REKLAMA

Rodzice dzieci niepełnosprawnych alarmują: jest problem z kształceniem naszych dzieci. Jak odpowiada MEN?

Twój Problem - Moja Sprawa
Data emisji:
2017-09-09 13:20
Czas trwania:
15:13 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
twój problem moja sprawa Anna Gmiterek-Zabłocka dzień dobry witam państwa w sobotnie wrześniowe popołudnie i zaprasza na twój problem moja sprawa dziś m. in. o problemie polskiej młodzieży, która nie ma z kim rozmawiać, a wyszło to w badaniach Rzecznika Praw Obywatelskich na początek jednak sprawa, o której dowiedziałam się m. in . od państwa sprawa, o których napisali mniej rodzice na moim profilu na Facebooku profilu twój problem moja sprawa, a chodzi o dzieci Rozwiń » niepełnosprawne i zmiany w szkole 1 z osób, które już te zmiany dotknęły i jest pani Ewelina mama 14 letniego Kuby z zespołem Aspergera Kuba do tej pory miał nauczanie indywidualne w szkole, czyli część lekcji miał sam na sam z nauczycielem na terenie szkoły, a część lekcji wspólnie z klasą, ale w związku z tym, że do poradni po kolejne orzeczenia zgłosił się 1 września, a nie do końca sierpnia przewidziały przepisy dostał teraz orzeczenie o kształceniu indywidualnym z domu swój problem moja sprawa w i okazało się, że wszystkie życzenia, które będą wydane po 1 września chodzi o orzeczenie o kształceniu indywidualnym, włączając lub wyłączającym, bo teraz nie będzie miała żadnego znaczenia wszystkie dzieci z takimi życzeniami będą musiały pobierać naukę w domu do tej pory wyglądało to tak, że dziecko z nauczaniem indywidualnym włączone MF przez cały dzień było w szkole kluczowe przedmioty miało indywidualne z nauczycielem na inny chodziło z klasą oprócz tego na przerwach czy w stołówce w bibliotece też spotykało się z kolegami ze szkoły w tym momencie będzie to wyglądało tak, że my nauczyciel będzie przyjeżdżał do domu to jednak kluczowe przedmioty ana przedmioty typu plastyka muzyka dziecko będzie musiało być dowożona pani Ewelina, ale jak pani poszła do tej poradni numerem wpisu w przypadku Kuby było także on rzeczywiście szkolenia te kluczowe przedmioty sam na sam z nauczycielem, a resztę miał zajęć z z klasą będąc w poradni wtedy 1 września co pani usłyszała od osoby, która wydaje orzeczenie czy pani to orzeczenie wzięła w orzeczeniu jest napisane, że dziecko będzie, ponieważ ma inne orzeczenie wydane będzie musiało być w domu coraz to Kuba w ogóle nie zrozumiał, o co chodzi, bo zrozumiał w ten sposób, że mają zakaz wstępu do szkoły czy może długo przyznał, że początek roku i na dzień dziecka, bo wtedy będą, jakby te dzieci będą mogły pójść do szkoły, ale na jakiekolwiek inne zajęcia nie ma wstępu do szkoły dlatego, że ma ożywić reagował bardzo emocjonalnie zareagował później dość oczywistych rozpłakał, bo też nie mógł zrozumieć, dlaczego to czy w ogóle, skąd taki przepis także nagle tylko dlatego, że ma kształcenie indywidualne, że jest gorszy także, że nie może iść do do szkoły tak nie mogę wyjaśnić, jakby decyzji rządu także dzieci, które potrzebują czasami większego wsparcia w szkole nagle tego wsparcia nie dostaną, że nie będzie mógł spotykać się ze swoimi kolegami, że jeżeli będzie nauczyć od niego dojeżdża tam niekoniecznie będzie ten sam nauczyciel, którego znali któryś ma wypracowany sposób pracowania z nim tak wcześnie plan był układany pod indywidualne potrzeby i praktycznie nie było czegoś takiego, że dziecko musi czekać tak dziś ma okienko albo lekcję biblioteczną tak ułożony plan poprawy dziecko było w szkole tak, że jakby ten proces nauczania był ciągły bez bez przer w w tym momencie po prostu nie ma koni to sobie wyobrażają tak już pomijam to, że akurat Kuba ma 14 tak, czyli nie może z nim zostawać w domu, ale wg prawa dziecka do trzynastego roku życia nie można zostawić samego bez opieki co to oznacza dla was ile kubek, który po tych nauczycieli, z którymi przez 2 lata miał zajęcia już zna to jest problem, bo czasami, jakby coś zaskakuje tak zależy już od od nauczyciela tak jeśli on miał w wcześniej styczność ze z takimi dziećmi musi sobie wypracować sobie sposób jak do niego podchodzić, bo czasami jedyną odpowiedzią na pytania, na które jakby to są pytania oczywiste i wiadomo jak być, że dziecko zna odpowiedź dziecko mówi nie wiem tylko po to, n p. żeby zwrócić swoją uwagę różnie to naprawdę to każdy nauczyciel musi musi musi znać to dziecko, żeby z nim pracować tak Kuba jest wysoko funkcjonującym dzieckiem tak, bo nawet wiem, chyba że z matematyki jestem bardzo dobrym uczniem dokładnie tak samo z angielskiego i właśnie jak, zanim miał nauczanie doktrynalne miał oceny dostateczne po wiek przejścia na nauczanie indywidualne miał na egzaminie chyba trzeci w ogóle wynik ze szkoły mówi płynnie po angielsku i spokojnie się myli się porozumiewać, ale szybko rozpraszają go w inne dzieci hałasy to przeszkadza to ludzie zgadzali losowo idzie tak długo, że w tym momencie on reaguje w ten sposób, że jak rozumiem także przeszkadza też innym uczniom i przeszkadza nauczyciel w prowadzeniu lekcji, ale to nie jest absolutnie intencjonalne tego nie robi tego, żeby komuś przeszkodzić zaszkodzić tak on CRM, jakby radzi sobie w ten sposób ze swoimi problemami moim zdaniem, jeżeli on nie będzie miał możliwości integracji w jakikolwiek z nich będzie się integrował, bo nie będzie miał z kim najzwyczajniej w świecie po pierwsze to jest stygmatyzacja taki podzieleni na dzieci nagle na normalne i grzeczne zdrowe tak na te, które zdrowe sprawia, iż problemem tak i w związku z tym no takie dzieci czują się gorsze no bo zwłaszcza, że trudno wytłumaczyć, dlaczego tak to dlaczego nie mogą uczyć się w szkole swój problem moja sprawa w co na to wszystko ministerstwo edukacji proszę państwa no właśnie zapewnia, że nie ma mowy o wykluczeniu dzieci niepełnosprawnych, a na rozmowie w ministerstwie była moja redakcyjna koleżanka Joanna Mąkosa Joanna Gilewska dyrektor departamentu wychowania kształcenia integracyjnego ten pakiet rozporządzenia, które jest umowa, więc rozporządzenie o nauczaniu indywidualnym kształceniu tego nauczaniu indywidualnym rozporządzenie o pomocy psychologiczno-pedagogicznej i rozporządzenie organizowania kształcenia specjalnego rozwiązują problemy dzieci chorych dzieci niepełnosprawnych, bo myślę, że całe zamieszanie wynika z faktu niezrozumienia dla kogo jest nauczanie indywidualne, a dla kogo kształcenie specjalne nauczanie indywidualne jest dla dzieci chorych coby to nie miało znaczyć po prostu dziecko czasowo lub na dłuższy okres jest wykluczone z możliwości chodzenia do szkoły jego stan zdrowia utrudnia lub nawet uniemożliwia mu nauczanie na terenie szkoły to jest ta grupa dzieci chorych, w przypadku których poradnie wydają orzeczenia o potrzebie nauczania indywidualnego druga grupa dzieci, która jest zmniejszana z dziećmi chorymi to są dzieci niepełnosprawne, które są kształcony w oparciu o orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego i tutaj nie może być mowy o tym, że ich stan zdrowia utrudnia im uniemożliwia chodzenie do szkoły one wymagają po prostu specjalnych oddziaływań, które mają stworzyć szkołę, ale są włączane do grupy rówieśniczej one mają realizować podstawę programową razem z grupą rówieśniczą co teraz się tak naprawdę zmienia po zmianie tych przepisów czy te dzieci dalej będą mogły uczyć się w szkole w klasie tych przedmiotów, na które ich stan zdrowia pozwala na uczestniczenie w grupie to znaczy mamy znowu w przypadku nauczania indywidualnego do czynienia z 2 grupami dzieci w 1 grupa to są dzieci, którym stan zdrowia uniemożliwia chodzenie do szkoły, więc w ogóle ich już samej definicji wynika, że te dzieci ze względu na swój stan zdrowia nie mogą chodzić do szkoły tak w stosunku do tych dzieci mamy nauczanie indywidualne określone rozporządzeniem w domu tam, gdzie dziecko mieszka ona nie może chodzić do szkoły tak mamy drugą grupę dzieci, których stan zdrowia utrudnia uczęszczanie do szkoły i to w tym przypadku oprócz tych zajęć prowadzonych na terenie domu dyrektor może zdecydować się realizacji części zajęć w szkole albo też ma nawet obowiązek włączania tych dzieci wżycie klasy szkoły zajęcia rozwijające zainteresowania, ale cały czas mówimy o tym, jeżeli stan zdrowia tego dziecka ponadto pozwala walizek z czego wynika to całe zamieszanie, bo być może część podmiotów źle interpretuje albo nie wie jak interpretować z tego wynika dalej mamy do czynienia z orzeczeniem orzeczenie o potrzebie nauczania indywidualnego tak, ale to w przypadku dzieci, których stan zdrowia im tylko utrudnia uczęszczanie do szkoły mogą przychodzić do tej szkoły, jeżeli czują się na tyle dobrze i wtedy dyrektor ma obowiązek zorganizowania im tego życia szkolnego n p. może to mogą uczestniczyć w zajęciach komputerowych jeżeli, a wszystko to mówię to zależy od jego stan zdrowia, bo założenia cały czas będę chyba powtarzała jak mantrę, że nauczanie indywidualne nie jest dla dzieci niepełnosprawnych tylko dla dzieci chorych po wypadkach ze złamaną poważnie nogą ręką prawda n p. znany z urazem oka nie może przychodzić do szkoły chociażby ze względu na bezpieczeństwo niepełnosprawność nie jest chorobą pani redaktor niepełnosprawność nie jest chorobą autyzm jest z niepełnosprawnością i autyzm nie jest stanem chorobowym, który decyduje o wydaniu orzeczenia o potrzebie nauczania indywidualnego dziecko z autyzmem objęte z kształceniem specjalnym na podstawie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego to orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego może powodować również wyłączenie pewnych zajęć i prowadzenie je indywidualnie, ale też indywidualne programy edukacyjne terapeutyczne zespół, który taki program opracowuje decyduje o tym czy część zajęć dziecko ma mieć prowadzonej indywidualnie, a część w grupie rówieśniczej, ale to ten zespół o tym decyduje pani redaktor doszło do swoistej patologii większość dzieci chociażby ze spektrum autyzmu jak to pani mówi miało podwójną orzeczenia orzeczenie o nauczaniu indywidualnym i orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego i to było to była niewłaściwa realizacja rozporządzenia o nauczaniu indywidualnym, które jasno definiuje dla jakich dzieci to jest aż dopuszczono taką mamy taką sytuację, w której dziecko prawda otrzymywał orzeczenia o nauczaniu indywidualnym i jednocześnie orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego to był błąd i właśnie ten błąd chcemy wyprostować my chcemy zmusić szkołę do tego, żeby dziecko, którym my nazywamy niepełnosprawnym miała pełną szansę realizować się wśród rówieśników ostatnio sytuacja mama Ewelina ptak sytuacja wygląda tak krzyczy czternastoletni uczeń z zespołem Aspergera przyjeżdżał do szkoły i bardzo go lubili jego koledzy, ale on miał nauczanie indywidualne tylko i wyłącznie ze swoimi rówieśnikami spotykał się na przerwie to nie o to chodzi dziecko szczególnie z zespołem Aspergera dziecko z autyzmem musi się rozwijać społecznie jak ma się rozwijać społecznie, siedząc w odrębnej klasie za zamkniętymi drzwiami z nauczycielem takie dziecko ma być objęte działaniami w ramach orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, a tam są będą sformułowane zalecenia poszerzona diagnoza również o to jak dziecko funkcjonuje, a dyrektor szkoły ma temu dziecku zapewnić wraz z całą grupą nauczycieli również z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej takich włączanie w grupę rówieśniczą, żeby to dziecko miała szansę rozwijać się społecznie dziecko z autyzmem i nie ma podsta w, żeby otrzymało orzeczenie o potrzebie nauczania indywidualnego jego funkcjonowanie w szkole określa orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego to zostało wypaczone naprawdę, bo nauczanie indywidualne indywidualne stało się takim sposobem na rozwiązywanie problemów ja nie mówię, że tylko rodziców, ale również szkółka swymi rodzicami, którzy się właśnie boją się teraz też dziś zostaną zamknięte w domu, którym tak do tej pory ścieżka pasowała dzieciom pasowała co z nimi co pani powie no powiem tak, że obowiązkiem szkoły obowiązkiem systemu edukacji jest wsparcie ich dziecka na terenie szkoły bez potrzeby podpierania się przy tym wsparciu orzeczeniem o nauczaniu tych 2 wesele oboje tego jak to będzie wyglądać w praktyce mogą decydować dyrektor to nie stwarza takiego ryzyka za dyrektorką syn nie chce mieć problemu z tym dzieckiem niech ona jednak z Europy my właśnie też to, o czym pani mówi powodowało patologie swoistą oto, że dziecko z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego otrzymywało również opinie o potrzebie nauczania indywidualnego to też wynikało z problemów szkół ze szkół niestety no ale kto weźmie na siebie odpowiedzialność, żeby odmówić zorganizowania zindywidualizowanej ścieżki kształcenia, jeżeli będzie taka opinia z poradni psychologiczno-pedagogicznej nikt się nie odważy tego nie realizować, tym bardziej że do szkół wraca nadzór pedagogiczny, którego przez ostatnie lata, jakby nie było i pani dyrektor z nieba i o to, że dyrektor szkoły, które będzie też mogą zdecydować o tym jak ten uczeń ma uczyć się nie odsunie trochę od siebie problemu powinno przecież decyzja ostateczna należeć do mnie to dziecko wojny służyć domu proszę pani boi się boimy się wszyscy, ale nasza szkoła jest przed zmianami sama byłam dyrektorem wprawdzie szkoły specjalnej wiem, że pewne rozwiązania należy zmieniać i mamy od tego nadzór pedagogiczny i przygotowujemy ten nadzór pedagogiczny do tego, żeby sprawcę szkoły jak realizują orzeczenia jak realizują opinie oraz proszę państwa ja wiem, że rodzice niepełnosprawnych dzieci chcieli, by był okres przejściowy dzieci niepełnosprawne nie odczuły skutków reformy edukacji tak się jednak nie stało ja czekam w tej chwili na państwa opinie mój adres problem małpa TOK TOK FM, a już za kilka chwil wracam z kolejnym tematem swój problem moja sprawa Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: TWÓJ PROBLEM - MOJA SPRAWA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium - Radio TOK FM bez reklam: czyli TOK + Muzyka, podcasty z audycji Radia TOK FM oraz podcastowe produkcje oryginalne TOK FM. Tylko teraz w cenie 15 zł za miesiąc. Na zawsze!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA