REKLAMA

Każde dziecko ma prawo, by dać mu szansę. Również w szkole

Twój Problem - Moja Sprawa
Data emisji:
2018-11-03 13:20
W studio:
Czas trwania:
15:08 min.
Udostępnij:

O likwidacji "nauczania indywidualnego w szkole" wielu rodziców ma problem - część szkół nie chce przyjąć ich niepełnosprawnych dzieci, stwarzają najróżniejsze problemy (z dowozem, ale nie tylko). Część dzieci musi zostać w domu, inne trafiają do szkoły, ale nie mogą się w niej odnaleźć, do tego - mają za mało zajęć terapeutycznych (przewidzianych w orzeczeniu). Dużo się mówi o edukacji włączającej, ale w wielu szkołach są z nią problemy. Pani Nina, nauczycielka ze szkoły masowej, pokazuje, że najważniejsze są chęci i otwartość. Miała uczniów z niepełnosprawnościami w swojej klasie - i dzieci były zadowolone, i ich rodzice.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Anna Gmiterek-Zabłocka, dzień dobry, kłaniam się państwu nisko i zaprasza na mój program Twój problem, moja sprawa. Tak samo zresztą jak nazywa się mój profil na Facebooku, tam też zapraszam, bo tam tematy z programu, ale nie tylko, również inne teksty na inne tematy. Dość często, proszę państwa, odzywają się do mnie rodzice dzieci z niepełnosprawnościami, którzy opisują mi trudności, które napotykają ich pociechy w szkole np. wtedy, gdy szkoła realizuje tylko częściowo zapisy z orzeczenia. Pani Joanna mama ucznia z 1 z lubelskich szkół napisała do mnie między innymi: "Nie jesteśmy wstanie wyprosić dyrektora szkoły o realizacji zapisów orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego w postaci terapii integracji sensorycznej. Postępowanie dyrektora jest nieetyczne, albo wprowadza rodziców w błąd, albo celowo proponuje potencjalnym terapeutom rażąco niskie wynagrodzenie".  Rozwiń »
Do tego tematu powrócę w kolejnym programie i do sprawy pani Anny, a już teraz chce też temat edukacji dzieci z niepełnosprawnościami, a dokładniej edukacja włączająca coś co świetnie się sprawdza, ale nie wszyscy nauczyciele chcą czy też nie wszyscy mogą się tego podjąć zapraszam na rozmowę z moim gościem swój problem moja sprawa w Chinach Prusak nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej w szkole podstawowej ogólnodostępnej no właśnie pani Nino pierwszy raz, kiedy trafia do pani dziecko z niepełnosprawnością do klasy masowej pierwszej czy drugiej trzeciej i jakie to zbyła wtedy czy pani pamięta, kiedy były emocje jak pani to porównanie z tym co dzisiaj, kiedy już czworo takich dzieci pani wychowała pamiętam te emocje i myślę, że jak należy pamiętać bardzo długo jeśli nie zawsze strach przede wszystkim strach taki ludzki strach poczucie zagubienia ja wtedy w ogóle byłem początkującym nauczycielem bez jakiegoś większego doświadczenia ogólnie w nauczaniu, a jeszcze w tym bardziej nauczaniem dzieci z niepełnosprawnością oprócz tego strachu to takie poczucie, że ja mogę zrobić trzeba temu dziecku, że mogę nie dać radę, że nie znając tematu nie znając jego zaburzenia mogę spowodować po prostu wieki straszne rzeczy ja myślę, że tak wielu nauczycieli właśnie myśli tak, ale pani ten strach przełamała, bo rozumiem, że nikt nie nie stał nad panią nie zmuszał musisz wziąć też dziecko do siebie do klasy nie nikt nie zmuszał była ta propozycja usłyszałam też historię chłopca, który właśnie z innej szkoły został przeniesiony był w klasie integracyjnej, która się rozsypała właściwie nie było pomysłu na tego chłopca i moja klasa ogólnodostępna przy 26 osoba rzeczywiście wyzwanie natomiast od czego zaczęłam wtedy zaczęłam od natychmiastowego zapisywania się na wszelkie kursy możliwe to po pierwsze, rzecz druga i chyba naj naj ważniejsza i najwięcej mi tutaj gadająca to była rozmowa z mamą stały kontakt wiele przegadane godziny mama pod zwałami literaturę i pierwszą książką, którą przeczytałam to były była książka świr dziwadła zespół Aspergera to mit dawało jakiś obraz nakreśla całą co jest istotne na co zwrócić uwagę, jakie są relacje po prostu chciałam zrozumieć tego chłopca tak to jest ważna co pani mówi, bo często jest tak niestety wiem to z relacji rodziców, że nauczyciel zaczyna od dokumentów tak od orzeczenia opinii ustalanie nie wiadomo jakich zasad dotyczących właśnie tej poradni psychologiczno-pedagogicznej tymczasem pani do tej pory o tym w ogóle nie powiedziała no tak jest rzeczywiście się o mnie ten dokument nie jest centrum wszechświata i nie jest najważniejsze, choć jest jest rzeczywiście ja mam takie poczucie, że mam taki obowiązek taką konieczność zapoznania się z dokumentem i kobieta natomiast przy grobie to później przede wszystkim zapoznaj się z dzieckiem i to też nie jest dziecka zaburzeniem nie jest dziecka niepełnosprawnością dysfunkcję tylko z nim staram się je obserwować poznać nasz teraz już w tej chwili tak po tych kolejnych doświadczeniach rozmowy z rodzicami też sobie zostawia na później poza rodzicami każdą emocję olbrzymie emocje prawda na pewno po majówce mieć obraz dziecka taki jak taki jeszcze nie czystą kartkę tak nie zamazany Niemasz licowane jakimiś przeżyciami historią emocjami innych osób i dopiero wtedy, gdy tydzień 2 spotykam się z rodzicami mówi o swoich obserwacjach mówi co wice i jaki mam plan rodzice mówią o tym jak to funkcjonuje w domu i nie wyobrażam sobie dalszej drogi bez tej bardzo mocnej silnej współpracy tutaj jedno 1 stanowisk tak musimy wypracować sobie myślę, że bardzo ważne w tym i momencie zbudowanie relacji z rodzicem rodzic musi poczuć się jego dziecka z bezpieczną Bundestagu nic nie zbudujemy dalej i ich naprawdę toczy zacznie natychmiast pisać czytać liczyć to tutaj i nie jest najważniejszą kwestią jest zawsze tak sobie myślę, że dzieci z niepełnosprawnością w tej chwili mają też jak by takie odstawienie systemowe tak mają różne zajęcia dodatkowe poza domem w domu w szkole poza szkołą natomiast moją rolą i jest dać temu dziecku poczucie bezpieczeństwa stanąć naprzeciwko jego powszechne i pozwolić mu się rozwijać, a z punktu widzenia tej w tej pozostałej ponad dwudziestki dzieci no bo tak rozumiem, że oni też pani cały czas myśli prawda i jeśli tak zastanawiam, bo znam takich nauczycieli, którzy mówią, aby te dzieci nie są empatyczna nie potrafią podejść porozmawiać zaoferować chęć pomocy tymczasem to są często bardzo małe dzieci i nie mam tutaj zupełnie inne doświadczenia w tej kwestii właśnie uważam, że dzieci są bardzo empatyczny, tym bardziej chyba te małe i tak jak innym obserwuje zachowanie moich dzieciaków czy też nawet ogólnie tak nasza szkoła jest dosyć specyficzna też mamy bardzo dużo oddziałów integracyjnych, ale mamy też oddziały specjalne akcje są dzieciaki z różnymi też z zaburzeniami i to się różnym stopniem niepełnosprawności w szkole masowej dziedziczyli pełnosprawny lwicę przechodzą bywają razem w różnych sytuacjach ja mam takie oświadczenie, że właśnie dzieci są bardzo empatyczny bardzo otwarte jest moimi trasami rokrocznie biorą udział w willi jakichkolwiek sytuacjach, gdzie są też dzieciaki tak nawet, choć Skra specjalne pamiętamy była olimpiada dla le dla uczniów klas specjalnych my poszliśmy jako goście przybijanie piątek trzymanie kciuków tak naprawdę taki wspaniały doping to są tak budujące rzeczy i tak warto i właśnie, kiedy mogliśmy głosować na projekty do budżetu różne takie naprawdę atrakcyjne dla dzieci moje bez chwili wahania powiedziały, że dzwonki wyciszyć dzwonki, bo my mamy dzieci, którym jest jak, w którym to przeszkadza wycieczki jak kiedyś miałam chłopca z autyzmem, który nie wiem nie mogę powiedzieć Nisko funkcjonował tak, ale dzieci czuły, że jest zdecydowanie inny i zdecydowanie inaczej reaguje nie porozumiewa się z nimi nie łapie kontaktu wzrokowego nie bawi się taki sposób jak one one zaczęły intuicyjnie bawić tak jak on uczyły go perełce w oczach mamy, kiedy byliśmy na wycieczce i dzieci mówiły dopingował mu strasznie jakiś tam rozgrywce sportowej i powiedział o nim nasz to są takie chwile, dla których warto sobie powiedzieć, że te nieprzespane noce i tam cały czas myślenie o tym co zrobić takie uważam, że rolą nauczyciela to ta jest takie wielkie otwarcie poszukiwanie nawet czasami intuicyjne, bo metoda, która odpowiada danej niepełnosprawności akurat w tym przypadku może nie zadziałać tak, bo to jest właśnie cała UE i indywidualizacja to, że każde dziecko jest inne ma inne potrzeby inaczej reaguje mimo tego samego deficytu czy dysfunkcji, a czytanie tym pozostałym dzieciom tłumaczy cel jest temu konkretnemu dziecku z niepełnosprawnością tak rozmawiam z dziećmi wielokrotnie zwykle robię to też taki sposób na początku kiedy, korzystając z okazji, kiedy dziecka nie ma n p . nigdy nie nazywamy uważam, że nie jest potrzebne dzieciom szczególnie w tym wieku one nie rozumieją takiemu nie muszą tego wiedzieć natomiast mówić o trudnościach i to tak bardzo konkretnie przeszkadza mu, kiedy zachowuje się głośno tak tobie przeszkadza analogicznie też masz swoje sytuacje trudne ja również nie przeszkadza, kiedy te w czasie lekcji tak BRE i staram się, gdy taką rozmową pokazać, że każdy z nas jest inny każdy ma swoje potrzeby i że my jesteśmy po to, żeby razem stworzyć coś fajnego, żeby nam to było dobrze, a będzie nam dobrze wtedy, kiedy się wzajemnie na siebie tworzymy jeśli chodzi o te historie z muzeum, którą pani opowiadała tutaj na kongresie osób z niepełnosprawnościami, toteż wiele pokazuje lekcje muzealne w klasach dwudziesto sześcio osobową uczestniczy w zajęciach zajęcia atrakcyjne jest fajnie, ale trwają dosyć długo tak jak to w muzeum nie można dotknąć nie można poczuć eksperymentować trzeba oglądać słuchać dla dzieci to wyzwanie, więc uczeń z niepełnosprawnością zmęczony nie przeszkadzał panował nad sobą natomiast po prostu się położył i pytanie nawet nie pytanie stwierdzenie proszę pani on leży piach tak wice, a dlaczego, bo on potrzebuje, a ja mogę się położyć nie, bo ty tego nie potrzebujesz tak i to właśnie wydaje się, że oto chodzi, ale nie było żadnej dyskusji, ale też potrzebuje tarczyca jest zmęczony nie on wiedział, że ja w tym momencie nie potrzebuje mój kolega tak to zrozumienie jest wynikiem tych rozmów tego bycia razem w różnych sytuacjach o przypomniało mi się teraz jak pięknie dzieciaki i jeśli dziecko nie wpaść nie może jest skrótem nowe jej nie może tego mówić ani na wszystkie uroczystości klasowe przynoszą bezglutenowe odcinek piękne prawda no tak, bo tata to rzeczywiście mógłbym pamięć jest najważniejsza, ale też sobie myślę, że z drugiej strony czasami słyszymy o tym, że rodzice zachowują się niewłaściwie tak rodzice tych zdrowych dzieci, gdy n p . są przeciwni dziecku niepełnosprawnemu albo mają pretensje, że dziecko przeszkadza innym lekcji czy pani sobie wyobraża taką rozmowę właśnie trudno może miała pani takie rozmowy z rodzicami co wtedy z wszystkimi przypadkami, z którymi się spotkamy do tej pory nie było takiego kłopotu było w porządku tak też, że dzieciaki nie mniej nie miał jakichś takich strasznie trudnych zachowań nie była agresywna absolutnie wyobrażam sobie, że w momencie, kiedy pojawiłyby się te zachowania, kiedy byłaby jakaś dezintegracja klasyki trudności w prowadzeniu lekcji rodzice dzieci i niepełnosprawnych są też poczucia bezpieczeństwa dla swoich dzieci poczucia takiego pełnego rozwoju boją się o to, że dziecko z niepełnosprawnością zakłóca ten proces, że można, by więcej, a on nie pozwala wyobrażam sobie, że taka rozmowa jest strasznie trudna natomiast myślę sobie, że montaż jest to nieuniknione i że trzeba być na to gotowym i mieć taką gotowość rozmawiać o trudnych rzeczach z różnej perspektywy i myślę że, gdybym znalazła się w takiej sytuacji to też nie próbowałaby wyciszać zapytam panie jeszcze ochotę jeśli chodzi o takie sytuacje najtrudniejsza w pracy z dziećmi z niepełnosprawnościami czy w ogóle takie takie były też pani pamiętam dla mnie to w trudnych należą rozmowy z rodzicami może teraz już po tych doświadczeniach jest nim łatwiej, ale na początku tak, choć wydaje się, że jestem osobą bardzo empatyczną i jestem też matką moje dzieci są zdrowe pełnosprawne natomiast coraz starszy pan taki niepokój, bo oni prawda wyobrażam sobie, jakie mu jak spotęgowany to musi być niepokój rodzica dziecka z niepełnosprawnością i kiedy rodzice mi opowiadają o różnych trudnych sytuacjach o swojej trosce o jutro swojego dziecka, kiedy słyszę, że mama mówi bardzo się boję co będzie, kiedy mnie zabraknie to są chyba dla mnie największe trudności dla mnie, choć dla człowieka natomiast jako dla nauczyciela i nie muszą wtedy dać wsparcie czuje, że żyje musi wtedy powiedzieć, że jesteśmy tu i teraz i teraz zrobimy wszystko, żeby to wszystko było zaopiekować się po prostu wie pani o tym, że są w tej chwili te problemy rodzice i zgłaszają, że edukacja włączająca, że są jakieś na linii poradnia psychologiczno pedagogiczna wystawianie opinii orzeczeń są jakieś problemy i to spory część dzieci gdzieś tam zostaje w domach części dzieci ma bardzo niewiele np. w indywidualnych lekcji sama sam z nauczycielem, gdybym pani zapytała czy pani zdaniem każde dziecko z niepełnosprawnością zasługuje na szansę na to by spróbować właśnie być w szkole włączone w edukację tak czy nie zdecydowanie tak trochę trudne pytanie, bo rośnie z stopień niepełnosprawności i na nie ukrywajmy bywa także, że może być zagrożeniem dla tej całej reszcie klasy czy nawet dla tego dziecka badacz c tak bo, bo jest wiele różnych czynników, które wpływa na to że, że pojawiają się różne zachowania natomiast nie idzie dobrym rozwiązaniem jest zamknięcie się na na wszystko tak bardzo fajnym pomysłem jest uważam edukacja włączająca z wyborem ścieżka indywidualna i włączanie plastyka muzyka wf edukacja informatyczna wspólne wycieczki wspólne imprezy myślę, że nie można zabrać dziecku z niepełnosprawnością rówieśników po prostu nie na ile się da na tyle włączać próbować być otwartym i tyle po prostu próbować to, gdyby pani miała na koniec przemówić do nauczycieli, którzy się boją boją się tak jak pani śpiewała tak strach jest rzeczą ludzką, ale próbować dać szansę też sobie zmierzyć się sprawdzić czy to rzeczywiście się nie udaje może się nie udać mam taką świadomością może, ale myślę, że naprawdę warto spróbować, dlatego że też nie jesteśmy sami w tym wszystkim nie jesteśmy naprawdę często nauczyciele mówią tak mamy specjalistów mamy rodzica wszystko mamy atak naprawdę na co dzień spieszą się też sami to też prawda pozostajemy sami, ale dziś mamy już nauczycieli wspomagających mamy asystentów mamy tak wtedy zwane leczenie tak czy opiekę mamy dziś tego psychologa za drzwiami którzy, który nas wesprze pomoże mamy kogoś, kto w sytuacji jakiejś trudnej jest w stanie nam pomóc po prostu choćby od zadawać dziecko tak, by zabezpieczyć się pomóc w zabezpieczeniu reszty klasy, a jeżeli nie podejmiemy tego typu było tego wyzwania to nie wiemy czy nie skrzywdzi szliśmy tak czy może, że może być to wyszło w przypomina mi się teraz taki obrazek z ptaszkiem nagrała jeszcze co będzie jeśli składnych akcjach będzie jeśli polecić tego się trzymajmy jeśli państwa dziecko doświadcza problemów w szkole problemów, które wynikają z niepełnosprawności problemów, z którymi szkoła nie chce czy też nie może sobie poradzić można w tej sprawie pisać do inicjatywy chcemy całego życia takie zgłoszenia przyjmuje również Rzecznik Praw Obywatelskich, a już teraz u nas skrót informacji Radia TOK FM
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: TWÓJ PROBLEM - MOJA SPRAWA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA