REKLAMA

Prawie prawicowy Prawiersz

Prawda Nas Zaboli
Data emisji:
2017-11-13 15:20
Prowadzący:
Czas trwania:
12:52 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
witam teraz przed radio zbiornikami wszystkich miłośników prawie wyższa niestety niestety, a może na szczęście nie ma z nami Tomka piątka, gdyż ten w Paryżu odbiera przez świetną nagrodę reporterów bez granic za książkę Antoni Macierewicz, ale drodzy moi prawdziwi prawicowy prawie jeździć będzie Tomek zostawił w garść wierszy wraz z wraz ze swoim autorskim komentarzem i jak one przekaże na początek garść dobrych znajomych w toaletach Gajowniczek we właściwym Rozwiń » sobie nie przejrzystym hermetycznym stylu zachwyca się już proszę państwa już zachwyca marszem niepodległości inna lodowcem Krzysztof Bosak tym, ale Kukizem niż, jakby mniej ubolewa też Gajowniczek, że polskie sądy nie zatrudniają 3 Polaków czytam w wiersz chwycił, bo tak za bossa KO umowa była taka, że ktoś inny na Sztorc z kosą pierwszy miał polecić boso tak jak kiedyś Kościuszkowców leczy powstrzymał ich ktoś obcy zrozumieli wszechpolacy, że w sondażach nie znajdą pracy i powinni na marsz iść trzymać w dłoniach miotły kiść i święconą tym deszczem krok pić to co uczczą patrioci pójdą też Republikanie Kukiz jeśli zmieni zdanie i nie dostanie zadyszki po 3 5 posła Tyszki 1 słowem kwiat młodzieży pokaże, że w związku z wieży i może zapalić racę, gdyby miało być inaczej strzelcy i Cis oraz NRW nie dadzą odwrócić steru i przestrzegał przed pokusą, by zagrażać polskim plus są, a grupy rekonstrukcyjne obszar mijają groźby unijne z młodymi nam iść wypada w tę sobotę listopada przypomnieć o bohaterach ruch z okruchów marsz jest zbiera i nadal ten sam poeta Gajowniczek, ale wiesz Paweł i Gaweł i nadal chyba Gajowniczek krytykuje Kukiza, a wujek w ten utwór antyku liczne sprawia też wrażenie anty Dudy czynnego, ujawniając kulisy prezydenckiego weta poeta zgrabnie rymuje mieć swoje zdanie i fortepian na ścianie czytam, więc wiersz Paweł i Gaweł Paweł i Gaweł w 1 żyli w kraju upadał na Górze Gaweł na Górze, a Paweł Nadole Paweł się miasta uczył obyczajów Gaweł zasady poznawał w szkole talenty Pawła wsparli tajniak i Gawła z żydowskiej ktoś profesury i bardzo szybko obaj chłopaki zawędrowali do samej góry Gaweł się za nic zatrząsł pewnego rana, gdy Paweł jeszcze spał na kanapie miała nastąpić poważna zmiana na nadzwyczajnym w kraju pułapie zerwał się Paweł leci na górę, gdy jego tajniaka telefon wzbudził ugiął kolana patrzy przez dziurę w i musi gra była odciąć od ludzi co bać pan robisz sam tu się w głowie czy można się bez obchodzić piątek, a ja znam haczyk wszystkim opowiem, gdzie zgłosić weto UE w Tallinie wątek wolnoć Tomku we własnym domku nawet fortepian wieszać na ścianie masz swoje prawa jesteś w porządku i odstąpić i Gaweł miał swoje zdanie w tyle płyta w Gaju winniczek, a nie jeszcze jedno jeszcze 1 wiersz Gałczyńskiego chyba dzisiaj taki festiwal poety zjawiska p t. odsuwane pytania, więc w tym wierszu Gajowniczek najpier w lojalnie ostrzega nas przed swoją obłędną ością jak to poeta, a następnie prezentuje nam zastępy niebieskie wsłuchuje w dobrej zmiany czytam wiersz odsuwane pytania lepiej wierzyć rabina on niż obłędnym poetą chciwość zła jest przyczyną niepotrzebne to weto i obrona praw ziemskich sobie samych nadanych Hull zastępów niebiańskich wspierać chce dobre zmiany naród oddał Maryi królowanie w swym państwie wobec rozważań czy ich o judo w chrześcijaństwie będzie dawał baczenie oraz stawiał pytania o ojczyznę o ziemię o ból emigrowała Ania w tyle Gajowniczek, który w ostatnim wierszu stawia ważkie pytania, a płyta Jacek kwiecień w wierszu p t. już czas udziela nam po prostu odpowiedzi poeta nie ma wątpliwości czas na ostateczną dekomunizacja ulic, a nawet grobów czytam Jacek kwiecień już czas do dziś stoją pomniki mej ojczyzny zdrajców i ich nazwiskiem ochrzczono szkoły ulice aleje czemu do dziś istnieją na ziemi mych ojców z grobów chichot słychać o nich z nas śmieją, więc Jacek kwiecień gromi zmarł wrogów, a Autosan autor podpisujący się Veritas, czyli przypomnę prawda woli gromić wrogów żywych w tym tygodniu wpadło na Grzegorza Schetyny czy dom i autor nowelizacji, kto słucha tego pół pingwina pół kretyna, jakim jest śmieci na dłoni jego karty Zjawiński Cogito Ergo sum w ogóle się nie odnosi on nawet nie jest Pascala Scope trzciną myślącą idzie Grześ przez wieś worek kłamstwa niesie baza workiem kłamstwa ciurkiem sypią się za Grzesiem piękny mocny i trafiającym w wierszu autora podpisującego się Veritas, czyli prawda, a teraz autorka poetka występująca pod pseudonimem śmieszka, który nie ogranicza się do tego co nowego lidera opozycji, bo wierszy p t. małe karuzel bierze na cel opozycję jako tako całość śmieszka małe i karły małe karły duszą zmarłych, ale w zdradzie się zaparł aż im dały się przekreśliły aż im parę chwil wyskoczył do lat 3 da się zbliżyły za granicą się od paru w swojej Och, idzie to grupie karły na ulicy karły wyszły, ale tam złudzenia prysły nikt już karłów i nie popiera i wejść nie chce skanerów Kierat w wielki talent poetki śmieszka, który ujawniła w wierszu Małek, ale debiutantem dzisiejszego wielkim debiutantem dzisiejszego prawie już jest Jan Dobrzyń Orłowski autor jakże pozytywnie patriotycznego wiersza p t . bo Polska na maj na jej na jej czytam Jan Dobrzyń Orłowski wiersz, bo Polska naj naj naj nad wstęgą Wisły w centrum Europy od brzegu morza po szczytów Tatry naszym Słowiańskim Polan plemieniem od zawsze targały historii wiatry spiski i zdrady, a wszystko po to, aby rozerwać sploty naszych rąk i udowodnić, że nie jest nurtem rzeki, ale wbre w innym płyniemy pod front dlatego w górę wznieśmy sztandary nie jest w naszych sercach załogi pomocą w biało-czerwonym polskim kolorze natchnionym boską wiarą i mocą i niech Orzeł oraz prosty jest skrzydła nie jest w stanie z obolałym kolanem nie jest leci wyżej wyżej i wyżej, by stać na straży ziemi Polan niech wtedy brat rozpoznał brata nie Matu miejsca, kto nie znam mi Utwórz my kordon mocnej wierze i uszczelnił jego patronami z symboli mieliśmy już nad to dzisiaj wystarczą te haniebne kochamy bardziej Orła białego, który nie zawiodło nigdy w potrzebie o przyszłość Polski jestem spokojny w oczach nadziei widzę świetliki, bo w naszym gnieździe z dala od wroga znów pojawiły się młode orliki dlatego krótkie przesłanie do wszystkich od dzisiaj Polska zawsze wygrywa, a pamięć o tych co krew przelali niech pozostanie na wieki żywa, więc w imię pokoju i wznieśmy sztandary nie jest w naszych sercach zaowocuje biało-czerwonym polskim kolorze natchnionym boską wiarą i mocą i jest do wiersza Ks nie robi się rewolucji, podnosząc bunt rewolucję robi się, dostarczając rozwiązania piękny debiut Jana dobijał wszystkiego boi wie też piękne i jeszcze PS mądre gratulujemy gratulujemy gratuluję poeta dobrze Oławskiej wspomniał o Słowiańskim w Poland wymienił co pozwala nam płynnie przejść do pogańskiego poety słowiańskiego Macieja kluczyk jest w tym wierszu poeta kluczyk przedstawia siebie jako Światowida w taki literacki poetycki zabieg jestem świadom Wit światowi dem kreuje marzenia mi wasze myśli deszczem skrapla rozczarowanie słońcem to pielęgnacji wiosną budzą nadzieję pięknym otwieramy serca Rosję mam dobrą miłość kraina szczęśliwości latem ogrzewany duszy rzadko gniewem Bush niż te pozytywna energia daje siłę, by się czuł, że potrafię kochać jesienią ostrzegam ciebie nie żyje Hula stole czy mądrze pora roku jak życie przemija, a ty razem z nią starszy będzie aż zimą Gniewa się codziennie mrozem znacie swoją potęgę nie igraj z świata opiekunem towarzyszu drogi ostrożnie stawiają nogi, a i tak staję się w mym niewolnikiem w nową poeta Maciej Kulik kluczyk w bardzo wielkiego siebie widzi jako Światowida, ale to cecha wielu pogańskich poetów słowiańskich współczesnych oczywiście no ale co zrobić, żeby się poczuć tak jak poeta kluczyk Maciej Żylicz rzeźba Światowida wielcy światowi wielkim, który o wszystkim tu na naszej pogańskiej Słowiańskiej ziemi i decyduje, by odnaleźć w sobie tę straszną siłę, więc poeta Jary radzi, żeby zwrócić się do pełna celuje dalej siły, by w rogu pokonać życiowych batalia batalia z paleniem koniec komnacie potężnej godnej niczym swego Romy chce zostać stale nieposkromiony nie da się zranić zakuć w kajdany dzięki tym darom niepokonany czekam na burze znak objawienia żeśmy nie pozbawił całego cierpienia piękny zwrot ku Berlinowi i poety Jarego na tym koncie prawie się teraz informacja, ale po nich wiadomo Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PRAWDA NAS ZABOLI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu! A w promocji Black Friday obowiązuje prawdziwe 50% zniżki!

KUP TERAZ 50% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA