REKLAMA

100 lat temu... Jak się jeździło koleją?

100-letnia kartka z kalendarza
Data emisji:
2018-09-29 12:30
Prowadzący:
Czas trwania:
02:12 min.
Udostępnij:

W 2018 roku lubimy nieraz ponarzekać sobie na kolej. I nie mniej na współpasażerów. A jak było w 1918? Oto, obrazek z dworca Łyczaków, który znaleźć można na czwartej stronie "Kuriera lwowskiego" z 26 września, sprzed dokładnie 100 lat: "Pociąg przychodzący tu z dworca głównego jest już przepełniony. G gdy staje na peronie, z obu stron wagonów ciśnie się tłum do wejść. Towarzyszy temu krzyk pisk, a często wzajemne okładanie się z kułakami, jako że dziś każdy nerwowy i wojowniczo usposobiony. Po chwili wagony przedstawiają widok beczki ze śledziami, a jeszcze mnóstwo osób pozostałych na peronie z biletami w ręku nie daje za wygraną i próbuje zdobyć choćby odrobiny miejsca. Rozwiń »

A w pewnym momencie, gdy już wagony wyglądają jak dawne kosze preclarzy obwieszone obwarzankami, zjawia się z srogi pan z żółtą przepaską na ramieniu i nuże ściągać wiszących pasażerów na ziemię. Powstaje lament, niekiedy płacz i złorzeczenie. Na nic się to nie zdaje, to nic nie pomoże - owi panowie z żółtymi przepaskami są nieubłagani.

Rozlega się rozdzierający gwizd lokomotywy, pociąg rusza wolno z miejsca, nagle jakaś niewiasta wskakuje na stopień wagonu, już zawisła, za nią druga, trzecia osoba czyni to samo i znowu pierwotny obraz wagonów, a panowie z opaskami biegną za pociągiem, krzycząc próbują ściągać śmiałków, lecz pasażerowie przechodzą w sukurs i tak silnie trzymają ofiarę, że się udaje, zwłaszcza że pociąg w już w pełnym biegu i grozi niebezpieczeństwo". Tyle Kurier lwowski. Na apele o dodatkowe pociągi dyrekcja kolejowa na razie - przypomnę, mamy 26 września 1918 roku - pozostaje głucha. Może kiedyś będzie lepiej? Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
W 2018 roku lubimy nieraz ponarzekać sobie na kolej. I nie mniej na współpasażerów. A jak było w 1918? Oto, obrazek z dworca Łyczaków, który znaleźć można na czwartej stronie "Kuriera lwowskiego" z 26 września, sprzed dokładnie 100 lat: "Pociąg przychodzący tu z dworca głównego jest już przepełniony. G gdy staje na peronie, z obu stron wagonów ciśnie się tłum do wejść. Towarzyszy temu krzyk pisk, a często wzajemne okładanie się z kułakami, jako że dziś każdy nerwowy i wojowniczo usposobiony. Po chwili wagony przedstawiają widok beczki ze śledziami, a jeszcze mnóstwo osób pozostałych na peronie z biletami w ręku nie daje za wygraną i próbuje zdobyć choćby odrobiny miejsca. Rozwiń »
A w pewnym momencie, gdy już wagony wyglądają jak dawne kosze preclarzy obwieszone obwarzankami, zjawia się z srogi pan z żółtą przepaską na ramieniu i nuże ściągać wiszących pasażerów na ziemię. Powstaje lament, niekiedy płacz i złorzeczenie. Na nic się to nie zdaje,  to nic nie pomoże - owi panowie z żółtymi przepaskami są nieubłagani.

Rozlega się rozdzierający gwizd lokomotywy, pociąg rusza wolno z miejsca, nagle jakaś niewiasta wskakuje na stopień wagonu, już zawisła, za nią druga, trzecia osoba czyni to samo i znowu pierwotny obraz wagonów, a panowie z opaskami biegną za pociągiem, krzycząc próbują ściągać śmiałków, lecz pasażerowie przechodzą w sukurs i tak silnie trzymają ofiarę, że się udaje, zwłaszcza że pociąg w już w  pełnym biegu i grozi niebezpieczeństwo". Tyle Kurier lwowski. Na apele o dodatkowe pociągi dyrekcja kolejowa na razie - przypomnę, mamy 26 września 1918 roku - pozostaje głucha. Może kiedyś będzie lepiej?

100 lat niepodległości
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: 100-LETNIA KARTKA Z KALENDARZA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA