REKLAMA

Wojciech Bonowicz o zbiorze wierszy "Druga ręka"

Krakowskie Przedmieście
Data emisji:
2018-01-10 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
13:45 min.
Udostępnij:

Nieobiektywnie o obiektywistach, szczerze o poezji i życiu po 50-tce. I jeszcze o surrealistach i o tym, że "wyszliśmy z lasu". Wojtek Bonowicz wpadł do studia do audycji Krakowskie Przedmieście porozmawiać o swoim tomie poetyckim "Druga ręka".

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
krakowskie Przedmieście zaraz za progiem trawa spółka działa od upału czyjaś ręka w trawie czy myślistwa czyjaś w liście sprawa zmierzwione siwe włosy brwi z oddali zostawionego odbiornika słychać podniesione głosy, że to był wiersz w radiu wierszy zatytułowany radio, którego autorem jest Wojciech Bonowicz, który jest moim gościem poeta publicysta tygodnika powszechnego człowiek, który o księdzu Tischnerze naprawdę wiele, ale nie tylko księdzu Tischnerze, bo to Rozwiń » jest także wydawnictwo A 5 wydało siódmy tom jego poezji, a pięćdziesięciolecie jak mówią dobrze poinformowane źródła, jakim jest tym czy wiesz Wojtku dzień dobry futbol już prawie 5 1 także w już zapomniałem w ogóle co to znaczy przechodzi się te granice, których znam, a złem czytając z odwołań wiele do poetów, których może niekoniecznie znam przyznaje się bez bicia no ale tez tak, żeby pisać dobre wiersze trzeba czytać dobrych poetów, żeby być lepszym poetą no na pewno to nie przez nie zaszkodzi gra w Ernst sny 3 jest wielka prawda w tych słowach, które ja lubię powtarzać, a pierwszy raz usłyszałem Jezus Bogdana Zadury, że piszemy dlatego żeśmy czytali już coś nas jednak zaczarował prawda, że zobaczyliśmy, że tak można opowiadać o świecie w moim przypadku też tak było bardzo wcześnie pojawili się płaci rozmaici książki poetyckie poezja to jest też sposób opowiadania po poświęciło swoich doświadczeniach też pewnego czarowanie oczywiście te słowa arbiter nowość dotyczy również tutaj, nawiązując jak donoszą o recenzję z 1 strony do obiektywizm tu w, a z drugiej strony do surrealistów czeski błąd to jak to o braciach no właśnie w to określenie obiekty wisi ono jest takie od dosyć umowne, ale chodzi o taką grupę poetów amerykańskich czy może raczej linię poetów amerykańskich, którzy bardzo lubią posługiwać się opisem jakąś sceną i stąd właściwie do tej sceny trzeba sobie sam mógł dopisać nie wiem morał czy 3 3 czy sen z 3 czy wymowę tych dawek ten wiersz radio, które przeczytałeś tytuł oczywiście skłania nas do tego, żeby zwrócić uwagę przede wszystkim dlatego odbiorniki jednak ich głos, ale gdzieś tam za tym kryje się jakaś historia być może Radia w tym wypadku pełni rolę takiego greckiego chóru, który w, którym towarzyszy ludzkiej jakiejś tragedii czy ludzkimi jakimś emocją w tym wierszu akurat inspiracją nie byli inni poeci tylko konkretnie obrazy Edwarda Hoppera, który w ogóle jest dla mnie takim bardzo inspirujący malarz ma kilku takich od nich może jeszcze powiemy, więc obiekty wisi koncentrują się na scenach, a z kolei Czesi czescy poeci zawsze imponowali tym, że w bardzo trudnym okresie stalinizmu i taki i takiego takiego naprawdę dokręcenia śruby oni potrafili pisać w sposób wolny rzeczywiście w świecie, w którym było dużo była dużo mniejszą swobodę niż u nas pojawiali się pisarzy właśnie tacy jakiś kolarz Ivan płatnej do najsłynniejszy Bohumil Hrabal, więc to jest też piękne, że literatura ma taką siłę, że może nas jak by wyprowadzić czasem z tego z tego świata, który nas uwiera, ale nie żegnam opowiada bajkę tylko w jakim sensie ten świat tak odkształca wziął się staje światem no może niebezpiecznym, ale w każdym razie światem pięknym światem zwykłymi niezwykłymi jednocześnie w tych dłuższych formach u ciebie jest także to jest czas to taki świat zwykłe to jest nie wiem szlachty dane z podróży tramwajem z podniesionej ulotki z takich kamienic oraz gość bardzo mu to mikroskopijne rozłożenia z drugiej strony pewnie się do formy krótkie, który jednak są metaforyczne dającą domyślenia choćby wierszy opisaniu napisz to, o czym wszyscy wiedzą zobaczysz i nie będzie interpretacji tak lubię takie krótkie wrzucone myśli my tutaj z kolei taką inspiracją dla mnie zawsze i fascynacją był Stanisław Jerzy le, z których bardzo krótkich zdaniach potrafił zawrzeć to coś na co inni potrzebują nie uczesane w ulicę Dworcową PL jedno trochę tak oczywiście wydają się, że jest ogromna prawda w tym co nie napisałem to znaczy żyjemy w takiej sytuacji może zresztą nigdy nie było inaczej, ale dziś to jakoś mocniej odczuwamy, że to samo słowo dla różnych ludzi znaczy zupełnie co innego prawda ma różny odcień dzisiaj mówienie rzeczy oczywistych nawet jest bardzo trudne chwile, bo po prostu od razu to przechodzi przez ludzi jest przez nich interpretowane w tym sensie do Beach obiektywizm to dzisiaj w Polsce jest niezwykle trudne chytry te rzeczy oczywiste to są rzeczy, do których się n p. przyznaje podmiot liryczny z wierszy opowiadanie, o którym mogli obserwować czekających na pociąg euro, a zimą śnieg przed 2 mnożyć, które są im, jakby powiedział wzmożenie klasyk, ale pewien znany polityk oczywistą oczywistością jest, więc rzeczywiście jest także ja lubię te ach to co zwykłe wspomnienie malarzy, więc teraz może powiem parę słów o tym, by takich malarzy, którzy też na tych zwykło ściśle potrafią koncentrować nagle podnoszą ją jakoś do czego się właśnie niezwykłego tutaj oczywiście Hopper jest takim klasykiem, ale symbol taką postacią, która jest mi szczególnie bliska spośród polskich malarzy to jest Jarosław Modzelewski inny on potrafi nic się niewiarygodnie po prostu kadrować rzeczywistość właśnie w Krakowie jest jego wystawa w galerii zderzak nowych obrazów na tej wystawie zawsze taki obraz, który przedstawia widok z okna podwórko na tym podwórku nic się w niedzielę po prostu stoi tam trampolin da jak wiadomo trampolina dzieci jest ważnym elementem polskiego krajobrazu koło wielu domów, gdzie są dzieci stawia się takie okrągłe trampoliny, ale spadł śnieg jest taki pierwszy śnieg, który dopiero przykry i ich ziemie i trampoliny i trochę te krzewy, a ten pierwszy śnieg wytworzył takie niezwykłe światło i masz po prostu szaty namalowane taki widok może być ono właściwie co tam jest do podziwiania, a jednak jeszcze stoi przed tym obrazem nagle człowiek zaczyna widzieć to dziwne światło, które jest właśnie trochę szarością trochę jasno się nie do końca wiadomo, jaka to jest poradniach i t d . więc często są takie przyjemne myślę momenty, które Modzelewski mu zawdzięczam i którym nie uczą też patrzeć właściwie coraz bardziej myślę, że staje się z każdym z każdym tomem coraz bardziej staje się po poetą rocka tu znaleźć kogoś kto, kto obserwuje, kto kandyduje w sądach to sobie, jakby myśli zdjęciami trochę o tym, o tym świecie menedżerami sytuacja mi oto świat Bonowicz poeta to jest taki świat stabilny czy jednak rozchwiane, dlaczego to pytam pytam o to, bo one takie wrażenie, że to jest taki świat, w którym szuka w tej chwili inności my mamy teraz taką skłonność ostatnio także to widać też społecznie politycznie temat, żeby były takie stabilne podstawy, żebyśmy wszyscy wiedzieli co znaczy dane słowo patriota co znaczą jakiś lider, a tym mam wrażenie nawet dla takich bardzo po prostych przykładach pokazuje, że ciekawe może być to co jest niestabilne w wierszu pierwsza myśl piszesz mieć poręcz, która się chwieje, a tak no to jest ryzykowne oczywiście im człowiek starszy tym raczej też potrzebuje jest stabilniejszy poradziła nie da w kontekście ocenia 5 1 połowie lat zachce chce stołek dla trochę tu zresztą ogrywał taką figurę staruszka w tej książce chyba trochę, żeby wykpić Centre co jest ten tworzy to co się wiąże z pięćdziesiątką właśnie i to, że człowiek chodził, jakby w inny etap życia rzeczywiście czuje się też trochę słabszy i t d. pojawiają się pewne dolegliwości, ale po dziesiątym i na tej stabilności i to jest coś się ciekawe, bo z 1 strony ja w pewnym sensie tęsknię za tym, żeby był taki język, którym się można porozumieć w sposób stabilny żebrzą właśnie nie byli tacy niestabilny językowo, ale z drugiej strony trzeba się trochę bronić przed tymi wszystkimi stabilizatora, aby tymi, którzy chcą jak by narzucić je tylko 1 możliwą wykładnie czy tylko 1 możliwy kierunek, bo jednak ludzkie życie jest zbyt bogaty na na napęd na tego typu programy właśnie były cała uroda życia po lega na tym, że się też ścierają rozmaite punkty widzenia, że rządzi się do siebie jakoś dostosowują dopasowują złoszczą się na siebie i t d . jak ja mam wrażenie, że te wiersze pokazują świat, który właściwie jest trochę takim z Itaki taki rozmach trzykrotnych odma swoje elementy stałe są jak w nim jakieś takie powiedziałbym nawet pewne takie drogowskazy, a z drugiej strony Noma właśnie dużo takiej chwiejności niepewności nie nie ustala się tak łatwo myślę o tym, że n p . Tutsi jest w ważne dla mnie zawsze było ważne to są już od międzyludzkie odniesie pan, że ci ludzie mogą na siebie liczyć w różnych sytuacjach w tej książce jest wiele takich momentów, że ludzie stają naprzeciwko siebie czasem w konflikcie, ale też czasem w takim właśnie w przedziwnym pojednaniu, które nie nie wiadomo jak się dokonuje on czasami do spotkania anonimowe, kiedy mówią anonimowo dzień dobry no właśnie n p . i to to jest wiersz, który w jakości myślę, że do dobrze streszcza pewien wątek tego czy tej książki w hotelu dzień dobry mówię, choć widzę tylko wózek z bielizną dzień dobry odpowiada, choć widzi tylko wózek z bielizną ja ciągle wierzy, że to jednak coś nas spaja nie tylko łączy nas wspólna temperaturę ciała, ale cóż więcej no właśnie może jest także tutaj, by przyznaje, że znalazłem to i w drugiej ręce, czyli twoim ostatnim tomie poetyckim, ale znalazłem tu także w pewnej piosence, którą nucił silnym Fisza i Emade wyszliśmy z lasu, bo nie da się ukryć wszystko na to wskazuje, bo jest w każdym razie i że wreszcie mieli inni są 1 z plaż taki brak efektu celowo włączyłem do 1 zwietrzył w tej książce właśnie jedno zdanie z tego monologu których, który trafił na płytę drony, które specjalnie napisanym dla muzeów sal dla Fisz Emade tworzywo to jest taki właśnie też delikatna aluzja, która ma pokazać związki między 1 na drugim, a z drugiej strony też zarysować odległość od rządu mówi dość długi tekstu Wayne wiersze są raczej krótkie i i takie takie punktowe jak ja to lubię mówić mamy siebie coraz bardziej uświadamiamy ile nas jest z tego lasu w jedno tak marnych obrotach był jasny zza chmur i poszliśmy i cieszmy się, że jest nas dużo dużo tęsknoty wbrew pozorom za lasem życzyłbym EPO powiedziała czymś co jest jakimś takim co było dla mnie zaskoczeniem, kiedy w ogóle powstawały wiersze do tego tomu mianowicie jest zawsze byłem pszczelarzem i w ogóle wybrał wyobrażam sobie, że będę miał jakiś korek jakiekolwiek zwierzę domowe to to będzie pies Tomasz i no, więc właśnie i nagle w moich snach najpier w, a potem wiersza zaczęły się pojawiać hotel w zupełnie nieoczekiwanie WL odzie radziło, gdy chcą kłaść się i w ubiegłym roku w mój syn osiemnastka od swojej klasy szkolnej dostał dzień kota i nagle cały świat mu się, jakby przywrócił to znaczy skończy ulic zamiast tęsknoty za psem jest po prostu niesamowite koci warstwą ochronną przywiązanie do tego kota w rodzaju ten sam kod jest pustym mieszkaniu czasami to właśnie bromba, jakby przeszedł nastoletnich poetów którzy, którzy kotom zawdzięczali inspiracje i jej wspominamy trykocie dlatego, że to jest ten motyw, bo niby chce jakoś skomentować słowa wyszliśmy z lasu to znaczy myślę, że to jest ciekawy, że ta, że to poczucie bliskości ze zwierzętami, a coraz częściej słyszy, że także takich czułości pewnych wobec roślin to wydaje mi się jest ciągle, jakby takie wspomnienie tego, że kiedyś byliśmy tego taką wyrazistą częścią chcielibyśmy nią pozostać tak mi się wydaje no bo to jest też trochę tak poprawki jeśli tak nie jest, że kiedy 1 ręka poety pisze druga bramka poety to tytułowa n p. głaszcze konkretne przykłady mogłoby tak być prawda albo jest w ogóle taka bez zajęcia dla dziecka jak ta pierwsza zgodzić, by zmęczony uśmiechał się przede mną nie ma nikogo ani obok mnie, a przecież nie uśmiecham się sam do siebie dla kogo, więc jest mój uśmiech pisze jestem zmęczony drzewa zaczynają kwitnąć nauczył zabawić pisze ten wiersz patrząc z nieruchomą ścianę mojego okna postanawia skończyć do jeszcze dzisiaj to jest ostatni wiersz z tego cyklu poetyckiego druga ręka Wojciech Bonowicz był moim gościem wydawnictwa A5 wydało ten tom kolejny cieszy się już zbliżał się, chociaż powoli już zobaczymy co byli za mało samotności, bo wracam do twierdził, że ZUS w odosobnieniu na trumnę z informacją, że taka Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast - bez reklam. Słuchaj wygodniej w naszej aplikacji mobilnej z pakietem "Aplikacja i WWW"

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA