REKLAMA

Dlaczego starość jest tematem tabu?

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2017-09-12 23:00
Prowadzący:
Czas trwania:
44:09 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
radio TOK FM Tomasz Stawiszyński w studiu zaś Justyna Dąbrowska psychoterapeutka z laboratorium Psychoedukacji wywiadowcze nie autorka książek tekstów ostatnio się ukazała się w wydawnictwie Agora książka nie ma się, czego bać rozmowy z mistrzami dobry wieczór dobry wielki inspiracją do tego, żeby ci dzisiaj zaprosić były 2 rzeczy na jedno zdarzenie 1 rzecz opak jedno zdarzenie jednak książka zdarzenie, w którym uczestniczyliśmy wspólnie niedawno podczas biegu bruk Rozwiń » Festival w umowie o spotkaniu z Richardem Smithem niemieckim filozofem autorem książki spokój ducha książki o starości starzeniu się Wilhelm Schmidt przyjechał mieliśmy możliwość dyskusji z nim i wyrażenia pewnego sceptycyzmu co do tej, z którą w tej książce stawiał, a stawia taką tezę mówiąc w skrócie, że inne pożądane i możliwe jest wchodzenie w starość w sposób spokojny bezstresowy taki gładki ze wszystkich stron i że właściwie ze starością kojarzy się mówi nam powinno się również kojarzyć tylko to co dobre mądre taki wizerunek staruszka mądrego siedzącego na z potokiem jakimś opartego o lasach czy wręcz czającego cukierek swojemu wnuczkowi to jest coś takiego co mi się pojawią w trakcie lektury tej książki za wysoką emeryturą dodaj go świecznik z wysoką emeryturą to prawda, a druga inspiracja to książka, którą mam właśnie tu przed sobą świeżo wydana przez gminę Masacci set Instytut off techno loggi praca zbiorowa p t . el jazzu stryja timing and przedział desek jest Outdoor PL są z na drugie to jest wydanie skądinąd tej książki, a ojczyzną stereotypy i przesądy związane z osobami starszymi, w której w książce autorzy na różne sposoby przyglądają się zjawisku dyskryminacji ze względu na wiek i w takim wymiarze ekonomicznym i kulturowymi psychologicznym i socjologicznym i wszelkim innym możliwym i pomyślałem, że dobrze będzie porozmawiać sobie w kontekście i tej dyskusji ze Schmittem jego książki i tej książki i twoich książek przede wszystkim o tym w jaki sposób w dzisiejszej kulturze traktuje się starość w szerokim sensie to pierwsze pytanie zadaje starość nie tylko w tym znaczeniu, że gmina jest ona czymś zewnętrznym, że ja dookoła oglądam jakiś starych ludzi starzejących się ludzi chodzą z nimi jakieś interakcje mami rodzinie znajomych, ale też otaczają mnie dookoła, ale także w tym sensie jak myślę jak doświadczam, jaki mam stosunek do mojego własnego starzenia się to są jednak 2 odrębne rzeczy, chociaż pewnie jakoś się nakładający mój stosunek do starości jest konstruowany społecznie i z pewnością jakoś przenika też nasze własne doświadczenie starości, ale najpier w chciałabym powiedzieć bez słowa o tym jak widzę jak starość jest postrzegana Gościniec nie tylko starość go starzy ludzie mam wrażenie, że naprawdę jest dla nich mało miejsca tutaj w naszej przestrzeni nadal nie może już od pewnego czasu, że więcej się o tym, mówi, ale spójrz NATO i jak rzadko starzy naprawdę starzy ludzie pojawiają się w mediach rzadko możemy na nich patrzeć telewizji nie przypominam sobie prezenterów takich popularnych programów, którzy byli po siedemdziesiątce jakoś nie chce się na nich patrzeć nie chce się ich oglądać jeszcze często zastanawiam, dlaczego tak jest i Anny i nie znajduje w prostej odpowiedzi pewnie to jest sprawa dość złożona, ale na tym starzy ludzie którzy, z którymi rozmawiamy, a jak dziś rozmawiam z nimi bardzo często mówią mi o czymś takim, że nie widzą dla siebie miejsca takim znaczeniu w przestrzeni dla konsumentów znaczy to jest coś takiego bardzo dotkliwego wynik nie tylko chodzi o to co spotkało pana prof. Jerzego Jedlickiego, kiedy bank odmówił mu karty kredytowej im powiedział urzędnik bankowy, że państwo prostu za stary nie będziemy panu wydawać karty kredytowej nie tylko o to chodzi chodzi o te wszystkie przedmioty, które stawiają ogromny opór staremu człowiekowi, kiedy ma ich używać swoimi n p. drżącymi dłońmi znałam panią, która dożyła 90 lat i ostatnie lata przeżyła z Partizanem absolutnie sprawny intelektualnie prowadziła chór czytała książki prowadziła życie towarzyskie natomiast rzeczywiście mianie posłuszny dłonie i inni WI bardzo trudna w życiu codziennym próbowaliśmy znajdywali dla nich sprzęty, które bije ułatwiły takie codzienne funkcjonowanie i kiedy pytaliśmy o mnie to w Spale w sklepach nas spotykały szeroko otwarte ze zdumienia oczy i w ogóle właściwie, o co nam chodzi ten segment rynkowy nie jest obsługiwane nie jest obsługiwane inie myślisz o tym, gdy coś takiego bardzo praktycznego w bardzo konkretnego GMO wspomniała o tej karcie kredytowej od razu, kiedy do powiedziałeś pomyślałem o tym, że to jest jeszcze taki dosyć łagodny przypadek no bo tu się nie wydaje karty ze względu na wiek, ale często nie wydaje się też n p. potrzebnych leków albo nie zapewnia, że miejsca w szpitalu znam takie przypadki także z bardzo bliskiego kręgu osób które, która była albo w mojej rodzinie albo, o których słyszałam bezpośrednio byłam kiedyś moją teściową w centrum handlowym szukałyśmy dla niej kicz ubrań bez szczególnego powodzenia, ale postanowiła przy okazji skorzystać z tej okazji odwiedzić zakład fryzjerski w tym, że centrum handlowym i poszliśmy do tego zakładów i wyszło nam naprzeci w pani kierowniczka powiedziała przepraszam do mnie, pomijając mają treściowo przepraszam, ale my tutaj takich osób nie obsługuje takich co znaczy jaki jest zapytałam co to znaczy w dno takich starszych powiedziała w jak wszyscy jakoś nie umiałam znaleźć odpowiedni riposty, ale powiedziałam tylko z tej złości i z takiego pomieszania i przykrości też nowa była przecież przy tym obecna wówczas 9 dziesięcioletnia Dora powiedziałam tej pani pani też kiedyś będzie stara w naprawdę nie wiedziałam co chcą nam innego jak dotąd było jak najbardziej na miejscu, bo przypuszczam, że ta pani jakoś sobie tego szczególnie nie uświadamiał, a nawet jak uświadamiał, a to nie uzewnętrznił łata widza nie życzyła sobie, żeby inne klientki zakładu fryzjerskiego widział w swoim otoczeniu tak bardzo starszą osobę i tak sobie myślę, że my też rozmawialiśmy już parę razy przy innych okolicznościach na ten temat, że stary człowiek nam swoją obecnością swoim widokiem tak bardzo unaocznia przemijanie upły w czasu i też, że się kiedyś umrzemy to jest właśnie teza autorów takiego tekstu z tej książki rajdzie z, o których wspomniałem tekstu, który się nas wahał euro Mortal ofsajd kontry biec stoicyzm, a terror Management perspekty w na oczy i jak to, że musimy umrzeć przyczynia się do igrzysk mu, że perspektywa zarządzania strachem czy lękiem jakoś tak, by pewnie trzeba było to przetłumaczyć ten terror Management perspektyw tez w ogóle bardzo ciekawe tak, bo okazuje się, że na tezy antropologa filozofa Ernsta Beckera, który się lękiem przed śmiercią i zaprzeczanie śmierci w zachodniej kulturze zajmował w latach siedemdziesiątych zmarł dziś są testowane empirycznie przez psychologów społecznych w tym tekście duże jest o tym w jaki sposób tego teza teza podstawą są takie, że lęk przed śmiercią jest w ogóle zasadniczą jakościową organizującą nasze doświadczenie indywidualne, ale też kultura, w której żyjemy, bo na takim uzbrojeniem się z 1 strony przeciwko rozpadowi, a z drugiej strony jest taką konstrukcją, którą wznosimy, żeby o tej śmierci nie pamiętać o tym, że musimy umrzeć i o tym, że nasze życie w zasadzie bez sensu jak tak spojrzymy na nie bez okularów różnych różowych i wokół i t d. no i Kate za rzeczywiście jest taka, że w dzisiejszym świecie w świecie, w którym śmierć jest wypierana w sposób najsilniejszy z dotychczasowych epok, jakie w ogóle w historii ludzkości cywilizacji mieliśmy na nowo ten lęk przed śmiercią wyparciu obecny przyczynia się do wyjątkowo agresywnego laicyzmu i właśnie agresywnego wypierania i starości z przestrzeni publicznej obrazów kultury, ale też naszego własna szyję własnej świadomości, że przemiana, że nasze życie toczy się w czasie do jakiegoś bardzo określonego punktu i wtedy się nie da uniknąć cięć jeszcze zatrzymać w 1 miejscu opowiedziały się i nie wiem czy to jest twoja myśl myśl autora, że właściwie nasze życie nie ma sensu skoro śmierć istnieje jednak ja myślę o tym, inaczej w, a on i chcę wyraźnie powiedzieć to też mówią moi rozmówcy w tych książkach, które o, których wspomniałeś, że to, że ona to nasze życie się skończy i że to jest nieuchronne i że mamy to jak w banku nie oznacza, że ono jest pozbawione sensu, bo to, że były jeszcze niedawno w pięknej podróży i ta podróż skończyła to nie znaczy, że cała ta podróż nimi z prezesem, a czy godzi się ze mną to jest to z czasem łączone z takich różnych narracji na temat przemijania i dlatego chciałem się tutaj zatrzymać pokazać, że to jedno wcale nie musi łączyć się z drugim i żebyśmy się nie dali to wciągać, bo można mieć życie w różnej długości nie jak to powiedzieć inaczej uważam, że to nie zależy ten stan sensowność tego życia nie zależy wcale od faktu tego, że efektywność z kolei w ręczne poszedłbym nawet dalej powiedziałbym, że można sobie spokojnie wyobrazić taką zależność, że właśnie życie nieskończone byłoby życiem pozbawionym sensu, a tylko życie skończy sam jest życie sensownym, bo to wszystko oczywiście zależy od tego jak ten sens zdefiniujemy tę właśnie wygląda na to, że człowiek jest tak stworzeniem, których ciągle poszukuje sensu ich sens musi nadawać swojemu istnieniu i różnym rzeczom, które po kolei robili już badania na nad niemowlętami wyraźnie pokazują, że od samego początku naszego bycia w świecie staramy się nadawać sens temu co coś co nas otacza i co robimy, ale to nie znaczy że, że ten sen z tracimy w momencie, kiedy uświadamiamy sobie w nieskończoność tego wszystkiego co zresztą o tym, również moi rozmówcy wiele wiele razy mówili, że to przecież ja ich pytam o to nam dobrze no ale czy myśli pan śmierci czy myśli pani śmierci i oni często mówią, by okno ona jest Alex przecen jesienią nie nie mam co zajmować się bowiem, że jest dziś wiem, że przyjdzie po co się nam tak specjalnie EWD w na tym skupiać to nic nie zmieni, że będę się na tym skupiać nie popadają w rozpaczy, ale też na nie cieszą się specjalnie żona nadejdzie niespecjalnie się nią jakoś zajmują tak bym powiedziała im przypomina mi się to co kiedyś powiedziała Zofia Milska-Wrzosińska nasza szefowa laboratorium nabędzie takie zdanie, że nie sposób jest bowiem nie do nie do zniesienia myśleć cały czas o tym, że kiedyś umrzemy, bo przecież, gdybyśmy cały czas byli w takim bezpośrednim kontakcie z tym z tą świadomością to rzeczywiście mogłoby być życie dla nas nie jest sielanką zaletę głośny, żeby myśleć cały czas w tym jednak się wiąże z jakimś lękiem tt tar ta świadomość nie tylko lękiem, że to wszystko się kiedyś skończy, ale wiesz maleńkim przed tym samym procesem n p. natomiast olej przychodzą do głowy różne postacie szalonych joginów z kręgu indyjskiej duchowości n p . w Sadku fanatyków, którzy spędzają całe życie na polach kremacyjne medytując nad kośćmi czaszkami właśnie zagłębiając się w świadomość tego przemijania umierania i dla nich jest to wehikuł do wyższego stan świadomości do oświecenia wyzwolenia się właśnie z tego całego tai krajobrazu i iluzji, w którym my z kolei tkwimy przywiązując się do niego i właśnie jakoś tak oddychając świadomie przyda, ale może można znaleźć ja bym się z nimi jakoś nie z nami nie miła powierzchowność zależą one jednak Warszawskiego mieszkania na HIV AIDS raz na polu kremacji, jeżeli wie jak i życia w twoim bliskim Chomeini przyjaciółmi może coś można znaleźć pomiędzy po takim samym zanurzeniem się w tej świadomości i absolutnym wyparciem zaprzeczeniem, gdyby jednak tak będzie się też, że życie nam to przynosi wraz z różnymi traktami klubową można powiedzieć, że życie to pasmo utratę kolejnych takich w różnych małych śmierci w sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy jak komu pisała Elizabeth Bishop w i każdy wybór jest jakąś stratą WiMBP im dłużej żyjemy tym więcej tych realnych strat też nas dotyka tak odchodzą w którymś momencie nasi rodzice odchodzą zostajemy już następni w kolejce różne rzeczy tracimy tracimy właśnie taką moją młodzieńczą witalność różne złudzenia tracimy różne możliwości tracimy teraz z każdym wyborem co stracimy, więc scen też jak dlatego się nie zgadzałem psy z autorem książki spokój ducha, który próbuje nam przedstawić staroście jako coś takiego właśnie pogodnego i takiego gładkiego myślę że, że ona jest chropowata i że nie jest jakiś element cierpienia, ale może nie musi cała być tym ta książka jest trochę ta książka spokój ducha, której mówimy jest trochę jak reklama jakiegoś niemieckiego funduszu emerytalnego on 3 4 Stec taka właśnie spokojna starość na stabilnej emeryturze kogoś, kto jest to cieszy się całkiem nie najgorszym zdrowia ma środki do tego, żeby kupować sobie książki spotykać się z przyjaciółmi dyskutować o różnych ważnych sprawach odwiedzić te miejsca, w których jeszcze nie był na to są takie atrakcje wieku podeszłego i zalecenia zarazem, który Wilhelm Schmidt w tej książce formułuje na jej rzecz jasna w ramach pewnego dnia zastawą możliwości tak no jasne to jest bardzo fajny rozwijające z tego co mówią moi rozmówcy, który na ogół mają skończone 8 0 lat wynika, że my to co jest rozwijające to pielęgnowanie relacji i ani nie mówią o tym, że to wszystko jest takie gładkie tylko mówią, że pomimo tych trudów starzenia się i pomimo tych kolejnych utraty to co ożywia i to co jest taką może przeciwwagą przej jakąś pociechą to są żywe uczucia w żywych relacjach z ludźmi inaczej mówiąc krótko póki jest miłość to jest ta jest życie jest myślę, że też ważne, żebyśmy powiedzieli, że ze starością się wiąże zależność to jest powrót trochę do takiego stanu w śnie bycia bardzo mocno zależnym od innych i KW tu dużo zależy od tego jakim, jakim mamy stosunek do tej zależności, jakie w ogóle kontaktujemy wydaje się, że w wracając d s. kulturowych to dla nas źle negatywnie komentowana bycie zależnym to jest bycie słabym prawda, więc mało, że zależni jesteśmy musimy prosić o pomoc czy musimy wreszcie w rękę to jeszcze czujemy, że to test jakości źle widziane w dlatego myślę, że tu też jest jakaś praca do wykonania takiego wracając już do tego planu wewnętrznego prawda, jaki jest mój stosunek do bycia zależnym jak ja mogę się godzić z tym wewnętrznie, że będę od kogoś zależny od kogo będą zależne, jaka jest, jakie są te moje relacje, czyja to jest on też jakieś takie głębokie wejście w sferach, które 3, które często bywa jakoś nieobecna w świadomości przez długi czas, czyli w sferę cielesności fizjologii czegoś co często w sposób bezwiednie po prostu funkcjonuje także nikt nawet się nad tym specjalnie nie zastanawia mnie refleksyjnie tego, że nostalgia jest, a potem się dopiero magia okazuje, że to ciało i zaczyna obecne tak dokładnie takie życie niemowlęcia jak niemowlę całej swoim ciałem i tutaj na starość znowu ciało zaczyna być takim Ewa bardzo pierwszoplanowym aktorem nie tylko, dlatego że się tym co w nim psuje, ale w domu w ogóle fizjologia wtedy bardzo wyraźnie daje o sobie znać, a po nowoczesnej daje sobie staje się nie życzy sobie, żeby tutaj jest jako jakoś fizjologią płaszczyzny frazeologia nie udaje się dekonstrukcji w samym być wszyscy kładzenie nie wydzielać żadnego zapachu i ich, ale my starcy ratuszowa ani starość bardzo trudno wygrać tuszować, bo umówiła się tych o tych utrata ach, i o tym, że pojawiają się z biegiem czasu te różne oczywiście no z biegiem czasu nie zawsze, bo czasami śmiertelna choroba albo nagła śmierć albo wypadek obnażył się do przerywa życie, bo nagle bank Chin w niego takim wczesnym etapie natomiast jeśli mówimy o starości no to te różne nieobecne wcześniej doświadczenie człowieka człowieka w wieku no najpierw młodzieńczym, a później dojrzałym jakości czy sytuacje zaczynają się pojawia liczne no i teraz pytanie na ile właśnie 3 dni wracam do tego, czego wyszliśmy na ile do tych nazwijmy to naturalny zjawisk będących elementem tzw. naturalnej kolei rzeczy na ile do tego wszystkiego przygotowuje nas kultura na ile do tego wszystkiego przygotowuje nas wspólnota, którą wchodzimy, rodząc się nowo wchodzimy w jakąś wspólnotę jacyś ludzie nas wprowadzają ją do takiego świata on jest jakoś strukturą vany jakiś w nim panują reguły zwyczaje uczymy się od tych ludzi, którzy nas tutaj wprowadzają tego wszystkiego, ale stawiam tezę, że może być bardzo różnie to znaczy może być także, że został wspólnie są takie wspólnoty i także mundury i były i można je wskazać szlag go, w których na te doświadczenia było więcej miejsca niż n p . we współczesnej kulturze zachodniej, w której myślę tu jest jednak tego miejsca mało oczywiście są różne enklawy różne obszary tej kultury różni ludzie trudno taką grę na realizację, ale jednak jak popatrzymy na takim Main Stream, czyli główny nurt obrazów przekazów norm pewnych lub bardziej od jawnie formułowanych na to mam poczucie, że wcale nie ma tego miejsca tak dużo ma te zjawiska, o których powiedział, że do odpowiedzi na to trochę nieskromnie to znaczy odpowiem tak, że taka była moja intencja teki, bo mój moty w do tego, żeby zająć się rozmowami ze starymi ludźmi, żeby właśnie jakość ich przywołać chcę przez to tej przestrzeni publicznej miałam poczucie, że rzeczywiście za słabo jestem głos słyszalny taki sobie przyszłam rodziców pewne braki w ME i intencją było w takie Popow powiedz w samej Puszczy i posłuchanie tego co oni mają dopowiedzenia nie to sami myślę bardzo bardzo dużo dało im nadal daje, ale też właśnie Podziel podzielenie się tym z innymi Słuchajcie no zobaczcie ile oni mają nam do powiedzenia do opowiedzenia, jaka szkoda, że są tak mało widziani słyszał ani rozmawiajmy o tym, starości właśnie umieraniu o pogrzebach o tym co się widzi z tego miejsca co się myśli co się myśli o mocy chce się myśli różnych ważnych sprawach PEKA taka była moja intencja Bomi tego bardzo brakowało im brakowało mi osobiście nie brakowało mi tak tej przestrzeni publicznej mu to co jest właściwe przecież masz pytanie, bo chciałem zapytać oto moty w w pozostający w paradygmacie psychologii nieświadomości psychoanalizy musiałbym powiedzieć, że na pewno jeszcze gdzieś coś takiego osobistego w tym musiało być to znaczy ten jest jako wyraz wilgoć w niebie bardzo duża diagnozy kulturowej, ale też żelazna, ale i bardzo bardzo duże osobiste potrzeby nie będę się głębiej w detale Alert tak mam mam nadal bardzo głęboką osobistą potrzebę, żeby tak to tak to na swe rozmawia z moimi rodzicami z ludźmi z pokolenia moich rodziców nie ma co ma możliwość rozmawiania z moimi biologicznymi rodzicami na te tematy i w ich też Peszce powiedzieć, że wkrótce stało się to, jakie są osobiste mają motywy to przypomniało mi się jak oglądałam filmy Marcela Łozińskiego wszystko może się przytrafić jest taki film, kiedy ma, gdzie ma mały Tomaszek ma 6, choć w Łazienkach i przysiada się na różnych ławkach do różnych starych ludzi i z nimi gada wcześniej nie miał scenariusza, ale po prostu go poprosił to najmłodszy syn Marcela Łozińskiego reżysera tego filmu poprosił go Marcel Łoziński tak, że to co pyta ich co co fani są już myślą co chcą o nich słychać to dziecko siada i słucha to co nam nie zrobił ogromne wrażenie TOZ to, z jaką ochotą ci ludzie mu opowiadają różne rzeczy w swoim życiu i pomyślałam sobie, że to, że to jest jakaś taka właśnie niezagospodarowana energia, że bardzo często rozmawiam na tych sprawach ostatecznych dopiero człowiek leży na tzw. łożu śmierci i wtedy się go pytamy jak mamy okazję oczywiście jak mamy się z oknem jest szansa, że bez sensu czekać na ten rok też w ostatniej chwili pełna zgoda oczywiście, że w krainie zapytać co wcześniej i tutaj i znowu jak też mają umowę na moty w osobisty ja jakoś jestem przekonana, że my nie to może trochę bardziej przygotowuje do tego co mnie czeka w przyszłości, że może je się nauczę no właśnie lekarz może mnie trochę oswoili żyje się nauczę jak się do tego zabierać do tego starzenia się potem umierania może to jest naiwne marzenie nie wiem na razie jeszcze w Chińczykach Chińczycy, ale no i zastanawiam się nad tym, dlaczego właściwie tej perspektywy się nie wprowadza w rozmowach w dyskusjach, dlaczego my też mam poczucie żona jest nieobecna i wreszcie też różne rozmowy które, która tutaj prowadzą w radiu w ramach godziny filozofów filozofów i nie tylko to są rozmowy jakoś motywowane takim poczuciem, że tego właśnie nie ma już wysoki deficyt i że jesteśmy zanurzeni w takich dyskusjach o sprawach politycznych społecznych dane ekonomiczne różnych innych, a konkretnie brakuje jakiejś takiej perspektywy, która by z innej strony nasze doświadczenia ujmowała próbował dotykać jak dziś także trudnych i ciemnych wymiarów taki bardziej egzystencjalnych strony natomiast przypomniał mi się takimi autor bardzo ciekawy socjolog amerykański medioznawca da Grasso Łużkow to jest człowiek, który napisał w nowy jakiś późnych latach się z wczesnych latach dziewięćdziesiątych bodaj książkę p t. cymbergaja, w której no przewidział jako chyba 1 z pierwszych teoretyków ekspansję internetu rzeczywiście książka się czytać dzisiaj jak proroctwo, ale nikt wtedy tego nie chciał wydać uważano, że to jest taki w ogóle ten internet to niema jakiegoś szczególnego znaczenia, a model wszyscy do niego zaczęli pielgrzymować jak do nowego Marshalla McLuhana no ale wróżką w jakiś czas temu taką opublikował książkę p t. szok teraźniejszości i i dużo o tym od o tej teraźniejszości właśnie o tym, życiu w teraźniejszości mówi nam w UE i właściwie dzisiejszą cywilizację kulturę opisuje także połączyć przede wszystkim to przeniknie po pewnym pierwiastkiem technologicznym jako kulturę obsługującą wyłącznie teraźniejszość i wprowadzającą nas taki stan, w którym właściwie wyłącznie chwila obecna silnik 3 PS długi wywód jak to się dzieje na czym to polega na ile technologia n p . nas do w to w to wprowadza ne no ale rzeczywiście coś chyba takiego jest to znaczy w ogóle jakiś taktykę to taka perspektywa związana z tym, że żal, że nasze życie trwa w czasie, że przemija mąż zmienia się też, jakby nasze położenie w strukturze społecznej w tymże centrum kultury naszego myślenia doświadczania i t d. to jest coś takiego co coś co rzadko jest chyba w ogóle przywoływana raczej się tak substancja Lis jest pewne fazy życia, które są tak się zamraża to co jest w danym momencie i pomyślałam też, że nie ma tego, kto jest nieobecny doświadczeniu to znaczy mieszano przez przez te wszystkie lata, kiedy żyjemy na na kuli ziemskiej myślę, że jednak, a ludzie się na oglądanie śmierci swoich bliskich, żeby było czymś zupełnie naturalnym lesie towarzyszy komuś w tym jak konne umiera, a w każdym razie rzesze nawet jeśli nie umierał na oczach swoich najbliższych 8 do lasu ubierać w Tajpej jakość ta śmierć była czymś oczywistym było kawałkiem życia wiem, że to brzmi banalnie c teraz mówi, ale miałam takie doświadczenie, że byłam przy tym jak ktoś bliski umierał im widziałam, jakie ta była dla mnie ważnym mam nadzieję, że dla tej osoby też to było ważne, ale też widziałam jak nie mam z czego czerpać to znaczy ja jestem zupełnie wrzucona w to doświadczenie mnie nie tak i nie miał mi kto powiedzieć, czego mogę się spodziewacie jak mogę tej umierającej osobie pomocnym i skąd miałaś to co popadnie mówiłaś robiłaś, skąd brać przychodziło zdać się na intuicji 3 lata, gdy mam się na intuicję, ale kiedyś też przeczytałam w tybetańskiej księdze życia i umierania na końcu jest taki bardzo praktyczny przewodnik dla osób, które chciałyby towarzyszyć komuś umierającemu i jak kilka razy to czytałam myśląc może kiedyś będę postawiona w sytuacji, kiedy mi się to przyda i trochę z tego czerpała n p. wiedziałam, że nagi muszą być ciepłe i skarpetkach nawet jeśli jest bardzo ciepło w pokoju, w którym to wszystko się dzieje, ale właściwie tak głównie opiera się na swojej intuicji bardzo wiedziałam co co to można zrobić, bo byłam pierwszy raz w życiu w takiej sytuacji myślę sobie, że to jest szczególny, że tyle, że to umieranie siedzieć rzuca za jakimiś parawanami za zasłonami jeśli nie rzesze od tego bardzo udzielamy myśląc o tym miejscu o niezbyt niezbyt eksponowanym miejscu starości współczesnej kulturze chciałbym na moment z innej trochę na to strony, podważając no, bo odwołam się tutaj do Ernsta Beckera, który sporo pisze o tym, lęku przed śmiercią, ale gdzieś tam w tle tych wywodów Beckera też Christopher nasz pojawia, czyli autor kulturę narcyzmu książki, która jest moim zdaniem naprawdę bardzo głębi Rafał diagnoza współczesnej kultury i las miał taką tezę, że myśląc właśnie o starości przemijania starzeniu się ne i tym konflikcie pokoleń, który jakoś tam wyraźnie zaznacza właśnie we współczesnej kulturze jakoś wyjątkowo mocno jego zdaniem nie powinniśmy, a to właśnie patrzeć od 2 stron to znaczy z 1 strony od z perspektywy tych osób młodych, które na starych patrzą niechętnym okiem, ale zarazem też z perspektywy tych starych, którzy przecież kiedyś byli młodzi nie chcieli się zestarzeć w ogóle o tym nie myśleli, a nagle się w tej sytuacji znaleźli nie dopuszczają tego do wiadomości czy też nie są tego w jakim sensie uznać ich do wiadomości dopuścić i bardzo niechętnym okiem też patrzą na tych młodych, którzy są z kolei dla nich symbolem ich odchodzenia w umierania w tym samym znaczeniu w jakim oni są dla tych młodych czymś, czego tamci nie chcą dzieci mające Zuzanna starzy już nie mają dużo jest trudne do zniesienia patrzeć na to, że ktoś coś Maciek to już nie mam gdzie leży dość dobrze zawiści w tym takiej właśnie narcystycznej wdraża i że ktoś przyszedł mnie zastąpić ją, że oni nas, że globalne i że oni chcą mnie zastąpić to śmierć pewnie to zależy im właśnie od tej dynamiki, którą jednak ktoś inny nastrój takiej dynamiki w jaki ten ktoś przeżywa swoje własne starzenie się czy więcej w tym jest rozpatrzy zawiści poczucia przegranej rozczarowania jakich właśnie wściekłości czy tu więcej jest jednak satysfakcji poczucia spełnienia pod barwione go smutkiem, ale ale, gdy jest to co o tym, Eriksson mówił, kiedy mówił o tej ostatniej fazie życia w darze mówił, że to może być, że konflikt jest właśnie pomiędzy rozpaczą spełnieniem, jeżeli człowiek ma poczucie, że raczej się czuję spełniony to ułatwi mu jest się odsunąć i dać temu ładnym miejscem, bo tych młodych trochę widzi też siebie także ta jest, że ci młodzi przychodzą na nasz świat również jakość dzięki mnie, więc można mieć taką artystyczną gratyfikacje nagrody mnie nie było w ich nie było tak, ale ja ich Tunezji z sprowadziłem na ten świat o nich jakoś dalej te moje geny czy moje dzieło czy mają myśleć jakoś kontynuują, więc pewnym bierze się trochę boję takich Generali zaraz i tak samo myślę sobie, że grze poznałam tak wielu starych ludzi, którzy jednak mówili i wierzę im mówili o swojej satysfakcji z życia i o tym, że żyje Kosińskim dobrze patrzeć na młodych przez nich to cieszy, że tak mnie wieszała psów na nich nie nie ma dobrych EFI tutaj raczej chodzi o to, żeby zobaczyć, że te procesy kulturowe mają jakieś takie 2 strony, że mówimy, iż i, że to może że, że my dziś będąc ludźmi względnie młodymi, jednakże obawiamy się śmierci podlegamy różnym wpływom tej kultury no to nie spowoduje magicznie, że w ogóle te wpływy z nas wyparują, kiedy sami się zestarzeje ME tylko będziemy dalej, jakby w tej samej grze w siatce różnych lęków obaw nie przygotowani tak dalej i daje sobie myślę, że to, że lęk przed śmiercią można zagospodarować jakoś konstruktywnie w bardzo lubię różne rzeczy mu komentować pozytywny sens ma wejść obrony maniakalnych w FIM myślę, że my w, że o grze wszyscy, że ona jest tak zimno w Cannes końcem wszystkiego i nieodwołalnym trochę tak jak powiedziałeś, że ich ary rysuje pewną perspektywę, którą mamy do zagospodarowania takich ziem przez to może pomóc nam afirmować jednak to co nam zostało do zrobienia w razie jest jakiś czas dany dostaliśmy go w prezencie teraz od nas zależy mi jakiejś części CEF COS jak sobie ten czas zagospodarujemy, jeżeli nie będziemy ulegać iluzji, że to się będzie ciągnąć właśnie w nieskończoność numerek mamy nieskończone wakacje to się specjalnie nie przejmujemy jak sobie zorganizować, kiedy wiemy, że one jednak pewnego dnia się skończą to może łatwiej nam jest planować co jeszcze chcemy odwiedzić albo co jeszcze chcemy stworzyć w czasie tych wakacji w 2 widziałem czy ostatnio wydaje mi się dobrze funkcjonującą wspólnotę pod tym względem to taka próba wakacji się skojarzyło byłem w Szwajcarii niedawno i tam mnóstwo starszych ludzi w takim wieku no nie wiem po siedemdziesiątce niekiedy osiemdziesiątce w zorganizowanych grupach z przewodnikami w bardzo dobrej formie fizycznej, bo Szwajcaria Thomas zdaje się w ogóle najwyższy najwyższy wskaźnik długowieczności w Europie wygaszenie Mela, a na pewno też bardzo wysokie wskaźniki wyleciał maści różnych chorób, które w innych częściach Europy mają się znacznie znacznie gorzej, zwłaszcza w Polsce ze względu też na to, że dno słabo tutaj z wykrywalnością, bo ludzie jakoś tak nie badają się i system fatalnie funkcjonuje tam rzeczywiście służba zdrowia działa świetnie i to widać, ale może zawalić eutanazja jest opuszczone wsie i c i no właśnie to przecież oni wszyscy oni stamtąd uciekać podobno w myśl tego co tutaj opowiadają różni się z katoliccy publicyści nasi, ale tam było rzeczywiście to imponujące bo, bo naprawdę to było bardzo widoczne, że ludzi starszych jest jest sporo w takich miejscach aktywnych szlakach n p. górskim no i że ani sąd również to było widoczne w dobrej formie, a jak trochę gorszej to wtedy mogą liczyć, na jaką pomoc, ale też widać, że się organizują, że aktywnie ze po jakimś takim osiągnięciu pułapu pół wieku produkcyjnego i przejściu na emeryturę na organizują czas na Drezno potem casus oczywiście rodem z Chełma Smitha, bo tam można sobie na to pozwolić ale, toteż jest pochodna tego, że w, jakim sensie jakiś porządek społeczny NATO na coś takiego zezwalała, ale zdecydowana większość starszych ludzi w Szwajcarii żyje w takich domach opieki albo w takich zorganizowanych wspólnych mieszkaniach Senioralnych, bo od swoich stałem tam kilka starszych osób, które mieszkają w Szwajcarii i one wszystkie te są kobiety od dawna mi mówiły, że myślą o starości właśnie taki sposób, że wiedzą, że się wyprowadzą ze swojego mieszkania, ale absolutnie nawet im przez myślenie przejęcie czy będą ciężarem dla swoich bliskich, a one wiedzą, że one chcą i od dawna odkładają na to pieniądze ma być wielkich instytucji i być może to jest też jeszcze jakiś kawałek tej historii, że w erze tam jest taki duży Jeż nacisk położony na to, żeby być właśnie niezależnym to można oczywiście interpretować dwojako to znaczy w 1 życzliwej interpretacji możemy powiedzieć, że to jest w ogóle świetnie i bardzo dobrze ich udział ekonomiczne nie myślą o sobie i t d . a z drugiej strony z perspektywy takiej familii nowości polskiej n p . i w ogóle pewnej wizji tego czym jest rodzina i więzy rodzinne, którą myślę mamy no to o coś niepokojącego w takim starszym czeku, który tak podkreśla, że nie chce być ciężarem no przecież wcale własnym ciężarem być nie musi to znaczy można z jakąś egzystencję wyobrazić taką, w której nie wiemy podejmujemy jakąś odpowiedzialność za kogoś, kto z kolei n p. nas niańczy jak byliśmy, gdzie razem żyła w świecie idealnym tak wspaniale w Polsce przypuszczam, że mamy sytuację odwrotną to znaczy taką, że wiele rodzin nie ma wyboru i ich wiele rocznic zmuszonych do tego, o czym kobiet w tych rodzinach najczęściej są to kobiety, żeby opiekować się swoimi starymi rodzicami i o tym, również bardzo często słyszy ani słowa opiekunów osób niepełnosprawnych w ogóle tak jak państwo tutaj całkowicie umywa ręce od jakichkolwiek pomocy osobom, które się opiekują swoimi bliskimi, którzy który, którzy chorują, którzy mają jakiś stopień niepełnosprawności wypływa na co i rusz i to jest ja się trochę temu przyglądałem akurat i pisałem o tym, wyższa od i rozmawiałem też duża ona narażona na antenie na ten temat, bo mi się wydaje bardzo ważny interes postu to się Włoch włos jeży na głowie się temu przyglądać bliżej co co właśnie przez co ci ludzie przechodzą jak całkowicie tutaj zestawienie Samborca kompletnie się mniej interesujące na ten rodzaj trucizny wielu wielu rodzin w Polsce i kiedyś opublikowałem na Facebooku taką listę tortu oto panowie tacy psychoterapeuci amerykańscy parę stworzyli taką długą listę obowiązków domowych prac w domu którymi się pary jakoś dzielą większości związków jest coś rodzaju takiego nie wiem materiały w dyskusji w parze innych aż 7 0 różnych pozycji i z gruzu ktoś zwrócił moją uwagę na to, że tam nie ma ani słowa właśnie starych rodzicach tam było o zawieszaniu zasłony i wyprowadzeniu psa do weterynarza za wożenie dzieci do szkoły i pomaganiu w pracach domowych natomiast nie było ani słowa, starając się o rodzicach, a to jest codzienność bardzo wielu polskich rodzin to przypomniał mi się też upiorne reportaży Justyny Kopińskiej z niedawnego dużego formatu głową w ośrodku w Niemczy można powiedzieć, że w ośrodku opieki dla najstarszych, ale jak musi wreszcie jakiś nowy miejscu upiornym tak tak tak takim takim ośrodków, którym rzekomo miało właśnie miała się opiekować starszymi ludźmi no to uchodziło osoby już bardzo podeszłym wieku z demencją z chorobą Alzheimera często no, a znęcano się nad nimi w sposób straszliwy rzeczywiście ma w tym tekście opisuje bardzo precyzyjnie i dalej to jest lektura przerażająca, ale myślę, że takich miejsc jest wiele słyszymy o tym, jedynym, ale takich spraw w ogóle wcześniej już było całkiem sporo i no i to też coś pokazuje oznacza też jest jakimś papierkiem lakmusowym nazwijmy to tego w jaki sposób no bo to na odzież teraz kierować osoby w lasach jest inny temat, bo to jest temat jednak temu rozmawiamy już o tym co się dzieje z upokorzeniem, który jest jakoś bardzo mocno wrośnięte w UE w nasze społeczeństwo i test na upokorzenie zdaje się ma to do siebie, że i jest je można się go pozbyć tak to doświadczenie upokorzenia rzesze przerzuca tony słabszych od siebie jeśli dostałeś upokorzenia tak to będzie szukał kogoś, kto jest w gorszej pozycji od ciebie i ich wtedy jego będzie szukać każe tak to też bardzo dobrze Andrzej Leder opisuje w swoim eseju w relacji Folwarcznej Mitte wszystko wierzę mówisz o Andrzeju nadarza się o jego tekście tym częściej na filozoficzne skojarzenia z tymi osobami właśnie w tym ośrodku w ne, czyli skojarzenie z taką kategorią przez George Jaga Bena wprowadzoną Komosa CR to jest taka postać, z którą można zrobić wszystko to jest ktoś wyjęty spod reguł społecznej ochrony ktoś, kto może być ofiarą, kto może być ofiarą przemocy może przemocy podlegać on jakby jest w ogóle kompletnie no nie z tego porządku jest całkowicie bez rozebranej jak pacjent psychiatryczny maluch przy szpitalach psychiatrycznych będziemy mieli tę samą 3 wieki środka, gdzie są umieszczane dzieci, które się, w którym się, które nie mają swoich opiekunów tak to a to oznacza jakąś chorobę społeczności, w której takie rzeczy się dzieje jak widzisz to nie tylko starych ludzi dotyka, ale w kufrze każdego, kto jest bez bezbronny jak śnie może się nie może się obronić, więc dlatego myślę, że to jest trochę temat na osobną rozmowę znęcanie się nad starymi ludźmi to z góry zapraszam na brak w rozmowach utrzymanie będzie łatwa myślę tak jak ich w sumie ta rozmowa nie była łatwa przyjemna, ale nie chodziło o to, żeby była łatwa przyjemna co w Gnojnie, bo nie da się wygładzić zmarszczek w bardzo dziękuję Justyna Dąbrowska psychoterapeutka z laboratorium Psychoedukacji autorka wywiadów ostatnio książki z wywiadami nie ma się, czego bać rozmowy z mistrzami bardzo dziękuję wam dziękuję im państwo też dziękuję kończymy wieczór Radia TOK FM Mateusz Luft ten program wydawał się nazwą Tomasz Stawiszyński dobrej nocy i do usług Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - TOMASZ STAWISZYŃSKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast - bez reklam. Słuchaj wygodniej w naszej aplikacji mobilnej z pakietem "Aplikacja i WWW"

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA