REKLAMA

Julian Barnes "Zgiełk czasu". Dyskutują: Agnieszka Lichnerowicz, Magda Paciorek i Łukasz Wojtusik (powtórka)

Data emisji:
2018-09-22 17:40
Audycja:
Poczytalni
Prowadzący:
Czas trwania:
13:22 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Warszawa 2 Magdalena Paciorek dzień dobry dzień dobry i Agnieszka Lichnerowicz dzień dobry dzień dobry witamy się z państwem książką, której teraz będziemy rozmawiać Julian Barnes zgiełk czasu to jest mało ważne 3 godzinowa sprzed kilku ładnych tygodni, którą udało nam się wspólnie przeczytać, że oni właśnie będziemy rozmawiać ja mam z tą chyba 1 z trudniejszych pisarzy brytyjskich w Polsce autor takich powieści jak papuga Flauberta czy my jest od jezior Rozwiń » zwierząt także takich zbiorów opowiadań jak polscy darmowy stolik moja udanego książka to wymiary życia no i tych rzeczy, którą pisze jest naprawdę sporą mógłby też są mam wrażenie jest nieduże opóźnienie tłumaczono na język Polski autorką przekładu my tej książki, które będziemy mówić zgiełk czasu jest Dominika Lewandowska rodak Jim jam Band z mogę zdradzić po raz kolejny dotyka kwestii czasu w pamięci i nie po raz kolejny zajmuje się jakąś ważną ciekawą postacią historyczną, którą to postać no oczywiście swoje lata w swojej fikcyjny trochę świat przemyśleń o ma ona ma różnego rodzaju no właśnie myśli o, a tą postacią jest Dymitr Dymitrowicz, czyli Szostakowicz chyba 1 z bardziej interesujących postaci Mac kompozytorów dwudziestego dwudziestego wieku był kompozytorów, którzy musieli żyć w czasach reżimu no właśnie o tym, trochę to opowieść jest Ewa przeczytał drogie panie to jest bardzo banalne pytania, ale zawsze nim otwieramy naszą dyskusję masła audycji poczytalni, ale zawsze trochę ją ominęła bojach z waszych jestem skonfundowany zacząłbym od tego, że zwrócono uwagę to jak bardzo krótko no słowem wstępu podsumowała strach, o czym ta książka jest, bo jest zupełnie innym służbom użyła jednak takie skojarzenia, które da, ale zupełnie luźne skojarzenia pomoc w zniewolonym umysłem Miłosza to znaczy, że to jest jednak opowieść o takie studium strachu i zniewolenia opowieść o wielkim genialnym kompozytorze, który przetrwał wielkie czystki stalinowskie w ogóle potem też przetrwał związek radziecki nie na emigracji tylko w Rosji, a systemu nie lubił, a system się bał brzydził się nim nie był takim i jego obronił takim był zupełnym konformistą był bardziej człowiekiem złamanym to jest opowieść właśnie w 2 g przede wszystkim o tym, wielkim artyście i o tym jak mógł jak on mógł przetrwać jak był ułamany jak żył w strachu, ale jednak tworzył szukał przestrzeni w sztuce, żeby tworzyć i to się wydaje bardzo ciekawe i też to perspektywa dla autora Giuliano Banco wydają się bardzo ciekawa w polskim kontekście mamy w tych dyskusjach o odpowiedzialności o uwikłaniu o współpracy z poprzednim systemem, a przecież nieporównywalnym jednak do n p . lat stalinowskich trzydziestych w tej dyskusji cały czas tkwimy w tym, że to co jest ważne to przepis mojej perspektywy to jest to, że bank z MF ma taki oto stanowisko, że on w ten sposób nie moralizuje nie oceniam w tym sensie, że on nie oczekuję bohaterstwa od swojego bohatera od bohatera swojej opowieści od Szostakowicza bardziej w jaki sposób próbuje się opisać właśnie te mechanizmy i te reakcje tego wielkiego artysty to drugą formą wstępu i jak dla mnie to była przede wszystkim o tym, lektura o Paulo wydają się, że warto zaznaczyć, że to jest taki monolog wewnętrzny, ale w trzeciej osobie i toteż ciekawa forma, bo my tak naprawdę czytamy o nim, ale wiemy o nim wszystko stoi fabularyzowane inne biografie oczywiste i w i dla nich to było na jej większą niż w mocną stroną zresztą to jest bardzo, ale Ewę Minge to, że to było tak do bólu prawdziwej i opłat od opisu odczuć Duńczycy znów mamy szczęście nie zaznać tego co co zeznali w tym w tym systemie natomiast tę to ich jak te uczucia im Szostakowicza są opisane w sposób kontrastowe często w swoich o VAT, gdy są nazwane po imieniu jako właśnie jego postawa, jaką mam w pewien sposób puch płochliwa konformistyczne, a w innych miejscach sam siebie zaskakuje swoją odwagą i postawieniem się i jakimiś wyborami, których dokonuje jest tak do bólu ludzki gęś Szostakowicz w tej książce, żebym się, że to jest non chociażby dlatego warto wydać książkę przeczytać, ale oczywiście jest też mnóstwo innych tych poziomów można rozpatrywać takie Agnieszka powiedziała cała opowieść jest właściwie o WOŚP opowieścią o stosunkach na linii artysta człowiek władza inny i tutaj się właśnie przy przywołuje od razu taki skok skojarzenie ze zniewolonym umysłem etycznym w końcu bardzo często Czechowa przyjmie przelewał je przy innym przy okazji mówienia o tej książce, czyli śmierć urzędnika nad i jest wiele takich poziomów niektórych innych można, by się skanalizować i net, która dotąd 200 stronicowa książka niewielka, a tyle sensu my znaczenia w sobie, że ja jestem urzeczona tą zboczeńca powiedziała Agnieszka to, bo ja szkoleniem taką sytuację, że czytając książkę możemy też byłem zawiedziony jestem wielkim admiratorem tego co robi jak pisze bar stale czytając tę książkę już państwo przyznać zupełnie bym po prywatnym jest, że byłam rozczarowana, ale nie takie wrażenie, że nieraz już było jedynie włosy już siły tuż po od rządu są historie być może przez trzecią osobę opowiada k z boku trochę jednak na zimno nie mówi o nacjonalizm analizuje, ale dziś jest taka mamy mazdy, że mamy też czytając taki całe zaplecze, że tych różnych historii osób chorych biografii osób, które mamy za sobą przeczytanych mówi o coś kręgu kulturowym naszym osób, które gdzieś tam zmagało się na różnych poziomach z władzą albo próbowały wchodzić z nią z nią dialog jednocześnie nie stracić albo nie próbowały, więc mam wrażenie, że mają dziś tą użyje górnolotne słowa spuściznę literacką z tyłu głowy na dostawę takiego balsam jamie takie wrażenie, że to już było to mnie zaskakuje ale jaki po przeczytaniu całości doszedłem do wniosku, że to jest książka, która wnosi jednak coś nowego oznaczała oczywiście na dochody Agnieszka powiedziała nie w jednoznaczny sposób była pokazuje nam to o bezczynność władzy i też bohatera, który dokonuje w dni w Muszynie leży balansuje byłby na krawędzi, ale on jednocześnie jednak nie jest czarno-biały to znaczy rzeczywiście dokonuje wyborów full, które staramy się być w zgodzie z sobą, ale w kontekście tak, by mebel tej opresyjnej części władzy i nacisków władzy nie zawsze jest to możliwe jest mój ukochany JAG, bo właśnie są tego takie małe lub wielkie porażki, jeżeli jest łamana, ale z drugiej strony jest nagradzany był tam jest jest też spora część historii dotycząca tego, że jednak ten system zachowuje się także ze względów politycznych w ten sposób, że rzeźby jest okres, kiedy jest właśnie nagradzany doceniany i wynoszony na piedestał jako największy rosyjski twórca opóźni wchodzi kolejny okres, kiedy jest poddawany krytyce albo wyciągane są rzeczy sprzed 12 lat ma po to, żeby złamać albo te okresy i toaleta będzie, więc trochę mieszają zazębiają i przenikają tak jak sytuacja w nowym Jorku, gdzie wygłaszał odczyty jest zmuszony potępić Strawińskiego, czyli swojego, czyli już mistrza i kogoś, kto kogo bardzo osobisty cenił ich i gdy jest to pewien sposób sytuację zaszczytu dla niego i wyboru przez tamtejsze władze Alonso dlatego nie chce jej imię w swoich dziennikach proszę przyjąć każde słowo łamać mówiło o wszystkie sytuacje opisuje wojenne łamane jest jego sumienie nie muszę powiedzieć, że podchodzę do lektury tej książki z ogromną pokorą i dlatego że napsują balans i też, dlatego że artysty to bardzo dużo wątków pierwszy mąż to bardzo wiele recenzji i psa lekturą ojca i w trakcie lektury i po lekturze, jakby tak, że żona dała dużo domyślenia, bo jednak ten element jego twórczości i tego jak bardzo o nim był bezkompromisowy uczciwy, a jak bardzo jednak po kolejnych krytyka, że oto jest taki stan zgniłym Zachodem lewakiem to oni tam wyciągali zamiast właśnie porządnej patriotycznej miłej dla ludu muzyki to służyć którymi dały tak dużo domyślenia, ale w, których mógłby mnie nie umiałam się na piszczel wypowiedzieć dlatego myślę, że mimo, że my, by inaczej miałam niż te Łukaszu to znaczy Tomi pokazywało jak bardzo wiele jeszcze można powiedzieć jak bardzo wiele myśli jest uniwersalnych, a przede wszystkim w jak mu na jakim systemem był ten system sowiecki, więc jak dla mnie to jest początek dopiero tej podróży ja ja mam nadzieje wszystko jest książka jeszcze co najmniej wzrasta też polemiki, jakie uznają 33 głosy krytyczne jest dla mnie też poza oczywiście mogę tylko dorzucić 1 kontekst poza tym elementem lotników, którym cały czas mówimy, czyli tego styku artysty czy też człowieka tworzącego robiącego coś i władzy, która wielokrotnie podkreślały siódmy po okresie podkreślaliśmy próbuje go łamać bardzo ciekaw też kontekst uniwersalny to znaczy rzeczywiście to jest też trochę dla mnie opowieści o tym czy twórca tworzy dla siebie czy dla audytorium, a jeżeli tworzyłoby to od audytorium to czy możliwa jest jego pełna wolność niezależność także trochę, jakby w oderwaniu od systemu naznaczyły gdzieś taka myśl mi cały czas towarzyszyła podczas lektury no i tam też te dywagacje się znajdują o tym, że autor jest w Manchesterze Szostakowicz taką postacią pokazanego tak powiesz co postać cały czas zawieszona świadczy chyba też budowa tej książki chciał moje 2 zdania powiedzieć jeśli pozwolicie króciutko unosi skórę z takich części, w których my cały czas widać to oczekiwanie Szostakowicza to znaczy, że on nie wie do końca co się z nim stanie do końca ma wpływ na to co się wydarzy w pierwszą częścią czeka aż do zabiorą było to czas wydają się, że przyjdą po niego panowie w ciemnych peleryna się go zabiorą, bo my będą krytyczne recenzje, które spotkało jego 1 z jego kompozycji my w drugiej części też mamy taki moty w podróży, a wtedy wraca z Ameryki, ale i on jest, by w momencie podróży, ale my cały czas w narracji wracają jego wspomnienia i w trzecim meczu zwiezione przez szofera i tak naprawdę też nie do końca jest podrożał też nie do końca panuje nad tym wszystkim coś się bardzo się dzieje i to jest w ogóle bardzo ciekawy motyw narracyjny, który się bardzo podobało no to jest oczywiście też świetny pomysł bardzo na to, żeby dziś nadać temu jeszcze 1 zamiast 1000 zlotego zaś powiedziała wcześniej o tym, że ta trzecia osoba nie do końca przekonuje i trochę pozostawia wrażenie pewnego niedosytu ja i znowu, odnosząc się i do kolejnej swojej wypowiedzi, że rząd ma taki uniwersalny charakter właśnie wydaje mi się, że troszkę kojarzy się ten styl Barnesa z taką pewną przypowieścią miałam wrażenie, że on swoim językiem tym takim eleganckim byłą bogatym, a jednocześnie jest nie przegrał w danym umiem w dzięki właśnie językowi i wydobyć steki Trumpa i charakter uniwersalny, budując taką inni tak niejednoznaczne gatunkowo muzykę to opowieść właśnie kojarzą się do spodu przypowieścią, bo jest także generacja też nie jest mile linearnej i i też po prostu bardzo dobrze czyta ostatnie słowo Łukaszu można też tę książkę czytać jako książkę o po prostu człowiek znaczy, gdybyśmy oddali całą historię Szostakowicza z tej książki Toma Breżniewa jest również bardzo ciekawa, bo pokazanie tego zdarzenia człowieka i systemu jest bardzo interesująco już coś jest książka, którą można, by spokojnie poleca się koło książkę do kolektury dodatkową domówka dniem ostatnich klas liceum ja myślę, że będziemy do tej książki wracać jeszcze w radiu TOK FM, a może i w złym poczytalny rozmawialiśmy dlatego, że to jest tak strasznie dużo rzeczy do dużo wątków do przemyślenia, ale my byliśmy o Juliana Barnesa zgiełku czasów, czyli opowieść o genialnym kompozytorze Szostakowicza, którą wydał świat książki w Krakowie Łukasz Wojtusik, a to w Warszawie Magda Paciorek i Agnieszka Lichnerowicz bardzo państwu dziękujemy Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. W aplikacji mobilnej i na stronie. Z pakietem "Aplikacja i WWW" podcasty TOK FM zawsze pod ręką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA