REKLAMA

Twarde tożsamości

Data emisji:
2018-08-14 14:40
Audycja:
Kwadrans Filozofa
Prowadzący:
Czas trwania:
11:22 min.
Udostępnij:

Aktorce Ruby Rose, która miała zagrać superbohaterkę-lesbijkę, zarzucono, że nie może przyjąć tej roli, bo sama nie jest lesbijką. Coś podobnego przytrafiło się niedawno Scarlett Johanssson. Oprócz tego, że samą istotą aktorstwa jest wcielanie się w ludzi, którymi nie jesteśmy - co jeszcze znaczą te fale krytyki?

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Kwadrans filozofa. Tomasz Stawiszyński, dzień dobry. Australijska aktorka Ruby Rose, znana być może części z was dzięki arcypopularnemu serialowi Orange is the new Black, poinformowała kilka dni temu, że otrzymała właśnie główną rolę w filmie Bad Woman, którego tytułowa bohaterka przeniesiona na ekran wprost z popularnych komiksów, jest bodaj pierwszą superbohaterką, tak przynajmniej piszą eksperci, wywodzącą się ze środowiska LGBT. Rozwiń »
Rose, sama od kilkunastu lat definiująca się jako lesbijka powiedziała zaraz po ogłoszeniu tej informacji, że tego rodzaju rola jest dla niej ważna także ze względów czysto osobistych od dziecka jako osoba o odmiennej niż większościowa orientacji seksualnej, a zarazem miłośniczka kina czuła się oglądając ulubione hollywoodzkie produkcje kompletnie nie reprezentowana no bo dominującą formą interakcji i relacji były tam relacje damsko męskie teraz twierdziła pojawia się okazja, żeby to zmienić m. in. właśnie dlatego możliwość zagrania bat łomem i jest dla niej tak ważna szybko się jednak okazało to skądinąd znana cecha świata, w którym żyjemy, że to co jawiło się niczym spełnienie najskrytszych marzeń zamieniło się w koszmar, więc właśnie szybko się okazało, że zgoła nie tak pięknie to wszystko wygląda na chaos spadła bowiem gigantyczna fala Hej, Ber ski komentarzy wiadomo portale społecznościowe to jest żywioł nieokrzesany, w którym do głosu dochodzą te aspekty ludzkich emocji ludzkich osobowości, które w świecie realnym najczęściej podlegają korekcyjne mu działanie różnych instytucji społecznych albo po prostu fizycznej obecności innych ludzi

Funkcjonować w grupie uczymy się od najmłodszych lat oczywiście jedni się tego uczą lepiej inni gorzej w różnych miejscach geograficznych społecznych ta edukacja przebiega odmiennie, ale mimo wszystko jej reguły i hobby uzewnętrznia bezskutecznie, odkąd tylko zaczynamy chodzić mówić dzięki temu po jakimś czasie niejako intuicyjnie rozumiemy co można a czego nie można co wypada, a co nie wypada i wreszcie, jakiego rodzaju działania przynoszą innym przykrość albo cierpienia, jakiego rodzaju działania mogą zaowocować reprymendą niekiedy bardzo nieprzyjemną, którą możemy za nie otrzymać i t d . to oczywiście pewien model idealny

W praktyce to wszystko wygląda zupełnie inaczej, niemniej ogólna zasada pozostaje w mocy chodzi o to, że kiedy jesteśmy wśród innych ludzi, a oni są fizycznie obecni tu cały szereg różnych sygnałów którzy, które wysyłają werbalnych niewerbalnych w reakcji na rozmaite nasze zachowania go powoduje, że zdajemy sobie sprawę z tego co nas może spotkać, jaki efekt mogą wywrzeć poszczególne nasze słowa czy działania rzeczywistość wirtualna jednakowoż składająca się nie z grup żywych ludzi wchodzących ze sobą w interakcję i rozpoznających dzięki ewolucyjne mechanizmom cudze akcje i emocjami no bo ewolucyjny, bo to ewolucja nas przystosowała do zrozumienia co mówią i czują oni robią inni, a więc ta rzeczywistość wirtualna składające się z odizolowanych od siebie świata mona wpatrzonych w mniej dotkliwe ekrany domowych komputerów albo laptopów Otóż ta rzeczywistość rządzi się zupełnie innymi prawami czy raczej te inne prawa uniemożliwiające naszym ewolucyjnie przystosowane do rozpoznawania cudzej podmiotowości mózgom spełnienie swoich zadań zostają w sferze wirtualnej zawieszone

Jeśli komuś brakuje wystarczająco wyobraźni, żeby pamiętać w każdym razie, że po drugiej stronie światłowodu istnieją żywi ludzie nie zaś tylko barwne awatary może się łatwo zapamiętać w swoich najbardziej agresywnych i destrukcyjnych odruchach, którym nie przeciwdziała w tym przypadku żadna zewnętrzna instancja rubli Reuss odczuła to wszystko na własnej skórze to plan ten kwadrans filozofa no właśnie spłynęła na nią gigantyczna fala hejtu setki komentarzy sporo tu było hejtu w takich przypadkach zapewne powszedniego co się do tej roli nie nadaje, że powinna zrezygnować, że powinien zagrać tę rolę ktoś inny i t d . po jakimś czasie pojawiło się jednak mnóstwo komentarzy innego rodzaju i to one właśnie zdały się nurtem jako dominujący

Zaczęto mianowicie podważać autentyczność orientacji seksualnej Reuss zarzucać jej, że nie jest lesbijką, a tylko lesbijkę udaje i dlatego nie ma prawa tej roli zagrać powtórzę, bo to jest tutaj bodaj najistotniejszy moment nie jest lesbijką i dlatego nie powinna grać lesbijki nie pomogły oświadczenia samej zainteresowanej ze swojej orientacji seksualnej świadoma jest od dwunastego roku życia ostatecznie rok zamknęła swoje konto na Twitterze i poważnie ograniczyła możliwość dodawania komentarzy do swoich postów na Instagramie czy zrezygnuje z roli tego na razie nie wiemy w każdym razie miesiąc temu na skutek podobnej fali krytyki zalali zrezygnowała Scarlett Johansson chodziło o film rap and tak w reżyserii Roberta Ruperta Sandersa, z którym aktorka współpracowała wcześniej przy filmie Ghost in do szału Joe Hanson miała się w tym filmie wcielić w rolę osoby transpłciowej, kiedy tylko pojawiła się na ten temat pierwsza prasowa informacja Twittera zawrzało od od oburzenia trans płciowa aktorki i aktorzy pisali, że Johansson nie powinna tej roli zagrać, bo nie jest osobą trans płciową

Przy okazji pojawiło się także wiele jeszcze inne gorzki zarzutów pod adresem holi łódzkiego przemysłu filmowego n p . że trans płciowa aktorki i aktorzy obsadzeni są wyłącznie w rolach osób transpłciowych pewna trans płciowa aktorka wzywała zatem producentów, żeby z tą praktyką skończyli jednak zasadnicza treść komentarzy krytycznych pod adresem Johansson korzystała ze wspomnianej struktury argumentacyjnej nie jest też x, Ergo nie możesz grać x to on ten kwadrans filozofa abstrahując od tego, że jest to teza absurdalna z perspektywy samej istoty zawodu aktorskiego polegającego przecież zasadniczo właśnie na udawaniu kogoś kim się nie jest abstrahując już od poważniejszego argumentu, że w hetero normatywne i kulturze działa filmowe, czyli te dzieła filmowe czy literackie podejmujące kwestię doświadczenia osób nieheteronormatywnych nie mają wyłącznie waloru estetycznego Ależ służą także emancypacji do tego nie można ich traktować w tych samych kategoriach co inne działa

Ten ostatni argument jak powiada jest poważny i wart dyskusji, ale abstrahując na moment od tych rozmaitych argumentów i powstrzymując się od zdecydowanej emocjonalnej krytyki albo zdecydowanej emocjonalnej pochwały tego co się stało przyjrzyjmy się pewnej ogólnej idei, która przez to wydarzenia przyświeca znakomitej książce koniec liberalizmu, jaki znamy, która ukazała się jakiś czas temu nakładem kultury liberalnej w przekładzie Łukasza Pawłowskiego, z którym rozmawialiśmy zresztą ani w 1 z czwartkowych wieczorów Otóż w tej książce pisze amerykański filozof politolog Mark Lilla, że 1 z zasadniczych problemów dzisiejszych środowisk liberalno-lewicowych jest nadmierna koncentracja czy też fiksacja wręcz na tzw. polityce tożsamościowej, czyli po prostu na kwestiach mniejszościowych tożsamości i różnic tego rodzaju koncentracji, która przybiera często często postać skrajnego odróżniania się od wszystkich innych i podkreślania absolutnej niepowtarzalności własnej kondycji towarzyszy komunikat, ponieważ nie jesteśmy no nie możesz mnie zrozumieć albo, ponieważ nie jest też członkiem mojej grupy nie tylko nie jest w stanie mnie zrozumieć, ale także Niemasz prawa żaden sposób się na jej temat wypowiadać albo jeszcze szerzej, ponieważ nie jest też członkiem mojej grupy wszystko co mówisz mnie nie dotyczy ponieważ, więc nie jesteś gejem nie masz prawa mówić o gejach, ponieważ nie jesteś kobietą nie masz prawa mówić o kobietach następnie tworzą się kolejne podziały czarnoskórzy geje i czarnoskóre kobiety odróżniają swoje doświadczenie od białych gejów i kobiet i t d . i t d.

Komunikat idzie dalej nie tylko Niemasz prawa, ale wszystkie swoje tezy jako n p. heteroseksualnego mężczyzny są w istocie narzędziem opresji wobec grup, do których nie należy też willa pokazuje przekonująco, że polityka tożsamością owa, która w latach sześćdziesiątych była doskonałym instrumentem walki z dyskryminacją rasową i płciową i przyczyniła się do równouprawnienia czarnoskórych oraz kobiet od pewnego momentu zabrnęła w ślepą uliczkę nie, dlatego że te różnice, o których powiedzieliśmy są mniej istotna nie chodzi tutaj żadnym razie deprecjonowanie czyjegoś doświadczenia

Nie chodzi w ogóle deprecjonowanie polityki tożsamościowej jako takiej, bo nie tak jak wspomniałem wcześniej ona w latach sześćdziesiątych n p. siedemdziesiątych przyniosła fantastyczne owoce była bardzo skutecznym narzędziem emancypacji i walki o swoje prawa ale, choć generalnie o to, że tego rodzaju myśleniu w tego rodzaju podejściu czy tego rodzaju postawie taki jest zasadniczy argument winni zatraca się poczucie wspólnoty czy w ogóle kategoria wspólnoty szerszej niż tylko pewna partykularne mniejszościowe grupa zatraca się zatem poczucie tego, że oprócz skądinąd istotnych i ważnych różnic coś nas jednak wszystkich mieszkańców danego kraju uczestników danej kultury użytkowników danego języka łączy i to coś właśnie nie zaś różnice indywidualne stanowi solidną podstawę, dzięki której możemy starać się tak skonfigurować wspólną społeczną i polityczną przestrzeń na, żebyśmy byli w stanie funkcjonować w niej w sposób satysfakcjonujący dla wszystkich to on ten kwadrans filozofa zdaniem -li to właśnie nadmierna koncentracja na różnicach ostatecznie doprowadziła do wygranej trampa niejako na zasadzie BKS-u także prawica i skrajna prawica zaczęły bowiem swojej tożsamości utwardzać i zaznaczać jak wiele różni od siebie poszczególne grupy społeczne etniczne i kulturowe, żeby przeciwstawić się tego rodzaju tendencjom powinniśmy zatem szukać raczej tego co uniwersalne niż tego co partykularne, a także uznać, że dobry aktor czy aktorka mogą zagrać każdego, bo na tym właśnie polega żadne doświadczenie nie jest niedostępne innym wyobraźnia i empatia potrafią zdziałać cuda trzeba im tylko pozwolić działać trzeba je tylko uruchomić bardzo dziękuję Tomasz Stawiszyński do usłyszenia.
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!