REKLAMA

"Po trochu" Weronika Gogola

Data emisji:
2017-12-16 17:40
Audycja:
Poczytalni
Czas trwania:
14:41 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

trzecia odsłona na sobotniej audycji poczytalny, czyli naszego radiowego klubu książki powinienem zacząć śpiewać, bo na początku tej książki pieśni jest taka Mala dyplomacja chciałby się powiedzieć żegnam cię świecie mówi wesoło już inne w śmiertelne popioły rwie się życia psem za śmierć mnie grup zatem zabije pierwsza godzina tych godzin jest 12 później już jest tylko śmierć Weronika Gogola po trochu to jest książka opublikowano jakiś czas temu słynna Rozwiń » książkowych klimatach wydawnictwie myje na zdjęciu Łukasz Wojtusik studio w Warszawie Marta Perchuć Burzyńska dzień dobry my właśnie o Weronice Gogol jej debiucie literackim Weronika Gogola najczęściej jest kojarzona jako tłumaczka tłumaczyła także książki dla wydawnictwa książkowe klimaty w tym roku debiutuje taką powiedziałbym dla mikro po rozum, bo to nie jest powieść oparła co jest w ogóle bardzo ciekawe w Polskiej literaturze, bo ostatnio mieliśmy wysyp takich książek po 400 50 0 więcej strona 8 10 0 kilkadziesiąt stron szybko się bardzo czyta trochę już z Martą rozmawialiśmy przy okazji festiwalu Conrada i z autorką na ten temat możecie państwo znaleźć już podczas ach, naszą rozmowę z Weroniką obalone zdecydować się państwo są książki to trochę przybliżyć no właśnie to jest taka lektura, którą się pochłaniaczy się czyta takie jest 1 2 tych 2 godzin po latach chętnych czekało już, toteż taka lektura, którą się czy to 2 × albo ich więcej to znaczy ja przeczytam książkę Weroniki Gogolin 2 × bardzo się cieszę, że przeczytam ją 2 × po drugiej electro, że zmieniłam nieco zdanie na temat książki także było to bardzo ciekawe doświadczenie myślę, że można tę książkę czytać również na wyrywki może też umowę bez dziennikarza i to pierwsze czytanie to było czytanie takie ojej byle do końca drugiej było, ale to fajne surowce w Gnienie powiem, że pierwsza była jej byle do końca, bo nigdy nie czytam książek i nie przyznam się do tego audycji portali, nawet jeżeli tak też może czasem być taka pokusa nie ten drugi raz toczy czytałam książkę, skacząc po godzinach to im bardzo mi to dobrze zrobiło na dno trzeba powiedzieć, że to jest piękna historia w des historia o złudzeniach i wspominanie czasów, kiedy wszystko było możliwe kiedy, kiedy wyobraźnia nas ratowała jak byliśmy dziećmi dzieci miejsc z największych opresji czasem w pokoju wywołała ogromne tarapaty w dole jest książka o tęsknocie za wolnością, kiedy właśnie kazaliśmy po łąkach i cały świat i natura, która bardzo ważnej książce dogodzić była 1 z wielkim polem do odkryć do eksperymentów generacja jest utkana z historii, która autorka wygrzebuje z najgłębszych szufladek przeszłości i robi to w sposób bardzo wiarygodne to jest opowieść utkana z historii z przedmiotów, które te przedmioty te są bardzo ważne, bo ona sama w sobie budują jakąś równowagę na opowieść o czasach dzieciństwa kogoś, kto wychował się na przełom tak jak nie mamy lat osiemdziesiątych dziewięćdziesiątych tam są takie różne gadżety jak naklejki z tą historyk kapsle z lordem Tylerem Chełm wrażeń Korsarz radar Korsarz ich na ich naczynia z dura lex na obszarach, które miały się nie tłuc nasza zguba się o podłogę na potęgę ja bardzo dziękuję za granicę Gogolin za to, że mogłam poczuć ten zapach ocean, czyli jej rodzinnej miejscowości żale, że poczułam ten swąd pożaru ja to wszystko rzeczywiście czuło czułam czytając tę książkę i zapachy smaki i ścieżka pod stopami i lody, a patrząc na zębach, które Mazura od zimnego kremu no trudno czasem temu opisowi nie odezwie może, jakby były dzieciństwo każdej z nas każdego z nas było na pewno inne w przyznam szczerze, bo to bardzo ciekawe co powiedziałaś, że powiedział, że ktoś tę książkę dwukrotnie obronił od czasu do czasu zaglądam tester Śląska w rozmowach mówiąc trochę kolokwialnie łazi po pierwsze, dlatego, że jakoś ostatnio do mnie literacko byśmy stąd przylgnęły tematy związane ze śmiercią odchodzeniem matury ta śmierć jest i 2 takie ważne książki w tej kwestii czytałem ona też dotykają trudnego tematu to jest ostatnia książka Marcina Mellera w ich i właśnie ta książka ma z tym, że to ta jest inna historia trochę poznać historię po pierwsze jest historia prowincjonalną, bo to jest historia opowiedziana z perspektywy dziewczynki dorastającej mieszkańcy wsi Olszyny do ogrodu i rodu Gollobów to ruszymy to jest gdzieś na pograniczu Małopolski jest taka miejscowość jak Tarnów taka duża poniżej jest taka miejscowość jak Björk to jeszcze tego wieczora rząd tak dużą baletem tam są właśnie może zresztą niedawno przejeżdża przez tę miejscowość i zastanawiają się, gdzie tu mieszkają ci go gołoledź właściwie go gola, bo obok woli tam było 4 gole było tam w bród natomiast książka jest ciekawa, bo ona z 1 strony dyktowana właśnie tym wstępem i tymi 12 godzinami jak, doprowadzając tym jest do śmierci zresztą śmierć na różnych poziomach jest tu taj takim typem ważnym jest jednocześnie opowieścią o życiu to znaczy o dojrzewaniu do życia i dojrzewaniu do śmierci g ne i to jest w ogóle w tej książce dla mnie bardzo taki powiedziałbym dojmujące, dlatego że główna bohaterka dorasta mierzy się z problemami dla nas oczywiście pokazane z perspektywy dorastającej dziewczyny, ale myślę, że z takimi problemami którymi, z którym mierzy się nawet współcześnie każdy nastolatek tak pewnego ostracyzmu w swojej grupie rówieśników tego, że nadajemy sobie różne głupie i czasami obraźliwe przezwiska, które dziś w głowie zostają nam później nawet jesteśmy dorośli to i pamiętamy pamiętamy ten okres, gdzie to nasze samozadowolenie i samopoczucie pikuje w dół endorfiny nie wiedzieć czemu nie wydzielają się tak często i to jest 1 wątek z drugiej strony mamy wątek też takiego dojrzewania dorastania do śmierci takich zabaw ze śmiercią trochę przyglądanie się w przyrodzie przyglądania się jej Mac, a także w jaki sposób prowokowania i w przyrodzie najpóźniej też obserwowania tego jak podchodzą poszczególni członkowie dalekiej rodziny w końcu to osoba najbliższa Weronice Gogolina sama zresztą mówi, że to książka spowodowała taka pustka, bo po śmierci najbliższej osoby to że, że gdzieś próbowała coś go zatrzymać się opisać tak to motyw śmierci kojarzą mi się tutaj moja wyobraźnia trochę duże koło zatoczył, ale z miejskimi obchodami Wielkiejnocy kojarzą się z takim głębokim wiązkę Wymiarki jak można czasem usłyszeć podczas Triduum Paschalnego w niektórych kościołach i rzeczywiście tak jak powiedział jeszcze umarli, stojąc tutaj bardzo blisko obok żywych to jest taki świat, w którym śmierć się miesza z życiem myślę, że po to, żeby było nam łatwiej żyć łatwiej umierać, bo ta śmierć od początku towarzyszy narrator c na początku mamy takie symboliczne wydarzenie pożar GSW, który moim zdaniem gdzieś tam zapowiada co będzie dalej i tak potem potem obiera umierają żaby na drodze potem mamy pogrzeb motyli mamy śmierć się uduszone go z miłości kota i te historie tak jest wiązane też właśnie z naturą i liczby miejsc w tym zwycięstwem odebrałam trochę tak jak takie drobne ćwiczenia z utraty takie ćwiczenia z odchodzenia i godzenia się ze stratą, bo dopiero tak jak powiedział na końcu dowiadujemy się, że te ćwiczenia po cóż były żony były po to, żeby się właśnie oswoić z tym odchodzeniem, które zmienia nas na zawsze i które wyrywa, a cząstkę z nas czyli, czyli odchodzeniem najbliższych ukochanej ciotki przede wszystkim o tym, która była dla bohaterki jak mama na jej wdzięki, a przede wszystkim ukochanego ojca i myślę, że z tego chociażby powodu warto tę książkę przeczytać od początku do końca i ich razem z narratorką przejść tą drogą oswajania czegoś co chyba do końca nie jest pozbawiany jest tu jeszcze 2 wątki się pojawiły właśnie przez to co powiedziałaś jak głęboko dotknęła tego co w środku tej książki można znaleźć ich czyta się w tym roku uważnie od 2 czy bez cienia, by przez trój za co przepraszam przez własne doświadczenia Boruta książka jest takich zmian, zanim się można się z nią mierzyć też, mierząc tą miarą własnego na doświadczenia ponadto, że opowiada o tym co zobaczyliśmy kompletnie ze współczesnego kontekstu dużych miast dużych przestrzeniach co dziś jeszcze na prowincji wolna można spotkać w prowincji rozumianej pejoratywnie oczywiście a, czyli tej tego bycia ze śmiercią tak bym odpowiedział, bo obrzędy wielkanocne, o których mówisz to jest jakaś część kultury, którą dziś kompletnie wypalił się teraz jest śmierć przyjeżdża zakład pogrzebowy panowie smutni wynoszą ciało to z kolei przez Visa w taki był bardzo absurdalna mrocznej aurze, ale i, a i tak naprawdę nie zostanie nic, a dziś ta kultura ludowa to przyroda to to co dzieje się w dni to obserwowanie jej razem z dziecka, gdy takie mam wrażenie gdzieś pomaga nam się z tym dziś mierzyć i gola nam o tym, przypomina imam możesz dostać takie ostrzeżenie w bardzo mnie ta książka dotknęła z tego względu, że się wychowałem w ogóle w przestrzeni mocno industrialnej, a więc nie miałem praktycznie w ogóle kontaktu z przyrodą, która tutaj w tej powieści to też pełni ważną na arenie dominującą, ale ważną ważną rolę, bo ta książka ma on dziś o tym, powiązaniu cały czas nam opowiada i to jest dochód z tego powiecie SK PiS też na wielu poziomach z 1 strony taki, który mówiła, czyli takiej próby ucieczki do dziś jest od młodości, by zmierzenia się jeszcze raz temat z drugiej strony mam wrażenie taki ucieczki no może nawet bardziej dosłowny w celu zrozumienia czegoś więcej jednak dużo też jest w tej książce opowieści rodzinnych domów wspólnocie i być może chwilami miał takie wrażenie, że ten obraz jest zbyt wyidealizowany, ale takie proste ciepło bije z tych opisów to się też rzadko zdarza taki obraz dobrego dzieciństwa dzisiaj w literaturze to jest dosyć się rzadkie i ten ten obraz domu narrator kij na bardzo kojąco na nie zadziałał każdy z dzieciństwa, którym potem jak się okazuje chce się pisać książki, kiedy jest, toteż jest takich aut trochę oddany temu co co ją ukonstytuowało się stworzyło nam przez to PiS nie wiem czy masz takie wrażenie, ale no, bo ich przebieg aż taka zwyczajna radość, że się przeżyło to co się przeżyło i taka wdzięczność, że się jest właśnie z PiS stąd, skąd się jest w przypadku narrator kij z głębokiej prowincji, która powraca w tych wspomnieniach tak jak już mówiliśmy od początku jak taka kraina aktu którymi może już jej to raczej nie ma, do której chce się wracać w owej zresztą kabina w rozmowie z nami z tego co prawda przyznała, że do tej krainy wracać lub, chociaż już dorosłe życie jest gdzie indziej nawet my szczerze mówiąc poza polską, ponieważ autorka mieszka przy mieszkała do niedawna może być bardziej niż w terminie zmieniło na niedaleko Bratysławy o jej byli jeszcze 1 wątek ryby, które poruszyła tutaj gdzieś nie korci jest też taka opowieść, która zapowiadana my nie spieszy nie ta narracja nie jest tak w bardzo gęsta od tak powiedziałaś to jest opowieść bardzo dużym szacunkiem, ale można jeszcze zarzut do autorki żona tak naprawdę do czego się zresztą przyznaje rozliczeń w wywiadach bazuje na prawie wprost na historii rodziny i najbliższych ludzi, którzy otaczali Hamleta można opowiedzieć nie jest sztuką wzięcie sobie kilku fajnych historyjek z dzieciństwa do powiedzenia tego, gdy ktoś taki wspólny ciekawym klimacie szuka właśnie takich wspólnych elementów też symbolicznych kulturowych dla tego pokolenia na Czytelników ale, ale sztuką jest to jak się to opowiadali to tego gola mam wrażenie jest dla nas bardzo ciekawą propozycją zaznacza na język jest przemyślany to jest jakaś propozycja, której wartość osobna tak, chociaż plan uknuł wiesz o tym, bo kiedy się o tym, mówiłam, że żar żart miałam trochę problem z tą narracją i w ogóle samą narratorką książki bo, bo zastanawiam się na początku kimona jest czy to jest mała dziewczynka dziesięcioro kilku nastoletnia czy to jest opowiada czy dorosła osoba, która sięga do wspomnień, choć czasem zbyt infantylizm 1 przekaz, ale co zauważyłam, że podczas drugiej lektury książki i o czym ty powiedziałeś już na początku, że ta narracja się zmienia w trakcie czytania mimo wszystko, że żal, że w miarę czytania kolejnych rozmów ołów ten chwilami infantylizm wprawdzie goli to jakby odchodzi ona jakby przechodzi proces dorastania również w tym pisać nie nie wiem czy rzeczy może się mylę, ale chemia takie wrażenie te ostatnie godziny najbardziej przejmujące dla mnie w książce rozdziały dotyczące odchodzenia osób najbliższych są już pozbawione tego infantylizmu punktu, w którym niech chwilami, ale dosłownie chwilami drażni mam nadzieję, że Weronika Gogola, o którą serdecznie pozdrawiamy dorasta do kolejnej książki z tego, gdy rozmawialiśmy z nią na festiwalu Conrada wynika jasno, że nadszedł już na pewno pracują nie są to tylko przykłady i tłumaczenia my tymczasem polecamy państwu bardzo ciekawą lekturę jeszcze w tym roku test dla premiera albo, jeżeli chodzi o debiut literacki tego roku Weronika Gogola po trochu książka znajdowała się w różnego rodzaju zestawienia to tak naprawdę nie jest ważne ważne jest to, że to jest bardzo ciekawy głos odnowy literackich Monika Goral Gogola po trochu książkowe klimaty do tej klasy rozmawialiśmy wspólnie z Martą prochy Boże, skąd pięknie dziękuję za to spotkania dziękuję bardzo, a w radiu TOK FM najwyższa pora na informacje my wracamy za tydzień oczywiście po siedemnasty w sobotę w audycji poczytali Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!