REKLAMA

Ranking Hirscha powraca po wakacjach

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2018-09-03 19:10
Prowadzący:
Czas trwania:
56:53 min.
Udostępnij:

Podcast "Cotygodniowe podsumowanie roku", czyli ranking Rafała Hirscha powraca po wakacjach. Rozwiń »

Co, zdaniem autora, zajęło pierwsze miejsce wśród wydarzeń minionego tygodnia? Czy "kwestia włoska"? A może koniec zmiany czasu z zimowego na letni i odwrotnie? Czy też raczej pytania o przyczynę nagłego skoku w górę poziomu deficytu budżetowego? A może rosnące ceny mieszkań lub pracownicze plany kapitałowe. A w jakiej kwestii Rafał Hirsch jest skłonny przyznać rację premierowi Mateuszowi Morawieckiemu? Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Rozpoczął się wrzesień, dzieci poszły do szkoły, wakacje się skończyły, więc to najwyższy czas, aby powrócić z naszym świetnym, doskonałym, rewelacyjnym podcastem. Ja się nazywam Rafał Hirsch, witam serdecznie. Co tydzień opowiadam o najciekawszych rzeczach, które dzieją się w gospodarce, zarówno krajowej, jak i światowej. Zakładam, że nie macie na to czasu, bo jesteście strasznie zarobieni, zapracowani, zajęci różnymi innymi bardzo ważnymi rzeczami, nie macie czasu na to, żeby na bieżąco śledzić to, co się dzieje. Rozwiń »
Docierają do nas tylko skrawki, jakieś resztki nie do końca dobrze przygotowane czy też przemyślane w różnego rodzaju mediach masowych, a tymczasem my gdzieś tam w 0405 . akapicie jakich depeszy warto przeczytać jakąś ciekawostkę, która może naprawdę mieć w przyszłości wpły w na nasze życie, więc ja was ja to robię wszystko za awans i potem przygotowuje z tego taki zestaw raz w tygodniu 10 najciekawszych najważniejszych moim zdaniem nie informacji to jest oczywiście w związku z tym zesta w subiektywne, bo robię to samodzielnie my prezentujemy imam nadzieję, że to się do czego się przydaje, ale w czasie wakacji też działo oczywiście dużo różnych rzeczy należy bądźmy ludźmi w czasie wakacji każdy ma prawo odpocząć się, więc zakładam, że wy też odpoczywali ścian teraz wracamy no i sprawdzamy co się dzieje

Cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po 19 w kilkunastostopniowym w naszej aplikacji mobilnej na miejscu dziesiątym w tym tygodniu moim zdaniem bardzo interesująca informacja dotycząca naszego rynku pracy okazuje się, że wg badań firmy, które się nazwa SA Wa Lu maj i zajmuje się rekrutacją zagraniczną ta firma zrobiła sobie radzić w swoje własne badania, które przedstawiła pewnie w celach promocyjno marketingowych, ale to co z tym, by w co z tych badań wynika też jest ciekawe Otóż wg badań wynika, że 60 % nawet nieco ponad 60 % Ukraińców, którzy pracują w Polsce nie rozważa wyjazd z Polski nie na Ukrainę tylko w rozważa wyjazd na jakiś inny rynek pracy z tego, więc wynika, że jesteśmy teoretycznie zagrożeni tym, że ta część rynku pracy, która ratuje nam gospodarka od wielu miesięcy mam wrażenie, że już chyba to trwa za dwa -trzy lata może nam może nie nagle, ale jednak stopniowo zacząć znikać wtedy będziemy z bardzo ciężkiej sytuacji już warto tutaj też dodać ten pozytywny bardzo wpły w, jaki Ukraińcy, których kiedyś na naszym rynku nie było, a teraz oni są nie ten pozytywny wpływ, jaki oni mają na Polski budżet, ponieważ coraz więcej ich rejestruje się w ZUS-ie płaci składki w związku z tym nie ta dziura, która zawsze w ZUS-ie była teraz jest wyjątkowo nieduża i mała i nie trzeba jej aż tak bardzo nas zasypywać kilka lat temu dzięki czemu generalnie wyniki polskiego budżetu też są lepsze niż jeszcze parę lat temu m. in . z tego powodu wracając do tych badań 602 % rozważa pracę w innym kraju z tego 27 % zastanawia się nad Niemcami 21 % zastanawia się na tym, żeby zacząć pracować w Czechach natomiast z drugiej strony ponad 22 % tych Ukraińców, którzy są u nas na naszym rynku pracy chce zostać w Polsce na stałe kolejne 26 % co najmniej na kilka lat, a więc nawet gdyby się miało zaczynać się niejaki silnie eksodus Ukraińców z naszego rynku pracy to nie będzie dotyczył wszystkich mniej więcej połowa ma zamiar tutaj zostać nie natomiast wznowiły spora część rozważa to oczywiście warto też pamiętać o tym, że takie rozważania najczęściej kończą się tylko na rozważaniu rozważania do podjęcia decyzji zwykle jeszcze jest daleka droga, a jak się pytać Polaków o to czy rozważają pracę w innym kraju to też najczęściej większość Polaków rozważa wyjazd do Wielkiej Brytanii Niemiec gdzieś tam należy to nie znaczy, że oni potem wyjeżdżają tylko 12 rozważają sobie potem przestają rozważać pozostają tam, gdzie są im nadzieję, że w przypadku Ukraińców zatrudnionych w polskich firmach też zakończy się tylko na rozważaniu drzewo było na dziewiątym miejscu w tym tygodniu taki zrobimy za krótki przegląd dziś tego co się dzieje w gospodarce Europejskiej od dawna tego nie robiliśmy powiem szczerze ja też nie boi ja też nie śledziłem tej gospodarki przez 2 miesiące ja też miał wakacje też nie było i z zaciekawieniem po powrocie kilka dni temu zaczęli przeglądać depesze dotyczące, zwłaszcza gospodarki niemieckiej, ponieważ pamiętam, że się rozstawaliśmy w czerwcu to ona radziła sobie raczej słabo i raczej coraz słabiej wyglądało to na taki postępujące spowolnienie no i zdziwiłem się zupełnie pozytywnie, kiedy parę dni temu odkryłem, że ten indeks Ifo obrazujący aktywność gospodarczą w Niemczech poprawia się, bo w sierpniu wzrósł ze 1017 punktu do 103 i 8 punktów poprawiła się zarówno ocena bieżącej sytuacji w niemieckich firmach, jaki poprawiły się także oczekiwania więcej pomyślałem to świetnie w takim razie spowolnienia mamy za nami znów strefy euro może pędzić do przodu no ale dzisiaj rano z koleją zostało opublikowane najnowsze wskaźniki pij my też 3 dotyczące aktywności w różnych gospodarkach na świecie tak przy okazji pij my dla Polski wypadł fatalnie najgorzej od 22 miesięcy co on tak jakby za zwiastowało nam jakości jak spowolnienie także w Polskiej gospodarce, ale nie dotyczy to tylko polskiej gospodarki, bo sprawdziłem, że Czesi mają dane najgorszy od 12 miesięcy i ani Niemcy też w tym przypadku ten indeks poszedł lekko w dół jest najpier w się ucieszyłem z tego, że i w swoim zaczęło rosnąć co sugerowało, że przejściowe problemy są za nami, ale potem zobaczyłem, że pije my im spada, więc ten wniosek o przejściowych problemach chyba jest przedwczesne i na pewno jest pochopne nie jest, więc raczej nie możemy w tej chwili sobie pozwolić na to, żeby taki wniosek stawia ci to dzisiejsze dane dotyczące pij my wyglądają raczej dość słabo te dotyczące całej strefy euro też lekki spadek z 551 do 54 i 6 punktu przypomnę tylko, że odczyt powyżej 50 punktów oznacza, że jest to rozwój natomiast za jak wcześniej było 56 × 54 znaczy, że cały czas jest rozwój, ale ten rozwój jest coraz wolniejszy prawda, ale w inne te dane spadną poniżej 50 punktów ma to wtedy będzie można mówić o recesji w przemyśle, bo ten ma ten indeks dotyczy nie tylko tej przemysłowej części całej gospodarki kucharza, kontynuując troszeczkę temat danych o PIT my dla Włoch też ukazał się dzisiaj i tam indeks i tutaj mamy spadek do 501 jest naprawdę niewiele brakuje do tego, żeby można mówić o powrocie recesji do włoskiego przemysłu te dane są najgorsze od 2 lat w przypadku Włoch, ale trudno się dziwić na miejscu ósmym właśnie kwestia włoska, bo tutaj sporo nowych rzeczy się pojawią w ostatnich dniach przede wszystkim agencja ratingowa Fitch obniżyła perspektywę ratingu Włoch i sam rating pozostał bez zmian, ale obniżka perspektywy oznacza, że to wręcz rating w najbliższych miesiącach może też zostać obniżony co oczywiście oznaczałoby zwiększenie się skali problemów stojących przed włoską gospodarkę przed nowym włoskim rządem, który próbuje te problemy jakoś tam rozwiązywać, a zdaniem agencji Fitch próbuje ME w sposób dalece niedoskonałe Fitch obniża perspektywę, ponieważ oczekuje, że zostanie poluzowane polityka fiskalna, czyli mówiąc inaczej zwiększy się dziura budżetowa we włoszech, a zwiększy się właśnie ze względu na politykę, którą będzie prowadzić nowy rząd, który zdobył władzę innym, opierając się w kampanii wyborczej na hasłach populistycznych moim zdaniem agencji Fitch jest niespójność daleko idąca niespójność pomiędzy tym co ci politycy obiecywali i nadal obiecują, a z drugiej strony z zapowiedziami ograniczania deficytu budżetowego zdaniem tej agencji nie da się i 1 z drugim połączyć albo jedno albo wrogiem i co ciekawe Fitch obniża perspektywę ratingu Włochom przy zakładając, że tam deficyt sektora finansów publicznych we włoszech się zwiększy, ale tylko do 2 i 2 % w ostatnich wypowiedziach publicznych przedstawiciele włoskiego rządu zapewniali, że ten deficyt zostanie w okolicach 3 %, a Fitch obniża perspektywę zakładają, że to będzie 2 i 2, więc być może ta decyzja Fitch ciała została podjęta jeszcze przed tymi najnowszymi wypowiedziami włoskich polityków oczywiście w i 3 zakłada też całą masę pozytywnych rzeczy dotyczących Włoch ani przywóz zasadnie swojej decyzji piszą, że zakładają, że Włosi nie wyjdą ze strefy euro, że nie stworzył waluty równoległej o tym, też była mowa parę miesięcy temu w tym podcaście też o tym, wspominałem zakładają, że zapowiedziane wprowadzenie podatku liniowego na niskim poziomie i wprowadzeniem dochodu bezpośredniego dla najbiedniejszej części Włochów, że to zostanie też zapowiedzi wyborcze zostaną zrealizowane z dużym opóźnieniem dopiero za kilka lat nie inna nawet za, przyjmując takie pozytywne założenia oni i tak obniżają im perspektywę ratingu, gdyby tylko zechcieli te założenia nieco usztywnić i przyjąć nieco bardziej negatywny scenariusz to pewnie można było wtedy mówić o obniżeniu całego ratingu co ciekawe rynki finansowe niespecjalnie NATO zareagowało tak jakby albo były zmęczone tematem włoskim w ciągu ostatnich paru miesięcy albo uznały, że to nic nadzwyczajnego i w sumie można się było tego spodziewać albo po prostu agencje ratingowe już nie mają takiego wpływu jak przed laty na rynki finansowe albo też być może zobaczymy reakcję za jakiś czas być może trzeba poczekać na to aż jakiś ważniejszy włoski polityk ligi północnej albo z ruchu 5 gwiazd powie coś nieco bardziej dosadnego co uzmysłowi inwestorom na rynkach finansowych, że oni nie żartuję naprawdę mają zamiar podejmować takie decyzje, które zajmą zepsują ponownie finanse publiczne we włoszech oczywiście od deficytu budżetowego jeszcze nikt nie umarł i to nie musi automatycznie oznaczać katastrofę, ale w przypadku sytuacji Włoch z poziomem długu publicznego powyżej grubo powyżej 100 % PKB jest dość wysokim poziomem kosztów obsługi tego długu tego typu polityka może faktycznie prowadzić w najbliższych latach do jakichś większych kłopotów z ich natomiast żadnych większych kłopotów nie przewiduje premier Mateusz Morawiecki w związku z tym, że być może będą rosnąć u nas ceny energii to było bardzo ciekawe, gdy wypowiedź moim zdaniem z ostatnich dni, która wzbudziła z tego co widziałem w internecie takie bardzo emocjonalne i nerwowe reakcje sporo ludzi się oburzało na takim wydawać się mogło dość beztroskie stwierdzenie praw umiera umrze nawet jeśli prąd podrożeje to to nie wpłynie na konkurencyjność polskiej gospodarki na konkurencyjność polskiego przemysłu premier Morawiecki jest o tym, przekonany, a z drugiej strony różnego rodzaju eksperci od od energii elektrycznej właśnie od rynków surowcowych od rynków energetycznych mówili, że to jest absolutnie absurd, ponieważ jeśli energia jeśli ceny energii pójdą w górę to wtedy na pewno odbije się tak negatywnie na na polskiej gospodarce istnieje przyjrzałem się dokładnie wypowiedzi premiera Morawieckiego i o ile uważam, że bardzo bardzo często zdecydowanie zbyt często jest zdecydowanie zbyt mocno mi się sprawdzą to akurat w tym przypadku ja muszę powiedzieć, że ja się, że z nim niezmienne z nim tutaj zgodzić, a nie powiedział swojej wypowiedzi, że w ogóle nie będzie żadnego wpływu na gospodarkę powiedział, że wpły w na gospodarkę nie jest na tyle krytyczne, aby zaszkodzić konkurencyjności moim zdaniem to jest prawidłowa ocena no bo nam faktycznie można zakładać, że ceny energii elektrycznej w Polsce pójdą w górę pójdą w górę, ponieważ coraz większe są koszty produkcji energii elektrycznej zwęgla, ponieważ cały czas idzie w górę cena uprawnień do emisji dwutlenku węgla te ceny w tej chwili są już w okolicach 21 EUR za tonę, a jeszcze rok temu byłem, ale w okolicach 5 EUR zatonę, więc wzrost, który odbywa się na wolnym rynku powoduje, że nie ta produkcja energii zwęgla w Polskim przypadku większości energii elektrycznej zwęgla staje się coraz droższe w związku z tym w końcu trzeba będzie podnieść cenę tej energii, żeby producenci po prostu nie zbankrutowali na pewno ta presja na to, żeby podnosić ceny będzie coraz wyższe i w końcu pewnie Urząd Regulacji Energetyki uznał, że to presja jest uzasadniona i faktycznie należy cenę energii elektrycznej podnieść wtedy my wszyscy będziemy płacić wyższe rachunki za prąd tylko oczy to musi koniecznie zaszkodzić zaszkodzić konkurencji i konkurencyjności polskiej gospodarki innym warto pamiętać, że oczywiście jak prąd pójdzie w górę na to wzrosną koszty, a w przedsiębiorstwach co nie da się tego ukryć natomiast warto pamiętać o tym, jaka jest struktura kosztów w Polskiej gospodarce jak bardzo istotne jest sam prąd ta energia elektryczna w strukturze gospodarki przypomnę gospodarki, która coraz większym stopniu jest oparta na usługach Anię na przemyśle i w coraz mniejszym stopniu jest oparta na rolnictwie nie jest, więc ta struktura polskiej gospodarki może oznaczać, że nawet jeśli ta energia ceny energii pójdą w górę to faktycznie tak jak mówił premier ten wpływ nie będzie na tyle krytyczny, ponieważ udział energii elektrycznej w całości kosztów nie jest aż tak bardzo krytyczne nie w związku z tym ten wpływ też nie będzie katastrofalny, a z drugiej strony trzeba to zawsze brać pod uwagę to, jakie poduszki bezpieczeństwa mają polskie przedsiębiorstwa przygotowane na taką sytuację czyli jaki jest poziom ich rentowności, bo oczywiście wzrost kosztów nie musi się w sposób natychmiastowy przekładać na wzrost cen, bo Polska gospodarka straciłaby konkurencyjność wtedy, gdyby na skutek wzrostu cen energii musiała podnosić ceny swoich produktów w związku z tym, że one byłyby droższe na rynkach światowych to byłyby mniej konkurencyjna prawda to jest mechanizm utraty konkurencyjności przez polską gospodarkę warunkiem tej utraty jest podniesienie cen swoich produktów moim zdaniem to nie jest automatyczne i to jest wręcz mało prawdopodobne, żeby polskie firmy tylko, dlatego że wzrośnie im 1 element kosztów od razu podnosiły ceny swoich produktów moim zdaniem tutaj jest dość duży dość duża poduszka bezpieczeństwa rentowność polskich firm w ostatnich latach jest bardzo duża w związku z tym, że mamy bardzo szybki wzrost gospodarczy, więc wszystko wygląda dość dobrze jest przynajmniej na razie w polskich naz w polskich przedsiębiorstwach w związku z tym nawet jeśli ta energia elektryczna pójdzie w górę czy to nie oznacza automatycznie podnoszenia cen produktów w związku z tym ta nie będzie oznaczać utraty konkurencyjności przez polską gospodarkę w związku z tym chciałem to chciałem go w tym pokażcie podkreślić, bo rzadko to robię, ale tym razem z premierem Morawieckim 6 muszą się zgodzić moim zdaniem oczywiście najlepiej, kiedy energia jest tańsza niż wtedy, kiedy jest rozsiana, ale jak będzie trochę grosza to nic się polskiej gospodarce w związku z tym nie stanie dla nas to będzie niewygodny będziemy musieli trochę więcej płacić, ale bez przesady z tymi ludźmi takimi pesymistycznej prognozami naprawdę nic się polskiej konkurencyjności od 1 i podwyżki 1 tylko nic innego składnika struktury kosztów nie stanie z aut na miejscu szóstym co w tym tygodniu wracamy do brexitu banie wraz z w tej zasady, która ciągnie się już no i 2 lata ostatnio tak jakby pojawiała się pewne przyspieszenie no bo zbliża się termin brexitu 29 marca 2019 roku nie to jest moment, kiedy zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami wielka Brytania przestanie być często częścią Unii Europejskiej na ich chodzi o to, żeby ten rozwód został przeprowadzony w sposób cywilizowany i coraz więcej wskazuje na to, że tak się nie stanie, że jednak będziemy mieli tzw. sytuację no deal, czyli my, że ten brak wizji odbędzie się w zupełnie bez porozumienia, ponieważ Unia Europejska z Londynem absolutnie nie są w stanie się dogadać ostatni piątek nie myśl barwnie reprezentujący Unię i Dominik reprezentujący wielką Brytanię rozmawiali ze sobą 6 godzin te rozmowy stają się coraz bardziej intensywne, bo obydwie strony zdają sobie sprawę z tego, że nic czasu jest coraz mniej czy no ale nie ma przełomu i tak właściwie można zaryzykować stwierdzenie, że jeśli tego przełomu nie będzie ich nie będzie porozumienia to wszystko się rozsypie ze względu na przede wszystkim ze względu na Irlandię i granice pomiędzy Irlandią, która pozostaje w unii Europejskiej i Irlandią północną, która jako część Wielkiej Brytanii wyjedzie z Unii Europejskiej i teraz powstaje pytanie co zrobić są granice, ponieważ jeśli na tej granicy postawimy opłaty celne, ale tak jak na zewnętrzne jak wszystkich innych zewnętrznych granicach Unii Europejskiej NATO absolutnie sparaliżuje to gospodarkę irlandzką, ponieważ Irlandia na przestrzeni ostatnich wielu lat tak bardzo zintegrowała się gospodarczo z Irlandią północną, że tak właściwie tam bardzo wiele procesów gospodarczych przechodzi przez to granice w sposób niezauważony się do granicy postawić tam na twardo to do procesu ulegał dezintegracji co oznacza bardzo duże prawdopodobieństwo katastrofy gospodarczej i dla Irlandii północnej, ale także dla Irlandii, która pozostanie częścią Unii Europejskiej, więc Unia Europejska tego nie chce wielka Brytania też tego nie chce, ale nikt nie wie jak jak to załatwić, bo z drugiej strony nie jeśli pozostawimy sprawy tak z takimi tak jak one są dzisiaj no to wtedy za bardzo nie wiadomo na czym będzie polegało wychodzenie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej skoro hitem akurat na tym odcinku Irlandii to będzie wyglądało tak jakby wielka Brytania nie wyszła z Unii Europejskiej oczywiście można uznać, że Irlandia Północna ma jakiś specjalny status i wielka Brytania reszta Wielkiej Brytanii wychodzi z Unii Europejskiej, ale Irlandia Północna zostaje, ale wtedy pomógł pojawi się twarda granica pomiędzy Irlandią północną, a większą zespoły, a Brytanią po co też będzie stanowić ogromne problemy i bardzo duże zamieszanie w gospodarce brytyjskiej już tylko Brytyjczyk dlatego też nie chcą nic nie wie jak to załatwić, bo gdzież te granice trzeba postawić nie wiadomo, gdzie tam, gdzie się postawić tam będzie katastrofa gospodarcza natomiast nie można sobie pozwolić na to, żeby w ogóle tej granicy nie było znaczy Unię Unia Europejska sugeruje, że można, by takie coś zrobić, ale wtedy wielka Brytania musiałaby się zgodzić nawet tzw. model norweski, który zakłada także swobodę przemieszczania się od osób, czyli wtedy Londyn musi zrezygnować ze swojego postulatu ograniczenia imigracji do Wielkiej Brytanii oni chcą ograniczać imigrację doskonale o tym wiemy to była główna przyczyna decyzji o brexicie natomiast z 1 strony jestem nieprzekraczalne warunek właśnie z Londynu, że chcemy ograniczać imigrację, a z drugiej strony powstaje kwestia granicy w Irlandii nie da się tego połączyć 1 z drugim i ja się obawiam, że obydwie strony będą spędzać coraz więcej czasu na tych żmudnych negocjacjach będziemy zajmować coraz więcej czasu na Allen nie widać w tej chwili, żeby ktoś miał ustąpić ze swojego ze swojego stanowiska, chyba że będzie jakieś przesilenie polityczne w wielkiej Brytanii, bo do tego też zmierza tam sytuacja polityczna szykuje się znowu jakiś bunt przeciwko mnie premier Theresa May być może rejestracje na ostatniej prostej tych negocjacji w ogóle zmieni się premier nie w wielkiej Brytanii, ale też nie możemy na razie wykluczyć w każdym razie ryzyko sporych powikłań dla gospodarki Europejskiej rośnie Nespor powikłań związanych z tym, że możemy doczekać się brexitu w nie uporządkowanego bez żadnego porozumienia z Unią Europejską i bez żadnego planu na przyszłości już z pierwszej połowie przyszłego roku to może być rzeczywistość, ponieważ czasu jest coraz mniej, a sytuacja wygląda cały czas na bardzo skomplikowana i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższych tygodniach strony miały dojść do jakiegoś sensownego porozumienia ma być podobno przygotowano specjalny szczyt unijny na listopad poświęcony tylko kwestii brexitu i być może tam zostanie czas kwestia jakoś uregulowana, ale dla gmin albo z Irlandią zostanie skazana na recesję, ale to się nie stanie, bo Irlandia to przecież może zablokować, blokując odpowiednią decyzję o zwołanie rady Europejskiej nie albo Brytyjczycy zrezygnują ze swoich głównych postulatów związanych z Brexitem, ale to też wygląda na to, że politycznie jest nie do przełknięcia w tej chwili rządzenia, a trzeciego wyjścia chyba nie ma, więc to naprawdę będzie coraz ciekawsze w ciągu nadchodzących tygodni ruchu na miejscu piątym to jest taki temat, który tak właściwie nie jest ściśle gospodarcze mogą oczywiście będzie miał wpły w na gospodarkę tak sama jak będzie miał wpływ na całe nasze życie powiem szczerze to jest taka informacja, która jak byłem na wakacjach to mnie zaskoczyła najbardziej tak bardzo, że się tutaj zamieściłem to jest kwestia zakończenia okresu o zmiany czasu letniego na zimowy z zimowego na letni, bo okazuje się, że komisja Europejska nie zakończyła swoje konsultacje, z których wynikało, że aż 84 % tych, którzy brali udział w tych konsultacjach, a można było się wypowiedzieć na stronach komisji Europejskiej i zrobiło to ponad 4 ,51 000 000 ludzi z Unii Europejskiej 84 % z nich nie chce zmiany czasu letniego na czas zimowy i drugą stronę chce, żeby ten czas był 1 letni Lech jedno elity w ciągu całego roku bardzo ciekawy wniosek o naprawdę głowią się nie mieściło, że politycy w unii Europejskiej będą gotowi na to, żeby to zmienić jak wygląda na to, że są gotowi komisja Europejska zapowiedziała, że przedstawi odpowiedni wniosek ustawodawczy do parlamentu Europejskiego i do rady Europejskiej koń się zgodzą taka jest normalna procedura w unii Europejskiej jako się zgodzą to zniknie tylko właśnie powstaje pytanie co zniknie czy nam zniknie czas zimowy trzymam zniknie czas letni, bo powiem szczerze tego tego nie wiem i to chyba nie zostało rozstrzygnięte w sposób jednoznaczny, ponieważ z naszego punktu widzenia jeśli zniknie czas letni i zostanie nam przez cały rok czas zimowy nie można tego wykluczyć jeśli zostanie cały czas zimowy to przez całe lato, gdzie będzie się kończyło godzinę godzinę szybciej przebiciem się będzie robić nie dwudziestej pierwszej w lipcu tylko już dwudziestej, a zaczynać się będzie dzień nie o w trzeciej 30 tylko drugi 30 g 9 co będzie jakich ulg przez połowę nocy będzie jasno wtedy tak będzie w lecie natomiast w zimie z kolei w zimie byłoby tak jak teraz jeździmy, gdyby był przez cały czas ten czas zimowy prawda moim zdaniem, gdyby doszło do tego to wtedy Polska powinna się zdecydować na odważny krok i przejść z czasu środkowoeuropejskiego na czas wschodnioeuropejski, czyli cofnąć się o godzinę, czyli powinniśmy przejść na ten czas, który jest na Ukrainie on jest w Rumunii nie jest także w Grecji w krajach bałtyckich nie przekraczamy naszą wschodnią granicę to natychmiast trzeba przestawiać zegarki prawda jesteśmy z rejonie czasu środkowoeuropejskiego, który sięga od Brześcia aż do Hiszpanii aż do Sevilli prawda jesteśmy na skraju tego tego dość szerokiego obszaru i jak ktoś mieszka w Hiszpanii to jemu czas środkowoeuropejski absolutnie niczym nie przeszkadza, bo tam w, kiedy jest tymczasem Europejski to i tak ciemno robi się dość późno natomiast my, gdybyśmy mieli przejść na całoroczne trasy zimowe notował będzie trochę nam niewygodnie mi się po prostu strasznie szybko się narobić przez cały rok w naszym kraju, więc moim zdaniem w sytuacji, w której w środku lata ciemności robi o dwudziestej już powinniśmy zmienić strefę czasową i przywrócić tę sytuację, w której ciemność robią dwudziestej pierwszej, czyli tak jak teraz w czasie letnim oczywiście z drugiej strony w samym środku zimy będzie ciemno do ósmej rano nalot chyba jakoś wytrzymamy prawda generalnie chyba wszyscy są przyzwyczajeni, że w środku zimy przez większość dnia jest ciemno, więc nikt chyba nie oczekuje tego że, żeby mu o siódmej 30 słońce świeciło do okna czy no chyba oczywiście, że decyzja będzie taka, że przez cały rok pozostaje czas letni Anicie Jima wolno to wtedy być może będzie to jakoś tam do przełknięcia natomiast generalnie zostałem z punktu widzenia czysto gra geograficznego my jesteśmy dość niekorzystnie położeniu, bo jesteśmy na brzegu strefy czasowej i to na tym najbardziej niekorzystnym brzegu na drugim brzegu jest Hiszpania Francja Niemcy oni są pośrodku i dla nich trend ten czas środkowoeuropejski dla najlepszych właśnie dla nich my jesteśmy z brzegu wszystkie państwa, które są za naszą wschodnią granicą mają już inną strefę czasową warto by się pewnie by poważnie zastanowić czy nie lepiej byłoby się do nich właśnie przyłączyć z politycznego punktu widzenia oczywiście byłoby to dziwne, gdybyśmy się teraz przyłączyli do Białorusi np. inna, ale przecież nie chodzi o swoją politykę tylko o strefę czasową, a są takie tereny w Rumunii i z Grecji, które są de facto geograficznie na zachód od Warszawy, a strefa czasową mają inną, więc być może zbliżamy się do tych decyzji moim zdaniem to jest coś bardzo intrygującego bardzo ciekawego i coś co wydawało mi się, że jest nie do pomyślenia jeszcze parę miesięcy temu, a tymczasem może się okazać że, że takie decyzje są przed nami co ma wspólnego z gospodarką tak właściwie to niema nic wspólnego z gospodarką, ale właśnie może dlatego warto zmienić te dane reżim dotyczący stref czasowych, ponieważ generalnie kiedyś wprowadzano czas zimowy czas letni, powołując się na korzyści domniemane korzyści dla gospodarki natomiast było w czasach, kiedy ta gospodarka znacznie większe znacznie większym stopniu niż dzisiaj była oparta na rolnictwie w rolnictwie to faktycznie ma jakiś tam znaczenie no, a dzisiaj gospodarka jest oparta przede wszystkim na usługach jest coraz bardziej Dakar w nim cyfrowa jest zdecentralizowana mobilność ludzi znacznie większa, więc dzisiaj nie ma takiego znaczenia, kiedy się robić ciemno, kiedy się robi jasno dla gospodarki, ponieważ to PKB wypracowujemy w znacznie bardziej indywidualnej zacnie bardziej taki sam ma swobodny i rozproszony sposób niż np. 100 lat temu prawda, więc nie być może ta decyzja odważna decyzja komisji Europejskiej o tym, żeby odejść z podziału na czas letni czas zimowy jest takim dowodem na to, że gospodarka się nam zmienia on znalazł połączenie między zmianą czasu, a gospodarką, gdyby on na miejscu czwartym w tym tygodniu dane dotyczące deficytu budżetowego w Polsce po lipcu mamy deficyt w końcu, gdy 859  000 000 zł po czerwcu było 9 pół miliarda złotych nadwyżki, czyli w ciągu 1 miesiąca zaszliśmy 9 ,5 miliarda nadwyżki na prawie miliard deficytu, czyli w samym tylko lipcu tam deficyt przekroczył 10 miliardów złotych i powiem szczerze, że nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego to deficyt cały czas jest bardzo mało nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie wątpliwości, które widziały stronę, kto ekonomistów niektórych banków ekonomistów, którzy zagłębili się w te dane, ponieważ bardzo zaskakujące w tym ostatnim komunikacie Ministerstwo Finansów jest akapit dotyczący kosztów obsługi długu i które zwykle w lipcu wynoszą jakieś 56 miliardów złotych, a teraz wyniosły ponad 12 miliardów złotych ekonomiści ING Money banku Śląskiego na Twitterze napisali, że oni nie widział żadnego powodu, dla którego w lipcu te koszty obsługi miałyby być aż tak wysokie nie było żadnych płatności odsetek w lipcu tak wysokich, które kosztowałyby nas tak dużo Mbank też napisał na Twitterze, że ta jest do wyjaśnienia, że to wygląda ciekawiej tak właściwie trudno powiedzieć, skąd się tak wysokie koszty obsługi długu wzięły ING ekonomiści ING zaproponowali absolutnie kosmiczne u teorie reaktorach jeśli okazałaby się prawdziwa to oznaczałoby to, że ktoś chyba po prostu pomylił w Ministerstwie Finansów, bo my oni się do liczyli że, gdyby zaksięgować jako koszt obsługi długu spłatę długu, bo część obligacji trzeba było wykupić w lipcu, czyli trzeba było skład trzeba było spłacić część długu i nie, gdyby to zaksięgować jako koszt obsługi długu to wtedy by się zgadzało, a w tym akurat faktycznie by wyszło 12 miliardów złotych tyle, że to byłaby rewolucja w księgowości budżetowej, ponieważ jak się spłaca dług to nie księguje się tego jako kosztu obsługi długu koszty obsługi długu to są tylko odsetki od długu tak się spłaca to oni są wydatki budżetowe tylko to są tzw. rozchody budżetowe tak samo jak się zaciąga nowy dług jak się emituje obligacje zaciągano wg pani są dochody budżetowe tylko to są tzw. przychody budżetowe mamy dochody i wydatki, ale z drugiej strony zaś mamy przychody rozchody jest bardzo skomplikowane nie będę wchodził szczegóły w każdym razie zasada jest taka Jona obowiązuje od zawsze jest zawsze i wszędzie, że spłata długu nie jest wydatkiem budżetowym tylko samochodem tak samo jak zaciągnięcie nowego długu nie jest dochodem budżetowym dochody budżetowe są dochody podatkowe z cła różnego rodzaju tego dnia tego typu historie niemieckich przeksięgowanie zysku Narodowego Banku Polskiego prawda jakieś dochody jednorazowe są dochody do budżetu jak rząd jak Ministerstwo Finansów emituje obligacje raz na 2 tygodnie albo raz na miesiąc jej na każdym przetargu ściąga z z rynku nie 6 czy 9 miliardów złotych to to nie jest księgowane jako dochód budżetowy potem tobym byłaby świetna sytuacja, gdyby można było tu księgować jego dochód budżetowy to wtedy nie mieli moglibyśmy te dochody piętrzyć właściwie w nieskończoność no bo rynek finansowy jest bardzo głęboki państwo o tak dobrej sytuacji gospodarczej jak Polska może tak właściwie emitować znacznie więcej obligacji niż robi to w tej chwili rynek i tak by dokupił i my wtedy byśmy tam księgować jako dochód budżetowy mielibyśmy niesamowity nadwyżki budżetowe, a tutaj wygląda to tak jakby w lipcu ktoś zaksięgował spłatę długu jako wydatek budżetowy tak samo jak emisji długu nie księgujemy jako dochód tak samo spłaty długu nie księgujemy jako wydatek to jest błąd w sztuce natomiast to są tylko domniemania analityków bankowych którymi oni się podzielić na Twitterze moim zdaniem bardzo intrygujące i nam może jakoś się to sytuacja za jakiś czas wyjaśni na razie to były tylko takie wstępne dane budżetowe za lipiec na pełne dane budżetowe musimy jeszcze trochę poczekać może to był jakiś inny powód tak dużych kosztów obsługi długu, o których ekonomiści bankowi zapomnieli nie wiem w każdym razie kwestia jest moim zdaniem rozwojowa i jak się wyjaśni to wrócimy pewnie w kolejnych odsłonach podcastu on na trzecim miejscu w tym tygodniu bardzo ciekawa sprawa in, o której mówił rzecznik prasowy PLL lot Adrian Kubicki parę dni temu, bo powiedział, że zbliżamy się do ty bardzo ważnej granicy 3 % odmów jeśli chodzi o wnioski o wizę do Stanów zjednoczonych Polacy muszą jak chcą dostać się do Stanów zjednoczonych muszą mieć wizę, dlatego że jesteśmy w grupie tych państ w które, w przypadku których od umowy odmowne rozpatrzenie wniosku o wizę jest tych odmów jest więcej niż 3 % w skali całej liczby wniosków złożonych mam nadzieję, że wyjaśnię to sposób zrozumiałe w Ankarze w radzie, gdybyśmy gdyż, gdyby te odmowy, gdyby tych odmów było tak mało, że ich liczba stanowiła mniej niż 3 % w całości wszystkich wniosków to wtedy zgodnie z amerykańskim prawem nie musielibyśmy więcej składać mieć wiz, aby wjechać do Stanów zjednoczonych państwem, w przypadku których ten wskaźnik jest poniżej 3 % są nie są objęte obowiązkiem wizowym i te państwa to oczywiście zdecydowana większość Unii Europejskiej, a Polska cały czas jest objęta obowiązkiem wizowym, ponieważ w przypadku polskich wniosków o wizę zbyt duża ich części jest odrzucana spotyka się z odmową spotyka się z odmową, dlatego że ci, którzy składają te wnioski nie spełniają jakiś tam jasno dość określonych w przepisach amerykańskich warunków mojej zdaniem rzecznika prasowego LOT -u zbliżamy się w tym roku do tej granicy 3 % rok temu to było 59 % ten wskaźnik jest liczone raz w roku na koniec roku budżetowego w stanach Zjednoczonych rok budżetowy w stanach kończy się 30 września te dane są podawane z pewnym opóźnieniem oczywiście najczęściej w el w listopadzie, więc teraz mamy ostatni rok po roku budżet to ostatni miesiąc roku budżetowego w stanach Zjednoczonych no i okazuje się nie wiem, skąd rzecznik LOT-u ma te dane, ale okazuje się, że jesteśmy blisko tej granicy rok temu było niecałe 6 %, a teraz jesteśmy blisko 3 % w Indiach to między tymi najbardziej podoba, że rzecznik LOT -u powiedział że, gdyby do końca września jeszcze w tym miesiącu, czyli jeszcze w tym roku budżetowym amerykańskim jakieś 10  000 osób w Polsce złożyło wnioski o wizę amerykańską i dostało tu widzę no to wtedy to rachunek zmienia się w ten sposób, że faktycznie ten ułamek spada nam poniżej 3 % dlatego lot apeluję do tych wszystkich, którzy spełniają warunki amerykańskie i nie mają wizy, żeby złożyli wniosek teraz o rozpatrzenie tego wniosku trwa parę tygodni, więc jest 3 września na 3 zostało ono 27 dni, więc trzeba się spieszyć, więc teraz natychmiast ich 10  000 ludzi złoży wnioski o wizę i on zostaną pozytywnie rozpatrzone i wtedy dewizy w ogóle zniknął, bo zejdziemy poniżej tego progu 3 % my oczywiście wszystko będzie Super, bo będziemy mogli dalej jeździć do Stanów zjednoczonych bez wiz oczywiście lot apeluję o to do tych osób, które mogły być pewny, że ich wnioski nie zostaną odrzucone, więc najpier w musielibyśmy się skonfrontować z tymi warunkami oczywiście to z tym wszystkim można się zapoznać na stronach amerykańskich konsulatów albo ambasad natomiast znów fajne jest to wzywanie ludzi, którzy pewnie nie myślał o tym, żeby akurat teraz składać wniosek o wizę inie potrzebują to wizyta wiz, żeby złożyć wniosek nie dla siebie tylko dla nas wszystkich prawda, bo dzięki temu możemy pozbyć się tego te niewygody związanej z tym, że musimy zawsze jak jedziemy do Stanów zjednoczonych śmieci widzę boję się, że sam bym odpowiedział na ten apel, ale ja akurat mam wizję od 2 lat z amerykańską i ona jest ważny jeszcze 8 lat, więc chyba nie mogę jeszcze razy teraz złożyć wniosku o wizę skoro mam ważną wizę, ale powiem mojej żonie, żeby złożyła koniecznie mam nadzieję, że ona spełnia wszystkie warunki dostanie nie można się zastanawiać, dlaczego on, dlaczego akurat lot tak się bardzo angażuje w to z prawej czemu winni tej firmie tak bardzo na tym zależy mamy jakby się nad tym zastanowić to jest przecież dość proste prawda no bo nikt, by się przełożyło bardzo wydatnie na biznes lato, gdyby się nagle okazało, że już nie muszę mieć wiz, żeby latać do Stanów zjednoczonych to zakładam, że dość spora część Polaków zdecydowałaby się na wakacje w stanach Zjednoczonych albo na to, żeby wybrać się tam nie wiem może nie na wakacje albo, ale i na jakiś krótszy w jakiś krótszy okres mają oczywiście w jaki sposób, aby tam dotarła samolotami najprawdopodobniej obsługiwanymi przez lot ile zarobiłby na tym kupę pieniędzy, więc z punktu widzenia PLL lot to sprawa jak najbardziej biznesowa na jej to jest ciekawe samo w sobie moim zdaniem no i też bardzo ciekawe po pierwsze, czy ludzie odpowiedzą na ten apel rzecznika LOT -u, ale ma im czekamy na te dane, które mają się pojawić w połowie listopada czy też pod koniec listopada o tym czy jak blisko tym razem byliśmy granicy 3 % i z której strony tej granicy jesteśmy czy rzeczywiście udało się przejść poniżej i wizyt dostaną znikną czy jednak się nie udało w każdym razie inny, oceniając to co mówi rzecznik lodu lotu można mieć nadzieję, że nawet jak się nie uda no to wynik będzie zdecydowanie lepszy niż rok temu, bo rok temu było prawie 6 % teraz niby podobno zbliżamy się do 3, a więc nawet się w tym roku nie uda to może w kolejnym roku w
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA