REKLAMA

Wojciech Bonowicz: "Są takie życiorysy, o których decyduje spotkanie z jednym człowiekiem.

Kultura Osobista
Data emisji:
2018-03-26 19:00
Audycja:
Kultura Osobista
Czas trwania:
23:58 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska gościom kultury osobistej dzisiaj Wojciech Bonowicz pisarz poeta publicysta witam serdecznie witam bardzo niemiło, a Wojciech Bonowicz, który dzisiaj występuje niejako w roli literackiego posłannictwa przewodnika to medium term pełnomocnika też tak pomyślałam, bo to właśnie pani z autorem wyboru opowiadań Kornela Filipowicza romans prowincjonalny i inne opowiadania, które to wybór ukazał się niedawno nakładem Rozwiń » wydawnictwa znak to jest cel kolejne odsłona twórczości tego pisarza przez lata zapomnianego, ale powoli odkrywane go na nowo w zeszłym roku ukazał się zbiór moja kochana dumna prowincja tam wyboru opowiadań dokonała Justyna Sobolewska i teraz mamy w rękach, jakby ciąg dalszy w to podobno dla pana 1 z najważniejszych pisarzy na świecie takie sformułowanie zobowiązuje nie wiem czy kiedyś powiedziałem głośno, ale rzeczywiście to jest taki pisarz, w którym którym zachwyciłem się dość wcześnie i 4 i ten zachwyt i nigdy nie wygasło co jakiś czas były takie powroty takie marzenia z nim związane może kiedyś uda się zrobić coś wspólnie w oczywiście wspólnie w tym sensie że, żeby popracować nad jego jego tekstami coś zaproponować może o nim coś napisać ostatecznie przybrało to taką formę wyboru opowiadań wyboru opowieść, bo nigdy nie rozmawialiście prawda, chociaż waszej drogi niż reszta się zbiegały w różnych momentach mam takie silne wspomnienie, kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy to był jakiś taka impreza tydzień kultury chrześcijańskiej w UE w Krakowie wtedy w latach osiemdziesiątych organizowano takie imprezy pod egidą kościoła w twórcy niekoniecznie wierzących, bo Filipowicz sam deklarował się jako niewierzący czy jako agnostyk ale by brali udział w imprezach organizowanych w kościołach to był jedyny strefy wolności wtedy i pamiętam Jagoda bony czytał swoje wiersze w taki przejmujący wiersz niewola piszą o tym, trochę w posłowiu do książki to jest wierszach o tym jak człowiek może niezauważenie przejść ze świata wolności do niewoli nawet nie wie, kiedy mówisz wszystko zabrano, a i ten wielki Filipowicz jest pamięć zna Adam Bodnar z taką żywą białych włosów ciągłego mam przed oczyma ten wiersz ten wiersz wiele osób ostatnimi czasy przytacza chociażby w mediach społecznościowych no nie wiem czy nie mamy tu pewne zasługi bo, choć wydobyłem go w parę miesięcy temu w felietonie dla tygodnika powszechnego, który sam pisze regularnie i właśnie ta scena się szalenie przypomniała tak mocno jakoś po koniec ubiegłego roku i pomyślałem, że warto przypomnieć takiego w ich także Filipowicza jako poetę w Redzie rozmawiamy o opowiadaniach, zanim jeszcze pomoże chwile jesz to samo Filipowicz autor ponad 3 0 książek zbiorów opowiadań i mikropowieść SIM na nowo jest jakby wprowadzany w tej chwili to taką naszą polską literacką przestrzeń zawsze w nim był, ale niejako na drugim planie wielu z nas dopiero dziś tak naprawdę dowiaduję że, że taki człowiek pisarz w ogóle był tak ta nieobecność uczona miała jakiś jakiś powód to jest ciekawa sprawa, bo z 1 strony można powiedzieć był to pisarz bardzo popularny szczyt popularności przypadał na lata siedemdziesiąte n p. tytułowy romans prowincjonalny tam mikropowieść maleńka książeczka z miał aż 4 wydania i to wszystkie cieszyły w dużych nakładach wtedy to po 10 tysięczny nakład z morzem są łatwo policzyć, że to był pisarz naprawdę dostrzegany ceniony, a z drugiej strony to nigdy nie była taka w popularność szalona w tym sensie, że i Czytelnicy się interesują mnie krytycy dużo piszą powiedzmy nie są nie doświadczył tego, czego doświadczyli Iwaszkiewicz Andrzejewski Konwicki raczej w po pozostawał trochę w cieniu tych w takich głośnych nazwisk myślę, że ten powrót teraz nie jest jest zasłużony jest jakość taką sprawiedliwością które, która wreszcie zostaje wymierzona jak wiadomo ten powrót trochę zawdzięczała opublikowaniu korespondencji jest Wisława Szymborską bardzo pięknej zresztą korespondencji miłosnej najlepiej w życiu na twój kot no i co książka stała się bestsellerem nagle ludzie odkryli dzięki niej już nie tylko, że to była bardzo zakochana i taka oddana sobie para, ale że w tej parze była pewna równowaga graczy Filipowicz pisze równie zabawne listy jak jak wyjaśnia jak pani Wisława i pisze bardzo ciekawie ma swój styl ma swój taki sposób o budowania tekstu na ich myślę, że z tego się wzięło zainteresowanie kim właściwie jest on miał właściwie do zaproponowania biolog, który został pisarzem, a właściwie przez literaturą broniłem się wszystkimi siłami robiłem wszystko, aby jej uniknąć niby jakiś zgubnej namiętności mówił Filipowicz jednostek z zamieszczonych w książce przeszliśmy do Kornela, którą wydało kilka lat temu wydawnictwo literackie to zdanie wiele chowano tłumaczy broniłem się przed literaturą prawda, ale nie leży nie dało właśnie dzieje są takie życiorysy, w których widać wyraźnie, że czasem decyduje spotkanie z 1 człowiekiem myślę, że w przypadku Filipowicza duże znaczenie miało spotkanie sprzed 8 jeszcze w czasach gimnazjalnych w Cieszynie Julian Przyboś wtedy wielka postać polskiej poezji awangardowej i myślę, że to było coś takiego co czuł pokazało że, że to jest jego świat, że on, że tam są jego umiejętności powołania rzuci się poszedł na studia biologiczne myślę że, toteż w dużej mierze odbiło się potem na tej literaturze, która jest jednak taka rzeczowa pozarolniczych źródeł właściciela z trenerem w opisów przyrody i takiej wnikliwości obserwacji przyrody to mamy tam rzeczywiście oko kogoś, kto się na tym naprawdę zna to nie pisze tylko impresji, ale rzeczywiście jest jakby rozumie zasady tego świata jest to jest bardzo interesujące Filipowicz w ten wybór, który w, którym dzisiaj dostajemy do ręki krwiak powstał, by pani to jest trudno tak odpowiedzieć, bo nie to jest akurat przypadek książki, którą w jakimś sensie nosiłem w głowie od wielu lat bardzo wcześnie ten pomysł powstał w zasadzie można powiedzieć, że te książki już miał ułożoną Jakosz 2 0 parę lat temu i teraz trzeba było na nowo wrócić do tamtych emocji, z którymi ją w głowie układały mi już zobaczyć jak to na papierze wygląda czy to wytrzymuje te próby ewentualnego zweryfikować trochę ja mam takie poczucie, że literatura generalnie w ogóle trudno radzi sobie zapisane w relacji międzyludzkich i rozboje paradoks, ale po tych książek prawda o o miłości o relacjach przyjaźniach utrata jest bardzo dużo na książki głównie o tym z no właśnie prawda wydaje się, że dobrze właściwie one zagospodarował już tę przestrzeń tak ciasno ożenić się tam nie da wcisnąć, ale mam takie poczucie, że Filipowicz widzi trochę więcej niż inni im wymyślać takich sytuacjach, które dla mnie są najciekawsze w literaturze jeśli pisarz potrafił pisać takie takie momenty, kiedy jeszcze się coś nie narodziło n p. rodzi się uczucia, ale jeszcze nie wiadomo dokładnie czy Bono jest takie stany pośrednie w tym sensie wydają się, że ta książka może nie tyle ile są zbiorem opowieści o miłości co właśnie o tym jak siłą się rodzi albo jak o umiera albo jak przechodzi w coś innego albo przechodzi z 1 formy miłości winno być tutaj Filipowicz jest bardzo interesujący jest tak zastanawiają czy bardziej go interesuje w tych opowiadaniach miłość czy raczej właśnie ta nie miłości no my na ogół zaczynamy myśleć o czymś kiedyś to tracimy 1 albo jest zagrożone, jaka jest jakaś wartość, ale nie sądzę, że znajdziemy tu właściwie wszystko, żeby się tak żartem mówić, że od podrywu, bo tutaj mamy takie opowiadanie, które z opisem dość prostackie próby poderwania dziewczyny aż po właśnie takie opisy rozstania czy straty czy tęsknoty za kimś kogo już niema w piękne opowiadanie fizjologia może jedno z najpiękniejszych tym zbiorze taka medytacja właściwie nad nieobecnością ukochanej powrotu powrót nieustanne powracanie do pewnej sceny, w której jej obecność była taka dojmujące jest ciągle w tym wspomnieniu żywa to akurat jest takie trochę biograficzną opowiadań, bo do tej Filipowicz wspomina swoją żonę, zanim to skomentuje to właśnie zwrócę uwagę na ten tytuł fizjologia w LOK pisał i Hey i i to ma być taka no, jakby to powiedzieć to wiwisekcja nie wiem operacja taka na tym organizmie miłosnymi i wyciągnięcie tego co tam się naprawdę dzieje co się u nas dzieje, kiedy kochamy tych opowiadań rzeczywiście oparty na jego wybieg biografii zresztą takich opowiadań jest tutaj więcej w tym zbiorze jego pierwsza żona Maria Jarema wielka miłość jeszcze przedwojenna po powojnie niestety tamta miłość film nie zakończyła się w sposób taki tragiczny ciężka choroba towarzyszenie tej chorobie żony to wszystko razem było bardzo bardzo takie dojmujące też znajduje wyraz w tym w jeszcze w innych opowiadaniach Wojciech Bonowicz jest gościem kultury osobistej rozmawiamy o zbiorze opowiadań Kornela Filipowicza romans prowincjonalny i inne opowiadania wydanej przez wydawnictwo znak, iż za chwilę wracamy do rozmowy teraz czas na informacje w radiu TOK FM o to jest druga część kultury osobistej przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska ze mną studiowali, czego Bonowicz pisarz poeta i publicysta witam serdecznie raz jeszcze trochę Wojciech Bonowicz, który dokonał wyboru opowiadań do książki romans prowincjonalny i inne opowiadania Kornela Filipowicza wydawnictwa znak uważności czułość wobec świata te określenia się bardzo często pojawiają w kontekście twórczości Filipowicza akta czułość jak to uważność przejawia się pana zdaniem najbardziej w tej literaturze to być czas pewnie przyjrzeć się konkretnym tekstom prawne na poziomie czasem 1 zdania czy 1 akapitu widać to bardzo dobrze z Jacek Łukasiewicz, pisząc o poezji Filipowicza użył kiedyś takiego określenia, że się posługuje rozważny zdaniem to bardzo ładne bardzo trafne rzeczywiście te zdania są rozważne to znaczy tak jakby najpier w pisarz zważył co można czego, czego nie można prawda, kiedy będzie o jedno słowo za dużo czułości widać przede wszystkim takiej staranności opis ten opis nie jest ani przy przeciętnym i przesadzony przeładowany przymiotnikami to jest taki opis bardzo zżyci rzetelny, ale równocześnie ona ma ma dużo wdzięku przez to właśnie samoograniczenie on opisuje powiedziałbym krajobraz wewnętrzny emocje, jakie tymi bio bohatera mi targają to też postara się tu być w miarę powściągliwie i sadzenie kombi imponuje mu się palić to są w ogóle historie, w których tak naprawdę nic spektakularnego się nie, tyle że nie ma ani ostrych zwrotów akcji nie ma jakiś obłęd, do których jesteśmy przyzwyczajeni, że nasza siła dać nam tak oczywiście marzenie wydarza się jednak czyta się z zapartym tchem pan mówił w 1 z wywiadów, że test czeka bardzo się to określenie spodobało, że taka proza nie wyciśnięte tak prawda to jest jakiś sens czasami on n p. daje takie zakończenie, którego byśmy się niespodziewanie albo rozwija się jakaś akcja i nagle tak jakby narrator mówi patrzcie winną stronę w ogóle jest takie opowiadanie pod koniec, w którym znów nawiązuje do tego, o czym mówiliśmy, czyli do umowy do motywu choroby żony i umierania odchodzenia tam nagle pojawia się druga bohaterka poziomy się do myśleć, że to jest Halina Poświatowska, którą wtedy spotkał w szpitalu, która także przechodzi intensywną kurację w otwierał się nagle, by inna perspektywa w opowiadaniu ten los nie nie jest już pojedynczy ta to miłosne cierpienie, jakby dotyczył wszystkich dzięki temu tylko drobnemu wprowadzone mu nagle wątkowi, więc tak jest kilka razy w tych opowiadaniach, a z drugiej strony trzeba powiedzieć, że lubi przygody otwiera ten zbiór taka mikro powiesił nic dziewczyna i to właściwie jest taki świetny materiał na filmie mam nadzieję, że ktoś w końcu składniki z tego film zrobić szwajcarski dziewczyna poznaje Polskę kar Inter żołnierza internowanego w obozie w czasie drugiej wojny światowej i zabiera go w taką górską przygodę porywa go niejako z tego z tego obozu się dali porwać jest trochę oporny przez chwilę są szczęśliwi potem to się zaczyna komplikować, że nie chce za dużo zdradzać żeby, żeby Czytelników zachęcić do lektury, ale ale, czyli on potrafił to też zrobić prawda potrafił zbudować interesującą akcję to było także związane z tym, że współpracą z filmem po prostu Stanisława Różewicza napisali też z Tadeuszem Różewiczem C2 3 3 scenariusze z wiedział co jak się to robi, ale z drugiej strony jak już wiedział co tak jak to u wybitnych pisarzy bywa, a tuż po co prawda od zachęcał też taka w porę postawiono kropkę Izaak Babel rosyjski pisarz, który specjalizował się dopiero w opowiadaniach i ich nowe Lach, która się ostatnio zacząłem bardziej interesować pisał o tym, że żadne żelazo nie może wejść ludzkie serce tak rządzą się jak kropkę w porę postawiona pomyślałam, że to trochę tak jak u Filipowicza czasem można mieć wrażenie żony jak by ciągnie za długo to od razu trzeba powiedzieć jak są te opisy n p. krajobrazu, w którym za chwilę dojdzie do jakiegoś zdarzenia to mamy wrażenie błąd w oku odkładał, jakby napięcie budował, odkładając ciągle to co się stanie dozgonna Retard dotacji tak tak tak to co mi bardzo u niego zachwyca to umiejętność takiego wytrzymali jeszcze wytrzyma ze mną jeszcze przed zwrócił uwagę, dlaczego ja tu odkładam jest takie piękne opowiadanie spotkanie i rozstanie to dwojgu kochanków, którzy się umawiają w połowie drogi dokładnie wyznaczają stacje w połowie drogi między miastem, w którym mieszka, w którym ona mieszka po to jest przypadkowa stacja maleńka miejscowość nie wszystko w tym opowiadaniu jest ważny każdy element opisu tworzą tam znajduje wynajmuje n p . nie gotowy do niedokończonych spra w Danuty soczyście symbolicznym takim wyrazem tego, że ta miłość ciągle jest taka nie wiadomo co się stanie prawda czy to na razie to jest romans właściwie bardziej niż miłość się dopiero właściwie zastanawiał z drugiej strony te emocje są już bardzo silne jest ich sens analizowali prawda całe opowiadanie to byśmy zobaczyli, że oto ono coś co chwilę ten wyprowadza nas w jakimś innym jeszcze z kierunku symbolicznie on, ale to jest jedno z moich ulubionych opowiadań i Dawid z kontrolą wyraził także nikt nie wie co się stało nic się nie stało to właśnie nie wiadomo, w czym właściwie uczestniczyliśmy i Pepe powiedział, że ten powrót do Filipowicza wrócę do tego, o czym rozmawialiśmy w pierwszej części bierze się trochę też z tego, że z 1 strony w czytelnikach jest taka, że ciągle silna tęsknota za opowieść o groźby opowiedziano nam o losach konkretnych bohaterów, a z drugiej strony, żeby to opowieść nie zamykała się sama w sobie, żeby one jakoś nie wiem wyprowadzała na stosie poza tym świat ich tak to bardzo ogólnie powiedział i trochę mnie denerwuje, że my ciągle szukamy po różnych literatura światowych najczęściej po amerykańskiej czegoś takiego naprawdę mieliśmy takich pisarzy u siebie wybitnych pisarzy po prostu bardzo wrażliwy bardzo takich inteligentnych operujących na Opolszczyznę, czyli język językiem, którym się posługujemy jeszcze wracają właśnie do formy Filipowi taka jest niesamowite do obserwowania kosze boryka w każdym niemalże opowiadaniu z tym słowem z tym też, o czym pan mówił w posłowiu do do zbioru z tym jak mówić o miłości tak naprawdę to być może jest tematem tych opowiadań weszli do formy jak od tej miłości pisać ma bardzo mi zależało, żeby to zaakcentować nawet posłowie zatytułowałem Filipowicza zmagania z formuł oczywiście te nie są takie zmagania, jakie prowadził n p. Gombrowicz, który w ogóle widział nasz świat jako świat for to jest raczej właśnie zmaganie z zwartością z warsztatem i to co jest bardzo ciekawe jak się przed przeczyta tę książkę, że tych form tych gatunków w obrębie tego na gatunku opowiadania i mikropowieść jest tam bardzo wiele, a u nas są takie impresje właściwie co jest opowiadanie typowo przygodowe jest jakiś rodzaj takiego są zapisane głos mu coś z pogranicza snu i jawy i są medytacje tak jak wspomniana fizjologia on by byto widać to było pisarz, który wyraźnie sprawdzał jak by możliwości różnych rodzajów narracji różnych gatunków i to ton, toteż mieszane nie muszę powiedzieć już nie imponuje, że jakby nigdy się nie zaspokajał tym co umiał jak już umiał to właśnie dociera wykonać krok dalej jest promować poszukać czegoś innego wiąże się z polską n p. bardzo zachwycały u niego te rzeczy, które właściwie przez, by stawały się, a fabularne nie ma co prawda, że znika niemal fabuła to ci bohaterowie właściwie i zwroty akcji przestają być ważne, a ważne jestem takim medytacyjny może się wydawać niekiedy, że nieco monotonny opis, który jednak wprowadzane są w głąb doświadczenia tego namówiła opis nie jest dekoracją do fabuły u Filipowicza jest samą fabułą samym działaniem się Iwaszkiewicz powiedział też ładnie, że Filipowicz bezpretensjonalność posunął wręcz do mistrzostwa to bardzo dobre też sformułowanie takie bezpretensjonalne świat leży ta proza właściwie nie chce nas olśnić nie chce nas jakoś nie wiem mnie nie jest estetycznie przesadzono jeszcze raz przywołam tu określenie, które kiedyś których, którego kiedyś użyłem czy nie jest wciśnięta w rajdach jest jak już taka efekt fiaska tylko jest właśnie taka na jej naj na najbardziej naturalna tak, by człowiek mówił do człowieka coś takiego no i to co nas najbardziej zadziwia właśnie to jest ta współczesna chce z tych opowiadań to się czuje pan z pewnością umie to uchwycić bardziej konkretnie z czego to poczucie wynika, że akurat jego opowiadaniach mówimy niestety współczesne zastanawiałem się na tym muszę powiedzieć, układając te w tę książkę, bo przecież mówimy o tekstach w dużej mierze z lat siedemdziesiątych czasem wcześniejszych świat małych miasteczek, którego wydaje się, że już nie ma właściwie one zmieniły charakter małomiasteczkowej społeczności życie wygląda inaczej tu już nie jest tak, że przyjeżdża 1 autobus prawda tylko jeżdżą busy tablic z powrotem jak do Warszawy czy Krakowa, jakby to ósmy zmienił się rytm życia nie nie nie działają już może tak silnie te lokalne ograniczenia i t d . a jednak może wbre w pozorom te zmiany nie są takie silne pożywna zostały te same tęsknoty troszkę to wtedy sam sposób myślimy co w Soczi ludzie o kilkadziesiąt las lato nas stać się ciągle jeśli chodzi n p . do sfery uczuć czy myśmy rzeczywiście tak bardzo się zmienili tak bardzo mądrze, czyli jest tam jest grupa takich opowiadań, które mówią o tym, które stawiają znak zapytania w ogóle przy pisaniu literatury na temat miłości czy literatura przypadkiem nie kłamie też pytanie, które wprost pada w tej mikropowieści jeniec dziewczyna z graczy nie oszukuje i teraz rozumiem, że cały wysiłek Filipowicza Biel i zmierza w tym kierunku używa się nie oszukiwać, żeby jak najlepiej to pokazać przeżył tam jest dużo takich dramatów jest takie małe opowiadanie, które łatwo przegapić nosi tytuł rozstanie bohater spotyka się z żoną, żeby rozwiązać to co ich do tej pory wiązało rodzi się już coś nowego jest już w nowym związku ona prawdopodobnie też już jest czymś innym coś innego zaangażowana, ale przecież tam ktoś nie skończyło ciągle trwa to napięcie pomiędzy tym co było tym co nadchodzi jest dwoje jej osią tego opowiadania szalenie piękne szalenie przejmujące bardzo prawdziwe wydaje mi się, że nie myśleć w tym, że ma pan na nasze takie wrażenie, że to wszystko przychodzi łatwo, ale to przecież nieprawda ludzie budują swoje więzi z latami potem latami rozmontowuje ma potem znowu do nich wracają tu się, że do chwili powiedzieć dużo prawdziwszy niż wiele takich powierzchownych analiz w romans prowincjonalny w końcu mógłby się przydarzyć każdemu z nas non chociaż, aby dawać Aureliana ONZ w razie ja bym nie chciał być bohaterem takiego molocha z bohaterką akurat płyta jest tu występuje w roli raczej negatywnej prawda to jest ciekawa bardzo mikro powiesił, dlatego że ona ma charakter taki typowo scenariuszowy prawnemu nawet można sobie sceny filmowe wyobrazić skądinąd, gdyby się nawet nie widziało filmu, bo powstał też film w oparciu oto opowiadanie u to można, by go sobie wyobrazić doskonale wiem napięcie pomiędzy no właśnie prowincją i 3 i centrum jesteśmy w jakimś centrum, kiedy piszemy wiersze w Warszawie czy w Krakowie, a może to nieprawda może właśnie tam kryją się ludzie, którzy dużo lepiej rozumieją życie i sztukę wydawało się, że jest z wolną polską, jakby to się zmieni pamiętam, że były takie dyskusje że, że zniknie wreszcie ta centralizacja w życiu literackim tak jak w innych sferach życia okazuje się, że to nieprawda, że ciągle, jakby centrum jest dominująca, że centra stają się nawet coraz bardziej dominującej politycznie i kulturalny i t d. nie jest, kto wie czy to napięcie też jest aktualne to, które tam jest pisany los Elżbiety jest bardzo ciekawy takiej kobiety, która trochę się dusi w tym świecie małego miasta, a z drugiej chce się z niego jakoś wyrwać choćby symbolicznie ten poeta służy jej prochy jako taki taka trampolina do do skoku winny świat na chwilę nas co się okazuje nieudany niestety i wraca na prowincji, którą tak bardzo kochał nowości i głowy państwa Wojciech Bonowicz, który dokonał wyboru opowiadań do książki romans prowincjonalny i inne opowiadania Kornela Filipowicza książki, która ukazała się nakładem wydawnictwa znak był gościem kultury osobistej bardzo dziękuję za to spotkanie dziękuje prawny i zachęcał do lektury Marta Perchuć Burzyńska do usłyszenia czas na informacje Radia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

40% rabatu w zimowej promocji TOK FM. Nie czekaj - zdobądź swój pakiet "Aplikacja i WWW" z solidną zniżką, aby słuchać wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!