REKLAMA

Cezary Łazarewicz o swojej książce "Tu mówi Polska" (powtórka)

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2017-07-13 23:00
Prowadzący:
Czas trwania:
47:57 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Radia TOK FM słuchamy Radia TOK FM i programu między stronami między stronami w domyśle książki, czyli rozmowy o książkach z ludźmi, którzy je piszą, a dziś z nami dziennikarz, ale też pisarz autor takich książek jak elegancki morderca 6 pięter luksusu przerywa na chwilę w domu braci Jabłkowskich, żeby nie było śladów sprawa Grzegorza Przemyka i tu mówi Polska reportaże z Pomorza Cezary Łazarewicz studiu dzień dobry dobry wieczór dobry wieczór jesteś też nie Rozwiń » ukrywam znam się od lat może przejść nad tym jest też wyższy tak proszę pana może wiele zbieracze nagród w razie no tak branżowych nabór na branżowych portalach czy branżowych pismach wywiady stałą to są wywiady z kimś, kto rzeczywiście pisze nie od wczoraj pracowali dla bardzo wielu z nas zdobyła koronę tygodników polskich tak mowie w UE, ale już jestem poza tym, że jestem poza wszystkimi tygodnika mini gazetami w tym sensie mentalnym jest też pozna jeszcze chyba nie, ale trudno mi jak dzisiaj myśleć czy mógłbym wrócić do pisania w Gazecie to mam takie poczucie, że trudno mi po dlaczego, bo uważam to, że stratę czasu, kiedy silnik w gazetach pisaliśmy po to, gdyby było coś takiego jak Gazeta wyborcza lata dziewięćdziesiąte dział reportażu, gdzie człowiek eksplorował tom Polskę samego siebie ludzi to było coś silny niebywałego, a dzisiaj to jest jakby to powiedzieć na to taka produkcja aut masowa masz wyprodukować w wyroku 5 4 teksty, bo jest 5 4 wydania tygodnika nie ma silnych w ogóle nie możesz pomyśleć o czymś większym czymś ambitniejszym czymś co po co byłoby dla ciebie wyzwanie nasz co tydzień dostarczać produkt, który jest skrojony na 12  00 0 znaków ma być fajny początek fajny koniec willi w środku historia, która poruszy w myśl to mówi laureat Grand Press SA nominowany do nagrody imienia Ryszarda Kapuścińskiego dodam do tego nikt to te słowa są dla pewnie wielu słuchających, którzy są zafascynowani zawodem dziennikarza to piorunującą informację o bardzo mi przykro, ale to muszą się liczyć dzisiaj chyba nie potrzebują media dziennikarze tylko media łąkę rów, a jeszcze takich, którzy są bardzo walecznie, a druga taka po politycznie zaangażowanych w snajperów, którzy będą składać przeciwnika CPM to mam takie wrażenie, że wszystko co poza taka bieżąca walka polityczna to z mediów jest usuwamy reportażu tam już niema, bo się nie opłaci to jest forma długa wymagająca od pracy wyjazdu, a stos za tym idzie kosztów dzisiaj wystarczy napisać wiersz ostry komentarz mi tam masz tysiące lajków dyskusja pod imieniem głównie dyskusja dotyczy to jest mądra, kto nie i okładanie się nawzajem nie argumentami tylko inwektywami, ale ludzie też biorą do ręki książki tzw. książki non-fiction i okazuje się, że ten rynek jest olbrzymi atut nasz na szczęście została taka mniejsza, ale umówmy się no to jest nisza jak rozmawiam z moją koleżanką, która napisała świetną książkę Jana, mówi że ta książka nagradzaną, że sprzedała się w 3 00 0 egzemplarzy Note strasznymi jest przykro, ale dobrze ma ona się sprzedaje ja też problem jest taki, że z pisania książek ich do jeszcze się nie wiem nie można utrzymać albo trudna to jest czas pisania tekstów do gazet można się utrzymać, ale to wyjaławia, więc wyjaławia wyjałowiona jak co tydzień jak jak pracują tygodnik miał w poniedziałek masz Kolegium i zgłasza się na tym Kolegium temat, a w piątek ten twój temat od do piątku on wisi w zaplanowanej w Gazecie i masz wypełnić to miejsce, które tobie w poniedziałek przypisano naprawdę musi się zdarzyć coś co jest niebywałe, żeby ten temat nie powstał jak nikt nie ma zebranego materiału ma to i tak musisz go opublikować tyle ile udało ci się zabrać wciągu tych kilku dni w Gdyni oczywiście zawsze był pośpiech w gazetach ale, ale też były takie materiały wyprzedzenia w razie ktoś pracował albo, że czas mówi Dariusz Śledź tak teraz 10 drugi rzeczona ta pierwsza była bardziej moim zdaniem dojmująca to znaczy, że teraz musi być coś bardzo nacechowana konkretną opcję światopoglądową najlepiej było wyraźne emocjonalne i mieściła się w tej i w tzw. wojnie plemiennej tak my mamy rację tamci nie, a tyle, a ta druga rzecz, której mówi się związana chyba trochę morsy z pieniędzmi tak jak kiedyś można było dużo płaci dziennikarzowi i dawać mu dużo czasu na zrobienie tego w relatywnie, bo obaj wiemy, że te nie były wcale duże pieniądze, a to ty mówisz o takiej zmianie mechanicznych trochę, że także, że teraz los jest mało czasu ci ludzie, którzy krowy muszą po prostu pracować w korporacji w atakach z no bo oni dostają wyższe pieniądze za miesiąc pracy jak dostają za miesiąc pracy na to pracodawca dba, żeby za PRL w pieniądze napisali jak najwięcej tekstów trochę jak na taśmie masz stałe zarobki to, więc pracodawca dba o to, żeby się za tą konkretną płacę wykonywał jak najwięcej pracy, ale wiesz co i aranżuje się zestarzały może już do tego nie nadaje, ale to i tak było, gdybyśmy znaleźli ludzi, którzy teraz są dziennikarzami chcę chcą być dziennikarzami plus dwoje i ma i robią to z 1, ale jeszcze warunek konieczny, a mianowicie robią to z tego względu są przekonani, że tak jak nie policjant tak jak ksiądz tak jak nie wiem strażak to dziennikarz to jest pewna misja ta Playboya z nocną, a pojazd na pojazd boja tak my tak o tym, zawodzie myśl jak ja wchodziłem w reż dla mnie to ci dziennikarze, a ja wchodziłem do zawodu pod koniec lat osiemdziesiątych i Konspol wiele ostrza i ramki z gazety, które sam drukowałem wydawało mi się czymś niebywałym, ale też była taka na tych ludzi, którzy potrafili mimo wszystko pisać prawdę iść pod prąd postawić się to patrzyłem jak na takich szlachetnych szeryfów ferm na dzikim Zachodzie, które znalazły Stern z dzieciństwa i to wszystko gdzieś w latach dziewięćdziesiątych na to co się pojawiło się ludzie, którzy na południu przeszli pod prąd w, którzy potrafili wbre w wszystkiemu coś napisać w każdej Gazecie było kilka takich osób jakoś to wszystko się na łagodził wyjaśnia co miał takie problemy, bo w jakimś tekstów osoby, a w oczywistych przyporządkowanych do konkretnej gazety no to są później problemy z ich publikacją, a bywa, ale czy to jest tak, bo ktoś, kto jest znany to co piszesz może to być może chcieć się dowiedzieć, a także krąg słuchaczy jest także tym lepiej widzieć jako rzeczy domyślać Orany to jest niesamowite muszę o tym, napisać, a później się zastanawiać, gdzie to z czyjej, gdzie zostanie wydrukowany nie wiesz co ja miałem nie lubi ja byłem zawsze związane, z jaką Gazeta, ale też bym tak, że on lepiej wypełniać się polecenia redakcji, bo masz wtedy bezpieczeństwo jak redakcja zamawia u ciebie kontekst to ten tekst jest to na pewno się Łukasz, a większe ten tekst ukaże to zapłacą w dziejach walk być może lepiej ci zapłacą, ale jak masz jakiś kontrowersyjny temat próbuje go zgłosić bogaci mówią dobrze napić zobaczymy co się z tym stanie i wkładają szlachetnych wtedy w domu energii, że prace, ale faktycznie miałem tak, że to były tak, ale ja uważam, że jestem mała, ale tak było także bierz był temat to wychodziło coś zupełnie innego i wtedy były pretensje nawet przy cieście na coś innego umawialiśmy, ale ja nie widziałem to to nie jest także zbierasz temat i go dopiero piszesz tylko zgłasza aż go próbujesz go przepchnąć później go realizuje się najpóźniej dzień, tyle że życie przynosi różne niespodzianki teraz wydawnictwo czarne wydało twoje teksty reportaże z Pomorza tak jest, bo po tytuł, czego są zbiorem tekstów, ale myślę, że duża część ludzi, którzy to przeczytam może chcieć się o tym, dowiedzieć czy niemożność żyło wprost napisać książki o jakiś takiej obrażony przestrzeni trochę bardziej mentalnej aniżeli geograficznym gdzieś między Szczecinem Trójmiastem i nie wiem czy na południu od północy ograniczony Bałtykiem NATO fiskus rzeczy czy umieszczenie takiej takiej ochoty im inne duże ciebie teraz są, tym bardziej widzę, że mniej dziennikarskiej, a bardziej właśnie nie wiem jak to powiedzieć bardziej chcą pojeść kryminałów maniery po prostu się, gdyż sama Krall mówiła, że ona jest reporterką ona odtwarza rzeczywistości tanieją tworzy, a Wiesiek jest też pisarzem w kongresie uważam, że za reportera jak jesteś pisarzem to musi stworzyć ludzi charaktery domy ulice nazwiska wszystko to dziś twojej głowie musi powstać, a z drugiej strony jest taki problem, że ja mam kłopot z wymyślaniem rzeczywistości takiej kreowaniem w górę, ale bardzo dobrze mi dzielenia ich odtwarzanie ich bałbym zawsze bym się bał, ale takiego to sam bym się obawiał o to, że to co wymyślę jest tak fantastyczne, że nie może się zdarzyć, a naprawdę to co opisuje i wiem, że to się zdarzyło no czasem, by nie potrafił tego wymyślił bowiem wydawało mi się, że to jest absurdalne, żeby coś takiego się zdarzy, a w ZUS o takich sprawach pisze w zbiorze reportaży z Pomorza jest n p. tekst to o tym jak niektóre niewielkie miejscowości na Pomorzu okazuje się, że mają ostrą monstrualną liczbę związków małżeńskich z rejestrowany z Wietnamczykami miały miały aż, tyle że jest coś co wydaje się jak w Szydłowcu pretekstem jest to poezja trudno to co się w nim nie ma prawa zdarzyć ja tam rzeczywiście miało miejsce tak, zwłaszcza że wszyscy ci nierealne pary młode czy panowie młodzi i tani model w te były za zameldowane w 1 mieszkaniu w Słupsku jak w 200 30 0 osób, które się zatrzymasz temu wszystkiemu przyglądał no to wiersz, a ja to dziwić takie straty ciebie dziwią ciebie śmieszą czy Ola Jachymiak jakże często trafisz to nie po prostu mnie to zainteresowało, że n p . w Damnicy Kaszubskiej pod Słupskiem i po ilości 3 ślubów międzynarodowych wzrosła o kilka tysięcy procent kilka tysięcy procent, więc zacząłem się zastanowić co to za ślub i okazało się, że to są tylko jedno narodowa śrubek, czyli polsko wietnamskiej, ale później doszło do tego, że oni są zameldowani w 1 mieszkaniu lub toczą się dowiedzieć jak to funkcjonuje po co ma co my wtedy to nasz upragniony multikulti i tak w 2 to był, ale to też wiersz mając to były 9 0 latek podpisał on być zakompleksieni ludzie, którzy mają jeszcze mówią o Polakach, którzy mają takie poczucie, że do Zachodu nie nie równamy jeszcze i nagle się dowiaduję, że cały wschód przyjeżdża tutaj, żeby w tym Polaku zainwestować w wszystko co ma mniejsze to wydawało aż o zbadanie tego, ale wydawało mi się w wojnę i opisanie tego, ale i też poprą to nie no i czujesz w jak myślisz sobie dobrze to chciałbym poznać kogoś, kto mi opowie historię jak mimo tych wszystkich barier kulturowych mimo barier językowych można ją stosują oni to miłość możliwych ruchów wyobrażasz to sobie, że tak, gdy się spotkali może na migi rozmawiali, więc jeszcze idę do pierwszego mieszkania i widzę, że to już jest ściema, bo pan młody czy zimą dłuższy wietnamskiej nie pamiętają kamasze nazywali bliźniacy szuka jej nazwiska, więc potem już aż takie poczucie, że to jest jedno wielkie oszustwo my już tropienie takiego oszustwa mające serial to po wirtualnym, że ludzie z biednego kraju przyjeżdżają do bogatszego, który daje im perspektywy i chcą tutaj jakoś zostać Marcin Wietnamczycy pomyśleli sobie, że w małżeństwo jest czymś w 2 3 000 zł co w co mogą zainwestować w szatni jest takie myśli, żeby wrócić do tego w przypadku tej olbrzymiej emigracji żył z Ukrainy zaczęli też przecież tam musi być nim bardzo wiele takich sytuacji spornych nie powinien tak tylko, że wiesz co ja, a to wstęp to masz takie etapy zaczynasz myśleć też tekstami później zaczynasz myśleć tekstem, który w 1 tydzień musisz napisać mają teraz myślę, że chętnych książkami i in to się na książkę nie nadaje, jakby miał taki tekst o Ukraińcach w NATO ile będą dwa -trzy tygodnie musiał popisać musiałbym po kraju pojeździć dzisiaj nie ma gdzie może w Gazecie wyborczej w magazynie w dużym formacie może coś takiego opublikować, ale już nie ma gdzie, a co się stało poświęci dziś 3 tygodnie na to, żeby napisać tekst o Ukraińcach, ale może kiedyś redakcje no tak nie pozwolimy już drugi raz wymusza nie muszą ci wyciął z taką rzecz przy wiadukcie co się stało także gazety odpuściły powiedziały wydawnictwa odpuściły powiedział dobrzy ludzie chcą tych prostych informacji jak najbardziej emocjonalnych końską koniec z całą resztą nie stać nas NATO czy też odwrotnie coś się ze społeczeństwem takiego stało my stwierdziliśmy nie chcę się nie wchodzi jako historyk kogoś, kto gdzieś tam mieszka może zapamiętać nazwę jego miejscowości ktoś coś popsuło sukces tego non-fiction, którą dzisiaj wciąż w latach dziewięćdziesiątych nie było książek mam firmę o energo pro Arte Krall kapuście z cementem w klasyce, a w grze reporterskie te książki umyślnie sprzedawało dobrze, bo na co dzień miały się brały w tym magazynie gazety wyborczej to naprawdę te reportaże, które otwierały opłatkowe no to były takie małe książki tam widać było tam prace wiersz nie było także jechało się do 1 bohatera i się o nim z nim rozmawiało tylko tam było bierzesz po całej Polsce się reportaży zjeździli poświęcił ARK to, że pamiętam takie teksty, które robiły wrażenie jak Piotrek Lipiński pisał tekst o mięsie rybach, czyli w roku śmierci dla Warszawskiego odnieść takie wrażenie, że on przeczytał wszystkie archiwa spotkał się ze wszystkimi ludźmi, którzy wtedy mogli coś powiedzieć i dotarł do akt sprawy co było oczywiste i siedział nad tym nie wiem jak długo, ale dzisiaj jak czytasz ten tekst Tomasz wrażenie, że czegoś takiego w dzisiejszej prasie już nie znajdziesz a kiedy co się stało oto, by było w tak, że jak przechodzę takie przejście magiczna to było z gazety wyborczej z działu reportażu, gdzie byłem tutaj wół Małgosię Szejnert, która mówiła wiersz oczywiście było szybkie teksty, które trzeba było napisać takie reportaże, na które jeździliśmy, ale większość to była takich tekstów, które zgłaszaliśmy temat tabu dostawaliśmy temat jak było gotowe my czuliśmy, że już zrobiliśmy wszystko to go budowaliśmy jej jak przyszedłem do przekroju no to już zespół był taki, że było to policzone w ten sposób, że każdy człowiek ma raz w tygodniu napisać tekst i wtedy to się zauważalnie wyższa, a następne w polityce trochę było lepiej większy luz, bo tam był duży zespół, ale we wszystkich tych projektach takich komercyjnych lotów było tak mało jest też pracownikiem Tomasz pisać już 1 tekst i dzisiaj wiersz to niema tak, że nie są prowadzone jakieś śledztwa dziennikarstwie miesiąca bije ono mają powstać w tydzień na projekty w tydzień nie napiszesz no to w jest problem w dość smutna, ale też dziennikarze myślą też ich myślenie jest jak mogę zrobić tekst w 3 dni, jaki temat zgłosić, który dam radę zrobić w 3 dni, a więc wreszcie jak pamiętam jak planowaliśmy tutaj w latach dziewięćdziesiątych swoje teksty, gdzie ograniczeń nie było, ale też widzewiak ów wiersz nieraz im prawa z Martinem Pollackiem RWE rozmawiałem, z jaką pisał te teksty to zresztą było skoro on dla Spiegla pisał, toteż było coś zupełnie innego niż dzisiaj jak wiesz jak DF w czerwcu ubiegłego roku byłem w w nowym Jorku jak przeglądałem te gazety dowiedziałem się jak jest tekst o uchodźcach, bo to jest 10 rodzin, czyli 7 rodzin 1 mieszka w Kanadzie druga na wschodnim Wybrzeżu druga gdzieś w Środkowej Ameryce to jest historia opowiedziana wieś wzrósł już z różnych perspektyw lub w ale masz takie poczucie, że nikt nie odpuścił, że to nie jest liści mięty emanowała, że ktoś włożył energię w to, żeby jak najlepiej przedstawić jest taki obraz w tej emigracji, a w tym czasie to, żeby media publiczne chcieć pracować, który teoretycznie się kojarzą część ludzi właśnie z trochę mniejszym wyścig niż w prywatnych mediach, ale wielkich mediach czy teraz tu teraz to jest już kiedyś trudno w ogóle w ogóle nie nigdy nie myślałam o tym nie było miejsca białe jak pisać tylko w tłumie na dnie nie potrafiłam robić innych rzeczy do dziś mam ten problem, że wieś n p . w złym myślę, że jest coś, by się nadawało ma dokument, ale nawet nie wiem do kogoś tym spółdzielnia nie ma takiej wymiany teraz mam ich jak sprzedałem mu prawa do tego w tej książki o Przemek ku do sfilmowania no to mam jeszcze producenta, którego pytamy się, że to, by się w nadawało ma fabułę albo dokumentem mówi Irena dokumentnie Allena fabułę w UE to może, tak więc wieś albo na kogoś zna, a w mediach publicznych w sumie w Top one powinny realizować misję i myślę, że to w z mediami publicznymi było także były aż po każdych wyborach było coraz gorzej, a dzisiaj ta telewizja przypomina małą głową i telewizji lat osiemdziesiątych jak słyszy że, że program i dowiesz domyślam się tylko informacyjne kanały, ale nie ma przecież to co robi telewizja historia, odwracając kota ogonem albo to co robi się telewizja kultura, żeby dobrze zrobić kiedyś bardzo zasłużonemu osad rynkowi mówią Żakowi warto myślę, że taka granica została przekroczona ona nie jest już publiczna forma jest tym zawładnie MPO przez partię tego się nigdy nie da odwrócić nie da się tego odwrócić się trendu było MF ci ludzie, którzy dzisiaj zawładnęli telewizjom oni stworzyli taki schemat, w którym każda następna władza z przyjemnością po Wajdzie i by musiała się sama ograniczyć, ale do tej pory się sama nie ograniczyła, żeby nie wywierać wpływu na media straszyły smutne, a w Hawanie mieli niewiele mógł bez mówi w głowie, dlatego że wydaje się, że to co najcenniejsze jest w takiej robocie, jaką od wielu wielu lat się taras to jest to pokazywanie, że świat jest zaskakujący ciekawy interesujący i w zasadzie Gim to też niesamowite, że w tyle ciekawych rzeczy ZI taki właśnie nieoczywistych dzieje się na świecie to do swoich tekstów można wysnuć taki wniosek taki 1 wspólny mianownik ziemniak, ale to bardzo lubię nowe jak coś jest oczywiste, bo oni w ogóle nie jest interesujące, ale coś co jest wyraźną zagadkowe albo późniejsze niespodziewana lekarz UMK, ale jest też te teksty nigdy nie miały one nie były także tobie też od początku do końca wiedziałam co się stanie na końcu na jego to była dla mnie przygoda ma ja wchodziłem w to teksty zajmowałem się czymś i odkrywałem jak jeszcze fajne rzeczy dopiero później przechodziła ta najgorsza rzecz to możesz usiąść jak już wszystkiego dowiedziało się twoja ciekawość była zaspokojona to musiało się dowiedzieć usiąść napisać zrób jak syn w obrazie są wtedy, że kogoś, kto to czyta już napisałem takie czytelna, a deptakiem miał takie grono Czytelników, bo wiedziałam, że albo pisze do Ariadny Bachowskie albo do Bożeny Dudko, czyli redaktorek z dużą wtedy też magazyn gazety wyborczej nazywał czy dział reportażu i wiedziałam mniej więcej co nam powiedzą jak myślę, że wierzą w mitycznej osoby w średnim wieku mieszkającej w średniej wielkości mieście, która kupuje w kiosku gazetę bierze swój tekst czyta w ciąży aktorka z gazety wyborczej to ma być emisja w tle są najbardziej się ich bałem takiego czytelnika, że nie bała w, a wtedy właśnie cieczy do mięs to także reakcja minę lekarza codziennie listy przysłali maila do ciebie elity czy to znaczy, że działał w tak no bo kiedyś było mnóstwo takich listów jak się pisało największy oddźwięk miało samo nieszczęśliwych ludziach o śmierci ach, o ZOZ złych ludziach, którzy prześladują innych, ale jak kiedyś napisałam o właścicielu koni, któremu odebrano te konie Towarzystwo przyjaciół zwierząt odebrało konie to po prostu był efekt taki, że to gra w postępie geometrycznym przychodziły listy ludzie po prostu dzwonili tak to ich poruszyła nie wiem, dlaczego arktycznej powiedział, że na cierpienia ludzkie jesteśmy cierpienia zwierzęcia jesteśmy mniej odporni co wywołuje większą reakcję jak się potem szmer pierwsza cudzych spraw zwykłych dżinsach w jak to jest po innym, że muszę wrócić do Pomorza, dlatego że w twarz książka wydana przez czarne na takim taki podtytuł reportaże z Pomorza i jest kilka historii, które winno są zaskakującym w swoją stację radiową w Słupsku bliska memu sercu, bo to sam pracuje w radiu trochę taka mała śliczna przez nią postać prowadzącego pana Izdebskiego wzrost psa na coś niesamowitego, kto to w tym tekście co już 2 osoby opowiedziały cała historia tego anachronicznego didżeja wizja na rzecz, a druga rzecz wątek świetnie oddaje ducha tamtych czasów, kiedy w zasadzie można było wszystko no i wie jak to powiedzieć czy to rzeczywiście tak jest, że tekst piszesz, a później euro po 2 0 latach okazuje się o tym z innego powodu zgonie być ważnym jest w tamtym tekście jak go przeczytałem o połowę jeszcze raz zrozumieją, dlaczego SLD upadł w Altonie nie tonie w kontekście, ale to też ze Słupska Dudek to nie jest zresztą jeśli chodzi o radio i Izdebskiego to mnie by usłyszałam, że pół Słupska, a w zasadzie chyba tam 70 % Słupska słucha też jego audycji w pojechałem w miałem blisko, bo wtedy chyba w Białogardzie mieszkałem w pojechałem do niego zapytać się jak to jest ani też wiedział, że muszą przyjechać to nie wystarczy, żeby zobaczyć tam audycję, więc dzwonię pytam się czy mogę przyjechać na prom audycja, mówi że proszę bardzo i faktycznie zobaczyłam, że ta nie ma ściemy Pm PAP jak dzwonił słuchacz to się lampka zapala lampka Migała jak strup boską import z Plant, ale to nie jest prawda, że wtedy wszystko było można, bo jego zaś dach wali się właśnie takiej, a on nieczuły ograniczeń, ale i trochę się mam wrażenie, że on wykreował sobie to co mówił przez tyle lat nie pozwalano mówić jak się umie w audycji wygrała Daria i wie też przekonać taki opór ludzi, żeby oni zadzwonili i powiedzieli co im na sumieniu leży, bo to było trudne, ale już wtedy objawiało coś takiego jak Heidfeld tylko, że to był radiowy jak dzisiaj w internecie to może sobie wszystko w Lizard wtedy to było jeszcze jakąś w takich ramach rzymscy jak ludzie czuli, że po głosie można ich rozpoznać to dzwonili przez chusteczkę albo wsie z Chin jak słoik osoby tam głaz był w nie da się znacznie, ale ten Izdebski zrobił na mnie ogromne wrażenie, bo w oczy widział był kontrowersyjny narażał się obrażał ludzi ci, ale to było, że mam wrażenie, że jeszcze w jakiś w granicach Alona budził ten Słupsk tak naprawdę sprawił, że ci ludzie Stali się podmiotowi o 1 czy tory na spotkaniu z tobą nie mówiłem to, że mam takie wrażenie że, gdyby Izdebskiego nie było być może nie było, gdyby Biedronia w Słupsku ci ludzie jakby w ciągu tych kilku miesięcy, kiedy on prowadził tam audycję nagle poczuli się ważniejsze można z czymś przejść można o tym, opowiedzieć to ma oczywiście wiem większość była taka w in w zły urzędnik wziął łapówkę, choć też na dnie przyszliby z tym do gazety Gazeta też tego, by nie mogła rozwiązać pan dzwonili i kamień spod dworca spadał, a przy tym nie było także przyciśnięci tym PRL -em to świadomością, że na dobrą sprawę wszystko co mówią w radiu w telewizji to jest 1 wielka ściema ludzie nagle zobaczyli, że tak po prostu dzwonią do Radia i słychać w całym mieście i nagle okazało się, że ta wolność jest namacalna jest realne jest wolnością powiedzenia mówi z prezydent miasta jest głupi tak chłonny rynek, ale są już nie mówili, że zgłupiałem n p. w Cieszynie zachował fair, że n p. znieważyli flagę śmieci do lasu, żeby zaoszczędzić aż bilion złotych chętnych ich na wywózce to on -li ne są już zgłaszali bazowali na faktach, a nie na opiniach to niema takich jak jak współcześnie, kiedy nie ma przy tym znaczenia chcemy tylko po prostu zrobić komuś krzywdę innych metod badań aż ta różnica w technice obłożono itp w sieci, by zapytać rzecz, która 2 tygodnie temu na naszej antenie na antenie Radia TOK FM mi kogoś taka dyskusja o prawie dwugodzinna w środku dnia w środku dnia media, bo słać w całej Polsce między Mariuszem Szczygłem, a na leszczyńskim na temat tego czym nie jest prawda, a czym jest umiejętne atrakcyjne podanie prawdy tak się opozycję zarysować, choć oczywiście kolejną odsłonę takiemu polskiego dramatu, który chyba się rozpoczęły jak Artur Domosławski napisał Kapuściński non-fiction, że zarząd rodzinom zarzuciła, że nie minął się sprawdzą być może on twierdzi, że nie tak należy to nie dajemy Kapuściński się min spra w gmina nas dzieli się wszyscy pozostali to w zasadzie czy jest to możliwe, że ktoś pisze książkę i coś tam jest nie do końca tak jak trzeba o Zachodzie to już tak poszło z różnymi odmianami w tej tamtą stronę do chwili obecnej tak jak po to, są 2 szkoły z gmin, że reportaż z pewną kreacją rzeczywistości, a druga, że jest odbicie, a i Mariusz Szczygieł, mówi że nie nie jesteśmy protokolanta mi tylko jesteśmy pisarzami, a inni mówią, że ta jest jednak jesteśmy dziennikarzami i powinniśmy się trzymać się fakt bardzo ciekawie twoje zdanie w sporze prawnym jest cool, a ja jestem niewolnikiem boja wiem, że to musi wszystko być atrakcyjne dla czytelnika, żeby on czytał to jak powiedzieć, żeby kogoś trzymało w napięciu na, ale przede wszystkim jesteśmy dziennikarzami i tych faktów musimy się trzymać wiem, że jest taka teza, że te są nieważne co się wcześniej z działu co ma to jakby czytelnik ma poczuć w tym tekście, ale kurczę chyba, jakby ktoś miał opisywać moje życie to wolałbym pójść do kogoś, kto może zrobić to mniej barwnie, ale będzie się trzymał w rzeczywistości niż kogoś, kto zrobi to mało bardzo barwnie i wciągającego, ale pomieszał wszystkie fakty z mojego życia ja to jestem tu jestem przyzwyczajony Meeting, a tu nie chodzi o mieszanie faktów dochodziło też n p. o piszecie jak Cezary Łazarewicz były opozycjonista na ICT co z tym zrobisz warto prawda kura w Aleppo w międzyczasie zdarzy się 1 000 000 różnych rzeczy dostać resztę nagle wydaje się być argument Hażlach anglicyzmy on no i ktoś powie jak Bóg wybiera styl całej z całego tego zbioru doświadczeń z Rawicza ja biorę to jednak, że przed osiemdziesiątym dziewiątym rokiem Bonda wydawał gazetę o uleganie ogród w mniemaniu nielegalnie dot, łamiąc prawo i kra KO mu dobrze widać Cezary Łazarewicz łamał prawo krzyknąć to jest prawda w Tatrach jest prawda czasu prawda ekranu wiersze, ale ja rozumiem, że jak się z kimś spotykać przedstawiasz go jako byłego opozycjonistę to jest film, ale potrzebne do czegoś, żeby opisać jego życie, więc jak on jest przedstawiamy, że w osiemdziesiątym roku buntował się przeciwko komunie i zrobił coś wiesz ja mam tam w tym zbiorze jest taki reportaż o Świnoujściu i prezydenci może i c, który w latach osiemdziesiątych był geniuszem wymyślił coś takiego, że znalazł lukę wprawie, która pozwala, mimo że Solidarność była zdelegalizowana to on narasta komórka w prawie, że można było zarejestrować komisję zakładową Solidarności w zakładzie pracy i wystarczyło tylko znaleźć tam kilka osób, które się odważą to też było trudne wtedy się do sądu szło i składało taki wniosek wiersz i on całe życie był poświęcił po dziewięćdziesiątego roku o walce z komuną systemem, żeby wsadzać kij w szprychy, żeby walczyć, żeby nie zginać głowę i nie jest byłbyś w stanie zrozumieć jego prezydentury pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy błyśnie opisał jego tamtego epizodu ja uważam, że należało tam to przedstawić, aby go zrozumieć się w obecnych czasach, jakiego opisywałem, a może ważne było to, że on w dzieciństwie niejadka maszyna przykład tak, bo był uczulony na, ale to nie miało znaczenia już w, opisując go jako prezydenta to w ten sposób NATO dowolnie interpretuje fakty i dowolnie, jakby jest też przewagi, ale to mi się wydaje, że nie o to chodzi w tym miejscu głównej linii sporu to jest tak, gdyby dopisało mu jakąś wypowiedź, które nie jest jego autorstwa, ale świetnie wie, że mógłby tak powiedzieć, bo ja taki styl opowiadania taką ekspresję, ale on on nie ma tego na taśmie nikt nigdy nie chodził na taśmę to chodzi o to członkom powiedział czy nie no nie powiedziała Alicji przekonuje, że to byłoby w jego stylu no dobrze na to nie można tak tylko zrobić wiersz Jana była w latach dziewięćdziesiątych, a być może to z polskiej szkoły reportażu się wywodziła taka teoria, że to reportażu może się wszystko wydarzyć co by się mogło wydarzyć, a ja uważałem, że w, że raczej nie, że to, ale często prowincjusza tak jak tutaj przyjeżdżała do Warszawy uczyć się od najlepszych, by nie przeskoczymy tego, że wieś takiego progu, że jestem w stanie wykreować jakąś rzeczywistość czy wsadzić komuś się wózka całość, czego nie powiedział, że w Chinach w gminach myślę, że tych granic niemożna obszary oznaczać tworzenia nie wiem z 3 osób w 1, chyba że się to zaznacza Jagielski zaznaczył co napisał, że to, że z tych kilku osób stworzył 1 postać, ale w związku z 2 on napisał to expressis verbis, ale jak rozumiem główna dyskusja polega na tym, że przynajmniej tak rozumiem reprezentantów z 1 strony tego sporu mówią tak przecież teraz Czytelnicy są święcie przekonani, że to co im prezentujemy tych właśnie pewna taka gra, że oni nie w czasach postprawdy w czy w czasach ich na tych fajki newsów to dlaczego się mamy czapeczek z takiej, gdyby jakiś taki drobny szczerze przecinków i nie, bo to chodzi o to czy n p. budynek, w którym urzęduje ktoś kogo opisujemy jest zielone czy czerwone i kto ma ogromne znaczenie jak nie wiemy to nie Pisz ma ochotę, ale jak uważamy, że siedzi w żółtym pomalowane na żółto budynku Aten budynek jest szary ma też człowieka szlag może to Topa człapie się na takim czytelnik łapie się na takim małym kłamstwie i mówi tak skoro on kłamie w tak drobnych sprawach albo nie jest w stanie tego sprawdzić na to być może ta cała opowieść jest wyssana z palca robił Kapuściński kłamał w drobnych sprawach to nigdy z ważnych rzeczy nic nikomu nie zarzucił nie zarzucił, a przecież ta wojna futbolowa, którą w Nowak, który wykreował nową są szacunkiem pisał pięknie, ale przecież, że ten opis wojnie futbolowej, kiedy ta córka generała popełnia samobójstwo i ten zapłakane generał idzie za tą trumną, a ten tekst nasz mistrz reportażu znalazł jakiś Gazecie, gdzie padał tytuł nowej gazety i po 40 latach pojechali do tego miasta ludzie z Polski nie znaleźli tej gazety nie słyszeli nikt nie słyszał o tym, generale i w samobójstwie, na którym miało całe miasto pójść ja rozumiem, że jemu to było w wtedy było więcej można i rozumiem, że on chciał, ale no i jakby tam dramaturgia tego wydarzenia tej wojny futbolowej przedstawić, żeby to Polak mógł zrozumieć, że dzisiaj jak kamera jest w stanie wejść ci pod każdą paschę no to on nie jest w stanie kreować takich danych takich tekstów, w czym czy to jest także jak patrzysz na nas na przyszłość kina na swoją robotę to tym się, że ty będziesz teraz generalnie przede wszystkim starał się jak najwięcej czasu na wszelki jak i jak najwięcej czasu poświęcić bardzo konkretnym tematom, żeby nie dniem próbować nie pakować w takiej sytuacji, gdzie ktoś się zmusza, żeby szybko na konkretną rzecz w krótkim czasie będziemy czy masz taki pojawia się w głowie coś takiego, żeby nie tam, gdzie da uciekać tego przymusu a kto nie dostanie takie szczere zlecenia, bo nie, którzy do mnie dzwonią i pytają przyczyna plus, ale ten czas jest taki, że ja sobie białe temat pytam się jeśli jest na za tydzień to nawet się nie podejmuje również fajnie dostaje nie takie zlecenie na fajną rozmowę na fajne spotkanie na fajny tekst albo sam winien nie mam czasu tak naprawdę pisać tylko w umowie dostaje, ale to już w rzadko się dzieje i trochę się model odrywa od tych takich wież tematów, na które zbieramy dziesiątki książek rozmów spotkali Moto to jest takie odświeżające, ale wtedy mam takie poczucie, że dopiero teraz, kiedy wyżej jak teraz strasznie dużo pracuję to nie jest także ja mam wolne strasznie dużo pracuję, ale pierwszy raz mam takie poczucie, że to co robię ma sens, że to nie tracę czasu najpiękniejszy auto poza tym więcej to co robisz masaż czy coś co jest sensem co to z tego co robisz to jest to co ma rozeznanie książek po prostu po prostu urlop po to, zajmowanie się tematami, które cię pasjonuje, który chciałbyś odkryć i możesz to zrobić od początku do końca nie masz takiego poczucia, że wiersz -li znała się w temat że, że mogła się, gdybyś miał 2 tygodnie czasu więcej to mógłby się więcej się dowiedzieć od pojmują mam takie poczucie, że wiesz wszystko zrobiłam od początku do końca, że spotkają się ze wszystkimi ludźmi przeczytam wszystkie książki wszystkie dokumenty dotarłem do ludzi zdjęć i ciągle wiersz wiem, że to długotrwała, ale ciągle przychodzą mi wiesz nowe pasje hobby rozwiązania nowe tropy jak robisz coś, więc 3 dni to to niema Tomasz pomp, by przez telefon pielgrzym 2 spotkania, bo nawet nie tyle do biblioteki nie ma czasu pójść wobec 3 dni piszesz teksty tak lub, żeby się dowiedzieć, bo to muszę wszystko przeczytać Niewiem jak robić sylwetka człowieka to ja sobie wyobrażałem i tak zawsze robiła polityka, że to robisz tak czytasz wszystko co się na nim ukazał, bo jego wspomnienia wywiady rzeki wywiady rzeki jego mu współczesnych czytać, ale wtedy byli politycy, którzy też karierę jeszcze w latach sześćdziesiątych siedemdziesiątych zaczynali nad tą wszystko było ważne robić prasówkę kiedyś to były również w Gazecie wyborczej był dział archiwalny, który w nocy wycinki prasowe sieci DAF w polityce jest jeszcze coś takiego w innych gazetach już niema NATO to jest twój problem to kiermasz to przeczytać później dzwonić do jego znajomych spotyka się z jego znajomymi, żeby ci o nim opowiedzieli na końcu jedziesz do niego i z nim rozmawiać, bo to w 3 dni nie da rady tego zrobić Rajewicz dyrektor moi koledzy robili, gdy na Kolegium padało robimy sylwetka tego i tak gotowy też po Kolegium zwolnieniu im dzwonili moi koledzy mówili panie pośle, mam sylwetkę o panu zrobić to Spotkajmy się w tle warto też jest taka mierz Anton i później te to to nie jest napisanie sylwetki nie wiem polityka to nie jest po to, żeby zrobić dobrze tylko wolno, żeby się o nim czegoś dowiedzieć, a tutaj mam takie wrażenie, że Wiesiek już pisano o politykach coraz częściej coraz rzadziej się to zdarza mówię n p . Paweł Kukiz w 2 przecież to jest 1 z najważniejszych postaci też facet, który napisał piosenkę nietolerancji skóra jest naprawdę chciałbym przeczytać tekst o nim tekst ani tak myśli również zlepek wypowiedzi, kiedy po przemianach w nim nastąpiła, kiedy on z takiego człowieka wolności stał się człowiekiem takim echem w nie wiem jak to nazwać braku wolności, kiedy przestał akceptować inność, kiedy i nie ma takiego tekstu wsi ale dlaczego nie ma, bo jak w redakcji byłoby zapotrzebowanie na coś pana przypadku Izby co zrobił to już w następnym uważa musiałby być taki tekst, ale to jest niestety brak tu się źle kończy losy wyobraża, że jeśli nie mamy takie dogłębnego spojrzenia w głąb rzeczywistość jeśli chodzi o ludzkie sylwetki to tak samo nie mamy jeśli chodzi o zjawiska co znaczy, że coraz mniej rozumiemy świat Nina jest on ma al-Asad nie poruszył wiernych rok jeszcze bardzo ważnego wątku, który w międzyczasie przez 20 parę lat miał miejsce, czyli skoro jest mniej pieniędzy mniej czasu to się głównie odbiera tych ludziach, którzy muszą jeździć za granicę, żeby opisywać tamten świat to oni pierwsi tak choćby ten nożyczki kapitalizmu obcięły w redakcjach najpierw tych, którzy jeździli z zagranicy Enyeama, ale wiesz, o co tu korespondenci tempo to prawda jesteśmy po to, pokazuje naszą prowincjonalną 6 100, że dzisiaj w gazetach nie ma chyba korespondentów, ale od tych ról takich ludzi, którzy siedzą na placówkach i podpisują z tamtego z punktu widzenia tamtego świata świat, który jest dla nas niedostępny jak ja pamiętam tych wybitnych korespondentów zewsząd tu z gazety wyborczej, którzy byli w Rzeczpospolitej polityka miała takich ludzi rezydentów, ale nie ma pieniędzy tylko pytanie jak to zrobić potwierdza się z nami stanie pomyślą sam koniec naszej rozmowy jeśli będziemy mieli coraz bliższy wgląd w worku osierdziowym oraz mogą dzisiaj to to widać gazety son to mój kolega, który je pracował w Gazecie jak kiedyś, a dzisiaj zarządza informacjami w dużym urzędzie miejskim to jak się z nim spotyka to, mówi że kiedyś to się w Sierra bywało informacje i interpretował jak był dziennikarzem mało, który co z tego wynika, a dzisiaj dziennikarze stoją przed dniem i proszą się, żeby coś, żeby urząd dopuścił jakiś komunikat, bo oni nie mają co napisać, więc to jest dzisiaj ton Info ja mam wrażenie, że dzisiaj, ale to informacjami zarządzają kierowcy to oni chcieli głównie nerek regulują gazet widzimy świat taki jak ci, którzy odpowiadają za kształtowanie w tej wizji świata, ale chcą, żebyśmy go widzieli po prostu tak, żeby się przebić przez sąd przez ten banał taki czy tak, bo oczywistość to musisz mieć czas swoje źródła informacji zweryfikować to co ci wie, że przesyłają albo co przekazują weryfikować fakty, a lato jest coraz mniej czasu, która służy globalizacja tak jak wszystkim będziemy się dowiadywali z z innych źródeł, które ma za albo z innych agencji, które mają pieniądze niech to będzie BBC, a Al Dżazira czy cokolwiek dobrze, ale z BBC Sienie da leśniczego w Polsce w BBC nie przyjedzie tutaj i nieraz pracuje w Kukiza, bo co to jest dla nich tak samo jak nigdy Warszawy nie pojedzie do Szczecinka, żeby opisać 1 radnego dlatego będziemy mieli też dzisiaj jesteś tym czym mówisz albo kim chcesz być, bo możesz opowiedzieć o sobie wszystko jej nikt tego sprawdzić nie może, bo nie ma czasu kiedyś była to utrudnione, bo nie można było pojechać ktoś przyjechał z Ameryki też mogą mówić wszystko po sobie często mówił w w tę myślę, że skończymy z tym jakoś dziwnie pozytywny, ale w nosie no dobrze programy za, a ta Ameryka może wystawić im Ks co tak proszę państwa z naszym gościem był Cezary Łazarewicz dziennikarz zdobywca wielu nagród w autor wielu artykułów, a te ostatnie chronologicznie rzecz, której rozmawialiśmy to jest wydana przez wydawnictwo czarne książka tłum mówi Polska reportaże z Pomorzem bardzo dobry dziękuję za rozmowę bardzo dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - PAWEŁ SULIK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA