REKLAMA

"Kilka obcych słów po polsku" Michał Buszewicz i Anna Smolar w rozmowie o nowym spektaklu

Światopodgląd
Data emisji:
2018-03-14 16:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
21:32 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
, a światu podgląd itp dziś Agnieszka Lichnerowicz z wielką przyjemnością przedstawiam państwu teraz kolejnych gości autorów współautorów spektaklu kilka obcych słów po polsku, który powstał we współpracy teatru polskiego teatru żydowskiego oczywiście przy związku czy przy okazji pięćdziesiątej rocznicy wydarzeń marca 6 10 08 . reżyserka Anna Smolar dzień dobry dzień dobry i dramaturg Michał Łusiewicz dzień dobry symbiozę państwa gośćmi MLB być może Rozwiń » część jest ktoś wysłać widział spektakle od razu powiem, że ci, którzy nie widzieli będą jeszcze mieli okazję zobaczyć w kwietniu i my ten spektakl w ogóle rzadko, że jest to wspólny również spektakl teatru żydowskiego państwo słyszeliście, który w ogniste obecnie nie ma swojej siedziby adres ten akurat spektakl grany w teatrze polskim i teraz to jest opowieść to co jest specyficzne, przechodząc od razu do rzeczy mnie opowieść drugiego pokolenia tych, którzy wyjechali 6 0 8 0 7 roku w RN Żydów, którzy wyjechali zostali zmuszeni do wyjazdu z Polski i tam co to opowieść Topaz Topaz perspektywa drugiego pokolenia na waszym zdaniem wnosi, że właśnie na niej postanowiliście oprzeć ten spektakl Anny Smolar no jakoś mieliśmy poczucie, że o marcu już wiele słów padło wiele opowieści innych jest dużo książek publikowanych i t d . tak jak przystąpiliśmy do tej pracy jeszcze w zeszłym roku Ernst poczuliśmy, że ciekawie, by było jakoś otworzyć takie nowe pudełeczko w tym temacie i Daniel, a dziś najbardziej naturalną sprawą było to, żeby patrzeć prosto z mojej perspektywy jako właśnie to drugie pokolenie, bo mój ojciec wyjechał na skutek marca i moja matka, zanim zaczęliśmy jakoś tak badać tę kwestię i poczuliśmy chyba dosyć szybko, że w pewnym sensie one są otwierane idąca, bo pozwala na pewną taką refleksję dotyczącą pamięci i takiego spadku po historię rodziców, ale też historię i zbiorowej Anną i że w ogóle temat odbudowywania wydarzeń z przeszłości i grzebania w pamięci właśnie tej osobistej tej zbiorowej jest bardzo złożony i oczywiście teren ten kontekst czym może być luty 2 0 1 6 w kryzysie potwierdził może on słuszność tego tropu, dlatego że zmagamy się chyba wszyscy z kwestią Annę interpretacji przeszłości zafałszowany narracji albo dążenia do jakiejś prawdy obiektywnej słuszności tych mają osobiste jej tej oficjalnej tak dalej, więc ten gest naszych bohaterów, którzy próbują zrozumieć przeszłość poprzez relacje właściwie z rodzicami z jego historią Annę też można odnieść do obywatelskiego jakiegoś gestu coraz częściej widzimy tylko słowo miała ruszyć w lipcu dla mnie kimś bardzo bardzo ciekawą możliwością którą, by taki układ postaci, które są tylko o tym, odnoszą się do wydarzeń dotyczących ich rodziców jest takich rozwiązań pośredniczenia to znaczy jakiś rodzaj takiego opowiadania, które jednocześnie jest profilowane przez przez właściwe relacje to znaczy przez to w jaki sposób było opowiada czy było opowiadano czy było coś do czego chce dotrzeć zostałoby jakiś sposób Zakopane wezwały przemilczane wyparte zasugerowane tylko czy jako dziecko o nasz bohater prowadzi Sobek z prowadzoną śledztwo, żeby dotrzeć do tych historycy w jaki sposób też z tego rezygnuje jakoś też dla nas boss to okazja to znaczy tam pan to 5 0 leczył na stosie nazywa 5 0 lecia urodzin grali w cudzysłowie natomiast staje się takim, by takim pretekstem jednocześnie jakimś rodzajem napędu do poszukiwań do odkopywania tej historii rodzinnej związanej z marcem to jeszcze dogadamy się odpady tożsamość tę pamięć, bo dla mnie jako widz sam, dla którego to jest inne wspomnienie czy historia Obywatelska nie osobistą było bardzo ciekawe to opowieść o Polsce, która wyłaniała się z tych rozlicznych perspekty w i wspomnień młodych ludzi jednoczy młodych drugiego pokolenia ich rodziców opowieść o Polsce, za którą tęsknili, które zrobiłem krzywdę i t d. tak dalej, więc bardzo niejednoznaczna opowieść natomiast dla pani to jest jak zdrowo się do Anny Smolar to też jest opowieść osobista rozumie ten spektakl też dla pań był jakimś mnie odkrywanie przeszłości, że od domu się tak dużo u pani nie mówiło, że żal, że żal żal, że też pani jakoś docierała do do swojej opowieści o marcu takiej nie było jakoś trudno docierać do niej wystarczyło po prostu usiąść z rodzicami nie i porozmawiać natomiast zastanawiający to jest to, że się większość z nas nie próbuje specjalnie grzebać w historii rodziny jak jesteśmy dziećmi nastolatkami z młodymi ludźmi chyba to przychodzi później albo w ogóle nie przychodzi ten gest wypytywanie rodziców czy dziadków jest w sumie są czymś co wydaje mi się bardzo buduje człowieka jak w tegorocznym przeglądzie tego spektaklu, lecz mam wrażenie, że jestem chyba bardziej uzbrojona i świadoma i silna niż byłam przed rozpoczęciem tej pracy i chyba większość z nas boi, bo każdy wykonał taką pracę i kiedy cieszymy to co pani, mówi że pani od strony Obywatelskiej, by spogląda na tym polskość, bo wydaje się, że to jest wynik w grę naszego spotkania z Michałem, dlatego że każdy z nas wnosił swoją perspektywę w jest Michał tą nazwijmy ją polsko-polską, a jak polsko żydowską czy francuską polsko żydowską Leon w związku z tym bardzo się staraliśmy łączyć te perspektywy IT doświadczenia, dlatego że im ten spektakl nie jest skierowany do emigrantów marcowych w albo no właśnie no to jest pytanie to znaczy 1 z naszych pierwszych celów chyba było to, żeby wytworzyć taką przestrzeń, w której każdy widz mógłby w jaki sposób się zidentyfikować tym ludzkim doświadczeniem tak po ludzku co to oznacza małą żyć w kraju, w którym wydarza się coś takiego od strony władz, ale też wewnątrz społeczeństwa, gdyż chodzi do mieszkania i oglądanie obliczył stoperzy zaraz wyjedzie też tak albo wyrzucać z pracy jest w pewnym sensie i oprawców i ofiarą systemu IT sytuacja jest tak złożona i w sumie coś co można nazwać apartheidem zaistniało i zostawia po sobie ślady, bo się na każdym nawet myśleć w jaki sposób na tych ludziach, którzy żyli bardzo daleko od marca, bo wielu obywateli właściwie w tamtych czasach nie nie odczuło na sobie tych wydarzeń, ale jednak to się odbyło w obrębie jakiś wspólnoty i to zostawia ślady i my tym śladem się przyglądamy, więc przyglądamy się też tym ludziom, którzy nie mają nic wspólnego z żydowską tożsamością, a jednak to jest o Polsce dominował już czas George, a pan się nie obawiał nie dba o to, że to jest temat byłem tak wielu graczy to jest mnóstwo min min związanych z interpretacjami historycznym z emocjami tego jak ludzie wciąż pamiętają i emocjonalnie podchodzą bardzo osobiście do wielu kwestii nie ma się pan jednak wystawić tego na scenie, gdzie będą doglądać ludzie, którzy są ofiarami ludzie, którzy chętnie bym może nie pamiętali o tym, że również jakość współpracy sami ludzie, którzy ledwo mają pojemne różni ludzie, ale się tuż przed każdą pracą boję, bo Żyd, który zawsze, bo w teatrze bierze za jakieś materiały wrażliwe no to czy się zajmujemy dokumentem czy fikcją można tak samo będzie dzielony bardziej obawiał najbardziej się obawiałem, ale na pewno utrudni to czy ktoś miał ubezpieczenie za to ubezpieczenie w postaci ani i aktorów w teatru żydowskiego wyznaczone bardzo się bałam rzeczywiście jakiegoś osobistego dotknięcia o człowieka taki sposób, który który, by go do świadczeń wyższych dołków, bo przy takim przyjętej dosyć dosyć powiedziałbym z zdystansowany podmioty z bardzo łatwo i tego chciałem za wszelką cenę uniknąć, ale też na tyle dużo i często rozmawialiśmy o poszczególnych fragmentach scenariusza, że nic, że te obawy akurat jakoś tylko z się rozwiały obaw możesz to druga taka obawa, że coś co gdzieś w dobrej woli próbuje opisać albo zinterpretować tak może być zupełnie opacznie zrozumiał, że i to na podstawie jakichś emocji, których nie znam, do których nie mam dostępu, które na montaż jakoś nie temat marca nie jest u mnie, że w rodzinne, więc więcej koszy nie mam nie mam dostępu nawet cienia tych emocji, zwłaszcza z mężem to doświadczenie pisania tego, więc mogą tego śledztwa wywiadów rozmów interpretacji to to doświadczenie dla pana Gg jest obok chcą czy opowieścią, o czym artysta bardzo dziwne doświadczenie dlatego, że to historie, które służą w spektaklu one mają taki powiedziałbym mu charakter nasłuch dokumentalny natomiast składają się tak naprawdę z bardzo wielu elementów połowy ściąganych z różnych zupełnie rozmówcom, że postaci są złożone z całego tego z bólu spektrum postać marcową dowodu prawa i krótki opis pisanie tutaj błoto rzekę w czołówce sam tworzę scenariusza w PZU, ale właśnie z emocji przede wszystkim Juventus został mu emocji bardziej i możliwych sytuacji niż z fotografii i ma takie poczucie, że zrozumiał coś więcej, ale wciąż żywa co przewyższa znacznie ma nie wymazuje przeszłości Gmoch były wspólnoty tej Obywatelskiej Polski czy ofiar polsko-żydowskich czy 13 po polskich Polaków jak w domu mówi się chyba najbardziej mnie uderza w dalszym ciągu to, że w każdym nawet najtrudniejszej sytuacji z bardzo wiele możliwości i ROM EU można z nich skorzystać tłumaczy, że bardzo często okazuje się po zapoznaniu się z tymi wszystkimi historiami, że czasem nawet nawet mały gest taki poziom wsparcia, ale takiego takiego sensownego rządowego wsparcia jestem zupełnie zmienić narrację na przyszłość to z kolei gest zaniechania albo jakimś ROM z jakich podłości stawia też sąd pracy zupełnie odwrócić głowę ich tak bardzo osobiste, a nie polityczne bardzo osobiste, ale właśnie był motyw gdzieś z tych dóbr osobistych ma rację to znaczy nagle robi politykę, bo jednak rozmawiamy zbiorowości do całej grupie dzieci, które dostały też z podatku prawda tak myślano, że może nawet, gdyż taki motyw, który się przewija przez cały spektakl jest rodzaj odwagi stanie na scenie i rozliczania się bez koloru zaufania bez umniejszania albo zielone powiększania przeszłości, czyli odpowiedzialności swoich przodków, ale w związku z tym własnej też po jako dzieci naszych rodziców wnukowie naszych dziadków mamy różne możliwości właśnie tak jak Michał mówi też w teraźniejszości tak jak mierzymy się z tą przeszłością i 3 jesteśmy w stanie przedstawić pewne fakty czy jesteśmy wstanie zadawać pytania niekoniecznie nie wiem siebie obwiniać albo u pokaże mecz albo kogoś upokarzać się albo atakować tylko zadawać pytania i tak świadomie budować tam pamięć, oddając hołd ofiarom, ale też, przyglądając się swojej odpowiedzialności swoim rodzinom i Finom przodków i naprawdę myślicie, że my też to doświadczenie marca 6 0 tego ósmego gdzieś najpierw był wspólnej wspólnego sprzeciwu studentów niezależnie od lutego 3 czy żydowskiego pochodzenia czy nie, a potem jak to się jak władza to wykorzystał Ława, ale część społeczeństwa zareagowała wyrzucenie ze wspólnoty, że refleksja nad tym do świadczeniem może dziś w tej Polsce pomóc nam budować właśnie wspólnotę węgla taką opartą na wzajemnym szacunku dla różnorodności 3 3 3 Tomasz kopiec refleksja nad tym co się stało 50 lat temu może dzisiaj na jakąś pomoc jest trochę tak odebrałam ten wydźwięk nadal znaczy oczywiście refleksja nad marcem jest szansą na lustro na spojrzenie się w lustrze jako społeczeństwo oczywiście i właśnie wydaje mi się, że poprzez empatię co znaczy to tylko to chyba była jakaś taka wspólna decyzja wszystkich twórców przy tym spektaklu, że nie nie próbujemy oskarżać albo atakować tylko w jaki sposób próbujemy się przeżyć wszyscy razem razem w tym lustrze i w związku z tym poczuć, czego do, czego na pewno nie chcemy wrócić i myślę że, że wtedy, kiedy się jesteśmy w stanie zidentyfikować z jakimś doświadczeniem trochę nie ma ucieczki to znaczy musimy jako ludzie w całym naszym człowieczeństwie się zmierzyć z tym, jaką mamy postawę wobec drugiego człowieka, a ja wrócę jeszcze dodatek gniazdo do Giodo do pana zrozumienia tego co się stało 50 lat temu zresztą Janusz Majcherek dyrektor artystyczny polskiego teatru polskiego powiedział, że ta historia się powtórzy będzie powtarzać jesteśmy po to, by uzbrajać naszych widzów przeciwko temu co może nas spotkać przy czym była własność taka, że takie poczucie misji pewne jednak inni wiosną przypominam tylko 1 rozmowy jeszcze zanim powstałego koronkowych literka odbyło się w wyk Kuba nie rozmawialiśmy, o czym powinien być w spektaklu 1 z wątków to było to powinno być też tak opowieść o patriotyzmie tylko im oczy i jakoś się okazuje, że ten wątek się zachował w swych dawnych dawnych rozmów cały czas to to towarzyszy nam w tle Polska jako kraj, którego wtedy podobno oczywiście nie było, ale teraz już jest dzieją się w nim bardzo podobne rzeczy ciekawe jak to się stało, więc próbowaliśmy tworzyć jakiś taki wzrost o rodzaj patriotyzmu, który łączy się z Bośnią i empatią do współobywateli Annie kreowaniem jakiegoś miałam przekładu przedstawiciela narodu plaż znaczenie tworzymy tutaj idealnego Polaka wręcz przeciwnie z autobusu staramy się budować jakieś społeczeństwo rozproszone, zwłaszcza że cały czas posługiwanie się ponoć płacony Żydzi wyjechali Polacy zostali, by godnie do końca walczył w znacznie większe to gorzkie wspomnienia to poczucie tożsamości większości wyjeżdżającym było bardzo też różne bardzo też złożone i też bardzo mocno związany z polską przede wszystkim znaczy, bo odbierali czyni czuli się Polakami naliczyć różnych rzeczy są osią spektaklu opowieści tych, którzy Polski nie nienawidzą Skorży mają do niej bardzo negatywne uczucia są tacy, którzy są one ciekawi są tacy, którzy mentalnie po rodzicach ogromny sentyment remont to taki wywiad z Joanną Wawrzyniak, która porównała 6 0 usmażyć 10 08 . do afery Dreyfusa we Francji to znaczy jakiś taki kryzys polityczny wykluczenie obywateli żydowskiego pochodzenia rozpętania antysemityzmu, lecz opowieść o tym jak społeczeństwo duża część społeczeństwa co nie poradziła z tą sytuacją i ile pani też patrzy na to trochę jednak właśnie one z zewnątrz wewnątrz Niemiec Anto opisuje się boję używać języka, żeby dojść do pani pochodzenie polsko francusko żydowskiej powoduje, że dobrze być może patrzą na to pani trochę inaczej niż Baśka my ja od środka w każdym razie rannym i jak, jakby jak pani rozumie to marzec 3 10 08 . nas dzieje się uczy go rozumieć faktycznie kiedyś patrzyłam na niego jako narzędzie bardzo egzotyczną i wyższe kompletnie niezrozumiałą do dzisiaj staram się rozumieć na czym polegał ten system PRL-u, który jest mi jednak szalenie daleki jestem tak zakorzeniona w francuskiej Demokratycznej rzeczywistości, że bardzo mocno tymi kategoriami operuje, więc ten system wydaje mi się jak z bajki kompletnie, ale prawdopodobnie tak jak milenialsi w Polsce dzisiaj znaczy w pewnym sensie jest to wspólne, więc ta kwestia do stosuje bliskości to faluje we mnie bardzo mi pomogło to, że jakoś podeszłam do tej historii przez pryzmat rodziny najpier w, a potem takich opowieści osobiste wiek Sabina Obara, który książka jest fenomenalna, bo przybliżamy im poziomie bardzo ludzki praktycznym codzienne właściwie tylko bardzo dziwne wydarzenia natomiast na marzec w jaki sposób chyba jest dla mnie mniej jakimś kluczem do rozumienia pewnych tajemnic też tego polskiego społeczeństwa, choć dla mnie to są tajemnice wciąż, dlatego że senny i to jak dym, z czym się zmagał ten kraj na przestrzeni wieków i jaką rolę odgrywa kościół i jak wygląda transformacja to wszystko się łączyć jakiś opowieści niesamowite skomplikowanej myślę, że generalnie dzieci emigrantów marcowych są wychowywani w tak drastycznie innej rzeczywistości najczęściej chyba nie dostają od rodziców jakiś bardzo takiej udokumentowanej szczegółowej opowieści o tym na czym stoi Polska jak przyjechał w 20 0 4 roku zacząć pracować pod powoli budować swoje życie i dopiero teraz po 1 4 latach cały czas docierają do mnie pewne pewne elementy tej tożsamości tutejszej trudno jest odpowiedzieć na to pytanie czy Miedz marzec to już taka jest Michał używać opon myślę, że to jest pamięć nazw wszystkich tu w Polsce czy jednak jak niektórzy mówią, że jakiś gruby to nie jest taka pamięć jak powstanie warszawskie, które przylgnęło już jako wspólnota całościowo przyjęliśmy, gdzie stała marża 3 10 08 . jest ciągle bardzo przedmiotem sporów albo braku zainteresowania nim jak pan postrzega je poprzez sport wspólnoty interwencji jest dla mnie też był to zawsze było w parze marzec 6 8 był tylko hasło i to przez edukację szkolną to wtedy mało jest pan był hasłem potem gdzieś dopiero o zwrot czasów studiów zaczęłam odrobinę, poszerzając ją poszerzyć wiedzę, ale to też bardzo bardzo bardzo ogólna my natomiast mam wrażenie, że to nawet nie chodzi o sam marzec tylko chodzi o jakiś rodzaj mechanizmu, który teraz obserwujemy bardzo wyraźnie to znaczy jak łatwo za pomocą słów można obudzić niechęć w celu uzyskania chociażby jakiegoś profitów politycznego my i jak bardzo społeczeństwo i to to jest jakaś moja troska wątek bardzo społeczeństwo jest ograniczone w swoim postrzeganiu spraw w momencie, kiedy tak łatwo nim manipulować, znajdując wspólnego wroga, a do integracja przez wykluczenie jakoś nigdy się nie kończy dobrze, bo uważamy, że to zawsze jest jakiś rodzaj i nadużycia i produkowanie jakiejś traumy, którą potem się mści Anna Smolar Michał Łusiewicz reżyserka i dramaturg autorzy kilku obcych słów po polsku GM spektaklu, który powstał przy współpracy teatru polskiego w Warszawie i teatru żydowskiego, które muszą Państwowej na stronę teatru polskiego żydowskiego i tam poznać terminy kwietniowe czy majowe najbliższe gminne prezentacje spektakle, ale też przypomnę cały czas komunie Warszawa można, bo wasz ośrodek wypoczynkowy też upolować bardzo państwu dziękuję zapraszam dziękuję, a światu podgląd itp dziś Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 51% taniej!

KUP TERAZ 51% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA