REKLAMA

Cezary Łazarewicz, zdobywca "korony tygodników polskich", czym jest dziennikarstwo? (powtórka)

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2017-10-04 23:00
Prowadzący:
Czas trwania:
47:35 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
radio TOK FM i programu między stronami między stronami w domyśle książki, czyli rozmowy o książkach z ludźmi, którzy je piszą, a dziś z nami dziennikarz, ale też pisarz autor takich książek jak elegancki morderca 6 pięter luksusu przerywa na chwilę w domu braci Jabłkowskich, żeby nie było śladów sprawa Grzegorza Przemyka i tu mówi Polska reportaże z Pomorza Cezary Łazarewicz studiu dzień dobry dobry wieczór dobry wieczór jesteś też nie ukrywam znam się od lat Rozwiń » może przejść nad tym jest też wyższy tak proszę pana może wiele zbieracze nagród inżyniera no tak branżowych nabór na branżowych portalach czy branżowych pismach wywiady staną to są wywiady z kimś, kto rzeczywiście pisze nie od wczoraj pracowali dla bardzo wielu z nas zdobyłam koronę tygodników polskich tak mowie w UE, ale już jestem poza tym, że jestem poza wszystkimi tygodnika gazetami w tym sensie mentalnym jest też pozna jeszcze chyba nie, ale trudno mi jak dzisiaj myśleć czy mógłbym wrócić do opisania w Gazecie to mam takie poczucie, że trudno mi kre w dlaczego, bo uważam to za stratę czasu, kiedy silnik w gazetach pisaliśmy po to, gdyby było coś takiego jak Gazeta wyborcza lata dziewięćdziesiąte dział reportażu, gdzie człowiek eksplorował tom Polskę samego siebie ludzi to było coś silny niebywałego, a dzisiaj po 1 wstęp, jakby to powiedzieć na to taka produkcja aut masowa masz wyprodukować w wyroku 5 4 teksty, bo jest 5 4 wydania tygodnika nie ma silnych w ogóle nie możesz pomyśleć o czymś większym czymś ambitniejszym czymś co po co byłoby dla ciebie wyzwaniem nasz co tydzień dostarczać produkt, który jest skrojony na 12  00 0 znaków ma być fajny początek fajny koniec piłki w środku historia, która poruszy w Lesznie to mówi laureat Grand Press SA nominowany do nagrody imienia Ryszarda Kapuścińskiego dodam do tego nikt, kto te słowa są dla pewnie wielu słuchających, którzy są zafascynowani zawodem dziennikarza to piorunującą informację o bardzo mi przykro, ale to muszą się liczyć dzisiaj chyba nie potrzebują media dziennikarzy tylko media ogórka rów, a jeszcze takich, którzy są bardzo walecznie, a druga taka po politycznie zaangażowanych w snajperów, którzy będą mogła dać przeciwnika trzeba to to mam takie wrażenie, że wszystko co poza taka bieżąca walka polityczna to z mediów jest usuwamy reportażu tam już niema połączenia płaci to jest forma długa wymagająca mało pracy wyjazdu, a stos za tym idzie kosztów, a dzisiaj wystarczy napisać wiersz ostry komentarz trójka ma 3 00 0 lajków dyskusja pod nim głównie dyskusja dotyczy to jest mądry jak kto nie i okładanie się nawzajem nie argumentami tylko inwektywami, ale ludzie też biorą do ręki książki tzw. książki non-fiction i okazuje się, że ten rynek jest olbrzymi atut nasz na szczęście została taka nisza, ale umówmy się no to jest nisza jak rozmawiam z moją koleżanką, która napisała świetną książkę ja mam mówić, ale ta książka nagradzaną, że sprzedała się w 3 00 0 egzemplarzy Note strasznymi jest przykro, ale dobrze ma ona się sprzedaje ja też problem jest taki, że z pisania książek ich bierzcie się nie wiem nie można utrzymać albo trudna to jest czas pisania tekstów do gazet można się utrzymać, ale to wyjaławia, więc wyjaławia wyjaławia jak co tydzień jak jak pracują tygodnik miał w poniedziałek masz Kolegium i zgłasza się na tym Kolegium temat, a w piątek ten twój temat od do piątku on wisi w zaplanowanej w Gazecie masz wypełnić to miejsce, które tobie w poniedziałek przypisano naprawdę musi się zdarzyć coś co jest niebywałe, żeby ten temat nie powstał jak nikt nie ma zebranego materiału ma to i tak musisz go opublikować tyle ile udało ci się zabrać wciągu tych kilku w Gdyni oczywiście zawsze był pośpiech w gazetach ale, ale też były takie materiały wyprzedzenia w razie ktoś pracował albo, że czas mówi Dariusz Śledź tak teraz cieszmy się drugiej rzeczy, a ta pierwsza była bardziej moim zdaniem dojmująco to znaczy, że teraz musi być coś bardzo nacechowana konkretną opcję światopoglądową najlepiej, żeby było wyraźne emocjonalne i mieściła się w tej i w tzw. wojnie plemiennej tak my mamy rację tamci nie, a tyle, a ta druga rzecz, której mówi się związana chyba trochę morsy z pieniędzmi tak jak kiedyś można było dużo płaci dziennikarzowi i dawać mu dużo czasu na zrobienie tego relatywnie, bo obaj wiemy, że te nie były wcale duże pieniądze, a to ty mówisz o takiej zmianie mechanicznych trochę, że także, że teraz los jest mało czasu ci ludzie, którzy torowe muszą po prostu pracować w korporacji w atakach z no bo oni dostają wyższe pieniądze za miesiąc pracy jak dostają za miesiąc pracy na to pracodawca dba, żeby za te pieniądze napisali jak najwięcej tekstów trochę jak na taśmie masz stałe zarobki to, więc pracodawca dba o to, żeby się za tą konkretną płacę wykonywał jak najwięcej pracy, ale wiesz co i aranżuje się zestarzały, a może już się do tego nie nadaje, ale to i tak było, gdybyśmy znaleźli ludzi, którzy teraz są dziennikarzami chcę chcą być dziennikarzami oraz dwoje i ma i robią to z 1, a jeszcze warunek konieczny, a mianowicie robią to z tego względu są przekonani, że tak jak nie policjant tak jak ksiądz tak jak nie wiem strażak to dziennikarz to jest pewna misja tak Playboya z nocną i napoje wstęp na pojazd boja tak no tak o tym, zawodzie myśl jak ja wchodziłem w reż dla mnie to ci dziennikarze, a ja wchodziłem do zawodu pod koniec lat osiemdziesiątych i Konspol wiele ostrza i ramki z gazety, które sam drukowałem wydawało mi się czym się niebywałe, ale też była taka na tych ludzi, którzy potrafili mimo wszystko pisać prawdę iść pod prąd postawić się popatrzyłem jak na takich szlachetnych szeryfów forma dzikim Zachodzie, których znałem zły start od dzieciństwa i to wszystko nie gdzieś w latach dziewięćdziesiątych na to co się pojawiło się ludzie, którzy po mszy pod prąd w, którzy potrafili wbre w wszystkiemu coś napisać w każdej Gazecie było kilka takich osób jakoś to wszystko się na łagodził wyjaśnia co miał takie problemy, bo jak większość tekstów osoby o oczywistych przyporządkowanych do konkretnej gazety no to są później problemy z ich publikacją, a bywa, ale czy to jest tak, bo ktoś, kto jest znany to co piszesz może powiedzieć może chcieć się dowiedzieć, a także krąg słuchaczy jest także tym lepiej widzieć jako rzeczy domyślać Orany to jest niesamowite muszę o tym, napisać, a później się zastanawiać, gdzie to z czyjej, gdzie zostanie wydrukowany nie wiesz co ja miałem nie no bo ja byłem zawsze związane, z jaką Gazeta, ale chcę też bym tak, że na lepiej wypełniać się polecenia redakcji, bo masz wtedy bezpieczeństwo jak redakcja zamawia u ciebie tekst to ten tekst jest to na pewno się Łukasz aneksie ten tekst ukaże to zapłacą ci, abyś być może lepiej ci zapłacą, ale jak masz jakiś kontrowersyjny temat próbuje go zgłosić bogaci mówią dobrze napisz zobaczymy co się z tym stanie i wkładają szlachetnych wtedy w domu energii, że prace, ale faktycznie miałem tak, że to były tak, ale ja uważam, że jestem mała, ale tak było także wiersz był temat to wychodziło coś zupełnie innego i wtedy były pretensje nawet przy cieście na coś innego umawialiśmy, ale ja nie widziałem to tu nie jest także zbierasz temat i go dopiero piszesz tylko zgłasza aż go próbujesz go przepchnąć później go realizuje się najpóźniej dzień, tyle że życie przynosi różne niespodzianki teraz wydawnictwo czarne wydało twoje teksty reportaże z Pomorza tak jest, bo po tytuł czegoś co jest zbiorem tekstów, ale myślę, że duża część ludzi, którzy to przeczytam może chcieć się o tym, dowiedzieć czy niemożność zdążyła poznać te książki o jakiś taki obrażony przestrzeni tych bardziej mentalnej aniżeli geograficznym gdzieś między Szczecinem Trójmiastem i nie wiem czy na południu od północy ograniczony Bałtykiem Lotos kilkuset czy czy w mieście takiej takiej ochoty im inne duże ciebie teraz są, tym bardziej widzę, że mnie dziennikarskiej, a bardziej własną nie wiem jak to powiedzieć bardziej chcą pojeść kryminałów miały po prostu się, gdyż sama Krall mówi uważa on jest reporterką ona odtwarza rzeczywistość tanieją tworzy, a Wiesiek jest też pisarzem po mieście uważam, że za reportera jak jesteś pisarzem to musi stworzyć ludzi charaktery domy ulice nazwiska wszystko to dziś twojej głowie musi powstać, a z drugiej strony jest taki problem, że ja mam kłopot z wymyślaniem rzeczywistości takiej kreowaniem w górę, ale bardzo dobrze mi dzielenia ich odtwarzanie ich, abym zawsze będzie się bał, ale takiego to sam bym się obawiał o to, że to co wymyślę jest tak fantastyczne, że nie może się zdarzyć, a naprawdę to co opisuje i wiem, że to się zdarzyło no czasem, by nie potrafił tego w naszych, bo wydawało mi się, że to jest absurdalne, żeby coś takiego się zdarzy, a wzrósł o takich sprawach pisze w zbiorze reportaży z Pomorza jest n p. tekst to o tym jak niektóre niewielkie miejscowości na Pomorzu okazuje się, że mają ostrą monstrualną liczbę związków małżeńskich z rejestrowany z Wietnamczykami miały miały, ale też jest coś co wydaje się jak w Szydłowcu pretekstem jest to poezja trudno to co się w nim nie ma prawa zdarzyć ja tam rzeczywiście miało miejsce tak, zwłaszcza że wszyscy ci nierealne pary młode czy panowie młodzi i tani model w te były za zameldowane w 1 mieszkaniu w Słupsku jakieś 200 30 0 osób w Bronksie zaczyna się temu wszystkiemu przyglądał no to wiersz, a ja ciebie takie straty ciebie dziwią ciebie śmieszą czy Ola Jachymiak jakże często trafisz to nie po prostu mnie to zainteresowało, że n p . w Damnicy Kaszubskiej pod Słupskiem i po ilości 3 ślubów międzynarodowych wzrosła o kilka tysięcy procent kilka tysięcy procent, więc zacząłem się zastanowić co to za ślub i okazało się, że to są tylko jedno narodowa śrubek, czyli polsko wietnamskiej, ale później doszło do tego, że oni są zameldowani w 1 mieszkaniu toczą się dowiedzieć jak to funkcjonuje po co ma co my wtedy to nasze upragnione multikulti i tak w 2 to był, ale to też wiersz mając to były 90 latek podpisałam, bo za kompleks zieleni ludzie, którzy mają jeszcze mówią o Polakach, którzy mają takie poczucie, że do Zachodu nie nie równamy jeszcze i nagle się dowiaduję, że cały wschód przyjeżdża tutaj, żeby w tym Polaku zainwestować w wszystko co ma mniejsze to wydawało aż o zbadanie tego, ale wydawało mi siłę hojne i opisanie tego, ale i też poprą to nie no i czujesz w jak myślisz sobie dobrze to chciałbym poznać kogoś, kto mi opowie historię jak mimo tych wszystkich barier kulturowych mimo barier językowych można ją stosują oni to miłość, ale i on był w wyobrażasz to sobie, że tak, gdy się spotkali może na migi rozmawiali, więc jeszcze idę do pierwszego mieszkania i widzę, że to już nie jest ściema, bo Pamuła być zimową już się wietnamskiej nie pamiętają kamasze nazywali bliźniacy szuka jej nazwiska, więc potem już aż takie poczucie, że to jest jedno wielkie oszustwo my już tropienie takiego oszustwa mające serial to pomóc rannemu, że ludzie z biednego kraju przyjeżdżają do bogatszego, który daje im perspektywy i chcą tutaj jakoś zostać Marcin Wietnamczycy pomyśleli sobie, że w małżeństwo jest czymś w 2 3 000 zł co w co mogą zainwestować właśnie takie myśli, żeby wrócić do tego w przypadku tej olbrzymiej emigracji żył z Ukrainy zaczęli też przecież tam musi być nim bardzo wiele takich sytuacji spodni nie powinien tak tylko, że wiesz co ja, a to wstęp to masz takie etapy zaczynasz myśleć też tekstami później zaczynasz myśleć tekstem, który w 1 tydzień musisz napisać mają teraz myślę, że chętnych książkami i in to się na książkę nie nadaje się, jakbym miał taki tekst o Ukraińcach w NATO ile będą 2 3 tygodnie musiał popisać musiałbym po kraju pojeździć dzisiaj nie ma gdzie może w Gazecie wyborczej w magazynie w dużym formacie może coś takiego opublikować, ale już nie ma gdzie, a co się stało poświęcił się 3 tygodnie na to, żeby napisać tekst o Ukraińcach, ale może kiedyś redakcje no tak nie pozwolimy już drugi raz wymusza nie muszą się, by wyciągnąć jakąś rzecz czy wiadukcie co się stało także gazety odpuściły powiedziały wydawnictwa odpuściły powiedział dobrzy ludzie chcą tych prostych informacji jak najbardziej emocjonalnych końsko koniec z całą resztą nie stać nas NATO czy też odwrotnie to się ze społeczeństwem takiego stało my stwierdziliśmy nie chcę się nie wchodzi jako historyk kogoś, kto gdzieś tam mieszka może zapamiętać nazwę jego miejscowości ktoś coś popsuło osób z tego non-fiction, którą dzisiaj wciąż w latach dziewięćdziesiątych nie było książek non-fiction o dniach była gra Alka opuści nas tym autem w klasyce, a w liście reporterskie te książki umyślnie sprzedawało dobrze, bo na co dzień miały się brały szczytem w magazynie gazety wyborczej to naprawdę te reportaże, które otwierały opłatkowe ma to były takie małe książki tam widać było tam prace wiersz nie było także jechało się do 1 bohatera i się o nim z nim rozmawiało tylko tam było bierzesz po całej Polsce się reportaży i jeździli poświęcił ARK to z wieży pamiętam takie teksty, które robiły wrażenie jak Piotrek Lipiński pisał tekst o mięsie, czyli o wyroku śmierci dla Warszawskiego odnieść takie wrażenie, że on przeczytał wszystkie archiwa spotkał się ze wszystkimi ludźmi, którzy wtedy mogli coś powiedzieć i dotarł do akt sprawy co było oczywiste i siedział nad tym nie wiem jak długo, ale dziś jak czytasz ten tekst Tomasz wrażenie, że czegoś takiego w dzisiejszej prasie już nie znajdzie a kiedy co się stało oto, by było w Targ już że, w jakich przechodzą takie przejście magiczna to było z gazety wyborczej z działu reportażu, gdzie byłem tutaj UW Małgosię Szejnert, która mówiła wiesz oczywiście było szybkie teksty, które trzeba było napisać takie reportaże, na które jeździliśmy, ale większość była takich tekstów, które zgłaszaliśmy temat tabu dostawaliśmy temat jak było gotowe my czuliśmy, że już zrobiliśmy wszystko to go dawaliśmy jej jak przyszedłem do przekroju no to już zespół był taki, że było to policzone w ten sposób, że każdy człowiek ma raz w tygodniu napisać tekst i wtedy to się zależnie od następstw w polityce trochę było lepiej większy luz, bo tam był duży zespół, ale we wszystkich tych projektach takich komercyjnych lotów było tak mało jest też pracownikiem Tomasz pisać już 1 tekst i dzisiaj wiersz to niema takich, że i są prowadzone jakieś śledztwa dziennikarstwie miesiąca bije ono mają powstać w tydzień na projekty w tydzień nie napiszesz no to w jest problem w dość smutna, ale też dziennikarze myślą też ich myślenie jest jak mogę zrobić tekst w 3 dni, jaki temat zgłosić, który dam radę zrobić w Trzebini, a więc wreszcie jak pamiętam jak planowaliśmy tutaj w latach dziewięćdziesiątych swoje teksty, gdzie ograniczeń nie było, ale też widzę jak wieś nieraz im w PŚ Martinem Pollackiem RWE rozmawiałem, z jaką pisał te teksty to zresztą było skoro on dla Spiegla pisał, toteż było coś zupełnie innego niż dzisiaj jak wiesz jak DF w czerwcu ubiegłego roku byłem w Nowym Jorku jak przeglądałem te gazety dowiedziałem się jak jest tekst o uchodźcach, bo to jest 1 0 rodzin, czyli 7 rodzin 1 mieszka w Kanadzie druga na wschodnim Wybrzeżu druga gdzieś w Środkowej Ameryce to jest historia opowiedziana, ale na wieś wzrósł już z różnych perspekty w lub w ale masz takie poczucie, że nikt nie odpuścił, że to nie jest liść mięty emanowała, że ktoś włożył energię w to, żeby jak najlepiej przedstawić w taki obraz w tej emigracji, a w tym czasie to, żeby media publiczne chcieć pracować, który teoretycznie się kojarzą część ludzi właśnie z z trochę mniejszym wyścig niż w prywatnych mediach, ale wielkich mediach czy teraz teraz to jest też kiedyś to w ogóle w ogóle nie nigdy nie myślałam o tym nie było miejsca białe jak pisać tylko w tłumie na dnie nie potrafiłam robić innych rzeczy do dziś mam ten problem, że wieś n p . w złym myślę, że w 100 coś, by się nadawało ma dokument, ale nawet nie wiem do kogoś tym puryści niech nie ma takiej wymiany teraz mam ich bieg sprzedałem mu prawa do tego w tej książki o Przemku do sfilmowania no to mam wieszczą producenta, którego pyta myślę, że toby się w nadawało ma fabułę albo dokumentem mówi Lena dokument nie, ale na fabułę w UE to może, tak więc wieś albo na kogoś zna, a w mediach publicznych w sumie w Top one powinny realizować misję i myślę, że to w z mediami publicznymi było także, że aż po każdych wyborach było coraz gorzej dzisiaj ta telewizja przypomina małą Miss telewizji lat osiemdziesiątych jak słyszy że, że program i to wieś domyślam się tylko informacyjne kanały, ale nie ma przecież to co robi telewizja historia, odwracając kota ogonem albo to co robi się telewizja kultura, żeby dobrze zrobić kiedyś bardzo zasłużonemu satyryka w jej głowie Żakowi warto myślę, że taka granica została przekroczona ona nie jest już publiczna w planach jest zawładnie MPO przez partię tego się nigdy nie da odwrócić nie da się tego odwrócić się trendu było tym ci ludzie, którzy dzisiaj zawładnęli telewizjom oni stworzyli taki schemat, w którym każda następna władza z przyjemnością po Wajdzie, by musiała się sama ograniczyć, ale do tej pory się sama nie ograniczyła, żeby nie wywierać wpływu na media strasznie smutne, a wprowadzenie niewiedzę bar w mówi w głowie, dlatego że wydaje się, że to co najcenniejsze jest w takiej robocie, jaką od wielu wielu lat się taras to jest pokazywanie, że świat jest zaskakujący ciekawy interesujący i w zasadzie Gim to też niesamowite, że w tyle ciekawych rzeczy ZI taki właśnie nieoczywistych dzieje się na świecie to do swoich tekstów można wysnuć taki wniosek taki 1 wspólny mianownik, że nie ma, ale to bardzo lubię no jak to jest oczywiste, bo oni w ogóle nie jest interesujące, ale coś co jest wyraźną zagadkowe albo późniejsze niespodziewana lekarz UMK, ale jest też te teksty nigdy nie miały one nie były także tobie też od początku do końca wiedziałam co się stanie na końcu na jego to była dla mnie przygoda ja wchodziłem w to teksty zajmowałem się czymś i odkrywałem jak jeszcze fajne rzeczy dopiero później przechodziła ta najgorsza rzecz to możesz usiąść jak już wszystkiego dowiedziało się twoja ciekawość była zaspokojona to musiało się dowiedzieć usiąść napisać jak syn w obrazie są wtedy, że kogoś, kto to czyta już napisałem takie czytelna, ale nawet takie miał takie grono Czytelników, bo wiedziałam, że albo pisze do Ariadny Bachowskie albo do Bożeny Dudko, czyli redaktorek duże wtedy też magazyn gazety wyborczej nazywał czy dział reportażu i wiedziałam mniej więcej co ona powiedz jak myślę, że wierzą w mitycznej osoby w średnim wieku mieszkającej w średniej wielkości mieście, która kupuje w kiosku gazetę bierze swój tekst czyta o tym co redaktorka gazety wyborczej to ma być emisja w tu być najbardziej się ich bałem takiego czytelnika, że nie bała w, a wtedy właśnie cieczy do mięs to także reakcja minę lekarza codziennie listy przysłali maila do ciebie elity czy to znaczy, że działał w tak no bo kiedyś było mnóstwo takich listów jak się pisało największy oddźwięk miało samo nieszczęśliwych ludziach o śmierci ach, o los złych ludziach, którzy prześladują innych, ale jak kiedyś napisałem o właścicielu koni, któremu odebrano te konie Towarzystwo przyjaciół zwierząt odebrało konie to po prostu był efekt taki, że to gra w postępie geometrycznym przychodziły listy ludzie po prostu dzwonili tak to ich poruszyło nie wiem, dlaczego arktycznej powiedział, że na cierpienia ludzkie jesteśmy cierpienia zwierzęcia jesteśmy mniej odporni to wywołuje większą reakcje się o tym, Smer pierwsza cudzych spraw przez Kraków Wrocław jak to jest, że muszę wrócić do Pomorza, dlatego że w Cleveland walczą z Kowna przez czarne ma takie dni taki podtytuł reportaże z Pomorza, ale i jest to kilka historii, które no są zaskakujące słowa stacja radiowa w Słupsku bliska memu sercu, bo pod sam pracuje w radiu trochę taka mała śliczna przez postać prowadzącego pana Izdebskiego wzrost psa na coś niesamowitego, kto to im w tym tekście co już 2 osoby opowiedziały cała historia tego anachronicznego didżeja wizja na rzecz, a druga rzecz wątek świetnie oddaje ducha tamtych czasów, kiedy w zasadzie można było wszystko no i wie jak to powiedzieć czy to rzeczywiście tak jest, że tekst piszesz, a później euro po 2 0 latach okazuje się o tym z innego powodu, żeby nie być ważnym jest w tamtym tekście jak go przeczytałem o połowę jeszcze raz zrozumieją, dlaczego SLD upadł w Altonie nie to nie w tym tekście, ale to też ze Słupska Dudek to nie jest zresztą jeśli chodzi o radio i Izdebskiego to mnie był usłyszałam, że pół Słupska, a w zasadzie chyba tam 70 % Słupska słucha też jego audycji w pojechałem byłem blisko, bo wtedy chyba w Białogardzie mieszkałem w pojechałem do niego zapytać się jak to jest ani też wiedział, że muszą przyjechać to nie wystarczy, żeby zobaczyć tam audycję, więc dzwonię pytam się czy mogę przyjechać na prom audycja, mówi że proszę bardzo i faktycznie zobaczyłam, że ta nie ma ściemy Pm PAP jak dzwonił słuchacz to się lampka zapala niech ta lampka Migała jak strup boską i podpisze z rachunku w albumie jest prawda, że wtedy wszystko było można, bo jego zaś zachowali się właśnie takiej, a on nieczuły ograniczeń, ale i trochę się mam wrażenie, że on wykreował sobie to co mówił przez tyle lat nie pozwalano mówić jak się umie w audycji wygrała Daria i wie też przekonać taki opór ludzi, żeby oni zadzwonili i powiedzieli co im na sumieniu leży, bo to było trudne, ale już wtedy objawiało coś takiego jak Heidfeld tylko, że to był radiowy jak dzisiaj w internecie to może sobie wszystko w UB lizać wtedy to było jeszcze wiadomość w takich ramach rzymscy jak ludzie czuli, że po głosie można ich rozpoznać to dzwonili przez chusteczkę albo przez Chiny jak słoik osoby tam głaz był w nie da się znacznie, ale ten Izdebski zrobił na mnie ogromne wrażenie, bo w oczy wyciągu kontrowersyjne narażał się obrażał ludzi ci, ale to było, że mam wrażenie, że jeszcze w jaki dziś w granicach Alona budził ten Słupsk tak naprawdę sprawił, że ci ludzie Stali się podmiotowi o 1 czy tory na spotkaniu z tobą nie mówiłem to już mam takie wrażenie że, gdyby Izdebskiego nie było to być może nie było, by Biedronia w Słupsku ci ludzie jakby w ciągu tych kilku miesięcy, kiedy on prowadził tam audycję nagle poczuli się ważniejsze można z czymś przejść można o tym, opowiedzieć to oczywiście większość była taka w in w zły urzędnik wziął łapówkę, choć też na dnie przyszliby z tym do gazety Gazeta też tego, by nie mogła rozwiązać pan dzwonili i kamień spod dworca spadał o etykę nie było także przyciśnięci tym PRL-em to świadomością, że na nadwoziu sprawy wszystko co mówią w radiu w telewizji to jest 1 wielka ściema ludzie nagle zobaczyli, że tak po prostu dzwonią do Radia i słychać w całym mieście i nagle okazało się, że ta wolność jest namacalna jest realne jest wolnością powiedzenia, bo jest prezydent miasta jest głupi tak chłodno, ale są już nie mówili, że jest głupi, ale n p . w Cieszynie zachował fair, że n p. wywozili w nią śmieci do lasu, żeby zaoszczędzić bilion złotych od ich na wywózce to o nich naszych zgłaszali bazowali na faktach nie na opiniach to niema takich jak jak współcześnie, kiedy nie ma przy tym znaczenia chcemy tylko po prostu zrobić komuś krzywdę obawiano to, gdy angaż ta różnica technika poszła napić w sieci, by zapytać rzecz, która 2 tygodnie temu na naszej antenie na antenie Radia TOK FM mi kogoś taka dyskusja o prawie dwugodzinna w środku dnia w środku dnia miał dosłać w całej Polsce między Mariuszem Szczygłem, a na leszczyńskim na temat tego czym jest prawda, a czym jest umiejętne atrakcyjne podanie prawdy tak chciałbym, choć pozycja zarysować, choć oczywiście kolejną odsłonę takiego polskiego dramatu, który chyba się rozpoczęły jak Artur Domosławski napisał Kapuściński non-fiction, że zarząd lub rodziną zarzuciła, że nie minął się sprawdzą być może on twierdzi, że nie tak należy to nie dajemy Kapuściński się min spraw gmina nas dzieli się wszyscy pozostali to w zasadzie czy jest to możliwe, że ktoś pisze książkę i coś tam jest nie do końca tak jak trzeba o Zachodzie to już tak poszło z różnymi odmianami w tej tamtą stronę do chwili obecnej tak jak po to, są 2 szkoły z mi, że reportaż z pewną kreacją w rzeczywistości, a druga, że jest odbicie, a i Mariusz Szczygieł mówili, że nie nie jesteśmy protokolant kami tylko jesteśmy pisarzami, a inni mówią, że ta jest jednak jesteśmy dziennikarzami i powinniśmy się trzymać się fakt bardzo ciekawie twoje zdanie w sporze prawnym jest cool, a ja jestem niewolnikiem boja wiem, że to musi wszystko być atrakcyjne dla czytelnika, żeby on czytał to jak powiedzieć, żeby kogoś trzymało w napięciu na, ale przede wszystkim jesteśmy dziennikarzami i tych faktów musimy się trzymać wiem, że jest taka teza, że te nieważne co się wcześniej z działu co ma to jakby czytelnik ma poczuć w tym tekście, ale kurczę chyba, jakby ktoś miał opisywać moje życie to wolałbym pójść do kogoś, kto może zrobić to mniej barwnie, ale będzie się trzymał w rzeczywistości niż kogoś, kto zrobi to mało bardzo barwnie i wciągającego, ale pomieszał wszystkie fakty z mojego życia ja to jestem jestem przyzwyczajony Meeting, a tu nie chodzi o mieszanie faktów dochodziło też n p . o piszecie jak Cezary Łazarewicz były opozycjonista na ICT co z tym zrobisz warto prawda kura w Aleppo w międzyczasie zdarzy się 1 000 000 różnych rzeczy dostać resztę nagle wydaje się być argument Hażlach Anglicy welon no i ktoś powie jak Bóg wybiera styl całej z całego tego zbioru doświadczeń z Rawicza ja biorę to jednak, że przed osiemdziesiątym dziewiątym rokiem Bonda wydawało różnych gazet o uleganie ogród w mniemaniu nielegalnie dot, łamiąc prawo i kra KO no dobrze widać Cezary Łazarewicz łamał prawo i czworga jest prawda w Tatrach jest prawda czasu prawda ekranu wiersze, ale ja rozumiem, że jak się z kimś spotykać przedstawiasz go jako byłego opozycjonistę to jest film, ale potrzebne do czegoś, żeby opisać jego życie Więcek on jest przedstawiamy je, że w osiemdziesiątym roku buntował się przeciwko komunie i zrobił coś wiesz ja mam tam w tym zbiorze jest taki reportaż o Świnoujściu i prezydenci morza i c, który w latach osiemdziesiątych był geniuszem wymyślił coś takiego, że znalazł lukę wprawie, która pozwala, mimo że Solidarność była zdelegalizowana to on znaleźć taką lukę wprawie, że można było zarejestrować komisję zakładową Solidarności w zakładzie pracy i wystarczyło tylko znaleźć tam kilka osób, które się odważą to też było trudne wtedy się do sądu szło i składało taki wniosek wieś i on całe życie było poświęcił po dziewięćdziesiątego roku o walce z komuną systemem, żeby wsadzać kij w szprychy, żeby walczyć, żeby nie zginać głowę i nie jest byłbyś w stanie zrozumieć jego prezydentury pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy błyśnie opisał jego tamtego epizodu ja uważam, że należało tam to przedstawić, aby go zrozumieć się w obecnych czasach, jakiego opisywałem, a może ważne było to, że on w dzieciństwie niejadka maszyna przykład tak, bo był uczulony na, ale to nie miało znaczenia już w, opisując go jako prezydenta to w ten sposób NATO dowolnie interpretuje fakty i dowolnie, jakby jest też sprzedali, ale to mi się wydaje, że nie o to chodzi w tym miejscu głównej linii sporu to jest tak, gdyby dopisało mu jakąś wypowiedź, które nie jest jego autorstwa, ale świetnie wie, że mógłby tak powiedzieć, bo ja taki styl opowiadania taką ekspresję, ale on on nie ma tego Nataszy nikt nigdy nie chodził na taśmę to chodzi o to członkom powiedział czy nie no nie powiedziała Alicji przekonuje, że to byłoby w jego stylu no dobrze na tym nie można tak tylko zrobić wiersz Jana była w latach dziewięćdziesiątych, a być może to z polskiej szkoły reportażu się wywodziła taka teoria, że to reportażu może się wszystko wydarzyć co by się mogło wydarzyć, a ja uważałem, że w, że raczej nie, że to, ale jest to prowincjusza tak jak tutaj przyjeżdżała do Warszawy uczyć się od najlepszych, by nie przeskoczyła go wywieść takiego progu, że jestem w stanie wykreować jakąś rzeczywistość czy wsadzić komuś się w usta, a całość, czego nie powiedział, że w Chinach w gminach myślę, że tych granic niemożna przelew gracza tworzenia nie wiem z 3 osób w 1, chyba że się to zaznacza Jagielski zaznaczył oczom napisał, że to, że z tych kilku osób stworzył 1 postać, ale w związku z 2 on napisał to expressis verbis, a jak rozumiem główna dyskusja polega na tym, że przynajmniej tak rozumiem reprezentantów z 1 strony tego sporu mówią tak przecież teraz Czytelnicy są święcie przekonani, że to co im prezentujemy tych właśnie pewna taka gra, że oni nie w czasach postprawdy, w czym w czasach ich na tych fajki newsów to dlaczego się mamy czekać jakieś takiej, gdyby jakiś taki drobny szczerze przecinków i nie, bo to chodzi o to czy n p. budynek, w którym urzęduje ktoś kogo opisujemy je rozdzielamy czy czerwone i kto ma ogromne znaczenie jak nie wiemy to nie Pisz ma ochotę, ale jak uważamy, że siedzi w żółtym pomalowane na żółto budynku Aten budynek jest szary ma też człowieka szlag może to Topa człapie się na takim czytelnik łapie się na takim małym kłamstwie i mówi tak skoro on kłamie w tak drobnych sprawach albo nie jest w stanie tego sprawdzić na to być może ta cała opowieść jest wyssana z palca robił Kapuściński kłamał drobnych sprawach to wynik jest poważne rzeczy nic nikomu nie zarzucił nie zarzucił, a przecież ta wojna futbolowa, którą w nowe, który wykreował nową są szacunkiem pisał pięknie, ale przecież ten opis wojnie futbolowej, kiedy ta córka generała popełnia samobójstwo i te zapłakane generał idzie za tą trumną, a ten tekst nasz mistrz reportażu znalazł jakiś Gazecie, gdzie padał tytuł nowej gazety i po 4 0 latach pojechali do tego miasta ludzie z Polski nie znaleźli tej gazety nie słyszeli nikt nie słyszał o tym, generale i w samobójstwie, na którym miało całe miasto pójść ja rozumiem, że jemu to było wtedy było więcej można i rozumiem, że on chciał, ale no i jakby pan dramaturgię tego wydarzenia tej wojny futbolowej przedstawić, żeby to Polak mógł zrozumieć, że dzisiaj jak kamera jest w stanie wejść ci pod każdą paschę słup no to on nie jest w stanie kreować takich nie chcę takich tekstów, w czym czy to jest także jak patrzysz na nas na przyszłość kina na swoją robotę to tym się, że ty będziesz teraz generalnie przede wszystkim starał się jak najwięcej czasu na 3 jak i nie jak najwięcej czasu poświęcić bardzo konkretnym tematom, żeby nie dniem próbować nie pakować się w takiej sytuacji, gdzie ktoś się zmusza, żeby szybko na konkretną rzecz w krótkim czasie będziemy wtedy masz taki pojawia się w głowie coś takiego, żeby nie tam docenta uciekać tego przymusu a kto nie dostaje takie wy Szcze zlecenia, bo nie, którzy do mnie dzwonią i pytają przyczyna plus, ale ten czas jest taki, że ja sobie białe temat pytam się jeśli jest na za tydzień to nawet się nie podejmuje również fajnie dostaje nie takie zlecenie na fajną rozmowę na fajne spotkanie na fajny tekst albo sam winien nie mam czasu tak naprawdę pisać tylko w umowie dostaje, ale to już w rzadko się dzieje i trochę się model odrywa od tych takich wież tematów, na które zbieramy dziesiątki książek rozmów spotkali Moto to jest takie odświeżające, ale wtedy mam takie poczucie, że dopiero teraz, kiedy wyżej jak teraz strasznie dużo pracuję to nie jest także ja mam wolne strasznie dużo pracuję, ale pierwszy raz mam takie poczucie, że to co robię masę z, że to nie tracę czasu najwybitniejsi auto poza tym więcej to co robisz masaż czy coś co jest sensem sąd to z tego co robisz to jest to co ma rozeznanie książek po prostu po prostu Klopp po to, zajmowanie się tematami, które cię pasjonuje, który chciałbyś odkryć i możesz to zrobić od początku do końca nie masz takiego poczucia, że wiersz -li znała się tam ma też że, że mogła się, gdybyś miał 2 tygodnie czasu więcej to mógłby się więcej się dowiedzieć od pojmują mam takie poczucie, że wiesz wszystko zrobiłam od początku do końca, że spotkają się ze wszystkimi ludźmi przeczytałem wszystkie książki wszystkie dokumenty dotarłem do ludzi zdjęć i ciągle wiersz wiem, że to długotrwała, ale ciągle przychodzą mi wiersz na sesjach, by rozwiązania nowe tropy jak robisz coś, więc 3 dni to to niema Tomasz pomp, by 3 telefon wiem, że 2 spotkania, bo nawet nie tyle do biblioteki nie ma czasu pójść wobec 3 dni piszesz teksty tak lub, żeby się dowiedzieć, bo to musi wszystko przeczytać Niewiem jak robić sylwetka człowieka to ja sobie wyobrażałem i tak zawsze robiła polityka, że to robisz tak czytasz wszystko co się na nim ukazał, bo jego wspomnienia wywiady rzeki wywiady rzeki jego mu współczesnych czytać, ale wtedy byli politycy, którzy też karierę jeszcze w latach sześćdziesiątych siedemdziesiątych zaczynali nad tą wszystko było ważne robić prasówkę kiedyś to były też w Gazecie wyborczej był dział archiwalny, który w te wycinki prasowe sieci DAF w polityce jest jeszcze coś takiego w innych gazetach już niema NATO to jest twój problem, bo to kiermasz to przeczytać później dzwoni do jego znajomych spotyka się z jego znajomymi, że bycie Anima powiedzieli na końcu jedziesz do niego i z nim rozmawiać, bo to w 3 dni nie da rady tego zrobić Rajewicz obiektom moi koledzy robili, gdy na Kolegium padało robimy sylwetka tego i tak gotowy też po Kolegium zwolnieniu nim dzwonili moi koledzy mówili panie pośle, mam sylwetkę o panu zrobić to Spotkajmy się w idea to też jest taka mierz Anton i później te to to nie jest napisanie sylwetki nie wiem polityka to nie jest tak, żeby zarobić dobrze tylko uważać, by jeszcze o nim czegoś dowiedzieć, a tutaj mam takie wrażenie, że wieszak już piszemy o politykach coraz częściej coraz rzadziej się to zdarza mówię n p. Paweł Kukiz w 2 przecież to jest 1 z najważniejszych postaci też facet, który napisał piosenkę nietolerancji skóra wie naprawdę chciałbym przeczytać tekst o nim tekst, a mnie tak myśli również zlepek wypowiedzi, kiedy po przemianach w nim nastąpiła, kiedy on z takiego człowieka wolności stał się człowiekiem takim echem w nie wiem jak to nazwać braku wolności, kiedy przestał akceptować inność, kiedy i nie ma takiego tekstu wsi no ale dlaczego nie ma, bo jak w redakcji byłoby zapotrzebowanie na coś pana przypadku jest, by coś zrobił to już w następnym uważa musiałby być taki tekst, ale to jest niestety brak tu się źle kończy losy wyobraża, że jeśli nie mamy takie dogłębnego spojrzenia w głowę rzeczywistość jeśli chodzi o ludzkie sylwetki to tak samo nie mamy jeśli chodzi o zjawiska co znaczy, że coraz mniej rozumiemy świat Nina jest rynek ma albo co ty nie poruszyły Sternem to był jeszcze bardzo ważnego wątku, który w międzyczasie przez 2 0 parę lat miał miejsce, czyli skoro jest mniej pieniędzy mniej czasu to się głównie odbiera tych ludziach, którzy muszą jeździć zagranicę, żeby opisywać tamten świat to oni pierwsi także hańby ten nożyczki kapitalizm obcięły w redakcjach najpier w tych, którzy jeździli za granicę nie wiem, ale wiesz, o co tak korespondenci tempo to prawda jesteśmy po to, pokazuje naszą prowincjonalną 6 100, że dzisiaj w gazetach nie ma chyba korespondentów obcych takich ludzi, którzy siedzą na placówkach i podpisują z tamtego z punktu widzenia tamtego świata świat kultury jest dla nas niedostępny jak ja pamiętam tych wybitnych korespondentów desantu z gazety wyborczej, którzy byli w Rzeczpospolitej polityka miała takich ludzi rezydentów, ale nie ma pieniędzy tylko pytanie jak to zrobić stwierdza się z nami stanie pomyślą sam koniec naszej rozmowy jeśli będziemy mieli coraz bliższy wgląd w worku osierdziowym oraz mapy dzisiaj to to widać gazety son to mój kolega, który je pracował w Gazecie jak kiedyś, a dzisiaj zarządza informacjami w dużym urzędzie miejskim, a jak się z nim spotyka to, mówi że kiedyś to się w Sierra bywało informacje i interpretował jak był dziennikarzem nauk o tym co z tego wynika, a dzisiaj dziennikarze stoją przed dniem i proszą się, żeby coś, żeby urząd dopuścił jakiś komunikat, bo oni nie mają co napisać, więc to jest dzisiaj com Info ja mam wrażenie, że dzisiaj to informacjami zarządzają kierowcy to oni Hel głównie nerek regulują gazet widzimy świat taki jak ci, którzy odpowiadają za kształtowanie w tej wizji świata, ale chcą, żebyśmy go widzieli po prostu tak, żeby się przebić przez sąd przez ten banał taki czy taką oczywistość to musisz mieć czas swoje źródła informacji zweryfikować to co ci więź przesyłają albo co przekazują weryfikować fakty, a na to jest coraz mniej czasu, która służy globalizacja tak jak wszystkim będziemy się dogadywali z z innych źródeł, które ma za albo z innych agencji, które mają pieniądze niech to będzie BBC, a Al Dżazira czy cokolwiek dobrze, ale z BBC Sienie da leśniczego w Polsce w BBC nie przyjedzie tutaj i nieraz pracuję w Kukiza, bo co to jest dla nich tak samo jak nigdy Warszawy nie pojedzie do Szczecinka, żeby opisać 1 radnego dlatego będziemy mieć już dzisiaj jesteś tym czym mówisz albo kim chcesz być, bo możesz opowiedzieć o sobie wszystko jej nikt tego sprawdzić nie może, bo nie ma czasu kiedyś była to utrudnione, bo nie można było pojechać ktoś przyjechał z Ameryki któż mógł mówić wszystko po sobie często mówił w w tę myślę, że skończymy książek warzywnej w pozytywnym, ale w nosie ma także programy za, a ta Ameryka może wystawić im charakter w co tu proszę państwa, gdy naszym gościem był Cezary Łazarewicz dziennikarz zdobywca wielu nagród w autor wielu artykułów, a ta ostatnia chronologicznie rzecz, której rozmawialiśmy to jest wydana przez wydawnictwo czarne książka tłum mówi Polska reportaże z Pomorzem bardzo dobry dziękuję za rozmowę bardzo dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - PAWEŁ SULIK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu, wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA