REKLAMA

Historia Białołęki w Warszawie jest krystalizacją polskiego kapitalizmu

Świat się chwieje
Data emisji:
2018-04-08 09:00
Prowadzący:
Czas trwania:
51:01 min.
Udostępnij:

Dr Joanna Kusiak jest autorką książki "Chaos Warszawa. Porządki przestrzenne polskiego kapitalizmu". W audycji Świat się chwieje opowiada o historii warszawskiej dzielnicy Białołęka i wpisuje to w kontekst chaosu urbanistycznego, jaki panuje w stolicy oraz problemy społeczne epoki transformacji po 1989 roku. Rozwiń »

Grzegorz Sroczyński pyta o to, dlaczego dr Kusiak w swojej książce pokazała Białołękę jako przykład nieudanej polskiej transformacji? Czy można było lepiej zbudować tamtejsze osiedla? Dlaczego ludzie się tam masowo osiedlali. O tym wszystkim w programie Świat się chwieje. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Grzegorz Sroczyński, witam państwa, to jest audycja Świat się chwieje,  zapraszam w niedzielę o godzinie dziewiątej. Proszę państwa, różne rzeczy nam nie wyszły w trzeciej RP, ale reforma samorządowa ojcom założycielom wyszła fantastycznie - takie jest z góry powszechne przekonanie. Decentralizacja państwa jest często takim niekwestionowanym sukcesem tych rządów po osiemdziesiątym dziewiątym roku. Z książki dr Joanny Kusiak "Chaos Warszawa. Porządki przestrzenne polskiego kapitalizmu" wynika, że nawet ten sukces pokolenia, które tworzyło po osiemdziesiątym dziewiątym roku wolną Polskę i miało na ustach hasła samorządności, że nawet to nie za bardzo wyszło, że efektem decentralizacji po osiemdziesiątym dziewiątym roku jest chaos, m. in. chaos przestrzenny. Rozwiń »
Joanna Kusiak w tej książce czy cytujemy zdaniem Janusza Łętowskiego, który w Warszawie mówił tak to miasto umiera na naszych oczach jeśli cokolwiek nam teraz zagraża to na pewno nie autorytaryzm, ale raczej anarchia maszyneria ach, rządowych Łętowski zdaje się mówiło w latach dziewięćdziesiątych brzmi to dzisiaj jak deklaracja ideowa PiS-u niestety się środowisko, których Janusz Łętowski funkcjonował jakoś nie chciało usłyszeć takich głosów, czyli ta liczba ta strona, która ma największy wpły w na rzeczywistość wtedy czy strona liberalna w książce House Warszawa znajduje się też cytat z niemieckiego urbanisty Floriana kocha w Warszawie normalny porządek Europejskiego planowania został odwrócony to nie strategiczne plany gminy prowadzą do inwestycji, ale raczej życzenia inwestorów stają się podstawą strategicznych planów gminy owocem tego chaosu, które zafundowały nam pierwsze rządy po osiemdziesiątym dziewiątym roku jest też osiedle Białołęka w Warszawie zbudowane także naprawdę trudno tam mieszkać

A dziś naszym gościem jest właśnie dr Joanna Kusiak autorka książki chaos Warszawa porządki przestrzenna polskiego kapitalizmu socjolożka badaczka miast z uniwersytetu wiedeńskiego i z uniwersytetu Cambridge czy obecnie witam panią dzień dobry jak pusta Białołęka to Białołęka dzielnica Białołęka jest trochę taką krystalizacji przez czarną polskiego młodego kapitalizmu to były tereny, które jeszcze w czasach socjalistycznych były rezerwę terenową, a tam z 1 strony było rolnictwo, choć przetwórnia Hortex hodowało się ogórki pomidory z drugiej strony był park przemysłowy i duża część terenów, które dzisiaj nazywa się zieloną Białołęką była zarezerwowana pod elektrownię atomową, czyli to był taki fragment, który miał służyć miastu dostarczać energię dostarczać pożywienie i nie miał natomiast być zorganizowany też takiej skali w jakiej zorganizowany został AM i dlaczego został zorganizowany z wielu względów i to też starać się pokazać, że w tej swojej książce, że to nigdy nie jest 1 przyczyna i że te przyczyny są też zawsze na różnych poziomach także do nich także jest miejsce ktoś nagra duet prawda mamy mamy łatwe wytłumaczenie tylko, że są po prostu to właśnie w tej książce niesamowicie ciekawe, że pani pokazuje bardzo różne siły od tych ideowych, które rządziły wówczas polskim, a polską modernizacją, bo najzabawniejszy fragment oddziałem są to kto to jest ten, kiedy pani opisuje jak ci rolnicy, którzy po prostu mieli tam ziemię nagle przejęli władzę w Białołęce po prostu zrobili tak, bo to on tak tak przyznało przejęli władzę byli lokalnymi aktywistami czynnej działalności z działaczami zdalnymi takimi jak i jakich zasad demokracji lubimy to znaczy też ważne, żeby pokazać, że to są też logiki, że to nie jest spisek ADM i że nawet jeśli pewne działania dziś nam się nie podobają to w pewnym sensie ten system prowadził całe grupy społeczne do tych działań, dlatego że n p. rolnicy z Białołęki, z którymi rozmawiałam z wielu z nich na początku lat dziewięćdziesiątych było zadowolonych z bycia rolnikami wcale nie planowali zostawać spontanicznymi deweloperami, ale 1 z efektów terapii szokowej deregulacji rolnictwa było to, że oni po prostu nie mogli już sobie pozwolić na to uprawę ogórków pomidorów, dlatego że Hortex sprywatyzowano został zamknięty ceny produktów rolniczych uwolnionej nagle okazało się, że nie mogą utrzymać swoich rodzin po prostu z rolnictwa i co im zostało ono największymi ich zasobem była ziemia jeśli nie można na ziemi uprawiać rodzi to może można uprawiać domy tak to znaczy być może można to chcemy sprzedać zagospodarować Jani to w pewnym momencie odkryli to znaczy odkryli, że to jest dla nich właśnie jedyna droga, żeby sobie poradzić, a co więcej droga niezwykle róg lukratywna, czyli UE, czyli taka, z którą no stron warto wejść w Chodzieży tam pojawią się też historie tragiczne część z nich zrobiła wielkie pieniądze część z nich zachłysnęła się też swoim swoją karierą szybką dewelopera czy osoby traf jak to się mówi wyciska z ziemi Kapicę i też czy te prywatne historie są często bardzo dramatyczny rozumiem, że na Białołęce było także ta lokalna społeczność po prostu założyła komitet w latach dziewięćdziesiątych komitet wyborczy gospodarność burmistrzem został 1 z właścicieli tam dużych gruntów plany zostały tak zmienione, żeby na tych gruntach można było budować co się da no imamy Białołęka przy czym ważne w pani książce jest to, że zwykle jak rozmawiamy o tym wszystkim oto właśnie idziemy w takie kanały na 3 takie w takiej schematy prawda chciwość polskiego chłopak, który tam prawda i t d . tymczasem właśnie pani książce widać, że to w ogóle nie o to chodzi to znaczy są mechanizmy, które w pewnym momencie, jakby to państwo na co pozwala albo nie pozwala to bagno w tym wypadku jest oczywiste, że pewno, gdybym ja miał kawałek ziemi w Białołęce czy pan też byśmy byli zainteresowani tym, żeby jednak tę ziemię uwolnić od pod zabudowę pytali państwo nie tylko pozwala lub nie pozwala, ale czasami też wręcz zachęca to znaczy dzisiaj Białołęka rzeczywiście znana jest z tego, że to jest taka dzielnica, o których słyszymy ze względu na jej problemy infrastrukturalne, że znów gdzieś tam komuś nie dochodzi do mieszkania woda, bo zbudowali więcej mieszkań niż na to pozwala przepustowość Wodociągów, że trudno zapisać dziecko do szkoły czy przedszkola, bo więcej dzieci niż miejsc natomiast pod koniec lat dziewięćdziesiątych na początku dwutysięcznych Białołęka zgarniała nagrody i uważano ją za wręcz modelową gminy z bo jakie w Polsce są zawsze 2 problemy te gminy to znaczy z 1 strony mały budżet, a z drugiej strony od zawsze w Polsce problem mieszkaniowy tak, czyli brakuje mieszkań na Białołęce rozbój 3 i rozwoju mieszkania czy wydawałoby się, że to jest najbardziej zaradna gmina też Polsce i wszyscy ją rzeczywiście chwalili do tego, że jest się sprzedać ziemię zacznie się budować to zanim dojdzie do tego momentu krytycznego, kiedy zorientujemy się, że tam jest tak dużo ludzi, że brakuje dla nich tej miejskiej infrastruktury to do gminy płyną pieniądze z podatków od osób fizycznych z podatków od firm z tej całej działalności budowlanej, jakby jest jest ruch kradzież interes można powiedzieć jej tak Białołęka postrzegana jako rzeczywiście tak o tym, też mówiło były burmistrz jedyną gminą w Polsce, która rzeczywiście wzięła sobie do serca to zalecenie dla 90 tych z gminą trzeba zarządzać przedsiębiorstwem czy Jonassona mogą też, ale co w tym złego to znaczy można powiedzieć tak brakuje mieszkań są wolne tereny na Białołęce tak jest punkt startu rolna ci rolnicy nie mają już, gdzie sprzedawać, bo Horteksu padł, więc rozsądne, żeby te tereny zabudować, dlaczego my musimy czy inaczej, dlaczego w pani książce pojawia się jedno tor torze to jest jednak klęska polskiej transformacji, dlatego że właśnie że, że nie zostało to przemyślany też w sposób systemowy, bo tu nie chodzi o to, że nic, że nie powinno się było być może tam albo budować mieszkań to jest pytanie, gdzie kiedy w jaki sposób planujemy to miasto, dlatego że a oczywiście to, że te mieszkania tam są ludzie mogą tam mieszkać w świetle ogólnego kryzysu mieszkaniowego w Polsce wydaje się, że i tak jest pewnie lepiej żona są niższe, gdyż nie była natomiast ich realne koszty są tak naprawdę dużo większe i dla osób tam mieszkających, które też najczęściej wzięła ogromne kredyty mieszkaniowe, a jeszcze dodatkowo wchodzą im koszty tych dalekich dojazdów do do prasy prywatnych żłobków i t d . i dla nas wszystkich, dlatego że teraz musimy dobudować na infrastrukturę, ale Iza to oczywiście płacimy też my wszyscy podczas gdy gdybyśmy wtedy to przemyśleli i zbudowali n p. późniejsze transze dla lepiej podłączamy z centrum to być może wtedy wydaliśmy trochę więcej pieniędzy, ale dzisiaj byłoby nam wszystkim łatwiej taniej, czyli trochę jest tak, że ktoś, kto płaci 4 00 0 na Białołęce, bo po prostu to mieszkania były tańsze ludzie nie kupowali tam mieszkań, dlatego że im się nas strasznie podoba to lokalizacja pewną woleliby mieszkać Niewiem gdzieś bliżej centrum, ale dlatego, że zwyczajnie noc przy polskich zarobkach nie było ludzi na to stać i rozumiem, że jak ktoś płaci 4 00 0 za metr to de facto jak policzyć różne inne koszty dojazdu to zapłacił 8 00 0 zamiast tylko rozłożone na lata czy 2 dwugodzinne w korkach i też do tego, że tam po prostu nie ma nie ma tej nocy ze społecznej infrastruktury przedszkoli szkół teraz trochę lepiej tak, ale też Białołęce nie można nigdy myśleć jako o tej pojedynczej dzielnicy tylko o to też trzeba widzieć w kontekście też całego polskiego systemu mieszkalnictwa i tego, skąd się w ogóle się o tym, kryzys mieszkaniowy, dlaczego tak się też się stało, dlaczego tamten cykl boomu i kryzysu był tak dramatycznie przebiegał i do tej pory jego problemy z mieszkalnictwem są jej trochę nam żyło się to również Białołęka powstała również, dlatego że wprowadzono program powszechnej prywatyzacji mieszkań, bo zwróćmy też uwagę, kto mieszka na Białołęce rzeczywiście jest tak, że dużą część mieszkańców Białołęki stanowią ludzie przyjezdni do Warszawy młodzi dobrze wykształceni zakładające rodziny generalnie ludzie bardzo zaradni AM i taniej w Londynie ją wylądowali na Białołęce rzeczywiście częściowo niecka, dlatego że się tam strasznie podobało tylko, dlatego że było tanio, ale też ich sytuacja była zupełnie inna niż 3 osób powiedzmy urodzonych w Warszawie to znaczy jest też w pewnego rodzaju niesprawiedliwość przestrzenna i niesprawiedliwość międzypokoleniowa, bo jeśli myślimy o programie prywatyzacyjnym zorganizowanym n p. gdy 2 nauczycielki w osiemdziesiątym dziewiątym roku 1 z nich mieszka w Warszawie w tym roku zwyżek, a z wielkiej płyty druga z nich mieszka w Wałbrzychu takim samym bloku z wielkiej płyty zarabiają mniej więcej tyle samo mam taki sam zawód perspektywy ich po przełomie są zupełnie inne, dlatego że ona obie też mogą wykupić swoje mieszkanie w programie powszechnej prywatyzacji po co mniej więcej tyle zaś wykupić każdy rolnik z doniesień program powszechnej prywatyzacji, bo to czy wystarczy mieć związek Hollande tak wymówić niż przepraszam wykupić mieszkania spółdzielni płacą tyle samo mieszkanie też wygląda takie samo takie jego płytowy, ale nagle wartość tych 2 mieszkań jest zupełnie inna i to się przekłada na wkład ma szanse życiowe też dzieci tych osób czy one n p. jeśli zdecydują się pojechać na studia do Warszawy, by tam jest najlepsza uczelnia no właśnie czy będą miały, gdzie mieszkać czy będą musiały wynajmować coś na własną, ale jak można to niesprawiedliwość w zlikwidować to znaczy taka niesprawiedliwość ona oczywiście wpływ w pełni z niego uniknięcia natomiast dużo mniejsza w krajach, gdzie regulowany jest w system wynajmu mieszkań jeśli spojrzymy na szlak Nawiedzenia są też krem przez długi czas mieszkałam tam prywatyzacja zasobu mieszkaniowego nigdy się na dużą skalę nie odbyła i 60 % mieszkań należy albo dom miasto albo do niekomercyjnej spółdzielni 60 % jest bardzo duża to znaczy, że ten podmiot niekomercyjny może też wpływać de facto na ceny mieszkań na wolnym rynku, dlatego że mając tak duże tak duży zasłużył na rynki są one są gigantem tek je i dzięki temu te ceny mieszkań są przystępne i to przestaje w gruncie rzeczy mieć znaczenie, a poza tym większość tych mieszkań to właśnie nie są mieszkanie własnościowe tylko bez bardzo stabilny jest bardzo chroniona prawem wynajem to jest to jest wynajem bezpieczny też gra dla obu stron i dla wynajmującego i dla najemcy pani książce jej jest nie tylko mieszkania w spółdzielczych, ale też o tym, że na początku lat dziewięćdziesiątych przez krótki okres można było wykupić mieszkania komunalne miasta pod z pod dyktando czy zgodnie z zaleceniami władz centralnych po prostu pozbywały się za zasobu komunalnego twierdzi uważając, że to lepiej jak to będzie prywatny, że to jest garb niepotrzebne analizy te kłopoty i t d . co też jest niesprawiedliwością pani dopisuje no bo ktoś, kto miał mieszkanie komunalne stumetrowe w Warszawie, bo akurat takie takie dostał wykupił je sobie najczęściej wykupywał też co też panie przy książce osoby zamożne, bo to był tak dosyć krótki moment trzeba było mieć od razu pieniądza, czyli też spowodowało to jak rozumiem wzrost na takiej niesprawiedliwości nierówności ten, kto wykupił jest milionerem taki test z 1 strony ta ta niesprawiedliwość przestrzenna w takim sensie oznacza po prostu mieć mieszkanie w dobrym miejscu i to też oczywiście zależna od sposobu przydziału mieszkań jeszcze w PRL w kształcie dostawał też jak badania pokazują, że cel lepsze mieszkania na Żoliborzu Mokotowie też wiadomo nie każdemu były wtedy przydzielony, ale z drugiej strony też międzypokoleniowej o tym, się trochę też mniej mówi, ale jeśli patrzymy na pokolenie PEC w naszych rodziców i na pokolenie wchodzące w dorosłość i trzeba zrobić ja też rolę mają już Gant to oni mają mieszkania, ale dzisiejsi młodzi chcą mieć mieszkanie to muszą rzetelnie albo 3 proc, a jeżeli tutaj wiemy, chyba że są w Warszawie właśnie po tym, dziadku czy babci teraz chodzić zarząd tak czy nie jest zbyt wielkie szanse życiowe bardzo zależą od tego kto gdzie był w tamtym momencie po prostu na pytanie czy takie rzeczy można było uniknąć, bo jak pamiętam lata dziewięćdziesiąte pani pani już się nie może pamiętać no to ten trend ludzie wszystkich ludzie ido tego, żeby coś posiada dziś był jednak ogromne i myślę, że ówczesne władze musiałby w pewnym sensie no i iść wbre w Demokratycznej woli społeczeństwa, próbując blokować ten pęd do wykupu mieszkań spółdzielczych komunalnych tak, aby na adres pytanie czy blokować PN czy trzeba stworzyć też inny zasób możliwości, bo rzeczywiście n p . Niemcy są w Niemczech wschodnich to się nie stało to znaczy z 1 strony oczywiście odbyły się jakieś tam formy prywatyzacji mówi 1 z rynku mieszkaniowym niania zakładach pracy z drugiej strony nawet jeśli GMO, gdyż prywatyzowane to to utrzymywano, jakby prywatyzowane nie do indywidualnych osób tylko jego mieszkania nadal były na wynajem natomiast część był bardzo regulowany, czyli chodzi o to, że nie zmieniono strukturę rynku mieszkaniowego, a na takiej zorientowany na własność tylko utrzymano wynajem, które były subsydiowane przez państwo w niektórych przypadkach i też dawał silne poczucie bezpieczeństwa to znaczy tego, że jest tak naprawdę, jeżeli wynajem jest bardzo bezpieczny to w sumie nie ma znaczenia czy to jest własnością nieco więcej wtedy się okazuje, że one własność jest tak naprawdę też ciężarnym, dlatego że jeśli jestem już średnio zamożną osobą jest mieszkanie jest własnością owej w budynku wszystkie mieszkania w budynku są własnościowe inni zawodnicy się jakaś ściana czy zasada to wszyscy musimy tego ponosić koszta nie każdy może mieć n p. te pieniądze w danym sztormu na remonty też, ale rozumiem, że główne główny przywiązanie do mieszkań tych ludzi, którzy mieszkają Szkota Białołęce jest tak, że po prostu mają kredyty i to jakby no i sprzedaż takiego mieszkania jest dużo bardziej skomplikowana niż nie wiemy wyprowadzenia się z wynajmowanego prawo daje wynik przeprowadzenie do do innego chwali pojawiają się życiowe dramaty też, dlatego że n p. z 1 spotkaliśmy się razem też dr Mikołaj Lewicki, który prowadzi do badania ze mną też czy Białołęckiej n p. takim przypadkiem pary, która wzięła mieszkanie na kredyt to zły bardzo zorganizowany osoby ani mieć wszystko wyliczone diety, czyli stać na ten kredyt potem decydowali się na dziecko też mieli wszystko wyliczone, że NATO dziecko stać urodziłem się trojaczki i wszystko się zawaliło to znaczy musieli wyprowadzić z powrotem do teściowej po nie mogli otrzymać kredytu i trojaczków i rzeczywiście w systemie mieszkań, ale na wynajem być może poradziłby sobie dużo lepiej, gdyby mieli możliwość taniego wynajmu proszę państwa naszym gościem jest Joanna Kusiak socjolożka badaczka miast z uniwersytetu wiedeńskiego i King szkolić Uniwersytetu Cambridge autorka książki House Warszawa porządki przestrzenna polskiego kapitalizmu chciałem jeszcze zapytać Białołękę pani wspomniała, że prowadziła tam pani badania jacy to są ludzie, dlatego że pytamy o to, bo w tych opowieściach Białołęce często pojawia się tak i wyższością w ton tych starych warszawiaków, którzy się tam wyśmiewają, że co za idioci słoiki dali się wyrobić jakieś klitki prawda na zadupiu nie mogą dojechać tak dalej mnie ten to strasznie irytuje pani też w książce, mimo że bardzo pani bardzo mocno krytykuje biało Łęcka notowali też tego tonu unika i przestrzega przed nim tak to znaczy ja staram się pokazać, że to co my nazywamy takim konfliktem słoiki czy rzeczy takim koncertem miałem pomiędzy tzw. prawdziwymi warszawiakami, a tymi przyjaznymi, jakby niż miesiąc szef wcale żadne reguły kulturowe znaczenie chodzi o to, że ci przyjezdni mają i inne inne sposoby życia i trzymają krowy na balkonie tutaj to już nie są to czas rani się niczym tak naprawdę w kulturowe nie różnią, ale jeżeli jest to konflikt tak naprawdę o to jak chcemy zorganizować miasto, dlatego że proszę zwrócić uwagę że, o ile przyjezdni w Warszawie byli zawsze słoiki przywoziła się z zawsze coś się to jeszcze od zleceń czterdziesty o tyle w przestrzeni naszej publicznej ta etykietka słoik pojawiła się dopiero około 2000 dwunastego roku, czyli po pełnym cyklu boomu i kryzysu na rynku mieszkaniowym jest wtedy, kiedy pewne dzielnice właśnie takie Białołęka zaczęły być powszechnie rozpoznawalny jako z 1 strony właśnie przestrzennie właśnie atrakcyjne, a z drugiej jako te dzielnice przyjezdnych, czyli te 2 fakty skleił się w jakimś wyobrażeniu właśnie w teczce w taki w taki 1 fakt, że tam są ci przyjezdni i tam jest strasznie tutaj w i oczywiście oba są większość osób testament nie była na tych Białołęce, więc to jakieś tam strasznie to, że z przesądzone jest obiektem jakiś tam obrażeń natomiast by jak powstała taka narracja żonie tam są, bo Boni nie lubią Warszawa się nie zintegrowali z centrum Warszawy nie nie interesuje ich tata miejskości rośnie podczas tych zupełnie odwrotnie niż rzeczywiście przeprowadzi się tam latem Białołęka, bo w obecnym systemie mieszkaniowym właściwie nic innego często nie było dla nich możliwe, bo właśnie tak, jakbyśmy przed chwilą nie odziedziczyli mieszkanie babci po babci jak mnie niech nie sprecyzowali sobie nic atrakcyjnego z 1 strony ciężko pracują i częste w takim ekonomiczny sposób są dużo bardziej zintegrowani ze strukturą miasta niż właśnie między hipsterzy ze Śródmieścia, którzy żyją z sprywatyzowanych mieszkań obawy, iż komunalnych po babci, ale to miasto ich w pewnym sensie samo tamy to obrzeża wyraziło tek, ale wypchnęła ich, dlaczego dlatego, że nikt tylko, dlatego że właśnie nic nie przemyślał ani konsekwencji prywatyzacji mieszkań ani tego jak zbudować miasto, jakie rozmawiam z Wrocławia też w tej książki z deweloperami z pośrednikami sprzedaży mieszkań szczególnie pośrednicy sprzedaży mieszkań bardzo często mówią, że ludzie, którzy kupują mieszkanie na Białołęce czasem najpier w chcieliby właśnie nie wiem na Bielanach czy czy Mokotowie, ale ich na to nie stać z kolei deweloperzy mówią mi, że oni sami doskonale wiedzą, że Białołęka nie powinna być przynajmniej w pierwszej kolejności zabudowana, bo jest mnóstwo terenów w Warszawie, które są im bliżej centrum lepiej powiązane, ale była zabudowana, dlatego że tam było najtaniej, ale nie było też problemu łączy się z własnością ziemi związanego z reprywatyzacją roszczenia, ale tak, ale to najtaniej jednak też poważne to znaczy tam można było wycisnąć maksymalną ilość kapitału z tego gruntu, a ponieważ w całej Polsce jest też kryzys mieszkaniowy, więc właściwie też nie było to bardzo alternatywy, bo to nie jest tak że, że nie można było tych mieszkań zbudować lepiej w ale z kolei tutaj to jesteś ciekawy będę zawsze wiele warci ci deweloperzy ani też są w studiu to też nie jest tak to są po prostu żnińskiej w jego udzie to jest jakby nie mnie oceniać i zaczynali znał i konsultacji drażniąca innych inni mieli w willi i poziom niż deweloperzy natomiast oni też wypełniają pewną rolę w szóstej w tej szafce systemu kar, gdy kapitalistycznego, ponieważ ani w pani też są pionierami polskiego kapitalizmu ery deweloperami, którzy chcą wejść na giełdę, a w porównaniu z deweloperami wraz z Niemiec Austrii i krajów ościennych oni nam po prostu bardzo mało pieniędzy mówią, że mam mały kapitał pierwotny i muszą sobie ten kapitał jak ty też wprost powiedzieli zakumulowany z, a jak się kumuluje kapitał prywatny nam po prostu tak zawęża się ceny zaniżać jakość i to jest i dzięki temu oni mogli też będzie decyzja, by dla nich to też się z punktu widzenia ich miejsce w systemie to jest bardzo logiczne działanie chcieli, żeby w ogóle móc konkurować z rzeczy próbować konkurować z zachodnimi, a deweloperami oni musieli ten kapitał sobie stworzyć stworzyli go jak pani książce pisze poprzez to, że mieli nasz kat 50 50 %o we marże w 50 % marży przy budowie osiedla mieszkaniowego notes kosmos znaczy to są marże, które nie wiem czy Europie zachodniej nie wstąpią nigdy, więc pewną może trochę trochę teraz powiedziałam jakby, jakbym był pewny, choć nie jestem pewna, że są to kosmiczna załoga marże, ale jednocześnie SN z 1 5 na ważne, ale jednocześnie znowu tutaj prawda taka najczęściej następuje takie prawda lewicowe wzmożenie, że tutaj, czyli masło piąć się liczne grono pani książce są fantastyczni wyjaśnia, jaki jest mechanizm tych 5 3, że ci deweloperzy też mają racjonalne powody nie chciwość tylko o to, żeby móc utrzymać się na powierzchni muszą mieć po prostu odłożone odłożone spory kapitał nominatem kapitał właśnie w ten sposób pracują, zaniżając jakość jak pani mówi tych osiedli cóż, że woda ma konsekwencje to dla tych, którzy tam mieszkają tak utrzymać na powieści toczy się zadajmy nie znaczy, że nigdy nie przeżyli tak mnie w taki indywidualny sposób, że im tam zabrakło mafia plan z doniesieniami o zdarzeniach i z nadzieją dla małych i właśnie chcą być tymi graczami deweloperami i być częścią tego systemu to wydaje się logiczne, żeby tak robić co więcej znów o systemie ich wspiera, bo w to jest z 1 strony są to duże marże z drugiej ani też często szczególnie się po wyłączeniu dyktafonu opowiadali mi o tym jak się je zaniżają jakość, czyli że zamiast okien jakiś tam o parametrach technicznych, które są wpisane n p. kontrakt stawia się okna tańszej przecież to kto to będzie sprawdzał tak mi nie nie wnioskuje ściany, żeby zobaczyć co na tym na tej ramie okiennej było napisane prawda AM ba PR robią, toteż dlatego, że wiedzą, że to mieszkanie i tak zostaną kupione, bo mieszkam w tym na rynku było mało, a jeszcze były te wszystkie programy rządowe i wspierania kredytów rodzina na swoim mieszkanie dla młodych, które też były tak skonstruowane, że zachęcały do kupna mieszkań w Warszawie ewidentnie na Białołęce zaczyna pani nawet dziś, że 90 % skarg z tego programu mieszkanie dla młodych ten filtr, który był w tym programie czy mieszkanie dla mody czy tego poprzedniego rodzina na swoim część pań to może filtr działał także 90 % musiały być lokalizacji na Białołęce, ponieważ tam była ta bariera ceny za walor nie chcemy zamykać co w Warszawie jak w kolorze zielonym zoo już chciało się wziąć ten program to się znajdowało się rolnictwem gdzieś daleko i były remisy mechanizm się zmieniałoby to program, bo rekonstruowana też w pewnym momencie w ta pomoc była tylko na mieszkania z rynku pierwotnego nie wtórnego, czyli to musi być nowe deweloperskie mieszkania ani używany z na Pradze n p . i t d . i t d . więc jakby te 2 filtry były różne plany zawsze były tak skonstruowane, żeby pomóc deweloperom to pomoże, a może 4 różne raporty, a może ten ta niechęć czy ta cała taka otoczka wokół tej Białołęki, że to, że tam mieszkają słoiki, że to jest takie straszne miejsce i oni tam sobie prawda nie chcą się z waszą integrować, bo tak myślę, że może to jest rodzaj zamaskowanego w taki mechanizm psychologiczny, który polega na tym, że mam wyrzuty sumienia ci, którzy tak mówią, że odziedziczyli te mieszkania, bo tych babcia trochę wiedzą, że to było no w tym komunalne mieszkanie sprywatyzowany tak dalej no może to jest rodzaj wyrzutu sumienia wobec tych ludzi, którzy w tym, którzy tego nie mają, bo często jest także nierówności i 3 3 takie niesprawiedliwości samych niby nie czujemy, ale one gdzieś głęboko o tkwią właśnie w takich różne uprzedzenia się manifestują, żeby być może na jego testy w ogóle trochę problem z polską debatę o publiczną, że bardzo lubiany nie jest konflikt tożsamościowe złe, że mało się rozmawia AM o nim wiemy jakich konfliktach strukturalnych czy o nierównościach to dopiero gdyby teraz też zaczyna się mówić więcej nierównościach bardzo się lubi ten argument też z Zamościa, czyli kontroli jest jakiś konflikt między grupami społecznymi czy konflikty klasowe, jakbyśmy powiedzieli kiedyś są przerabiane na konflikt na skoro tak, że on jest chamem prawda albo on jest prymitywna jakiś taki, jakie uwagi prawda firmy to obie strony też tym zająć się właśnie, że do bajek tak po to, z drugiej strony też za część instalacji warszawiaka jest stereotyp słoika jest stereotyp dewelopera chciwego jest stereotyp lokatora, który codziennie czymś, jakby wszyscy robią zamiast zobaczyć jak to wszystko wpisane w matrycę systemu tak naprawdę ja wiem tylko też czytałem pani książkę jak teraz rozmawiamy no to z kolei taka postawa badacza, który pokazuje, opisując kolejne ogniwo w tym łańcuchu deweloperów w banki i władze samorządowe tych rolników, którzy tę ziemię sprzedawali pokazując, że oni no jakimś sensie nie są winni trochę nie mamy w innych to znaczy jest także to wszystko można tak usprawiedliwić prawda i tak Białołęka i ten chaos przestrzenny, który z polską właśnie tak się działo no z powietrza no właśnie w tym, iż nie chodzi o to, żeby usprawiedliwiać tylko chodzi o to, żeby zrozumieć i żeby być może też zacząć korzystać inaczej z konfliktów, które się w przestrzeni publicznej pojawiają, bo tak jak mówiłam przed chwilą jest tendencja, żeby ten konflikt rozwiązywać przez szukanie winnych natomiast konflikt ze jest w pewnym sensie bardzo cennym zasobem też społecznym i PL dlatego znów po co po co właściwie te konflikty w przestrzeni publicznej się pojawiają one pojawiają się leczyć, dlatego że chce się wydobyć z tego systemu jakaś informacja ta jakaś informacja o różnych pozycjach o różnych problemach, które tam są i na całym świecie też w systemach demokratycznych te konflikty są goście zagospodarowane jest raczej wykorzystany po to, żebyśmy sobie wytwarzali normy, które staną się potem częścią tego systemu, czyli właśnie tworzenie prawa ustawodawstwa to że, zanim my się zdecydujemy na to jak chcemy n p. rozwiązać problem własności w mieście to musimy się trochę, jakby zetrzeć, żeby sobie wypracować z tych wszystkich pozycji, jakby jakąś jakoś jednak wspólną wizję u nas bardzo często te konflikty albo są kradzione po prostu zacząć są przejmowane gdzieś schowane pod dywan albo albo są rozbraja my poprzez właśnie przeniesienie ich na takiej pozycji kulturowej wtedy już nie skąd, więc tylko jest taka wojna tożsamością realny jest bardzo mało produktywne, który w turnieju nie chodzi o to, żeby dojść do porozumienia skorzy do pognębienia przeciwnika czy nakazać jego głupotę gorszyć tak dalej, a w efekcie jego prawa, które powstaje jest zupełnie nowe często przypadkowe i magnolii mamy dobry ruch one się trochę, bo nie bierze pod uwagę realnych konfliktów tutaj coś tam zamiary i często nawet jeśli ktoś ma dobre intencje to dla ciebie ton i to nawet pojedyncze ruchy, które któregoś wydaje się tam dobrą stronę angina, bo albo znikają jak w morzu innych złych duchów tych no dobrze ale jakby pani była niezadowolona mieszkanka Białołęki niezadowolona z tego, że w 2 ustawy z ulica Skarbka z góry wąska nie można tak stoi korek, że nie ma przedszkola tak dalej, gdyby to wkurzenie w pani narastało to do kogo to wkurzenie tak najbardziej taką osobą mogłaby kierować do ojców założycieli Tadeusza mazowieckiego Bronisława Geremka to jest pytanie czy jakby zupełnie z 2 stron, bo to wkurzenie pewnie ma 2 funkcje to znaczy z 1 strony są takie wyładowanie, jakby rzeczywiście powiedzenie tam śle nam zrobisz działa z drugiej strony, jeżeli ta osoba i tak nie musisz znać 3 0 lat zostać sekretarzem Białołęce Pedro, ale też nie ma znaczenia, kto jest winny tylko tez pytanie jak możemy wyjść z tej sytuacji dalej to znaczy jak może też z najczęściej to Białołęka też zaczyna być z takiej złej dzielnicy po prostu bardzo ciekawym problemem urbanistycznym trochę takim innym amerykańskie Przedmieścia to znaczy co byśmy o nim nie powiedzieli to musimy też teraz po prostu zaakceptować fakt żona tam jest i że i, że to nie będzie także pojedziemy tam z WDŻ ami zbudujemy zamiast zburzymy i dziś zarabiamy na samolot zaś personalnego o prawne idealnego o tyle teraz musimy bardzo kreatywni pomyśleć jak z takiego trochę miastami miasta zrobić coś co co funkcjonuje i co będzie spójne ze strukturą i połączony z treści w Warszawie tutaj rzeczywiście jest to znakomity materiał nam w 2 międzynarodowy konkurs urbanistyczny, a może teraz czas, żeby tak, żebyśmy tam stężenie białka nadawali ton to mnie zaciekawiło, bo pani na pewno ma jakieś pomysły są co pani zdaniem należałoby z takimi miejscami jak Białołęka zrobić no właśnie tak jak tak jak mówię to jest nie poszliśmy za szybko dochodzić tego rozwiązania znane w Niemczech funkcjonuje tzw. i walczyli aż takie międzynarodowe konkursy urbanistyczne, które tej konkursy wystawy pod dachem funkcjonuje tak jak Expo w oko w takie dziedziny urbanistyki to znaczy, że to się odbywa za każdym razem w innym mieście i wybierane są specjalnie miejsca problemowe zniszczenie jest właśnie świetne działki w samym centrum, na które każdy wie co zrobić w komisach nikt nie wie co zrobić IMKA szuka się propozycji i pieprz spośród nie wiem na lepszych grup architektów urbanistów ani wiek stan do konkursu i decydują się co chcą zaproponować w tym te rozwiązania mogą być bardzo kreatywny osobiście nie stracą socjolożką ani z urbanistami jesteś nie nie mam tutaj dla pana zagrają w rolę zagrał regionalne, ale widziałam też takie realizacje właśnie w miejscach problemowych w Niemczech Niewiem znakomite znakomity przekształcenia starych dzielnic wielkiej płyty n p . który nagle wyglądały dużo lepiej niż właśnie nowe osiedla deweloperskie w Polsce paradoksalnie, więc takie rzeczy są możliwe jak najbardziej, a i mieszkańcy Białołęki, bo pani tam jeździła rozmawiała z nimi tak dalej czytam rzeczywiście tak strasznie młodo zależy jak zdefiniujemy strasznie wlecze tam soczyście Zielona energia dla Białołęki odznaczyć też na Białołękę idei tam byłem ale gdy pytam, dlatego że legenda Białołęki jest często strasznie irytuje mieszkańców, ale jak przychodzi na jakieś zebrania na miejskie n p. to wizja to rozumiem świat nie to zaczynają jak słyszano nie są zadowoleni oczywiście do końca śmieciarek służące uśmieszki na temat Białołęki do narzekania ludzi, którzy mieszkają na Białołęce tam jest tak strasznie tu zaczynają się wkurzać ich protestują pani Andżelice dobrze badała rozmawia pani też mieszkańca rozmawiam to Białołęka wystrzał czy po dziś to jest jakby powierzchniowe 1 z większych dzielnic Warszawy, więc tak naprawdę nie ma 1 z Białołęki beta są te osiedla i podcień osiedle za finezją słynny szlak osiedle derby nasze derby jest rzeczywiście ciekawe, dlatego że tam ono powstało w szczerym polu zupełnie przypadkowo bal Kan Marek Kotański planował Monar i dlaczego tam planował Monar, dlatego że tam jest daleko od miasta i dla narkomana nad rzeką jest to wspaniałe miejsce bez Zielonej nie ma pokus i teraz HH oczywiście dzień ludzie, którzy mieszkają na derbach też są daleko od pokus wielkiego w miastach Warszawa powiedzieć, ale to był taki ruch to był właśnie tym też znaczy, że był taki, o ile ja pani jest pani książki, że władze gminne wyperswadować mu rolnikowi, żeby tam stawiał Monar, bo to oznacza, że nikt nie będzie chciał tych osiedle dookoła zbudować ne, bo prawda Monar wiadomo, że ludzie nie chcą to mieliśmy w latach dziewięćdziesiątych to teraz sytuacja tych różnych protestów i sprzedana w końcu do dawnych lat agenta i tam derby zaczęły powstawać i teraz pytanie czy straszne tutaj jeszcze raz podkreślić, że to Białołęka za to, że tyle ciekawa, że z 1 strony jest to architektonicznie urbanistycznie trudna i pod wieloma względami atrakcyjna dzielnica z drugiej strony to nie jest mimo wszystko też ogromny zasób społeczny to znaczy tam rzeczywiście mieszkają bardzo aktywni zaradni wykształceni ludzie, którzy wprawdzie ma też często mało czasu, bo muszą zarabiać pieniądze od ich dzieci do przedszkola stać w korkach, ale mimo to pojawia się też tam taki oddolny ruch RM przekształcania tego miasta i walki i są takie inicjatywy, jakimi 3 pokoje z kuchnią tworzenia i przestrzeni publicznej, która jak to często bywa w takich trudnych warunkach staje się tym ciekawsza, dlatego że te ograniczenia on też w jakim sensie zmuszają do większej kreatywności i dlatego no i jeszcze raz w życiu jak tego, że być może też należałoby się w Białołęce, żeby właśnie potraktować jako przestrzeń priorytetową zaprosić tam zdolnych urbanistów, bo myślę, że ludzie mieszkający na Białołękę czy na Białołęce bardzo chętnie włączyli się też musieliby się włączyć się dolara zgodziliby się one w taki masaż sołtys wymyślanie tego miasta nowa i kto wie właśnie paradoksalnie być może jeśli to by się stało to za 30 w Łękach byłoby mają atrakcyjniejsza dzielnicami Warszawy miastem ogrodem i Bóg wie co, chociaż młodzież na Allegro Gg założyć jak sama nie mam też są w nie tam jeszcze miejsce jest zgoda jest jednak ciągle przestrzennie da się oddaloną od siebie stąd problemy infrastrukturalne natomiast RM i tak dochodzimy do kwestii takiego tematu wiodącego do książki to również nie udało, by się, gdybyśmy nie nie przyznała mu nie przemyśleli najpier w problemu własności w mieście to niestety jak by jakikolwiek problem Warszawy nie weźmie się na warsztat to zawsze na końcu pojawia się własność mieście problem, który Warszawa miała od dziewiętnastego wieku i też cały czas Coma, a co to znaczy problem własności to znaczy, że Warszawa problem tego jak organizujemy, więc kryzys u zależność pomiędzy terenami prywatnymi, a terenami publicznymi w mieście, bo tak w dziewiętnastym wieku pod zaborami Warszawa była ograniczona Cytadela ami Betty Ford był Ford Warszawa co oznaczało też to było miasto, które nie mogą się rozwieść na zewnątrz czy musiało się rozwiedzie środka, czyli obyła się bardzo gęsta co więcej dla tego zaborcy i rosyjskiego Warszawa nie była żadnym priorytetem, więc ani też wyprzedawali tę ziemię prywatną, żeby też na tym zarabiając, a miasto było sztucznie zagęszczone było takim trochę samcem było dużo bardziej o tym, też teraz to już też miejscem nowo się tym też pisali o nim Grzegorz piątek w książce Sanator i Błażej Brzostek z Paryża Europa rzeczywiście ta przedwojenna Warszawa NIP UE taka wspaniała, jakie malują potem była epoka prezydenta Starzyńskiego i to też ciekawe, bo prezydent Starzyński często postrzegany jako właśnie też taki heros echem w polskich konserwatystów, jakby on był pierwszym, który chciał znacjonalizować i to robią była tzw. akcja terenowa i imię Astora albo skupowała tereny albo zmuszało właścicieli z miękkimi miękki sposób ta charyzma sama coraz ważniejsze jest to żeńskiego też bardzo bardzo potrzebne są, dlatego że miasto miało wtedy tylko około 4 5 % terenów publicznych to ewenement on zostać Europejską, a po Starzyński też niewiele więcej, dlatego że wciąż sprawną akcję Starzyńskiego przerwała wojna na 4 lata był już zupełnie tzw. Gim 10 6 × tyle ile ma Warszawa tych, którym el MO Nika Ada panu konkretnej nazwy, bo po nie mamy tutaj nigdzie natomiast, a poza tym, gdy nie ma tej liczby jeszcze, dlatego że ze względu na to trwająca reprywatyzację rozumienie tego nie wie jest bardzo duża część terenu w centrum właściwie nie wiadomo czym są prywatne publiczne w drodze z 1 do drugiego, ale nie wiadomo co znając kolejny sąd orzeknie, że tyle, że park może się okazać się już prywatne tak no dobrze ale pani pisze też o w ustawie o planowaniu przestrzennym i o tym, że to takie zdanie w tej książce pada, że prawo własności oznacza w Polsce prawo do zabudowy czy jak ktoś ma właściciel kawałek ziemi to wiadomo, że jak się uprze to tam zgodnie z prawem zbuduję pisze pani, że wprowadzenie ustawy o planowaniu przestrzennym w latach dziewięćdziesiątych to było coś podobnego do uwłaszczenia nomenklatury w latach osiemdziesiątych to znaczy że, że pozwoliło na spekulację ziemią i też na stworzenie takiego kapitalizmu politycznego, czyli powiązania biznesu lokalnych władz na właśnie na podstawie tego, że są bardzo miękkie liberalne przepisy o planowaniu przestrzennym i teraz od przychylności władz lokalnych zależy czy wydadzą tę wuzetkę, czyli warunki zabudowy czy nie wójt wydadzą czy będzie plan miejscowy czy nie będzie najczęściej go nie ma to bardzo często go nie ma związku z tym wszystko jest uznaniowe no, jakby zaczyna się kombinacja prawda tak to o tej ustawie o planowaniu przestrzennym też trzeba myśleć razem z ustawą samorządową, o czym pan mówił na początku dlatego, że to stosunek to nie jest też tylko chciwość, ale i ważne też jest tym logika, dlatego że kiedyś zdecentralizowana Polskę, a na to jak idee były słuszne to znaczy chciano dać tym zamierzam tam komunizmie Polska samorządami w lokalną jak w siłę żeby, żeby to lokalny teren też zagospodarować zgodnie z wodą z wolą lokalnych mieszkańców natomiast też już w latach dziewięćdziesiątych Krzysztof Herbst mówił, że zamiast decentralizacji władzy to stało się trochę deszczu z realizacją kryzysu, dlatego że i wtedy i teraz ma te samorządy przesuwa się kolejne obowiązki ani przesuwać środków budżetowych żeby, żeby te obowiązki wypełniać, czyli te samorządy też od początku były w trudnej sytuacji, dlatego że one mają za samorządy mają zadania one muszą zapewnić mieszkania szkoły tai tamto, a jej nie ma ona na to pieniędzy, toteż mało muszą sobie jakoś radzić dzięki tej ustawie o zagospodarowaniu przestrzennym 1 2 to jest 10 04 . i tej kwoty ręcznego trzeciego roku oni dostali do ręki bardzo mocne narzędzie to znaczy z 1 strony nie mają pieniędzy, a z drugiej strony mają pełną władzę nad planowaniem i znów z czego można wycisnąć pieniądze, jakie rolnicy z Białołęki z ziemi albo poprzez zabudowę albo poprzez spekulacji wartością ziemi to znaczyć sam fakt stworzenia planu, gdy obojętnie czy ten plan jest realistycznie czytam kiedykolwiek coś zostanie czy nie on zmienia rynkową wartość ziemi, dlatego że zmiana, której wolno budować jest po prostu więcej Warta na papierze przynajmniej niż ziemia, na której nie wolno budować dziś jest więcej Warta to można wziąć pod nią kredyt hipoteczny można stworzyć pieniądze w takim sensie też czyni można ją sprzedać deweloperowi i w ten sposób też łatać dziurę budżetową czy jest mechanizm był rozumiem taki, że w brak pieniędzy spowodował, że gminy musiały sobie te pieniądze zarobić spekulując ziemią tak jak często wręcz legenda są bardzo były zmuszone do tego, żeby dzięki bardzo liberalny ustawiono po planowaniu przestrzennym tak grać ziemią, żeby jak najwięcej tej ziemi to było tereny budowlane przeznaczone pod zabudowę tak szybko proszę też wrócić uwagę jak się patrzy w skale w skali całej Polski ani miasta to planów wcale nie jest za mało planów jest za dużo Polska jest przereklamowana to znaczy były też takie badania zrobione przez milicję Jacka Kozickiego, który po prostu policzył, że jeżeli byśmy się zobaczyli ile w planach zagospodarowania w całej Polsce przeznaczony jest terenów pod mieszkalnictwo to moglibyśmy tam osiedlić 70  000 00 0 zloty, czyli prawie 2 × więcej niż w Polsce obecnie jest, a mamy też raczej tendencję demograficzną zmniejszanie się niż zwiększanie czyjego jest zupełnie nierealistyczne i jasne jest, że większość tych planów nie powstało po to, żeby ktoś tancerz budowa jeśli spojrzymy na studia za gospodarz zagospodarowania to czy tak, by wymienić dokument nie jest prawem ma też jakoś tam jest taką wytyczną żeby, gdzie budować to w ogóle się okazało bierze, że to nawet niż 70  000 00 0 tylko 200  000 00 0 tak ale jakby wiadomo, że 1 Polska nie stanie stres Chinami demograficznie teraz się, że coś za tym innego stoi już potrzebny jest szalona, żeby Real i co za tym stoją na swoim właśnie za tym łatanie Echa łatanie budżetów gmin, a często też, bo taka władza, jakby też chyba, bo to daje też bardzo silna władza też indywidualnym urzędnikom najczęściej jest to w teście są korupcjogenne to nie znaczy, że tam jest tylko korupcja, ale też jest tak, iż atrakcyjnie można albo też mówią o tym, kapitalizmie politycznym, dlatego że on się kojarzy test SC sformułowanie Jadwigi Staniszkis i ona mówiła o tym w jaki sposób nomenklatura to wtedy komunistyczna władza chciała się na prywatyzacji zakładów przemysłowych nad natomiast dno w przypadku tworzenie miasta i próby budowania struktur przestrzennych w Polsce to nie jest już tylko nomenklatura komunistyczna to on też, że to jest też, że im to są też politycy już nowego systemu demokratycznego samorządowcy, którzy przez to, że mają władzę nad planowaniem mogą też robić interesy swojego własnego prywatnego życia dogadując się n p . z deweloperami też, produkując rozumiem taką nadwyżkę na ziemi budowlanej, bo to jest trochę takie produkowanie terenu, który jest więcej wart dolarami na papierze w Katyniu to dlatego też banki spekulacyjne, bo to jest klasyczna bańka spekulacyjna to znaczy no i logicznie już wiemy, że na tej ziemi ECS pod budowę ona nie będzie w całości zabudowana, a jednocześnie to jest przestrzeń mienia atrakcyjny, bo ona jest tak to gdzie ten plan powstaje jest w tym sensie jedno ani też nie jest wynikiem merytorycznego namysłu nad tym, gdzie warto budować tylko to jest wynikiem całej serii takich wypadków losowych tyczy, gdzie ktoś ma ziemię, a samorządowiec potrzeb jest sprzedać akurat pojawi się deweloper, jakby to są niby to nie jest myślenie jak gdzie ma sens budować to jest myślenie jak rozwiązać nasze inne problemy a, a ta zabudowa jest efektem ubocznym tak naprawdę pani nazywa to w książce chaosem ustawową zaplanowanym ja pytam o to do kogo kierować pretensje no to jednak chyba tej książki najbardziej pretensje należy kierować ich spadek jednak do władz centralnych to znaczy, że czegoś nie wiem z powodów ideowych nie zauważył albo nie chciał zauważyć do władz centralnych trochę też być może to grunt to międzynarodowe instytucje notesy kolejna w tym sensie książka, która pokazuje, że cały ten program transformacji było nam jednak nieprzemyślane i w takim globalnej perspektywie widać, że ten cały program transformacji on operował taką bardzo abstrakcyjną logika, w której z 1 strony mamy te wskaźniki makroekonomiczne, a z drugiej strony mamy całą narrację w czasie to znaczy transformacja jest doganianie Zachodu, że to jest przyspieszenie, że to ucieczka do przodu natomiast nie pojawia się w tym myśleniu znany na tym poziomie metaforycznym nie pojawia się przestrzeń myślę, że to znaczne bardzo charakterystyczne jak myślimy o placu Defilad, czyli takim miejscu, które jest dla nas symbolem chaosu przestrzennego, że jedyną interwencją, która się udała na plac Defilad był zegar zegar Milenijny prawda, że wcale, że jest winny tej reformy jest fiskalizm Kolski powiesił ta cała reszta nie wyszło na placu Defilad jest jak jest, że państwa naszym gościem dzisiaj była Joanna Kusiak socjolożka badaczka miast z uniwersytetu wiedeńskiego King Cole czy Uniwersytetu Cambridge autorka książki chaos Warszawa porządki przestrzenna polskiego kapitalizmu program świat się chwieje przygotowali Anna Piekutowska Jacek Kozłowski Mateusz Luft i Grzegorz Sroczyński zapraszam państwa za tydzień po godzinie dziewiątej kolejną niedziela za chwilę informacje Radia TOK FM w
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIAT SIĘ CHWIEJE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" teraz 45% taniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA