REKLAMA

100 lat temu... Grypa hiszpanka sieje spustoszenie

100-letnia kartka z kalendarza
Data emisji:
2018-09-27 12:30
Czas trwania:
01:32 min.
Udostępnij:

W czwartek 26 września 1918 roku "Ilustrowany Kurier codzienny" donosił: "Epidemia influenzy hiszpańskiej przybiera w Krakowie z każdym dniem groźniejsze rozmiary i coraz złośliwością postać. Choroba ta, której następstwem staje się coraz częściej śmierć, daje się już dotkliwie odczuć wszystkim warstwom ludności. Opinia publiczna poważnie jest zaniepokojona zastraszającymi postępami tej uporczywej zarazy. Można śmiało powiedzieć, iż czwarta część tutejszej ludności padła ofiarą hiszpanki, lekarze padają z nóg, nie mogąc podołać wprost nadludzkiej pracy". Rozwiń »

Tego wrześniowego dnia strach coraz bardziej zaglądał w oczy Polakom. Emocji nie studziły wcale doniesienia z innych gazet, jakoby hiszpanka miała być młodszą siostrą dżumy. Na drzwiach kościołów w Krakowie przybywało kolejnych klepsydr, a w Krakowie zaczynało brakować trumien i grabarzy. Ręce zacierał za to pewien restaurator z Plantów, który reklamował swe znakomite i, jak podkreślał, higieniczne potrawy, jako środek zabezpieczający przed hiszpanką. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
W czwartek 26 września 1918 roku "Ilustrowany Kurier codzienny" donosił: "Epidemia influenzy hiszpańskiej przybiera w Krakowie z każdym dniem groźniejsze rozmiary i coraz złośliwością postać. Choroba ta, której następstwem staje się coraz częściej śmierć, daje się już dotkliwie odczuć wszystkim warstwom ludności. Opinia publiczna poważnie jest zaniepokojona zastraszającymi postępami tej uporczywej zarazy. Można śmiało powiedzieć, iż czwarta część tutejszej ludności padła ofiarą hiszpanki, lekarze padają z nóg, nie mogąc podołać wprost nadludzkiej pracy". Rozwiń »
Tego wrześniowego dnia strach coraz bardziej zaglądał w oczy Polakom. Emocji nie studziły wcale doniesienia z innych gazet, jakoby hiszpanka miała być młodszą siostrą dżumy. Na drzwiach kościołów w Krakowie przybywało kolejnych klepsydr, a w Krakowie zaczynało brakować trumien i grabarzy. Ręce zacierał za to pewien restaurator z Plantów, który reklamował swe znakomite i, jak podkreślał, higieniczne potrawy, jako środek zabezpieczający przed hiszpanką.

100 lat niepodległości.
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: 100-LETNIA KARTKA Z KALENDARZA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA