REKLAMA

Przyjaciele o Januszu Głowackim, jak wygląda codzienność bez Głowy?

Kultura Osobista
Data emisji:
2018-03-30 19:00
Audycja:
Czas trwania:
21:37 min.
Udostępnij:

Gośćmi Marty Perchuć- Burzyńskiej są Hanna Bakuła i Iza Bartosz. Rozwiń »
Rozmowa dotyczy książki "Świat bez Głowy. Portret Janusza Głowackiego". Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista o życiu mówił o leską dla nas tragedia wzniesione farsa, a za Dostojewskim powtarzał, że marzenia zawsze się spełniają, ale zdeformowanej postaci z pisarzy to najchętniej rozmawiałby z Czechowem pisarz dramaturg scenarzysta eseista Janusz Głowacki dziś we wspomnieniach jego 2 przyjaciółek, które są gośćmi kultury osobistej malarka scenograf kostiumolog Hanna Bakuła jest z nami dzień dobry, gdy raz dziennikarka pisarka Iza Bartosz autorka książki Rozwiń » świat bez głowy portret Janusza Głowackiego, która niedawno ukazała się nakładem wydawnictwa czerwone i Czarnem k Janusz Głowacki odszedł 19 sierpnia zeszłego roku, jaki jest ten świat bez głowy ja proponuję, żeby autorka powiedziała, bo po prostu łomem, jakby każda z nas śmiać się nożem inne inne kontakty w obu wypadkach nie osobiste bardzo ale, ale każda z nas zna innego Janusza, ale również Iza mnie ubiegli ich za śmierć tak związkowej już jako druga nie napisze, iż zapłata jako druga też nie napisze, ale rzeczywiście świat bez głowy jest bardzo smutnym i ja byłam czasami sobie chodzę jak już jest mocno bardzo na Mariensztat tam, gdzie Janusz mieszkał i tam wydaje się, jakby to, że nikt nie mieszkał i się strasznie smutno tamtędy chodzi jakoś bardzo bardzo bardzo go brakuje pustka 1 z ZUS dla bardzo tak naprawdę jest wysokość tak bardzo dziwnie pani Anna GM my nasze kontakty były takie, że staraliśmy się wzajemnie szanować jako jako autorzy tak Pm, kiedy się już ja wydałam pamięć o jakiś poradnik jakąś książkę Janusz mówi do mnie taksówek już są to błąd dobry stan paręnaście lat temu wiesz co musisz napisać szybciutko powieść to człowiek, który nie napisze powieść nie jest pisarzem tylko jest albo reporterem albo dziennikarzem, a my się wydarzy ty jesteś na tyle zdolna, że powinnaś być pisarką uważa Janusz mnie był moim wprowadzającym do ZAIKS -u, ale ja napisałam powieść przyniosła Malwee przeprasza swoich haseł energia młodość, a lojalność reportażystą jeszcze o tym, namawianie do pisania porozmawiamy, bo to się przewija w tej książce również, ale powiedzmy jeszcze tak od domu do szczegółu, bo książka, którą dostajemy do ręki nie jest książką biograficzną nie jest też analizą twórczości Janusza Głowackiego czytamy i czujemy, że to jest książka, która rzeczywiście powstała z tęsknoty i tego tak, bo tak rzeczywiście było i pamiętana i po pogrzebie żeśmy spotkali się pierwsza z czytelniku z Januszem Zaorskim Krysią KOV to w takim towarzystwie trąci spotyka się tak tam często i po pierwsze, byliśmy smutni po drugie, myśleliśmy przez co do wrzenia może wejść za chwilę do tego czytelnika to było naprawdę takie przedziwne uczucie, że każdy z nas ciągle odwracał, żeby sprawdzić, czego nie ma ich czas się doszli do wniosku, że naprawdę się cały czas patrzymy w stronę wejścia czy John nie przyjdzie i każdy zaczął opowiadać jakieś anegdoty o nim ja, siedząc w tym całym towarzystwie zacząłem uczyć kucia przecież jak zaczną o tym, pisać to co być może będzie także są przetwarzane dłużej jakoś się z nim, a później korzyści wydawnictw z różną taką propozycję i porozmawiam z jego niektórymi przyjaciółmi doszliśmy do wniosku, że to dla nas wszystkich będzie coś takiego, że nasz testowy Sony trochę, chociaż ukojenie będziemy z nim rozmawiać będziemy czuć żądzą czeską nos jest tak to powstało w książce są wspomnienia pani są również wspomnienia obecnej z nami Hanna Bakuła są wspomnienia Krystyny Kofty Kazimierza Kutza i księdza Andrzeja Lutra ludzi, którzy no właśnie razem spędzali mnóstwo czasu chociażby przed tym słynnym stoliku w czytelniku punkt ważni byli dla niego ludzie na pewno to możemy też wyczytać z tej książki, ale jednak czasem kontakty z nimi go przerastały Czyżbyśmy pod tym względem Janusz Głowacki bardzo wymagający szef rządu bardzo pomaga zresztą Hania też Polacy na ten temat powiedzieć, bo Janusz był bardzo zdawał się być miły, ale on nie dopuszczono się ludziom dopiero gdy trzeba było go wydają się, że bardzo dużo, jakby przejść przez niego stawiane wysiłku, żeby zostać jego przyjacielem i wydają się, że on dopiero gdy dopuścił go do siebie to dopiero było wiadomo, jaki on jest naprawdę ich żon żony sam od bardzo tak aucie pośrodku osobą wrażliwą i też, że sushi rozmawiał z panią doc. Andrzej że, ale też mówiła, że on niby wszyscy myśleli, że jest tak inni, że łatwo się do niego dostać tak dalej, a wcale taki nie był Helio powiedz jak to się zaczęła z niej przedmioty strasznie ciekawi mnie pani Ania to w ogóle chciała ożenić się z Januszem Głowackim jest nagrodzenie go za mąż bardzo byłem zdziwiony, że on od razu się na to nie załapał, bo wtedy jeszcze w szkole i na planie filmowym przy czekający na polowaniu na Muchę bramki ubranie matki pięknie się malowałam i poszłam dać mu list taki bon do mnie zadzwonił, bo się podobają jego od niego jego opowiadania wydał już, że zeznania te krzyki nawet miły zaszczyt na jej hit taki jak na zimno, a Janusz takich chodzi rozpięty do pępka w kożuchu właściwie prawie nago chciałbym jakoś Koszalina pod spodem i choć taki piękny album tak strasznie piękny mężczyzna był młody premier był stary i już nie był taki piękny nikt nie milknie mówi natomiast był przepięknym chłopakiem i ja po prostu pod sznurek i prosto do niego kartkę trzymam wiadomo, że on przeczytał zadzwoni od razu, gdyż mówimy te i taki dużą siłę do mnie idzie gadżety mała, a ja WIA do Janusza Głowackiego Anglia już na szyjach noszą liniami LOT-u już stanąć silnie zakaźną i wepchnął liczą się nie rozczarował pana no ale potem, ale potem go spotkamy, choć to powiedziałem to bardzo żałował, że żal, że się nie pobraliśmy jednak hipnozy, a potem to już nasz los dzielą nas rozedrganie w nowym Jorku było kilka 1 dachem przełomowym dla przyjaźni i jak po prostu zobaczyłam, że orędzie Nowym Jorku ulicę postanawiam jednak to ja jestem dość uparte są nadal jednak do niego podejść, ale myśmy się znali z Warszawą przez Agnieszkę Osiecką tylko znaliśmy się tak jak mysz Uznam rzeź zobaczyłyśmy przez moment jak wysiadam z autobusu powiedziałam kierowcy, że jestem w ciąży i będę wymiotowała, żeby zatrzymał koło Janusza Gajosa trzyma mogę sobie wysiadłam Ian powiedziałem Januszowi, skąd się znamy, więc siłą spokoju, bo on w ogóle był dość czujny Jan Rajchel ptak, że wyrok jak ktoś do niego zmierzał, bo strasznie dużo osób do niego zmierzało, żeby móc złożyć hołd albo albo nie Ion strasznie się nie żył i wtedy też się tak wiele wiedział, że znam się przez Agnieszkę i Daniela Passenta to on się zupełnie uspokoili i poszli za chwilę i tak już w ten sposób miał załatwione podejście do Janusza, ale także rozbawią potwornie żal, że musiało musiało pęknąć także ten chce bronić rata ta znajomość też się tak zaczął znaczy znajomość ta przyjaźń tak naprawdę z tego co czytamy w książce wzięła się z kilku półgodzinnego milczenia taki to ja myślę, że to jakiś był przez Janusza jakiś test Januszowi 1 1 znajomych na jedno życie nadają do czegoś więcej czy nie i dla mnie to było wtedy naprawdę trudno, bo ja w ogóle nie byłam nie spodziewam się czegoś takiego pierze sprząta Janusza do domu kupiłam dziś stronnikiem wiadomo i usiadłam i Janosch, mówi że nie nadaje się do ludzi i rzeczy możemy sobie posiedzieć no jasne co z tą zaczęła mu z nim rozmawiać on niechętnie zupełnie odpowiadał i tak minęła godzina na naszym milczeniu, ale do dziś pamiętam jak wstałam wróżono też może pójdę, a Janusz do mnie mówi nie pozostanie jeszcze w porze to tak jakby miał zaraz dopowiedzieć staram się świetnie rozwija ich wiele kurtuazji obrazowo jako śledczy, bo tylko zaległości rozmawiali i późniejszą żoną, bo jeszcze 2 godziny do WTO moment, że jakby wiedziałam co się zdarzyło, że też zdarzało też bez słów i jakże, że coś mnie między nami się zdarzyło ba o wiele głębszego niż jakakolwiek rozmowa, a poza tym po to, że później jak podnoszą do domu i zielono przy udziałach w Polsce pomyślą, że właściwie wszystko jakby już nie powiedział to było coś takiego nowego niezwykłego rzadko zaś takiego zdarza myślę kultura osobista przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska są ze mną Iza Bartosz Hanna Bakuła witam serdecznie raz jeszcze rozmawiamy o Januszu Głowackim z okazji ukazania się książki Izy Bartosz świat bez głowy, w którym zagrała pani wspomniała o swoim przyjacielu wybitnym pisarzu z iście scenarzyście dramatopisarz był no właśnie rozmawialiśmy o tym, przez chwilkę Janusz Głowacki wszystkich namawiał do pisania i wyszedł do mnie, bo darowanie wszystkich namierzono wszystkich bliskich o wszystkich pana wiesz mamo boli, ale wciąż się spodziewał tego, że pani kiedyś mogłaby napisać książkę tak o nim kiedyś powiedział, że pewny, że żyje, że na razie nikt jeszcze nie rozmawiali o śmierci tam też zatem książce, że to nie były tematy chętnie poruszany przez Janusza ani śmierć ani stan zdrowia ani jakiś kłopot takie codzienne on nie lubią takich rzeczach rozmawiać, ale on zawsze mi, mówi że powinnam pisać o tym co interesuje i PL, kiedy się coś powiedział zabawnego jakąś są jakieś takie bon bardzo lubię tworzyć takie zdania ciekawej potem sobie przetwarzał w głowie i dopiero później mówi to było coś do ciekawej potem wysokie ale kiedy coś takiego powiedział i powiadomiono zapisz sobie to potem się kiedyś to przy domu przy terminie nie będzie, więc były takie jak scenariusz jest zwykle trochę też jeśli chodzi o jego wpisanie czasem pisze pani tak w książce nic go tak nie męczyła jak pisanie właśnie, ale nic też nie dawało mu większego szczęścia niż dobrze napisane zdanie lub akapit tak było żyją już od ósmego trzynasty każdego dnia pisał w swoim mieszkaniu wyłączą telefon za wciągał zasłony na PL wok nie zapalał światło i pisał niezależnie od tego czy była zima czy lato niechęć do tego przyznawano, bo wolał uchodzić za kogoś takiego cudu komu wszystko łatwo przychodzi i rzeczywiście było czasem bardzo zmęczone i czasem pisał do mnie SMS-y to pisanie mnie zabije albo coś w tym stylu, a ponieważ był wykończony tym, ale z drugiej strony, kiedy naprawdę coś mu wyszło to mówił, że może przenosić góry no i tak to jest myślę cena takiego talentu region miałaby mu nie przychodziło do Sejmu nie przychodziło łatwo w rzeczy komuś przychodzi łatwo pilnowani w ogóle, bo nie schodziła z owych przychodziły osoby jak i bardzo dużo czytam inni właściwie nie wiem, kiedy czytam, kiedy pisze to znaczy wiąże się z tym zrobić dach kogel-mogel natomiast chciałam wejdziemy z Januszem Gałązką kiedyś podarował tak zwał strasznie gruba krzyk grubą książkę wydanie swoich tam nawet wydawało się, że działa przez PL 20 latkę go innym też tam zysk zysk, jaki z tego jak coś tam karaluchy i ja jestem solidnym TEN -T jak tę książkę Izy, która jest genialna przeczytałam w ciągu 1 wieczoru właściwie, bo szybko już umiem ich to po prostu przeczytamy ami to dzięki 700 80 0 strona może 90 0, a takie duże no SI, by usiadła wygodnie mieszkam w sedno Saskiej Kępie przeczytałam całą tę książkę wzięli się z Januszem następnego dnia w czytelniku on przyjrzała się je przeczytam tak na mnie spojrzał i mówi, bo zwariowała się kochany jak ktoś mi daj książkę z dedykacją dobijają traktuję bardzo poważnie mówi Bożena już wszystkie swoje teraz przez MFW ma szansę także halny hale Jasion jak pierwszy raz przeczytałam nikomu go na Kubusia Puchatka była wtedy jeszcze bardzo młodą osobą to ja po prostu zrozumiałam że, że ich, że mam taką bratnią duszę, że jest osoba, która tak samo paskudnie patrzy na świat strasznie mnie to ucieszyło że, że on potomkami tych tak straszliwie słusznie apelowała do złośliwe dobra gra się w myśl, a może istnieje taki człowiek też jednak potem już na ślub też czy używał ironii to wiemy, ale często nie było przez to też dobrze rozumiane w ogóle nie było rozumiem, ale w stosunku do ludzi było ironiczne i muszę nie chciało ja bym powiedziała, a on bardzo mało ma on bardzo mało siebie dawał towarzysko dostarczy starał się tak jakby przyszedł powiedział, że on za najmniejszą cenę kupić ten wieczór, że ta chyba nikt ich działalności niż wszyscy tam wydm w maju, a on sobie będzie się działo, bo dziś wydaje, że on miał billboardy taki miał 2 takie to, że 1 tort i być albo obecny fizycznie na drugim brzegu obecny duchowo i psychicznej na fakt ujawnił to wyczuwamy wiedziałam, gdzie ten drugi dzień to zły, bo jak sobie po prostu poszedł więc, że ciało jest co pewien czas się przybiorą taki 7 innych odczytem mam wszystko w nosie i 1 7 i IT radzi sobie właśnie poszedł już dziś maszeruje czy jest Nowym Jorku czy leci samolotem bardzo to było z niego wyczuwalne Daniel Olbrychski cytowany w książce pani zamówił o Januszu Głowackim niemal na wał czasu towarzysko, ale umie się pięknie bawić a jaki był przyjacielem to był taki przyjaciela na każde zawołanie się zaś, że nikomu z nas nie przyszłoby do głowy, żeby go wołać za każdym razem, bo nie było kompletnie też taką osobą ale kiedy wydaje się, że ja tak miałam w swoim życiu, że kiedy wpadłam jakiś stanu gorszy moment taki zakręt życiowy to on do mnie kiedyś napisał w nocy SMS-y i ten zarazek był taki, że już tym bardzo pomogło, że nie jak za miejską żadnego regionu rząd jest żoną nie myśli, że właściwie w taki sposób, czego wy czuwało potem nie była też je zresztą o tym, pisze, że z Januszem to co nie było dla niego taki typ przyjaźni, że można było przyjść powiedzieć, że coś się coś jak mnie nie wyszło z jakiegoś konkretnego oburza się człowiek źle czują się takiego jak ja przynajmniej takiego z nim przyjaźni prowadziłam ich codzienność krzyczała coś się właśnie chowali wydają się już nowe smaki z książką w jej rzeczach dla nas dla mnie dla niego to była odskocznia poezja w taki sposób to przecież prowadziłam każdy pewnie jakoś inaczej, ale dla mnie to było coś takiego z panią Hanną to była przyjaźń na emigracji młodych na emigracji głównie, ale po tym, jak wróciłem do Polski w latach dziewięćdziesiątych Janusz naciągnął wkrótce myśmy wtedy po paliwie korzyści z Michałem kotem opadliśmy, z jaką szalenie FS wesoły ciąg towarzysko podróżniczy i myśmy z Januszem jeździli po kolędzie różne znajomościami domy nad jeziorem albo coś takiego inni Jan gwóźdź świetny był wakacyjny on po prostu żyję tym co my tarasach paradował uśmiechnięty w ogóle to była inna osoba go musiał być bardzo ścisłe grono kiedyś płynęliśmy łódką jak go woziła ambon nasion chciał wozić ja wiedziałem, że ja wolę oni tego słowa o kącik płynęliśmy i ja wyrosłej nagle patrzy, że z szuwarów wypływa na nas łabędzi cała wyłączają jej wielkość wielkości ich do dorosłego murarza i ich do tego wszystkiego jeszcze jakieś dzieci i z synkiem nano sumo, bo myśmy im wjechały do domu domieszka do kuchni się w wynajętym bądź, abyśmy byli tak wiarą w kostiumie Janusz mówi Majka nie mieliśmy nic jak syn zobaczyłem gazem był tych łabędzi tam się sir Thomas Jane Fonda i tych WIA służby, a ja będę się z życia bis set ciał na te łabędzie, mówi że w razie czego daje ci wiosłem po gębie, bo to niema co, bo oba one naprawdę miał tak strasznie jakiś im się też je wydłużyły teleskopowo, bo tak wściekłe ja po prostu wypłynęła z tych Szuwar witała będziesz za nami tak im skrzydła, machając nas pogoniły myszy wyjechali na środek tego zalewu to było to by to był Bóg i sala Cegliński jak powiedział słuchaj stary no i usiedliśmy z życiem to strasznie było śmiesznej myśmy wrócili i inne musieliśmy się napić było bardzo wesoło i wtedy ja widziałam prawdziwego Janusza jak tak z 1 strony byliśmy rozbawieni, bo to było coś strasznie śmiesznego, że nas gonią łabędzie, ale naprawdę, a z drugiej strony, jakby Nasdaq wybiły to nie byłoby śmiesznie wobec czego ja myślę, że tak jak taki moment, kiedy albo zupełnie prawdziwy był bardzo fajnie fajnie syczał ich bardziej niż tylko tak, aby w Tychach do nich Ionesco i tak miałam już wiadomo, że nota nie wiem czy my kolejne pytanie będzie pasowało po tym, gdy po tej historii Trumpa niechętna powiedziała chciałam się spytać czy często był targany chandrą ma on bardzo to była jego po prostu za wielu nowych przyjaciół Havla i wiernych za przyjaciółkę, ale zawsze było z nim także, że miało chandrę to PiS są nie nadaje się do ludzi inni nie wychodziło w tych najgorszych momentach i że się chował też Kazimierz Kutz gotowanie, mówi że on miał tak bardzo wrażliwą stołu sferę emocjonalną Rząśni wystawę ludzi i cieszę mówiła pani Ilonie wydają się rząd był też ironiczne bardzo często, bo to była jego OTK obrona taka tarcza, którą się chował, za którą chował te wszystkie swoje smutki jakieś swoje refleksje dotyczące tego co się dzieje wokół nas to, że dla niego nie był zupełnie budujące kwiatami tempa nie taki moment, kiedy był najszczęśliwszy o tym jak widziałam wiele wiele razy, kiedy był najszczęśliwszy naprawdę one wbre w pozorom, a-moll bardzo był szczęśliwy jak nam się udawało pozbyć jakiś jego wielbicielki, która się do niego wybierała i wtedy już całą strategię opracowywali ją potęgować mówi na najprostsze bardzo jest niedźwiedź wolny z Radomia w tych natomiast w głębi kortu większą wiarę w rolę jak ja byłam tarczą lot, a ja mam używana do specjalnych oraz rzeczywisty Janusz bardzo taniego chowu i mówi mi zawsze, że Hania żyje z fantazją jak mało, kto ją uwielbia off Anity tego użył żywiołowość i to poczucie humoru naprawdę on wielokrotnie o tym, mówi Lech się cieszę, że herezji przyznaje, że też go broniła TENIS w książce opisuje pani z samego Janusza Głowackiego wraca pani do wspomnień o nim, ale i jest w tej książce też coś takie mam takie poczucie i im bardzo się to podobało, toteż tęsknota nie tylko zanim tak naprawdę, ale też z jakimś czasem którego, które chyba chodzi tak legendę też mam takie poczucie, że to już koszt ten czas już mijali to jest jakiś czas, że o słuszną Chodzieży co okaże, że coś jest ważniejszego niż te nasze codzienne życie i Janusz nie dało też takie poczucie że, że są ważniejsze rzeczy jest to co się dzieje wokół nas ja mam poczucie naprawdę żal, że takich ludzi, jaką jest coraz mniej dlatego tak smutno jest nam czasami pani Hanna jeszcze na koniec zdanie po pani tak pięknie potrafi spuentować ja, ponieważ z naprawdę wierzę wżycie pozagrobowe nie wiem, jakiej formie, ale nie wierzę, że rozstajemy się na wieki łzę z osobami, które umierają ja mam w niebie już taki tłok, że nie wiem czy się zmieszczą do tej windy pod stromą tych moich przyjaciół najbliższych nie żyje z różnych powodów niektórzy mali bardzo młoda i ja nie mam świadomości absolutnie nie mam świadomości, że Janusz nie żyje mamy takie nasze ładne bardzo zdjęcie w pracowni, gdzie tam piszecie maluje i jak kijem jestem na wiejskiej to się, zanim rozglądam się on, jaki jest zawsze miej więcej tych w tym samym czasie byliśmy obiad albo tam chodzić do księgarń albo gdzieś i zawsze on gdzieś wypełzają i teraz może tylko tego brakuje żyje, że ten, ale myśmy myśl, żeby nie prawie żadnych serdeczności ani ani ani żeśmy nie nie wykazywali entuzjazmu to znaczy przy Januszu wykazać entuzjazm to było w wzbudzić jego najwyższe zdumienie, że źle się może tak zachowywać Lechii i te wszystkie kobiety, które o tym nie wiedziały jak one jak to łabędzie na niego sunęły syn ksiądz nie chciał się z nim bawić i on po prostu taki ogromny Janusz, który patrzył w panice w osobówkę, ale było dziecko wśród obcych zrodzi, więc uznać za zgodą stron w razie, aby strasznie bardzo był strasznie miłym delikatnym bardzo delikatny był bardzo był aż śmieszną sumę i przy tej samej małych Romów nowości jak on tak wypluł kawałek ten Kruczek to odsiedział, bo z przyjemnością i Janusz Głowacki we wspomnieniach świat bez głowy i autorka Iza Bartosz ze mną studia była Hanna Bakuła i autorka Iza Bartosz bardzo dziękuje książkę wydało jeszcze przypomnimy wydawnictwo czerwone czarne naprawdę warto zagłębić w te wspomnienia bardzo dziękuję panie ze spotkań wiem, że w państwo za uwagę Marta Perchuć Burzyńska Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Z pakietem "Aplikacja i WWW" - niezbędna wiedza zawsze pod ręką!

KUP TERAZ do 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!