REKLAMA

"Nie wiem jak na podstawie plotek można wydać pół miliarda". Prof. Małgorzata Omilanowska o skandalu wokół Fundacji Czartoryskich

Połączenie
Data emisji:
2018-04-24 13:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
25:55 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
połączenie Getin Holding Olsztyn Igor 13 6 Jakub Janiszewski przy mikrofonie ze mną w studiu prof. Małgorzata Omilanowska była minister kultury dziedzictwa Narodowego dzień dobry dzień dobry państwu będziemy rozmawiać, że państwo fundacji Czartoryskich i jej majątku, który Polska kupiła za 500  000 000 zł z zastanówmy się może najpierw tego od zaś mało tego od początku, czyli co w zasadzie należało do fundacji i kto był właścicielem tego co należało do fundacji Rozwiń » właścicielem tego co należało do fundacji, bo Fundacja, a należałoby chcę dużo rzeczy, dlatego że należała cała kolekcja Czartoryskich obejmująca zarówno dzieła sztuki, jaki archiwa, jaki gminną bibliotekę także test setki tysięcy jednostek administracyjnych inwentaryzacyjnych, o których mowa w komunikatach prasowych jest najbardziej prawdziwa tam n p . jest kilka tysięcy odbitek tej samej ryciny z portretem któregoś z Czartoryskich Ney każda z tych wolnych od Witek ma swój numer inwentaryzacyjny seks naprawdę dużo projektów głowami właściwy zestaw poza prawem fundacji znaczek to miało władzę w niej, kto mógł decydować o tym co się dzieje ze wspieraniem no to bardzo jednoznacznie formułuje polskie prawo, a syn przez prawo o fundacjach stanowi, że decyzje podejmuje zarząd i taką był zawsze na cele tej instytucji wprawdzie za mojej pamięci kilkukrotnie zmieniała, ale w 20 1 3 roku na to stanowisko został powołany prof. Marian Wolski i do grudnia 2 0 1 6, a więc do 2 tygodnie przed zawarciem transakcji sprzedaży kolekcji kierował tą fundacją i był moim partnerem rozmów, jakie toczyliśmy w sprawie gminy w rowach różne dotyczące zarówno budynków, jakie wrażenia, gdyby nieszczęśliwie potoczyły się tak, że w zarządzie fundacji zasiedli ludzie, którzy chcieliby sprzedać majątek czy było to możliwe no bez zmiany statutu oczywiście nie, dlatego że statutu bardzo wyraźnie mówił, że on to kolekcja nie może być sprzedana i nie może być podzielona i nie może być rozczłonkowana na mniejsze partycji sprzedawana po kawałku n p. ni en est to wymagało zmiany statutu, a takiej zmiany statutu nie zatwierdził, by Polski sąd myślę, że jedynym powodem, dla którego zatwierdził to w grudniu 20 16 roku, bo osobista interwencja ministra Glińskiego, który sprawuje przypominam formalny nadzór nad fundacjami, które ich przedmiotem zadań statutowych sądzi śledczy ze spra w obszaru kultury czy to jest prawda, że pani jako minister kultury dziedzictwa Narodowego sprawdzała czy to możliwe, by odkupić od fundacji majątek tak kie zdanie przeczytałam w Gazecie wyborczej brzmi to tak, odpowiadając na zarzuty, że transakcja była niejasna albo niepotrzebne, a Gliński stwierdził, że jego poprzednicy także próbowali kupić zbiory, ale 3 × drożej sprawdziliśmy ani Zdrojewski ani Omilanowska nie prowadzi negocjacji z fundacją Janowska sprawdzała czy to możliwe, ale wszelkie ekspertyzy ekspertyzy wskazywały, że nie da się tego zrobić bez łamania prawa nie ja niczego nie sprawdzałam i jedyne co wiem na temat 3 sprawy ewentualnego sprzedania kolarek kolekcji państwu polskiemu w czasie, kiedy była miejscem kultury to nie to jest jedno spotkanie z 1 z prominentnych historyków sztuki krakowski, który wystąpił w roli pośrednika jak bycie ambasadorem sprawy może nie w rozmowie z zasugerował mi, że byłoby dobrze i najłatwiej i najprościej dla środowiska muzealnego, gdyby co może niczego, gdyby państwo odkupił to kolekcja to skończyłyby się te wszystkie problemy z synem gorzką lekcją z budynkami z dojściem do porozumienia z księciem Adamem mylne, ale to była luźna rozmowa i pierwsza ostatnia i tyle mówi pani, że skończyłyby się te problemy, czyli problemy jakich były jak rozumiem ta sytuacja rozwiązuje jakieś wielkie kłopoty, które mieliśmy tak dlatego historycy sztuki muzealnicy są tacy zachwyceni tą decyzją jak gdybym była dyrektorem muzeum Narodowego w Krakowie, toteż bym wydała oświadczenie, że jestem prze szczęśliwa, że wreszcie tą kolekcją państwo kupiło nie może się szarpać o z zarządem fundacji o różne sprawy związane z remontem budynku przede wszystkim stara się zrozumieć lepiej, dlaczego za pani rządów nie był to temat, dlaczego pani próbowała takich negocjacji podjąć rozwiązać tych problemów w imię dobrostanu zadowolenia historyków sztuki z Krakowa rozwiązać problem w ten sposób, że założyć muzeum, bo tak powstał tą ideą państwa Czartoryscy do nas przychodzili, które byłoby może on publiczno prywatnym i polegałby na tym, że Fundacja i może ministerstwo prowadziłyby wspólnie muzeum Czartoryskich, odpowiadając wspólnie za jego kierowanie zarządzanie finansowanie w toku były przedmiotem rozmów były w głównym przedmiotem rozlicznych dyskusji, ale nic nie wyszło natomiast, dlaczego nie, niszcząc go kupić nazywa to kwestia odpowiedzialności społecznej w, jeżeli wiem i jaka jest mniej więcej wartość pieniądza w kulturze i ile zarabiają ludzie ile kosztuje zbudowanie muzeum, o ile, w jakich roczny budżet wszystkich programów ministra to każda kwota położona na stole jest abstrakcyjna w stosunku do nich, o których tu Delft o tym, że nie wielkość, która mówi natomiast i to jest po prostu głęboko społeczny, jeżeli my wydajemy pieniądze polskiego podatnika na rzeczy, których nie musimy kupić czy oczywiście pewne rzeczy można zrobić może zapłacić wujkowi za to, że dane wreszcie Święty spokój taki też właściwie coś takiego stało tyle tylko Rzymianie bardzo wiem po co to zrobiono dla wygody przecież te dzieła sztuki nigdy nie były zagrożone przecież od dziesięcioleci były dostępne dla Polski zwiedzających turystów z całego świata i nigdy nie było problemu z ich wystawianiem, ale mówi pani wcześniej, że były kłopoty z budynkiem chodziło o remont budynku nie mówimy o kolekcji mówił o tym, że muzeum Czartoryskich czynny to budynek także 1 budynek został poddany remontowi, na które Fundacja nie miała środków próbowała te środki pozyskać z programów ministra także ze środków europejskich środków norweskich, ale to zawsze wymaga wkładu własnego w Mińsku podali się z tymi sprawami w te wnioski były nie najlepiej pisanej mówił poprzedni zarząd nie o tym, stale na ostatni przedostatni nikt tam były różne kłopoty związane z organizacją ich pracy, ale w i tym, że dzisiejszy budynek nie jest ukończony do dziś nie można do niego wejść, ale to nigdy nie zagrażało kolekcji jeszcze moi poprzednicy na Boga zyski przede wszystkim zapewnił, że nie wszystkie oglądane przez Widzew Łódź działa, bo część jest w magazynach zawsze była symbolem nigdy nie miała wartość wystawienniczy, ale te, które warto było pokazywać były przez cały czas zamknięcia budynku muzealnego pokazywane w innych polskich muzeach mówienie o repertuar o znakomicie przygotowany ekspozycji tych dzieł w muzeum n p. toruński Okręgowy w Toruniu czy muzeum narodowe w Szczecinie, gdzie po prostu mieszkańcy innych regionów przez kilka czy kilkanaście miesięcy ma mieć możliwość oglądania oddzielna wystawa w głównej jest jest krzywdząca dla dyrektorów i kuratorów, którzy zadbali o godne reprezentowanie tej kolekcji swoich murach a dlaczego nie wypalił ten pomysł muzeum Czartoryskich jako partnerstwa publiczno prywatnego inni, bo sugerowane przez ludzi przez księcia Czartoryskiego kwoty, które miały być jego przychodem są w funkcjonowania takiego szkół muzeum doły w nie do przyjęcia dla mojego poprzednika dla mnie czy właściwie ja rozumiem, że z pani punktu widzenia nie było żadnego uzasadnienia, żeby płacić większe pieniądze niż dotychczas tak innym byłam przekonana o tym, że nudzą partnerstwo w Polsce z publiczną prywatnym nie może być maszynką do glukometrów pieniędzy w sondzie tych urządzeń produkujących naprawdę zasilających na wieczornym na bieżąco budżet przyjęcia, więc właściwie są relacje między osobą księcia oraz zbiorami czy Fundacja im się jak to jak to wygląda to możemy o tym, mówić tylko w czasie przeszłym oczywiście tak, bo tak jest, gdy już niema ja specjalnie, o czym innym w ciąży Czartoryski miał taki statut 3 fundator z czego wynikała jego pewne wyjątkowe zapisane w statucie uprawnienia dotyczące zwoływania posiedzeń zarządu mnie, ale męczy czy wpływania na kształt tego zarządu, ale jednocześnie nocowały ze statutu muszą być zgodne z polskim prawem o fundacjach w związku z tym to był taki nie w ramach możliwości prawnych i położył po co zdaniem jakiegoś wyjątkowego w inne stanowiska, który da się nie przekładało na realne możliwości zarządzania tą fundacją, dlatego że z punktu widzenia prawa wszelkie decyzje dotyczące właśnie sprawa kluczowych pozostawały pozostają z prawie zawsze w rękach zarządu dlatego wymieniono zarząd 2 tygodnie przed transakcją to wymiana zarządu co w zasadzie drażniła realną możliwość przeprowadzenia prawnie zmiany statutu, na które stary zarząd odpowiedzialny bardzo bardzo chce jeszcze podkreślić pisał Marian Wolski to bardzo uczciwy i bardzo odpowiedzialny człowiek nigdy w życiu, by się nie zgodził, bo właśnie ta zmiana album wprowadzała możliwość sprzedaży kolekcji wtedy nie wolno było zrobić, czyli w zasadzie polskie państwo złamało w pewnym sensie prawnym mówiło o zamówił polskie państwo namówiło fundacje do zmiany statutu nacisnęła na sondę, żeby szybko to klepnął po to, żeby moc dokonać transakcji, która z punktu widzenia statutu tej fundacji ani możliwa i pozbawiona uzasadnienia ani twierdzi on widzenia państwo, ale ja APA słyszą jakieś uzasadnienie, bo przecież wg minister Gliński w swojej konferencji prasowej mówił wyłącznie o tym, że prosili go historycy sztuki nowoczesnej, mówi że kolekcja była zagrożona, a jest przedstawić dokument NATO mówił w sejmie, ale zdradził jakiś dokument NATO przystawił, chociaż jedno zdanie wypowiedziane pod przysięgą przed prokuraturą albo przed sądem przez jakiegoś Kulig świadka, który już miał na to jakieś dowody na szczycie z opowieści plotki o tym, że są co się może stać to jest za mało na to, żeby wydać pół miliarda prawie pieniędzy polskiego podatnika na dogodny to trzeba mieć do tego jakieś umocowanie, a nie prośby historyków sztuki na 13 17 za chwilę wrócimy do rozmowy z 13 2 2 Jakub Janiszewski przy mikrofonie ze mną studia prof. Małgorzata Omilanowska była minister kultury dziedzictwa Narodowego rozmawiamy o byłej już fundacji Czartoryskich nie istnieją, czyli majątku, które kupiło państwo polskie kupiło jak twierdzi wicepremierzy Gliński tanio, ale co to znaczy tanio w przypadku dzieł takich choćby jak dama z łasiczką minister Gliński powołuje się na próbowałem z o urealnienie wyceny kolekcji, a zwłaszcza obrazu Leonarda da Vinci, gdyby dzisiaj można je było wystawić na aukcji powiedz mi się z jego i na wolnym rynku sprzedać powiedz mi się jego z Arabii Saudyjskiej no i to jest bardzo ciekawa konstrukcja myślowa, ale wyłącznie teoretyczna, ponieważ nikt nigdy nie mogłoby tego obrazu w ten sposób słychać w związku z tym legalnych i na żadnej aukcji świata ten obraz się nigdy nie mógł pojawić w świetle jupiterów za setki milionów czy miliardów złotych were nie mógł być sprzedawane dzieło sztuki kosztuje dokładnie tyle ile ktoś zaniedbać nawet Leonardo da Vinci kosztuje tylko tyle ile ktoś chce dać za to, że będzie właścicielem obrazu, który został autorytet, czując wywiezionych nielegalnie z Polski nielegalnie sprzedane nigdy nie będzie go mógł go pokazać cena, jaką się pan domyśla się z pana natomiast w przypadku obrazu Leonarda da Vinci nie tylko nie można było sprzedać zagranicą legalnie i może go za to Grecy wywieźć legalnie nielegalnie wiszą też nie, bo to się nie da zdjęcie obrazu ze ściany z 2 zamku na Wawelu i Chin i wywieźć w związku z tym wycenianie takie porównawcze i za ile poszedł do nart ostatnio, gdy jest tyleż uwodzić wiejskim sposobem na mnożenie 0 po jakimś sensie jest kompletnie nieuzasadnionym ten obraz mnie sprzedawany ta kolekcja broni sprzedawana i w związku z tym wycena jej wartości nie wchodziła w rachubę przy pomocy takich narzędzi, jakie powołuje się minister Gliński a kiedy czyta się od tej kolekcji to widać takiej taki taką obawę, że może dojść do sytuacji, w której dama z łasiczką będzie podróżowała po świecie właściwie czy polscy zwiedzający nie będą mieli prawie możliwości obejrzenia tego obrazu tak na żywo państw tzw. LED wie pan był impulsem zwiedzający w ostatnich latach mają możliwość oglądania na żywo jakoś nie walą drzwiami oknami do tego obrazu tam, gdzie frekwencja w sali żona już nie zagra żałowała jest to też nie jest także, że Polacy cierpią na głęboką potrzebą oglądania Damęz łasiczką myślę że, gdyby nie film Machulskiego książka, ale on do nabrał na to duża liczba osób wie coś wnieść co to za obraz byłaby jeszcze mniejsza od RM natomiast Emin podróżowanie tego obrazu zawsze zawsze podróżowania i obrazów jest wynikiem decyzji zespołów konserwatorskich to nawet nie decyduje 1 konserwator to decydują eksperckie zespoły, które podróżnym kątem, badając warunki przewozu warunki wystawiania i za warunki, jakie to w ogóle może się stać na łóżku z tym, że niezależnie od tego kto jest właścicielem takiego dzieła od pewnej rangi wzwyż to nie pojedyncza osoba decyduje natomiast istnieje wprawdzie jeszcze 1 taki bardzo ważny przepis mianowicie myśmy go wprowadzili jeszcze za złe z samego urzędowania do polskiego do polskich przepisów i funkcjonuje on w przepisach wielu innych krajów umownie nazywa się tu immunitet ten wydział sztuki na czas pożyczenia, ponieważ dochodziło w Europie do sytuacji, że zakład ono sekwestracji na dzieła sztuki, które wyjechały z krajem z zagranicy na jakąś wystawę, lecz 10 lat temu Szwajcaria założyła w taki sequel strona prowadziła czeskie wywieziony do Austrii na wystawę jako zakładnika w procesie finansowym o odszkodowanie przyrządów, o czym szefowie służb nie chodziło o udowadnianie proweniencji dzieła to gwałtownie wszystkich krajów naprawiły sobie prawo on także, wprowadzając przepis mówiący o tym, że, jeżeli do Polski wjeżdża jakiekolwiek dzieło sztuki kciuk, którego właściciel żąda od nas wydania tego immunitetu odpowiednio wcześnie przedstawi na ten temat odpowiednie dokumenty to na czas sześciomiesięcznej wizyty tego dzieła w Polsce żaden komornik żaden sędzia i żaden przedstawiciel praworządnego kraju nie może tego dzieła na poczet, jakiego Kol wiek postępowania zajęć z Gdyni on to dzieło musi wrócić do tego, kto je przyszło ich to samo działa w naszą stronę, jeżeli my chcemy wysłać za granicę jakieś dzieło sztuki i mieć stuprocentową pewność, że one do nas wróci do występujemy o taki właśnie immunitet powrotny i nie wysyłamy dzieł sztuki z zagranicy, jeżeli nie mamy stuprocentowej pewności, że państwo, które przyjmuje owo dzieło, gdy dopełnił formalności wystawił taki immunitet taki certyfikat i zagwarantuje nam powrót godzi i to gwarantuje rząd tego kraju już z tym podróżowanie damy, gdyby nadali statut był nie ta niepubliczny były zawsze możliwe przy tych uwarunkowaniach prawnym i konserwatorskich, o czym właściwie zagrożenie dla kolekcji burza na mojej ocenie żadne auto od lipca 20 1 6 żadna, a wracając do samej transakcji zakupu tej kolekcji przez Polskę przez państwo polskie państwo co w zasadzie można powiedzieć kończyłoby ten test półfinałowy TV nowe zagrożenia, które pani mówi właściwie trudno to nawet wyliczyć to czy istnieje ryzyko, że spory w obrębie rodziny Czartoryskich mogą się przełożyć na ryby legalność tej transakcji mogą jej w pewnym sensie zagrozić mogą pozostać postawić pod znakiem zapytania czy rzeczywiście Polska stała się właścicielem tylko za największy problem polega właśnie na tym że, ponieważ to transakcja została dokonana z tak pochopny, a on częściowo utajniony szybki i nie klarowny sposób nacisk ministra, czyli władzy wykonawczej na władzę ustawodawczą, żeby szybko zaakceptowała zmiany w statucie, których nie powinna właściwie zaakceptować zmiana statutu, które postawią na głowie funkcjonowanie tej fundacji przez nich zmiana zarządu 2 dni przed 3 w dokonaniem transakcji, a inni powołanie do tego zarządu nowego składu, który następnie kilka miesięcy później staje się w takich dosyć też powiedziała bym etycznie na pewno niejasnych słów walą w uwarunkowaniach beneficjentem tej transakcji to wszystko razem daje znakomitą podstawę dla prawników do postawienia pod znakiem zapytania w tej tego co się wydarzyło, o ile ktoś taki sam zainteresowany się znajdzie i tu wracam do pana pytanie konflikt w rodzinie Czartoryskich już wskazuje na to, że mogą się znaleźć zainteresowani, a przede wszystkim córka spadkobierczyni formalnoprawną no bo rodzice zawsze można Tamara, która może być zainteresowana w tym, żeby uruchomić ten wielki aparat prawny, udowadniając na podstawie popełnionych błędów niedociągnięć w tej transakcji, że jest ona nielegalna stanie się to wtedy, gdy zostanie wydziedziczony czy rozumiem, że tutaj pytanie podstawowe jest takie czy rzeczywiście książę Czartoryski mógł się zrzec pra w do tej kolekcję sprzedasz po prostu czyta w było w ogóle zgodne z prawem ja rozumiem, że formalna jest ktoś nie formalny transakcje została podpisana przez zarząd, który został powołany 2 dni przed 3 tą transakcją pytanie tylko czy okoliczności odwołania poprzedniego zarządu właściwie podania się go do dymisji powołania następcy jego zarządu ukonstytuowania się tego zarządu w ja n p . nie wiem czy ten zarząd nowy szef zdążył wpisać do KRS -u i aniołem takich rzeczy sprawdzić, ale z tego co wiem nie wystarczy kogoś powołać zarząd musi jeszcze zostać wpisany do krajowego rejestru sądowego, że znali fach w 2 nic z tych 7 grudnia w stylu 9 grudnia podpisaliśmy transakcję to, który do KRS tak szybko to zrobił tego 2 8 grudnia, toteż chętnie poznamy adres pod zaszył się strasznie długo na to czeka może warto wiedzieć kogo są też tak szybko idzie w każdym razie no coś tam się cały czas niedługo finał prawnie nie jest oczywiście, że jest za mało danych w obcych w obiegu publicznym na to, żeby wyciągać jednoznaczne wnioski jestem jak najdalsza jest od tego ale, ale wątpliwości jest kilkadziesiąt wokół tej transakcji czy ta sytuacja, która się przytrafiła fundacji Czartoryskich kolekcji Czartoryskich przekłada się na sytuację innych kolekcji innych dzieł sztuki, które są w jakiej formie nie wiem depozytu czy w taki właśnie formie jak to było w przypadku fundacji nie w posiadaniu państwa polskiego, a nie właśnie to jest wielkie pytanie o etykę moralność tak naprawdę nie prawo do tego, że ja potrafię wymienić wiele przykładów znakomitych polskich rodów arystokratycznych, które po osiemdziesiątym dziewiątym roku inny od zyskały poniekąd prawo do swoich kolekcji, ale świadomie zakładały fundację Gdańsk naprzód wcześniej świadomie w tym fundacjom, przekazując wartościowe dzieła sztuki w imię tego, żeby one były nadal w prezentowanym w polskich muzeach z innym napisem na tabliczce tak to już nie jest własność muzeum Narodowego x tylko to jest fundacji która, która oddała do pozwu, który po prostu wykonały w stosunku do polskich obywateli gest i wydziały mógłbym to sprzeda za granicą za ciężkie pieniądze, ale moi przodkowie zbierali dba o to, żeby się wszyscy minister Grad będzie, więc mieć i my jako państwo chętnie rzeźbił stylowe skorzystali i jakość teraz czuję w jeszcze wiedząc o tym, że Adam Karol Czartoryski, zanim zgarnął te pieniądze to jeszcze dużo dla Wałęsy odznaczeń Komandorii Polonia Restituta za to, że dał narodowi polskiemu swoją kolekcję do dyspozycji tak zawsze powinno to przynajmniej od dołu to znaczy, że wziął te pieniądze i opowiadanie o tym, rząd dodał zaś o szczątkach wartości niż cieszy, że w ogóle tyle dostał biorąc pod uwagę, że nie był właścicielem natury zrobił naprawdę niezły interes no nie ma też sprzedać coś co do nas nie należy prawda, ale myśli pani, że będą teraz podobne naciski ze strony PUP panowie to pytanie czy są takie dzieła co, do których nie ma wątpliwości, że tutaj mogą się pojawić jakieś śniegiem próby nacisku na ministerstwo, żeby właśnie wykupić w podobny sposób jak to się stało w przypadku mam nadzieję, że nie mam nadzieję, że ci ludzie, którzy podejmowali decyzje o tworzeniu tych fundacji trwają w tej przy wsi w tej myśli, ale przecież ty pokolenia się zmieniają prawda, więc rodzice mogli tak uważa się dzieci już mogą inaczej udar została otwarta jakaś niepotrzebna puszka Pandory i przy okazji stał się też coś co bardzo pogorszyło wizerunek w polskich arystokratów w oczach polskiego społeczeństwa było nam nic zdadzą tłumaczenia, że fundacje, które stały się beneficjentami środków przekazanych fundacji Czartoryskich będą je wydawały zgodnie ze statutem, czyli na ratowanie zabytków, czyli czytaj w rezydencji rodowych kupiony z przypadku Sobański chce sprywatyzować zreprywatyzowanych w każdy zastanawia się, jaki jest możliwe, że członek zarządu 1 fundacji podpisuje się przed aktem pod aktem darowizny niebagatelne kwoty na rzecz fundacji, który jest prezesem uboga jest taki wyciszenia ja rozumiem, że to jest właśnie tu w pani ocenia przede wszystkim po obu stronach tej transakcji zarówno po stronie ministerstwa kultury ministra są do ministra kultury jak i sprzedających w zasadzie niemoralne to co zaszło, ale przede wszystkim z wypowiedzi jak prof. Mariana polskiego dla Rzeczpospolitej, która potwierdza też mimo możliwie moją wiedzę w to minister Gliński zwrócił do pana Czartoryskiego, w czym o sprzedaż kolekcji Ernst z pominięciem zarządu, jeżeli to z inicjatywy ministra został pominięty legalny organ zarządu, a jest minister rozpoczął i zakończył negocjacje o kupno kolekcji z człowiekiem, który nie był jej właścicielem, pomijając zarząd fundacji, która miała do tego uprawnień została pominięta rzeczy całej będąc jednocześnie z punktu widzenia prawa polskiego nad wzorcem organy w stosunku działalności fundacji jej spra w de facto dysponentem tej kolekcji w fakcie dysponentem tej kolekcji nie, przedstawiając żadnych dokumentów na poparcie tej tezy, że jest ona zagrożona w Londynie, a ja ani Bogdan Zdrojewski ani ja nigdy w życiu nie widzieliśmy ani 1 dokumentu, który by poświadczył, że ktokolwiek ze strony fundacji my dziś żyłę intencje jazy strony dziwi pana ministra Glińskiego oprócz słów też nie nie dowiedział się niczym nowym plotki, że ta kolekcja mogłaby być wyżej żona mogłaby być sprzedana były generowane dziesięcioleci, ale z dowodów na to, że ktokolwiek chciał to zrobić nie było żadnych w związku z tym, więc ja nie wiem jak może na podstawie plotek dryfuje jazda no dziękuję bardzo prof. Małgorzata Omilanowska były minister kultury dziedzictwa Narodowego, bo państwo mają dość dziękuję do widzenia trzynasta 3 7 za film Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POŁĄCZENIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA