
25:24 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to weekendowy poranek itd itd handlową do urzędu to od sobotni poranek Radia TOK FM Karolina Głowacka teraz z wielką przyjemnością przedstawiam państwu gościa w studio, które bardzo często bywa po drugiej stronie mikrofonu Dionisios Sturis dzień dobry dzień dobry dziś autor książki nowe życie jak Polacy pomogli uchodźcom z Grecji to już kolejna książka reporterska Dionizosa naszego radiowego Anny dziennikarza zajmującego się sprawami nie międzynarodowymi reportera to Rozwiń » jest książka, która opowiada o tym jak w latach czterdziestych do polskiej powojennej przyjechali uchodźcy z Grecji nie musieli wyjechać w wyniku trwającej wojny domowej w latach czterdziestych po wojnie w Polsce rządzą komuniści w i oto mamy zasadniczą bardzo niewygodną współcześnie tezę, że komuniści te Diabły wcielone pomogli uchodźcom to jest fakt nawet prawda tak się faktycznie zostało ono MEN prezydent Bierut postanowił zaangażować się grecką wojnę domową po stronie partyzantów komunistycznych już wcześniej za namową Stalina, ale nie z rozkazem co jest ważne, bo mogło odmówić nie muszą brać udziału w tej wojnie nie musiał wysyłać tych ton sprzętu wojskowego broni amunicji nie wyżywienia ubrania i t d. robić to, bo uważał, że tak należy w zimie, ale internacjonalizmu, żeby pomóc greckim towarzyszom, którzy walczyli przeciwko armii rządowej mającej za sobą z kolei Amerykanów Brytyjczyków tak mniej więcej przebiega ta wojna, więc Bierut zaangażował się w tę wojnę także na ten sposób, że wysyłał do Albanii polskich lekarzy pielęgniarki na prośbę greckich komunistów postanowiło na ich prośbę otworzyć w Polsce szpital dla rannych partyzantów i przyjąć greckie dzieci, a później pokonanych partyzantów, gdy ta wojna dobiegła końca skończyła się porażką komunistów ta decyzja, więc nie była jednostkową tylko takim szeregiem w zasadzie decyzji i tam komponent jej polityczne na pewno był bardzo ważny również ideologiczny, ale myślę, że nie mniej ważny był komponent humanitarne to jednak tak zdecydowanie jeszcze kiedy trwała wojna w Grecji komuniści i partyzantka zdecydowali się ewakuować z terenu walk bardzo brutalnych walk o fakcie dzieci po to, żeby uratować życie Polska nie wiedziała jeszcze jak to wojna się rozegra c c, jakim rezultatem zakończy i postanowiła przyjąć dzieci blisko 4000 dzieci wówczas przyjechał do Polski dzieci, które przyjechały w koszmarnym stanie schorowane głodne bez butów widać to nas brzeżan przerażone z traumą no naprawdę przeszły przeszły piekło i w Polsce dostały niesamowitą pomoc trafiły do takich ośrodków wychowawczych państwowych ośrodków wychowawczych, gdzie indziej dostały jedzenie i gdzie dostał świeże piżamy, gdy dostałem łóżko i naprawdę taką serdeczną opiekę ze strony polskich opiekunów, by dziś różnie możemy patrzeć na tę decyzję, że szczególnie mającym w pamięci niedawne decyzje polskich władz i myślę, że to jest ciekawe porównanie zobaczyć co kiedyś zrobił Bierut, którego różnie można oceniać co dzisiaj robią polskie władze ciekawe jak będziemy oceniać władze nasze za kilkadziesiąt lat z perspektywy tak jak w przypadku Bieruta 70 lat jeśli spojrzymy właśnie na ten przykład chodzi czy prawda jednak Polska tamtych lat czterdziestych pięćdziesiątych umiała zachować tak jak należy, a dzisiejsze władze tego nie robi to też można opowiadać w ten sposób, że komuniści odpowiedzieli na prośby komunistów ten wątek humanitarne niekoniecznie była aż tak istotne też można tak jednak był istotny, dlatego że jest w tej grupie ponad 3 i naczep blisko 14  000, a później te to jeszcze dochodzili ludzie w tej grupie przecież to nie byli działacze partyjni przecież to nie byli tylko włącznie uczestnicy w Anży pomagali, że w Polsce byli zwykli ludzie, którzy nie mieli żadnych afiliacji politycznych, którzy musieli uciekać w Grecji groziłoby im prześladowania tylko, dlatego że żyli na terenach, które kontrolowała partyzantka albo tylko, dlatego że ich krewni brali udział w partyzantce z silnym zdecydowana większość uchodźców w Polsce z Grecji to byli ludzie zupełnie nie wykształceni często niepiśmiennych tak jak moi dziadkowie i im było wszystko jedno w zasadzie prawda mecz z czasów komunistycznych Band socjaliści czy kto to będzie wiedzieli że, że w tamtym czasie też ta partia komunistyczna zupełnie inaczej działa w Grecji inaczej się ludziom kojarzyła aniżeli komunistyczne władze w Polsce to też jest oczywiście taki podwójny dramat wojna domowa z 1 strony oparta na takich sprawach czysto politycznym w dodatku Grecja jak wiele innych mniejszych państw stała się wtedy areną walki mocarst w przecież Amerykanie wspierają 1 stronie wspiera drugich, a później kończy się to tym, że dzieci muszą uciekać wspomniał krótko o dzieciach, ale to jest u ciebie w książce cały osobny temat cała księga te obrazy, które przywołuje się, które przywołują twoi bohaterowie twoi rozmówcy są niezwykłe traumą geny można tak powiedzieć te matki, która stoją i wiedzą, że dzieci zaraz odpłynął odjadą jedne starają się zachować spokój drugi nie dają rady i płaczą rozpaczliwie inne co te dzieci wtedy dzieci są one pamiętają pamiętają wiele, choć to często były trzylatki czterolatki do dwunastego roku życia wada rzeczy do czternastego często bywał także rodzice zmieniali wiek swoich ludzi zarozumiały, żeby załapały się na ewakuację, bo sytuacja na froncie faktycznie była potworna te bomby zna palmy, które spadały na greckiej wioski powodował potworne zniszczenia poza tym panowały epidemie wielu chorób głód no i jedyna szansa dla tych dzieci na przeżyciem de facto to były właśnie wyjazd gdzieś, gdzie wojny nie ma tam matki często nie wiedziała, dokąd ich dzieci trafią do Polski czy do Czechosłowacji czy do związku Radzieckiego wiedziały, że pojadą tam, gdzie będzie im lepiej, gdzie będzie bezpiecznie i liczyły, że za chwilę się z nimi połączą, że za chwilę wygrają wojnę i te dzieci będą sprowadzone dwa -trzy miesiące prawda stało się zupełnie inaczej często rodzice czy dziadkowie z rodziców już nie było rozdzielali się z tymi dziećmi na całe lata RM później była wielka akcja łączenia rodzin też szaletu po latach, ale to po latach i ona zajmowała też długo, więc czasami bywało także, że te rodziny rozdzielały się n p . na dekadę to to są wszystko dramatyczną historię ci ludzie, z którymi dzisiaj rozmawiamy, czyli często właśnie te dzieci ewakuowane do Polski pamiętają podróż, która odbywała się albo w bydlęcych pociągach albo statkami statki te wypływały z Polski przywoziły do Albanii, która też wspierała partyzantów greckich właśnie do zaopatrzenia, które wcześniej mówiłem, a drogę powrotną zabierały właśnie te dzieci i toteż była bardzo ciężka podróż trwała około 2 tygodni często pod pokładem, bo nie można było wejść na pokład w obawie przed tym, że ktoś mógłby te dzieci zobaczyć cała akcja była tajna no i wszystkie te dzieci z moich rozmów z nimi tak wynika pamiętają bardzo dobrze ten moment przyjazdu po znaleźli się w kraju, którym nie mieli zielonego pojęcia nie wiedzieli co to za Polskę niektóre z tych dzieci były straszone niedźwiedziami nie przyrody żar ami, że sami ale, ale też pamiętają, że te pierwsze chwile to to było jakieś takie wytchnienia Kret 3 zlotemu właściciel znajomość słodycze jedzenie początkowo dzieci dachowało jedzenie pod łóżko czy gdzieś tam pod prąd ciuchy dostały nowe ubrania najpier w jeszcze przeszły kwarantannę 2 tygodnie w takim razie leżały często na słomie, żeby wszystkie te potworne zarazki, a my zrobić, bo przyjeżdżał naprawdę schorowane i te tereny proces takiego też przyzwyczajanie się do do warunków polskich przebiegał nie bez trudności w pierwszych tygodniach dzieci uchodzi Ciech potrafiły lód się opluwać polskich wychowawców gryźć drapać coś co było na rynek to były dzieci z traumą prawda dzisiaj to opowieść o nas wywołuje ciarki, a co dopiero ne te dzieci mają powiedzieć, które związane z kraju nie rozumieją języka nie wiedzą co się dzieje z ich rodzicami nic nie do pojęcia, ale tak małego człowieka, ale faktycznie dostał świetną pomoc w Polsce i ci polscy wychowawcy zadbali mocno o to żeby, żeby tym dzieciom było jak najlepiej czytałem wspomnienia opiekunek, które często traktowały te dzieci jak własne to to jest niesamowite dot myślę, że dosyć naturalne jeśli spojrzymy na taką relację właśnie opiekunka dziecka często też tak jest nie wiem w przedszkolach prawda, ale jeszcze jest jeśli dochodzi jest jeszcze tam dodatkowy czynnik, że oto przyjeżdżają dzieci jest ono innych niż sama bez rodziców natomiast, że to było jej jeszcze silniejsze i dzielenie się z postury sjesty w studiu Radia TOK FM nasz redakcyjny kolega jej autorem książki nowe życie jak Polacy pomogli uchodźcom z Grecji to już kolejna książka Dienis wydawnictwo Wa BU skrót informacji za chwilę do państwa wrócimy opowiemy m. in . o tym jak kobiety pamiętają tamten czas powiemy o Her Story i Karolina Głowacka też sobotni poranek Radia TOK FM Dionisios Sturis studia dzienne wreszcie Radia niesie się, w którym rozmawiamy o swojej książce nowe życie jak Polacy pomogli uchodźcom my z Grecji wydawnictwo byłaby oczywiście będziemy mieli dla państwa w prezencie Her Story wojowniczki macki uciekinierki też na to zwracać uwagę tak, by była to dla mnie ważne, dlatego że będzie w większości narracji historycznych dominują mężczyźni i to ich opowieści są głośniejsze można liczyć też ekstra polowano ich punkt widzenia jest najważniejszy, a o kobietach często się zapomina, a w greckiej wojnie domowej jeszcze wcześniej w trakcie okupacji, kiedy komuniści zawiązali ruch oporu kobiety były bardzo aktywne dotarłem do takiej bohaterki pani Marty, która mieszka dzisiaj w Atenach, ale przez wiele wiele lat mieszkała we Wrocławiu po zakończeniu wojny domowej przyjechał do Polski mieszka we Wrocławiu dzisiaj mieszka w Atenach pojechałem żeby, żeby z nią porozmawiać, żeby opowiedziała mi o tym, czasie jaki, jaki spędziła z partyzantką i wyobraź sobie siedzieliśmy na tarasie w domu jej syna w Atenach, bo to było latem było bardzo gorąco i kiedy kiedy ona opowiadała, jaki takich dramatycznych zdarzeniach to co chwilę ścisza głos bała się, że sąsiedzi usłyszał, że ktoś przechodzący ulicą może jeszcze usłyszeć, bo wojna domowa w Grecji nadal jest takim tematem, który dzieli mocno, że społeczeństwo to przecież ludzie żyją, kto był po drugiej stronie tak jest ona ona od przyjazdu z z powrotem do Grecji w latach osiemdziesiątych nie opowiedziała swojej historii nikomu w Grecji żadnej gry czyniące żadnemu Cracovii, bo na życzenie ta obawa jest uzasadniona, że być może syn tej mojej sąsiadki walczą po drugiej stronie czy ojciec ojca kotek czeka woda cała rodzina żona Cezara siłą umieszczona na 1 czy po drugiej stronie, więc to jest ciekawe, że rozmawiam też z takim starszym panem, który mieszka dziś w nowej Hucie grajek Ewangelista Holidays, który też powiadamia swoim wojennym doświadczeniu on spisał wspomnienia w zamyśle były to wspomnienia jego życia ale jakie przeczytamy zobaczymy że, że w tych wspomnieniach zmieściła się tylko wojna, kiedy poinformował mnie, że ma już moją książkę i zaczynają czytać, toteż powiedział, że zaczynam od fragmentu, gdzie jest on mnie on opowiada przede wszystkim o wojnie o swoim udziale w wojnie pani Marta w jej Her Story najchętniej opowiedziała, bo wszystkim innym tylko nie o wojnie anegdoty z życia we Wrocławiu za grosz za wyzwania Wrocławia z tego jak pracowała później w gabinecie stomatologicznym jak zaprzyjaźniają się z Polakami jak prowadziła dzieci do przedszkola i t d . i t d. takie anegdoty z życia codziennego grozi nuda mężczyzna jednak opowiada przynajmniej tak jesteś my historię opowiada przede wszystkim tym czasie wojny jest jeszcze 1 rzecz, która zwróciła moją uwagę, bo w pewnym momencie greccy uchodźcy zaczęli wydawać się w Polsce gazetę demokracji jest i to jest dla mnie wszelkich taki wyznacznik, że oni się zorientowali, że trochę tu po będą i że trzeba się jakoś zorganizować dla ciebie to było też świetne źródło powinny często na stronach książki zwracać na to uwagę, że przegląda szyli tutaj w demokracji jest taki nastrój albo inne to ważna rzecz tak tak Gazeta wychodziła już od początku lat pięćdziesiątych zaraz po tym, gdy ukonstytuował się związek uchodźców politycznych imienia Onico SA bela Janisła w w Polsce początkowo w Zgorzelcu, a chwilę później, kiedy związek przeniesie do Wrocławia to we Wrocławiu najpier w jako dziennik później tygodnika w, a w momencie, kiedy Grecy już opuszczali Polskę Grecji Macedończycy na to, że Gazeta też z zmieniła się na miesięcznik później na kwartalnik aż w końcu przestała wychodzić wszystkie numery prawie wszystkie są dostępne w bibliotece narodowej można do nich zajrzeć też bardzo ciekawa lektura dlatego właśnie żona fajnie dokumentuje takie codzienne życie tych ludzi w Polsce jest mnóstwo zdjęć dzieci, które chodzą do szkoły my redaktorzy piszą o ich osiągnięciach, że oto wygrywają konkursy, że oto zdobywają jakieś medale w zbożu oraz transport, tak więc to jest taki kalendarium zakorzenia się w Polsce bardzo ciekawa rzecz warto podkreślić, że inni wychodziła w 2 językach jednocześnie po grecku i macedoński łuk ta część macedońska gazety była trochę skromniejsza, ale była bomba faktycznie ta opowieść to jest ogra kasz i Macedończyka ach, obywatela Grecy, którzy przyjechali do Polski i tak oto to było bardzo ciekawa wychodziła mąż pani Marto, którym wspominałem redagował taki dodatek młodzieżowy do tej gazety przez wiele lat u niej w domu w Atenach oglądałem też taką wielką kronikę nawet sobie fragmenty skserował AM, którą przywieźli z powrotem do Grecji i tam były wszystkie numery tego Demokraci są młodych na świetne źródło historyczne, tym bardziej że wiele innych źródeł historycznych przypadło w ale przychodzi też taki moment, że pojawia się już bardziej realnie hasło repatriacja, że można, by wrócić tym piszesz o tym, że to jest jak z marzeniami ziem bliżej spełnienia tym więcej się pojawia wątpliwości, bo przecież trochę już lat minęło przyjechały tam często dzieci dzieci do dorastał Fed tutaj w Polsce, gdy jest fascynujące, dlatego że niektórzy zdążyli się ukorzenić powychodziły za mąż lokalni pojawiło się pytanie, gdzie jest stół a gdzie jest on to byłoby pytanie, które w gdzieś musiało gdzieś lokowały się w głowie obok tego wielkiego marzenia właśnie, bo Grecy pomimo tego, że tak świetnie się odnaleźli w Polsce i że Polacy ich przyjęli z wielką serdecznością marzenie i bez przerwy o powrocie przy każdej możliwej okazji wymieniali się takim orzeczeniem oby za rok już w ojczyźnie oby za rok już w Grecji, ale tak jak mówisz to zakorzenienie w Polsce, bo dla niektórych to były 3 dekady dla niektórych 35 lat oby było tak silne, że decyzja o powrocie była bardzo trudna nie tylko ze względu na to przywiązanie do polskiej rzeczywistości do tego życia, które z trudem, bo z trudem, ale zbudowała się w Polsce, ale także z tego względu, że Grecja oni zaczynali rozumieć w rzeczywistości może wyglądać zupełnie inaczej niż ta Grecja, którą mają w głowie to może być wielki zawód to będzie na pewno coś innego prawda, bo jednak kraj nie stoi w miejscu zdążył się po wojnie odbudować społeczeństwo jakoś tam zdążyło się poukładać, a co z naszą ziemią, która została w naszej wiosce, a co ze spadkiem po rodzicach czy ktoś już się tym podzielił czy dla nas coś zostało czy nie jak nas przyjmą krewni jak nas przyjmą sąsiedzi z drugiej wioski, którzy w trakcie wojny walczyli po drugiej stronie obcy u siebie mogło ten mecz i trochę tak jest dzisiaj, bo te powroty często były trudne pojawiały się te historie spadkowe historię kłótni o ziemi tak dalej, ale ci wszyscy, którzy wrócili nabawili się w Polsce takiej podwójną maści i tak jak w Polsce byli uważani nie za Polaków tylko za Greków tak w Grecji nie są uważani za do końca do końca za Greków tylko za kogoś za polskich Greków może powiedz albo za kogoś jednak jednak trochę Andrzeja Trocha obcego dla kogoś z zewnątrz tak zdradza też powiedzmy jakiś akcent może trochę inny albo to, że nie do końca odczytują w wszystkie kody kulturowe, bo przecież oni wychowywali się w Polsce i im wyjeżdżali, kiedy mieli np. w przypadku dzieci urodzonych w Polsce w tym wyjeżdżały dzieci, które dla, których Polski był pierwszym językiem, które skończyły w Polsce wszystkie szkoły i Uniwersytet prawda musiał się nagle odnaleźć w nowym systemie także politycznym zupełnie odmiennym w w wieloma osobami trzeba porozmawiać, żeby powstała książka mógłbym to policzyć zaraz, ale na pewno mu kilkadziesiąt pewnie w okolicach setki to było takie dłuższe rozmowy, które przeprowadziła mnie wszystkie weszły do książki oczywiście siłą rzeczy ale, ale tak sporo i to byli zarówno ludzie ci, którzy zostali, bo część Greków i Macedończyków została w Polsce, ale także ci którzy, którzy wyjechali tam i próbują także dziś jakoś pielęgnować pamięć o Polsce to jest bardzo ciekawe miałem fajną okazję, żeby poznać wiele osób, kiedy pojechałem na takich wspólny wyjazd ci ci dawni uchodźcy, którzy wrócili do Grecji organizują się co roku i wyjeżdżają wspominają tamte czasy na taki wyjazd raz się z nimi w Brazylii tam faktycznie poznam kilkadziesiąt osób i później prowadziłem z nimi rozmowy w książka jest już chwilę na rynku czy w jakimś odbiorą od tych którzy, z którymi rozmawiałeś, ale też od całego środowiska, bo widział na Facebooku często się pojawiają pod filmami promocyjnymi twojej książki czy innymi przepisami, że dziękuje za to książka, bo tutaj coś jest nie tak to jednak dla całej grupy osób jest niezwykle istotny temat, więc na pewno analizują każdy najmniejszy zdanie, jakie masz recenzje generalnie pozytywne to co mnie najbardziej cieszy to wesoło takie słowa często pojawiający się teraz, że świetnie, że ta historia nareszcie powstała, bo wcześniej nie było takiej książki nie było filmu na ten temat reportaży było kilka zaledwie o takich krótkich gazetowych ludzie piszą do mnie i mówią że, że dzięki tej książce dowiedzieli się dużo więcej o swojej własnej historii i nawet bezpośredni uczestnicy prawda często nie mieli takiego szerokiego pojęcia o różnych kwestiach politycznych i ta książka trochę rozjaśnią ten obraz nawet wczoraj dostałem takiego maila od siostry 1 z bohaterek w bardzo mnie ucieszył mnie kwestie sporne, które się pojawiają to jest to to jest ta kwestia etniczność niektórzy Grecy, którzy po powrocie do Grecji Stali z takimi greckimi nacjonalistami uważają, że nie powinienem używać słowa Macedończycy, żeby opisać tych obywateli Grecji, którzy przyjechali wówczas z nimi do Polski ja uważam że, że absolutnie mam takie prawo, bo oni sobie dają takie prawo, więc tych argumentów zupełnie nie przyjmuje i ucinam tę dyskusję, bo też nie chce, żeby to była książka o tym, myślę, że one są czymś innym, ale cieszy mnie też bardzo jeszcze 1 jeszcze 1 rodzaj maili, które dostajemy to często piszą do mnie Polacy, którzy przeczytali książkę i którzy dzięki niej przenieśli się czasy swojego dzieciństwa swojej przeszłości i wspominają, że to oto w klasie mieliśmy takiego takiego Greka albo mało Greczynka, a to byłam zakochana w takim 1 i ma już też kilkanaście takich maili dostałem, więc to jest fajne, że pozwalam też ludziom dzięki tej książce przenieść się ME z takich fajne czasy młodości znałam tyle książki jest fragment celem mikro recenzję pani Lidia Ostałowska jej gościliśmy ich zaprosiliśmy do wspólnego życia czy to naprawdę MEN ta zapomniana historia ożywa dziś nadzieja inni wiarę myślę, że to jest wielka wartość tej książki także inspirująca powiedzmy jeszcze na koniec wyjaśnijmy naszym czujnym słuchaczom, którzy z pewnością wiedzą, że dla nich jest stół list nie jest przypadkowym zjechaniem dla ciebie ty jesteś osobista historia tak tak to jest historia mojej rodziny moja babcia z dziadkiem z z całą rodziną w zasadzie opuściła swoją rodzinną wioskę na północy Grecji w czasie wojny i po wojnie dotarli do polskiej z przygodami przez Jugosławię przez Czechy Słowacja wylądowali w Polsce byli zaangażowani wojny po stronie partyzanckiej bracia mojej babci walczyli jako partyzanci i kuzyni ten fakt jesteś bardzo moja własna historia i ta książka jest nie postała również po to, ażeby miała lepiej poznać historię i zrozumiał własne korzenie trochę się przeraził tym jak bardzo moje pojawienie się na świecie jest wynikiem różnych geopolitycznych decyzji i wydarzenie to jest bardzo takie MO przeżywające i tragiczne jednak, bo bo jednak gdyby ci Grecy nie musieli uciekać za mnie by nie była ATM i ambitnej młodzieży po prostu pewnych wad albo jakiś Stefan, ale uchodźstwa, więc dla mnie to jest dobrze w dobre, że da się wydarzyła, ale przecież uchodźstwa jest taką zawsze potworną sprawą taką największą być może ci jedno z największych tragedii, jakie mogą dotknąć człowieka, gdyż 1 z twoich bohaterów, mówi że wspomina samego siebie jak dziś tam szedł boso 3 czy były głodne i zagubione i naprawdę widzi w telewizji obrazki współczesnych uchodźców to są tacy sami uchodźcy przeżywają takie same dramaty nie jest też, że podobna książka, która również przypomina ten dramat bieżeństwo 190015 świetna książka pani Anety Gromadzki Oniszczuk i czytając to państwo i to jest to samoloty same lęki z obu stron tych, którzy uciekających, którzy mają ich przyjąć bardzo ważne obie lekturę Dionisios Sturis autor książki nowe życie jak Polacy pomogli uchodźcom z Grecji sobota ma potok kropkę FM sobota na potok Krupka FM dziękuję pianiście dziękuję bardzo teraz jeszcze się tylko krótko państwo do czegoś przyznam, że teraz skrót informacji, a potem nie będzie alternatywnych faktów dzielnica po ósmy 40 za tydzień też nie urlop tik tak, ale po urlopie wracam i powrócą alternatywne fakty będziesz rycerze mnisi profesor dziękuję bardzo dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: TO CO NAJLEPSZE W RADIU TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA