REKLAMA

Małgorzata Wojtaczka i jej samotna wyprawa na biegun południowy

Podróże duże i małe
Data emisji:
2018-09-23 11:20
Prowadzący:
Czas trwania:
15:22 min.
Udostępnij:

Małgorzata Wojtaczka jako pierwsza Polka i jedna z kilku kobiet na świecie, samotnie dotarła do bieguna południowego, pokonując 1200 km bez wsparcia z zewnątrz. Wszystko, czego potrzebowała do przetrwania w tych ekstremalnych warunkach, ciągnęła na specjalnych saniach. Rozwiń »

W audycji Podróże małe i duże Przemysław Iwańczyk pyta podróżniczkę o to, jak udało jej się dokonać tego samotnego przejścia i czemu zdecydowała się podjąć aż tak wyjątkowego wyzwania.

O swojej ekstremalnej ekspedycji i o dążeniu do spełniania marzeń opowiada Małgorzata Wojtaczka. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Przemysław Iwańczyk, kłaniam się państwu i zapraszam na nasz stały cykl Podróże małe i duże. Rozpocznę, pozwolą państwo, od zaproszenia: w dzisiejszej audycji Przy niedzieli o sporcie od godziny 17 40 moim i państwa gościem będzie Piotr Trybalski - podróżnik, fotograf, autor książki o polskiej narodowej zimowej wyprawie na K2. Porozmawiamy o górach, ale nie będę zdradzał, proszę, byście państwo pozostali z nami. Piotr Trybalski,  to jest rozmowa nagrana tuż przed jego wyjazdem na 23. Festiwal Górski w Lądku-Zdroju. Dlaczego łączę wątki? Ano dlatego, że moim i państwa gościem jest teraz pani Małgorzata Wojtaczka, dzień dobry, dzień dobry państwu, podróżniczka, bohaterka, która zdobyła biegun południowy. Jest pani jedną z niewielu kobiet, które samotnie dotarły do bieguna południowego. Pokonała pani 1200 km bez wsparcia z zewnątrz. O tym bohaterskim czynie chciałbym wpierw z panią porozmawiać. Rozwiń »
Bardzo proszę.

Ile to trwało co co to znaczy bez wsparcia i innymi jak to jest pokonać 1200 km równo w oczekiwaniu od celu, o których o, którym mało, kto z nas ma pojęcie?

Dla mnie 1200 km to było 69 dni, czyli trochę więcej niż 2 miesiące, a bez wsparcia to znaczy samodzielnie czyli wszystko co jest niepotrzebne na tej wyprawie mamy ze sobą wciągnięto na takich planach transportowych w spółkach moje jedzenie namiot śpiwór sprzęt wszystko w UE i niczego po drodze nikt nie zostawił ja nie mam jakichś dodatkowych racji Ziemowit żywnościowych, które mogę wziąć sobie po drodze po prostu takie wyruszam muszą być samowystarczalne zaś później przez całą podróż

A co z asekuracją co z bezpieczeństwem co w sytuacji, gdyby jednak nie wszystko poszło po pani myśli był ktoś, kto czuwał tu był ktoś, kto czuwałby miałam kontakt ze światem?

Miałam telefon satelitarny zresztą jest obowiązek posiadania takiego telefonu wcieli się z każdej wyprawy na Antarktydę w LO są na tyle na ile to było możliwe takiemu w największym zagrożeniem są szczeliny na Antarktydzie w, jeżeli się pokonuje tu samotnie not to zagrożenie zwiększa go nie ma partnera, a jeżeli wpadną na to nikt nie podali nam nie wyciągnie mnie tam z rąk sprzęt taki wspinaczkowe śruby lodowe ławki w UE, gdyby spadła także mam kontakt ze ścianą no to wtedy mogę próbować samodzielnie się wydostać jeżeli nie mam tego kontaktu ze ścianą no to zostaje tylko telefon satelitarny ma różnie to bywa

Co panią pchnęło do takiego wyzwania do tego, by na podjęcie tak niebezpiecznej próby?

No właśnie wyzwanie dla wyzwanie, które jest różnica wyzwanie mianują chce pani powiedzieć chcę, by coś z tym nie jest, ale też miejsce to wnętrze kontynent Antarktydy jest przy zupełnie inna niż wszystko co do tej pory widziałam są takie nieziemskie krajobrazy brak cywilizacji nie ma ludzi wszystko przyroda jest taka surowa ani zmieniona przez człowieka ma biegunkę tak jak we oraz najwyższa Góra ma w sobie jakąś magię po prostu ma to też zły wciąga i pewnie intuicyjnie to wyobrazić ale, ale nie jest to adekwatne do rzeczywistości przy czym to nie dodała pani najważniejszego tam panuje temperatura grubo poniżej 230 stopni prawda, ale nie chciała ustąpić ze swoich stwierdzeń w dziejach odczuwalna, ponieważ Antarktyda jest takim bardzo wietrznym kontynentem w zasadzie codziennie ciągnie wiatr go wznosiło na to odczuwalna niż sam Romney 40 minut 50 PLN no właśnie to jest wyzwanie, bo bezkres potrafi sobie wyobrazić każdy z nas ach, ale takich warunków to to to przyznam, że tutaj narzekamy jak i - 10 z nich z 15 i niekoniecznie muszę maszerować 1200 km z ni to dlatego trzeba się dobrze przygotować do takiej wyprawy ważny sprzęt to co ze sobą zabierzemy zadbanie o to MOSiR GDA PL tak, żeby niemieć odmrożeń kurtka Tuchowa śpiwór duchowy przy tak dalej i właśnie teraz chciałbym, żebyśmy pochylić nad pani przygotowaniami do tego wyzwania, bo zabezpieczenie sprzętowe to jedno zabezpieczenie przed ewentualnym nieprzewidzianym wydarzeniem to tu drugi, ale jak przygotować organizm do tego rodzaju wysiłku, bo boli mnie nie da się chyba znaleźć adekwatnych warunków Niewiem tutaj w Polsce, by za imitować dzieje i w jaki sposób, by uwrażliwić jej ciało na NATO co co spotka później no tak, żeby się przetestować to trzeba rzeczywiście bardziej najbliżej mamy na północ, czyli do Norwegii na Spitsbergen nasz no to są takie rejony, gdzie są podobne temperatury, ale i tak silnym wiatrem i zamiecie śnieżne w Lotto można sprawdzić swój organizm natomiast czy w takie przygotowanie przystosowanie się noga mnie to były tam kilka lat w innych wypraw i po jaskiniach i w górę i na rejsach polarnych po prostu miałam możliwość sprawdzić swój organizm i 3 LO jak znosi takie warunki jak uroczystym zimno lub na nie lubię tropików w no tak, ale odradzam też kwestie wydolności samego o samego organizmu i i wydolność to generalnie w sportach wytrzymałościowych nie da się tego określić jedynie predyspozycjami do organizmu trzeba to wytrenować koniec kropkę w Tax to na pewno my też moje wcześniejsze wyprawy pomagałem na pewno przy takim wytrenowania organizmu na długotrwały wysiłek w UE chodzenie po jaskiniach to są kilogramy sprzętu do noszenia ani też są to trudna akcja, ale na pewno część takie przygotowanie w ciągu roku poprzedzającego wyprawę też jest ważna na prostą trening taki trochę sportowym już bieganie jak siłownia, a ja miałam jeszcze trening bardzo intensywne na miesiąc przed wyprawą z trenerem, a inna myślę, że tam też dużo dało nie miał żadnych kontuzji nie miał problemu z UE z kondycją w taki jest, ale taki trening jest niezbędne no dobrze mówimy tutaj o tym, warstwie fizycznej treningu, ale trening psychologiczny bo, że ktoś lubi samotności i podróżowanie samotności to jedno ale, ale to mierzenie się nie tylko z własnym ciałem, ale także z Anną nieprzychylność sam, jaki niesie denaturatu to to druga sprawa łatwiej w takiej sytuacji o chwile załamania w ułatwień mówi użyć teraz powiedzieć, że właśnie to wcześniejsze wyprawy dały mi tak jej trening psychologiczny to znaczy radzenia sobie w trudnych warunkach nie wpadania w panika i takie dążenie tak jest trudno, ale źle coś idzie nie po naszej myśli to właściwie trzeba bić się skoncentrować na tym jak to sytuację rozwiązać, a nie wpadł na nie wpadać w panikę no tak, bo jak spotkam szczeliny na swojej drodze, ale przy słomie tą drogą siedziałam potem była było już duże pole ze szczelinami ruch tu przychodzą też słoniny nie mogłam uruchomić swojej wyobraźni zacząć myśleć o tym, że ojej co będzie jak tam wpadnę w ich wtedy niosły strach taki jest paraliżujące ruch tylko po prostu trzeba się zastanowić co zrobić ubieram sprzęt na siebie, a jaką line zabiera mnie ciągnie sanki inni i to wykonać, a tak, ale pani wciąż nowych sytuacjach ekstremalnych takich, które mogą panie tam spotkać ja myślę raczej o zmęczeniu psychicznym o tym, że nie ma już dość wytrwałości, kiedy nie widzi się w celu rozwiąże pani to żaden sposób nie dotyczy, bo pani traktuje jako normę w no tak nie miałam rzeczywiście takich załamań i takich momentów Ziaja już nie chce tutaj być chciałabym, żeby to się skończyło ale, toteż jest chyba związane z tym jak on nie żyje bardzo czegoś chcemy chcemy osiągnąć ten cel, ale nie ma to łatwiejsze jest właśnie nie załamać i być może zupełnie teraz takie takie świętokradztwo, bo wiem, że takim bardzo intymnym przeżyciem dla każdego nie wspinacze Wysokogórskiego jest osiągnięcie szczytu dla pani pewnie po po tylu dniach wędrówki to dotknięcie celu też było do swego rodzaju jak w misterium, a obiekt jest, kiedy takie zmęczenie miesza się z tą z tym szczęściem, jakie człowiek osiąga w tym w tej w tej chwili kwota jest pani w stanie opisać tuż po to jest przepiękną uczucie piękna chwila, bo to jest ich radość dla mnie to była radość satysfakcja po nie wiedziałam też bardzo dużo osób kibicuje mi się trzymać kciuki i cieszyłam się też, że się wszystko udało, że w model bardzo dużo osób, które nie pomogły przy wyprawie nie to nie, bo taki dwu trzyosobowy Team tylko naprawdę kilkadziesiąt osób jeszcze również cieszyłam, że inną hip-hop w razie nie zawiodłam w jaki sposób tu jest trochę inaczej niż 3 przy takich wysokich ośmiotysięcznik ach, kilkutysięczny IKE i pamięć jest nasz cel to jest często droga na 2 i która jest równie niebezpieczna i jeszcze to nie jest koniec natomiast dla mnie biegun był takim momentem, że już wiedziałam, że zna bezpieczna, a także już mogłam się w pełni ud i cieszyć się z tego czy to nie było, ale było też skodach tak, ale to nie było także panie osiągnęła cel za chwilkę przetransportowano panią bezpieczne miejsce i koniec, bo jeszcze wrócić, ale nie to jest bardzo długa trasa Iana wędruje się oraz brzegu kontynentu na biegun natomiast stamtąd już wracała samolotem Okaj właściwie rzeczą naturalną dla każdego ekstremalnego podróżnika jest to, że koniec 1 przygody jest absolutnie początkiem kolejnej Janie wierzę, że nie ma pani główną w sobie tyle determinacji, by za kilka ogłosić jakąś kolejną spektakularną wyprawę co to będzie pół mam nadzieję, że Antarktyda, a targi Antarktyda jest naprawdę tak no tak mówi się, że w takich rejonach polarnych czy na północy czy na południu, a właśnie ich nienawidzi albo się kocha pani rozliczyć dochody miast z tak to chyba tak nawet wśród polarników jest takie określenia Biała gorączka po prostu brakuje tej bieli tych przestrzeni tego co tam jest dookoła inni też było bardzo szkoda błąd, że właściwe 2 dni przebiegło nam również żałowałam, że się kończy to proszę powiedzieć, jakie są różnice także logistyczne w zdobywaniu tego tego tego drugiego krańca świata, na które teraz pani ma ochotę w porównaniu z tym co pani przeżyła dotychczas w nogi Antarktyda jest lądem także chodzimy po lodowcu po prostu natomiast biegun północny i kinie Arktyka Anną to jest zupełnie inne tam jest, że to jest ocean i chodzimy tak naprawdę po zamarzniętym morzu i ich głos w tej chwili jest coraz trudniej osiągnąć biegun północny, dlatego że efekt ocieplenia klimatu, ale no tam też spowodowała zmianę Joannie dużo więcej przestrzeni takich połonin czyni miejsc, gdzie nie ma wody, gdzie nie ma lodu jest woda dla gości teraz to tak trzeba bardziej niż stanie to mieć kajak i które możemy ciągnąć po lodzie i nim przepłynąć wierzeń tego lodu nie ma zdarza się nawet, że też trudno jest właśnie na biegunie północnym wylądować samolotem, bo nie ma na czym to z tego co pani mówi wnioskuję, że skala niebezpieczeństwa jest wiele wyższa niż na Antarktydzie i jest inna to chyba trudno powiedzieć trudno chyba porównać i są inne trudności to pani Małgorzaty słoni gościem festiwalu Górskiego w Lądku-Zdroju i mniemam, że tam są nie tylko ludzie, którzy są związani z waszym środowiskiem, które wciąż zadają takie hermetyczne pytania dotyczące samej wyprawy, o co pytają ci, którzy na, których pani wyczyn jest to niewiarygodne, a mają inny on takie rzeczy często, którą można do nich własne wyjazdy może mniejsze może nie na biegun może wnieść do góry, ale właśnie się przygotować techniczny, jaki sprzęt 3 jak ubrać się o, ale czuję też, że oni szukają, że ludzie szukają u tony jak to powiedzieć to jak wróciłam z bieguna to rzeczą zaskakującą dla mnie było to, że słyszałam, że to daje ludziom jakąś motywację widzą, że ktoś się, a w morze czegoś dokonać no to jest dla nich motywujące, że łasicy poradzić z problemami łatwiej znaleźć sobie właśnie taki cel do zrealizowania, a i myślę, że ludzie szukają dużych firm w dużej części inspiracji coś dla siebie na takich festiwalach czy taka ekstremalna wyprawa może być taką codzienną życiową inspiracją do gmin do zwykłego życia tak się wyrażę dla innych tak tak również również to wiem z rozmów z ludźmi i że również właśnie słyszałam, że łatwiej było pokonywać swoje swoje trudności takie codzienne nas skoro pani mogła dojść do obiegu w takich temperaturach przez 2 miesiące, bo to przecież ja sobie z moimi problemami też w randze i chciałbym, żebyśmy pani Małgorzato tą konstatacją zakończyli nasz program nie sami państwo słyszeli jeśli pani Małgorzata mogła na biegun samotnie przez ponad 60 dni 1200 km to my sobie z tymi problemami nie poradzimy dziękuję panie bardzo bardzo dziękuję życzę wszystkim udanych podróży i realizowania swoich celów o i marzeń pani też tego życzy Małgorzata Witkowska pierwsza Polka 1 z kilku kobiet na świecie, która samotnie dotarła do bieguna południowego była moim i państwa gościem to były podróże małe duże teraz informacje, a po informacjach sztuka życia pierwsza część rozmowy Hanny Zielińskiej dziś gościem Hanny Zielińskiej z pani prof. Anna nosiło
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PODRÓŻE DUŻE I MAŁE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam, oraz sprawdź jak działa nowe internetowe radio TOK+Muzyka. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj wygodniej w aplikacji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA