REKLAMA

Katarzyna T. Nowak o "Roku na odwyku": "Pisałam tę książkę z nadzieją, że pomoże innym"

Kultura Osobista
Data emisji:
2018-06-06 19:00
Audycja:
Czas trwania:
10:47 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
tuż przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska gościem kultura osobista jest dzisiaj Katarzyna Nowak dziennikarka i pisarka autorka książki rok na odwyku wydanej kilka tygodni temu przez wydawnictwo literackie witam serdecznie cię do Obry w książkach, których będziemy rozmawiać ma pod tytułach Kronika powrotu, bo rzeczywiście w książce jak w kronice odliczane są poszczególne dni pobytu w ośrodku, do którego trafia bohaterka bohaterka, czyli pani osoba uzależniona, która Rozwiń » pewnej zimowej nocy na początku stycznia 20 16 roku podjęła decyzję o odwyku, skąd ta decyzja mówi się, że nałogowiec, żeby zdecydował się na leczenie musi sięgnąć jakiegoś Dynama on mnie bijesz była cnotą było to dno takie bardzo psychiczne ja potem już na odwyku na terapii indywidualnej dowiedziałam się od terapeutki, że miał klasyczny kryzys psychiczny leki te na senne za bardzo nie działały ja się budziłam po 2 godzinach inie spałam całą noc, więc byłam wykończona po prostu poza tym nie sprzątałam leżał włóż oglądają filmy wychodziłam spodniach od piżamy na bardzo dziwny okres to był ja na szczęście miałam takie resztki rozsądku, że się zorientowałam, że po prostu coś jest bardzo źle, że popadam w jakiś dziwny stan zgłosiłam się do szpitala ktoś, by nie pomógł tej decyzji czy to była tylko i wyłącznie pani decyzję o mnie moja moja rok na odwyku powstał po wyjściu z ośrodka to znaczy nie do końca, bo ja przez rok pobytu tam codziennie robiłam sobie notatki zapisywała zarówno za to co się działo na oddziale początkowo trochę z terapii, bo potem już nie zabronili mi notować i my jak ja się tam czuje, chociaż gol później było to łatwiej napisać przy czym dopisało nam całą historię mojej przemiany, jaka się tam na odbyła w to jest bardzo intymna opowieść wydarte z samego środka człowieka nie ma tam niczego miłego to jest strasznie smutna historia, mimo że opowiada o wyzwoleniu książka wyzwala w czytelniku we mnie na pewno wyzwoliła mnóstwo emocji, ale pani wielu emocji nie ujawnia miałam takie poczucie, że rok na odwyku jest pisane, jakby obok obok emocji właśnie mu trochę tak jest przy czym się wydaje, że wszystkie książki tak pisze, że to jest taki suchy styl i już nie potrafili inaczej pisać napisałam też powieści o uzależnionej kobiecie nie nasycona, która będzie wydana przez literackie i tam jednak jest więcej emocji postaram się oddać nauk jako chorobę emocji, ale skąd ten brak emocji właśnie z czego to wynika z tłumu może też stąd, że to była walka po prostu o trzeźwość trzeźwość to jest to proces to nie wystarczy być abstynentem w to po prostu dzieje się w człowieku dokonują się zmiany, zanim te zmiany się dokonały dom minęły za 2 lata widocznie jeszcze emocje nie dochodziły do głosu to pewnie mało odkrywcze co powiem, ale w wiele razy, kiedy czytam pani książkę myślę sobie, że picie czy branie leków tak jak pani przypadku równa się brak miłości brak za opublikowanie takiego ludzkiego obchodzi się mniej jest też ważne ważna wypełnia pustkę ten kawałek płótna, które gdzieś zagubił się w codziennej szamotaninie czy tak jest tak może być no ja akurat byłam w związku i pierwsze co zrobiłam jak wytrzeźwiał łam pod tym modrze w koło i doszłam do siebie to zazwyczaj wam te mniej ciekawą znajomość, która trwała 8 lat, ale trudno powiedzieć veto, bo jakiś związek, który by zaspokajał potrzeby miłości był po prostu nieudany i jej na pewno był związany jednak z moim nałogiem, bo nie bez powodu zakończyłem znajomość wytrzeźwiała on w wtedy wszystko wydało się pani jaśniejsze prawdziwsze widziałam, bo Brożek to moja terapeutka powiedziała zaczęłam żyć szeroko otwartymi oczami w wspomniała pani o terapeutę ja byłam przerażona chwilami jak bardzo ta terapia w ośrodku jest agresywnie prowadzony jak bezlitośnie nawet nie ma przebacz pani miała taki długi okres buntu podczas leczenia no tak widziała jak tam przyszłam i zamknęły się za mną drzwi bez klucza to poczułam się trochę w pułapce i pomyślałam, że może jednak zrezygnuje, że to niema sensu zobaczyłam te niskie tapczany 2 dziewczyny w pokoju 1 zemną rozmawiała drukarz do mnie nie wiem czemu nie odzywała mogła na początku załamana nie podobało mi się tam ciągle sobie mówiłam, żeby jeszcze zostać i zobaczyć co dalej, że terapia musi przynieść efekty z tym, że ja na początku się mało co angażowano teraz pije i rzeczywiście się doczekałam nastąpił przełom najpier w na terapii indywidualnej okazało się, że to terapia jest dość skuteczna potem zaczęłam więcej jak to podziała jak terapeutka proszę więcej brać z terapii grupowej z i choć może nie mówiłam tak strasznie dużo nie otwieram się tak bardzo religijni to zaczęłam rzeczywiście słuchać co do terapeutki mają do powiedzenia i to wszystko sprawiło, że zaczęły się pierwsze pozytywne zmiany, że ja postanowiłam, że już nie sięgnę po żadne używki, że mi się zaczęło żyć się podobać było już lato podobało mi się jest na zewnątrz w ogóle poczułam się, jakby na swoim miejscu i byłam zadowolona, że chodzę na terapie to można tak sobie postanowić o więcej już nieważne tak tak to jest taka pierwsza, jeżeli mnie uczono, że ja jestem uzależniona i będę uzależniona do końca życia, bo to jest choroba nieuleczalna, ale można wyzdrowieć i jeżeli złamię abstynencję to znajdę się ponownie w fazie chronicznej to konsekwencją takiej wiedzy jest podjęcie decyzji dobrze w takim razie muszę być trzeźwa, a nie bały się pani że, pisząc książkę, chcąc nie chcą zwróci pani jakiś bardzo trudnych momentów z tamtego czasu, o których być może wolałaby pani zapomnieć może wprost przeciwnie potrzebowała pani wydać to wszystko na papier i właśnie przyjrzeć się temu wszystkiemu z ZAK się innej perspektywy no mnie nie bałam się bardziej też pisałam książkę z nadzieją, że może pomoże jakimś osobom podjąć decyzję o 2 Kuba w spotyka ludzi nawet jedno piszą do mnie teraz spotyka cząstek, którzy szukają pomocy ani bardzo wiedzą, gdzie mają się udać ani co mają zrobić i nowy pomysł doszedł do wniosku, że skoro nie pomaga od pomógł odwyk, a najbardziej właśnie pomogła mi terapia ta grupowa indywidualna to, że to on to absolutnie nie jest w stanie pomóc także inne chorym osobom w oczy umie pani spojrzy się na tę historię swoją z dystansem z dystansem pisarki dziennikarki, która opisała jego historia wydała książkę w wydawnictwie, a teraz to opowieść sprzedaje się za pieniądze ludzie ją czytają na plaży w hamaku na tarasie na balkonie albo n p. w metrze jadąc do pracy, a ja na to patrzę w tej chwili z dużym dystansem, bo już minęło ile rok po prawie 1,5 roku od wyjścia z odwyku boi tak mi się to powoli zaciera, chociaż 2 8 czerwca mam zjazd absolwentów drugi raz już IOD spotkać się z terapeutami i pacjentami, ale patrzę na to już jako historyjek z przeszłości pisała pani tę książkę już jako osoba trzeźwa i 3 czy czuła pani różnice w pracy nad poprzednimi książkami, które jak pani dziś przyznaje były pisane pod wpływem dno sprawy no to można powiedzieć tak że jej jak zapisano rok na odwyku to nie minęło parę miesięcy zaczęłam powieści o uzależnieniu rusz ktoś jest literatura i po prostu pisało się wyjątkowo dobrze wyjątkowo sprawnie to jest chyba w ogóle moja najlepsza książka i doszła nowa się do wniosku, że ja się bardzo myli łam sądzono, że alkoholizm niezbędne do pisania, dlatego że jednak to najlepszy swoją książkę napisał całkowicie na trzeźwo i miałam adrenaliny i czułam się znakomicie i dobrze mi szło, więc to jest po prostu wmawiał sobie bzdury, które Samuel i sterowane mechanizmami uzależnienia w pisze pani tak odwyk trwał rok, bo tak długo trwa nauka ludzie boją się, że wejdą oni będą mieli poczucie zagrożenia z powodu morze alkoholu i używek w świecie zewnętrznym pani Katarzyna, jaki jest świat dla pani po odwyku lepszy czy jednak pewien pułap jednak lepszy dużo lepsza miałam sporo znajomych cieszę się, że wciąż przy mnie są ludzie ci zaś pokładali jakieś nadzieje we mnie demontaż przyjaciółki spędzamy razem czas i wreszcie jestem taka, jaka byłam przed uzależnieniem, czyli interesuje mnie świat ludzie książki filmy przyroda i mało mam o czym rozmawiać mam dużo dopowiedzenia Annie, że siedzę jak przed wiekiem się nie odzywał, bo były już takie coś takiego usta Andrzeja n p. przy chodziłam do mojej ulubionej knajpki siedziałam przy barze się nie odzywała parę godzin i mówiono, że Kaśka znowu hibernację przy barze w na pewno przychodzą też chwile słabości w UE proszę powiedzieć czy czy w takich momentach sięga pani do książki do swojej książki do kroniki powrotu Nowy Targ ja mam tę książkę 1 egzemplarz w domu jej wtedy, jeżeli źle się czujecie coś mnie właśnie osłabia to sięgam sobie tam do tych fajnych momentów znaczy dla mnie fajnych i tych, kiedy już byłam po tej przemianie zdecydowałam się na dokończyć terapie i to mi dodaje siły bardzo dziękuję za rozmowę dziękuję bardzo Katarzyna Nowak dziennikarka pisarka autorka książki rok na odwyku Kronika powrotu była gościem kultury osobistej teraz czas na informacje w radiu TOK Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 60% taniej w promocji Black Friday!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA