REKLAMA

Jak popłynąć na coli na konopiach oraz polskie nadzieje i bóle brexitowe

Data emisji:
2018-09-24 19:30
Audycja:
Cotygodniowe podsumowanie roku
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 15:55 min.
Udostępnij:

Jakie zdarzenia składają się na ranking Hirscha w tym tygodniu? Badanie, z którego wynika megaoptymizm Polaków - i ciekawe pytanie, skąd on się bierze. Inne pytanie to: czy Uber chce się już zupełnie przerzucić z wożenia ludzi na dowożenie jedzenia dla ludzi. A co wynika z faktu, że San Marino potrzebuje zewnętrznej finansowej pomocy? Plus obawa o rosnące stopy procentowe - w Polsce i strefie euro, hamujący wzrost gospodarczy w Polsce i negocjacje w sprawie Brexitu z coraz większym prawdopodobieństwem na finał no-deal. Jak m.in. wspomniane doniesienia ułożył Rafał Hirsch w kolejności od 1 do 10? Posłuchaj podcastu.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Mówi Rafał Hirsch, zaczynamy podcast. Podcast o tym, co najciekawszego nawet najważniejszego dzieje się w gospodarce polskiej, gospodarce światowej, bo gospodarka Polska ze światową są ściśle powiązane jak pewnie się domyślamy, więc nawet jeśli coś pozornie dzieje się tylko i wyłącznie za granicą, to może to równie dobrze mieć wpływ na nasze życie, na nasze decyzje zakupowe, inwestycyjne, oszczędnościowej i t d . i t d. Rozwiń »
Zbieram najciekawsze informacje z ostatniego tygodnia i potem skondensowanej formie, która trwa mniej więcej godzinę przedstawią je tutaj tym wszystkim, którzy nie mają czasu ani ochoty ani możliwości śledzenia tego na bieżąco przez 7 dni w ciągu tygodnia są zajęci innymi sprawami, a nie wszystko potem do nich docieram, bo media współczesne tak już są skonstruowane, że niespecjalnie dużo uwagi przy poświęcają temu co dzieje się w gospodarce, a jeśli poświęcają to raczej dość powierzchownie, więc miło jest, że mogę tutaj sobie za pośrednictwem oka swemu niektóre tematy po pogłębiać te, które uważam, że warto pogłębiać, bo są ciekawe co ważne chyba się zapętlił BOŚ bank na początku powiedział w cotygodniowym podsumowaniu roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po 19 w kilkunastostopniowym w naszej aplikacji mobilnej monodram w każdym razie tematów co tydzień 10 zaczynamy od dziesiątego miejsca osobie jest reaguje tak niby wg ważności, chociaż nie pies nie przywiązywałbym się specjalnie do degradacji no ale jakiś porządek w tym podcaście musi być, więc zaczynamy zawsze od miejsca dziesiątego w tym tygodniu na miejscu dziesiątym wyniki badań takiej Manny takiej firmy badającej opinię publiczną na całym świecie jest amerykańska firma ma się za pióro diesel czy IT jej badania są moim zdaniem bardzo ciekawe ciekawe właśnie dlatego żona zawsze są przeprowadzane w kilkudziesięciu państwach na całym świecie i oni często Polskę do tych badań też wybierają dlatego za pośrednictwem tych badań możemy porównywać się do innych społeczeńst w i mógł obserwować czy w którymś momencie się jakoś wyróżniamy na plus albo na minus już w ostatnim tygodniu piór pisarz opublikował właśnie takie badania, w których bardzo wyraźnie się wyróżniamy na tle praktycznie wszystkich innych badanych społeczeństw, zwłaszcza tych, które są kwalifikowane do tzw. gospodarek rozwiniętych chodzi o to, że zdaniem Polaków może aż 59 % zapytanych o zdanie Polaków uważa, że ich dzieci w tym momencie, w którym będą już dorosłe będą w lepszej sytuacji finansowej niż my jesteśmy obecnie, czyli mówiąc w skrócie Polacy uważają, że dzieci będą miały lepiej od nas i to jest wyjątkowy pogląd w skali światowej, ponieważ z tego badania wynika, że w przypadku n p . Francuzów tylko 15 % zapytanych we Francji tak uważa w wielkiej Brytanii 23 % w stanach Zjednoczonych 33 %, więc tylko 13 w Niemczech 37 % praktycznie we wszystkich najbogatszych krajach świata panuje pesymizm tam większość ludzi jest przekonanych, że lepiej to już było ich, że nasze dzieci będą miały gorzej od nas niestety w Polsce taki pogląd, że dzieci będą miały gorzej wyznaje tylko 25 % pytanych aż 59 %, mówi że będą miały lepiej i tak właściwie mnie wśród tych dużych rynków, które przy ulica 3 nazwa rynkami rozwiniętymi jest tylko jeszcze 1 kraj, w którym bitych optymistów jest więcej niż 50 % i ukraińscy Rosja natomiast w Rosji te odpowiedzi to jest 51 % w Polsce 59, więc Polska generalnie jest najbardziej optymistyczna na świecie jeśli chodzi o rynki rozwinięte na rynkach rozwijających się są 4 kraje, w których te twierdząca optymistyczna odpowiedzi przekraczają 65 % to jest Nigeria Indie Indonezja Filipiny, ale można pewnie się domyślać, że w tych krajach rozwijających się takich jak nie wiem Filipiny albo Nigeria większość ludzi żyje na tyle biednie, że pewnie odpowiada w ten sposób na zasadzie, że już gorzej nie może być, bo jesteśmy bardzo biedni, więc nasze dzieci siłą rzeczy tak czy inaczej będą musiały mieć lepiej pewnie w tych rejonach świata taka jest przyczyna tego typu odpowiedzi ciekawe, dlaczego Polacy są takie o tym co optymistycznie być może część z nas podobnie jak mieszkańcy Nigerii też uważa, że jest tak źle w tym momencie, że nasze dzieci już gorzej nic nie mogą, więc z pewnością będą miały lepiej można, by takie coś podejrzewać, ale na szczęście nie musimy tutaj zmyślać ani zgadywać, ponieważ to iuris jest też przebadał znaczy zapytał się tych samych osób o ocenę sytuacji bieżącej i okazuje się, że tam trop, który przed chwilą zaproponowałem w przypadku Polaków jest błędne, ponieważ my łączymy optymizm dotyczący przesyłu przyszłości w dość dużym optymizmem dotyczącym teraźniejszości znaczy wg większości z nas teraz jest sytuacja dobra na pytanie czy teraz jest dobrze czy niedobrze twierdzącą, że jest dobrze odpowiada aż 69 % Polaków co ciekawe w ciągu ostatnich 9 lat ta ta ocena sytuacji bieżącej dramatycznie się w Polsce poprawiła w 2009 roku zaraz po bankructwie Lehman Brothers, kiedy mieliśmy kryzys finansowy na świecie Polska ocierała się recesję pozytywnie sytuację bieżącą oceniało tylko 29 % Polaków teraz 69 % 40 punktów procentowych więcej jest ogromna poprawa natomiast jeśli chodzi o to ocenę sytuacji bieżącej NATO tutaj nie jesteśmy rekordzistami jeszcze lepiej bieżącą sytuację oceniają Niemcy Szwedzi Holendrzy no tylko, że oni są pesymistami jeśli chodzi o przyszłość taki kraj, w którym pozytywnie ocenia się i to co jest teraz i to co będzie w przyszłości jest na świecie tylko 1 i tym kraju niż Polska dlatego dlatego uważam, że jest to bardzo ciekawa informacja i Warta Warta tego, żeby ją sobie przypomnieć dla porządku tylko jeszcze dodam, że jury zresztą badania przeprowadził w 27 państwach na świecie jeśli chodzi o naszą część Europy atutem była Polska Rosja oczywiście jeśli ktoś się zalicza do tej samej części Europy i Węgrzy też byli badani Węgrzy nie są tak bardzo pesymistycznie jak przedstawiciele najbogatszych państw Zachodu, ale są bardziej pesymistyczni niż Polacy jeśli chodzi o to ocenę dotyczącą dzieci to w przypadku Węgier 35 % Węgrów uważa, że będą miały lepiej, a 41 %, że będą miały gorzej, czyli tam jest lekka przewaga pesymistów nie tak duże jak we Francji n p . ale jednak Węgrzy też wyraźnie różnią się pod tym względem od Polaków w tych 27 państwach przepytano jeszcze dla porządku tylko dodam 30  000 osób, czyli średnio nieco ponad 1000 w każdym kraju drze w łańcuch, a więc mamy opinię bardzo pozytywne, a propos tego, jaki jest w tym momencie w Polsce natomiast ostatni tydzień przyniósł nam dość sporą danych takich makroekonomicznych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, na podstawie których możemy faktycznie wyrobić sobie pogląd na to jaki jest w tej chwili w Polskiej gospodarce i mówiąc w skrócie i posiłkując się opiniami dużych banków, które komentowały tę wyniki makroekonomiczne na bieżąco, kiedy one schodziły to sytuacja nadal jest dobra, ale widać coraz wyraźniej, że tempo wzrostu PKB na poziomie 5 % chyba już trzecim kwartale nie zobaczymy i raczej już chodzimy troszeczkę niżej już będzie czwórka z przodu na nie piątka, chociaż mieliśmy, gdy niektóre z tych danych, które się okazało były cały czas bardzo dobre np. dane z rynku nieruchomości okazuje się, że w w sierpniu o nowe budowy, które rozpoczęto budowę mieszkań było 21 % większa niż rok temu widać, że to rynek nieruchomości rynek budowę nowych domów cały czas ma się świetnie można powiedzieć, że jest rozgrzany do czerwoności mówi się, że brakuje pracowników, że budowlanka się przez to powoli zaczyna zatykać, ale na razie na rynku mieszkaniowym tego jeszcze nie widać tych budów cały czas jest coraz więcej mieliśmy też w tygodniu dane na temat nastrojów konsumentów, który też są wprawdzie nie są rekordowe, ale są bliskie rekordowych nie widać tutaj żadnego pogorszenia na razie jesteśmy i to jakby się pokrywało z tym co przed chwilą pokazywał nam się pisać prawda generalnie konsumenci w Polsce są optymistycznie nastawieni co ma znaczenie w gospodarce takie jak konsument jest optymistycznie nastawiony jest skłonny więcej pieniędzy wydawać w sklepach jak jest przestraszony i mniej pesymistyczne i obawia się tego co będzie w przyszłości to wtedy raczej ma skłonność, żeby oszczędzać i wydawać mniej w sklepach na jak tak 30  000 000 ludzi zacznie zaczęłoby mniej wydawać w sklepach wpadli byśmy pewnie w recesję no bo obroty w tych wszystkich firmach wyraźnie spadłem i trzeba byłoby ograniczać produkcję, a jako ograniczać produkcję no to zwalniać ludzi zaczęło rosnąć bezrobocie zaczęłaby się taka negatywna spirala nakręca w gospodarce teraz takie nakręcanie negatywne zaczyna się od tego, że psują się nastroje konsumentów wśród polskich konsumentów na razie absolutnie nic złego się nie dzieje i żadne nastroje się nie psują natomiast mieliśmy dane z rynku pracy z kont, z których wynika, że zatrudnienie w polskich przedsiębiorstwach świerk w sierpniu było od 2000 osób mniejsze niż w lipcu to się nie zdarza co roku to nie jest to nie jest taka sezonowa normalność w sierpniu, że zatrudnienie spada zwrócili na to uwagę ekonomiści ten wzrost rok do roku jest o 34 % on też jest nieco poniżej oczekiwań analitycy Mbanku wskazywali, że po prostu coraz trudniej znaleźć odpowiednich ludzi na rynku pracy w związku z tym procesy rekrutacyjne trwają dłużej dłużej się szuka tego kogo chcemy znaleźć my w związku z tym filmem pewnie zatrudniał tyle ludzi ile chcą zatrudnić, ale zajmie im to więcej czasu to będzie rozciągnięte na więcej miesięcy, więc wyniki w poszczególnych miesiącach mogą wyglądać gorzej my chyba właśnie zaczęły wyglądać gorzej jeśli chodzi o poziom płac w przedsiębiorstwach nie będę mówił nam Daniel on wynosić, bo wszyscy się potem denerwują, że przecież większość Polaków tyle nie zarabia w Polsce i to jest prawda większość Polaków zarabia mniej natomiast w przypadku oceny wpływu na całą gospodarkę właściwie nie jest ważne ile ten poziom płac średni wynosi tylko jak się zmienia czy szybko rośnie szybko spada na ich z tych danych opublikowanych od wychodzi, że ta średnia płaca jest 680 % większa niż rok temu i to jest najzdrowszym najwolniejszy wzrost przyrost płac od marca tego roku, czyli od półrocza prawie jest poniżej oczekiwań też, więc tutaj też nie było jakichś pozytywnych niespodzianek potem mieliśmy dane o produkcji przemysłowej, która wzrosła 5 % i to też było poniżej oczekiwań i po tej produkcji właśnie pojawił się komentarze, że wzrostu PKB o 5 % chyba już nie zobaczymy, że będzie trochę mniej by w piątek jeszcze mieliśmy sprzedaż detaliczną, która wzrosła o 9 % wygląda to bardzo dobrze ale, toteż jest minimalnie poniżej oczekiwań kolejne dane troszeczkę poniżej oczekiwań my tutaj ciekawe było też to, że realnie sprzedaż detaliczna wzrosła o 670 % nominalnie o 9, czyli odejmując 9 od 67 ich nominał na zmianę nominalną zmianę realnej otrzymujemy coś co można, by nazwać inflację, a fachowcy mówią na to Defilad to sprzedaży detalicznej, czyli możemy zauważyć, dlaczego ta sprzedaż detaliczna wzrosła o 9 % po części, dlatego że generalnie więcej kupujemy różne rzeczy, ale po części także, dlatego że te wszystkie rzeczy mają średnio troszeczkę wyższą cenę niż rok temu na jej ten wzrost ceny średniej sprzedaży detalicznej wynosi 23 % i to jest najwyższy wzrost cen od 2012 roku, czyli tak, jakby nam się inflacja znów nieco bardziej budziła i być może będzie w kolejnych miesiącach nieco nerwy nieco większa to jest cała ta paczka, którą widzieliśmy w zeszłym tygodniu tak jak mówiłem na początku ekonomiści wyciągają z tego 1 ogólny wniosek taki, że wzrost gospodarczy będzie nam troszeczkę hamował przypomnę w pierwszym kwartale Polska gospodarka rosła o 52 w drugim kwartale 51, a my w trzecim kwartale najprawdopodobniej będzie już mniej niż 5 %, a jednocześnie w ubiegłym tygodniu 2 agencje duże agencje ratingowe zmieniły nam prognozy i to oznacza, że mam poprawiła prognozy gospodarcze agencja Moody z twierdzi, że w tym roku za cały rok wzrost gospodarczy wyniesie 5 %, a w przyszłym roku 42, czyli już wolniej natomiast agencja ratingowa Fitch obstawia, że w tym roku Polska gospodarka urośnie o 48 %, a w przyszłym o 3 i 6, więc tutaj też przewidywane jest jednak już wyraźniejsze spowolnienie polskiej gospodarki w 2019 roku każda na ósmym miejscu w tym tygodniu rekordowa sesja na warszawskiej giełdzie myślę, że warto zauważyć w ostatni piątek na warszawskim parkiecie zmieniło właściciela zmieniły właściciela akcje o wartości 5 miliardów 430  000 000 zł to jest absolutny rekord wszechczasów jeśli chodzi o warszawską giełdę przypomnę, że notowania na warszawskiej giełdzie trwają od 1991 roku, czyli to już jest 27 lat w ciągu 27 lat 27 lat nie było sesji z tak dużymi obrotami poprzedni rekord obrotów był z maja 2010 roku, kiedy debiutował na giełdzie PZU, a wtedy ten rekord to było 3 miliardy 350  000 000 zlotych teraz prawie 5 , 5 miliarda widzów rekord został pobity bardzo bardzo wyraźnie, dlaczego co się stało to mimo mieliśmy taki szczęśliwy zbieg okoliczności w ostatni piątek po pierwsze, wygasały kontrakty terminowe serii kontraktów terminowych na indeksy głównie na WIG 20 i zawsze jak wygasł w dniu, w którym wygasają kontrakty terminowe zawsze ruch na giełdzie jest większy, ponieważ do takiego zwyczajnego codziennego ruchu giełdowego dochodzą zlecenia od tych, którzy nie są zaangażowani właśnie na rynku kontraktów terminowych, którzy w związku z tym, że jakaś seria wygasa ona inna staje się to kolejna staje się tu czołową serio no to musiał się albo przesiąść albo pozmieniać coś w swoich portfelach inwestycyjnych jest generalnie dość skomplikowana historia nie będę tego teraz też tłumaczą, bo chyba nie o to chodzi natomiast zawsze w dniu, w którym te kontrakty wygasają taki dzień zaś zdarza się raz na 3 miesiące na ten obrót jest wyraźnie większym natomiast w ostatnim czasie w ostatni piątek były jeszcze dodatkowo inne czynniki, które powodowały wzrost obrotów po pierwsze, przechodziliśmy mecze w piątek była ostatnia sesja, w której byliśmy w koszyku rynków rozwijających się jeśli chodzi o klasyfikację fuksji Rasel, a od poniedziałku jesteśmy już w portfelu rynków rozwiniętych my tutaj też te wszystkie fundusze, które śledzą odwzorowują skład portfela rynków rozwijających się musiał sprzedać wszystko to co miały w Polsce prawda ma, bo Polska wychodzi z tego koszyka z kolei te wszystkie fundusze, które odwzorowują portfele rynków rozwiniętych musiały kupić aktywa w Polsce jeśli dalej chcą porządnie odwzorowywać to co jest tym koszyku no bo akurat Polska tutaj chodziła, więc to wygenerowało dalszy wzrost obrotów no i jeszcze dodatkowo 8 polskich największych polskich spółek wchodziło w skład weszło w skład portfela indeksu stoxx 600 to jest taki indeks liczony przez giełdę niemiecką Ion dotyczy wszystkich największych rynków europejskich jak sama nazwa wskazuje w skład tego indeksu wchodzi 600 największych europejskich spółek, ale tylko z tych rynków, które są zaliczane właśnie do grona rynków rozwiniętych Polska dotąd była w gronie rynków rozwijających się, więc w ogóle polskich spółek nie było w tym 103 set 4 w związku z tym, że zostaliśmy rynkiem rozwiniętym no to z automatu 8 z naszych największych spółek zostało do tej pierwszej 6 setki zakwalifikowanych przy okazji sprawdzałem, które spółki wyleciał z tego indeksu w związku z tym, że polskie tam weszły i wśród tych, które ten indeks opuściły były 2 największe spółki czeskie Komercni Banka największy czeski bank i czas, czyli największa czeska firma energetyczna, więc wygląda mi na to, że przez to, że Polacy weszli do stok 3 set to my Czesi przestali tam mieć jakichkolwiek swoich przedstawicieli, chociaż czeski rynek jest traktowany jako rynek rozwinięty znacznie dłużej od polskiego, bo już od kilku lat to tak na marginesie zupełnie prezes warszawskiej giełdy papierów wartościowych Marek Dietl ostrzegał w piątek przed jakimś nadmiernym optymizmem związanym z tym, że wchodzimy do koszyka rynków rozwiniętych i zauważa, że jeśli chodzi o doświadczenia tych państ w, które przebyły taką drogę w ostatnich latach i to też wskazywał na Izrael i na Koreę południową NATO nie było tam na giełdzie widać natychmiastowej poprawy notowań i że ma takie pozytywne efekty trzeba poczekać rok albo 1,5, żeby ci inwestorzy, którzy skupiają się na rynkach rozwiniętych oswoili się z tym, że Polska też jest w tym koszyku zapoznali się z naszym rynkiem, żeby generalnie te ten proces zapoznawania się co za tym idzie przemeblowanie swoich portfeli inwestycyjnych trwa dość długo zdaniem prezesa warszawskiej giełdy to dość długo to oznacza właśnie mniej więcej rok 1 , 5, czyli generalnie jest to krok w dobrym kierunku, ale proszę nie nastawiać się, że jakoś dodatkowe zyski na warszawskiej giełdzie z tego powodu uzyskamy w krótkim czasie oczywiście jeśli ktoś na warszawskiej giełdzie inwestuję z logo na siódmym miejscu w tym tygodniu bardzo ciekawa informacja, która przeleciała chyba niezauważona dotycząca znanej spółki Uber Bloomberg w środę ostatnią informował, że firma Uber jest na wstępnym etapie rozmów z firmą modeli wg to jest taka brytyjska firma, która jest liderem europejskim rynku dostaw jedzenia do domu, czyli robi to samo co robi Uber Icchak np. albo co samo co robią w Polsce takie firmy jak pyszne PL np. próbę zamawiamy przez internet jakieś jedzenie i Kurier na rowerze albo na motocyklu mam to jedzenie jest w miarę dość krótkim czasie przywoził mi dali za ruiny działa na 200 miastach w Europie jest liderem europejskim jest to firma brytyjska inny no i Uber chce przejąć mówi się Bloomberg pisał, że mówi się o transakcji za kilka miliardów amerykańskich dolarów natomiast Delikat k libero w ostatnich transakcjach poza rynkiem publicznym, bo taniej spółka giełdowa w ostatnich transakcjach poza tym rynkiem, kiedy firma emitowała nowe akcje dla inwestorów zewnętrznych to wtedy w tych transakcjach całą spółkę wyceniano na ponad 2 miliardy dolarów numerem to jest ciekawe, ponieważ moim zdaniem to pokazuje, że faktycznie Uber zmienił swoje priorytety Uber chce wejść na giełdę amerykańską w 2019 roku i przed debiutem dobrze byłoby pokazać jakieś interesujące wyniki finansowe na swojej dotychczasowej działalności Uber nie był w stanie wygenerować jakichkolwiek zysków wożenie ludzi przy okazji, omijając różnego rodzaju przepisy na różnych rynkach lokalnych nie przynosi im zysku ponieważ, żeby zdobyć udział w tych rynkach Uber cenę musi obniżać tak Nisko, że potem nie jest w stanie na tym w ogóle zarabiać jest stała strategia od gminy od wielu lat i plany Ubera były takie, że dzięki temu bardzo niskim cenom za Przewozy wykosił całą konkurencję lokalną zabijemy wszystkie firmy taksówkarskie niektóre są na rynku jak już będziemy absolwent absolutnie dominującym graczem na ręku no to wtedy podniesiemy ceny i zaczniemy i wtedy w końcu zaczniemy zarabiać na tym biznesie i wygląda na to, że Uber chyba się zreflektował zresztą już jakiś czas temu, że nie da się tego załatwić w ten sposób, że ta lokalna konkurencja broni się oczywiście rękami nogami organizuje różnego rodzaju protesty aktywizuje polityków i nie tak łatwo też przekonać lokalnych polityków do tego, żeby zmieniali prawo tak, żeby Uber bez przeszkód mógł na raka na lokalnych rynkach działać niektórych rynków w ogóle się Uber wycofał n p . w Południowej Azji albo w Rosji natomiast zarząd spółki chyba dostrzegły takie okienko, gdzie indziej na rynku znaczy oni doszli do wniosku, że nie da się zarobić na wożenie ludzi, ale chyba da się zarobić na wożeniu jedzenia dla ludzi i wydaje się, że ten rynek dostaw jedzenia wodę i jest łatwiejszym rynkiem do opanowania przede wszystkim nie ma na nim żadnych związków zawodowych prawda tak jak stał w przypadku organizacji taksówkarskich ten rynek i nie jest po zrzeszone w różnego rodzaju Zrzeszenia ułatwi to rynek ograć po prostu, bo za rynkiem dostawców jedzenia nie stoi żadna siła polityczna nie stoi żadne państwo to są prywatne firmy, które powstały raptem parę lat temu i tutaj sytuacja polityczna społeczna jest zupełnie inna niż w przypadku rynku taksówkarskie go gdzie kierowcy Ubera są narażeni np. na to, że taksówkarze tzw. tradycyjni obrzucał ich samochód jajkami np. prawda zdarzały się tego sytuacja, więc na rynku dosta w jedzenia nie będzie takiej sytuacji, bo na tym rynku Uber nie będzie postrzegany jako drapieżnik, który wkracza, żeby rozwalić coś co działało w sposób znany od z wielu wielu lat od kilkudziesięciu lat prawda ten rynek dostaw jedzenia jest bardzo świeży i tutaj Uber i co może się rozpychać tak bardzo jak tylko jemu się podoba i na ile dostać nie ma tam też tych wszystkich regulacji prawnych związanych z tym, że wozi się ludzi prawda nie ma kwestii ubezpieczenia zdawania egzaminu w w przed lokalnym samorządem znajomości miasta i t d . i t d. czyli nie ma tych wszystkich utrudnień z punktu widzenia Ubera utrudnień, które dla niego było utrudnieniem dla lokalnych firm taksówkowych były ich to co było i to było ich przewaga prawda to był ten problem z wejściem na rynek w przypadku wwożenia jedzenia absolutnie tego typu zmian warunków nie ma, więc uda im się, że generalnie Uber ten przykład ta informacja o tym, że oni chcą przejąć Denver uczyli chcą przejąć największego gracza w Europie to pokazuje, że Uber nie zrezygnował ze swojego planu, żeby działać na rynku, który w, których chcemy zmonopolizować no bo przejęcie największego gracza to jest wyraźny ruch w stronę monopolizować tego rynku albo uzyskiwania na tym rynku sporo pozycji absolutnie dominującej natomiast oni po prostu tylko zmienili rynek nie zmienili metody, ale zmienili rynek dalej chcą coś zmonopolizować Połom monopol zostanie zapewne przyszłości podnoszenia będą chcieli podnoszenia ceny innych natomiast teraz już nie nie skupiają się na rynku wożenia ludzi tylko skupiają się na rynku wożenia jedzenia i faktycznie moim zdaniem to jest z ich punktu widzenia mądry ruch, ponieważ dowożenie pizzy do mieszkania to jest zupełnie inny biznes niż dowożenie ludzi do jakiegoś mieszkania i tutaj może być łatwiej i faktycznie tym razem może im się udać się na miejscu szóstym kolejna ciekawostka, która tak przemknęła, a tylko chwilowo pojawiła się w serwisach informacyjnych i zniknęła moim zdaniem też jest ciekawa i być może wyjdzie z tego jeszcze jakaś większa w krajach Unii Europejskiej sprawa dotyczy San Marino to jest takie państwo wszyscy chyba wie co prawda, które od 1 granicy do drugiej granicy ma 15 km można to państwo przejść na piechotę Aon jest we włoszech nasze jest otoczone terytorium włoskim i dość mocno jest to gospodarka zintegrowana z Włochami oni oficjalnie nie są członkiem Unii Europejskiej nie należą do strefy euro, ale mają umowę z Unią Europejską, że na ich terenie też obowiązuje waluta euro, więc ani nawet biją swoje własne monety euro, które są poszukiwane na rynku, bo są często białe kruki, ponieważ nakład tych monet jest bardzo niewielkim taka ciekawostka natomiast newsy był taki, że oni mają problemy finansowe i z bankowością, że rozważają mają do końca roku zdecydować czy poproszą o międzynarodowy fundusz walutowy o 300 min 350  000 000 USD pożyczki, a jeśli nie fundusz ma to być może będą emitować obligacje takie ratunkowe, a może zrobią i 1 i drugie to się nie wyklucza w każdym razie winno mamy taką tykającą bombę zegarową znowu na terenie Unii Europejskiej, chociaż niby San Marino nie należy do Unii, ale jak tam wybuchnie to troszeczkę bardziej na to jakieś powikłania polityczne będą z pewnością dotyczyć także Włoch Włochy już są w unii Europejskiej, więc może się zrobić z tego dość ciekawa historia nie jest sektor bankowy bardzo pilnie potrzebuje pomocy San Marino, ponieważ jest to absolutnie opłakanym stanie tak jak mówię San Marino to jest raptem 15 km, czyli 7 km wlewa się weń pół kilometra w prawo, ale na tym terenie jest 6 banków do tej pory to państwo opierało się właściwie opierało swoje przychody generalnie o działalności finansową mają 33  000 obywateli niż 6 banków, więc liczba banków na obywatela to jest chyba absolutny rekord światowy nie, a największy z tych banków nazywa się kasą, aby list w Parmie de la Republika San Marino i w tej chwili jest to bank znacjonalizowany, ponieważ w 2016 roku pokazał ponad pół miliarda euro straty i w przypadku San Marino te pół miliarda euro to było 30 % ich PKB to tak jak w Polsce jakiś bank stracił na polskie PKB to jest liczmy 2 biliony złotych, czyli 10 % to jest 200 miliardów to takiego w Polsce jakiś bank okazał się set miliardów złotych straty w ciągu 1 roku z absolutnie coś niewyobrażalnego no, a oni tam ten największy bank San Marino niestety nie uniknął tak straszliwej wtopy finansowej i w związku z tym trzeba było go ratować oczywiście za pieniądze podatników w związku z tym, że dług publiczny w stosunku do PKB, który wcześniej był na bardzo bezpiecznym poziomie w okolicach 20 % 2016 roku podskoczył do 55 % przy stanie 1 tylko duże bank menedżerem został tam aresztowany rok czy tam parę lat wcześniej generalnie to były jakieś afery związane z praniem brudnych pieniędzy na terenie Włoch generalnie dość skomplikowana historia w każdym razie zakończyło się to bardzo fatalnie no i jeśli chodzi o obecną sytuację sektora bankowego to mam stosunek złych długów, czyli takich, których nikt nie spłaca w stosunku do całego portfela kredytowego w systemie bankowym San Marino to już jest zdaniem agencji Reutera podobno w tym w tym roku 37 %, czyli co trzeci kredyt w San Marino w ogóle nie jest spłacany tak wygląda ta historia w tej chwili 2016 roku to było 19 % teraz podobno już 37 z San Marino w ogóle przestał sytuacji przez 6 lat było w recesji wyszli z tej recesji w 2015 roku, ale ten wzrost gospodarczy nie przekracza 2 % oni są dość mocno zintegrowani z Włochami w UE Włochy też nie rozwijają się w jakimś wielkie wiersz wielce szybkim tempie, więc to też jest pewnie jakaś pochodna tego, więc tak to wygląda, że tutaj, a czy znacjonalizować ten bank 2 lata temu wydawało się, że jako sytuację opanują, ale w związku z tym, że ten sektor bankowy jest tak strasznie zachwaszczony to pod 2 kolejnych latach okazuje się, że nic z tego, że nie są w stanie wyjść na prostą i chyba będą musieli potrzebować zewnętrznej pomocy Międzynarodowego funduszu Walutowego co będzie ciekawostką samą w sobie moim zobaczymy jak to wpłynie na morale inwestorów czy ktoś się tego przestraszy czy nie, bo jeśli nastroje na rynkach finansowych będą negatywne jakiś innych powodów to taki dodatkowy czynnik w przypadku znów jakiś dużych problemów z bankami w samym środku Unii Europejskiej wprawdzie w enklawie, która nie należy do Unii politycznie, ale gospodarcza jest bardzo powiązana z gospodarkami Unii Europejskiej być może to będzie stanowiło jakiś dodatkowy negatywny czynnik międzynarodowy fundusz walutowy oczywiście jest w stanie pożyczyć pieniądze z San Marino, ale jak zwykle w jego przypadku stawia dość wyraźne i ostre warunki, które brzmiało tak po pierwsze, międzynarodowy fundusz walutowy sugeruje takie coś jak podatki pośrednie, czyli VAT akcyza to niema czegoś takiego w samym Marino, bo oni potrzebowali do tej oni byli rajem podatkowym i utrzymywali się z aktywności finansowej sektora właśnie finansowego utrzymywali się z emisji sprzedawania znaczków pocztowych, a poza tym jeszcze eksportować wino sery i to wszystko właściwie cała gospodarka na San Marino dość Nisko opodatkowane VAT pomimo tego, że była Nisko opodatkowana to wcale nie miała dużych deficytów budżetowych i 33  000 ludzi to nie jest dużo jest tam nie trzeba mieć jakiś wielkich wydatków socjalnych w związku z tym wydatki budżetowe też nie były duże natomiast mały wygląda na to, że koniec tego Dolce Vita i teraz trzeba będzie wszystko zmienić międzynarodowy fundusz walutowy sugeruje właśnie wprowadzenie podatków pośrednich wprowadzenie reformy emerytalnej to znaczy słów pod tym kryje się pod tym hasłem kryje się, jakby pogorszenie życia emerytów w San Marino, czyli ograniczenie wysokości emerytur taka reforma emerytalna, żeby ich i ich ZUS miał mniejsze wydatki ciężka sprawa od strony politycznej reforma rynku pracy i poprawa generalnie poprawia pozycję San Marino w rankingu Doing biznes, czyli poprawa warunków dla przedsiębiorców, bo od tej strony San Marino było daleko daleko w tyle w tym rankingu moim nic się tym do tej pory nie przejmował, bo i tak było ich na to stać teraz się okazuje, że trzeba będzie wszystko zmienić, więc kolejna enklawa w unii Europejskiej będzie musiała pożegnać się chyba z mym dotychczasowym trybem życia kolejna, bo Grecja już przeszła przecież parę lat temu sami Włosi też przez to przechodzą i San Marino też chyba to się skończy i za chwilę trzeba będzie zdecydowanie bardziej jednak zacisnąć pasa i przestawić się na zupełnie inne zasady gospodarcze ciekawe prawda większa na piątym miejscu w tym tygodniu banki centralne stopy procentowe w wydarzył się takie wydarzenie mniej więcej w połowie ubiegłego ubiegłego tygodnia, że na rynku w kontraktów termin się trudnym, choć jak to nazwać Just Money market, czyli no to takie rynek rynek pieniężny do w strefie euro kontrakty terminowe na przyszłą stopę procentową ulgę w europejskim banku centralnym o tak można chyba nazwać ten instrument i notowania tych kontraktów czy zmieniły się w ten sposób, że w tej chwili za nim wynika z nich to, że rynek w tej chwili już w całości w 100 % dyskontuje to, że Europejski bank centralny podniesie swoje stopy procentowe w październiku 201022019 roku będzie to pierwsza podwyżka stóp procentowych w strefie euro od 2011 roku, a więc dość duże wydarzenie to będzie będzie to symbolicznie też koniec tej ery, która trwa od 2012 roku bardzo łagodnej polityki monetarnej w strefie euro to bardzo łagodna polityka monetarna pozwoliła po pierwsze, przetrwać i strefie euro w stanie nieuszczuplonym, żeby nie rozpadła się do strefy euro, a po drugie, udało się dzięki temu wyjść z recesji i to gospodarka nieco rozbujać ona wprawdzie i tak radzi sobie dość umiarkowanie, ale podejrzewamy, że Best i wydatnej pomocy ze strony Europejskiego banku centralnego mogłoby być jeszcze gorzej cały czas moglibyśmy być w recesji, bo alternatywą dla takiej luźnej polityki monetarnej byłaby ewentualnie jakaś luźniejsza polityka fiskalna, ale tej nikt w strefie euro Niechciał przeprowadzać, a poza tym strefa euro generalnie jest na tyle słabo zintegrowana, że nie ma wspólnego rządu nie ma wspólnego Ministerstwa Finansów, więc nie ma 1 ośrodka, który mógłby zajmować luźniejszą politykę fiskalną na terenie całej strefy euro to poszczególne rządy narodowe musiałoby wprowadzać niektóre były bardziej za niektóre bardziej przeciw w związku z tym, że ten instrument nie działał i dalej nie działa w strefie euro w związku z tym jedynym skutecznym instrumentem pobudzania aktywności gospodarczej są stopy procentowe i to wszystko na co wpływ ma Europejski bank centralny no Ion, chcąc nie chcąc, bo tam było dość duże opory i wielu tych bankierów nie chciał tego robić, ale zdawali sobie sprawę z tego, że nie ma innego wyjścia i trzeba Jani w końcu ustanowili ten program skupu obligacji z rynku, które to obligacje się skupuje po to, żeby one miały bardzo niską stopę procentową, żeby generalnie stopy procentowe na rynku także nie tylko w banku centralnym, ale na rynku też w bankach komercyjnych były bardzo Nisko, by wszyscy mieli nadzieję, że jak testowe będą bardzo Nisko notą, a firmy zaczną więcej inwestować, bo to będzie tańsze gospodarstwa domowe może też będą bardziej inwestować, bo to będzie tańsze przez kilka lat to się nie sprawdzało no bo firmy i gospodarstwa domowe musiały pospłacać stare długi po kryzysie no ale potem spłacało i jakoś tak w okolicach 2015 zaczęło to nieco drażni ich do przodu dzisiaj mamy w końcu wzrost gospodarczy na terenie całej strefy euro można powiedzieć, że Mario Draghi ma tutaj, czyli szef Europejskiego banku centralnego ma tutaj dość duże zasługi na tym polu natomiast jego kadencja kończy się właśnie pod koniec 2019 roku i w tej chwili bardzo dużo ekonomistów jest przekonanych, że dragi swoją kadencję będzie chciał tak jakby troszeczkę symbolicznie zakończyć właśnie podwyżką stóp procentowych będzie chciał na końcu powiedzieć skończyłem swoją robotę i kończy core u mnie jakby takim stemplem potwierdzającym, że sytuacja wróciła do normy skoro wróciła do normy to mogę podnieść stopy procentowe i nie boję się, że wszystko przez to zepsuje mało przez kilka ostatnich lat tak właściwie banki centralne na świecie nie podnosił stóp procentowych, bo się bały, że tylko to zrobią to znowu wróci recesja się rynek tak tego przestraszy tego zwiększonego końca tylko kosztu pieniądza, że znowu spadnie jakość apatię i recesja wróci Amerykanie czekali z tym parę lat odważyli się w 2015 i idzie to dobrze podnoszą stopy procentowe gospodarka dalej działa no i teraz już w przyszłym roku najprawdopodobniej przyjdzie czas na strefy euro, która później zaczęła drukować pieniądze później od Amerykanów, więc później też wychodzi z tej fazy, ale wygląda na to, że chyba jest już w tym momencie na to zdecydowana i że chyba już klamka zapadła albo właśnie zapada i przyszłym roku będziemy widzieć wzrost stóp procentowych także w strefie euro i to będzie miało przełożenie także na polską gospodarkę, ponieważ prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński szefujący radzie polityki pieniężnej wielokrotnie w ostatnich miesiącach mówił, że to co dzieje się po pierwsze w gospodarce niemieckiej, ale po drugie w polityce Europejskiego banku centralnego ma zasadnicze znaczenie dla decyzji podejmowanych przez radę polityki pieniężną przypomnijmy w tej chwili obowiązuje to co rada zapowiadała od wielu miesięcy, czyli stopy procentowe na pewno nie zmienią się w tym roku i najprawdopodobniej nie zmienią się w przyszłym roku nie wiadomo co 2020 rokiem przez pewien czas Adam Glapiński tak jakby delikatnie dawał do zrozumienia sugerował, że w 2020 roku też może nie być podwyżek stóp procentowych na ostatnim meczem to na ostatniej konferencji po ostatnim posiedzeniu rady polityki pieniężnej 5 września na pytanie dziennikarza od 2020 roku uciekł w ogóle tematu Niechciał nic powiedzieć na ten temat, czyli nie powtórzył kolejny raz z tego, że w 2020 roku chyba znów nie będzie podwyżek no i można domniemywać, że jak Europejski bank centralny podniesie stopy procentowe to rada polityki pieniężnej w Polsce także może zmienić swój dotychczasowy pogląd także może być znacznie bliżej decyzji o podwyżce stóp procentowych także w Polsce, a do tego jeszcze dość podobne stanowisko zajmują od paru lat z Szwajcarzy pamiętajmy, że jednak cały czas mamy dość sporo kredytów hipotecznych w Polsce opartych na franku szwajcarskim to są kredyty, które są oprocentowane stopą LIBOR ne dotyczące franka szwajcarskiego i ta stopa jest ujemna w tej chwili wprawdzie dodamy marżę banku to w polskich kredyty są oprocentowane tam dodatnio, ale na bardzo bardzo niskim poziomie, gdyby Szwajcarzy też podnieśli stopę procentową to oprocentowanie tych kredytów walutowych też, by wzrosło, a Szwajcarzy też wielokrotnie uzależniali to 3 będą podnosić stopy czy nie m. in . od tego co będzie robić Europejski bank centralny, czyli można powiedzieć, że to jest taki sternik taki lider w Europie Europejski bank centralny jak on się zdecyduje na podwyżkę stóp procentowych to ci wszyscy, którzy do tej pory jest do tej pory się z tym wstrzymywali też będą mogli łatwiej dojść do wniosku, że trzeba podjąć decyzję i wtedy pewnie będziemy widzieć stopy w podwyższono stopy i Szwajcarii i także w Polsce będziemy mieć z 1 strony trochę droższe kredyty co pewnie będzie negatywnie wpływało na tempo wzrostu gospodarczego, ale z drugiej strony ci, którzy oszczędzają, którzy chcą mieć jakiś lepsze odsetki na lokatach w bankach z tej sytuacji będą pewnie niezadowoleni, bo przede wszystkim, toteż będzie potwierdzeniem tego, że gospodarka Europejska po prostu wraca do normalności trudno było oczekiwać, że zerowe stopy procentowe albo ujemne stopy procentowe będą do końca życia można było oczekiwać, że w końcu się z nich Europejski bank centralny wycofał tylko poczeka na odpowiedni moment wszystko wskazuje na to, że ten odpowiedni moment będzie pod koniec przyszłego roku mówimy o tym, już teraz, ponieważ już teraz rynek finansowy to widzi można powiedzieć, że zakłada się o to no bo kontrakty terminowe na stopę procentową ten inny ten instrument na rynku można powiedzieć, że działa na zasadzie zakładu ani jedni wygrywają inni przegrywają, więc jak to się z przedsiębiorcą i chce obrać jakiś kredyt inwestycyjny albo ktoś chce kupić mieszkanie na kredyt na to do tej pory obowiązywała w Polsce taka doktryna, że mamy rekordowo niskie stopy procentowe i one będą jeszcze bardzo bardzo długo nikt nie ma zielonego pojęcia, kiedy co się zmieni no to teraz to się właśnie prawdopodobnie zmienia, ponieważ gdzieś tam na horyzoncie za ponad rok, ale już gdzieś tam na horyzoncie widać ten moment, w którym swoją politykę będzie zmieniać Europejski bank centralny i można domniemywać, że zawsze ślad za europejskim bankiem banki centralne swoją politykę dość szybko będzie zmieniać także Narodowy Bank Polski, więc w 2020 roku jednak być może jakieś podwyżki stóp procentowych w Polsce zobaczymy wspaniałe być może zobaczymy też w Polsce i to nawet szybciej niż 2020 roku podwyżki cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych to było bardzo ciekawe wydarzenia ostatniego tygodnia prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando odważył się na jakiejś imprezie nasi w konferencji branżowej i powiedział dziennikarzom albo może dziennikarze po prostu to słyszeli jak mówił to komuś innemu nie wiem nie było mnie tam, ale przeczytałem w psim przynajmniej w Polskiej agencji prasowej, że on powiedział, że w sytuacji rosnących cen energii urząd może być zmuszone zadbać o interesy firm energetycznych przy ustalaniu wysokości taryfy dla gospodarst w domowych trzeba dbać o powiedział to jest cytat, który przytacza PAP trzeba dbać nie tylko grupę taryfową, gdzie grupa taryfowa GT z gospodarstwa domowe trzeba też dbać o przedsiębiorstwach, które mogą być zmuszone, żeby nie przynosić wniosków o podwyżkę taryfy ktoś z Chin ciekawe słowa szefa urzędu zmuszony przeszkolono pewnie przez właściciela właścicielem jest ministerstwo energii, czyli szef URE tutejszego Rój sugeruje, że mamy taką sytuację że, gdyby firmy energetyczne były samodzielne to, widząc wzrost kosztów, bo koszty wytworzenia energii w tej chwili idzie bardzo mocno do góry to, widząc ten wzrost kosztów niby się oni one też firmy się zgłosiły do urzędu z wnioskiem o podwyżkę cen natomiast nie zgłaszają się z tym, bo zabrania im tego no domyśl EW właściciel, czyli pewnie ministerstwa energii czyli kto to jest jakby taka poszła każe, że to ceny są trzymane sztucznie przez polityków tak właściwie za twarz i nie są puszczane w z czego wynika wzrost cen na rynku hurtowym wynika przede wszystkim z tego, że warst w bardzo wyraźnie w ostatnich miesiącach idą w górę notowania kontraktów na emisje c od 2 to jest taki dodatkowy rynek wymyślony przez polityków wymyślony przez Unię Europejską kilka lat temu celem tego rynku jest zachęcanie motywowanie firm energetycznych do tego, żeby przychodziły coraz szybciej na tzw. czystą energię na energię ze źródeł odnawialnych, ponieważ te kontrakty na co 2 stanowią dodatkowy koszt dla tych firm, które produkują energię w ten sposób, że emitują dodatkowy dwutlenek węgla do atmosfery, czyli chodzi głównie elektrownie oparte o węgiel kamienny albo brunatny, bo to jest produkcja, która jednak zanieczyszcza środowisko nel Broda dzięki temu instrumentowi Unia Europejska chce pomyślała, że produkcja energii elektrycznej zwęgla będzie na tyle droga, że przestanie się opłacać budowanie nowych elektrowni węglowych i koncerny w całej Unii Europejskiej będą się przestawiać na elektrownie wiatrowe wodne słoneczne i t d . i t d . oto chodziło o to chodziło przy budowaniu tego rynku natomiast potem ten rynek, jakby zostawiono siłom rynkowym Nolte siły rynkowe od paru miesięcy powodują, że te pozwolenia na emisję dwutlenku węgla są coraz bardziej droższe wzrost ceny tych pozwoleń niż w ostatnich miesiącach jest bardzo bardzo silne my do tego stopnia duży, że mnie coś co miało w sposób umiarkowany utrudniać produkcję energii zwęgla właściwie w tej chwili zagraża całej rentowności tego biznesu na cecha u branży energetycznej jest to, że MF jak ktoś dostrzeże, że to się przestaje opłacać w przypadku węgla to nie przestawi się na inne źródło w ciągu tygodnia prawda albo miesiąca są jednak kwestie inwestycji, które trwają często latam od energii te elektrownie wiatrowe trzeba zbudować Toronto trwa długo te wszystkie pozwolenia na budowę i t d. oczywiście nasz rząd się zagapił w tej sprawie no bo mógł się zabrać do dzieła dawno temu i dzisiaj już wszystko mogłoby albo przynajmniej jakaś część mogłaby być gotowa rząd sobie trwało na stanowisku, że sobie spokojnie damy radę z energetyką węglową, bo węgiel jest Super my nagle sytuacja na rynku ne go zaskoczyła dna i teraz w związku z tym czerpią firmy energetyczne, bo im te koszty idą bardzo mocno w górę, bo produkcja energii w Polsce cały czas jest jednak zdominowana przez źródła węglowe bony, a z drugiej strony firmy energetyczne nie mogą zrobić tego co zrobiłaby każda firma działająca na wolnym rynku, czyli nie mogą podnieść ceny nie mogą przerzucić tych większych kosztów na odbiorców, ponieważ ceny musi za to radni za zatwierdzać Urząd Regulacji Energetyki i żeby zatwierdził wyższe ceny to ta firma musi się zgłosić z wnioskiem o wyższą cenę, a tych wniosków w ogóle nie ma tutaj jest domniemanie, że nie ma, dlatego że minister tego zabrania, który kontroluje firmy energetyczne w Polsce natomiast szef URE zasugerował w swojej wypowiedzi, że jak już firmy energetyczne przyjdą z tymi wnioskami to on być może się na to zgodzi, więc tutaj na horyzoncie nam załamany tymi dostały wyższe ceny energii natomiast riposta była dość szybko, bo raptem 2 dni później minister Tchórzewski minister energii powiedział, że gospodarstwom domowym w Polsce nie grożą podwyżki cen energii czyli jakby my potwierdziły to co można było sobie domniemywać z wypowiedzi Urzędu Regulacji Energetyki nasz minister energii nie zgadza się na wyższe ceny i będzie ręcznie jak gdyby pilnował tych niższych cen z 1 strony dla nas dobrze, bo nie będziemy mieli wyższych rachunków rachunków za prąd z drugiej strony firmy ca cała branża energetyczna w Polsce jest coraz trudniejszej sytuacji gminna i w związku z tym, że z powodów politycznych nie chcemy wyższych cen energii w Polsce i nie jesteśmy w stanie w sposób bardzo szybki przerzucić się na inne źródła energii w Polsce to pozostaje trzecie rozwiązanie, czyli interweniować w Brukseli w sprawie tych nieszczęsnych kontraktów na ten dwutlenek węgla i to właśnie minister postanowił robić i nie wysłał pismo do Brukseli rozmawiał z różnymi unijnymi urzędnikami zwracał im uwagę na to, że te kontrakty CFD kontraktów rośnie zdecydowanie zbyt szybko, że to jest podejrzany może ktoś za tym stoi może to jest jakaś manipulacja, kto wie, a w przypadku każdego innego kontraktu terminowego można, by się pukać w głowę natomiast muszę powiedzieć, że akurat w przypadku tego instrumentu to może być właściwa właściwe działanie ministra, ponieważ jednak akurat rynek kontraktów na c o 2 jest rynkiem wymyślonym przez polityków kiedyś Unii Europejskiej ci politycy już kiedyś zmieniali warunki gry na tym rynku równie dobrze mogą zmienić warunki gry kolejny raz ażeby do tego doszło na to potrzebne jest jakiś tam nacisk polityczny i ten nacisk właśnie mini nasz minister energii po postanowił wywierać i wywiera zobaczymy czym się uda doprowadzić do jakich zmian w konstrukcji na tym rynku na razie nic nie zmieniło natomiast inwestorzy troszeczkę się przestraszyli, bo jak tylko do usłyszeli, że Polski minister będzie wykonywał jakieś bardziej zamaszyście ruchy o naturze politycznej w Brukseli to teraz cena tych kontraktów przestała rosnąć w ona była nam jeszcze na początku tego roku w okolicach 56 EUR za tonę doszło do 25 EUR zatonę i teraz jest gdzieś tam 2223 dalej z wysoko, ale już nie rośnie skończył się ten piorunujący wzrost, który miał miejsce mniej więcej tak od czerwca, więc można powiedzieć, że jakiś tam pierwszy efekt interwencji jest nie o to chodzi, żeby te ceny zostały na tym wysokim poziomie chodzi o to, żeby było coraz niższe, żeby polskie elektrownie odzyskały dawny poziom rentowności o to chodzi ministrowi energii no ale na razie przynajmniej coś tam się udało uzyskać, choć z drugiej strony z punktu widzenia wszystkich nas oczywiście jeśli koszty produkcji energii zwęgla spadną to znów do firmy energetyczne straszny stres stracą motywację do tego, żeby przenosić się na czystsze źródła energii z tego punktu widzenia to też dla nas będzie niedobre no bo oczywiście z 1 strony wyższe rok i zachód rachunki za prąd, by nas zabolały, ale z drugiej strony w dłuższym terminie być może dzięki temu Polska energetyka w szybszym tempie odchodziła, aby od węgla w związku z tym może szybciej byśmy sobie poradzili ze smogiem ani tak dalej i t d . chociaż wiem, że smog w Polsce jest z wielu przyczyn nie tylko, dlatego że akurat w elektrowniach używa się węgla, a to tutaj od razu odpowiadam tym wszystkim, którzy się oburzyli właśnie na to co przed chwilą powiedziałem tak wiem, że są też inne przyczyny, ale generalnie, gdyby zmniejszać zaangażowanie węgla w Polskiej gospodarce to wyszłoby nam wszystkim na zdrowie jestem o tym przekonamy w dłuższym terminie terminie czasu, więc sytuacja skomplikowana nie wiem co co dalej będzie z tą sprawą ale, toteż moim zdaniem była 1 z najciekawszych rzeczy, które działy się w ciągu ostatniego tygodnia są jeśli chodzi o rynki finansowe jednak to generalnie najciekawszą historią w ostatnim tygodniu była historia związana z marihuaną i znowu ucho słał, która pojawiła się na rynku amerykańskim rynku kanadyjskimi, która objęła spółki, które zajmują się produkcją marihuany wszystko zaczęło się od komunikatu w UE czy też od takich nieoficjalnych doniesień, które pojawiło się w klubach w poniedziałek tydzień temu o tym, że Coca-Cola znany wszystkim koncerny rozważa wejście na rynek marihuany zrobienie joint Ventures z 1 z producentów marihuany i chodzi o to, żeby wspólnie wyprodukowali napój taki drink, w którym będzie w składzie będzie 1 z elementów wytwarzanych z konopi i 1 z elementów, który jest marihuanie nie chodzi o ten element psychoaktywnych te harce tylko jakiś inny nie będę wychodził z nazwy chemiczne w każdym razie chodzi o taki element, który jest nie psychoaktywnych, więc od tej strony bezpieczne natomiast ma jakieś podobno właściwości lecznicze Urusi albo pseudo lecznicze uśmierzające ból i t d . w każdym razie chodziłoby o stworzenie takiego napoju, który miałby działanie zbliżone do napojów energetycznych popularnych na polskim rynku prawda, czyli takie jak pomagające organizmowi się zregenerować po jakimś wysiłku i t d. absolutnie nie chodzi o to, żeby mówiąc kolokwialnie w cudzysłowie się napojem i palić tak jak marihuaną nie chodzi o to, żeby mieć jakieś tam fantazyjne przygodę tylko bardziej chodzi o ten taki czynnik leczniczy albo pseudo lecznicy taki regeneracyjne o to by Coca-Coli chodziło w każdym razie jak tylko rynek usłyszał, że tak duży gracz o tak w uznanej marce jak Coca-Cola interesuje się rynkiem marihuany no to na tym się wszyscy ci rzucili się na te spółki głównie z Kanady, które zajmują się produkcją marihuany głównie z Kanady, dlatego że Kanada 17 października legalizuje stosowanie marihuany w swoim kraju, więc otworzy się nowy duży rynek wśród tych spółek, które drożały po tym po tym dniu się o Coca-Coli była taka mała firma z banków, która właśnie Chile rajd im rynek był oddziałują na celownik z 2 przyczyn po pierwsze, akurat wtedy tego samego dnia ukazał się też komunikat, że tyle, by dostał zgodę od amerykańskich władz na import konopi, a po drugie, a po drugie, 1 z analityczne jak 1 z domów maklerskich taka, która monitoruje rynek spółek produkujących napoje bezalkoholowe, czyli mniej m. in. Coca-Colę ona powiedziała, że ta zapowiedź dealu Coca-Coli z 1 z producentów marihuany nie jest niczym nadzwyczajnym, ponieważ od dawna wiadomo, że w Ustroniu to będzie szło i w związku z tym można spodziewać się podobnego ruchu lada chwila ze strony partii koproducenta Pepsi coli i że to tylko może sobie w działalności na celownik 1 z tych spółek dwu kropek i tutaj wymieniła 2 wśród tych 2 wymienionych spółek był thrillera i właśnie również na to nie trzeba było więcej niczego dodawać następnego dnia Stiller poszedł w górę o kilkadziesiąt procent generalnie na początku tygodnia akcje tyle Reja kosztowały 109 USD, a w środę w szczycie notowań kosztowały 299 prawie 300 w środę jeszcze się okazało w ogóle, że 76 % akcji firmy kinowej na taki fundusz z Vancouver, ale za tym Funduszem tak naprawdę stoi Piter cywil, który jest legendą ów Dolinie Krzemowej to jest człowiek, który kiedyś wymyślił założył paypala, a potem sprzedał i bojowi to jest facet, który na bardzo wczesnym etapie rozwoju zainwestował w Facebooka, kiedy to jeszcze nie było modne można zażartować do dzisiaj zresztą zasiada w radzie dyrektorów Facebooka, a tam od tamtej pory, czyli mniej więcej 10 lat inwestuje za pośrednictwem swojego funduszu w całą masę najróżniejszych różnych start-upów m. in . kiedy szli zainwestował w link in, ale także w całą masę różnych innych firm i generalnie znany jest z tego, że potrafi wynajdować te filmy, na których ktoś nam potem można zarobić inny być może kiedyś życie zweryfikuje ten pogląd, ale na razie on się cieszy ptaków łamał prawda w tym światku inwestorów i start-upów, więc jak tylko rynek się dowiedział, że to jest Peter Thiel tam stało w tej spółce celowej na to jeszcze dodatkowo wzmogło się popyt na te akcje i mieliśmy taką natychmiastową Banika, bo w pewnym momencie akcje drożały o ponad 100 % w ciągu 1 sesji były 5 × zawieszany w ciągu notowania tych akcji w ciągu 1 dnia Mery, a potem godzinę przed końcem notowań kurs tych akcji i się zawaliło spadł w ciągu godziny z 300 USD z powrotem do 150, czyli akcje straciły 50 połowę swojej wartości natomiast w ciągu ostatniego kwadransa w środę w czasie środowych notowań jeszcze znowu podskoczyły w górę o kilkadziesiąt procent, ale w czwartek już była zalała kilkanaście procent w piątek dalszy spadek chyba 30 % można powiedzieć, że to było takie błyskawiczne Story dotyczące bańki spekulacyjnej, czyli w ciągu 1 tygodnia to się wszystko odbyło najpier w był początkowo News dotyczący czegoś zupełnie innego potem rynek szukał jakiegoś instrumentu NATO, na którym można, by zagrać pod to podstęp temat temat, który brzmi marihuana za chwilę będzie rozwijającym się rynkiem, na którym będzie można naprawdę zarobić bardzo dużo pieniędzy za znajdźmy taką spółkę na rynku, która będzie właśnie zarabia coraz więcej pieniędzy i wszyscy się skupić na tym ci do kraju w ciągu 2 dni akcje poszły w górę o kilkaset procent tylko po to, żeby w ciągu kolejnych 2 dni zwalić z powrotem do tego samego poziomu, od którego zaczęła się cała cała ta przygoda można, więc powiedzieć, że to jak w soczewce mieliśmy skupiono całe cały ten cykl spekulacyjny, który często obserwujemy na giełdach, ale najczęściej on jest bardziej rozciągnięty w czasie tymczasem tutaj to wszystko trwało dokładnie tydzień zaszczytem w środę, czyli w połowie tygodnia poniedziałek wtorek środa szalony wzrost środa czwartek piątek w samo szans spadki, bo w pewnym momencie, kiedy wszyscy zaczęli pisać o tym, że to jest przesada i bańka ma to ci wszyscy, którzy kupili wcześniej zaczęli wyprzedawać akcje, bo już byli dla nich zarobienie prawda tak zostanie w ten sposób tak to funkcjonuje i w związku z tym końcówka tygodnia dla tych Leja była była dość smutna co nie zmienia faktu, że faktycznie Kanada od Sheraton rynek w dłuższym terminie faktycznie tego typu przedsiębiorstwa pewnie będą zarabiać coraz więcej i dla inwestorów długoterminowych to jest pewnie my ten segment rynku, którym warto się w tym momencie bliżej interesować natomiast to co przeżyliśmy w ciągu ostatniego tygodnia na tym wygrają to było absolutne szaleństwo, a i rzadko kiedy coś takiego można zobaczyć warto było to obserwować naprawdę, zwłaszcza dla kogoś, kto jest żywo zainteresowane tym co się dzieje na rynkach kapitałowych na giełdach, bo nieczęsto takie schodki klocki można obserwować i to na dojrzałych rynkach, bo to się na Wall Street przecież działanie na New Connect w Warszawie np. albo na jakimś innym małym rynku pecha na drugim miejscu w tym tygodniu o sprawy można, by powiedzieć troszeczkę bardziej poważna, bo trochę bardziej smutne, bo nie ma tutaj żadnych pozytywnych informacji tak naprawdę chyba chodzi o Brexit w ubiegłym tygodniu mieliśmy szczyt taki unijny w Salzburgu w Austrii, na którym podjęto kolejną próbę dogadania się w Brukseli wielką Brytanią no i jest to kolejna próba nieudana przypomnę wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej 29 marca w przyszłym roku, więc czasu na to, żeby się dogadać w sprawie tego co potem jest coraz mniej jest fakt jest taki, że i strona brytyjska i strona Europejska właściwie coraz częściej wysyłają takie sygnały, że już przygotowują do tego scenariusza no deal, czyli że nie będzie żadnego porozumienia Brytyjczycy wręcz zapewniają, że wolą nie mieć żadnego porozumienia niż mieć złe porozumienie Unii mówi mniej więcej to samo to oczywiście wszystko jest robienie min w stronę wyborców przypomnę, że są wybory do parlamentu Europejskiego w maju przyszłego roku po drodze jeszcze np. Soły w Niemczech wybory lokalne w Bawarii 14 października mamy też może nie wybory, ale mamy szczyty partii konserwatywnej pod koniec września w wielkiej Brytanii szczyt, na którym jak coś Teresie maile pójdzie to może zostanie odwołana i może się wtedy w ogóle zmieni premier Wielkiej Brytanii, więc ona też ma to z tyłu głowy nie może popełniać błędów politycznych przed tym szczytem można, więc powiedzieć, że strony nastawione są do siebie i w tym momencie dość wrogo, chociaż oczywiście zapewniają o chęci porozumienia zapewniają, że chcą się jakoś dogadać natomiast jeśli przychodzi do konkretów to się okazuje, że są bardzo daleko od siebie i niestety ten sam z Salzburg absolutnie niczego nie zmieniło wcześniej była mowa o tym, że Unia Europejska przygotuje taki duży szczyt z głowami państw UE na listopad szczyt poświęcony tylko brexitowi Donald Tusk przewodniczący rady Europejskiej w Salzburgu powiedział, że jeśli nie będzie żadnych postępów do końca października to w ogóle nie zwoła tego szczytu na listopad, bo po co no bo zwoływanie szczytów europejskich to jest kompetencja przewodniczącego rady Europejskiej, więc stało Tusk osobiście musi taki szczyt woła trzeba się odbył ją powiedział, że w ogóle nie zamierza nawet zwoływać tego szczytu, bo i po co jeśli on nie zauważy, że będzie jakiś wyraźny postęp w sprawie rozmów, a propos tego co po brexicie główna kość niezgody cały czas jest w Irlandii, ponieważ to jest jedyne miejsce na mapie, gdzie mamy granicę lądową Wielkiej Brytanii prawda między Irlandią północną Irlandię ni chodzi o to obydwie strony chcą tego uniknąć, żeby ta granica nie zamieniła się w takie miejsce, które w wygląda tak jak granica między polską Białorusią nie więcej czyli, bo to będzie zewnętrzna granica Unii Europejskiej, czyli tak właściwie to powinno wyglądać tak jak granica między polską Białorusią albo polską i Ukrainą no bo za tą granicą już niema Unii Europejskiej natomiast dla gospodarki irlandzkiej to będzie absolutnie katastrofa, ponieważ przez całe lata, kiedy tej granicy tam praktycznie nie było te wszystkie procesy biznesowe logistyczne produkcyjne się tam tak bardzo zintegrował, że teraz jak po w połowie Irlandii postawi się faktycznie granice z kontrolami celnymi no to będzie to oznaczać siły absolutna katastrofa dla gospodarki tamtej lokalnej chce tego absolutnie uniknąć Irlandia, więc za tym idzie chcą tego uniknąć także cała Unia Europejska, bo Irlandia jest częścią Unii Europejskiej, ale Brytyjczycy też chcą tego uniknąć, bo z ich punktu widzenia to też będzie oznaczać spore perturbacje w gospodarce brytyjskiej naboi Irlandia Północna jest jednak częścią Wielkiej Brytanii no i w związku z tym Unia Europejska zaproponowała, żeby tej granicy tak naprawdę nie było na lądzie między Irlandią północną Irlandią tylko, żeby Irlandii północnej im przyznać taki specjalny status, który polegałby na tym, że w tej Irlandii północnej dalej wszystko po staremu nie więcej, czyli tak, jakby akurat Irlandia Północna zostawała w unii Europejskiej tak, żeby ta zintegrowana gospodarka irlandzka po obydwu stronach granicy pozostawała zintegrowana, żeby Irlandczycy po prostu tego w ogóle nie poczuli tylko, że nie może się na to zgodzić lądem, ponieważ takie rozwiązanie w praktyce oznacza, że ta granica jest tylko, że jest pomiędzy Irlandią północną aresztu w Brytanii i Theresa May słusznie, mówi że to, by oznaczało rozczłonkowanie terytorium Wielkiej Brytanii, bo wtedy państwo wielka Brytania składałaby się z 1 obszaru, na którym obowiązują przepisy brytyjskie i drugiego obszaru Irlandii północnej, na którym obowiązują przepisy unijne i że z punktu widzenia interesu państwowego Wielkiej Brytanii ona oczywiście absolutnie się na to nie może zgodzić ja przynajmniej jestem w stanie to stanowisko zrozumieć dlatego Theresa May zaproponowała, żeby na takich specjalnych warunkach handlowych była nie tylko Irlandia Północna, żeby cała wielka Brytania była na takich specjalnych warunkach, żeby tak właściwie, żeby ci młodzi Brytyjczycy wyszli z Unii Europejskiej, ale od strony handlowej tak właściwie nic się nie zmieni i jeśli chodzi o te towary, które nie mają wpływać na teren Unii Europejskiej za pośrednictwem Wielkiej Brytanii za pośrednictwem nasz wkład brytyjskich portów no to można ustalić takie wspólnie przepisy razem z Unią Europejską, że właściciel już tak właściwie w imieniu Unii Europejskiej Brytyjczycy będą te wszystkie sprawy związane z kontrolą celną załatwiać w swoich brytyjskich portach i te towary potem będą mogły wjeżdżać na Toruniu od Unii Europejskiej dogadamy się jakoś na ten temat prawda no i tutaj z kolei na to nie zgadza się Unia Europejska, ponieważ po pierwsze, oddawanie kwestii kontroli celnej Brytyjczykom, czyli de facto innemu państwu, które już nie jest w unii Europejskiej jest z in w oczach Brukseli bardzo poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa obrotu, bo jednak jeśli no no bo jednak to by oznaczało, że film w pewnym miejscu Unia Europejska nie ma granicy zewnętrznej, a czym tam jest granica zewnętrzna, ale na tej granicy stoi uzupełnia jacyś inni ludzie, na których nie mamy żadnego wpływu ich nie kontrolujemy Boni podlegają państwu brytyjskiemu ani Unii Europejskiej to jest wysoce ryzykowne to jest kwestia zaufania no i tutaj Unia Europejska kieruje się zasadą ograniczonego zaufania i też jestem w stanie zrozumieć prawda, a druga kwestia jest taka, że nie można wyjść z Unii Europejskiej np. wycofywać się z zasady tzw. 4 swobód, czyli zasady swobodnego przemieszczania się m. in. obywateli Unii Europejskiej, bo wielka Brytania z tego chce zrezygnować, bo chce ograniczyć napływ imigrantów na swój rynek pracy prawda to jest główny argument tych, którzy chcieli brexitu, żeby ograniczyć napły w imigrantów więc, żeby to zrobić nie musiał wyjść z Unii Europejskiej i wycofać się Stali ogólno unijnej zasady swobodnego przemieszczania się ludności, więc wielka Brytania niby z 1 strony chce wejść z Unii i przestać przestrzegać tej zasady kluczowej zasady, która obowiązuje w unii Europejskiej, ale z drugiej strony jeśli chodzi o kwestie celne i przepły w towarów przez granicę to chce wszystko postawić albo mniej więcej wszystko pozostawić po staremu tak jakby dalej pozostawała w Unii Europejskiej to jest właśnie to co Donald Tusk w ostatnim tygodniu nazwał, czyli piknik, czyli wybieranie sobie wisi w liście aneks ciasta prawda, że nie może być coś takiego, że wielka Brytania wychodzi z Unii jeśli chodzi o 1 zasadę to będzie ją łamać, ale jeśli chodzi o drugą zasadę to będzie jej przestrzegać i zachować, że tutaj trochę wyszliśmy z Unii, a tutaj trochę nie wyszliśmy już tak się nie da, więc jeśli chodzi oto propozycje brytyjską tona to z kolei Bruksela absolutnie nie może się zgodzić i tutaj też jestem w stanie zrozumieć stanowisko Brukseli Bruksela ma swoje racje ma, w których nie da się przekreślić, ale Londyn też ma swoje racje, których nie da się przekreślić jest oczywiście jeśli taki scenariusz, że zostanie przeprowadzone drugie referendum w wielkiej Brytanii wielka Brytania wycofa się w ogóle brexitu, ale politycznie to jest scenariusz bardzo odległy w tym momencie przede wszystkim najpierw trzeba było odwołać premier Theresa May i najprawdopodobniej rozpisać wcześniejsze wybory w wielkiej Brytanii, żeby w ogóle mówić o scenariuszu kolejnego referendum, więc nie liczmy na to w tej chwili moje, bo zostajemy ostatni scenariusz ten, z którym pokrzywdzona jest Irlandia znaczy ten scenariusz, w którym jednak niestety ta twarda granica między Irlandią, a Irlandią północną będzie ani 1 strona tego nie chce ani druga tego strona tego nie chce natomiast wszystkie scenariusze alternatywne są absolutnie do przejęć nie do przyjęcia albo dla 1 albo dla drugiej strony, więc na tym chyba to się skończy i będzie to z punktu widzenia gospodarki irlandzkiej wyglądać bardzo negatywnie oczywiście sam też wpły w tego wszystkiego na morale przedsiębiorców z Unii Europejskiej na ich oczekiwania co do dalszej koniunktury gospodarczej też mogą być negatywne no bo podejrzewam, że te rozmowy im bliżej będzie marca 2019 roku będą bardziej gorączkowe bardziej nerwowe i pewnie usłyszymy wiele ostrych słów z obydwu stron, na które będą niepotrzebnie zaogniać czołowym atmosferę i przez to też, że gospodarka zarówno brytyjska, jaki irlandzka, jaki i innych krajów Unii Europejskiej może negatywnie to odczuwać ból i najważniejszym wydarzeniem ubiegłego tygodnia moim zdaniem jest coś co właśnie ściśle powiązane z tym co przed chwilą powiedziałem coś jest odpowiedź na pytanie, kto najbardziej straci na tym, że wielka Brytania nie dogada się jednak z Unią Europejską 29 marca 2019 roku będziemy mieli tzw . no deal Brexit, czyli u wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej nie mając na papierze absolutnie żadnego porozumienia jeśli chodzi o to co będzie się dziać dalej nie Oxford Economics taka instytucja brytyjska policzyła, jakie mogą być gospodarcze konsekwencje dla różnych dla różnych państw Unii Europejskiej, ale i dla Wielkiej Brytanii oczywiście my oczywiście najbardziej pokrzywdzonym krajom w przypadku tzw . Noll miał Gil Brexit jest sama wielka Brytania, zanim Oxford Economics PKB brytyjskie, licząc od początku 2019 do końca 2020 roku, czyli przez co 2 lata PKB brytyjskie Wells spadnie o2 i 1 pracę może nie tyle spadnie co na koniec 2020 roku PKB brytyjski będzie od 21 % mniejsze niż byłoby, gdyby się obydwie strony dogadały w sprawie brexitu prawda my Oxford Economics nie przesądza czy ta będzie recesja spadek PKB czy będzie dalej wzrost tylko, że wzrost wolniejszy natomiast oblicza to różnice między 2 scenariuszami i ta różnica w przypadku Wielkiej Brytanii jest największa i przekracza 2 % PKB na drugim miejscu jest drugi kraj bezpośrednio zaangażowane, czyli Irlandia i w środku Irlandii ta różnica na koniec 2020 roku wynosi 1 i 4 % PKB i na trzecim miejscu, czyli krajem, który nie jest bezpośrednio zaangażowany w kwestie brytyjską irlandzkiej i który traci na całej tej awanturze najwięcej zdaniem Oxford Economics jest Polska Polska jest na trzecim miejscu w tym zestawieniu i zdaniem tych naukowców ekonomistów brytyjskich różnica w Polskim PKB na koniec 2020 roku będzie wynosić 8 % PKB w 8 % to jest jakieś 16 miliardów złotych, bo polskie PKB to jest jakieś 2 biliony złotych, czyli 1 % to jest 20 miliardów, czyli osiemdziesiątych to jest 16 miliardów złotych więcej szybko przeliczyłem, sprawdzając jak wygląda eksport polskich towarów do Wielkiej Brytanii w tej chwili od stycznia do lipca tego roku to było 32 miliardy złotych w 2017 roku Polski eksport do Wielkiej Brytanii to było ponad 55 miliardów złotych, jeśli więc ten ubytek polskiego PKB w na wypadek no deal brexitu miało wynosić 80 tych w inne 8 % PKB i to, gdyby odjąć od tej wartości eksportu taką wartość, która odpowiada tym 8 % PKB to oznaczało to by spadek polskiego eksportu do Wielkiej Brytanii o nieco ponad 14 % co moim zdaniem jest to Mariuszem naprawdę prawdopodobna z bardzo smutne oczywiście scenariusz to będzie oznaczać bardzo poważną sprawę, ale nie można wykluczyć, że w przypadku naprawdę ostrego takiego hard brexitu, czyli wyjście Wielkiej Brytanii z Unii naprawdę z hukiem trzaśnięcie drzwiami no to ten spadek eksportu polskiego do Wielkiej Brytanii może być dość duże być może właśnie aż tyle on sięgnie co ciekawe jeśli chodzi o to najbogatsze kraje unijne z Zachodu Unii to tam pełny wpły w wojny o audi brexitu zdecydowanie mniejszy w przypadku Niemiec Francji Włoch Hiszpanii Holandii ten ubytek PKB to jest tylko 2 %, a dla Polski i osiemdziesiątych, czyli 4 × więcej generalnie nasz region oberwie bardziej niż zachód Europy, bo dla nas to jest 80 tych 3 to jest siedemdziesiątych Słowacja to jest 60 % PKB to są te 3 kraje, które odczują Brexit bez porozumienia najsilniej Węgrzy 3, czyli w większym MOPS wyraźnie mniej, a przede wszystkim chodzi o Polskę Czechów i ból i Słowaków i toteż jest negatywna, ponieważ to oznacza, że z punktu widzenia liderów krajów zachodnich liderów Francji Niemiec czy Włoch oni jak popatrzę na te wyliczenia Kommodusa pomyśleć krucha i stać nas przeżyjemy prawda 2 % PKB co to jest to drobiazg damy sobie radę Brytyjczycy stracą 2 % PKB mamy 2, czyli my stracimy 10 × mniej nie ustępujemy na krok Brytyjczykom, bo to oni muszą ustąpić, ponieważ oni tracą 10 × więcej tylko, że na to nakładają się kwestie polityczne, które mogą Brytyjczykom nie pozwolić ustępować i w ten sposób ten miał Gil Brexit staje się jeszcze bardziej prawdopodobny, gdyby sytuację odwrócić, gdyby to Niemcy Francja traciły prawie 1 % PKB ani Polska no to wtedy pewnie liderzy Francji Niemiec bardziej by zabiegali o porozumienie byliby bardziej skłonny do ustępstw w przypadku utraty zaledwie 2 PKB pewnie nie będą skłonni do żadnych ustępstw, a nasza siła przetargowa w tej chwili w unii Europejskiej jak gramy zupełnie innych przyczyn jest bliska zeru, więc to, że my akurat stracimy 8 % PKB co na to pewnie niewielu ludzi w będzie z Europie w tym momencie niestety nie zwracać uwagę, więc myślę, że przede wszystkim warto monitorować obserwować to co dzieje się w kwestii brexitu i śmieci jest pamięci to dlaczego warto to oni go obserwować, ponieważ wg tych ostatnich wyliczeń jeśli przytrafi się ten hard Brexit bez porozumienia, a coraz więcej wskazuje na to, że tak właśnie będzie na to wtedy niestety Polska gospodarka to odczujemy i ich tak jak mówiłem na początku tego podcast przy okazji tych danych makroekonomicznych, że tempo wzrostu gospodarczego powoli zaczyna hamować to już jest 5 % tylko pewnie mniej niż 5 % ma to po tym, ostrym brexicie grexicie pod koniec 2019 roku jeszcze uwzględniające ewentualnie podwyżka stóp procentowych w strefie euro, że koniunktura może naprawdę nam się psuć w nieco szybszym tempie niż w tej chwili tego oczekujemy to wszystko nie musisz sprawdzić to są naraz tylko hipotezy przypuszczenie jakieś tam scenariusze, ale jeśli to wszystko do kupy zbierzemy to wszystko się wydarzy no to możemy być w zdecydowanie innej gorszej sytuacji gospodarczej pod koniec 2019 roku albo 2020 roku i tym pesymistycznym akcentem kończymy to wydanie, czego podcastów nie kończymy tylko jak kończy 6 lat sam zupełnie, a kolejne wydanie podcastu już za tydzień w następny poniedziałek w UE na stronach TOK FM będzie można sobie odpalić dziękuję bardzo i do usłyszenia cotygodniowy podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

30% zniżki na hasło: WYBORY2019 - wpisz kod na stronie tokfm.pl/aktywuj aby skorzystać z rabatu!

Aktywuj teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA