REKLAMA

"Każdemu życzę takiej przygody, wyruszyłam w podróż śladami Stryjeńskiej"

Kultura Osobista
Data emisji:
2018-11-20 19:00
Audycja:
Czas trwania:
11:06 min.
Udostępnij:

Aktorka Dorota Landowska opowiada Marcie Perchuć-Burzyńskiej co dała jej praca przy spektaklu "Stryjeńska. Let’s dance, Zofia!" Rozwiń »
"Mam taki punt odniesienia, że jak mi w czymś jest trudno, to myślę sobie, przecież Zofia nie miała takich problemów. Nie było sytuacji, w których nie dawała rady. Czuję, że to jest miłość z wzajemnością." Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Kultura osobista. 30 listopada w Centrum spotkania kultur w Lublinie premiera monodramu "Stryjeńska. Let’s dance, Zofia!". W tym spektaklu w Zofię Stryjeńską, wielką, wybitną, nieprzewidywalną, niezwykle uczuciową artystkę międzywojnia wciela się Dorota Landowska, która jest dzisiaj gościem Kultury osobistej, witam serdecznie, witam. Tytuł Let’s dance, Zofia niezwykle mnie zaintrygował. Roztańczona Stryjeńska, czy raczej artystka od roztańczonych rysunków? Rozwiń »
Myślę, że jedno i drugie. Dla mnie na pewno pierwszy obraz stanu roztańczone Kujawianki krakowianki wszystko takie w powietrzu ekspresyjne niezwykle 

Słynny obrazy polskie z 27. roku

Dokładnie wiele z tych obrazków było też umieszczanych w książkach wierzymy antyki klocki w dzieciństwie drewniane projektowanej przestrzeni zgoła nie ten dokładnie i z tym one mi się kojarzy natomiast, żeby było ciekawiej Anna Lewicka z reżyserką kocura Queen na stałe zam . w Berlinie i Anna 5 lat temu przy jechała do Lublina, żeby się nauczyć polskiego one z tego osobom, które nic o Stryjeńskiej Niewiedziała i zaczynanie takie od nowa od zera w zderzeniu z lnu z tym, że dla nas to jest jednak osoba, która jest niezwykle związana z polską z tradycją naszą scenę z naszą miłością do tego ludowe

Stryjeńska gdzieś nas kiełkują one gdzieś jest czasami tak mi się wydaje w podświadomości, ale dlatego w części, by spytać powiedzie się klockach ale kiedy pierwszy raz Zofia Stryjeńska komu spotkała się i odkryła się w sposób świadomy 

W dorosłym życiu absolutnie wiesz jestem w stanie zaryzykować to, że teraz, dlatego że pojawienie się książki Angeliki Kuźniak było takim jak Imelda Żak w takim momentem szczególnym, bo wtedy właśnie dotarła do mnie ta osoba potem były też wspomnienia Cyganki ta tarnobrzeski dom, jakby poszło już lawinowo to szczególny moment, bo wtedy po raz pierwszy z lińska do mnie zapukała projekt nie wypalił pomyślałam sobie, a trudno wcale możecie być tak nie lubię zawsze on niech to odejdzie ale gdy 2 lata później zadzwoniła do mnie Ania Duda, która jest dziennikarką telewizji Lublin, ale bardzo doceniono dokumentalistą również, że napisała sztukę o Stryjeńskiej czemu nie chciała jej przeczytać oczywiście, że chciałabym od razu się zawaliła do tego projektu no i tak się zacięło i polubiła się Zofia Stryjeńska od razu mnie trudno było strasznie pomyślałam sobie, że to będzie jakieś piekło zgodziłam się na ten na ten projekt, ale pomyślałam sobie sprawę jak znam życie to pewnie nic z tego nie wejdzie spektakl oczywiście oprócz Zofii Stryjeńskiej tworzą 3 kobiety oprócz ciebie również autorka dramatu wspomniana Anna Duda reżyserka Joanna Lewicka jak ten spektakl powstawał, bo z tego co udało mi się zaobserwować m. in . na swoim Instagramie czy blogu wynika, że w dużej mierze powstawał w drodze między Genewą Monachium Paryżem i Lublinem to jest taka historia, która sprawia, że ja mam dreszcze i każdemu życzę takiej przygody, bo jednak praca nad monodramem wcale nie rozpala wyobraźnię aktora nosił łączy właściwie jest takim myśleniem, a muszę nauczyć się kupy tekstu każde słowo należeć do mnie, więc nikt mnie w tym nie wyręcza, która miała już to doświadczenie związane z dziada pradziada dusz Gran monodram ponad 10 lat więcej myślę o Boże znowu będę musiała przez coś takiego przechodzić, ale ja Anna jest też wielbicielką performance ów, więc najpierw wyciągnęła mnie na na retrospektywę mariny Abramowicz do Bonn tam żeśmy pojechała w ogóle tak wyrażę żal, że razem znajdzie się rozpętało obrosło poszło lawinowo słuchaj powiedziała jest taki projekt jedziemy śladami Zofii Stryjeńskiej wszystkie najważniejsze miejsca, w których mieszkała tworzyła żyła szalała kochała cierpiała cierpiała biedę była niedoceniona gonili ją wierzyciele, gdzie sprzedawała nieistniejące obrazy na nas zaliczki wszystkie te miejsca należą do nas ja zamarłam pomyślał scenie no przecież to jest niemożliwe Annan, który aktor mógłby sobie wymarzyć lepszą przygodę, żeby poznać bliżej lepiej swojego bohatera bohaterkę, z którą ma się wcielić do, który ma się przybliżyć, którą ma spróbować zagrać na sytuację z kim rzeczywiście niecodzienna wybrać się w taką podróż śladami swojej postaci, a więc ta podróż przekłada się na to co zobaczą widzowie na scenie ani Duda miała kamerę i kręciła materiał i Damian drugą kamerę Miami GoPro nie jest cała historia, która jest, jakby też widziana moimi oczami mógłby powstać taki naprawdę czysty bardzo pełno krwisty dokumenty z tego, ale z ciężkim sercem jak Kania Duda mówił rano musiałam wybrać naprawdę pojedyncze opowieści z tej naszej drogi, żeby to wszystko mogło się zamieścić być historią uzupełniającą naszego przedstawienie nie mówię, że mój monodram tyko mówiłem w naszym przedstawieniu absolutnie czuję to, że jesteśmy powrócą tam Stryjeńska to krótszy wielkiej artystki bezkompromisowej, która była w stanie udawać mężczyznę, żeby studiować chociażby na Akademii sztuk pięknych w Monachium to także kobieta zawiedziona w miłości dzisiaj byśmy powiedzieli kochająca za bardzo słynne jest ten epizod zamykania przez męża Karola w szpitalu psychiatrycznym z powodu emocji, które właśnie u Zofii sięgały zenitu tak się zastanawiałam więcej w spektaklu Zofii kobiety czy Zofia artystki starałyśmy się, żeby jakoś wypośrodkować, by do takiego wniosku doszło 8 po wielu wielu rozmowach po tej wspólnej podróży, że jeżeli ktoś chce ją poznać tak po prostu może przeczytać książkę dziennik inni może wejść do internetu i przeczytać cel podstawowe informacje i to będzie w porządku w może pójść na wystawę do muzeum zobaczyć obrazy albo kupić sobie album i to będzie w porządku, ale zadał sobie takie pytanie co dla nas w tej postaci w dzisiejszym świecie dla dzisiejszej kobiety dla dzisiejszych kobiet co jest istotne z tego wyszło bardzo ciekawe wnioski, bo okazało się, że mamy bardzo dużo do powiedzenia, że ona nas bardzo inspiruje właśnie jako kobieta z tych wszystkich opowieści historii dla mnie najbardziej historią, która wzbudza mnie w środku jest właśnie ta, że 100 lat temu tak Kazacha przebrała się za chłopaka ukradła dokumenty swojemu bratu i pojechała do Monachium właśnie ta, bo tak pragnęła studiować malarstwo w tej uczelni, która była wtedy uczelnią męską nie było takiej możliwości nie było takiej opcji, żebym mógł się, żeby mogła się tam pojawić kobieta i że ona przez ten rok była w stanie ukryć swoją płeć jednak wiele, bo kobietom i wszystko co wokół swej kobiecości i wykręcili jej też dotyczyło Anwil, a ona ukrywała co było powiedz najtrudniejszego w tym wcieleniu się Zofia mistrzynie przesady coś sobie w ogóle Zofii Stryjeńskiej działasz na własny użytek jest teraz mam taki punkt odniesienia, że jak mi wciąż jest trudna albo coś się nie mieści w głowie całą listę SLD czy też Zofia w ogóle nie miała takich problemów, jeżeli ktoś nie był w stanie sprzedać obraz, który nie istniał, w którym być może nigdy nigdy nigdy w życiu nie powstał ona była w stanie dorobić nowa akcja się tego nie powstydził Lachman interwencji resortu w tym co do aktualnie w dobry dobry właśnie punkt odniesienia Rzenno nie ma takiej nie było takich rzeczy nie było takich sytuacji, których w, których zawsze nie dałaby sobie rady, a Nasdaq jest wszędzie dawała radę, chociaż rzeczywiście rozedrganie wewnętrzne to całe wariactwo no to było bardzo mocno w niej zarysowane bardzo kochały się miłością odwzajemnione mam nadzieję, że zakochała tak tak i czuję, że to jest miłość z wzajemnością teraz mam takie wrażenie, że to pewnie ona nas wybrała gdzieś tam z góry popatrzyła na nas pomyślą to są takie dziewczyny chodzą po tej ziemi zaczepienie zahaczy i teraz jest tak włóczy po tym, świecie cały czas nabyłeś Rzymian tak w Rzymie była premiera tutaj gorące podziękowania dla Instytutu polskiego w Rzymie cudowni ludzie naprawdę o wielkich sercach w tym zresztą wszędzie tam, gdzie byłyśmy Paryż Genewa Monachium tam również Instytut Polski ambasada Polska w Genewie Stowarzyszenie niemiecko -polskie wszyscy ci ludzie wiedzieli kim właz kryje żnińska bardzo długo z nami rozmawiali RN na jej temat to była taka postać, która od razu na nas samo wejście wzbudzała ogromne emocje ona, bo takim kluczem, który otwierał wszystkie drzwi i Stryjeńska lekcji Denso Zofia w centrum spotkania kultur w Lublinie premiera 30 listopada, a 1 grudnia jeszcze 2 spektakle dla, a potem czy inne polskie miasta doczekają się Stryjeńskiej teraz szukamy przestrzeni tutaj w Warszawie i tutaj też uruchamiamy naszą wyobraźnię, gdzie można było Zofię umieścić, ale coś się tak wydaje żona coś wymyśli w ogóle nie ma takich lęków wiesz to jest film niezwykła ulga i szlachetnym komitet takie samo poczucie, że pewne, że ktoś tam, gdzie lista mierz nie miesza w Śródmieściu, a jeszcze bardzo chciałabym podziękować wszystkim, którzy wzięli w tym aucie, czyli centrum spotkania kultur w Lublinie Stowarzyszenie artystów bliski wschód Łukasz Wójtowicz i teatr muzyczny w Lublinie i orkiestra cudowna, która przy wspaniałym dyrygenci jego kompozycje Christoph Koch Burger, który napisał muzykę do schroniska precedens Zofia wszyscy ci ludzie są w moim sercu dziękuję im za zaangażowanie i wspólną drogę na wszystkich łączy z Chin dziękuję bardzo go się kultury osobistej była Dorota Landowska i dziękuję
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" teraz 45% taniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA