REKLAMA

Polskiej służby zdrowia nie stać na podwyżki dla lekarzy?

Połączenie
Data emisji:
2018-09-11 13:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
24:05 min.
Udostępnij:

"W służbie zdrowia najbardziej brakuje informacji. Nie ma danych, a decyzje podejmowane są w ciemno" - mówiła Małgorzata Solecka w rozmowie z Jakubem Janiszewskim. Rozwiń »
Rozmawiają o lekarzach specjalistach - lekarzach, którzy mieli pewne możliwości, w tej ustawie wynegocjowanej przez lekarzy rezydentów, możliwości zwiększenia swoich zarobków, jeżeli będą pracowali w jednym miejscu. Tak zostało najogólniej rzecz ujmując w tej ustawie zapisane. Teraz się okazuje, że nawet, jeżeli tak się stanie i lekarze zdecydują się na ten krok, to znaczy na rezygnację w kilku miejscach, to może się okazać, że nie będzie dla nich pieniędzy, tak przynajmniej się wydaje z ruchów Ministerstwa Zdrowia i z tych działań, takich troszkę nerwowych. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Jakub Janiszewski przy mikrofonie. A ze mną w studiu Małgorzata Solecka, dziennikarka portalu Medycyna praktyczna i miesięcznika Służba zdrowia, dzień dobry, dzień dobry. A będziemy rozmawiać o lekarzach specjalistach - lekarzach, którzy mieli pewne możliwości, w tej ustawie wynegocjowanej przez lekarzy rezydentów, możliwości zwiększenia swoich zarobków, jeżeli będą pracowali w jednym miejscu. Tak zostało najogólniej rzecz ujmując w tej ustawie zapisane. Teraz się okazuje, że nawet, jeżeli tak się stanie i lekarze zdecydują się na ten krok, to znaczy na rezygnację w kilku miejscach, to może się okazać, że nie będzie dla nich pieniędzy, tak przynajmniej się wydaje z ruchów Ministerstwa Zdrowia i z tych działań, takich troszkę nerwowych. Rozwiń »
Czy to znaczy, że tych pieniędzy nie było od początku czy też przy jakiej z założenia są to się właściwie stało w wartości czegoś ktoś nie pomyślał

To tak z tego się biorą wszystkie nieszczęścia świata, że ludzie mają mózg Alego nie używają nadmiernie zostały przyjęte Chojny złe założenia rzeczywiście może na początku powiąże raczej nie ma takiej możliwości, żeby lekarz, który ma prawo zgodnie z zapisami ustawy nie dostało pieniędzy, które mu się należą natomiast niewątpliwie będzie to problem finansowy dla NFZ -u, który na szczęście ma jakieś tam zaskórniaki i rezerwy myślę, że ten problem uniesie, a być może częściowo dołoży jeszcze pieniądze budżet państwa, bo myślę, że jesienią będzie nowelizacja budżetu jakieś tam miliony na zdrowie zostaną przeznaczone pieniądze będą, ale to nie zmienia faktu, że jest rzeczywiście problem, bo pan minister był Łukasz Szumowski, kiedy mówiło o tej ustawie twierdził, że takim rozwiązaniem, czyli gwarantowaną pensję 6750 zł brutto, która powoduje, że lekarz może dyżurować tylko w 1 w swoim szpitalu będzie zainteresowanych kilka procent specjalistów, a szczątkowe informacje, jakie napływają ze szpitali już do NFZ-u, ale to jeszcze nie jest nic na piśmie nic oficjalnego i czy do mediów mówią, że są szpitale, w których 85 % uprawnionych specjalistów wystąpiło o taką pensję gwarantowaną w, ponieważ to jest niezwykle niezwykle dobry deal wyższa pensja zasadnicza to wyższe stawki, gdyż surowe, ale też biorąc 4 dyżury w swoim szpitalu jak wyliczył ogólnopolski związek zawodowy lekarzy 3 albo 4 z tą pensją z wysługą lat może zarobić około 10  000 zł, a ustawa nie zabrania mu pracy w wy tzw. opiece ambulatoryjnej szeroko rozumianym, czyli lekarz może pracować po godzinach szpitalnych poradniach właśnie musimy to wytłumaczyć proces złożony czy właściwie, czego ma zrezygnować z dyżurów innym szpitalach dyżurów w innym szpitalu najogólniej rzecz biorąc wszy widnieje zdecydowana większość innych aktywności tam jeszcze nie może dyżurować w pogotowiu ratunkowym jeździć w karetkach zdają natomiast ambulatoryjna opieka, czyli o lecznictwo otwarte przychodnie bez ograniczeń to jest bardzo dobry układ dla specjalistów, którzy trzeba o tym, pamiętać nie za bardzo w ogóle lubią dyżurować i chętnie n p . wysyłają na dyżurze młodszych kolegów prezydentów podłożu szpitalne to nie jest nic przyjemnego, ale czy to oznacza, że w internacie, gdzie też mogę powiedzieć na samym początku, że ktoś nie pomyślał tak dobrze brzmi, ale z drugiej strony ten ktoś powinien jak ministerstwo powinno mieć dobre rozpoznanie sytuacji lekarzem i jakie przewidywania odnośnie tego co oni mogą w danej sytuacji jak on nie ma takich takiego rozpoznania ministerstwo posługuje się jakimiś szczątkowym mniej danymi dotyczącymi zarobków lekarzy najczęściej jeszcze, że dokonuje jakiś MOW do własnych tam wyliczeń ile lekarze w ogóle zarabiają lekarze rzeczywiście w Polsce nie zarabiają źle tylko pamiętajmy, że jeżeli ktoś zarabia nawet kilkanaście tysięcy złotych ja buduję wiem, że to źle może zabrzmieć 3 w uszach słuchaczy ją bierze kilkanaście tysięcy złotych ktoś zarabia no ale pracując np. 370400 godzin miesięcznie weźmy pod uwagę, że to nie jest praca 8 godzin w tygodniu 5 dni w tygodniu tylko to jest, żeby takie zarobki lekarzy o większość lekarzy, żeby takie zarobki 10  000 zł 1215  000 zł to oni muszą po prostu zasuwać nie na 2 etaty, a czasami nawet na 3 tych jest ciężka harówka, ale w zasadzie można, by powiedzieć, że coś jest nie tak skoro Ministerstwo Zdrowia nie miał tego takiej świadomości, iż tak się może potoczyć brakuje w ogóle już w ochronie zdrowia pierwsze pierwsze, czego brakuje do informacji i mentorzy z wielokrotnie podnoszony problem, że my dokonujemy różnych ruchów podejmujemy różne kroki my w sensie decydenci nie ja tylko urzędnicy politycy w oparciu bardziej swoje wyobrażenia niż otwarte dane które, które są ukryte tak, bo nikt z niej nie zbiera informacji niema prawidłowych ofert na forum ekonomiczne w Krynicy dużo się mówiło o rejestrach szpitalnych zawsze jej brakuje nam danych kogo za ile i z jakim skutkiem leczymy mówiąc tak najzupełniej uczciwym brakuje danych wiarygodnych ile zarabiają pracownicy ochrony zdrowia tak tego, czego brakuje i bez konsekwencji mieszkańcy są konsekwencje podejmowania decyzji w ciemno to jest 1 z wielu konsekwencji, jakie to decyzja po będzie z Torunia sondaż szans no n p . jeśli się jeśli rzeczywiście potwierdzą się informacje, że większość specjalistów czy też znaczna część specjalistów wybierze prace w 1 szpitalu to nagle x potocznie wiadomo mam talent x szpitali stanie w obliczu, że nie mają kim zapełnić się grosików i tutaj minister wyciąga do nich pomocną dłoń, ponieważ po zapowiedział, że być może od przyszłego roku część szpitali będzie mogło pracować na tempo jej ani na ostro to znaczy, że już się boję dalej nie będą miały nie będzie całodobowego bloku Operacyjnego w szpitalu nie będzie np. szpitalnego oddziału ratunkowego pracującego całą dobę, bo tyle, gdy takie pełna pełna obsługa będzie w niektórych tylko szpitalach też zaczną trochę bać, bo jeżeli nie można było przewidzieć co się stanie, jeżeli podniesie się wynagrodzenia lekarzom i oni zaczną wybierać to jedno miejsce, w którym chcą pracować to czy będzie czy to jest możliwe, że zaplanuje się też szpitale, które mają pracować na tym panie na ostro to znaczy czy ta to pokrycie np. szpitalnymi oddziałami ratunkowymi będzie takie, że pacjent będzie miał szansę na w miarę szybko dotrzeć w 2 szpitala, który pracuje właśnie na ostro niezbędna, więc ma pan zupełną rację, obawiając się, ponieważ ja się bawią się n p . na Podkarpaciu wszystkie szpitale będą pracować na ostro, a w Wielkopolsce niekoniecznie w a dlaczego akurat takie miejsce paliw, ponieważ tam na Podkarpaciu rządzi prawo i sprawiedliwość, a utrzymanie każdego szpitala to są dziesiątki jeśli nie setki miejsc pracy po Wielkopolsce prawo i sprawiedliwość nie ma dużych wpływów i to tak się po prostu rozwiąże i czy na pewno będzie bo o czym mówimy my mówimy o nią tamtych i ostrych dyżurach tylko o wygaszeniu części oddziałów być może nawet szpitali i o tym co decyduje póki co nie ma potrzeb zdrowotnych, czyli to, o czym pan mówił pokrycie racjonalne tylko siła polityczna tego co do tego tematu przyjrzymy, zanim za chwilę 13161321 Jakub Janiszewski przy mikrofonie ze mną w studiu Małgorzata Solecka dziennikarka portalu medycyna praktyczna miesięcznika służba zdrowia rozmawiamy o pieniądzach dla specjalistów rozmawiamy też co no powiedziałbym 1 z takich centralnych problemów z polskiej służby zdrowia, czyli nadprodukcję łóżek szpitalnych jest mnóstwo szpitali w Polsce niekoniecznie obłożenie tych szpitali jest takie wielkie, żeby wielkie tłumaczyło ekonomicznie, ale tłumaczy z innego nam potrzeba miejsc pracy w danym danej miejscowości chyba głównie to, ale też na pewno taka wizja takie poczucie bezpieczeństwa dla mieszkańców ludzie lubią mieć szpital blisko siebie tak to jest cel ten, kto to jest prawda jest takie wypowiedzenie PKL niż szpital w każdym powiecie to jest przekonanie, że tylko taki model zabezpiecza mieszkańców regionu ma swój początek fochy myśli z dziewiętnastego początku dwudziestego wieku, kiedy do tak projektowano szpitale gęstość w powstawanie szpitali, żeby każdy mógł do szpitala dojechać w ciągu 1 dnia furmanką od pewnego czasu już furmanka nie jest podstawowym środkiem lokomocji w Polsce w związku z tym należałoby pójść za ciosem i rozegrają szczyci się tę sieć szpitali szpitali, które pracują tak jak mówi pan minister na ostro, czyli mają pełną diagnostykę blok operacyjny być może nawet niejeden A 2 albo 3, które są gotowe do pełnienia dyżurów 24 godzinna dobę przez 7 dni w tygodniu natomiast to nie znaczy całkowitej fizycznej likwidacji placówek powiatowych, które powinne winny funkcjonować w nie wiem czy chcę wejść też dobre słowo w lekkiej formie to znaczy bez takiego osprzętu wania bez rezonansu magnetycznego bez większości sprzętu diagnostycznego, żeby tam mógł zgłosić się pacjent też chyba nie przez całą dobę i otrzymać pomoc, ponieważ są organizacja dobra transportu dla tych, którzy nie są w stanie dotrzeć własnym transportem nie furmanką zaznaczam do szpitala od odległego o nią kilkanaście co 2325 km, a LOK 50 albo 70 to jest godzina jazdy w porywach nie biorąc pod uwagę złe warunki atmosferyczne no to chaos organizacyjny jego transportu jest dużo tańsze niż utrzymywanie tej straszliwie przerośniętej bazy szpitalnej, bo my mamy w tej chwili wskaźnik łóżek na 100  000 mieszkańców powyżej 600 i to grubo powyżej 600 mniej więcej o 100 łóżek więcej niż średnia dla krajów Unii Europejskiej, gdybyśmy tylko do tej średniej dobili z obniży to ten wskaźnik zaoszczędzilibyśmy jak wylicza Narodowy Fundusz Zdrowia rocznie około 9 miliardów złotych w na granaty wysiłku 9 miliardów złotych na złożenie coś więcej tyle ile Polacy dopłacają z własnej kieszeni do wizyt u lekarzy specjalistów, do których nie mogą się dostać właśnie teraz pomówmy o tym co by to zmieniło dla w tz w obywatela to znaczy czy on wtedy dłużej czekał na wizytę w szpitalu czy wydłuży się jakieś kolejki czy skróciłaby się kolejki do specjalistów, gdyby jakością kasę przesunąć z 1 wora do drugiego na pewno przesunięcie pieniędzy z leczenia szpitalnego do opieki ambulatoryjnej czy to do TOZ tu czy to do opieki specjalistycznej czy wreszcie na diagnostykę, bo te 3 elementy są ze sobą powiązane radykalnie poprawiłoby dostępność do tego co nas boli najbardziej to jak wynika z takiego raportu Głównego Urzędu Statystycznego zostało ono publikowane latem Narodowy rachunek zdrowia się nazywa mamy w tej chwili taką sytuację, że mamy znakomitą dostępność do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej bardzo dobrą dostępność do leczenia szpitalnego no i fatalną do specjalistów do diagnostyki to oznacza, że Polak idąc do lekarza po za to dostaje się w tym samym dniu albo na drugi dzień w każdym razie nie czeka dłużej niż 24 godziny na na taką wizytę i niemal w tym samym czasie może się dostać do na leczenie szpitalne to jest sytuacja, gdy no nic wręcz ocierające się o aberracje, bo leczenie szpitalne powinno być z natury rzeczy nie chce powiedzieć trudno dostępnym Bono nie powinno być trudno dostępna na stronie można, ale powinno być ostatecznością natomiast dla Polek nosi Alejami i może się okazać wizyta głów endokrynologa przyłóż okulisty, do którego terminy przekraczają 2436 miesięcy nieraz trzeba czekać na to to jest też coś co z czym powinniśmy się zmierzyć niewątpliwie w uwolnienie części specjalistów przekierowanie ich do opieki w otwór do lecznictwa otwartego na poprawiłoby dostępność portu po nim pościg za pieniędzmi tak nie idą pieniądze to też pojawiają się tam lekarze natomiast z pewnością redukcja łóżek się liczby łóżek szpitalnych 2025 % nie zmniejszyłaby dostępności do leczenia szpitalnego, ponieważ średni wskaźnik obłożenia w Polsce łóżek szpitalnych nie przekracza 6066 % my po prostu utrzymujemy mury i dużą część pustych łóżek i jeśli słuchacze mają takie doświadczenia, że na oddziałach internistycznych chorzy leżą na korytarzach i nie widać wyjętych pustych łóżek stoją mówi oczywiście tak jest tylko, że należy spojrzeć n p . na oddziały pediatryczne czy na oddziały ginekologiczno-położnicze czy też na inne oddziały, które zieją pustkami w bardzo wielu szpitalach czy trzeba było sobie odpowiedzieć na pytanie, która działa są tymi najbardziej potrzebującymi, na których jest także są nieustanne w warsztatach paliwa karty jeśli chodzi o pacjentów jakoś to wszystko przemodelować rolę jak sądzę nie ma na to odwagi z wielu polityków to jest problem, którym to nie jest problem, który pojawił się wczoraj ani rok temu ani 5 lat temu, bo mówiono o tym od 20 lat ich liczba łóżek szpitalnych w Polsce maleje, ale bardzo wolno o wiele za wolno niższy niż to byłoby potrzebne i korzystne dla systemu, ale przede wszystkim dla pacjentów pacjenci to nie są tylko ci, którzy wnoszą w szpitalach, ale to są ci, którzy czekają w kolejkach do specjalistów to też są pacjenci i wodną brakuje woli politycznej i nie wierzę w to, że to Wola polityczna pojawi się akurat w tej ekipie, dlatego że na pierwszy rzut muszą pójść zmiany w szpitalach powiatowych to jest z 1 strony elektorat, który prawo sprawiedliwość będzie zabiegać i w tych wyborach najbliższych samorządowych i w wyborach parlamentarnych z drugiej strony szpitale powiatowe to powiaty, a rząd obecny nie robi nic, żeby prowadzić dialog z samorządami powiatowymi na konwencji PiS -u mówiono o samorządach, które warczą na rząd no to akurat jeśli chodzi o ochronę zdrowia to tutaj nie tylko charczenie, ale wręcz obgryza nie kończyn byłoby jak najbardziej wskazane, ponieważ większość decyzji, które rząd podejmuje podejmuje na rachunek samorządu przy rzutach, próbując czy też może nie próbując, przerzucając koszty dobrej zmiany na budżety powiatów, które są bardzo biedna my też zacznę głupotę, ale teraz jeszcze wrócimy na moment do samych specjalistów, bo nawet, jeżeli sobie wyobrazić taką sytuację, w której dojdzie do takiego przymusowego trochę wygaszania części oddziałów czy to, o czym pani powiedziała to znaczy nie będzie komu pracować w mnóstwo szpitali nawet siłą rzeczy trzeba będzie ograniczyć funkcjonowanie tak jest to i tak nie, jakby to nie uleczy tego podstawowego problemu, czyli braku tych specjalistów tak w ogóle prawda, choć to jest to jest to ten kłopot z tymi tak się będziemy zmagać jeszcze innej strony patrząc tak, bo tutaj brakuje jeszcze takiej właśnie refleksji w tych wszystkich zmianach, które są wprowadzane, że wprowadza się je w sytuacji dramatycznych braków kadrowych i to jeszcze takich, że nie ma widoku na poprawienie bo, gdybyśmy mieli na poprawę sytuacji, gdybyśmy mieli także dziś brakuje specjalistów, ale widzimy, że za 3 lata to sytuacja zacznie już 3 Leszek zmienia się na korzyść no to jeszcze można byłoby podejmować jakieś ryzyko natomiast w tej chwili, ale no jeśli mówimy w ogóle to generalnie, że w tej chwili mamy rynek pracy to rynek pracownika ani pracodawcy to w ochronie zdrowia jeśli chodzi o lekarzy jeśli chodzi o pielęgniarki jest absolutna dominacja i nawet były takie odezwę, że ze strony związku zawodowego lekarzy, żeby nawet ci lekarze, którym psy ustawy te podwyżki do 6750 nie przysługują to, żeby tak występowali z żądaniami do dyrektorów, bo dyrektorzy nie będą się wyjścia i będą musieli na własny kościół bez refundacji ministerstwo te podwyżki dać jeszcze będą wiedzieli, że jedno lekarz może odejść nie czujesz tak jest we wszystkich szpitalach, ale tu i też bardzo dużo racji mają ci, którzy tak uważają, bo nie ma komu leczyć to jest ten problem właściwie nadrzędne tak to jest stroną nadrzędne takim problemem jeszcze na to bardziej nadrzędnym to niema po prostu kasy nie ma za co leczyć no i to jest, toteż może dziwnie brzmieć, bo pan premier Mateusz Morawiecki ogłosił w Krynicy wielki sukces i to, że w ciągu 3 lat zwiększyliśmy finansowanie ochrony zdrowia o 086 punktu procentowego PKB, ponieważ jego zdaniem było w 2015 roku wydawaliśmy 4 % PKB na ochronę zdrowia, a teraz już 486 no, więc ja mówię, że tak nie było, bo w 2015 roku i są na to roczniki statystyczne GUS -u wydawaliśmy 4 , 44, a w tej chwili wydajemy około 480 i pan premier bądź pomylił się o jakieś 910 miliardów złotych lekką ręką wzrost nakładów na ochronę zdrowia procent tak jest wzrost nakładów na ochronę zdrowia jest faktem, bo jest rzeczywiście z roku na rok coraz więcej pieniędzy natomiast jest on bardzo powolny i nie pokrywa dramatycznie szybciej rosnących kosztów wynikających m. in. z wymuszonych podwyżek i ze starzenia się z Roczyn Enej to po stronie kosztów samych, ale oczywiście jest jeszcze wzrost kosztów podaży po popytowej w tak, czyli to po prostu, że potrzebujemy coraz więcej tej usługi medycznej w ja rozumiem, że w zasadzie to coś w tym momencie zaczną wreszcie jest taki początek w wdrażania tych zmian tak też takie nie widzimy dopiero pierwsza oddziaływania tej tej reformy jak on w i może ja tutaj jeszcze powiem tak jakbym mnie te działania Ministerstwa Zdrowia się bardzo podobał jak pan minister stanął przed kamerami powiedział proszę państwa musimy zlikwidować 14 łóżek szpitalnych nie napisałaby na ten temat nie powiedziała ani 1 złe go słowa, bo tak musimy to zrobić jeśli chcemy zracjonalizować system natomiast minister mówi co innego Ministerstwo Zdrowia nie dąży do likwidacji łóżek szpitalnych czy do likwidacji oddziałów czy szpitali, a wszystkie decyzje i wszystkie mnie nie tylko decyzje, ale sformułowania, które w ministerstwie padają świadczą o tym, że ministerstwo właśnie tego, by chciało słusznie, by chciało niesłusznym jest to, że próbuje się to zrobić pod stołem cząstkowymi decyzjami używanymi, które mogą okazać się niespójne i mogą doprowadzić do tego, że my tych nie zlikwidujemy niczego to zaś nie będzie żadnej likwidacji ani ograniczenia, a zrobi się taki bałagan w systemie, że naprawdę dołów nikt nie będzie łatwo czy w zasadzie zawodzi coś co nas należałoby nazwać taką komunikacją polityczną uczciwością zawodził uczciwość, bo takie decyzje w próby trzeba po pierwsze, wyraźnie powiedzieć, że taka jest potrzeba rozłożyć ten proces w racjonalny sposób na na lata w taki program miał świętej pamięci prof. Zbigniew Religa on mówił o g o sieci szpitali o ograniczeniu łóżek szpitalnych i stworzył system osłonowy, ale powiedział to uczciwie, że to trzeba zrobić żaden polityk po nim już tego nie podtrzymał szkoda, bo trudno, bo to rzeczywiście trzeba zrobić no a jak nie zrobimy to będziemy taki masz za co w takim sosie się będziemy kisić cały czas dziękuję bardzo Małgorzata Solecka dziennikarka portalu medycyna praktyczna miesięcznika służba zdrowia była ze mną w studiu w 21337 za chwilę
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POŁĄCZENIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA