REKLAMA

O początkach praw autorskich z Konradem Gliścińskim

OFF Czarek
Data emisji:
2017-09-01 11:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
38:38 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
państwa i moim gościem w studiu Radia TOK FM w Krakowie jest pan Konrad Gliszczyński z fundacji Kaleckiego dzień dobry witam serdecznie dobry witam pana witam państwa pojawił się temat praw autorskich od czasu do czasu w mediach także audycję Owczarek kilka razy się pojawił mówiąc o prawa autorskie sama konstrukcja tego terminu podpowiada nam, że chodzi o jakieś prawa, z którymi albo się rodzimy albo zaczynają nam przysługiwać pewnego powodu my i wskazuje ta konstrukcja Rozwiń » także na autorów, czyli twórców nie zawsze, ale powiedzmy twórców autorów, którym z tego z powodu wyjątkowości, czyli tworzenia jakiegoś dzieła jakiegoś utworu przysługuje coś rzeczywiście studiując z akt prawny różnych państw dowiadujemy się co z tego powodu przysługuje pod jakimi warunkami czasami są to korzyści niematerialne czasami są to także korzyści materialne koźlarze myślimy o prawie takim samym jak prawo do mniej wolności prawo do wypowiedzi prawo do świeżego powietrza coście się albo rodzimy albo co nam zaczyna przysługiwać, ale są tacy, którzy mówią, że prawa autorskie to ani prawa ani autorskie, że jest to raczej niepewna regulacja, która zabezpiecza monopol pewnym grupom albo daje przewagę w różnym grupom my i jeszcze, żeby odwrócić uwagę nazywa to tak ładnie właśnie prawa autorskie pewnie nie uciekniemy od historii, więc już starożytni Rzymianie, więc warto przyjrzeć się pan się tym zajmuje przede wszystkim jak historycznie myślenie o faworyzowaniu jakieś grupy albo myślenie o myślenie o o o o o pewnej ochronie dodatkowej pewnych przejawów ludzkiej twórczości, a innych nie myli jak to się kształtował na przestrzeni wieków na zacięcie zapewnia tego pojęcia ochrony, ponieważ z tego co ja rozumiem chroni się coś co się może zepsuć jak teraz chcemy chronić Puszczę Białowieską co się może zepsuć tak te utwory chcemy chronić, by się mogło zepsuć, a te są trudne do wyobrażenia taką samą jak nas tak nas tak na początek naprawdę historia prawa autorskiego zaczyna się w momencie, w którym pojawia się druk, kiedy pojawił się wynalazek druku i kiedy okazało się, że można za pomocą wydawanie książek na tym procederze zarabiać pieniądze to taki punkt początek po samego samego początku systemu prawa autorskiego, który kształtował się właśnie moment, bo wydawania przywilejów Królewskich przywilejów właśnie monopolowych przywilej wyłączności druków dla poszczególnych wydawców, bo na samym początku tak naprawdę to tylko wyłącznie na wydawców LT mer przywilej wyłączności obsługiwał i tak naprawdę to ochroną prawa autorskiego czy ta ochrona dotyczy ani dla ochrony samego utworu, ponieważ jak wiadomo książki klimatem wdów duchowej części nie można zepsuć niemożna zniszczyć natomiast można zniszczyć komuś rynek sprzedaży tej książki tak na dobrą sprawę prawa monopolowego, które na początku nazywany był przywilejami, a później zostały zamienione, a w coś się nazywać dzisiaj prawami autorskimi miały chronić właśnie rynek tych wydawców ułatwiać im możliwości drukowania książek w taki sposób, aby ich konkurencja no bezprawnie jak to się mówiła i teraz mówi nie mogła przed drukować samych tych samych utworów, czyli mamy dróg, czyli możliwość w krótkim czasie szybkiego w miarę szybkiego powielania egzemplarza owego wcześnie mamy sytuację, gdzie jakieś dzieło trzeba przepisywać i to mnie też nie ma byle czym tylko na jakimś papieże pergaminie to zajmowało czas także tę pracę ludzką dzisiaj możemy wrzucić Pach Pach Pach Pach i mieliśmy 1 kopię teraz mamy 1 0 100 1000 no i teraz ten, kto zainwestował w sprzęt technologie chciałaby ta inwestycja się zwróciła, a więc pewnie, ponieważ miał pieniądze mówi do zarządcy terenu słuchaj stary Podziel się z tobą albo winny sposób się przekonam, że jestem fajnym chłopakiem, ale proszę zapewni mi, aby na tym terenie tylko ja mógł sprzedawać je drukować sprzedawać książki dom w pewnym sensie tak, ale trzeba pamiętać o historii, że pomysł wytwarzania tego monopolu dla drukarzy wziął się tak naprawdę do bardzo równoległe w ogóle pomysł odbierania przywilejów na różne rzeczy tak jakby przywileje na prowadzenie działań się karczemne tak również były n p. przywileje na wynalazki różnego typu tak naprawdę 01 01 . uchodzący za przywilej prawa autorskiego przywilej nadany Janowi wyspie run tak naprawdę był wydany przez PiS Republikę wenecką na wynalazek druku na stosowanie wynalazku druku na terenie UE na terenie Republiki weneckiej, więc te przywileje tak naprawdę to miasto to się zaczął rzeczywiście chce, by wyrwę w Republice weneckiej piętnastym szesnastym wieku one zdawały sobie sprawę z tego, że czas jakiegoś powodu w jaki sposób przyciągać osoby, które chcą się palacz pełną działalnością do nas w związku z tym OFE oferowały też tym osobom, które przywoziły tam technologie z różnych części świata takie przywileje, które miały trwać 10 1 5 lat, aby to osoby mogły, żeby tu przyjechały i u nas to nie wykonywały czeka specjalna strefa ekonomiczna duchowość coś coś w tym stylu rzeczywiście Republika wenecka stała się potęgą w piętnastym szesnastym wieku że, choć dotąd o patent ten druk Aten Aten druk książek, nadając przywileje, ale bardzo szybko okazało się, że pomysł dawania przywilejów no ma swoje plusy ma swoje minusy, ale minusem okazało się to, że przywilejem nie były w bardzo szybkim czasie takie dziwnego powodu gromadziły się bardzo niewielkiej grupie wydawców brak jest dziwnego, bo nagle się okazało od kilkunastu tych wydawców tylko posiada już te przywileje i tak naprawdę tylko oni mogą produkować i doprowadziła Senat weneckiego takiej ustawy, która uchodzi za pierwszą ustawa antymonopolowa, która odwołała wszystkie przywileje zlikwidowała jest powrotem do zera powiedziała, że od tego momentu owszem możemy wydawać te przywileje, ale te warunki wydawania mają być nieco wyższa, a podstawą zasadą tego tego nowego rozwiązania była zasada, że w korzystaj z przywileju albo go stracić to znaczy albo będziesz drukował książki w odpowiedniej ilości takie, by zabezpieczać się popyt na nie albo stracisz ten przywilej, bo cały problem polegał na tym, że wydawcy bardzo fajnie, a wytworzy się taki oto model biznesowy, że będą blokowali mniejszą ilość książek po wyższych cenach, bo to jest najbardziej opłacalnej bardziej wygodne to doprowadzi właśnie do tych sytuacji, że ich konkurencja zaczęła się czuć troszeczkę niewygodne małym rynku weneckim maja w wyniku tych różnych perturbacji udało się te stare przywileje zlikwidować, jakby wprowadzić nowy system, który miał już przeciwko temu przeciwdziałać, gdy jest jednak część historii czy wracam na samym, gdyby dnie tego myślenia był konsument i zabezpieczenie go przed wywindowała nią cena, czyli rozumiemy, że inwestorzy zainwestowali chce na tym zarobić no ale chodzi o jak i zachowanie jakiegoś balansu pomiędzy prawami konsumenta, a prawami inwestora nazwałbym raczej prawami czytelnika z dnia bardzo nie używać pojęcia użytkownika albo konsument w odniesieniu do 2 twórczości i do wynalazku dość, dlatego że tak naprawdę to jest kwestia czegoś więcej niż konsumowanie może to czytanie, by z punktu widzenia rozwoju społecznego jest dużo ważniejszym wydarzeniem mniejszy niż sama prywatna konsumpcja to po pierwsze, rzeczywiście tak chyba jest, że ten element, o których pan mówił w tej zbyt wywindowane ceny był brany pod uwagę przez bardzo długi czas do tego stopnia, że w pierwszej ustawie o prawie autorskim tzw. pierwsze ustawy o prawie autorskim w statucie Anny były przewidziane specjalne postanowienia mówiące o tym, że, jeżeli cena książek będzie zbyt wysoka lub zbyt wygarnął wygórowana to taką cenę będzie można zmniejszyć zapłacą tam odpowiednich mechanizmów, by w ten ten element cały czas samego początku funkcjonowania prawa autorskiego był stół głowy części twórców systemu praw wyłącznych nie zdawali się z tego sprawę, że przyznanie monopolu będzie się przekładało na najwyższe ceny i na trudniejszy dostęp do twórczości czy to 1 część historii, a kolejne, a druga część tej historii to niemożna zapominać o tym, bo pytanie jak to się stało, że udało się tak łatwo przekonać władze do stworzenia tego mechanizmu no nie można zapominać o tym, że nie mechanizm na czym wynalazek druku on również stanowi bardzo istotne zagrożenie dla instytucji państwowych ówczesnej instytucji Państwowej instytucji kościelnych to wtedy zaczyna się nagle sytuacja związana z możliwością okrążenia dużej ilości tekstów, które mogły być albo uznawane za anty królewskie w danym wdanym wypadku albo heretycki, jeżeli chodzi o kościół katolicki w tym momencie nastąpiło pewne sprzężenie interes w z 1 strony powstawały DJ wydawców, która by umożliwiały wydawały zgodę na na drukowanie różnych rzeczy, ale z drugiej strony był włączony mechanizm Państwowej cenzurze mówiły o państwo mówią w ten sposób Okaj będzie mieć 1 podmiot, który będzie tak to oczywiście tam były listy ksiąg zakazanych było oczywiście odpowiednie podmioty, które mogły też zgody 2, by udzielać, ale 1 z tych elementów tego systemu Państwowej cenzury również BTG w UE, które właśnie umożliwiały wykonywanie tej krytyce tych jezior wrócimy do naszej rozmowy po informacjach Radia TOK FM państwa mają gości jest pan Konrad Gliszczyński z fundacji Kaleckiego informacji o 11 2 0 po informacjach wracamy do programu off czarek po w studiu Radia TOK FM w Krakowie pan Konrad Gliszczyński z fundacji Kaleckiego rozmawiamy o historii, ale też nadzień dobry Niemiec do do dziś prawa autorskiego czy praw autorskich statuty ranne to był początek osiemnastego wieku w 1 70 9 1 20 9 albo 10 w zależności od tego jak się na to stać na to patrzyli mamy z podobne interesy monopolistów, którzy mówią chcemy decydować się na ile i jak będziemy drukować z drugiej strony władza i kości mówią nam też chcielibyśmy decydować co jest drukowane nie to, żeby ktoś to sobie mógł sam drukować jeszcze takiej bez imprimatur rzeczy no właśnie wtedy pojawił się statut Anny tak naprawdę, który zerwał z tym połączeń to znalezionym w królestwie czy manager na czele w Walii w RMF FM wszystko się teraz może zmienić w każdym razie mam mu wtedy to nagle się okazało, bo o związku z wybuchem chwalebnej rewolucji właśnie w Anglii wygasły to różnego rodzaju ustawy, które umożliwiały połączenie tego mechanizmu cenzury z działalnością Dzidzi wydawców angielskich no i w związku z tym, że wielka ataki oświeceniowe duch zaczął funkcjonować w Europie na to już pomysł cenzury przestał być interesujący, a dane i jak się okazało, że zostałam w 100 0 bodaj 60 0 dziewięćdziesiątym piątym roku wygasły wszystkie ustawy tworzący monopol dla drukarzy i przez około 1 5 lat wielkiej gry w Anglii można było drukować co się chciało i jak się chciało na jej w takiej sytuacji dziwić wydawców zauważyła, że ma bardzo dużą konkurencję, że to wszystko wymyka się jej spod kontroli nad, ale już swojego istnienia na nie mogą zasłaniać, bo chcemy, bo mam, bo chce mieć monopol, bo test, a nie na tak się już tak się nie dało nie dało się, mówi że my robimy to, bo my tutaj stoimy na straży instytucji Państwowej, jaką jest cenzura nowy pojawił się autor autor jako ten podmiot, który tak naprawdę miał być tym podmiotem pierwotnie uprawnionym z tytułu praw autorskich i tak naprawdę ta cała historia monopolu miał być przysłonięta tym, że my tak naprawdę tworzymy żadnego monopolu tylko chronimy prawa przysługujące bezpośrednio auta takie dziwnego oczywiście powodem tak rzeczywiście retoryka wtedy powstała ta retoryka, która go przysłania prawa monopol autorski właśnie tom chwalebnym nazwaniem ich prawami autorskimi, a NFZ dziwnego powodu mecz, kiedy statut Anny wchodził w życie tego się okazało, że większość tych praw autorskich takie dziwne go potem już była nabyta przez większość wydawców na czele chronimy prawa autorskie werbalnie, ale w praktyce chronimy nasze prawa, bo my już nabyliśmy tak to tak to tak to wyglądało istnym oświeceniem związany jeszcze 1 bardzo ważne elementy to co jest niezwykle interesujące to to, że oni cały czas mówi Romek tutaj potrzebujemy i ochronę panicznie wydawcy, ale ochrony, bo my zapewniamy dostęp do tej kultury do tych książek i t d . ale bardzo ciekawa analizy pokazują, że tak naprawdę większa część książek, które w Europie krążyła to były książki spiera są one też to były takie książki, które były wydawane bez zgody tych wydawców dlatego, żeby wydawano rzeczywiście na tańszym papierze trochę gorszy czy dużo gorszych wydaniach no i oczywiście dużo dużo niższych cenach, a 1 z takich historyków piractwa ad Johnson powiedział właśnie że, gdyby nie, gdyby nie piractwo 18 wieku do żadnego oświecenia w Europie, by nie doszło, bo nie byłoby dostępu do tak masowej ilości tekstów, które poświęcają tak naprawdę przyjazd rozumiem, że to też chyba trochę tak było, że nie każdy mógł sobie pozwolić na to, aby wydać książkę, żeby ktoś miał poglądy, które weszły pod prąd woda z pewnością wydawnictwa na niego nie czekały mówiąc oczywiście wydrukujemy ci coś przeciwko właśnie Kościołowi albo królowi z pewnością nam za to podziękuje wydobyto bywało różnie, bo rzeczywiście były takie były takie wydawnictwa, które się w tym specjalizowały było w było bardzo duże właśnie czegoś, tak więc do pirackich obiekt, czyli właśnie ten obiekt wydawany poza zgodą zgodą czy to Cezar, skąd wcześniej trzecie trzecie czy wynikające później z praw autorskich, więc to cały czas funkcjonowało oprócz tego jak się jak się okazuje nie dało się całkowicie wyłączyć na ten obiekt po prostu krążył też trzeba pamiętać, że ochrona prawna autorskie z ochroną terytorialną to znaczy, że jeżeli jakimś państwie czegoś nie można było wydać to można było to wydawać w drugim państwie wagi, bo tak w zakresie można podać wydawać w Londynie się to wydawało Szkocji Edynburgu, jakby w UE u jednych się nie dało drugi siadały potem kwestia tego, że w pasie tego importu tak pomiędzy 1 państwem, a drugim, bo tutaj zaczynał właśnie ten styk, ale tego co wydawcy się bardzo nie podobało tam samo życie wydawać, bo to jest ważne gala na rynku nie wprowadzają się tych tych książek natomiast piraci nie byli zainteresowani oczywiście oczywiście wydawali wszystko idzie zwykle się tylko podoba, czyli pojęcie praw autorskich pojawiał się jako zasłona Dymna dla ochrony monopolu no tak to jest 1 z PiS to jest 1 z tradycji historycznych analizy prawa autorskiego to główna tradycja tez wizja romantycznego autora chronionego przez prawa autorskie jeszcze zazwyczaj przyklejana jest do tego ta część biednego autora, który przybiera głodnej dzięki amatorskim mam właśnie ma tutaj być chroniony i przed, a druga droga ta tradycja historyczna po bracie pokazuje, że w razie, że prawa autorskie właśnie był traktowany jako taka zasłona Dymna my oczywiście autorzy część autorów na tym korzystała, ale czy to było takie korzystanie z 0 1 kołowe że, gdyby nie prawa autorskie to by autorzy nie z tego nie zmieni jest to nieprawda historia pokazuje, że wielu autorów świetnie radziła się poza prawami autorskimi Charlesa Dickensa, który w stanach Zjednoczonych przyjeżdżał i strasznie lamentował na to, że mogą piraci jego książki dziewiętnastym wieku, który wydawał wagi nagle okazuje się największą część swego majątku zgrał zgromadził na odczytach w stanach Zjednoczonych gęsto wszystko nie jest takie proste takie oczywiste oczywiście prawa autorskie współtworzą rynek wydawniczy i jego w jaki sposób porządkują, ale robią to pewnym kosztem Tęcza Brusy zawsze pamiętać, jakim kosztem kosztem przede wszystkim dostępu do książek, bo jest to jednak zwiększenie cen jest zwiększenie cena przez to również nie jest pozycja budżetowa, a także lasery autorami są zawsze jest ta pozycja w tarapaty zapłaci autorowi, ale przed i da się potem przekładana na ceny książek, ale druga część tych jednak też ta wolność słowa, bo to co jest ciekawe do dzisiaj prawa autorskie do takich jak powiedział Matej cenzurze skierowany piwo kościoła, lecz tylko państwo to była cezura nazwijmy to państwo dzisiaj prawa autorskie bardzo często są wykorzystywane jako taki element mechanizmu cenzury prywatnie bardzo często widzimy w internecie jak wyciekają jakieś materiały kompromitujące czy to polityków czy stacje telewizyjne jak i potem okazuje, że materiał został zdjęty ze względu na roszczenia związane z prawami autorskimi do tego materiału protest nigdy w naszych już zgłoszenie powinno ten sposób funkcjonować i to i to wydaje się być naruszeniem nadużyciem prawa po prostu wynikają niezgodne z kodeksem cywilnym, ale w praktyce w ten sposób one funkcjonują i na to na co dzień się z tym jest pewna część spotykamy nie rozumie, że to jest moment się do autorów pisarzy dołączyli także muzycy i to zdaje się też związane z publikowaniem my not tak no bo nasze ciało tego życzy się statut Ano, którym mówiliśmy wcześniej nazywanej ustawą o pierwsze zostało prawie autorskim, a tak naprawdę dotyczy tylko włącznie książek i tylko władcy dotyczył prawa wyłącznego dos drukowania i sprzedawanie książek i Basta, ale później, a w wyniku sporów sądowych, bo w tym czasie leczony zaczęto nagle również masowo prowadzić dróg partytury i dróg na wasze partytur muzycznych w związku z tym wydawcy muzyczni zaczęli również dostrzegać w tym możliwości zwiększenia swojej atrakcyjności na rynku na samym początku podczas tworzenia statutu Anny w ogóle w zasadzie wydawcy muzyczni, którzy wtedy też już funkcjonowali nie byliby zainteresowani tą prawami włączymy widzisz zarabia się troszeczkę inaczej w tym w tym zakresie w po po wielu latach takim sporze nazywanym w historię braterskie londyńskim Bachem to był 1 z synów Jana Sebastiana Bacha, a rzeczywiście skończyło się to tym, że pojęcie tzw. książek i innych utworów drukowanych zostało rozciągnięte na prawa autorskie naprawa udała to od lat wydawnicze muzyczne lądy Skiba 3 1 trojga inicjałów tak no w każdym razie one funkcjonowały sobie, by właśnie taki sposób, że chciał dobrze, że sprawa, że w tamtym czasie w Anglii funkcjonował 1 z takich baśnie lepiej radzących utwory różnych muzyków wydawca na nasz londyński bank właśnie się temu przeciwstawił, bo powiedział, że nie może być tak, że ktoś będzie drukował jego nuty bez bez jego zgody, ale dzięki temu mamy również prawo autorskie muzykę, ale ono również rozszerzyło to też bardzo ważne na coś takiego co się nazywa wykonywanie utworów dawno na sam początek jak mówią prawodawcy dotyczył drukowania kopiowania książek nie dotyczą śpiewania wystawienie rzeczy w teatrze to się dopiero później zaczęła rozszerzać na tego typu działa w jaki sposób funkcjonowały te monopole zwane prawem autorskim mam tutaj namyśli okres obowiązywania, bo w trochę te monopole przypominają patenty także o to nie jakiś władca czy osoba, która ma kontrolę nad terytorium mówi temu bitemu przyznajemy przywilej, ale jak długo ten przywilej miało funkcjonować też oczywiście zmieniało na samym początku tak jak mówiłem te przywileje jeszcze w Republice weneckiej to było w okresie od podatku od 2 do 11 1 2 lat to znak to było wtedy ustalana osobno dla każdego z przywilejów w statucie Anny został wprowadzony mechanizm podwójnych 1 4 lat od momentu publikacji przez 14 lat, a potem należało odnowić ten to prawo i wtedy jeszcze raz kolejna kolejna partia ta 1 4 lat, czyli łącznie 2 8 lat dzisiaj jest to 70 lat po śmierci ostatniego autora po śmierci ostatniego autora jest ten czas się zdecydowanie zdecydowanie wydłużył ten czas to wydłużenie zawsze było jakieś dziwnego powodu uzasadniane chęcią ochrony rodziny zmarłego twórcy i rzeczywiście w niektórych przypadkach to tych najbardziej znanych to rzeczywiście mogło dotyczyć tych w pozostałych spadkobierców rodziny twórcy, ale w praktyce najczęściej znało dotyczyło to wydawcy od wydawcy po prostu, bo wydawca Jacob przedsiębiorca jako podmiot jako osoba prawna dzisiaj jest podmiotem, który żyje nieskończona długa, więc im dłużej ta ochrona trwa tym dłużej może z tego monopolu czerpać korzyści, a gdzieś tam z tyłu Basi nasila się z nasza rodzina tego twórcy była czasami zyskiwał czasami nie to, w którym momencie zaczął się zmieniać coś się za zacząć zmieniać sposób myślenia o o prawach autorskich właśnie, że dobrze jest tom monopol wydawców czy później producentów nie wie von g, ale jednakowoż trzeba tych autorów jakoś w tej konstrukcji umocować no bo w którymś momencie ktoś zasięgu głośno mówić o tym, że tutaj autor wcale z tego nie korzysta tylko albo przynajmniej korzysta skoro i tak pewnie te swoje prawa w cudzysłowie lub bez przekazuje na dzień dobry wydawcy czy Czyż przedstawicielowi czemuś tak katować się w ten moment tak się wydaje to właśnie moment powstania tego statutu Anny to właśnie wtedy ustalono w tym pierwotnym uprawiać tu prawa autorskiego będzie nie wydawca, a jak to było przy przywilejach tylko właśnie autor, który w ramach systemu rynkowej dystrybucji utworów będzie mógł przenieść prawa wyłączne na swego wydawcy i wtedy właśnie ten sposób myślenia został tak bym oparty przy pomocy umocowane na poziomie takiego uzasadnienia w teorii pracy Johna Locke, a który stworzył swoją teorię własność nabywanej swoją pracą no ita ta metafora została w ASO volvo leśnicy sandały wykorzystana również pasze na potrzeby ustalenia, że to właśnie autor jako ten ten, który stworzył utwór napracował się przy jego stworzenia po niebie tym pierwotnie pierwotnie uprawnionym też trzeba pamiętać, że to jest też moment bardzo istotne jest przejście z systemu feudalnego do systemu rynkowego kapitalistycznego wrócił do naszej rozmowy po informacjach Radia TOK FM państwa my gość jest pan Konrad Gliszczyński z fundacji Kaleckiego informacje o 1 1 4 0 po informacjach wracamy do programu off czarek i ich studio Konrad Gliszczyński fundacji Kaleckiego rozmawiamy o prawach autorskich początek osiemnastego wieku 1 70 9 1 7 10 innych to te statuty dane, o których pan wspomina, czyli taki dziadek właściwie czy babkach dzisiejszych praw autorskich trochę wcześniej, ale jednakowoż szczególnie dużo wcześniej, bo 10 0 lat wcześniej nerki niecałe 9 2 szyba urodził się 3 8 3 2 wuja Szekspir przy przewadze Szekspira nie po to, aby zastanowić się czy jego prawa były naruszane i co z tego wynika tylko, żeby raczej wspomnieć o sposobie powstawania utworów, a kto, bo to nie jest takie, gdzie sobie wyobrażamy, że to Szekspir zasiadał i kończył dramat mówił proszę bardzo wysyłam wydawali się zastygł już specyfika pisania dla teatru była inna niż pisanie powieści rozprawy polemiki no ale jednak coś się zmieniały naczynie nie było 1 zamkniętej treści, która była dziełem to treść jest często się zmieniała zresztą podobnie jest chyba jest tzw. diety zbiórka wraz z tak czy struktura którą, którą z tych wersji znamy, bo te wersje ukazywały się w wiek czy druga część o różnej treści nie ma też Korzennej dobrze zostawmy fregaty zbór na razie my, ale właśnie skoro mamy autora to co to co jest dziełem no to się oczywiście zaczął tak jak tak jak wiemy z przekazów historycznych właśnie statua w momencie wydania drugiej to znaczy należy pamiętać, że wcześniej w podstawową formą przekazywania otworu było ich przepisywanie przez najczęściej przez mnichów lub przez tego typu podmioty i podczas tego przepisywania oni najczęściej coś tam zmieniali modyfikować to, bo permanentnego zawsze owoce dopisano dni co ja wiem też coś znaczy przetłumaczone w momencie, kiedy pojawiła się możliwość drukowania utworów w takiej formie, jakiej zostały przygotowane przez twórcę no to nagle zaczęto również myśleć w ten sposób, że skoro tak na to teraz trzeba w jaki sposób to działa zamknięty na rzeczy dzieją się być zamknięte, bo pamiętajmy o tym, że przepisy dotyczące cenzury one wymagały, aby autor się podpisywali po tym co piszą właśnie w ten sposób nie dlatego, żeby pamiętać o tym, że to są twórcy tego utworu i w związku z tym coś dać tylko, żeby na nich ciążyła odpowiedzialność, a dach to, że utwór zamknięty dłużnik nie będzie dopisane tak napisałeś to jest twoja to jest twoja to jest ta broszka, ale trzeba też pamiętać, że to jesteś pewien 1 ze sposobów tworzenia twórczości cała historia dotycząca prawa autorskiego w muzyce jest taką historią, która do pewnego momentu pozwalała czy zgadzała się na bardzo daleko idące modyfikacje w tworzona przez jednych twórców na utworach drugich podmiotów, ale do pewnego momentu, kiedy prawa autorskie z, a w zasadzie prawnicy wymyślili sobie za to tak nie może być, że po 3 1 twórca tworzy coś na dziele stworzonym przez innego twórcy nie nie to musi być także tu stawiamy sztywną granicę i taras jak już też coś do tego utworu dopisać to w jaki sposób zmodyfikować zrobić z tym coś innego no to już musisz mieć zgodę poprzedniego poprzedniego twórcy to była żona ja to tak nazywam przeczytać tak czasami nazywać taka prawnicze prawnicze szef nałożenia prawnych ram na na proces twórczy, bo wydawało się, że ona przecież system handlu tymi utworami musi być zamknięty skończone wszyscy muszą i to komu się należy, bo jak nie na to cały system się wtedy rozsypuje idea prawa autorskie też nie ma sensu ktoś mi momencie pojawiły się może za chwileczkę w ochrona monopolu różnych podmiotów wynikała z tego, żeby się zwróciła inwestycja czy, jeżeli ktoś zainwestował w maszynę drukarską i zainwestował w tuż, a atrament farbę drukarską skórę personel inne papiery i t d . i t d . na to cena jednostkowa książki była x plus amortyzacja to było Igreka więc, że udało się sprzedać za ZI to było większe na to to może posłać do kieszeni, więc teraz operowanie tymi kosztami jego tworzyło inny tworzyło zysk no ale w, których łączy technologię mówi zaraz właściwie teraz już nie trzeba inwestować albo ta inwestycja jest nieskończenie mała, bo mamy tego autora, którego w domu musimy zapłacić lub nie i mamy kogoś, kto nam stworzyć pewną matrycę odpowiednich matryc no i teraz możemy to powielacz bezkosztowo albo Nisko kosztowo no bo myślę to po epoce cyfrowej, kiedy zrobienie z 1 pliku 1 000 00 0 plików to jest tylko czas, a nie materiały na tak Nate jestem w kolejny punkt, w którym krytycy dziewiętnastowiecznego myślenia o prawie autorskim mówią Basta czy być może było tak dalekiej przyszłości, że rzeczywiście te nakłady wymagały tego, aby przez pewien czas z wydawcy byli chronieni zresztą prawdopodobnie dzisiaj pewien czas takiej ochrony byłoby uzasadnione teraz w momencie, kiedy pojawia się tzw . problem zerowych kosztów krańcowych, bo to jest ta dyskusja o, do której tu wracamy no to pojawia się sytuacja, w której system rynkowej dystrybucji utworów trochę się rozsypuje, bo cały cała logika rynkowej dystrybucji utworów oparta jest na założeniu tak w każdych innych dóbr żonę kosztują, ale że ich wytworzenie coś kosztuje, a dług kosztuje w na tyle duża, że to usprawiedliwia nawrócenie mojej marży przy ich dystrybucji w tej sytuacji, kiedy wytworzenie takiego tworu Mate zerowe koszty marginalne tzw . czy za koszty krańcowe NATO i tam uzasadnienie drastycznie spada i to również wydaje się ludzie zdają są z tego sprawę, bo takie dziwnego powodu mnie wiele osób, które jest skłonnych pójść do księgarni więc, aby książkę i uciec z tą książką, ale nie widzę takiego problemu w momencie, kiedy ściągają pliki z internetu, ale i ekonomicznym uzasadnieniem tej różnicy to są właśnie te koszty te stosować się te koszty krańcowe, które pokazują, że te ceny nazwijmy to tych plików cyfrowych, które dzisiaj funkcjonują, ale są sztucznie zawyżane są wasze sztucznie zawyżane dzięki możliwości, a dzięki prawu autorskiemu, czyli monopolowi, który znają nałożony, a nie dzięki temu, że rzeczywiście te koszty są w takiej w takiej wysokości usprawiedliwia to znowu powraca ten nieszczęsny autor jako o ten głodny zabiedzone mieszkający na ulicy podmiot nerek, dzięki któremu którego geniuszowi i nie możemy miło spędzać czas tak i no to nie jest teraz także te koszty to jest także należy ten autor nie zarobi będzie głodny na to nie będzie pisał wspaniałe scenariuszy i tworzy kolejnych odcinków naszego ulubionego serialu albo inne albo pisał podręczników dla klas pierwszych dni na tym polega ma za największy problem prawa autorskiego, bo ona wszystkich autorów te wszystkie sposoby tworzenia twórczości, ale wszystkie rodzaje twórczości sprowadził do 1 mianownika wszyscy tworzą w takim oto do modelu, że ja siadam pisze ktoś ode mnie kupuje i to jest wydawane dopiero później, ale to jest jak byk no właśnie dlatego też to jest model ud właśnie oparty na tym wydawaniu książek i to taki najczęściej beletrystyczne, dlatego że większości innych przypadków mamy zupełnie inne mechanizmy, jeżeli mamy n p. twórców, którzy są naukowcami to jakieś powody najczęściej praca na uniwersytetach i swoje wynagrodzenie mając twórcze ze swoich prac na Uniwersytecie, jeżeli mamy scenarzystę to najczęściej scenarzyści nie tworzą scenariusz o usiądę sobie na wystawie takie sytuacje się też zdarzają, ale w olbrzymiej masie sytuacji są to scenariusz zamówione przez kogoś albo opracowujące autora książki, tak więc one, jakby to też obrusu pamiętaj, że ta dalej i że mamy n p. twórcę rzeźby prawda czy rzeźbiarza no to on to zazwyczaj nie zarabia na tym, że ktoś będzie sprzedawał jego rzeźby w tysiącach zabrać też tacy autorzy też się zdarzać, ale co do zasady rzeźbiarza bardziej zależna sprzedaży tego oryginalnego jednak egzemplarz albo bardzo limitowanej serii albo bardzo limitowanej serii i chodzi, ale niezależnie od tego czy nawet potem się skopiuje i być taka sama rzeźba, ale wiadomo też chodziło o to, że ta zima nie jest właśnie przez niego bezpośrednio zrobiona z poprzedniego podpisała ona ma zupełnie inną wartość i problem prawa autorskiego te wszystkie niuanse i różne modele tworzenia twórczości wynagradzania tej twórczości sprowadził do 1 modelu najprostszego no ale równocześnie takie, które ma te wszystkie negatywne negatywna negatywne cechy, bo to, że pewnych sytuacjach to ten monopol pana autorski powinien funkcjonować to co do tego raczej nikt nie ma jakichś dużych wątpliwości z wyjątkiem szkoły austriackiej ekonomicznej teren na cud nad przeciwnikiem najbardziej liberalni szkoda czasu w największym przeciwnikiem prawa autorskiego, ale o jest, więc zawsze to jest dyskusja prawda to jest pewne narzędzie instrument kształtowania polityki kulturalnej, który należy tym należy manewrować albo manewrowanie musi być dostosowany do sposobów w jakim dany rodzaj twórczości funkcjonuje społeczeństwo i drugie zespół funkcjonuje na rynku po to, jesteście bardzo pamięta, że prawa autorskie z takim sposobem, który właśnie miast FOT miał z spowodować, że lęk, że twórczość będzie powstawał w modelu rynkowym, a twórczość jak, więc powstaje w różnych modelach z różnych powodów z różnych motywacji i wtłoczenie tego wszystkiego w 1 sztywny gorset prawa autorskiego wydaje się, że nie sprawdzać czy bataliach o tę równowagę i ochronę autora wydaje się przegrana, bo właściwie debata pozorna debata dotycząca tzw. praw autorskich, które są tak naprawdę monopolem największych graczy polega na tym, jaki monopolem poniesie cześć jak długim czy 70 lat po śmierci autora czy Stolat 200, a nie jest debatą o tym, czym jest dzieło jak ono powinno funkcjonować w społeczeństwie i COS zrobić, żeby różne sposoby twórczości były odpowiednio wynagradzane i żeby autor był chroniony jak powiem jednak inaczej trochę to nie jest tylko kwestia tym jak ma trwać czy matka 1 0 lat 2 3 30 lat toż samo w sobie jest pewnym przyjęciu pewnego założenia do matactwa tak długo, ale również, choć treść prawa o mandat jak powiedziałem statut Anny sam początek dotyczył tylko 2 elementów kopiowania drukowania książek nie mówił o tym kto może go odczytywać na głos, kto może to wystawiać w teatrze to dopiero powstało dużo dużo później nie mówił również o tym kto może to zmieniać modyfikować taki utwór, kiedy mogą powstawać utwory zależne koncert utworów zależy czy tego prawa wyłącznego do tego został stworzony na cudzym utworze jest w późniejszym dopiero w późniejszym do tego elementem jest możliwość, jakby modyfikowania treści prawa również też uważa, że to nie ta nie jest jednolity monopol on może podlegać bardzo daleko idącym modyfikacjom oczywiście jest wyraźna zgoda na poważnie o problemie w jaki sposób dostosować prawo to wtedy rzeczywistość, tym bardziej że Maciek to pojawiło się święte prawo własności to trochę tego prawa własności zostają właśnie po nie dotyczy to Czytelników czy słuchaczy Lobo nabywają coś płacą za to zarobione pieniądze, a własne pieniądze, ale jest ograniczony sposób eksploatacji nowo, jeżeli sobie siedzi w człowieku sam w domu i czy taszczy słuchasz to dobrze, ale jak już też się z kimś podzielić to zależy czy to jest członek rodziny czy znajomych czy obcy i t d . i t d. nadaje się sytuacja totalnie absurdalnego rozszerzania prawa autorskiego, bo one się na nich popatrzeć tak z perspektywy historyczną w praktyce przytyła czegoś co się nazywa komercyjnym wykorzystywaniem utworów tak naprawdę nikt prywatnie sobie nie drukował książek do niego prywatnie nie stać było na domową drukarni natomiast w związku z rozszerzaniem prawa autorskie się tej treści monopolu nagle on zaczął obejmować również prywatne działania prywatnych osób i tutaj oczywiście druga dyskusja wasze dotycząca tego w jaki sposób monopol prawa autorskiego ingeruje w moje życie prywatne mówiąc nikt z kim mogę się dzielić daną książką paski nie mogę siedzieć daną książkę, by już zupełnie dość dużo bardziej poważny problem, bo to jest właśnie ograniczanie zupełnie praw z innej z innych dziedzin, ale te problemy zajmiemy się już w innym programie przy innej okazji bardzo panu dziękuję Konrad Gliszczyński z fundacji Kaleckiego był państwa moim gościem jest ja dziękuję informacji Radia TOK FM już za kilka minut o godzinie dwunastej dzisiejszy program przygotował Paweł Zientara, a zrealizował Kamil Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA