REKLAMA

O książce "Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo" rozmawiają Katarzyna Szantyr-Królikowska, Grzegorz Gortat i Dominika Arseniuk (powtórka)

Salon Radia TOK FM: Szczerotok
Data emisji:
2017-08-09 20:00
Prowadzący:
Czas trwania:
48:22 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór państwu Tomasz Raczek zapraszał na szczerą tak dzisiaj będziemy mówili o książce wyjątkowej książce to jest taka książka, która nim jest do czytania przez dzieci z ambon i dzieciom, ale raczej przez dzieci i przez rodziców jednocześnie, więc nie mogę powiedzieć, że to jest książka wedrzeć nawet myślę, że to jest taka książka, którą niektórzy dorośli bez dzieci też powinni przeczytać nazywa się moje cudowne dzieciństwo w wale po Rozwiń » przeczytaniu jeszcze raz tytuł tej książki do państwa pewnie pomyśleli, że się pomylił moje cudowne dzieciństwo, ale po wale po, gdzie trwa wojna i gdzie można powiedzieć o życiu wszystko na arenie to, że jest cudownie, chyba że sobie wyobrazić my albo postaramy się bardzo, aby mimo wszystko było prawdziwym życiem życiem dobrym, a nie nasączonym złem tak to wygląda w książce Grzegorza Gortata, w którą wydało wydawnictwo bajka wydało już we współpracy z polską akcją humanitarną i właśnie z tych miejsc pochodzą nasi goście raczej z wydawnictwa bajka z polskiej akcji humanitarnej mają oczywiście główny gracz, czyli autor książki Grzegorz Gortat z wydawnictwa bajka Katarzyna Schenker Królikowska i z polskiej akcji humanitarnej Dominika Arseniuk w błąd w wieczór dobry wieczór w rytm wszyscy obecni w po pierwsze, kto wpadł na ten pomysł, żeby opowiadać dzieciom i dorosłym też bajkę o tym, że życie jest piękne, gdy padają bomby, czyli książka powstała w mojej wyobraźni i ona powstawała zapewne nie w ciągu 1 wieczoru w ciągu 1 tygodnia mówi o dojrzewaniu pomysłom wydawcy do ostatniej chwili nie zdradziłem, o czym książka ma być uznawszy, że ten element zaskoczenia będzie mógł pozytywnie w tym chociażby znaczeniu, że pozwoli jej wydawcy jako pierwszemu czytelnikowi na konfrontację z własnych oczekiwań i własnych odczuć po lekturze tej książki zresztą wydawca był drugą osobą, która książkę czytała już jako efekt produkt finalny pierwszym czytelnikiem była moja żona, której też do końca nie sprawdzałem, o czym książka jest cel pełna konspiracja, jaka była pierwszą reakcją na tytuł jak go przeczytałem 2 ×, żeby upewnić, że czyn nie pomyliła Intermarche tytuł oczywiście ma być również w pewnym element ten, który ma czytelnika do książki i 3 Babicz dobrym tego słowa znaczeniu zdjęć tak zarządzić i tak będzie działała do no i rozszyfrowania tej tajemnicy co kryje się za tą cudowną teściową życia wolę, po które jak pan słusznie powiedział daleki jest od cudowności jest oczywiście scena w tej powieści, która ten tytuł bardziej dosłowny sposób usprawiedliwia nie chciałbym tej sceny zdradzać, bo byłoby to zdradzanie również w jakiejś części fabuły, ale powiem tylko tyle w każdym momencie w każdym otoczeniu w każdym miejscu jeśli próbujemy ocalić w sobie i również przekazać swoim dzieciom próby ocalenia własnej godności stworzenia im przynajmniej namiastki jakiegoś lepszego świata to musimy uciekać się do tego, że nawet w błocie widzimy szlachetny złoty kruszec, a Kamil może się zamienić, chociaż przez chwilę diament i to właśnie miał namyśli to tak, kiedy próbował dzieciom pokazać miejsce, które miał nadzieję po latach chociażby zostanie w ich wspomnieniach i pozwoli im pomyśleć po latach po całym tym koszmarze, że jednak była chwila, kiedy odprysk cudowności również pojawił się szczeciński, a nie tylko żona, gdybym pana przeniósł za sprawą jakiejś tajemniczej machiny teraz da, ale po każdym atakiem dwa-trzy kleszcze w gronie pań jest, ale po to, wiedziałby pan co ze sobą zrobić, dokąd pójść, gdzie choćby przed tak, żeby nie oberwać w pytaniu pan mnie kompletnie zaskoczyły co bym zrobił jako autor tej książki być może nawiązał kontakt z jakim się młodym mieszkańcem, jakim dzieckiem natomiast byłbym całkowitym nowicjuszem jeśli chodzi o sprawie tak podstawowe jak gdzie stanąć za jakiś Załom muru, które miejsce najlepiej wybrać, żeby być najmniej narażonym na niebezpieczeństwo, bo wtedy wydaje mi się dzieci, ale po byłyby najlepszymi przewodnikami po ulicach i po ruinach budynków przewodnikami, które wskażą jak unikać niebezpieczeńst w pani Dominika zwracam się do pani Dominika Arseniuk z polskiej akcji humanitarnej Polska akcja Humanitarna jest z Sycylii od dawna, a tych lat od 20 1 3 roku tak jest taniej byłam tam byłam w ale czyta też pani książkę moje cudowne dzieciństwo rowerem po tak jest i zgadza się to co pani pamięta w Syrii i to co pani przeczytała w książce no oczywiście to jest bardzo dużo fragmentów się się zgadza, dlatego że im też realia wojny są podobne w wielu krajach nic poza tym oczywiście, że w Syrii część realiów jest być może jeszcze straszniejsza z powodów, ale z powodu ataków chemicznych, ale tak zresztą się zdarzyło kilka tygodni temu natak chemiczne zdarzył się na miejscowość, której pomaga Polska akcja Humanitarna i zginęli PL kuzyni rodziny naszych pracowników, ale poradników Czyżby syryjskich współpracę z syryjskich współpracowników Polacy już do Syrii nie wjeżdżają na własne 20 1 3 roku od kiedy zaczęły działalnością grupy terrorystyczne, kiedy opozycja syryjska wolna nie stała się jedynym przeciwnikiem rządu w Damaszku od tamtego czasu właśnie nim zaczęły działać różne grupy terrorystycznej po prostu wjazd do Syrii stał się zbyt niebezpieczny, czyli to posłannictwo polskiej akcji humanitarnej na miejscu wykonują Syryjczycy wybrani przez was i współpracującym z polską akcją humanitarną tak jest w 20 1 3 roku zakłada Anthony misje w derbach z Syrii i założyłam też biuro zatrudniam pracowników syryjskiej, którzy w dużej części do dzisiaj z nami są z tym, że dzisiaj nasze działania są dużo szerszy i mamy kilkadziesiąt osób, które dla nas pracuje mamy też wolontariuszy inni także dzięki temu, że byliśmy tam jako Polacy w 20 13 roku mogliśmy zacząć działania dlatego jest dzisiaj kontynuujemy jako też niewiele ma je 1 z niewielu organizacji, które działają dosyć głęboko nie działamy tylko na granicy w obozach dla uchodźców dla osób wewnętrznie przesiedlonych, ale działamy też głębiej tamże właśnie bomby spadają dzisiaj jest taka trudna sytuacja, która stoi przed każdą rodzinę syryjską, która mieszka dalej niż granica, gdzie są obozy, które codziennie musi podejmować decyzje, czyja zostaje ranny i będę mieszkać w swoim domu pod bombami i 3 rzeszy przenosimy do obozu, gdzie warunki no czasem EU urągają godności człowieka, ale przynajmniej nie będą spadać bomby i tutaj, odwołując się właśnie do sytuacji dzieci Penn Syryjczycy, z którymi rozmawiałam z stoją przed trudnym wyborem w stosunku do swoich dzieci, dlatego że ci, którzy decydują się na zostanie w swoich domach też narażają na niebezpieczeństwo swoich dzieci i i czasem te dzieci nie wytrzymują niektórzy decydują się uciekać z tego, że nie są w stanie znieść wykrzykuje paniki dzieci w nocy czy w ciągu dnia, kiedy spadają bomby, kiedy dziecko się przestraszy w Polsce inni mamy podejrzenie że, że jest nerwica vany to dostaje jakieś Ziółka uspokajające czasem Marianne czasem jakieś mocniejsze środki uspokajające co możemy dziecku w Syrii na uspokojenie i chcą można dać dziecku na ważne zrobiłby się uspokoiło ENA jest to bardzo trudne tutaj właśnie w książce mnożymy przez różnych metodach typu en Ron oszukiwanie tej rzeczywistości tak czyli kiedy giną ludzie może umknąć, że są to manekiny z ulic ze sklepu z lalkami żywe mięso trupy tak jest a, ale nos mógł też wiemy że, że dzieci to rzeczywistość rozumieją pewnie lepiej niż kobiet jesteśmy w stanie wyobrazić ci niewiele można zrobić no jak i jadłam w Syrii to miejscowość treść byliśmy była bombardowana i innych zeszliśmy z piętra do piwnicy były z nami dzieci rodzina k ów, której u, której mieszkaliśmy miała dzieci jedno było wtedy gmin około dziesięcioletnie drugi pięcioletnie i ten akurat dzieci były przerażone, ale były ciche to znaczy ten strach był w oczach, ale nikt inny składnik siedziały na film od innych kolegów Syryjczyków, których dzieci po prostu krzyczą i zajmują i wtedy rodzi zżerają dokładnie wtedy rodzice szybciej podejmuje decyzje o opuszczeniu domu i udanie się do obozów na granicy, gdzie na życie jest tak w namiotach żyć trzeba korzystać z publicznej toalety, które nie zawsze jest czysta i t d . ale oni są na to gotowi właśnie ze względu na swoje dzieci ze względu na to, że nie są w stanie patrzeć na strach i na horror, który w, których te dzieci przeżywają, gdyby nam pani mogła powiedzieć w liczbach i jak to wygląda w Syrii ilu tam teraz jest ludzi ilu mieszka w tym kraju ile mieszka we własnych domach, a ile w obozach dla przesiedlonych i uciekła z Syrii wg statystyk przedwojennych w Syrii mieszkało około 2 2  000 00 0 ludzi dzisiaj o pierwsze pół 1 000 000 tych ludzi nie żyje w związku z toczącym się konfliktem ponad 5  000 00 0 ludzi uciekło poza granice kraju m. in. mieszkają w Turcji z Jordanii Libanie i trochę też w Iraku część próbuje się przedostać drogą morską do Europy co jak wiemy często kończy się porażką i katastrofą wręcz Ellen następne części i pół 1 000 00 0 ludzi wewnątrz Syrii jest wewnętrznie przesiedlonych, czyli nie mieszkają we własnym domu musieli uciec i tutaj właśnie jest w sytuacjach obozów wzdłuż granic kraju dzisiaj granice i reżyserią są zamknięte, czyli Syryjczycy nie mogą wyjeżdżać nie mogą ubiegać się status uchodźcy w innym państwie to było możliwe do około czerwca 20 1 6 roku, kiedy Unia Europejska zawiązała umowę z Turcją wtedy też granica właśnie Turcja została zamknięta i dzisiaj Syryjczyk ma bardzo nikłe szanse na le stanie się uchodźcom, więc staje się uchodźcą z własnym kraju większość tych ludzi albo właśnie ucieka do pobliskich wiosek gdzieś do rodziny, jeżeli wie, że tam panują, więc w miarę bezpieczne warunki albo właśnie w tym momencie nie ma bombardowań, ponieważ ludzie wiele razy się przemieszczają się też zmienia to ładnie także te miejsca, które są bezpieczne, bo niebezpieczne to to ta ulega zmianie tak to jest, jeżeli chodzi o tę sytuację, kiedy dana syryjska rodzina nie decydujesz na to, żeby uciec do obozu w RN obóz jest tym powiedziałem ostatnią oraz opcję, jaką wtedy taka rodzina wybrali także w obozie warunki są najgorsze organizacje humanitarne to pomagają m. in. Polska akcja Humanitarna pomaga w 5 5 obozach wzdłuż granicy z Turcją dostarczamy tam wodę budujemy toalety dostarczamy żywność Allen no nie damy nie da się szukać tych realiów, że się mieszka w namiocie najgorzej, jeżeli pada deszcz 3, choć dzisiaj w błocie asfaltowanie dróg no i jakość rad pcha akcję w momencie, kiedy nie ma czym wyżywić ludzi, więc ludzie po prostu chodzą w błocie mieszkają w wodzie często kąpią się w chodzie na zasadzie, że nawet jeżeli, więc budowa wybudujemy prysznice i do sądu prysznice publiczne nie możemy sobie pozwolić na to, żeby każdemu prysznic postawić to oni tak wolą, by kąpać się we własnym namiocie to też jest sprawa kulturowa wyjście kobiety wieczorem, kiedy jest ciemno droga po prysznica publicznego jest czymś, czego mąż takiej kobiety nie zaakceptuje niewyobrażalne tak jest także w tym momencie mówimy o OLT Wiekowianka 5  000 00 0 uchodźców chrześcijan i pół 1 000 00 0 osób wewnątrz ręcznie przesiedlonych zostaje 10  000 00 0 Syryjczyków, którzy zdecydowali się na to, żeby mieszkać we własnych domach nie rozmawia właśnie ta rodzina, której i KUL mieszkałam przez ten okres, kiedy tam byłam mówiła albo nigdy nie pojedziemy do obozu, ponieważ jest to sprawa naszej godności wolę umrzeć pod bombami niż żyć w takich przy ich w warunkach w obozach i oni akurat nowym byli w stanie uczynić dzieci były w stanie znieść to na zasadzie tak jak mówię ja widziałam strach w oczach tych dzieci, ale nie była to panika histeria, ale różne są dzieci niektóre są w stanie znieść niektóre nie i wtedy ci ludzie nas nawet kosztem właśnie własnej godności decydują się na ucieczkę el i przeniesie się do obozów w in Katarzyna Szantyr-Królikowska szefowa wydawnictwa bajka, dlaczego zdecydowała się wybrać tę książkę czy Cyprze poprzez wydanie książki można w jakiś sposób tym dzieciom syryjskim pomóc i całą mogą uzyskać polskie dzieci i polscy Czytelnicy tej książki właśnie ze względu na tych kilka wątków zdecydowałam się o tym, żeby wydać tę książkę, która nie jest książką łatwą lekką i przyjemną, a niestety takie właśnie książki cieszył się nowych największą popularnością także jako wydawca musiał się zmierzyć z tym z tym trudnym tematem opowiem od początku, bo to jest taka myśl być może ciekawa historia dla mam inny dla Czytelników i taka trochę historii od kuchni tak jak wydawca podejmuje decyzję wraz ze złota kura celnie była z kompletnie nie standardowa ścieżka podejmowania decyzji o publikacji spotkam się z autorem, a jakiś 2 miesiące wcześniej, zanim przesąd ten tekst rozmawialiśmy bardzo ogólnie poprosiłam, żeby coś zaproponował naszemu wydawnictwu, bo Grzegorz Gortat jest znanym autorem nagradzanych, a Wojtan skupia wydaje najlepszych polskich autorów skupiamy się właśnie na na nas na współczesnych polskich twórcach, a minęły 2 miesiące, a w i pewnego grudniowego wieczora rano już można w dwudziestej drugiej przychodzi do mnie my właśnie od Grzegorza Gortata w bardzo krótkim przesyłam tekst otwieram załącznik jeszcze wtedy na telefonie moje cudowne dzieciństwo wale w 2 ma po prostu mnie zamurowało właśnie 3 czy Jasień przez musiałam jak cudowne westchnęła on matką co za temat, ale jak to włączyłam laptop i nie ma w domu drukarki natomiast mam taką złotą zasadę rozłam to BHP wydawcę, żeby nie czytać propozycji wydawniczych książek z monitora komputera strasznie męczy się w solo i nie lubię tego, ale otworzyłam ten załącznik a kto im zacząłem czytać i dwudziestej drugiej skończyłam po pierwszej w nocy i wiedziałam, że o tym, książkę muszą wydać oczywiście to jest temat trudny nie oszukujmy się i to on w nie jest biografia znanego piłkarza tak grać będzie się cieszyć tak tak wielką popularnością, ale czy to znaczy, że mam unikać trudnych tematów trzymam nie wydawać naprawdę mądrych książek dla dzieci w sztuce jest książka nie tylko dla dzieci one dla młodzieży tak jak mówiłem na początku tak to jest książka dla dla dorosłych dla rodziców to już na pewno innym oddziale są bardzo bardzo ciekawą decyzję, bo po decyzji, żeby wydać powieść też decyzje to mają zilustrować tak mam wrażenie, że znalazłeś czarodziejski klucz do tej historii, powierzając zadanie Maria również tym nie Marianna Sztum jest malarką jest jest też bardzo dobrym człowiekiem to było dla mnie istotne, bo wiedziałam, że się, że chce, żeby mnie tak ważną książkę ilustrowała osoba, która ma ogromne serce Marianna ściema jest znana z wysokonakładowych pism Lifestyle owych fachowiec na nim a, a zależało mi na tym, żeby ilustracje były odpowiednie zarówno dla dzieci jak również dla młodzieży z Chin czy nawet właśnie dla dorosłych, którzy ten styl graficzny znają z czystych kolorowych magazynów, a szkoła zrobiła nowe w moim odczuciu świetne ilustracje test 9 obrazów splecionych w książkę właśnie do nich doszło w maju oraz ilustracji one nie są dosłowną, a nawet dosłownie nie podążają za tekst ten to są po prostu takie obrazy wplecione w prozę Grzegorza Gortata, którą w swojej artystycznej wyobraźni rośnie zwykle przed tworzyła potem zrobiła z nich to są takie trochę kolarze Marianna jako wydawca jasnym z efektów szalenie zadowolona myślę, że nikt do tej książki naprawdę nikt tej książki lepienie niż zilustrował, a już z usłyszałam od Czytelników żałość bierze ją szesnastolatek fajnie jest zainteresowany, a jednocześnie te ilustracje nie są też obce dzieciom no po prostu dobra sztuka zawsze się broni tak zawsze znajdujemy chętnych, żeby z nią obcować, a więc szybko decyzja, kto ilustruje przedstawiam ilustrator cel ten tekst i ona też nie może się oderwać, więc czytana błyskawicznie, ale i wierz mi zresztą sam jest też wydawcą, że to się tak szybko nie odbywa zazwyczaj już czuje, że bardzo duży, że rząd tworzyć taki łańcuch ludzi dobrej woli dobrych serc, że każdemu na tym temacie zależy, że nikt nie chce przejść się obojętnie Manny ilustratorka zresztą musiała przesunąć się można zjeść raz nie robię jakiś kłopotów z innego wydawcy musiała przesunąć termin publikacji zrozumienia raz do innej książki, żeby zająć się tym, bo no i wszyscy widzieliśmy, że trzeba wyrazić moje cudowne dzieciństwo wale po jak najszybciej, a on, dlaczego się spieszyliśmy, bo wymyśliłam jeszcze 1 rzecz, że jako wydawca nie będą na tej książce zarabiać i cały dochód z jej sprzedaży, a w przekazie polskiej akcji humanitarnej na pomoc Syrii a, ale ta książka to, że inni nie tylko chodzi o to, aby zebrać pieniądze wprost ze sprzedaży książki uczy się to szalenie ważne im więcej egzemplarzy uda nam się sprzedać tym więcej pieniędzy zbierzemy przekażemy Syryjczykom przekażemy na te wszystkie dobre bardzo ważne rzeczy które, które Polska organizacja Polska akcja Humanitarna robi w Syrii może one nie są spektakularne, ale tez szalenie ważne, żeby była to woda, żeby były to toalety, żeby były to podstawowe środki higieny z naszego punktu widzenia ludzi, którzy żyją w luksusie to jest jak mówię mało mało spektakularny, ale dla tych ludzi, którzy są tam pustyni bombami ten Bochenek chleba dziennie z naprawdę skarb, więc bardzo gorąco państwa zachęcam proszę szukać w księgarniach proszę pytać proszę szukać w internecie ta książka jest dostępna we wszystkich sklepach internetowych praktycznie moje cudowne dzieciństwo Walek, bo cały dochód z jej sprzedaży przekazujemy polskiej akcji humanitarnej oddaje państwo ten apel pod rozwagę i sam się do niego dołączam za chwilę wrócimy do naszej rozmowy i podążymy dalej śladem bohaterki tej książki dziewięcioletniej dziewczynki jaśmin Jasmin BUR po polsku powiedzielibyśmy Jaśmina szminka i poznamy trochę lepiej życie w wale po, a na razie zapraszam państwa na krótką przerwę i wracamy z ramienia witam państwa ponownie Tomasz Raczek słuchają państwo audycji szczera to mógł dzisiaj poświęconej książce moje cudowne dzieciństwo wale po klęsce, którą napisał Grzegorz Gortat, a wydało wydawnictwo bajka, którego szefowa Katarzyna Szantyr-Królikowska jest dzisiaj z nami tak książka wydana jest do współpracy z polską akcją humanitarną dochód z niej będzie przekazany właśnie polskiej akcji humanitarnej z ramienia, której jest z nami dzisiaj Dominika Arseniuk mam pytanie do państwa, a najbardziej do autora i do wydawcy wydawczyni nie tak dawno rozmawiałem z wieloma widzami kinowymi na z racji z mojego zawodu moich zainteresowań głównie rozmawiamy o filmach i starałem się zrozumieć, dlaczego wielu fajnych ludzi interesujących inteligentnych dobrych z dobrymi sercami komunikuje mi, że nie widziała filmu Wołyń nie pójdą na emisję, ponieważ wiedzą, że ten film jest okrutne, że historia, która tam jest odpowiedzialna była straszną historią i zawiera sceny mrożące kre w żyłach i bardzo często słyszałem taki argument mamy wystarczająco dużo zła dookoła siebie i wystarczająco jesteśmy tym zdołowani żony jeszcze jest do kina i się dołować taką historię Innovy niech ten film będzie najlepsza nie zdobywa wszystkie nagrody i niech wszyscy krytycy powiedzą, że to jest cudowne działanie i tak nie pójdę, bo po prostu chce oszczędzić sobie tych emocji i nerwów, bo mam ner w skórny zniszczone codziennością czy państwo nie boicie się tego, że poda nie mogą zareagować rodzice, widząc księgarni książkę o dzieciństwie hale po, czyli serii mogą pomyśleć nie nie będę moich dzieci narażać na przeżywanie koszmaru wojny w ogóle po co dzieciom o tym, opowiadać Rihanny mają piękne dzieciństwa nic się cieszą jak najdłużej taką wolnością nie tylko wolnością w znaczeniu swoboda wolność od zła, które ich nie znajdzie jak najdłużej niech nie dotyka nie po co mam im przybliżać stosunkowo całym powiecie wstręt, a ja bym powiedziała, że ta książka jest jak szczepionka, a propos Wołynia i widziałam ten film tak znakomite i k oczywiście strony są okrutne i ale czy to znaczy, że my mamy unikać, a zmierzenia się z prawdą tak z tym, że tak rzeczywiście wyglądało myślę, że trzeba się z tym mierzyć właśnie dlatego, żeby takich sytuacji unikać na przyszłość od trochę podobnie jest z czytaniem książek o poświęconych trudnym tematom, chociaż oczywiście mogą być państwo jako rodzice absolutnie pewni, że z moim cudownym dzieciństwie walec ponoć nie ma scen tak mrożących w żyłach jak to z Wołynia jest w ogóle książka, owszem, opowiadająca o wojnie oczami dziecka, ale napisana w tak szlachetnym wiedziała nawet za rok za pomocą tak delikatnych środków wyrazu, ale przez przez autora na, że nie powinniśmy się absolutnie tutaj bać się, by zderzyć z zmierzenia się czy właśnie mu, aby na pewno moje dziecko jest wystarczająco już odporna to będzie miało dziś budziła w nocy z krzykiem tego typu historie nie to zupełnie nie o to chodzi to nie jest książka o okrucieństwie ono odbyć każdy z książka przepełniona dobrocią i jej bohaterami są dzieci to właśnie 8 letnia Jasmin jej 2 młodsi bracia Tarik i Nabil ich starszy kolega Harasim taki dwunastolatek, który zakłada drużynę piłkarską w tej drużynie grają wszyscy zawodnicy każdy z nich jest bez 1 nogi w przyznam, że kiedy to przeczytałam i nawet później jako kolejny czytelnik w naszym wydawnictwie czytał redaktor mur, ale i tak naprawdę tak jest i LO, skąd autor wymyślił i zasad zaczęliśmy szukać w internecie tak jak internet jest mnóstwo zdjęć właśnie tych dzieci bawiących się czy właśnie grających w piłkę nożną świetnie sobie radzą dla nich czysta Karol dla nich to jest niestety z róż straciły tę nogę, a chcą być musiał być nadal dziećmi chcą się nadal bawić, a my grają w piłkę zrobią rozmaite sztuczki, które namawia do głowy nie przyszło to jest także my mamy niesamowitą zdolność kapitulacji, a dzieci mają jeszcze silniejszą przyzwyczajamy się szybko do warunków, w których żyje nam i prezesie także ponad połowa obecnej dzieci młodzieży prawda pani Dominika i to z osób żyjących w tej chwili w Syrii nie zna innej rzeczywistości niż niż ta wojenna wojna trwa od 6 lat i dzieci po prostu w tym żyją tu funkcjonują, a nawet zwykła zabawa w chowanego o tym, też jest mowa w równym w tej książce nie wygląda także no dziewczynka opowiada, a że u nas można się świetnie bawić w chowanego jest tyle dziur z załomów ruin, w których można się schować w SCK 1 szkopuł, bo wszystkie dzieci na całym świecie wiedzą na czym polega zabawa w chowanego, ale my nie możemy oddalać się od domu dalej niż na 10 0 kroków, dlaczego żyjemy pod bombami i cały czas są naloty nawet zwykłej kasy w książce to są właśnie taki ptak samolot i ich, a prawie każdym rozdziale pojawia się ta sytuacja, kiedy albo dzieci się budzą w sumie nie możemy tego wyobrazić, ale Tesco Kraków też tego wynika, że po prostu wtedy mają zagwarantowaną możliwość szybkiej ucieczki tratwy z Poznania ze zwolnienia się gdzieś tam w piwnicy tej swojej ruiny prawda, bo to jest książka właśnie nie o uchodźcach emigrantach jest książka o ludziach, którzy żyją w wale to żyją w swoich domach, z których często została 1 izba, bo go reszta budynku po prostu odbudowała bomba, a w n p. nasi bohaterowie tak wszyscy śpią Rennes w maju i kuchnie i 1 pokój, a bomba oderwała się biblioteka ojca i inne pokoje nie mają okienne czy nie mają uszy w okna są zostawione dyktą i nie mają światła czy my sobie w ogóle możemy dzisiaj wyobrazić to w naszym luksusie jak to wygląda i myślę, że powinniśmy z naszymi dziećmi takie książki czytać, bo my nie uchronimy dzieci przed wojną Syrii ona jest włączamy telewizor jedziemy samochodem przyszło o tym, że cały czas mówi zostawiamy dzieci z komputerem uczono tego nie widzą tylko o sądzę, że o wiele lepiej mądrzej jest przeczytać z dziećmi i przedyskutować porozmawiać o tej sytuacji, a niż zostawiać je właśnie w samym sobie potop potu też wydaliśmy tę książkę, owszem, pierwszy cel znaki najważniejszy taki wprost jest zebranie pieniędzy, które pomagają pomogą tym dzielnym dzieciom takim dzielnym dzieciom jak bohaterowie książki Grzegorza Gortata, ale równie ważną sprawą dla mnie wydawcy pism czy pedagoga i jest to, że ta książka on zmienia świadomość, a czy ten, kto ją przeczytał nie będzie w takim samym człowiekiem jak przed przeczytaniem ja, a jestem wręcz pewna, że po przeczytaniu będziemy pomagać stale Syryjczykom, bo w tej książce co nasi przyjaciele ona jest tak napisana że, poznając losy tych dzieci muszę po prostu z nimi zaprzyjaźniamy, ale i płaczemy kiedy, kiedy ginie Carrick trzyletni brak czasu i brat Yasminy re czytam książkę jako redaktor wielokrotnie za każdym razem dziś muszę to za wokół kręciła to jest takie w dydaktyce to się z uczenie przez przeżywanie i jest najskuteczniejsza forma uczenia się jeszcze 1 bardzo ważna sprawa to czytając po raz pierwszy ten tekst i pomyślałam że, gdybyśmy odjęli im ten trochę egzotycznie dla nas brzmiące imiona prawda Tarik Jasmine Harasim Warsaw Week, ale i, gdyby nie padała nazwa miasta, ale po to, moglibyśmy bardzo łatwo wyobrazić sobie, że co się dzieje u nas, dlatego że ludzie, którzy są tu opisani oni tak samo jak my czują przeżywają kochają swoją rodzinę co ją ochronić dzieci mają takie same zabawki tylko i jakże inaczej na bawią się nasze dzieci, a w książce dzięki tej książce możemy sobie możemy poczuć zrozumieć jak bardzo wojna zmienia codzienność jak noc w najprostszy z bazy czy co można zrobić na obiad mając tylko garstkę mąki można, ale w tej książce najważniejsza jest miłość to jest książka o rodzinie, która trwa właśnie dzięki dzięki dzięki temu żonie szaleńca bardzo mocno się kochają i trwa pomimo tego całego zła, które jest jest dookoła pomocy samolotów pod którymi żyją tych bomb, które spadają i takie zdanie, które MO, który wszyscy powinniśmy naprawdę głęboko i zapamiętać, a móc iść w za dnia środkiem ulicy i się nie bać, czego potrzeba więcej szczęścia we mnie przez chwilę wrażenie, kiedy mówiła, że znaleźliśmy się w jakiejś kapsule Jerzemu bańce odgrodzonej od najbliższego świata, że ktoś rozpylił wokół nas jakiś aerozol dobroczyńcą szczęścia uśmiechu i wiary w człowieka i humanistyczne grozi idealizmu i pewnie myśleć co będzie jak ta bańka zostanie przekuta jak one nas w eter zniknie i znowu znajdziemy się w prawdziwym świecie, w którym tak często nie powtarzać słów przed chwilą przez ciebie mówionych, że to są nasi przyjaciele, że ten jest miłość reż przeciwnie będziemy słyszeli, że to są obce, że to są wrogowie w Strzałkowie oraz nie będę używał innych określeń grzewczych na kolor skóry, którzy niepotrzebnie nie pojawili się nie tylko w naszym świecie także w naszej wyobraźni stanowią dla nas Balazs czegoś czegoś o nich cała, bo świat się od nas czegoś domaga, żebyśmy dla nich robi ja właściwie, a właściwie, dlaczego właściwie w imię, czego właściwie co my jesteśmy im zobowiązani, bo przecież te argumenty, które teraz podałem to ja sobie nie wymyśliłem słyszy codziennie w mediach też w tyle jesteśmy ludźmi to jest nasza odpowiedzialność jako ludzi ich również odpowiedzialność wobec własnych dzieci, a propos dania się stawiania trudnych tematów no nie nie możemy żyć sam raz przyjdą do ciebie jest, że klienci, którzy powiedzą wobec pani wydała za książkę co nie da chodzić nie będę moim dzieciom takich rzeczy pokazywać im w autor książki znajdziemy tam spróbuje wejść w role, w którą zwykle nie staram się nie chodzić, czyli w roli autora, który próbuje Czytelników potencjalnych Czytelników zachęcić do przeczytania i w mojej własnej książki nie lubię tej roli, bo to jest zbytnio kojarząca mi się z rolą komiwojażera, a nie jestem od tego, ale powinienem istotną rzecz, bo nie chce zawężać tylko do tej książki stąd też liczba mnoga czytać książki są potrzebne są potrzebne, bo jeśli mnie za pomocą takiej książki mi takich książek będziemy próbowali uczyć się dzieci wrażliwości i rodziców dorosłych uczy wrażliwości to, jakie inne alternatywne środki nam pozostaną w morzu są inne książki może są programy komputerowe gry, tyle że one prowadzą w zupełnie innym kierunku kapsuły bańka, której ton wspomniał trafnie odmalowuje się z pewnego rodzaju emocjonalną również rzeczywistość ja w tej książce próbuje również przykuć tak naprawdę nienawiść moja świętej pamięci babcia mówiła że, gdy była to prosta kobieta ze wsi mówiła nie rzucali słów po próżnicy taki silny, by wysłać Jawa co miało znaczyć siły są rzeczy Słowak, który nie powinniśmy rzucać pochopnie nie mówić nienawidzę cię słowa zostają na tym słowie, które zostało często powtarzane wytworzy się pewnego rodzaju osłon budujemy na tym sądzie z tego może naprawdę powstać coś złego jest taka scena w tej książce znowu nikt z całej fabuły zdradzać, gdy już w pozornie bardziej Promiennej rzeczywistości, kiedy pada hasło dla dzieci zupełnie nowe rozejm, ale tego słowa jeszcze nie słyszały o, kiedy pojawia się perspektywa, że być może na dłużej zagości spokój no bo niepokój jeszcze chyba zalet po nagle zaczyna budzić się właśnie atmosfera nienawiści jedni dorośli patrzą na drugi dorosłych pytają, skąd jesteś, skąd się tu wziąłeś czy to nie jest przypadkiem opcja możesz biegać może chrześcijanin, czego ty tutaj szukasz to jest właśnie ten moment, w którym powinniśmy mieć do roślin, a dzięki nam właśnie również dzieci zrozumieć, że z takiej drobnej Iskry może wybuchnąć potężne ognisko, które również nie tylko sąsiadów, ale i nas ogarnie troszeczkę również próbuje w sposób może nie tyle dosadny ile literacko możni nazwy to w ten sposób próbuje dorosłych postawić przed pewnymi słowami sytuacjami oskarżeniami, bo jeśli dziecko w rozmowie z tatą rozmowa dotyczy ma od lasu wyobrażeń jak mówią, jakie wiążą się za lasem jak się przedstawia pewne zjawiska tata opowiada tak się przedstawia rzeki tak się obrazuje miasta góry i t d . no i dziecko znienacka pyta wprowadzony w osłupienie i toyoty i również chyba potencjalnego dorosłego czytelnika dziecko to jak na mapie przedstawia się wojny no bo to jest jego część najważniejsza od rzeczywistości i to w powtórzę raz jeszcze jest ta sytuacja to słowo to hasło, które chce, żeby było oskarżeniem, które by trafiło do dorosłych nie odbiło się od nich tylko na dłużej zagościła w umysłach, bo przed takim oskarżeniem, że trudno się odwrócić przymknąć oczy powiedzieć nie wiem nie słyszałem mnie interesuje, bo to dotyczy również ich własnych dzieci nie tylko tych dzieci, ale po nim żeglarzom, ale skąd pan wie jak myśli jak reaguje ośmioletnia dziewczynka i szminka, bo to i głosem i myślami jest opowiedziana w książkach, a Messnera autorką książki szminka 8 lat, skąd pan to może wiedzieć czy pan z nauk jako silny syryjską dziewczynkę i odmalował czy pan sobie wymyślił, że tak może syryjska dziewczynka myśleć zachowywać może nie tyle z list, o ile w ogóle dziecko zabrzmiało banalnie, gdybym powiedział, że sam byłem dzieckiem zatem pewnego rodzaju skojarzenia jeszcze być może dzięki pewnym pokładów wrażliwości, która również pewnie skierowała mnie wyborowi takiej drogi życia ani innej we mnie również tkwią tak ta wrażliwość, której również dzieciństwo uczyła to wrażliwość, bo pozwala wejść w różnej sytuacji w różne role literacko nie było to łatwe, bo rzeczywiście nie można do końca być pewnym, że ten zabieg, którego się podejmujemy zakończy się sukcesem jeśli wyszedłem z tego obronną ręką to się bardzo cieszyłem, bo bardzo chciałem, żeby to był głos autentyczny i żeby nie o głos tylko autor Gary znał pan jakiś Syryjczyków, skąd w ogóle pomysł, żeby o nich napisać i to jest bardzo odległy odprysk wspomnień, ale tak jak ze wspomnieniami bywa on chyba podobnie jak te słowa rzucane ZR w przestrzeni wspomnienia również pozostają, a i tak sobie myślę, że czytając codziennie z uwagi właśnie na pracy, jaką wykonuje czytając codziennie jako prace tam wykonuje mogę zapytać pracuje w biurze prasowym ambasady amerykańskiej, a część obowiązków wiąże się z lekturą gazet gazet rozumianych bardzo szerokim spektrum tytułów no ale bywały okresy, kiedy codziennie o niemal codziennie gazety donosiły o z tym co dzieje się w Syrii i być może być może jak taki odległy rychło przychodziło pojawiało się i znikał, ale jednak nie do końca znikało wspomnienie kilkuletniej znajomości z rodziną syryjską poznały się moja córka wówczas trzyletnia i trzyletnia jak się sama nazywała ją szminka usta i znajomość skończyła się po bodajże 5 latach oni wyjechali wrócili do Syrii i przewijała się taka myśl po świadoma nie do końca pewnie próbowałem pozwolić jej znaleźć ujście tak na co dzień co się dzieje z nim, zwłaszcza Estonia szminką, która jest rówieśnicy mojej córki czy wrócili do Syrii czy wyjechali czy zdążą wyjechać, a Jeślinie żyją to co się z nim stało ta podświadomość być może właśnie tak jak wulkan znalazła ujście i to wspomnienie również w doprowadziło mnie do tego punktu, w którym zacząłem myśleć nad pomysłem, którego nie zdradzał mnie wydawcy, że może to być jednak silny skok na głęboką wodę również dla mnie i napisanie powieści o dzieciństwie wolę najemca jest głęboka woda przede mną w tej chwili jest ta książka traktuje przypominam sobie powiesić się przyglądam się ilustracjami Marianny sztormy i mam nieodparte wrażenie, że gdzieś już kiedyś widziałem książkę, która bez podobny sposób pozwalała mi kojarzyć, która bez podam inny sposób porusza moje emocje, a jednak nie była zbyt dosłowne, która by 1 wielka woda przy trafiała do dzieci do dorosłych od dłuższego czasu po myśli nie niepokoiła, a i teraz zrozumiałem, że już wiem, jaką książkę troszkę mniej przypomina moje cudowne dzieciństwo walet to przypominam im małego księcia i to jest najgłębsza było rozwodem komu pan skoczyć na główkę miałem 3, ale gwarantuję panu, że nic się tam nie stanie 2 w OFE wpłyną one w nawierzchni jezdni, ale i ta książka jest bardzo udana tak udana i że zastanawia się patrzy teraz walczy o pani Dominice inni i Kasi jak wybrać tę książkę choćby Kanonierom aż mnie nie doskonale, a po arabsku także dzieci serio mogę przeczytać nie wszystkie, ale niektóre z nich jest szczepionka powiedziała Kasia nie jest szczepionka im to bardzo mogło pomóc im może pomogłoby się nie brać tak myślę, że jest gdzieś tam w dalekim kraju ktoś, a więcej nawet niż 1 osoba ludzie, których ich los obchodzi, że to jest bardzo dobry pomysł, bo pamiętam, że byłam w Syrii to to co dla Syryjczyków liczyło się najbardziej to wsparcie Polaków, że Polacy chcieli zaryzykować życie wjeżdżając do Syrii i pomóc im i stąd wytykał bardziej niż to jedzenie niż ta woda niszczy toalety, którym mógłby chcieliśmy im budować także wydanie takiej książki po arabsku i pokazanie im, że nas ich los obchodzi jest wspaniałym pomysłem w kasie już znają się czytaniem w lidze nie ja chciałam tylko przytoczyć taki fragment maleńki jeśli pozwolisz jednak zarządzałem o małym księciu, że to trochę brzmi jak małego księcia o nim czy mogę zagrać w zakresie przeczytaj, a tych z rozdziału z czego robi się bomby w pamięci tata wziął Tarika na ręce i pobiegliśmy schować się w piwnicy były tam już 2 inne rodziny dorośli próbowali, o czym rozmawiać tak naprawdę cały czas nasłuchiwali odgłosów z zewnątrz Tarik siedział skulony mamy myślałam, że zasnął, ale nagle się poruszył i zapytał szybko robi się bomby pytanie zaskoczyło wszystkich, dlaczego pytasz wydukał tata, bo to coś z czego robi się bomby może kiedyś się skończy moje cudowne dzieciństwo walec po moimi gośćmi byli autorce książki Grzegorz Gortat szefowa wydawnictwa bajka, które wydało tę książkę Katarzyna Szantyr-Królikowska i Dominika Arseniuk z polskiej akcji humanitarnej, która współpracuje z balkonu przy wydaniu tej książki bardzo dziękuję za rozmach odcinkiem z regionu z programu jak zawsze przygotował Paweł Kierzniewski ja się nazywam Tomasz Raczek i oczywiście zapraszam państwa na szczerą tak za tydzień Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: SALON - SZCZEROTOK (TOMASZ RACZEK)

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 40% taniej!

KUP TERAZ 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NULL
Array