REKLAMA

Agata Napiórska o książce "Szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia"

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2018-02-23 23:00
Prowadzący:
Czas trwania:
34:58 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
wieczór Radia TOK FM przy mikrofonie Hanna Zielińska, a w tej części naszego wieczoru jest z nami Agata Czapiewska dobry wieczór dobry wieczór dziennikarka inny wy dawczyni redaktor naczelna magazynu zwykłe życie autorka książki jak oni pracują i autorka książki, która jest ze mną pewnego rodzaju formatem kontynuacją wybiórczą inne książki jak oni pracę, czyli książki szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia, kiedy słyszą państwo, że książka w jakikolwiek Rozwiń » sposób dotyczy Józefa Wilkonia myślą, że książka jest nie tylko do czytania, ale do oglądania to mają państwo rację jest to taka książka i nie tylko mamy tutaj grafiki, ale też ilustracje gminy czy zdjęcia rzeźb, ale też mnóstwo zdjęć ze scenek rodzajowych tak też czas życia Józefa Wilkonia książka, którą można powiedzieć tak z 1 strony się wpisuje w szczerą kino Muranów rosnący w ostatnich latach miejsce na rynku wydawniczym książek zwana wywiadem rzeką, a z drugiej strony my i Józef Wilkoń w tak specyficznej branży tak to jest taka szczegół tak szczególna postać w jakimś sensie ten właśnie taka organizacja baśni o zwykłym życiu w Bled autorstwa Diego Chatka w tym Zalesiu łąkach Domeyki tt etap, który pokonuje się tam jeździsz stopniowo, zostawiając za sobą cywilizację metro autobus wreszcie ten ogródek wreszcie ten czas takiego się inaczej zaczną płynąć wódeczka jedzonko spotkania przyjaciele trochę jest to taka podróż jak nie tylko o to by do 1 osoby odrzucały krainę trochę tak jest i tak się właśnie czułam, jeżdżąc w odwiedziny do Józefa Wilkonia tylne i rzeczywiście, chociaż pewnie profesjonalnie taśmy z 2 wywiad rzeka to ja lubię mówić, że to jest rzeka, która jednak ma dość dużo odpływów i meandrów i nieważnych dygresji opowieści było całkiem sporo i to tę niszową nie szło gładko i jakoś tak linearnie tylko o staraliśmy się rozmawiać tematycznie ja przyjeżdżam do pana Józefa w jakimś pomysłem wymuszać porozmawiamy o pana podróży po Ameryce czy elity nie było tak rząd był przygotowywany na pewien temat górską w ze swobodą i takim kimś improwizowanym podchodził do twoich pytań tak raczej tak, chociaż Bujak kończyliśmy jedno spotkanie no to mówiłam o tym, chciałbym rozmawiać następnym razem, ale to nie zawsze się udawało z bardzo wielu powodów spotkanie było w sumie ponad 3 0 nagranych godzin rozmów ponad 100 a kto tego wysłuchał ich wpisy w górach opisywałem co samo oczywisty nie uznaje w ogóle spisywania wywiadów przez kogoś innego wiem, że podobno są takie metody, ale uważam, że bardzo wiele można znaleźć jednak między słowami i jak każdy każde jedno westchnienie jednak ma znaczenie PL i aż tu daje pan Józef bywało bywało także nie nie tylko on siedział w kuchni, bo najczęściej spotkaliśmy się właśnie w kuchni tylko bardzo wiele się działo, bo z reguły była jego gosposia pani Halinka, która częstowała nas pysznymi obiadami jeśli daniami wpadali też goście wpadali ludzie kupić jego prace zdarzało się, że umawialiśmy się w samo południe po działki piątki sens tak takie jest wychodziło chętnych brak takiego wychodziło i właśnie w to samo południe, ponieważ pan Józef lubi pracować nocami i potem długo jak to mówi dojrzewała, a więc przyjeżdżam na śniadanie o dwunastej i zdarzało się, że to opór przed środek jakieś takie poszedł w kim tzw. towarzysze z wyliczyli, że wiele osób odwiedziło co też było cenne dla dla tej książki, bo ci goście się przesłuchiwali naszej rozmowie czasem coś dodawali komentowali czasem naprowadzali na jakiś kolejny wątek w to jest też obrazek świata minionego albo mijającego inne w najlepszym przypadku takie właśnie spontaniczne spotkania rozmowy tzw . dom otwarty w inny w dzisiejszych czasach, kiedy wszystko jest zaplanowane i umówiona tego typu spontaniczne rozmowy i właśnie takie były artystą wąskie środowisko któreś tam spotyka od rana do wieczora gości w nim ważne, która godzina ważne, że jest to, że jest coś do jedzenia, że można czymś pogadać to jesteś taki, by znak nadchodzących czasów mam wrażenie to prawda najemy się też znakiem nadchodzących czasów jest to, że można sobie pozwolić n p. na cztero czy 5 godzinną rozmowę z włączonym telefonem chociażby na zawody reform lubi trwonić czas dzwoni na bardzo dużo spra w na głowie i ciągle ktoś czegoś od niego chce chce się spotkać umówić przyjechać odwiedzić ton, a NATO to rzeczywiście to takie siedzenie i biesiadowania pomiędzy tak naprawdę sztuką i tymi wszystkimi rzeźbami ilustracjami, które są na Górze w 2 pracowniach i rzeźbami, którą witają tak naprawdę od wejścia do jego wspaniałego ogrodu pełnego drzew, które są zasadził i paproci mchów i 6 i właśnie rzeźb takie rzeczy, więc to jest naprawdę nowy świat baśniowa oddają wzrasta, gdy idzie się taką wąską alejką to furtkę przez ciekawe, bo to jest furtka 1 dla mnie bardzo symboliczna, bo ją łatwo otworzyć niełatwo ją zamknąć inne i IBF i rzeczywiście tak jest, że ten od osoby, które odwiedzają kopanej zachodni w ponad pół metra w Chełmży niejednokrotnie to on im to co mówią, że trudno to jest uzależniające, że bardzo chcą tam wracać ja sobie przypominam, że co najmniej 2 rozmowy z Józefem wjechaniem tutaj, by w radiu TOK FM i faktycznie przychodzi IBE razem ze swoją Aurum razem z całym światem opowiadał mi kiedyś n p . jak wprowadzać dzieci w świat sztuk plastycznych w świat dzięki kreatywności Neo plastycznej opowiadała o tym, n p. dziecko, żeby inne faktycznie mieć swobodę ekspresji mamy swobodę twórczą potrzebuje, by duże ilości materiałów to znaczy jeśli jest farba to ten nie może być taki mecz taki mały sprasowany kawałeczek kółeczko BRE niefart plakatowych kod musi być wiadro, żeby nic obraźliwego dziecka nie krępowało tekst rozmawialiśmy rozmawialiśmy, ale miałam wrażenie, że jeśli chodzi o obronny jego otwartość na rozmowę osobie prywatnie Noto to jest średniego rodzaj otwartości jak to było w twoim przypadku był i nie był łatwą osobą do to właśnie takich osobistych osobistych wynurzeń dowiedziałam się wielu rzeczy oczywiście nie wszystkie znalazły się w książce takich najmniejszych szans wiadomości no no nie chciałam tam też zamieszczać rozmawiało nam się tak gładko dość, ale pan Józef uwielbia właśnie takie w trend dygresje schodzenie z tematu to było chyba najbardziej potem problematyczny jeśli chodzi o spisywanie tego wywiadu on wydaje mi się, że dość dużo mi opowiedział swoim życiu no bo powstała książka powstała książka tak, bo powstała książka od razu zauważyłem, że ten przypadek jest dla niego bardzo ważne stąd przesadę w jego życiu tak jako taki Talar wyzwala 3 kolejnych odsłon jego życiorysu to on ma tak zresztą tak też to postrzega tak jak to podważa jego nieletni uważa wprawdzie, że przypadek rządzi życiem będę może za mocne Ależ wiele rzeczy w jego życiu wydarzyło się przez przypadek i że większość z tych przypadków to były przypadki szczęśliwe stąd wzięły się tytuł książki już począwszy od tego, że w latach okupacji wielokrotnie udało mu się ujść z życiem, chociaż naprawdę brakowało kilku sekund przez przepiękne przypadek miłosne w jego życiu swą żonę też poznał go całkowicie przypadkowo w przypadek w sztuce no bo w nim państwo wiedzą pan Józef przez długie lata zajmował się w one też malarstwem po tym, ilustracją i to ta rzeźba, która teraz jest tak bardzo mocnym akcentem w jego twórczości tak naprawdę pojawiła się jako też twierdzi przypadkiem, a mianowicie chmur szykował książkę, która miała być ilustrowana tzw . tzw. ilustracjami przestrzennymi na idei to miał być po prostu fotografie rzeźb, a że podczas lat ze studiów jego profesor powiedział może z niego na pewno rzeźbiarza się nie uda zrobić, ale potem odwiedził go znajomy rzeźbiarz powiedział, że był naprawdę przestał chrzanić, bo on już dawno jest rzeźbiarzem i odrazą, że bez Echa ma służyć do innych dobrze, ale tak my do ludzi, którzy byli Józefa Wilkonia kojarzymy właśnie jako rzeźbiarza ilustratora scenografa i artystę to na tych określenia Matyi ich elementach wizytówki kończymy serię skojarzeń związanych z Józefa Wilkonia po lekturze twojej książki możemy rozszerzyć to nasze wyobrażenie Józef Wilkoń jako inne jako artysta Józef Wilkoń jako człowiek właśnie z 1 strony towarzyski z drugiej strony jednak nieco skryty, a co ty odkrywasz gdybyż tak mogła w kilku innych tylko kilka słów dopisać kilka określeń Józef Wilkoń oprócz tego właśnie, że ilustrator rzeźbiarz scenograf, kto jako człowiek zdecydowanie mistrz życiem w to jest pan Józef jest osobom, które naprawdę można, by się uczyć jak żyć z innych, jakkolwiek górnolotnie to brzmi to on potrafi się zachwycać potrafi zachwycać najmniejszymi, że tam nam się n p. w dobrym śniadaniem tym jak wspaniały jest Twaróg na kanapce tym jak cudowne wyszły jego gosposi pierogi z kapustą i nie są to naprawdę zachwyty były równe zachwytom nad jakąś udaną ilustracją lubię wypić dobre wino ma taki zwyczaj ze znajomymi, że składają się w kilka osób na antyki droższe wina i spotykają się regularnie i próbują degustując kontem plują degustując elementu no to jest to jest naprawdę bardzo przyjemna lubi też no to to pewnie nie jest tajemnicą, że kocha przyrodę zwierzęta las roślinę posadzić trudną do ukrycia zawsze u niego w domu stoją świeże kwiaty cięte, ale też lubi sadzić kompozycje kwiatowe w granicach po to, żeby siedzieć sobie potem oglądać przed przed pracownią na schodach inny stawia takie donice po pierwsze, żeby oglądać po drugie, tam się gromadzą ślimaki, które mnie obraża innych roślin Meksyk wymyślił i wodę lubi pracować w nocy i Tito to jest tak naprawdę zachwycająca jak bardzo to pasja sprawia, że to rząd mimo 8 8 lat wciąż czuć się taką młodzieńczą dość Amerykanina, że mnie to też zatrzymał na chwilę zastanowiło no przecież jest mocno starszy człowiek tak wsiedliśmy w studiu przed mikrofonami i zastanawiam się czy będzie tak jak to zazwyczaj jest ze starszymi osobami, że właśnie będzie uciekał wątek, że ta rozmowa będzie miała takie troszkę inne wolniejsze tempo, ale z zupełnie zupełnie nie tak Tadeusz Rolke mnie też zaskoczył w tym sensie był bardzo taki był obecny tu i teraz przytomny i żywotne podobnie poze w anty koniem naprawdę bystry umysł na wprost do jedno w fantastyczne w no dobrze no to wiemy, że radny za ochronę w swojej pracy, czyli spełnione w tym sensie na polu zawodowym, a jeśli chodzi o takiej jego oblicze powiedziała, abym relacyjne między ludzkie on jako mężczyzna jako człowieka jako przyjaciel do niego kolega jeszcze tylko dodam, że LM nie dość, że zakochany w swojej pracy to uważa, że coraz lepiej muszę pracuje rzeczywiście mistrz świata w pełną i jest to naprawdę niesamowite że, gdy zaś potrafi siedzieć do piątej rano nie na takim zleceniem do książki tylko na ilustrację, którą wymyślił, że po prostu sobie zrobi rząd Poprad przychodzi mu dwunasty trochę zmęczony był i mówi że po prostu do piątej rano pracował on kimś tabun koni w Hiltonie co wie co to za zleceniem czy planowane było, a nie to tak dla siebie piękne prawda bardzo ekstrawagancja, ale jeśli chodzi o relacje międzyludzkie norma wielu przyjaciół wielu przyjaciół to rzeczywiście dom otwarty zdarzyło się być tam w przeddzień jego urodzin ludzie po prostu zaczęliśmy wchodzić w przeddzień urodzin różni znajomi i PZM z winem z wódką z drze w z całym kartonem piwa domowej roboty, więc wyobrażam sobie, że potem były tylko śpiewy tańce i tylko w utrzymuje relacje utrzymuje relacje z wieloma osobami, ale na pewno ceni bardzo przyjaciół, ale i też przyjaźnić z sąsiadami jego syn mieszka za ścianą seat też mają dość dość bliską relację słuchają razem jazzu im syn przez ścianę i przez strony też czasem słychać stosujących scenę na koniec z miejsca, że syn próbuje go wyedukować WizzAir lata muzyczne, a ma też fantastyczną relacji z dziećmi tak to też było słychać, kiedy opowiadał w warsztatach miasta inwestycji nie noża rozumiem takie dziecięce dusze rozumie dziecięcą duszą jest też to, dlatego że no sam troszeczkę jest jeszcze dzieckiem, a i to też spełnione w tym no dobrze, a są Józef Wilkoń opowiedział o sobie właśnie Koman chłopcu jako dziecko, bo on w wielu wywiadach powtarza, że motywy jego twórczości są zakorzenione w krajobrazach, w których się wychował pagórki las zwierzęta to jest jego kraj lat dziecinnych i Echo tych obrazów Echo tych krajobrazów pobrzmiewa do dzisiaj w jego pracach z tego można wysłać wysnuć wniosek, że to dzieciństwo było dosyć spokojny dosyć sielankowe dosyć szczęśliwe jeśli to jest to co w nim zostało jeśli to jest to co tak chętnie powiela co jeszcze powiedział o sobie jako mały miłością no on powiela to chętnie, ponieważ część pewnie tych tragicznych wydarzeń z z czasów młodości jej nowy paru i teraz też kiedyś, kiedy sobie to przypominało to mówią, że tak naprawdę dopiero tu grozę niektórych zdarzeń, kiedy właśnie tego rodzina przechowywała Żydów i kino było to naprawdę sytuacje takie, że on jako mały dwunastoletni chłopiec pomagał przeprowadzić żydowską rodzinę do następnego domu, w którym się miała chronić, a z Azji po drugiej stronie ulicy z Yahoo facet, który mógł dojść, ale i tak naprawdę decydowały sekundy, w którą oni stronę skręcą i w tu i teraz jak sobie to przypomina auto to czuł, że tak naprawdę to to był po prostu minuty wtedy jak twierdzi prawdopodobnie nawet nie opowiedział o tym w domu jak wrócił na taka była skala napięcia, że tego typu przełożyć się, by nie wyróżniało się niczym szczególnym do historii było naprawdę wiele i i były to ciężkie przeżycia, ale też poza tym opowiada jak to bawił się z innymi chłopcami szmacianą piłką jak kto wyprowadza swoją krowę tejże faktury i el FOT, w które jest tutaj próba rekonstrukcji tej wizji i jest narysowana razem z babcią jak to jego ojciec, który tak naprawdę zaś się w nim pewnie też to ziarenko o artystce Amy on miał pięcioro rodzeństwa było ich szóstka w domu, ale wszyscy fantastycznie wykształceni Anię skończyli wyższe studia, a on 1 i to jakby ojciec powiedział, że w nocy Józek będziesz malarzem mają rzeczywiście malarzem został na pierwszy spacer chodził do lasu wychodzi do lasu z ojcem też wspomina, że w, których nie do końca jest dumna jak to zastawiał sidła no ale takie były czasy i rzeczywiście MAK przynosił do domu tego Zająca na potem można go, bo kamienic na listę kilogram mąki w okolicznym sklepie są czytelnikowi my, ale też co autorce takiej książki daje zaspokojenie ciekawości takiego życia codziennego artysty, który od lat przemawia swoimi pracami tak to jest właściwe pytanie szersza dotyczące nie tylko tej książki nie tylko szczęśliwych przypadków Józefa Wilkonia skądś ta popularność 7 tego typu książek nazwiemy szeroko wywiadów, że kres zgadzając się żona oczywiście są bardzo różne i mają swoje otoczenie test z lansowaną gatunek co jest takiego w tych książkach, że my, kiedy w zasadzie dowiadujemy się, że to życie ich bohaterów bardzo często nie różni się tak bardzo przemyśleć ten codzienny tryb o nich okazuje się jedzą to samo okazuje się, że mają bardzo często podobny gust podobne problemy z dniem rodziny z dziećmi z rodzicami, a jednak jest jakiś magnetyzm ma w tych historiach, że chcemy więcej i więcej rąk niemy do takich ludzi do takich historii być może jest to właśnie obalenie mitu jego artysty, który i jest postacią ich tam, gdzie natchniona niesamowitą i siedzi przez przez pół dnia nic nie robi czekasz spłynie na niego natchnienie żal z reguły tak naprawdę to polega na bardzo ciężkiej pracy, a wielu próbach i jak wchodziłem do pracowni Józefa Wilkonia no to często podłoga była usiana wejść do udanych w pracach i rysunkach Allen myślę, że taka chęć podglądania no i jest nas huk i jest intencja bardzo lubię wiedzieć także tu powstają rany i jej na dzieło to jedno, ale to jak doszło do tego, że to dzieło powstało, dlaczego powstało i właśnie co spowodowało, że jest takie ani inne to też bardzo mnie interesuje no i może stąd właśnie pomysł na taką książkę i na tę poprzednią pracę w jest materia tajemnicza aspekt twórczości Józefa Wilkonia tajemnicza, bo nie żal, ale dla mnie jednak nieco zagadkowe jego ilustracje mam to dla dzieci są dosyć mroczne i przynajmniej moje dzieci nie przepadają za tego typu ilustracjami i nie lubią odkładają szukają innych być może to kwestia wieku być może to jest czynnik festynie może dzisiejszych czasów jak ta jego ilustracje wchłonęła mnie jak sama była w nim wydźwięku itd interna jest wam przyjęłam jako swoje własne nie mógł spać może poczuć, że w matkę wciska kit żywych Ramos z poprzedniej epoki LM, ale jednak jego ilustracje nie są oczywiste to nie są takie kolorowe łagodne wesołe jakieś takie realistyczne no właśnie my zwierzęta sarenki słoneczko przebijające zza drzew to są te idee tak, by ta te obszary to jest las i zwierzęta, ale one mają w sobie i ja jakiś taki mrok ciekawa jestem czy tego dotknąć liście i inne w rozmowie ba ilustracje są bardzo charakterystyczne i od lat są takie, że właściwie no wystarczy 1 rzut oka wiadomo, że to jest Wilkonia warte, że ten wynik końcowy Wilkonia wy ne RS czy rozmawialiście o tym dlaczego one są takie szopki rumu krem woda zamarza znał język elit i talent jego twórczość jest bardzo spójna właśnie z jego użyciem już bardzo podoba w w Józef Wilkoń mu, że ta twórczość jest taka, że taka jak MON tworzy rzeźby n p. powstać mają nie przez dodawanie tylko przez odejmowanie, że bierze wielką bryłę drewna i po prostu łut szybkimi ruchami piły po próbuje kawałki i tak powstają te przepiękne psy czy wielkie mamuty albo żubry rzeczywiście te ilustracje są dość mroczne, ale ja też pamiętam z dzieciństwa właściwie każda robiła na mnie ogromne wrażenie myślę, że to co to co mówisz innym, że twoje dzieci wolą bardziej kolorowe to jest jednak smak naszych czasów, że wolą coś łatwiej, gdyż uważają, że da im tak tzw. też nie miał za dużo do wyboru no właśnie mieliśmy być może są bez dużego wyboru i całe szczęście, że leżę to było dostępne też Józef Wilkoń, ale jednak jest malarzem, a w pierwszej kolejności one skończył malarstwo i te ilustracje są bardzo malarskie i to, że zaczął pracować nad ilustracjami do książki też być może jest kwestią przypadku w pierwszej kolejności właśnie chciał być malarzem i Ależ czasy były też takie, jakie były i potrzebni byli lustratorzy książek, a to troszkę też są z potrzeb finansowych, bo urodziłem się z tym zatrute książki ilustrować próbował właśnie na Annę przepchnąć malarstwo w ilustracji książkowej i rzetelne i być może stąd z tego to wynika, ale też nie wszystkie są takim rocznym płatnym moja ulubiona książka to dużo śmiechu trochę smutku też swoją mamut ku jest bardzo kolorowa no tak to już rzeczywiście trzeba dokładnie postudiować tę twórczość, żeby rozpoznać się niuanse całą paletę twórczości Józefa Wilkonia innym, a teraz pytanie z dziedziny, która zahacza o poprzednim swoją książkę czyta książkę jak oni pracują Józef Wilkoń niemal 9 10 letni inny malarz o ugruntowanej pozycji, a właściwie wydawałoby się, że nie ma większych powodów, żeby wciąż starał się swoją markę, żeby starał się swoje miejsce na rynku i zapewne nie takie są powody tego, że i cały czas jest aktywny zawodowo aktywny twórczo jeśli nie takie to to jakie, o co tutaj chodzi mógłby zająć czymś innym mógłby odpoczywać mógł szukać siebie w innych dziedzinach też nie Northwest jego największa pasja to jest jego największa pasja i to go trzyma przy życiu torze zawsze on on chce ono zaplanowane kilka kolejnych książek, które sam wymyślił i zamierza je zrealizować na tym właśnie polega on tak tak mi się wydaje, że właśnie to jest tutaj najwspanialsze i to wysoko to najprawdziwsza sztuka w tym Rooney też na zlecenia mimo wzrostu na sam tworzy i też najprawdziwsza pasja to ja widzę ułomna niektórych rozmówców artystów twórców, kiedy pytam ich właśnie o jakiś epizod wypalenia zawodowego ani w USA strumienia Cechu kupców, jakie wypalenie zawodowe kiedyś robić coś co się kocha to człowiek nawet nie zauważa, kiedy jest zmęczony po prostu to robi, a dla mnie n p. kiedy słyszy, że ktoś nim całe życie siedzi przy biurku i pisze książki 1 Nędza drugą albo całe życie fotografuje tak sobie myślę no ja to pewnie bym chciała jakoś tak być płodozmian za jakiś czas może coś zmienić zobaczyć co słychać je w innej dziedzinie winnej branży sztuki czy twórczości i mają pracę zapewnia mi taki płodozmian po rozmowie na różne tematy z różnymi ludźmi, ale pewnie ktoś patrzy z zewnątrz to symbol ważny siedzi w studiu całymi dniami Raul Lozano i uważa, że ma najlepszą pracę na swych liderów i naprawdę tak uważam tak, ale jak na trasę tak kompletnie Wilkoń stoi rysuje maluje rzeźbi od kilkudziesięciu lat w zasadzie zobaczy ile wcale tak naprawdę rzeczy wymieniła Snowman rośnie raz maluje rezerwuje oraz rzeźbiarzem latem pracuje w ogrodzie właśnie nad rzeźbami, ale zimą pracuje w w domu ma przepiękną pracownie ma też taką pracownię letnią, która początkowo miał być właśnie takim warsztatem rzeźbiarskim, ale też te wielkie rzeźby jednak głównie muszą powstawać na zewnątrz no ale poza tym to co robi też inne rzeczy bez przesady w wypowiedziach artystów często pobrzmiewa taka nuta narcystyczna ciekaw jestem czy kiedy powstawała ta książka wasza książka dostała się myli jakiś wyścig z zasady czy ograniczenia, czego nie poruszać, czego nie wolno jak ta książka ma wyglądać na ile Józef Wilkoń ingerował w jej treści wygląd no to jest cel oni też współautorem tej książki przecież się do dotychczas inne miał wpływ trzęśli, choć te książki, który ilustrował na to co od niego zależało tutaj nowość ty grasz to pierwsze skrzypce te zadawać pytanie ty byłaś pomysłodawczynią tego się Turkom pierwszą tej książki wielu zarzutów do tekstu do tekstu nie było i chociaż słowo oczywiście była autoryzowana to wcale nie było wielu zmian może też miał wyczucie, który wszedł do wyjazdu Wojtek rozsunięcie stand i tak na pewno nie przejdzie na pewno wiedzieliśmy, że to będzie rozmowa z początku to ustaliśmy wspólnie, że będzie to rozmowa o życiu nie tylko o twórczości mu ZI Noto to też nie jest biografią to jest to jest rozmowa, więc na pewno niektóre wątki tutaj w zostały pominięte i nie jest to jakby na rozmowę o tym, o czym pan Józef zgadzał się rozmawiać bo, ale nie było wielu takich momentów rząd uwolnienia tego tego nie opowie nie było nie było nie było bardzo chętnie opowiadał o trudnej trudniejsza sprawa była potem ze składem książki z wyborami lustra i na uczelni stroną wizualną, a wiadomo, że on się na tym bardzo dobrze zna okładka początkowo wygląda trochę inaczej niż ceny i pan jest w bardzo chciał uczestniczyć właśnie w w całym procesie składania książki, więc to jak atak dla nas duża, że chrzan jest dużo już raz jest mnóstwo i to było tak naprawdę bardzo fajny też takie takie podejście MF na jak za dawnych lat już dzisiaj rzadkie Adrian ŻUŻEL tego nie interesuje to kiedy jest premiera tej książki zaplanowana ta książka musi być zrobiona dobrze i barwy Stomilu za to wdzięczna, bo naprawdę jest przepięknie przepięknie złożona, ale rzeczywiście wyglądało to tak, że potem jeździłyśmy z Hanią grodzisko wybierać te ilustracje to panu Józefowi ciągle się przypominało, że tam jeszcze jakąś teczkę na jakiś karton, że w jakimś tam końca pracowni jest jeszcze jakaś książka, którą koniecznie trzeba pokazać to jest jego bardzo ważną okładka, że tam las, więc rodziców w stroju krakowskim Adam zdjęcie rodzeństwa Natalii powiedzmy, że zdjęcia też jest trochę tutaj zdjęcie z młodością swego syna też trochę tego wszystkiego jednak jest rodzeństwo SSO rodzicem lub dziadkowie przyjaciele też inny zespół Golden koledzy po fachu z naszej księgarni, ale są też zdjęcia współczesne, ponieważ są proste szliśmy fotografa Kuby Dąbrowskiego chór i pojechał tam nie zrobił przez stół w obecnie w 5 pracowni i zdjęcia przy pracy, więc na końcu steki z innym króciutki rozdział bez tekstu pod trunek powstaje ilustracja 2 można się przyjrzeć sektorom jak to wygląda w w pracowni Józefa Wilkonia na ich komu poleca tę książkę, bo ona tak jak już powiedziałyśmy na początku jest i doglądania i do czytania i w zasadzie Wilkonia ma pod tym względem, że mam wrażenie, że on się nadaje też dla młodych Czytelników, którzy lubią jego ilustracje tam w tekście mam wrażenie nie pada czy też na nie ma takich mielizny egzystencjalnych, które mogłyby znudzić albo przerazić tak znaczy, owszem, są okupacyjne wspomnienia są wojenne wspomnienia, ale mam wrażenie, że oprócz osób dorosłych tę książkę dobrze by się czytało nas w młodym ludziom tak myślę, że tak, tym bardziej tak jak powiedziałeś na początku jest to taki obraz życia, którego już powoli niemal nikt go już w ogóle nie będzie właśnie te spontaniczne to warzywka no tylko towarzysko spontaniczność właśnie nieplanowana odwiedziny to, że właśnie można sobie pozwolić nam na to, żeby przez parę godzin siąść i porozmawiać no imam nadzieję, że właśnie w ten sposób to Czytelnicy mogą odbierać tę książkę, że takiemu tworzą poczują się jak my się czuliśmy podczas tej kuchni jest wymierzony w Zalesiu Dolnym specjalnie z zostały tam takie fragmenty też takie opisy co jedliśmy w Gieksie korka siadała za oknem różne westchnienia i zawołania pana Józefa to ile zjedliśmy pierogów i technik i co wypiliśmy w gminach od boksu zależało mi na tym, żeby czytelnik poczuł się tak jak, jakby to sam rozmawiał z Józef Wilkoń, czego ty byś się nauczyła z tej książki pokryć też, że ta rozmowa była dla ciebie bardzo pouczająca tak długa rozmowa te 3 0 kilka spotkań co to wynosi dziś z tej przygodę jako autorka jako człowiek tak to książka z sprawiła im ogrom ugruntowała wymienia takie poczucie miejsca dla tle dziennikarza tak naprawdę, którą przeprowadza tak długą rozmowę też może w nie tyle długo, ale generalnie to takie poczucie, że jak bardzo istotne jest też był po prostu słuchać z i ta umiejętność słuchania i taka pokora też i czas, że to jest bardzo ważne, że nie wyobrażam sobie, że można pojechać na na rozmowę z kimś powiedzieć mam godzinę jest szczególnie ze starszymi osobami to było bardzo istotne, żeby po prostu rozmawiać tak długo jak to tylko będzie możliwe ich też często te wątki się powtarzały no to jednak przy każdym kolejnym spotkaniu było coś coś nowego Och, Mann i nadal tak dzieli was pół wieku, ale różnice my absolutnie my zupełnie inny zesta w doświadczeń życiowych i inny zawód czy wykonujecie, a jednak zaznacza, że we wstępie, że momentami to się toczyła się starsza od swego rozmówcy w tym sensie, że było trochę już wyczerpana zmęczona, a on cały czas takim nabuzowany jak by na pewnym etapie rozmowy gdzież akurat te różnice przestałyby traci się, by przestał mieć znaczenie w tyle tylko zmęczona po prostu o tym, takim ciągłym skupianie się pan Józef z radością powracał właśnie jest to w moich wspomnień czasami było to łatwe czasami trochę mniej przyjemne wspomnienia z z czasów okupacji innych bardzo charyzmatycznym rozmówcę i potrafi naprawdę się rozwodzić i to było wielowątkowe, więc czas i ciasto jednak te same tematy powracały zresztą się to przypominało AJA wiedziałam, że muszą bardzo uważnie słuchać, bo może będzie tutaj coś nowego i Chin, żeby nie uronić tak oddanych ważnych tak no i toteż jest, toteż jest metoda nawet tych, kiedy woda się komuś to samo pytanie wielokrotnie to, za którym stoi razem okazuje się, że należy jednak coś nowego się pojawia drodzy państwo mamy dla państwa egzemplarze książki szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia książka wydana przez wydawnictwo marginesy co jest gwarancją bardzo dopracowany dopieszczony szaty graficznej najmniej nie inaczej mogą być w przypadku Józefa Wilkonia książka do czytania do oglądania do smakowania ne autorstwa Agaty Napierski jest teraz dla państwa pod adresem wieczorną patolog Crump KSM wieczorną zatok kropkę FM już bardzo dziękuję za rozmowę naszym gościem w tej części wieczoru była autorka książki dziennikarka wydawczyni redaktor naczelna magazynu zwykłe życie autorka książki jak oni pracują Agata Czapiewska dziękuję bardzo bardzo dziękuję zapraszamy na informacje Radia TOK FM, które będą za kilka dni Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - HANNA ZIELIŃSKA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA