REKLAMA

Co skrywa szafa profesora architektury? Remanent prof. Sławomira Gzella

OFF Czarek
Data emisji:
2018-11-07 11:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
36:55 min.
Udostępnij:

Prof. Sławomir Gzell z Wydziału architektury Politechniki Warszawskiej opowiada o wystawie bardzo bliskiej jego sercu, prezentowanej na Politechnice. Rozwiń »

Więcej: https://niaiu.pl/events/remanent-nostalgia-magazynow/ Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
W studiu gość, prof. Sławomir Gzell z Wydziału architektury Politechniki Warszawskiej, dzień dobry, witam serdecznie, dzień dobry. A na wydziale architektury Politechniki Warszawskiej tak się przypadkowo zupełnie, a może nieprzypadkowo składa, że do piątku bardzo interesująca wystawa, a pan profesor być może sprawi swoimi magicznymi architektonicznymi wpływami, że i dłużej. Co to za wystawa, panie profesorze, dlaczego jest tak bliska pana sercu, że chce pan przedłużać? Rozwiń »
No cóż to wystawa pokazuje inne większość tego co zaprojektowałem w ciągu czasu, jaki upłynął od dyplomu, a nawet jeszcze kilka lat przed dyplomem, bo będąc studentem robiliśmy z kolegami z roku główny konkurs architektoniczny na wysyłaliśmy je tam, gdzie trzeba z rozmaitym skutkiem zresztą, ale prawdę powiedziawszy nie jestem i tak z nich dumny, bo były one mimo tego, że były studenckie były niezwykle dorosłej generalnie rzecz biorąc wpisywały się w taki ogólny trend projektowy, jaki wtedy dominował, czyli usiłowały być prawdziwie modernistyczne to była to, czego nas uczono na wydziale, bo przypominam to były lata sześćdziesiąte, kiedy obsada profesorska wydziału to byli ci wszyscy bogowie modernizmu, którzy projektowali w Warszawie i w innych miastach w Polsce właśnie budynki modernistyczne i plany modernistyczne robili, a przedtem robili to samo przed wojną został w czasie wojny w rozmaitych tajnych organizacjach również w ten sposób chciała podzielić używaliśmy w projektowaniu, ale to nie było żadnych zużywanie się do głosu służba Polsce tak jak się wtedy rozumiano, czyli praca dla tego co będzie po wyzwoleniu no ale w 2 kosztem

Ten modernizm wciąż panu w duszy gra Czyżby panowie, by pan mógł to pan wysadził cały modernizm w Polsce ważną 

Myślę, że w ogóle niczego nie należy wysadzać z tych rzeczy, które były zaprojektowane zbudowane, bo w inny niektóre z nich tak czy inaczej w sposób naturalny przeminą mówiąc krótko, ale i nieładnie rozpadną się, ale trzeba pamiętać, że modernizm był pewnym elementem naszej jest pewnym elementem naszej historii i historii ogólnie rozumianej i historii architektury urbanistyki, więc pozbywanie się jakiegoś fragmentu tej historii nie ma żadnego sensu trzeba tylko wydaje się nie tyle opisywać inaczej tylko w inny sposób patrzeć na to co było robione kiedyś i dlaczego tak było robione not Dead to co prawda panie profesorze, ale żarty, która ma można, by rzec ten stopień przydatności do spożycia po prostu materiału waży natomiast w momentach, kiedy pewne budynki dobiegają już swoich dni to pojawiają się inicjatywy ocalenia od zapomnienia i powiedzenia dobrze to jest dla nas cenne no i są tacy, którzy chcieliby trochę taki budynek na kroplówce utrzymywać bez względu na koszty tak na utrzymywanie na kroplówce może nie ma sensu tutaj o kosztach też chyba z drugiej strony nie ma co mówić, bo czasami one są wysokie, a czasami, gdyby pojawił się nowy gospodarz to może aż tak wysokie, by nie byłeś trudno tutaj mówić o nie opierają się na jakiś przykładach, ale jak zaczniemy mówić o przykładach jak po prostu przejdziemy jakieś niepotrzebne detale dochodzi sprawa ogólną na wszyscy mieszkamy żyjemy w miastach modernistycznych generalnie rzecz biorąc ten fragment tej historii postmodernistyczny był dosyć krótki i przez to, że pozwalał na zbyt wiele to spowodowało to, że dość szybko żeśmy się nim tak mi się wydaje, że dość szybko żeśmy się nim znudzili i znowu zaczęliśmy szukać pewnych trudniejszych rozwiązań to znaczy takich, gdzie powściągliwość czy też nim panowanie nad własnymi odruchami projektowym jest ważniejsze i stąd taką estymą dzisiaj cieszy się ciemne nazwijmy to ogólnie Neo modernizm, czyli z 1 strony nie odżegnywał mieszają od wszelkiego rodzaju detali zdobnictwa nawet na obiektach, a z drugiej strony trzymanie się tego co nazwałbym funkcjonalizm, czyli musi to czemu służyć to wszystko co projektujemy, czyli funkcja Okrzei, ale funkcja opakowania nowe ozdoby mniejsze papieru niż ten, który używano wtedy, kiedy poszukiwano takich bardzo oszczędnych oszczędnych rozwiązań Jankowskiej modernistycznych, który kiedyś dominował, które można, by nazwać za niektórymi opracowania misja morskimi zapomogi takiej bohaterskiej tych kongresów międzynarodowych architektury nowoczesnej ten kostium dzisiaj nie obowiązuje, bo był odpowiedni dla tamtych czasów poszukiwania oszczędności za wszelką cenę, bo to, żeby przekuć te cięcia budżetowe oszczędności w ilości mieszkań, która wtedy była potrzebna w miastach dzisiaj też mieszkania są potrzebne, ale nie jest to rzecz tak rozpaczliwa jak w czasach, kiedy międzynarodowe kongresy, czyli pensją powstawał w latach od wczesnych latach trzydziestych maj 2017 szukam czegoś w katedralnej starej komodzie, ale zamiast tego czegoś znajduje coraz więcej rysunków własnych, który w są to elegancko wykreślone matryca, ale i szkice do nich mają daty z czasów moich studiów i wszystkich późniejszych dziesięcioleci po raz pierwszy obejrzałem chyba w całości swoich projektowy dorobek tak niechcący dokonany remanent budzi nostalgiczne wspomnienia znów przeżywam projektowe rozterki nie brakowało też anegdot o zdarzeniach w ludziach, dzięki którym powstał oglądany stos papierów, ale przecież nie był to jakiś papier zapisana jest z nich nieskromnie to bowiem oprócz zwykłych prywatnych wspomnień historia projektowania od lat sześćdziesiątych wieku dwudziestego tak tak napisałem w spójną ofertę z takim zapleczem nazwijmy to reklamującym tę wystawę, o której pan wspominał na początku, bo rzeczywiście tak właśnie było zacząłem zastanawiać się co z tego wszystkiego co w tych komoda wspomnianych w tych szufladach leży co powinienem zabrać ze sobą do domu przez moje, a ponieważ siłą rzeczy zaczynam przymierzać się do końca aktywności nie rozwali technicznej w ZUS może mnie ustawa ustawa z NFZ wygania nas pełnych życia i wigoru i 70 latków, ale bronimy się na 1 i przeznaczają swoje strajk okupacyjny nie nie dla Chin i wychowanie na znak protestu nie tego oderwał możliwa w ten projekt od lat przy czym przyzwyczajenia mamy zupełnie inne broni nas raczej to, że coraz więcej studentów zgłasza się do grupy osób, po której tutaj mówię po to, żeby były to osoby, żeby to osoby były ich promotorami, żeby były to osoby prowadzącej ćwiczenia wykłady na Vuelcie wykłady są nieskromnie powiem coraz lepiej oceniamy nawet, że nawet moje, więc wydaje mi się, że to jest to co nas broni my te doświadczenia, bez którego niektóre mamy i bez którego żadna uczelnia na w dłuższej perspektywie sobie nie poradzi, ponieważ był taki okres na uczelniach, że nie można było przyjmować nie nowych pracowników z powodu ograniczeń etatowych na to nie bardzo mieliśmy komu przekazywać doświadczenia odrywa się to trochę rozluźniło przychodzi coraz więcej młodych osób do pracy w związku z tym, współpracując z nimi mamy szansę te marsze w cudzysłowie mówiąc szkoły projektowania, które żeśmy odziedziczyli po naszych poprzednikach przekazać dalej osobom, które będą w LM ten ciężar dźwigały, jeżeli oczywiście dostatecznie wcześnie się nie zorientują się często ciężar nie prysnął gdzieś remanent, czyli nostalgia magazynów to tytuł wystawy, która do piątku, ale być może dłużej zobaczymy czy profesorowi się uda prof. Sławomir Gzell z wydziału architektury Politechniki warszawskiej studio i o tym od tej nostalgii porozmawiamy po informacjach informacja o godzinie jedenastej 20 lat w studiu prof. Sławomir Gzell z wydziału architektury Politechniki warszawskiej, a na tym, że wystawa zatytułowana remanent nostalgia magazynów, czyli tajemnice szaf prof. Gzella można, by rzec mu, ale bilet faktycznie było tak jak pan pisze, że zaczął pan przeglądać starali, o ile to ja się pan zadumał i to uda, a moment, która tak też WSK była również również, dlatego że nie uważam, że architekt urbanista arch. arch. Urbański OSK jedno powinien kierować się tytułem filmu, że MON Thompson rozważna i romantyczna i nawet napisałam ostatnio taki tekst zatytułowany być jak Emma Thompson chodzi o to, że w architekt z 1 strony powinien być twardym biznesmenem rozumiejącym, dlaczego po co komu i w jaki sposób projektuje i kierować się tym wszystkim co można, by nazwać jakąś racjonalnością, ale z drugiej strony tak jak bohaterka tego filmu powinien być również romantycznym to znaczy ja nie wstydzić się okazywania uczuć również uczuć co do przeszłości i w przypadku tym, którym pan wspomniał tego wyciągania z szafy rozmaitych dawnych rysunków rzeczywiście poczułem się po pierwsze, młodszym poczułem się rozbrojony z tych wszystkich doświadczeń, które zdobyłem przez 50 lat od czasu dyplomu poczułem się jak ktoś, kto dopiero zaczyna i to było właśnie takie nostalgiczne spojrzenie no bo jak można nie zastanowić się z samym sobą jeśli się w szafie znajduje się projekt z czwartego roku studiów zabudowa mieszkaniowa dla bodajże Augustowa, który jak ona dzisiaj może być tak nie narysowała jednak te rysunki budzą jakiś wspomnienia to samo było z rysunkami odręcznymi, które się przechowały z 60 trojga trzeciego roku z Augustowem wdrożona nie ma, skąd to był studencki projekt zresztą dodam od razu, że i późniejszy projekt, który też robiliśmy dla Augustowa to był konkurs na zabudowę dzielnicy dzielnicy lecznictwa uzdrowiskowego tak się nazywała to był rok siedemdziesiąty czwarty, o ile pamiętam dostaliśmy z kolegą pierwszą nagrodę w tym konkursie zaczęła się realizacja oczywiście w tamtych czasach zaczęła się od tego, że ktoś, kto wiedział jak wygląda plac budowy, ale nie wiedziało, o co chodzi w tych rysunkach zaczął od lewego górnego narożnika działki po prostu wycinać drzewa jak leci to, które tam oraz wizjonerskich rozbraja żebrak z wizją Barroso jest wielu latach 3 tysiące 17 lat w każdym razie w 2 na szczęście zabrakło pieniędzy na ten projekt las się ostał niestety projekt się nie ostała wydaje mi się, że nie był zły raczej powie zaliczył go, by wśród tych swoich projektów do pierwszej piątki, a czy miał pan panie profesorze tak dzieje jest, że został trzecim w oczy zajrzał pan wewnątrz siebie i pomyślał sobie kurde, tak w taki byłem tak chciałem a kiedy rozglądam się dookoła to widzę, że po prostu idea no dobrze tutaj trochę imputuje, ale może w ale im i nasza architektoniczna brać po prostu daje to rodzinna rozlewnia działała w Baju działa tak w jesteśmy po prostu ich tutaj można sobie wstawić tylną oś można w ten sposób posądzać mnie to pytanie czy pan tak nie takich czy raczej duma czy też takie o to znaczy ja głównie zajmuję ja nie zajmuje się żaba dużo ocenianiem kolegów, ale dwoje prawą zajmuje się raczej jeśli już jakimiś myślę innym niż sobie w to są raczej moi uczniowie, których są całe dziesiątki już w tej chwili na jej musiał powiedzieć, że z, że w wielu z nich w większości mogę być dumny, jeżeli ktoś po obronie dyplomu robionego umie 2 lata później dostaje złotego lwa w Wenecji na Biennale no to znaczy, że jednak czegoś, czego się, czego się nauczył, że problem nie jest tym, czego się uczą studenci architektury tym co potem z tą wiedzą mogą robić albo projektować dziś interesująco poza granicami albo no ale proszę się rozejrzeć nauczono w końcu jesteśmy nawet w budynku, który jest świetny to są też przecież absolwenci naszego wydziału wojenny z punktu widzenia architektonicznego tak, ale urbanista wypowiedział co za debil zezwolił na to, żeby uliczka, przy której powstają wielkie budynki mieszkaniowe wyglądała jak but not uliczka w kursie na jakiś fi główna bolączka we wsi, kto pozwolił na to, żeby to co tak od razu tak jak ja to rozumiem, ale czy prawdę powiedziawszy wolałbym, żebyśmy porozmawiali o pięknej wielkości architektury niż o tych nieporadnych króla lwa Finlandii, ale wiem, że wszystko potrafią zepsuć harmonię oraz inwestorów, którzy przez wiele lat dzisiaj to się trochę zmienia myślenie wyłącznie od 1 stronie odpowiedzialności to znaczy odpowiedzialności za to, żeby jak najwięcej zarobić no właśnie z myślą o tym, połączeniem no bo czy może być architektem, który tylko buja w obłokach i na galerię, ale też czy też trzeba mieć świadomość tego że, że ta architektoniczna wizja jasny ona się zdarzają z tym światem realnym, czyli właśnie i z inwestorami i z urzędnikami, ale taka rzeczywistość w w 2 odniosły się do Polski tylko w Polsce istniała zawsze to moja mistrzyni Hanna Adamczewska Wejchert wielokrotnie odpowiadała na takie tematy, dlaczego architekci brali udział w tworzeniu tego bieda modernizmu i projektowanie i te dzielnice mieszkaniowe, które wyglądały tak, że sporo osób chciało z nich tydzień po wprowadzeniu się od razu się wyprowadzać MOK taka była rzeczywistość nie było niczego innego szczegółu można wtedy mówią o czasach, kiedy Adam czeska projektowała Bytom gra główną część Tychów walka była rzeczywistość, kiedy jest w siedemdziesiątym siódmym roku już z kolegą z 2 kolegami zaprojektowaliśmy dzielnicę mieszkaniową Morasko w Poznaniu to był rok siedemdziesiąte siódme staraliśmy się zaprojektować ją także wejść wszędzie tam, gdzie jest to możliwe była zwykła normalna ulica Zana obudowana z 2 stron ze zróżnicowaną zabudową mieszkaniową żeberka wszystkie te ulice wychodziły z jakich placów miejskich, które były miejscami spotkań mieszkańców i staraliśmy się do tego dopasować produkcja fabryk domów, które w Poznaniu wtedy działały i okazało się, że jest to możliwe, ale co się stało to by projektowanie zajęło 233 lata i brokuły dziewięćdziesiąty mu usunięcie 8 czy osiemdziesiątym już w zasadzie nikt nie chciał mieszkać w takich z tych nowych mieszkańców w domach z wielkiej płyty, bo się okazało wtedy wszyscy mieszkańcy przyszli obecni gracze wtedy obecni byli w tych dzielnicach budowanych nagle zdaliśmy sobie sprawę z tego, że wolność, która do Polski przyszła oznacza również wolność wypowiedzenia tego, w czym i, gdzie chcemy mieszkań w i cała ta dzielnica zrobiła wielką klapę to znaczy nikt nie budowano je mimo kradzieży gotowych projektów, ale co się okazało potem formalnie weszliśmy w okres tego co nazywa się postmodernizmu, a jeżeli chodzi o tę dzielnicę to do dzisiaj właściwie nic na tym terenie nie zostało zbudowane poza jakimiś oderwanymi od siebie nawzajem niezwiązanymi ze sobą w gminie osiedlami deweloperów tych, którzy akurat tam mieli jakieś działki, czyli my, czyli właściwie to połączenie z Warty od północy jest z rozpoznaniem poprzez te dzielnice i poprzez Uniwersytet Morasko, których pamięć no nie udało się nie mnie nie nie powstało żadne takie powiedziałbym zaprojektowany w całości i przemyślane i środowisko do mieszkania ten Habitat, który tamuje się pojawić świętej w świetnej krajobrazowej sytuacji no nie powstał, ponieważ się tak możliwości, które przedtem istniały zniknęły, a nowe polegające na tym, że angażuje się prywatny kapitał poprzez skłócenie poszczególnych posiadaczy tego kapitału i z ich ze sobą nawzajem za radą miejską spowodowały, że właściwie nic nie zrobiono, czyli to jest dzień Signum et temporis czasu tego tuż po osiemdziesiątym dziewiątym roku, które niestety do 2 tam do dziś za 1 wyjątkiem czy architekci w Polsce są w tym nieraz tak bezsilni mówi architekci są w zasadzie bez silnie jak nowo w to znaczy są bezsilni w tym sensie, że wpły w środowiska, a Thomas i poszczególnych osób na sposób zagospodarowania miast jest bardzo, ale to bardzo ograniczony jedynie przeszkadza wam bardzo nam przeszkadzać była, ale nic nie robicie w tym kierunku, żeby wziąć na arenie jeszcze nie wyszliśmy, z jaką pochód na ulicę należy, że są różne narzędzia już można się dogadywać, by wymyślać Marcin Matczak oczywiście, że nie przeszkadza nam wygrać, jeżeli chodzi o wymyślanie to nie jest dla, bo w taki efekt mojej szuflady są pełne pomysłów projektów takich dzisiejsze dzisiaj zapełnione szuflady noszą właśnie zapełniona natomiast jest taki punkt, do którego dochodzimy swymi pomysłami dochodzimy jest mniej naszymi manifestacjami wyrażanymi grupowo albo pojedzie albo jednostką i nagle okazuje się, że nie miasto nie może na to pójść, bo jak wszyscy wiemy za 4 lata jak ktoś będzie nas rozliczał się z tego co się dzieje, a poza tym trwa moim zdaniem i chyba najgorszą rzecz z tego, o czym mówimy po otrzymaniu mandatu radnego prezydenta burmistrza wójta natychmiast taka osoba wie wszystko i naprawdę nie potrzebuje wtedy żadnych doradców dotyczących przestrzeni, czyli tego dobra wspólnego, który o, którym wiele osób nie wie, że w ogóle istnieje i że zużywa się szybciej niż woda powietrze i tam coś jeszcze Pojezierza zabudowane w dowolny sposób nie dalej jak w ubiegłym tygodniu przyszła do mnie studentka Masza, która w ciągu dnia robić dyplom z pytaniem czy ona mogłaby zrobić coś takiego w tym, by bronić to by pokazało, że fakt, że wokół warszawskiej gminy przeznaczają praktycznie wszystkie tereny rolne na byle jak stawiane magazyny rozmaitych wielkich firm niszczy właśnie to co nazywamy wspólnym dobrem tym są wspólną przestrzenią, bo ona pracuje w takiej firmie i narzędzi jak te magazyny tu użyła słowa ja nie parlamentarnego coś co te magazyny czy wszystko jedno co to jest warsztaty pracy, jaki styl miejsca pracy niszczą wieść o w mundurach przestaje być wsią w każdym znaczeniu tego słowa jako miejsce produkcji żywności dobre miejsce do zamieszkania i t d . czyli świadomość już wśród tych dwudziestolatków istnieje natomiast jak wiedza ta bariera, której pan, o której tutaj rozmawiamy z urzędami w gminnym miast w morze morze może urzędnicy nie bardzo są złe środowiska, które w czuje się bezsilna i w pomyślność nic nie zrobił przez ostatnie kilkadziesiąt lat wrócimy do tego wątku, ale także do pana marzeń i snów i nostalgii po informacjach Radia TOK FM informacji 1140 prof. Sławomir Gzell z wydziału architektury Politechniki warszawskiej z państwa i moim gościem Anny, a na tym, że wystawa jeszcze do piątku, a może dłużej zatytułowana remanent nostalgia magazynów i informacji wracamy po informacji w Ernst państwo moim gościem jest prof. Sławomir Gzell z wydziału architektury Politechniki warszawskiej nostalgię marzenia tęsknoty pana profesora można podziwiać na wystawie są na wydziale architektury właśnie Politechniki warszawskiej w Warszawie przy ulicy Koszykowej 55 remanent nostalgia magazynów to tytuł tej wystawy, a czy myśli Panny zostaje się pan nad tym jak gdyby jakby obok wspomniał pan o tym, że, przeglądając te rysunki Tetra pan odmłodniał to szkice projekty tak traktuje zraszanie czerwona wyzwoliła i teraz ja wam, że takie myślenie, że kurczy to już teraz mam tę energię to, gdyby miało teraz szansę przebudować jakieś miasto Warszawę to byłoby takie w takim stylu w takim tak, by zmienił to by zrobiło w Chinach wydaje mi się, że to narzędzia do jak czy też sposoby projektowania miast nie zmieniły się od od zawsze i zawsze byłem zwolennikiem czegoś co nazywa się z odpowiedzialności urbanisty zaprojektowanie całości miasta dzielnicy nie chce podzielić świata, bo bym przesadził oczywiście, ale jakiś dużych zespołów urbanistycznych, bo tylko one wprowadzają porządek do miasta nie chce tutaj dawać takich przykładów które może nie są najlepsze, ale proszę przyjrzeć się placowi konstytucji w Warszawie, czyli dzielnicy jest duży parking to jest rozważyli ten duży parking w centrum Warszawy toalety, ale nie tylko im to jest przykład bez względu na to co o nim myślimy tego co mogłoby się z miastami stać przystawać ciągle, gdybyśmy wprowadzali do nich duże zespoły urbanistyczne projektowanie jak to się u nas mówi od 1 rzutu przez 1 zespół architektoniczny i są realizowane od początku do końca, czyli jeszcze więcej parkingów z 3 parking może być pod tym placem również w regionalnym należałoby prosimy zwrócić się do osób, które decydują o tym na co wydać pieniądze wmieście, bo w Laosie czy tutaj nie leży pewna słabość tego zawodu czy powołania nie na nich wrażenia, bo wyznaje, ale trzeba pamiętać, że ten plac był projektowany wtedy, kiedy samochodów na głowę człowieka było znacznie mniej niż dziś, jeżeli weźmiemy na warsztat właśnie takiej analityczne n p . czy wszystkie miasta ogrody, w których wszyscy chcielibyśmy mieszkać tak mi się wydaje przynajmniej one rzeczywiście mają taką przestrzeń życzliwą dla człowieka to bene 0 Hougaard przewidywał, że na 5 budynków będą 3 powozy konne kiedyś to był początek dwudziestego wieku, gdzie wciąż na to czekam wciąż nie jest typową zasłonę na 5 budynków lub z fiskusem, a jej proteza no, więc to jest panów już 2 w Lechii czekających na to na PFRON, a potem się okazało, że w 1 budynku są 3 samochody, czyli zmieniła się wszystko co ten co otacza ten budynek i zmieniła się życie zmienił się warunki zamieszkiwania i teraz pytanie co z tym zrobić, aby w tych w tych miastach ogrodach n p . w Hampstead wtedy miał inne ogrodowe Przedmieście w Londynie gdzieś tam z boku zostały wybudowane piętrowe garaże w miejscu nie szkodząc na jej spuściźnie urbanistycznej Echo Łada i jego współpracowników no, więc ja oczekiwałbym, że i w Warszawie w polskich miastach będą powstawały podobne obiekty, które są związane ze zmianą warunków i sposobów życia, a czy jest także architekci nie potrafią spojrzeć w przeszłości przewidzieć pewne rzeczy albo umorzenia aż tak daleko architekci bardzo by chcieli umieć robić takie rzeczy i cały szereg spośród nas takie propozycje daje przy czym wszystko zależy od tego jaki okres tych nazwijmy to prądów w urbanistyce architekturze się trafi wtedy, kiedy żyli ci, którzy trafili na tereny prądy nazwijmy je modernizują żal mi przede wszystkim zajmowali się poprawianiem warunków mieszkaniowych dla tych ludzi, którzy wtedy tego wszystkiego potrzebowali prawda pewne wspólne cechy wspólne pomieszczenia na ostatnich kondygnacjach budynków, żeby w można było zarobić nie do stosunkowo nieduże mieszkania używane na co dzień na cały szereg takich rzeczy w projekt projektowano i wyobrażali sobie ci ludzie, że ci nasi starsi koledzy, że być może z tak będzie zawsze, że przerwał milczenie tego w Wilnie i sposobu zamieszkiwania dla warst w, które nie były najbogatszymi ciągle będzie na takim poziomie dzisiaj okazało się, że chcemy więcej i słusznie wszyscy chcą więcej, by mieć lepsze warunki do mieszkania były lepsze środki do podróżowania po mieście na tak jak powiedziałem, że zmieniła się zmieniły się zmieniła się świadomość mieszkańców miast i teraz miasto jest czymś utrwalony w prawie oraz na zawsze no bo do pytania, jeżeli z nowym pokoleniu chcemy inaczej mieszkać to co zrobić z tym co było do tej pory wybudowane już musimy zdawać sprawę, że mieszkamy ciągle w modernistycznych miastach w miastach wybudowanych w latach sześćdziesiątych siedemdziesiątych osiemdziesiątych wszystko to istnieje i mieszkamy w tym in 2 nowe budynki są jedynie jakimiś 3 zespoły budynków są jedynie jakimś dodatkiem do tej masy zabudowy, która istnieje my teraz pytanie jest następujące co zrobić z tą masą zabudowy, która istnieje propozycji czy też prób było jest bardzo duża od Warszawy w Warszawie spółek sprowadzano kolegów z Berlina, którzy pokazywali przykłady zmiany, jakie dokonują się w dzielnicach zaprojektowanych właśnie w czasach, o których mówiłem szczególnie w Berlinie wschodnim, ale co się okazało, kiedy zaczęliśmy przymierzać się do takich zmian w Warszawie, że tam była inna jest sposób im innych, kto inny był właścicielem tych u nas były to spółdzielnie i spółdzielnia jako ciało odpowiadała i za zna zasady te budynki no i była ich właściciele, czyli mogła z nimi zrobić co chce, a tam jakimiś lub w znacznym procencie udziałowcy we wspomnianym w Berlinie było miasto w związku z tym miasto jako siła dominująca zaczynała te dzielnice przerabiać czy nie należałoby u nas może inaczej zmienić, ale nie chcę mówić o zmianie własności spółdzielczej ba spotkanie coś złego gdzieś tutaj zaraz za rogiem, ale wiem, że inni, ale trzeba pamiętać o tym, że działamy w innych sytuacjach n p . to osiedle, które wyznacza, którego likwidacja w San Luis wyznaczała koniec symboliczny koniec modernizmu siedemdziesiątym drugim roku zostało wysadzone w powietrze zostało dlatego zniszczone, że miasto miało wiele do powiedzenia w roli jeśli chodzi o zagospodarowanie przestrzeni w tym miejscu mimo, że to też była w inne osiedle zaprojektowane przez znanego japońskiego amerykańsko japońskiego architekta jak masa takiego dzieło sztuki można powiedzieć zlikwidowana w wielkiej Brytanii cały szereg takich osiedli się likwiduje, ale to też, dlatego że udziałowcem umowę, o którym można do likwidacji przeprowadzić jest miasto lub miasto wypłaca właścicielom jakieś odszkodowania za zniszczone budynki, a u nas nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że nagle w miasto ze swojej kasy wykłada ileś milionów złotych wysadzamy powiedział w powietrze pół na nie wymienię żadnej dzielnicy w warszawskiej i przenosi ich mieszkańców, gdzie indziej no właśnie, gdzie w, a poza tym do magazynów win, a oto jak wcześniej, ale poza tym wydaje mi się, że w wielu miastach wytworzył się nawet pewien snobizm na mieszkanie właśnie w obiektach w domach budowanych stają się w tamtym okresie nawet tych, które przez wiele lat uważaliśmy za jakiś najgorsze do zamierzali DeNiro i nostalgia w no właśnie takiego bana Australia tak ale gdzie pan ja miałem w inny być może miałem to szczęście, ale starałem się w las tym mecz w tej wschód od nas chciał być w twórczości w tej swojej pracy urbanistycznej robić zawsze to na co miałem ochotę to znaczy dawała pracę na uczelni dawała mi tutaj pewną dowolność doboru tematów którymi się zajmowałem na jej ci młodzi ludzie, z których też inwestowanie ma sens no bo to też jest jakieś moje dzieło czuje się pan spełniony w taktach dziękuję bardzo źle czuje się spełniony w i wszystkie te dyplomy, które teraz u mnie się robi, bo miałem 150 dyplomantów już do tej pory, ale teraz ci następni to jest taki miły dodatek to trzeba było do tego co było Rumian 25 doktorantów, którzy budują tę szkołę, że tak powiem gdzie familijna wszyscy następni są miłym dodatkiem do tego co było to jest to jest przyjemna i uważam tę część działalności za również istotną pracę architekta urbanisty właśnie do nauczania, zwłaszcza że zajmuje się również rozmaitymi zmianami w tym nauczaniu u nas na wydziale zmiana programów nazwijmy to umownie unowocześnianiu tego wszystkiego wstawanie z kolan w dacie zmieniamy temat rozmowy czy w Gnieźnie jak nikt z nas architektów nie musi wstawać z golami się wydaje, że zawsze robiliśmy to co z należało zrobić, jeżeli nawet niektórzy z nas od czasu do czasu nieśli tą ścieżką, którą iść powinni raczej, którą chcielibyśmy, żeby wszyscy wszyscy się poruszali się na bardzo dziękuję panie profesorze za wizytę w wystawa na wydziale architektury do piątku również pracuje pan na tym, żeby jeszcze można je było telegramy nostalgiczną i tajemnice szafy prof. Gzella w w ich oglądać szkoda, że nie wymyśliłam tego tytułach jeśli wcześniej z sobą zawsze się też zgłosić do nas w galeriach handlowych należy dobrze dobrze będę pamiętał bardzo dziękuję prof. Sławomir Gzell z wydziału architektury Politechniki warszawskiej był państwa, bo goście informację już za kilka minut o godzinie dwunastej po informacjach Mikołaj Lizut jego program dzisiejszych przygotował Paweł Zientara, a nad jakością czuwał Kamil wróble
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA