REKLAMA

PAŁAC REPORTERÓW: Mariusz Szczygieł i Andrzej Nowak-Arczewski rozmawiają o książce „Zmiłuj się nad nami”

Studio Plac
Data emisji:
2017-07-12 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
19:48 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
impreza pałac reporterów organizowana przez teatr studio przez fundację Instytut reportażu, a także przez kilka wydawnict w, które lubią wydawać reportażu non-fiction Andrzej Nowak Karczewski autor książki zmiłuj się nad nami zapraszam serdecznie witam serdecznie państwa, a ja przeczytam państwu fragment, gdy przychodzi wieczór ważne są w życiu chwile nastroje zdarza się, że ludzie, którzy mówią czasem o tym, o czym myślą naprawdę Tomasz Staszewski artysta Rozwiń » plastyk z pobliskich Słubic ławic opowiada jak jego mama była świadkiem zdarzenia po czterdziestym czwartym roku Niemcy ładują ze sklepów towar na ciężarówki uciekają przed zbliżającą się armią czerwoną od Opatowa ski z góry idzie jakiś gospodarz niesie na ręku dziecko gospodarz jest już na rogu sandomierskiej podchodzi do 1 z Niemców coś szepce mu do ucha i podaje mu dziecko Niemiec chwyta maleństwo za nóżkę i rozwija jego głowy oka w najbliższej kamienicy stojącej na rogu sandomierskiej i Opatowskiej mama pana Tomasza to widzisz czegoś domyśla gospodarz na pewno dziecko przechowywał dziś druhowie lub dalej opowiada po latach potem wydał Niemcom różne powody zdecydowało jego postępku może nie chciał dalej trzymać, bo w swoich miał kilkoro wcześniej chował, bo może umorzyć za to płacili akty przestali dziecko stało się niepotrzebne być może był zastraszony może bał się rodziny uratował swojej jej życie tak może zrobić to ze strachu lepiej tak myśleć tłumaczyć sobie jego zachowanie, ale i to go nie usprawiedliwia postąpił jak kanalia prymitywni ludzie okrutni wyobrażali sobie, że Żydzi mają dużo złota tymczasem większość to biedota tylko nieliczni posiadali drogocenne sztabki spod tabliczki gospodarz wykopał ciało Żyda i przywóz sąsiadowi na podwórko jak wziąć pieniądze to ich zawieźć ciało powiedział mu podczas pracy lub prac budowlanych odkopano ludzkie kości robotnicy wywieźli na cmentarz, czyli to kości mogą być pytali zaciekawieni trzeba do PE jechać oni będą wiedzieć usłyszeli od starszych do dzisiaj w Klimontowie odnajdywane są ludzkie szczątki w różnych miejscach domu na sandomierskiej też nie daje o sobie zapomnieć burzy spokój mieszkańcom niektórzy snują wnioski, że fatum wisi nad tym budynkiem w marcu 20 1 4 roku znów doszło do tragedii 6 1 letni mężczyzna popełnił w nim samobójstwo nie pochodził z Klimontowa miał stąd rządowe jego teściowa wiekowa kobieta zmarła w wieku około 9 0 lat w Klimontowie jest wiele opowieści o domach, w których straszy ludzi się żalą się boją Stanisław Staszic Tarnawski opowiada o tym, że w jego domu pojawia się była właścicielka Sabiny tramwaj zwrot ktoś puka po nocach to dlatego mieszkańcy Klimontowa pod wieczór wychodzą ze swoich domów, by porozmawiać, bo tak nie mogą w nich wytrzymać tak straszą ich duchy dawnych sąsiadów panie Andrzeju pisze pan, że dom da Tomasz Sandomierski nie daje o sobie zapomnieć burzy spokój mieszkańcom, ale tak naprawdę to pan był tym reporterem, który przyjechał do Klimontowa spokojnego miasteczka i zburzył spokój niektórym mieszkańcom do tyłu sceny z myślą, że tak, że tutaj małe miasteczko gdzieś za 7 górami za 7 rzekami gdzieś w województwie świętokrzyskim pozostałą i jakby na uboczu jak skanseny pod względem kulturowym pod względem psychologicznym pod względem gospodarczym nie rozwija się, a mam bardzo piękną kulturę bardzo piękną historię leży niedaleko Sandomierza mam inny historię związaną z rodzinami Ledóchowski Ossolińskich, ale i też Brunona Jasieńskiego agroturystyka chlubna historia o randze sugerować tej ukrytej twarzy tak właśnie tak spróbowałem zrobić taki na zasadzie kontrastu, żeby pokazać się bogatą historię miasteczka w środku bardzo wybitnych bardzo znanych w naszej historii, a z drugiej strony małe miasteczko mieszkańców, którzy ukrywają tajemnice z okresu wojny, chociaż minęło tyle lat tata Indica przechodzi na ich synów na ich wnuków 9 ludzie nie chcą się kontaktować w ogóle ze światem zewnętrznym odizolowali się od innych ludzi i każdego obcego uważają za Odrą ukazanie przyjaciel a jaki jest sens, żeby do tych tajemnic wracać to dla mnie bardzo zastanowiło Gaszowice oczywiście, ale nie nowość, ale wiedzieć, jaka jest pana żona, bo to mnie zastanowiło jako reporter przyjeżdżałem do tego miasteczka i nie dowiadywał się, że ludzie nie chcą z nikim rozmawiać właśnie tak jak powiedziałem każdego obcego uważają za wroga nieprzyjaciela i zacząłem zastanawiać, skąd się to wzięło w nim, dlaczego to tak się dzieje, że oni nie chcą o tym, mówić o tej przeszłości co to się stało limit w związku z tym zacząłem częściej przyjeżdżać zacząłem rozmawiać przede wszystkim z miejscowymi regionalistami niezłym nauczycielami próbowałem się coś od nich od nich dowiedzieć najpierw to było jakieś szczątki innych różnych zdarzeń różnych historii mieszkańców bardzo to tragiczne historie mieszkańców pochodzenia polskiego żydowskiego wywalczony przed wojną 3 wspólnot wstyd czwarte mieszkańców Klimontowa to by żyć ta wrażliwość na większość albo się ich nie ma tam dziś i ich nie ma i też ciekawe, bo w tym rejonie takie miasteczka jak Stasiu z Zawichostu opadów i Ożarów to były po połowie populacji polskiej żydowskiej po 50 %, a tutaj aż 7 5 % prawie 8 5 80 % nie ludność pochodzenia żydowskiego najpóźniej wiadomo 2 9 października czterdziestego drugiego roku wszyscy pojechali do 1 najpierw przeszli do Sandomierza i później pojechali do Treblinki i to mnie zastanawiało jak w pamięć o tamtych ludziach, którzy żyli zostałem w pamięci tych mieszkających obok wrażenie, że sprawa książki wynika z pamięcią można zrobić wszystko co się chce tak to jest to jest ważne takie spostrzeżenie, bo ta pamięć jestem okrutny czas zaś, że pamięć jest jak kartka papieru z dużą kartkę zawsze z papieru jak jak pamięci za papier może być może być arkuszem płaskim, a może być kompletnie zgnieciony, a nawet może być jeszcze bardziej zgnieciony sprasowany wręcz z pamięcią może zrobić wszystko tak tutaj jestem niewinny w przypadku moich rozmówców je powoli dochodziłem do różnych sytuacji ta pamięć okazywała się te kartki, które zapisywałem, kto i byłym opisy bardzo dramatyczny bardzo tragicznych scen tak jest nawet pomysł pominąłem jedno zdanie bardzo mocne oraz ważnym muzyk o o budżecie państwa przestraszyć ptaki tutaj okazuje się, że ta pamięć 1 1 z to bardzo rzadko wychodzi na jaw, gdy światło dzienne pokazuje drzewa z drugim człowiekiem więcej pobyć więcej porozmawiać mówi to jest ten problem właśnie zbieranie materiałów reportera in trzeba kilka razy przyjeżdżać w różnych sytuacjach być, żeby z tymi ludźmi chcemy zdobyć zaufanie mój sposób to był taki to jest jednocześnie tło, na którym rozgrywa się tam akcja mojej książki, bo akcja rozgrywa się w tym czasie TUI teraz w ciągu 3 dni w ciągu największej imprezy plenerowej, która tam ma miejsce to jest jarmark Świętego Jacka od piętnastego do 17 sierpnia wszyscy ludzie wychodzą na rynek wszyscy okoliczny z okolicznych wiosek z całego regionu modlą się bawią uczestniczą także w tym jarmarku ją poznałam podczas tego jarmarku postanowił pytać tych ludzi są niektórzy mieszkańcy polscy robili z Żydami taki dobór chodziło o to, że nie znałem już z kim warto rozmawiać to było pewne rozluźnienie po nabożeństwach po wypiciu czasami jakieś butelki wina piwa ci ludzie się rozróżniać zaczęli mówić o niektórych zdarzeniach już wcześniej znałem niektóre fragmenty pewne szczątki, ale zaczęli dopowiadać, a te zdarzenia były bardzo tragiczne tutaj może nie będziemy mówić w tej sytuacji w tej naszej obecnej rozmowie, ale to były najbardziej dramatyczne jak tylko można sobie wyobrazić i po stronie mieszkańców polskiego żydowskiego pochodzenia, bo chciałem tutaj zastosować jako człowiek wywodzący się z tamtych rejonów tz w symetrię historyczną, żeby ZUS to jest tak to jest takim właśnie, żeby i po stronie 1 części mieszkańców i po stronie drugi pokazać bardzo pozytywne przykłady bardzo bohaterski oddania, ale też bardzo niegodnie to znaczy to jest troszkę tak w pana książki wynikała taka myśl, którą Hanna Krall upowszechnia, że tamci się pojawia złoto teraz gdzieś zboku czyha dobro dziś sztampowo lub gdzieś indziej siły może nie tyle czyha do procesu słowa, ale czai się dobro, a tam, gdzie jest ta jest dobro to dziś jest wokół po cichutku czyha zło tak, ale nigdy nie jest także jest tylko dobra, bo tylko z tak właśnie tutaj to moja książka nie jest taka jednostronna jak wiele publikacji mieliśmy do czynienia z tym tematem bardzo trudnym było bardzo jednostronnie pokazywanych sytuacje tutaj jest pokazanie im bardzo pozytywne wzorce sytuacji różne zdarzenia ludzi polskiego pochodzenia wrażenie przepraszam nie wiem czy dobre taką intuicję wam, że pomyślał pan sobie, że tak napisze książkę inną niż napisał Gross właśnie to będę pisał o rzeczach mniej pięknych będę pisał o rzeczach nie pięknych na Kielecczyźnie, ale to będzie inna książka nie napisał Gross tak tak taka była moja idea, bo nie chciałem pisać podobne książki jak Gross 3 Anna Bikont nie chciałem napisać książkę dyspozycji człowieka, który stara się zrozumieć biografię każdego bohatera im nawet jak dokonał jakiegoś czynu niegodnego próbowałem zrozumieć, dlaczego to zrobił na jakim działania wcześniej jest do wprowadziły do takiego czynu niegodnego i później śledziłem losy tego człowieka biografię tego człowieka jak potoczyły się jego losy dawniej jeśli ktoś zabił swego kolegę z ławy szkolnej jeśli kogoś nie wydało mi o to do tak, ale jeśli ktoś zabił swojego kolegę z ławy szkolnej czy jest pan w stanie jako reporter zrozumieć starałem się to zrozumieć z mostu w dźwiganiu mówi w rozumieniu tak starałem się zrozumieć, jakie trudne są nasze losy czasami pokrętne i to jest taki tylko przykład nie będę zdarza, że nie będę zdradzał całej opowieści jak bogów 1 300 takich co z prezesów i wiara w dłoń powiemy to nie kraść apotem będzie czekała wczoraj człowiek właśnie zabił swego kolegę z ławy szkolnej no to były kolega inny pochodzenia żydowskiego no i ten mój bohater on dowiedział się w czterdziestym trzecim roku żaden inny Niemcy zastrzelili jego 2 braci w Katyniu on przeczytał jakąś godzinę lub kart wydano w Krakowie jej tam było napisane, że to zrobiło NKWD, że to Żydzi zrobili, a więc on chciał się zemścić, chociaż to był jego przyjaciel z ławy szkolnej on wiedział, że to życie łuk jego kolega ukrywa w stodole pod rynnę właśnie remontowym wyciągnął go ze stodoły i zastrzelił proszę sobie wyobrazić to tylko to 1 z wielu historii takich historii jest bardzo dużo proszę sobie wyobrazić, że po czterdziestym siódmym roku ten mój bohater otrzymuje list z Londynu od brata brat pisze, że słuchaj kochany bracie Jaś uratował z Allianz żyje z armią Andersa przeszedłem i ten nasz drugi brat też żyję w mieszkamy w Londynie bardzo świetnie sobie radzimy wcześniej nie mogliśmy pisać, bo była trudna sytuacja, bo ten mój bohater nie mógł sobie poradzić przez 15 lat męczyły go koszmary nie mógł sobie poradzić ze swoim życiem zgłosił się dobrowolnie do prokuratora i powiedział, że chciałby otrzymać wyrok prokurator mówi, że to już jest przedawnienie to już minęło mnóstwo czasu zapomnimy to na lata obiecuje, że potrzebuje kary, a on ptakom mówi nie chcesz, żeby mnie ukarać, więc mówię, a to zróbmy tak, że to było z przyczyn takich ekonomicznych, ale ten mój bohater nie było zakonowi stronie to głos wyczuła lirycznych to była zemsta otrzymał już proszę sobie wyobrazić w latach sześćdziesiątych 15 lat więzienia przesiedział 1 5 lat ani dnia krócej we Wronkach bardzo trudnych warunkach już nie wrócił po odsiedzeniu tego wyroku do swoich rodzinnych stron im jeszcze rok żył w Aleksandrowie Kujawskim smakowita historia właśnie jest nasycona takimi biografiami postronni ludzie bali się spodziewał, że w takim maleńkim Klimontowie znajdzie historie jak z Szekspira albo jak z dramatów antycznych nie spodziewałem się, zanim zacząłem zbierać materiały, ale im więcej zbierałem tym więcej było takich sytuacji niektóre nie udało mi się zapisywać się wysłuchać ode mnie i mieszkańców innych to jestem tak dużo tych historyjek tych obrazków różnych zdarzeń biografii umrze no to wzbudza duże zainteresowanie było bardzo się cieszę, że niżej i w Newsweeku były bardzo ciekawym recenzje i w tygodniku powszechnym, ale z drugiej strony też jest to książka otwartej również ich w gościu niedzielnym była ta interpretacja taka, że tutaj odczytał publicysta jednostronnie, że to jak piszą w nabożeństwie o pobożności właśnie tego społeczeństwa, ale też rewelacje tło dla Andreu książki każdy od widzi w niej co chce tak zadziorna i właśnie Śląsk ataki taki był mój cel, żeby to tak pokazać, żeby to było tylko pojawiał się nocą drugie życie tak, żeby to tylko ma te same za 2 przesłanki do aktu właśnie tu chodziło o to, żeby mniej w zależności od doświadczenia w wieku od biografii, żeby każdy mógł znaleźć się mnie o naszym człowieczeństwie jakieś swoje historyjki do przemyślenia do zastanowienia żyjemy w czasach pokoju, ale te czasy wojny to były takie sytuacje drastyczne jak tu przytaczam bardzo piękne słowa Wisławy Szymborskiej, że tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono, że nie wiemy jak ja my byśmy się zachowali w takiej sytuacji, ale też mam wrażenie, że to jest książka o tym, że czas właściwie nie może zatrzeć prawdy ta żona zawsze Witek ponowić zakamarków podejmują bohaterka to opisuje jako rzeczywistą historię mała dziewczynka trzynastoletnia spływała krew, która rozlała się, gdy zastrzelono niepełnosprawną Żydówkę mój ta dziewczynka przebywała przez kilka dni ta kre w wychodziła z różnych szans pomiędzy między deskami pojawiała się i teraz to moja rozmówczyni ma około 9 0 lat i ciągle też nie mniejsze sceny ciągle wychodzą jako nazywa tę grę w PIT jest to rozdział taki dla mnie taki pewien symboliczny pewne zamknięcie nie jest to zmywanie krwi ludzie chcą zmyć krew oddać kre w z różnych zakamarków wychodzi pojawia się nie daje spokoju Świętokrzyskie to jest taki pana regionu ulubiony prawda jako reportera ale dlaczego wybrał właśnie pan ten temat i to miasteczko tam jest wiele takich miast, które mają ukrytą w powiedział co może nie tyle ukryto, ale taką nie opowiedzianą historię to wybrałem dlatego, żeby przede wszystkim napisać w naszym czasie współcześnie o współczesnym o naszym tu i teraz o naszych przemyśleniach pokrętne losy wojownika w Chmielniku może być też było dobre mogło być też, ale Chmielnik jest już znany jest już rozpropagowany jest festiwal kultury żydowskiej jest to już inny, gdy medialnie wykorzystany, że tak powiem w cudzysłowie natomiast Klimontów jest mniej znany, a listy bardzo ciekawy pod każdym względem aktywa niż na koniec powiedział ja kim jest źródło tego tytułu po to, ciekawe zmiłuj się nad nami tak dużych, skąd się wdział frak tytuł nie jest ozdobnikiem takim literackim on bezpośrednio nawiązuje do innych do pierwszych scen tej książki do ostatnich o tym, o czym już mówiłem, czyli o rozmodlonych ludzi opisuje nabożeństwo dożynkowe ludzie się modlą i później dożynki dorzynanie Żydów i to jest to właśnie nie jest pozorny rozłożenie im później jest jarmark Świętego Jacka ludzie też się modlą w pierwszej części nabożeństwa wymieniają te słowa zmiłuj się nad nami zmiłuj się nad nami mnie czasami nie rozumieją na dzieci, ale powtarzają te słowa i później jest opisuje ostatnie sceny jarmark Świętego Jacka powracam do dawnej tradycji średniowiecznej jarmark, czyli odpuszczanie grzechów naszej religii ludzie mogą sobie odpuścić swoje grzechy swoje różne nieczyste sumienie i te ostatnie są słowa tej książki, że mieszkańcy tego regionu na za pozwoleniem biskupa Sandomierskiego do stycznia przyszłego roku mogą mieć odpuszczono wszystkie grzechy, bo to jest nieprawdopodobna puenta tej książki tak naprawdę jest taka konstrukcja ramowa taka właśnie, żeby mu, żeby pokazać, żeby mnie z człowieka i czytelnika każdego mojego przyjaciela, który sięgnie po tę książkę, żeby zmusić do zastanowienia, jakie mamy czasami sumienie co nas drzemie w lecie dobrze usłyszałem pan powiedział czytelnika mojego przyjaciela pan czytelnika traktuje swego przyjaciela tak uważam, że każdy człowiek, który sięgnie po moją książkę to jest moim przyjacielem, że chce zrozumieć mój świat moich bohaterów, że chce zastanowić się nad ich czynami relacji z różnymi decyzjami to jest dla mnie ważne jest, by z takim przesłaniem pisze tę swoją książkę każdy zostanie każdy z Barcelony podoba się koncepcja bardzo jest piękna, acz Klimontów tę książkę czytał no pytam tak ogólnie Klimontów czytała to ona czysta znana, bo wyszło całkiem niedawno tak w Klimontowie oczywiście czytano tę książkę i tak jak u nas całe nasze społeczeństwo no jest to podzielone w lekturze jedni są poza tym, że bardzo dobrze, że ta książka się ukazała się pokazuje naszą prawdę nasze miasteczko ma w środowisku, bo jest to 1,5 tysięczne miasteczko właściwie wieśniaka kielecka Świętokrzyska, ale z drugiej strony są ludzie jak tutaj pisze, którzy nadal chcą, żeby nie powiedzieć tej prawdy, żeby ją ukryć no i wstyd to są już dzieci wnukowie niektórych ludzi, którzy mają krewna rękach nie chcą, żeby ich sąsiedzi wiedzieli o tym, kim i był ojciec kim był dziadek no i dlatego też są po jest podzielone to o to kto to miasteczko tak jak w naszym nasz kraj nasza ojczyzna no oczywiście, zwłaszcza na istnienie pamięta o tym, że bez jutra przepraszam bez wczoraj jutro będzie gorsza piąta od wczoraj wczoraj jest nam potrzebne do jutra tak naprawdę moim zdaniem ach, panie Andrzeju bardzo dziękuję za ciekawą rozmowę dziękuję dziękuję serdecznie państwu dziękuję ślicznie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: STUDIO PLAC

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA