REKLAMA

Małgorzata Niezabitowska: "Taką będziemy mieć Polskę na jaką zasłużymy."

Magazyn Radia TOK FM
Data emisji:
2017-06-04 11:00
Prowadzący:
Czas trwania:
14:38 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
całość lub magazynu sztuka seans zaprasza się Przemysław Iwańczyk kłania się państwu 4 czerwca obniżyli ich szczególny dla historii polskiego kina dziś będzie także w naszym programie, w którym to moim gościem będzie Tomasz Jakimiuk, który przemierzył hulajnogą autostopem w drogę do Chin i kilka tysięcy kilometrów opowiemy o kłopotach finansowych festiwalu Malta ma związek z artystą, którego państwo pożycza sól spektaklem klątwa rzecz jasna ruszy na zdrowie Rozwiń » będziemy także mówić o klęsce głodu w Sudanie południowym proszę byście państwo na to zwrócili uwagę odwołali się do własnego sumienia też, bo można pomóc to w sposób bardzo prosty w pensjonatach spycha się z panią Grażyną Hase będzie także jak z dzieckiem Leszek Talko cudownych latach moim gościem będzie Muniek Staszczyk rzecz jasna także Hanna Zielińska i sztuka życia oraz Marzena Mazur i strefa szefa, że chwilę pierwszemu gość niedzielny magazyn Radia TOK FM Przemysław Iwańczyk jak już państwo nie słyszeli będzie kilka pozycji, które nierozerwalnie związane są z datą 4 czerwca pierwszy mój gość to pani Małgorzata Niezabitowska dziennikarka reporterka rzeczniczka rządu Tadeusza mazowieckiego dzień dobry dzień dobry pan, że dobre państwo nie okrągła rocznica wprawdzie chodzi o 3 niektórzy podają to jako powód, by nie świętować, ale dla nas nie stanowi tu żadnych przeszkód c i zapytam panią jak wspomina pani 4 czerwca jeśli pan pozwoli Indiom zaczęła troszeczkę wcześniej, dlatego że ja byłam dziennikarką tygodnika Solidarności w osiemdziesiątym pierwszym roku zresztą akurat tak się złożyło bardzo symbolicznie ostatni numer tygodnika Solidarność z datą 11 grudnia 1981 roku LG 2 dni przed wprowadzeniem stanu wojennego kończył się takim deszczu na pierwszej kolumnie moim bardzo duży reportażem o wypadkach grudniowych siedemdziesiątego roku w Gdyni sztandary dziwi bardzo dramatycznie niezwykle dramatycznym jest reportażem o sprawach, o których wtedy wreszcie nikt jeszcze wcześniej pisał, bo nie wolno było pisać później była był stan wojenny tygodnik został zawieszony wciąż nierozwiązany i oto skutek ustaleń okrągłego stołu tygodnik jest wznowiony też 7 lat myśmy się mniej lub bardziej trzymali w pewnej zaufanym gronie przyjaciół dziennikarzy, ale nikt, działając w konspiracji, czyli rowem różne rzeczy na niczym nie marzył nawet o tym, chociaż bardzo byśmy chcieli, że powróci tygodnik Solidarność to powróci nie przez jakiś bardzo dramatyczne, a nawet krwawe wydarzenia tego w sposób pokojowy został reaktywowany na skutek okrągłego stołu ustalenia okrągłego stołu i oto jesteśmy w drukarni 3001. 3 maja na 1 czerwca, kiedy ma zostać wydrukowany pierwszy numer tygodnika jest noc w domu słowa polskiego przyjeżdżamy takiej ścisłej grupie pan Tadeusz Mazowiecki nasz naczelny Jan Dworak sekretarz redakcji Jacek Ambroziak zastępca naczelnego ja nie mój mąż Tomek Tomaszewski dzięki czemu mamy zdjęcia z tego kryzys obejrzy wchodzimy do drukarni i wszyscy robotnicy wszyscy drukarze rycerzy mają do niezbyt czystych tamtych czasach nie było pięknych kombinezonów gracze tak jest drzewne mają przypięte znaczki Solidarności wszyscy tam kilkadziesiąt, a może więcej osób co znowu teraz jest niczym takim, a wtedy ten znaczek był zakazany przez bardzo wiele lat można było nawet pójść do więzienia czy być aresztowanym na ulicy, kiedy się ten datek w osiągnięciu wchodzimy oczywiście Solidarność jest legalne i za chwilę oczywiście miał trochę czasu ruszają maszyny jest ogromna maszyna rotacyjna i najpierw latem idzie idzie w górę i zaczynają do nas spływać pierwsze numery tygodnika Solidarność, że pójdzie moment był tak fantastycznych takiego uniesienia takiej radości, że wszyscy zaczęli się ściskać całować zecer, bo wszyscy się zgromadzili, którzy mogli koło nas my dziennikarze, po czym wszyscy podpisujemy te egzemplarze no i śmiejemy się są zdjęcia mojego męża, gdzie pan Tadeusz jak rzadko postu śmieje się na cały głos, więc cudowne wspaniałe przeżycie wolności bez ofiar to pamięta najlepiej oczywiście pamiętam też 4 czerwca, ale na razie doliczyliśmy teraz do wglądu do samego tego dnia szczególnego w historii polskiej demokracji dzień był szczególny widnieje, aczkolwiek muszę powiedzieć co mówi pani przepraszam, że wygasło z detalami odtworzyć aktu, bo samego ranka z detalami w inie potrafią tworzyć potrafią tworzyć swoją historię z detalami odtwarza miał także przede wszystkim z moim ojcem oczywiście znowu z mężem córką jedziemy do kawiarni niespodzianka jedziemy na mniej MDM, gdzie jest takie centrum serce serce serce Solidarności tych wyborów, które wokół tego, bo jeszcze mnóstwo ludzi współpracujących ochotników, którzy wychodzili rozwieszali plakaty agitowali przez ten czas da się gromadzą dziś jestem przyjechaliśmy mnie tam jak kręcimy się wokół tego z staram się uczy się wcześniej głosowaliśmy, ale w Konstancinie, gdzie już mieszkaliśmy, więc jesteśmy bardzo bardzo przejęci tym momentem jesteśmy bardzo wzruszeni chcemy po prostu poczuć atmosferę miasta, po czym po tym czasie i który w tej niespodzianki spędzamy ja jadę do tygodnika Solidarność właściwie to co w pamiętam najbardziej i co było rzeczywiście niezwykle poruszające, ale też od pewnego momentu może nie przerażające, ale i wstrząsający mianowicie noc w tygodniku Solidarność, dlatego że wówczas wybory się skończyło 2002 . chciałbym przypomnieć jak to wyglądało, bo na skłonienie nie wszyscy pamiętają pełne 65 % głosów na stole partyjną rządową 35 wolnych wyborach wystartuje Solidarność 100 % wolnych wyborów w Senacie i teraz jak zostaje ktoś wybrany musi zdobyć 50 % głosów + 1 głos do tego jest tzw. lista krajowa, ponieważ absolutnie czołowi przedstawiciele władzy nie chcieli startować w takich wyborach mimo wszystko i które było oczywiście z góry narzucone było wiadomo, że musi wygrać ktoś PZ pewnie nie inaczej było gdzieś do okręgu jechać spotykać się w UB tego stworzono listę krajową, kto na, której było 35 osób pierwszy sekretarz premier Kopacz Jaruzelski nie startował, bo miał zostać prezydentem ewentualnie jest to później wybrany w GE je natomiast cała czołówka i cała czołówka partyjna oni też musieli zdobyć 50 % + 1 głos i jadę do tygodnika Solidarność późnym wieczorem jesteśmy połączeni z całą polską z naszymi regionami Tylek sami, bo teraz młodzież tam nie wierzę, ale nie było telefonów komórkowych i nie było komputerów, ale mój tekst bardzo dobre i bardzo dobre taki połączenie zresztą również osiemdziesiątym 80 i pieszym cała Solidarność, jakby komunikowała się, bo wcześniej telefonami, których było mało i były zresztą zawodne intelekt i zaczynają podli ludzie z tej drugiej, a nawet już trochę wcześniej napływać od naszych ludzi z komisji do każdej komisji byli oczywiście przedstawiciele Solidarności jakieś szczątkowe, a później coraz większej ilości informacji, z której wynika, że jest to idealna straszliwe niewyobrażalne klęska komunistów przypada cała lista krajowa poza Kozakiewicz tymi, który był po prostu seksuologiem i jakoś ludzie w znanej bardzo prof. Idziego wyróżnili plus Andrzej Zieliński, który był na końcu jak ludzie określali całą listę to on się tam chyba uchował także, że nie wszyscy go skreślili wszyscy przebadają cała lista krajowa i nie zostaje wybrany nikt nikt w końcu się okazuje, że 3 osoby proszę sobie 1264 miejsca tylko 3 osoby dostają 50 % + 1, czyli mamy w ma w tym momencie parlament, w którym jest sama solidarnego z kolei nasze zwycięstwo jest wszechogarniający mamy wszystkich posłów poza 1 i 1 nie przeszedł, ale też nie wybrano innego po prostu nikt nie zdobył 50 % i właściwie cały Senat 92 senatorów o 8 nie przeszło w pierwszej turze, a komuniści, czyli parlament wygląda tak, że jest to 60 posłów Solidarności i 3 komunistów oczywiście musi być więcej, ale takiej klęski niczym nie spodziewał, więc z 1 strony jest niebywała radość nam się udało z drugiej strony jest jednak bardzo duży niepokój Jaros tym jak ja zareaguję zdrowy jak zareagują i rzeczywiście w następnych dniach okazuje się, że komuniści są po pierwsze w szoku niebywałym, ponieważ oni się spodziewali swojego zwycięstwa nic nie koniec z Bytowa obrażali nie byli zaślepieni oni myśleli, że nawet, grając w 35 z tych 35 % następuje druga tura, ale wcześniej bardzo twardej żmudne negocjacje, ponieważ rzeczywiście nawet pojawiały się takie myśli, żeby oczyścić z ich strony, żeby powtórzyć wybory, żeby zrobić jednak jej przyhamować te obawy, że to poszło za daleko na szczęście w rozmowach dyskusjach jakoś udaje się to przełamać ordynacje poprawiona i druga tura wyborów wspominając ten czas nie sposób uciec od pytania, jakby wykorzystaliśmy to 28 lat szansy, jaką dostaliśmy medal początkowo nie wykorzystaliśmy początkowo przez długi czas wykorzystywaliśmy to w dużej mierze dobrze to nie znaczy, że ulga, że nie znaczy broń Boże, że uważa, że nie popełnia władza zarówno mój rząd, jaki następny wielu błędów lat u nas generalnie jednak Polska niezwykle się rozwijać zyskiem wzywa obrazić, bo to musimy się cofnąć te 28 lat w momencie, kiedy w wyniku tego wszystkiego co się później działał Bóg jest niezwykle przyśpieszyły nie mamy tu czasu, żeby po całej historii następnych miesięcy, ale powstaje rząd mazowieckiego i my otrzymujemy naprawdę wtedy to naprawdę dostaliśmy w ręce kraj w ruinie kraj Sejm niebywałą galopująca inflacja pustą kasą kraj, który w tym nic nie działało, w którym była ogromna i inni też jakaś taka depresja zniechęcenie ludzi, którzy byli zmęczeni tymi datami postanie wojennym ogromnego kryzysu gospodarczego jakiś niemocy jakiegoś zniżania się niczego atuty jej jeszcze jest coraz gorzej, ponieważ rząd Rakowskiego ostatnim już swego urzędowania, kiedy jeszcze Burakowski 31 lipca i uwalnia ceny żywności w 1 sierpniu ceny żywności rosną kilkunastokrotnie, więc to co się dzieje jest całkowita waloryzacja nie DD jedno realizacja gospodarki złotówka traci z godziny na godzinę wartości, więc startowaliśmy z poziomu z 1 strony oczywiście po prostu systemu komunistycznego z państwa partyjnego, który chcieliśmy robić państwo prawa i w tragicznej sytuacji gospodarczej, więc z tego, a poza tym bez wiedzy jak to zrobić chcieliśmy pierwsi w historii przechodziliśmy od gospodarki centralnie planowanej do gospodarki wolnorynkowej i wszystko teraz, bo oczywiście musimy wyjść z tego, że w wypowiedziach było dalej no dalej w porównaniu z tym co było na początku oczywiście zrobiliśmy oczy jako społeczeństwo niebywały wysiłek niebywały postęp Radomia na ostatniej ostatnie 1,5 roku jest cofnięcie się ostatnio WTO ku jej jest czymś ogromnie przykrym jej na pewno zrobiono też parę rzeczy właściwych uważał na przykładzie 500 plus ZN jest rzeczą właściwą możesz dyskutować czy w tej formie czy winny na pewno brakowało pewnych rzeczy, ale generalnie jeśli chodzi o system to jest cofnięcie jest to cofanie na strony jedno autorytaryzmu więcej patrzy na to, żeby z wielkim bólem przyniosła pani do studia archiwalne numery tygodnika ten numer OGL witamina, a nie, od którego rozpoczęliśmy rozmowę i ma pani cytat dość znacząco w w kontekście historia się wydarzyła w rozmowie z Lechem Wałęsą teksty do tego pierwszego numeru zrobiłam wywiad z Lechem Wałęsą, który nosi tytuł taką będziemy mieć Polskę jako zasłużony wiele o tym, przeczytałem dzisiaj muszę, bo jest dużym wzruszeniem i szczególnie końcówka bardzo mnie poruszyła, więc jeśli pan pozwoli to przeczytam go bowiem, że w tej rozmowie się odnoszę też do tego i to również w ostatnim pytaniu tego nie będę cytować, że nie ma też entuzjazmu, że jest gejem proszę bardzo mamy Solidarność na nowo legalną mamy związek chłopski Solidarność mamy te nie w pełni wolne, ale jednak wybory, a w ludziach niema entuzjazmu, dlaczego tak jest, ale wcześniej rozmawiano o tym, ile o tym, mówi, że ludzie lubią symbole ludzie lubią emocje nie ma tej bramy nie ma Tychy niemal 100 lat nie ma i że to inną drogą pokojową robimy, ale na wracam do tego na końcu i właśnie mówię, że ludzie są zmęczeni bierni apatyczni prawda nie wierzą, że za bardzo się powiedzieć ile razy byli oszukiwani, jaka jest gwarancja, że tym razem się powiedzie Lech do tej odpowiada mi dużo, ale czytam końcówkę i już ktoś się pani przecież ja to wszystko wiem ludzie są zmęczeni, gdzie jest ciężkiej chwilami nie do zniesienia, ale powtarzam to jest ten nasz moment w historii i która strona lepiej się zorganizuje tam wygra, a póki co ludzie w większości stoją z boku i patrząc czekają, jaką to Polskę myto w naszym niezbyt na razie licznym gronie zrobimy kiedy, więc przygląda się temu wszystkiemu to myślę, że jak już będę azylantów dziś w związku Radzieckim to wtedy bowiem zapraszałem bez prosiłem błagałem wreszcie Polska swoje ręce, ale wy mieliście przeczekać na uboczu Noto teraz macie taką Polskę, na jaką zasłużyliście, a ja to są surowe słowa i chociaż się z nimi zgadzam to może jednak zakończymy trochę bardziej optymistycznie chętnie, bo ja jestem optymistą dlatego jak sądzę udaje mi się czasem wygrać teraz też mimo wszystko głęboko wierzę, że Polacy obudzą się, że Polacy pokażą całemu światu, a przede wszystkim samym sobie, że nie dali się zniszczyć nie dali się zgłosić wierzę z całego serca, że stać nas na niepodległość Gdańsk 4 maja 1989 roku dziękuję panie bardzo to opowieść pani Małgorzata Niezabitowska była moim państwo gościom dziękuję bardzo informacje Radia TOK FM Fleet magazyn pokaz Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NIEDZIELNY MAGAZYN RADIA TOK FM - PRZEMYSŁAW IWAŃCZYK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA